Wybrany klub / reprezentacja: Reprezentacja San Marino
Opisywany sezon: 2018
Poziom rozgrywkowy: -
Wersja gry: Football Manager 2017
Poprzednie odcinki:
Uwaga! Jeżeli jeszcze nie czytałeś poprzednich odcinków, odsyłam Cię do nich. Tuż pod odpowiedziami na komentarze znajduje się podsumowanie meczów, które popsułoby Ci ewentualną frajdę z czytania.
Odpowiedzi na komentarze z poprzedniego odcinka:
Mnie takie przegrywanie z wyczekiwaniem choćby na gola czy punkt nie sprawiłoby radości, ale co kto lubi.
Otóż to. Nigdy nie ciągnęło mnie w FMie do grania dobrymi drużynami. Zawsze preferowałem cieniasów chcąc przejść drogę "from zero to hero". Tutaj cieszy każda bramka, każde zagranie.
opisywanie minimum 1 sezonu (...)dla mnie to jest minimum żeby być na bieżąco i się nie pogubić. Brakuje mi sytuacji w grupie, tabeli.
Z moim stylem pisania i chęcią wprowadzenia opisów atrakcji turystycznych, opisywania pełnego sezonu jest dość czasochłonne. Tabela została dodana. Wcześniej nie dodawałem, bo nietrudno się domyśleć jakie miejsce zajmowałem ![]()
Gdybyś potrzebował facepack z graczami San Marino, to osiem miesięcy temu robiłem go dla użytkownika o nicku Flexior
Panie Ojcze Założycielu, wgranie tego facepacku było pierwszą rzeczą jaką zrobiłem po postanowieniu rozpoczęcia gry San Marino!
Większość meczy pewnie przegrasz i tylko wiara w to, że San Marino wyda na świat ciekawych newgenów, może otrzymać Cię przy dalszym brnięciu w te rozgrywkę.
Zgadza się, liczę na newgenów. Ale chcę też próbować sprawiać niespodzianki, jak tę z Norwegią. Nic sobie nie narzucam, będę prowadził tę karierę dopóki będzie mi to sprawiało radość.
Szybkie podsumowanie poprzednich odcinków:

Po powrocie do San Marino przejrzałem skrzynkę mailową. Pośród wiadomości o powiększaniu przyrodzenia a promocjami hoteli w pobliskim Rimini widniała dziwna wiadomość po rosyjsku. Coś tam cyrylice ogarniałem więc zdołałem przetłumaczyć wiadomość. Wyszło mi coś takiego:

Zdecydowałem się odrzucić ofertę. Uznałem, że tak daleki wyjazd nie jest nam potrzebny i lepiej zorganizować mecz u siebie z jakimś słabszym rywalem. Wybór iście egzotyczny:

