Pod tym wpisem można prowadzić dyskusję nie związaną z treścią innych blogów-artykułów.
Proszę przestrzegać Regulaminu Serwisu Mój Football Manager.
Proszę szczególnie zwrócić uwagę na paragraf 6, punkt 2 i podpunkt "b" rzeczonego regulaminu. "Materiały" to również "komentarze" o czym z kolei informuje paragraf 2, punkt 7.
Autor: Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 2128
Grupa: Moderator
Ranga: Koneser Football Managera
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2021-10-24
Poziom ostrzeżeń: 0
13-06-2024, 13:01
Wychowali Włodarczyka - odszedł za darmo
Mosór - tak samo
A teraz czytam, że odchodzi Rejczyk, do Śląska... bo ku..wa w Legii nie widzi szans na rozwój, Mioduski i Zieliński wolą wagony szrotu z Bałkanów czy skąd tam je biorą ostatnio.
Normalnie śmiech na sali.
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 11354
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
13-06-2024, 13:04
Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 1846
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Das Gott
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2016-01-21
Poziom ostrzeżeń: -2
13-06-2024, 14:44
Nie kibicuje Legii, ale oglądam w miarę regularnie Ekstraklasę. I jeśli zawodnik U - 17 ma grać, tylko dlatego, że jest U-17 to szkoda miejsca w składzie. Widziałem dwa mecze w których grał - w i żadnym nie zapisał się jakoś szczególnie w pamięć. Ot, po prostu zawodnik podający do najbliższego, bezpiecznie. To już dwa lata starszy Wojtek Urbański bardziej zapadł w pamięc, bo coś próbował stworzyć, wykreować.
To oczywiście nie skreśla młodego gracza, bo może takie były założenia taktyczne, bo może właśnie miał grać na przetrzymanie piłki.
A dlaczego go puszczają? Bo nie mają wyboru - Rejczykowi w czerwcu kończy się kontrakt, którego nie chce przedłużyć. Może chcą dać mu dużą podwyżkę, ale nie mogą zagwarantować pewnego placu w Legii. A coś takiego może mu zaoferować Magiera? Dlaczego nie przedłużyli umowy wcześniej? Bo do tanga trzeba dwojga, a Rejczyk widząc jak są traktowani wychowankowie, nie chciał się na to godzić - cóż Legia będzie musiała popracować, nad odklejeniem łatki (która słusznie do nich przylgnęła), że wychowankowi niezwykle ciężko jest zaistnieć w pierwszym zespole.
Komentarzy: 1258
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2016-12-27
Poziom ostrzeżeń: 1
13-06-2024, 16:50
BAD NAME:
W dniu X wracałem z kolegą Y z zapiekanek, które sprzedawali na sąsiedniej dzielnicy. Przechodzimy koło całodobowego sklepu Z, znajdującego się już na naszej dzielnicy i akcja nabiera tempa, jest około 11-stej. Z drugiej strony ulicy w ekstremalnym tempie schodzi do nas mężczyzna, niski, ale wyrywny jakiś, groźny i wymachuje odznaką, nie wiem nawet czy się przedstawił, ale.. kazał mi szybko spierdalać (to cytat), a mojego kumpla zakuł w kajdanki i poszli w stronę samochodu, nieoznakowanego, bo to był tajniak. Ta akcja nie trwała nawet 5 minut... To nie jest historia kryminalna, po prostu 2 dni wcześniej przy automatach do gry, które należały do sklepu Z (oddzielne wejście, bez recepcji, ale całe okamerowane) pewien znany nam typ okradł gościa, który grał na maszynach, a kumpel Y był wtedy na miejscu i na kamerach, i... policja sądziła, że współpracowali, chociaż to tamtemu coś strzeliło do łba, jakiś akt desperacji, co uchwyciły oczywiście kamery, o których wiedział każdy, a typ był notowany. Policja go znała, tylko nie mogła namierzyć i jak śliwka w kompot wpadł kolega Y, którego prawdopodobnie już nie zobaczę w swoim życiu, bo... stał się ofiarą głupich czasów. Wyszedł z przesłuchania i dołka na drugi dzień, i chyba już się domyślacie... prawdopodobnie (na 95%) nie wydał typa, bo tamten jeszcze był chwilę nieuchwytny, ale ludzie z dzielnicy wrobili go w... "frajerstwo". Na czym to polegało? Miał płacić codziennie jakąś kasę jakimś typom, bo inaczej zniszczą mu opinię i "nie będzie miał tu życia". Siła i groźby ludzi z półświatka zadziałały, bo Y uciekł ostatecznie z miasta - do dzisiaj prawdopodobnie błąka się po świecie, ale tutaj niestety nie ma powrotu, bo padło, że FRAJER. To była przestroga dla wszystkich, i chociaż nikt losu nie kusił, to już w innej sprawie, w niedalekiej przyszłości - los wystawił na próbę mnie...
