x

 

ARTYKUŁY - VARIA


OCENA mocne: 9, słabe: 0
zobacz komentarze

SZARLERUA (wstęp) - poznajcie szalone zasady belgijskiej ligi!

18-04-2020, 13:52, Unikalnych wejść: 5234 , autor: Mahdi
ARTYKUŁY
VARIA

Szczerze mówiąc od zawsze byłem sceptycznie nastawiony do „grzebania“ przy tradycyjnym systemie rozgrywek ligowych. Zasady wymyślone w Anglii są bowiem genialne w swojej prostocie: kluby grają każdy z każdym dwa razy, u siebie i na wyjeździe. Kolejność w tabeli ustala się w oparciu o zdobyte punkty. Kropka! Jest to tzw. system kołowy, który wszyscy znamy.

Wraz z upływem lat w futbolu pojawiło się jednak mnóstwo wszelkiej maści „naprawiaczy“, „reformatorów“, „uzdrowicieli“ i innych cudaków. Wydawało się, że szczytem ich wesołej działalności były zasady obowiązujące podczas fazy grupowej MŚ’54, ale okazało się, że nie. Zabrakłoby miejsca, aby opisać dziwadła, które wyrodziły się z przejrzystych, zrozumiałych dla każdego zasad. Wystarczy prześledzić zmiany w naszej, rodzimej „ekstraklasie“ począwszy od sezonu 2001/02...


Obecnie wszystkie europejskie ligi bije na głowę jedna - Jupiler Pro League, czyli najwyższa klasa rozgrywkowa w Belgii. Zasady w niej obowiązujące są tak alogiczne, tak pozbawione sensu i tak wypaczające tradycyjne pojmowanie ligi, że... Doszedłem do zaskakującego wniosku - są to najciekawsze rozgrywki Europy!!!

W Belgii - przez te chore zasady - nie grałem nigdy. Pora więc to zmienić! Obejmę klub o bogatej historii, ale bez żadnych trofeów na koncie. Panie i Panowie - zostanę menedżerem Royal Charleroi Football Club! Na jak długo? Nie wiem! Żadnych deklaracji! Może na sezon, a może na dwadzieścia...

Dziś jednak (zamiast tradycyjnego wstępu) opiszę wam zasady obowiązujące w szalonej lidze belgijskiej.

 


WAŻNE! Screeny, które znajdziecie w tekście NIE POCHODZĄ z kariery, którą rozpocznę w klubie Charleroi. Jest to tylko SYMULACJA sezonu zrobiona po to, by wam - na jej przykładzie - pokazać zasady.



Do dzieła zatem!


Założę się, że 9 na 10 graczy nie potrafiłoby „z głowy“ powiedzieć jak w Belgii wyłania się mistrza, uczestników europejskich pucharów i spadkowiczów. Na początek bardzo mocny strzał: czy wiecie, że zespół, który spada z ligi nadal ma szanse, by uczestniczyć w europejskich pucharach?! Nie, nie poprzez udział w Pucharze Belgii! Normalnie, poprzez rozgrywki ligowe! Pewnie pomyślicie: żartujesz, to niemożliwe! A jednak!

Witajcie w przedziwnym świecie Jupiler Pro League!

 

Oto zasady.

1. Na początku jest całkiem normalnie. 16 drużyn rywalizuje systemem kołowym (mecz i rewanż), ustala się tabelę. Ważna sprawa: w przypadku równej ilości punktów o kolejności decydują: wygrane spotkania (!), różnica bramek, zdobyte bramki. Okazuje się, że może okazać się to ważne. Oto w zaprezentowanej poniżej tabeli zespoły Mouscron i Antwerp zgromadziły po 47 pkt. Antwerpia ma zdecydowanie lepszą różnicę bramek (+11). Ale w tabeli wyżej jest Mouscron - zgodnie z zasadą, że w przypadku równej ilości punktów o kolejności decydują wygrane spotkania!