Czas płynął szybko, ale nie działo się zbyt wiele. Otrzymywałem na bieżąco infomacje na temat urazów moich podopiecznych - nie obyło się bez poważniejszych kontuzji. W między czasie, nie wiedzieć czemu, znów wróciliśmy na 196. miejsce w światowym rankingu. Dłuższą przerwę w rozgrywkach postanowiłem poświęcić na dokładniejsze przyjrzenie się zawodnikom, którzy regularnie grają w lidze sanmaryńskiej. Po wnikliwej analizie postanowiłem dać szansę paru nowym zawodnikom.
![]()
![]()
Kadra na mecz wyjazdowy z Czechami i mecz sparingowy z Mongolią:
W nawiasie kolejno liczba rozegranych meczów klubowych, liczba bramek strzelonych (lub wpuszczonych w przypadku bramkarzy), średnia ocena.
Bramkarze:
Elia Benedettini (0/0/-) - Novara
Simone Benedettini (34/43/6.85) - Pianese (Serie D)
Aldo Junior Simoncini (35/44/6.54) - Libertas (San Marino)
Obrońcy:
Manuel Battistini (28/1/6.87) - Juvenes Dogana
Juri Biordi (35/2/6.69) - Fiorentino
Giovanni Bonini (38/3/6.68) - Tre Penne
Cristian Brolli (37/2/6.56) - Folgore
Alex Dalla Valle (35/0/6.67) - Faetano
Andrea Grandoni (39/2/6.42) - Ravenna
Mirko Palazzi (39/2/7.29) - Tre Penne
Carlo Valentini (35/2/7.34) - Murata
Gianluca Proli (36/1/7.01) - Borgo Panigale
Davide Simoncini (35/2/6.57) - Libertas
Pomocnicy:
Filippo Berardi (1/0/5.7) - w styczniu Torino sprzedało go za 18 tys. euro do Trapani (Serie B)
Maicol Berretti (21/1/6.47) - Libertas
Pietro Calzolari (34/3/6.52) - Tre Penne
Nicola Chiaruzzi (37/6/6.39) - Tre Penne
Matteo Vitaioli (40/22/7.01) - Borgo Panigale
Tomasso Zafferani (33/1/6.54) - La Fiorita
Danilo Rinaldi (37/7/6.58) - La Fiorita
Napastnicy:
Alessandro Bianchi (15/10/6.9) - Domagnano
Jose Adolfo Hirsch (37/7/6.58) - Folgore
Andy Selva (33/5/6.61) - La Fiorita
Do Czech poleciałem sam, Magdę w San Marino zatrzymały obowiązki zawodowe więc tym razem zwiedzania nie było. Nawet nie żałowałem, bo w Pradze byłem już tyle razy, że Hradczany i Most Karola nie robiły już na mnie takiego wrażenia co wcześniej. Nie potrafiłem sobie jednak odmówić skosztowania smažený sýr, do tego słynne hranolky a tatarskou omáčkou i do popicia kufel zimnego Koziołka. Ambrozja.. Po miłym popołudniu w Pradze, autokar zawiózł nas do Teplic, gdzie miał się odbyć mecz.
Mecz z Czechami przypomniał mi masakrę w Dusseldorfie. Mimo, że Czechom wybitnie te eliminacje nie leżały to liczyłem się ze sromotną klęską. Ustawiłem zespół defensywnie, na murawę wybiegły następujące jedenastki:

Tradycyjnie od początku odpieraliśmy ataki Czechów i, o dziwo, dość nieźle nam to szło! Niestety pierwszą bramkę straciliśmy w 28 minucie kiedy to dośrodkowanie z prawego skrzydła wykończył Krajci, a dwie minuty później jego wrzutkę wykończył Schick. Od początku mojej kariery najwięcej bramek traciłem z prawego skrzydła i tym razem nie było inaczej. Kiedy w 37 minucie z boiska wyleciał Berretti, czułem, że lada moment rozwiąże się worek z golami, jednak do przerwy wynik nie uległ zmianie. Czesi zdołali nam wcisnąć jeszcze dwie bramki, przewaga była widoczna gołym okiem, ale nikt nie liczył, że będzie inaczej. Mimo wszystko, wynik 0:4 wstydu nie przyniósł.

Mecz z Czechami zakończył pierwszą fazę meczów grupowych - sytuacja w tabeli przed rewanżami prezentowała się następująco:

Po powrocie do domu czekał nas mecz sparingowy z Mongolią. Nie ukrywam, że był to przeciwnik anonimowy, o którym nie wiedzieliśmy absolutnie nic. Nawet telefon do Bilguuna Ariunbaatara nic nie dał.
Co? To my mamy reprezentację w piłce nożnej? - spytał sympatyczny showman.
Mimo braku wiedzy o rywalu cel był jeden - zwycięstwo. Po to właśnie zakontraktowany został ten mecz, aby pokazać chłopakom, że mogą strzelać bramki i wygrywać. To nic, że rywal iście egzotyczny. To wciąż jedenastu chłopa, którzy kopią piłkę. Po zwycięstwo wystawiłem następujący skład:

Tak jest, dałem szansę 40-letniemu Andy'emu Selvie. Co prawda chciałem, by ta kadra była oparta na młodych, ale skoro młodzi zawodzą to może stary wyjadacz pokaże im, jak zdobywa się gole. Zresztą i tak zamierzałem dać mu tylko 45 minut więc nie ma problemu.
Mecz zaczął się dla nas wybornie. W 5 minucie meczu bramkarza gości przetestował Selva. Niestety Azjata wyciągnął się jak struna i koniuszkami palców wybronił strzał. 6 minut później, dośrodkowanie Calzolariego piękną główką w kierunku dalszego słupka wykończył nie kto inny jak... Andy Selva! Co więcej, to był dopiero początek Selva Show. W 35 minucie kolejny raz duet Calzolari-Selva dał popis umiejętności i 40letni snajper, w swoim 75. meczu w barwach biało-błękitnych zdobył swoją 10. bramkę. Wynik ustalił Vitaioli wykorzystując w 74. minucie rzut karny. Wynik 3:0 już się nie zmienił i gdy sędzia Nicola Rizzoli (swoją drogą brawa dla moich przełożonych, że na taki mecz załatwili takiej klasy sędziego) dmuchnął w swój gwizdek po raz ostatniego tego wieczora, zawodnicy nie ukrywali radości. Każdy z nich wiedział, że może to i tylko Mongolia, jednak smak zwycięstwa, którego tak dawno nie czuli był wspaniały.

Jako, że niektórzy z Was, drodzy Czytelnicy wspominają nazwisko Selva z uśmiechem, przedstawiam bramkę zdobytą przez 40-letniego Andy'ego.
Zwycięstwo nad Mongolią przełożyło się na nieznaczny awans w światowym rankingu.

![]()
![]()
Na Norwegów i Gibra..dsaodbofn... reprezentację Gibraltaru dokonałem tylko koniecznych zmian - zawieszonych za kartki Bonieniego i Berrettiego zastąpili Mazza i Coppini.
Na kilka dni przed meczem w Oslo, Andy Selva postanowił poinformować mnie oraz swoich kolegów, że będzie to ostatnie spotkanie w barwach La Serenissima. Próbowałem przekonać go, by zagrał jeszcze z Gibraltarem ale pozostał nieugięty.

Ciężko będzie znaleźć godnego następcę, ale było to nieuniknione. Podobną decyzję podjął Simoncini (trzeci bramkarz) oraz Valentini, jednak z racji małej przydatności w zespole, ich rezygnacja zeszła na dalszy plan. W mojej głowie zrodził się dylemat co z Selvą. Czy nie wystawiać go na mecz z Norwegami, a tym samym dać mu odejść w glorii 2 strzelonych bramek Mongołom czy też wystawić dając oficjalnie pożegnać się z piłkarskim światem mimo prawdopodobnej porażki. Zdecydowałem się na drugi wariant, musiałem mieć na uwadze dobro zespołu, a prawda jest taka, że Selva wciąż jest czołowym strzelcem San Marino.
Przed wycieczką po Oslo towarzyszył nam lekki żal, że mecz z Norwegami mamy w czerwcu a nie zimą. Marzyło mi się bowiem zobaczyć skocznię Holmenkollen, tak dobrze kojarzącej się polskim kibicom skoków narciarskich, w pełnej, zimowej krasie. Cóż, nie zamierzaliśmy narzekać, jest co jest.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od wnętrza stołecznego ratusza, gdzie przyznawane są pokojowe Nagrody Nobla.

Z ratusza wybraliśmy się do Muzeum Łodzi Wikingów. Pomimo tego, że byłem już w podobnym muzeum w Sztokholmie, kiedy miałem jakieś 16 lat to te ogromne łodzie z IX wieku zrobiły na mnie takie same wrażenie jak wtedy, gdy byłem jeszcze dzieciakiem.

Z muzeum wybraliśmy się zobaczyć pochodzący z 2008 roku, a więc całkiem nowy, budynek Opery Narodowej. Zlokalizowanie go tuż nad brzegiem morza dodaje temu miejscu niesamowitego uroku. Podobno z tutejszego tarasu widokowego są najlepsze widoki na zachodzące słońce w całym Oslo. Niestety z powodu braku czasu nie mogliśmy tego doświadczyć, ale wierzymy na słowo.