WAR TACTICS:
Posiadanie 0,5g magicznej zielonej substancji to wtedy była taka graniczna wartość, czyli jak już mnie złapali to w sumie i tak mogli mnie udupić, ale tylko jakbym "przegiął" i jeżeli byliby wredni to 3-miesięczne sankcje do wyjaśnienia "były w grze", a ja oczywiście... nie mogłem na to pozwolić, ale - nie mogłem też popełnić błędu Y, tzn. musiałem obrać jakąś konkretną drogę. Myślę sobie: 1) miałem niedużo, w domu akurat fartem też nic, jak wpadną na kipisz, 2) 17-latek już może być sądzony jak dorosły, ehh... I dzieją się cuda normalnie... Kilku gliniarzy zaczyna śmiać się, że "małolaty luzują się na tym", no to zaczynam wciskać bajkę, że chciałem się wyluzować, bo matura blisko (?). Pomyślałem sobie, że uwzględnią to i nie będzie żadnych sankcji, bo maturę miałem.. za 2 miesiące. Już wtedy miałem poczucie, że skończy się dołkiem, nie brałem już w ogóle pod uwagę opcji, że będę 3 miechy siedział z dewiantami i patolami. W końcu przyszło trzech agresorów z antynarkotykowej i zaczęły się szachy, co robić jak zapytają o dilera. Jakiś olej w głowie miałem, bo pomyślałem - idę metodą sprzeczności, będę kłamał, wymyślę historię, że ktoś obcy mnie zaczepił pod marketem, zaoferował i kupiłem. Tak, dokładnie. Byłem CZYSTY, całujcie mnie w dupę, nikogo "nie sprzedałem" i wyszedłem na drugi dzień, ale to tutaj wyszła dopiero cała obłuda społeczeństwa. Nie lękajcie się! Nie było tak jak z gościem Y, chociaż szczury węszyły, prowokowały, szukały dziury w całym i właśnie to mnie "zraziło" do otoczenia. Ostatecznie pomyślałem tak: KŁAMSTWO jako droga do celu też nie jest honorowe, też nie jest fair, dlatego... Nie lękajcie się! Odciąłem się prawie od wszystkich oprócz rodziny, ale nadal mam jakieś "szczątkowe" PLACES TO GO.
Wieczorem finał opowieści ;) prawda czy fikcja?
Komentarzy: 1258
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2016-12-27
Poziom ostrzeżeń: 1
13-06-2024, 18:22
Gość z rocznika 91 do 14-ego roku życia widział wielu znakomitych zawodników, aż dziw bierze, że żaden nie zrobił kariery w futbolu, mało kto w ogóle "coś kopał w klubie". Kiedy miał 14 lat pojawił się jakiś sukces, nie jego osobisty, ale kolegi, który "dogadywał mecze", spinał wszystko, łączył, a o turnieju na Borkach też oczywiście on dał cynk, bo usłyszał coś w radiu. To jednak był już turniej z podwórka na stadiony. Kumpel (król kapek) nie awansował z "poskładaną" drużyną do radomskiego Final 4 (chyba taka była formuła, pamięć szwankuje), ale wpadł w oko zespołowi, który tam się dostał i... podkupili/podprowadzili go do final 4, żeby z nimi zagrał. Na efektownym stadionie Broni już jak na tamte czasy byłem na widowni z braćmi, podnieceni na występ (finały miasta czy regionu, już nie pamiętam, ale było zajebiście, atmosfera festynu) i dokładnie tak ;) Bohaterem finału na wymiarowym boisku i zdobywcą jedynego gola ze stojącej piłki, genialny strzał w okienko, było 25 czy 30 metrów do bramki... nasz łącznik z futbolem! 5 minut chwały, zazdrościł mu każdy, dziewczyny jakby mogły to ja nie wiem co by z nim ten tego ;)... Życie to jednak nie jest bajka, bo były jakieś spekulacje, coś tam gazety napisały, ale... ostatecznie pojechał za miedzę, zarabiać kasę.