2. Po sezonie zasadniczym wiemy na pewno jedną rzecz: spada z ligi Sint-Truidense. Sześć najlepszych drużyn tworzy grupę mistrzowską, zachowując 50% zdobytych punktów z fazy zasadniczej. Gdy zespół w fazie zasadniczej zdobył nieparzystą liczbę punktów (np. Club Brugge: 67) to zaokrągla się je w górę. Czyli w grupie mistrzowskiej mają 34 punkty, a nie 33 i pół smiley  Zresztą w symulacji rundy zasadniczej wszystkie kluby uzyskały nieparzystą liczbę punktów.

Przy okazji - widzimy jakiego pecha miał zespół Antwerp, że się nie „załapał“ do grupy mistrzowskiej...


3. Teraz zaczyna się najlepsze!!! Zespoły, które nie zakwalifikowały się do grupy mistrzowskiej (miejsca 7-16) plus sześć klubów... drugoligowych (Lommel United, Excelsior Virton, Leuven, Westerlo, Beerschot i Lokeren) rozegrają „wielki, pierdolony turniej“!!!


Stawką turnieju jest... szansa na udział w pucharach! Tak właśnie - tylko szansa, a dlaczego, o tym będzie za chwilę. Teraz widzicie, że taką szansę ma nadal klub Sint-Truidense, który jest już przecież zdegradowany z ligi!

Ale od „szansy“, do realnej możliwości udziału w europejskich pucharach jest daleka droga! Oto jak ciężki jest „wielki, pierdolony turniej“. Drużyny grają  w grupach „każda z każdą“ u siebie i na wyjeździe.


Zwycięzcy poszczególnych grup awansują do półfinałów, gdzie również grają po dwa mecze, każda z każdą. w końcu finał, też dwa mecze.


Po rozegraniu 10 meczów, drużyna Cercle Brugge wygrywa „wielki pierdolony turniej“.

Myślicie, że nagrodą dla Cercle jest wyśniony awans do Ligi Europy? O nie! Czeka ich ostatni, decydujący mecz (bez rewanżu)! Z kim?

Aby zagrać w pucharach, zwycięzca „wielkiego, pierdolonego turnieju“ musi udowodnić jeszcze swą wyższość nad drużyną, która w grupie mistrzowskiej zajęła 5. miejsce. Drużyną tą było Charleroi.

I niestety, okazało się, że cały „wielki, pierdolony turniej“ i zwycięstwo w nim nie przydało się Cercle Brugge na nic! Przegrali bowiem mecz z Charleroi 2:3...


4. Grupa mistrzowska to już raczej prosta sprawa: zespoły, które się do niej zakwalifikowały grają każdy z każdym i oto końcowa tabela:

Przypomnę tylko, że Charleroi awansowało do Ligi Europy dzięki wygranej ze zwycięzcą „wielkiego, pierdolonego turnieju“.

 


No i na koniec jeszcze raz przypomnienie - to jest SYMULACJA, a nie moja kariera ekipą Charleroi! Ja sezon już rozegrałem, pierwszy odcinek SZARLERUA ukaże się na początku maja.



Mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi „pokręcone“ belgijskie zasady są już dla was jasne!


Autor: Mahdi
Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, FM 2019, FM 2020, FM2021 i FM2022, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Typer Sezonu 2020/21 - 2. miejsce, Typer Sezonu 2021/22 - 3. miejsce

KOMENTARZE

Mahdi
Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, FM 2019, FM 2020, FM2021 i FM2022, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Typer Sezonu 2020/21 - 2. miejsce, Typer Sezonu 2021/22 - 3. miejsce


Komentarzy: 10720

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Główny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

03-05-2020, 20:10

jmk, dnia 03-05-2020, 20:04, napisał:
Brzmi jak Ameryka Południowa :D Ciekawie ciekawe. W Holandii też są jakieś dziwne zasady play-off do gry w europejskich pucharach.


Bez przesady. W Argentynie bodajże ustalało się tabelę na podstawie średniej punktów z jednej i drugiej części sezonu :-) Marian jest specjalistą, to wie jak tam jest. W Belgii fajne jest to, że po awansie do grupy mistrzowskiej dzieli się zdobyte punkty (tak jak jeszcze niedawno w Polsce) i cała zabaw zaczyna się praktycznie od początku.
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-24 by Łukasz Czyżycki