Na koniec gwóźdź programu - Holmenkollbakken. Aż nogi się uginały widząc jej ogrom. Podziwiam zawodników, którzy mają odwagę zjeżdżać z samej góry z ogromną prędkością. Ja bym się nie odważył. Zwiedziliśmy również muzeum narciarstwa, gdzie poza eksponatami związanymi ze skokami moją uwagę przykuły sprzęty wykorzystywane przez Amundsena do podboju bieguna!

Byłem pewien, że Norwegowie pałają chęcią zemsty za blamaż jakiego doznali na naszym terenie. Chciałem zagrać w ten sam sposób co wtedy. W końcu podobno historia lubi się powtarzać. Składy:

Tradycyjne oblężenie naszej bramki w pierwszych minutach, ale Benedettini bronił jak w transie. Czasem wychodziliśmy nawet z kontrą, a Norwegowie... bronili całą jedenastką na własnej połowie! Wybaczcie kolokwializm, ale lałem ze śmiechu jak to widziałem. Na twarzach niektórych zawodników również pojawiał się uśmiech. Do gwizdka utrzymaliśmy bezbramkowy remis. Twierdza padła po przerwie, szybkie dwa gole, potem trzeci i tym razem niespodzianki nie było. Na domiar złego Andy Selva w ostatnim meczu swojej bogatej kariery nabawił się urazu twarzoczaszki i zagrał tylko 32 minuty.

Andy Selva w czasie swojej 23-letniej kariery wystąpił w 507 meczach ligowych (głównie w niższych ligach włoskich), w których zdobył 168 bramek. Dorobek reprezentacyjny zamknął na 76 meczach i 10 bramkach. Po zakończeniu kariery piłkarskiej został trenerem. Nie wyobrażałem sobie nie mieć go w swoim sztabie. Na szczęście się zgodził, przedstawiam trenera Andy'ego Selvę:

Kilka dni później czekał nas sparing z Gibraltarem, który nazwalismy finałem Pucharu Małych Gigantów. Zamierzałem wystawić najlepszą jedenastkę. Chciałem wyrobić w zawodnikach nawyk wygrywania z zespołami teoretycznie słabszymi od nas. Przy okazji chciałem też wypróbować klasyczną 4-4-2, gdyż wciąż szukałem odpowiedniego ustawienia dla naszego teamu. Składy:

Zaczęło się najgorzej jak mogło - w 3. minucie straciliśmy gola. Trzeba przyznać, że bramka palce lizać. Mecz mógł się podobać, obie drużyny grały ofensywnie i oddawały strzały. Nie odpowiadało mi to. W przerwie zmieniłem taktykę na bardziej ofensywną. I kiedy powoli godziłem się z porażką, w 82. minucie bramkę zdobył Vitaioli. Piękną asystą popisał się niezawodny Rinaldi.
Mecz zakończył się remisem, a to oznaczało serię rzutów karnych.

Zwyciężyliśmy 4-2 i wygraliśmy starcie małych gigantów!

Niedługo po meczu piłkarski świat zszokowały wiadomości o przeniesieniu Mistrzostw Świata w 2022 roku z Kataru do Chin oraz o awansie San Marino na 188. miejsce w rankingu FIFA.
![]()
![]()
Z powodu zakończenia kariery Selvy postanowiłem zakopać topór wojenny ze Stefanellim. Powołanych zostało również kilku innych zawodników do rotacji. Przyjeżdżają do nas dwa bardzo mocne zespoły i ciężko się łudzić, że cokolwiek zdziałamy.
Składy w meczu z Niemcami:

O dziwo przed meczem na konferencjach przysapał do mnie Joachim Loew, że niby swoją ignoracją sprawiam, że on się bardziej przejmuje tym meczem niż ja czy coś takiego. Zignorowałem go, nie miałem zamiaru dodatkowo się stresować. Na konferencję wysłałem asystenta.
Mecz bez większej historii, Niemcy nas zdominowali, ale bardzo dobry mecz zagrał Benedettini. Gdyby nie jego dobra postawa to wynik byłby zdecydowanie wyższy. Co ciekawe, klub mojego bramkarza - Novara, awansował do Serie A. Niestety w Serie B Benedettini nie wystąpił w żadnym meczu, ciężko więc by coś się zmieniło w najwyższej włoskiej lidze. Po cichu liczyłem na zmianę barw klubowych, 30. czerwca kończył się jego kontrakt, ale (niestety) Novara zdecydowała się go przedłużyć.