Gość z rocznika 91 był zły, że kolegom pozmieniały się priorytety i nie chcą grać i poszedł na wojnę ze światem, a zwyczajnie, prozaicznie - pierwszy wyjechał, drugi się wyprowadził i trzeci, zabrakło łączników pasji...
Puentując: Euro 2024 to już absolutnie ostatnia szansa dla Lewego, Szczęsnego i Grosika na sukces z kadrą, a to "moje roczniki". Traktuję ich już jako oddział THE MILITIA, nie dam złego słowa powiedzieć na żadnego z nich i może uda im się zwieńczyć to, co nie udało się w sumie żadnemu z moich kumpli boiskowych - czyli piękne czasy jakimś sukcesem globalnym ;) Dalej łącznicy!
Życzę Wam miłych chwil spędzonych przed TV i na stadionach (ja jadę na 2 mecze) podczas oglądania Euro 2024 ;) peace
Komentarzy: 593
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Dołączył: 2015-12-23
Poziom ostrzeżeń: 0
13-06-2024, 21:33
Jak to był powiedział jeden z niegdysiejszych trenerów warszawskiego klubu - "Legia to nie przedszkole". Jeśli mają do dyspozycji zawodnika 35/55 (skala baseballowa: I liczba - obecne umiejętności, II liczba - potencjał; skala od 20 do 80, w odstępach po 5, gdzie 50 jest oceną przeciętną), to wolą postawić na przysłowiowego starego Słowaka w stylu 45/45, bo na tę chwilę jest on lepszy niż młodzian z potencjałem, a w takim - było nie było - walczącym o najwyższe cele klubie liczy się to, co będzie w nadchodzącym sezonie, nie zaś to, co za 2 lub 3 lata. Tzn. to też się oczywiście liczy, ale priorytetem jest jednak "tu i teraz". Jeśli dodamy do tego fakt, że 80-90% zawodników mieści się umiejętnościami w zakresie 45-55 (czyli są po prostu okołoprzeciętni), to de facto nie ma większego znaczenia, czy zagra teraz stary Słowak 45/45, czy za kilka lat już nie tak młody Polak 55/55. Natomiast różnica między starym Slowakiem 45, a 17-letnim Polakiem 35 jest już trochę bardziej wyczuwalna, oczywiście na niekorzyść ewentualnej boiskowej jakości.
2 w/w nazwiska to akurat idealne tego potwierdzenie. Szymon Włodarczyk coś tam gra w Austrii, ale równie dobrze na jego miejscu mógł by być jakiś Šimon Vladár i większej różnicy by nie było. Jak za jakiś czas chłop pojedzie do "prawdziwej" Bundesligi i będzie tam walił po 20 bramek na sezon, to wtedy będzie się można zastanowić, czy na Łazienkowskiej na pewno wiedzą, co robią? Chociaż w sumie i wtedy nawet nie, bo ile lat to już wówczas minie od Włodarczyka z Legii odejścia? A Mosór to chyba nie ma o czym mówić, bo ten gra w Gliwicach. Legia przynajmniej musi stwarzać pozory, że ma nieco większe ambicje od Piasta.
"Lewego" też kiedyś odpalili, "bo mieli Arruabarrenę", ale przecież "Lewy" wówczas nie poszedł od razu d BVB i nie ładował Realowi 4 bramek w 1/2 LM, tylko wylądował w III lidze, a zanim dojechał choćby do Lecha, to też ze 2 lata minęły.
Można by rzec, że rozwiązania dobrego tutaj nie ma - poza szkoleniem zawodników, którzy w wieku 18 lat będą lepsi od pierwszego z brzegu starego Słowaka. Na razie nam to za bardzo nie wychodzi.
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 2128
Grupa: Moderator
Ranga: Koneser Football Managera
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2021-10-24
Poziom ostrzeżeń: 0
13-06-2024, 22:17
tts0 powiedz to w Dinamie Zagrzeb, Salzburgu i elicie portugalskiej, czy holenderskiej.
Próbujesz teraz przyrównać Legię do Bayernu czy Manchesteru City, którzy kupują graczy gotowych, a ja ci mówię, że lepsze kluby, które są dominatorami w swoich ligach potrafią stawiać na młodych, wypro,ować ich i sprzedać, by mieć na następnych. Tutaj mamy mentalność wielkiego klubu połączoną z bylejakością.