Mecz z Czechami w zasadzie niczym się nie różnił od spotkania z Niemcami. Zdecydowana przewaga rywala, znów byłem zadowolony z Benedettiniego, oby forma się go trzymała.

Prawdę mówiąc już miałem dość tych eliminacji. Czekałem na rozpoczęcie Ligi Narodów, gdzie poziom jest zdecydowanie bardziej "nasz".

Dwie porażki przełożyły się na spadek aż o 10 oczek w rankingu FIFA. Poniższy wykres przedstawia naszą wędrówkę po światowym rankingu odkąd objąłem stery.

Kilka dni po meczu przyszły do mnie dwie oferty meczów sparingowych na listopad - od Czarnogóry oraz Gibraltaru. Oba wyjazdowe. Zgodziłem się na rewanż z Gibraltarczykami, ale odmówiłem ekipie z Bałkanów. Zamiast tego zorganizowałem u siebie mecz z Nepalem. Póki co mamy dobrą passę z Azjatami więc czemu by nie spróbować jej przedłużyć.
![]()

Wyjazd do Baku powodował we mnie mieszane uczucia. Wiadomo, jak to jest z dalekimi wyjazdami na wschód. Gra w skwarze nie należy do najprzyjemniejszych, do tego masa kwestii logistycznych do załatwienia. Z drugiej strony - wspaniała okazja by zwiedzić Baku, które było na moim bucket list od dłuższego czasu.
Niestety za dużo nie pozwiedzaliśmy. Z powodu choroby mojej partnerki zdecydowaliśmy się przerwać spacer po Baku i wrócić do hotelu. W zasadzie jedyną wartą wspomnienia atrakcją, jaką zobaczyliśmy były trzy wieżowce Flame Towers, które w nocy podświetlane są na różne kolory m.in. w barwy Azerbejdżanu.

Na spotkanie desygnowano następujące składy:

O samym meczu powiem tylko, że skończył się tak szybko jak się zaczął - 6. minuta strata gola, 10. minuta czerwona kartka i weź tu bądź człowieku mądry. W końcówce meczu straciliśmy drugą, kiedy to kazałem swoim zawodnikom zapomnieć o obronie i postawić wszystko na jedną kartę. Z pozytywów znów dobra gra bramkarza.

Ostatni mecz tej kampanii nie miał dla nas żadnego znaczenia, jednak był bardzo ważny dla naszych rywali. Przed ostatnią kolejką Ulster zajmował 3. miejsce, tuż za Czechami. Niemcy byli już nieosiągalni, ale różnica między Irlandczykami z Północy a Czechami wynosiła zaledwie jedno oczko. Co więcej, Czesi grali mecz w Niemczech, a to w roli faworyta stawiało zawodników z Wysp Brytyjskich.
Składy:

Irlandczycy nie zostawili złudzeń.

Złudzeń nie dali też Niemcy Czechom rozkładając ich tym samym wynikiem co Irlandczycy nas. Tak oto zakończył się mój pierwszy projekt w tej pracy. Eliminacje Mistrzostw Świata 2018 zakończone. Skończyliśmy je jako najgorsza drużyna w Europie. Nie jest to jakieś ogromne rozczarowanie, nikt nie dawał nam szans nawet na jeden punkt, a udało się już w pierwszym meczu. Oto podsumowanie europejskich Eliminacji Mistrzostw Świata 2018:
W grupach 1-3 bez niespodzianek. Francja zgubiła punkty na Białorusi, a Holendrzy w Luksemburgu jednak nie wpłynęło to na końcowy rezultat.

Najbardziej wyrównana grupa zakończyła się awansem Austrii. Druga Walia nie dostała się do barażów. Do Rosji nie pojadą Polacy. Dwukrotna porażka z Duńczykami, wpadka u siebie z Czarnogórą i nieudany wyjazd do Rumunii dają dopiero trzecie miejsce.

Ostatnie trzy grupy również bez sensacji. Włosi wygrywają batalię z Hiszpanami o pierwsze miejsce.

Baraże zapowiadają się interesująco!
Zbliżające się mecze sparingowe oraz baraże opiszę już w kolejnym odcinku. Dzięki za wytrwanie do końca i mam nadzieję, do następnego razu!
Źródła wykorzystanych zdjęć:
Autor: geographic92
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 11399
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
03-10-2017, 17:04 , ocenił powyższy materiał: mocne
Brawo dla mojego rówieśnika, Selvy! Powiem Ci, że całkiem fajny trener z niego się "zrobił"! Może nauczy co niektórych strzelać:-)
Doskonały blog!
W przyszłym miesiącu nie będzie już problemów z nominacją (za wrzesień nie mogłeś jej dostać, ponieważ regulamin wyborów menedżera miesiąca przewiduje rozegranie minimum jednego sezonu/roku, a Ty opisałeś tylko jeden mecz...)
Wicemistrz Polski FM2019
Komentarzy: 776
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor
Dołączył: 2017-02-28
Poziom ostrzeżeń: 1
03-10-2017, 17:17 , ocenił powyższy materiał: mocne
W eliminacjach słabiutko, nawet jednej strzelonej bramki.. Ale co pozwiedzałeś to Twoje! :D Gratuluję wygranej z Mongolią, to chyba będzie najwyższa wygrana w historii. Szkoda, że Selva odszedł, zawsze był dla mnie symbolem tej reprezentacji.
Czekam na kolejne odcinki! Liczę, że w Lidze Narodów coś uda Ci się ugrać. Tam powinno być Ci stosunkowo najłatwiej.
Komentarzy: 213
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor
Dołączył: 2016-01-01
Poziom ostrzeżeń: 0
03-10-2017, 17:45
"W eliminacjach słabiutko, nawet jednej strzelonej bramki.."
Skończyło się na jednej z Norwegią. Też się nie mogę doczekać Ligi Narodów :)
@Mahdi
"W przyszłym miesiącu nie będzie już problemów z nominacją (za wrzesień nie mogłeś jej dostać, ponieważ regulamin wyborów menedżera miesiąca przewiduje rozegranie minimum jednego sezonu/roku, a Ty opisałeś tylko jeden mecz...)"
Opisałem dwa, ale wtedy nie myślałem w ogóle o tym plebiscycie. Cały czas się uczę, próbuję, zmieniam. Chcę wejść moim blogiem na wyżyny, chcę, aby pomimo fatalnych wyników sportowych i tak czekano i chciano moje blogi czytać.
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 11399
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
03-10-2017, 17:50
Wicemistrz Polski FM2019
Komentarzy: 776
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor
Dołączył: 2017-02-28
Poziom ostrzeżeń: 1
03-10-2017, 17:51
Komentarzy: 702
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Selekcjoner z Wysp Owczych
Ranga sponsorska: Sympatyk
Dołączył: 2016-09-20
Poziom ostrzeżeń: 0
03-10-2017, 17:54 , ocenił powyższy materiał: mocne
Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 1855
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Das Gott
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2016-01-21
Poziom ostrzeżeń: -2
03-10-2017, 19:25
Mam pytanie do taktyki jeśli pozwolisz? W jakiej roli widzisz u siebie jedynego napastnika?
Komentarzy: 516
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sympatyk
Dołączył: 2016-09-24
Poziom ostrzeżeń: 0
03-10-2017, 19:45 , ocenił powyższy materiał: mocne
3. miejsce w Polsce FM 2017 i FM 2021, Typer Sezonu 2017/18 - 3. miejsce. Wyróżnienie Fair Play w eliminacjach 4. Edycji RM
Komentarzy: 1219
Grupa: Root Admin
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2017-03-09
Poziom ostrzeżeń: -1
03-10-2017, 19:50 , ocenił powyższy materiał: mocne
Fajne są wstawki fabularne 'z życia' i geograficzne i historyczne. Lubię jak wykracza się poza FM-a :).
Powodzenia!
Komentarzy: 1014
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Dołączył: 2016-12-28
Poziom ostrzeżeń: 1
03-10-2017, 20:49 , ocenił powyższy materiał: mocne