Tak więc odrzucam twoje argumenty, a dlaczego? Władze Legii cały czas mówią, że chcą być najlepszym klubem w Polsce i dobijać się do Europy a postępują ze swoim składem jak zespoły dołu Ekstraklasy - łatać dziury, które sami zrobili. Można by powiedzieć, że szkoła jaśnie prezesa z niby prawicy co rozwiązuje problemy, które sam stworzył.. i się tym chwali. Legia robi tak samo, kupuje kolejnych miernych piłkarzy, którzy mają zastąpić jeszcze mierniejszy co jeszcze rok temu wydawali się dobrzy. Zamknięte koło.
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 2128
Grupa: Moderator
Ranga: Koneser Football Managera
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2021-10-24
Poziom ostrzeżeń: 0
13-06-2024, 22:21
o to to! taka puenta mi się podoba!
Na pohybel malkontentom!
Komentarzy: 593
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Dołączył: 2015-12-23
Poziom ostrzeżeń: 0
13-06-2024, 22:48
Wszystko się zgadza, tylko zestawianie Legii z tego typu klubami jest raczej nie na miejscu, bo tamte kluby szkolą raczej graczy nieco lepszych niż starzy Słowacy, a jak swoich wyszkolić nie umieją, to sobie wagonami z różnych krańców świata sprowadzają (Portugalce głównie Ameryka Południowa, RB - Afryka, a w Holandii wszystkiego po trochu, choć najwięcej ostatnio tam Skandynawii i Afryki Północnej).
Oczywiście, że Legia to klub prowincjonalny, jak każdy w Polsce. Gdyby tak nie było, to owa Legia wygrywałaby ligę 9 razy na 10 z 20 punktami przewagi i 8 razy na 10 grała w poważniejszych fazach europejskich pucharów. Logicznym więc byłoby na młodych postawić, chociażby tylko po to, żeby potem jakiemuś frajerowi felerny produkt wcisnąć, ale jak młodych nie masz, to na nich postawienie skończy się w środku tabeli. Ot, chociażby jest takie Zagłębie Lubin - się może człowiek naczytać, jaka tam akademia, jakie warunki, jakie boiska; że na młodych stawiają wręcz obligatoryjnie i gdzie jest to Zagłebie? Myślisz, że w Legii to mają lepszych wychowanków? Albo taki Lech - ostatnio jak na skład zerknąłem, to żadnych młodych talentów z Polski nie widziałem. Swoje sprzedali (a te produkty exportowe sobie radzą średnio) i źródełko wyschło.
Żeby "począć" dobrego piłkarza, to - jak w biologii - potrzebne są dwie rzeczy: materiał ludzki o odpowiednich predyspozycjach oraz trener, który ten potencjał rozwinie. Jak czegoś ci "do tanga" brakuje, to musisz sobie sprowadzić z zagranicy, ewentualnie w tym drugim przypadku wyedukować swoich przyszłych trenerów. A powiem tylko taką ciekawostkę, że w Polsce trudniej zostać trenerem niż w Niemczech, trudniej w sensie formalnym, bo oczywiście to w DE trzeba się bardziej napracować, żeby licenjcę zdać.
Komentarzy: 1258
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2016-12-27
Poziom ostrzeżeń: 1
13-06-2024, 23:31
P.S. Zatrzymywali mnie razem z kolegami, którzy wyszli jeszcze tego samego dnia, wielu szczegółów nie mogę zdradzić, ale wybaczyłem im wszystkim "zwątpienie", które się pojawiło, chociaż drogi się rozeszły, to zawsze się witamy. Możliwość posiadania 0,5g to tylko prawo (chyba przeszłe) na papierze, bo jak znajdziesz się w jaskini lwa to ... przecież kto by za mną stanął jakby mnie dali jednak na te sankcje? No kto by mnie uratował, skoro policja jest najwyżej w hierarchii? Minister jakiś? Adwokat.. ale obaj po tygodniu dopiero? Ludzie... Kiedy obudziłem się na drugi dzień, dali mnie do jakiegoś śledczego, który pokazał mi puste, zużyte samarki, które zebrali z mojego domu, powiedziałem "Aha" i... zwolnili mnie, zero pytań. Wyrok: 30h prac społecznych w schronisku dla psów ;) Śmierdząca sprawa. Morał tej historii jest taki, że czarna krowa daje białe mleko, bo dzisiaj tutaj nie ma już "podobnych historii" typu sprzedał/nie sprzedał, ale kumpel Y śnił mi się kiedyś jak spotkałem go w pociągu pasażerskim, był wystraszony i w upi**dolonych ciuchach. Albo się nadal błąka, albo znalazł gdzieś swoją przystań. Nikt nic nie wie. Kropka. Jutro poczytam komentarze i chętnie się odniosę do nich ;)