Wybrany klub / reprezentacja: Reprezentacja San Marino
Opisywany sezon: 2017/18
Poziom rozgrywkowy: -
Wersja gry: Football Manager 2017
Poprzednie odcinki:
Uwaga! Jeżeli jeszcze nie czytałeś poprzednich odcinków, odsyłam Cię do nich. Tuż pod odpowiedziami na komentarze znajduje się podsumowanie meczów, które popsułoby Ci ewentualną frajdę z czytania.
Odpowiedzi na komentarze z poprzedniego odcinka:
Mam pytanie do taktyki jeśli pozwolisz? W jakiej roli widzisz u siebie jedynego napastnika?
Przede wszystkim na kontry. Niestety to jest tylko gra i często nawet na największych peryferiach futbolu wpadają takie bramki, takie asysty, że człowiek zastanawia się nad realizmem tej gry.
Dobrze się czytało, ale myślę, że to będzie jedyna zaleta bloga bo na wyniki nie ma co liczyć:)
Na to wygląda ;)
Fajne są wstawki fabularne 'z życia' i geograficzne i historyczne. Lubię jak wykracza się poza FM-a :)
Bardzo mi miło. Cieszę się tym bardziej, że miałem pewne obawy czy nie będę krytykowany za skupianie się na kwestiach "poza-FMowych".
A co do bloga ja to bym chciał więcej tych ciekawostek o miejscach, które odwiedzasz.
Zobaczymy co da się zrobić. W tym odcinku niestety brak zwiedzania, wyjaśnienie na samym końcu.
Nie no, coś kijowo taktykę układasz, że masz takie kijowe wyniki... Jak można tak cieniować taką superaśną ekipą??? ;-)
Pewnie zawodnicy grają na wywalenie trenera ![]()
Dzięki wszystkim za miłe słowa! :)
Szybkie podsumowanie poprzednich odcinków:


Cele kariery:
Na początek chciałem tylko wspomnieć o wynikach sanmaryńskich klubów w eliminacjach do europejskich pucharów. Niestety liga San Marino jest u mnie nieaktywna, w związku z tym jest z nią trochę problemów. Z historii klubów wynika, że ligę wygrali Tre Penne, drugie miejsce zajęła La Fiorita a trzecie Folgore. Brak informacji na temat zwycięzcy pucharu w tym roku. Co ciekawe, w eliminacjach do Ligi Mistrzów nie zagrała żadna drużyna. Natomiast w eliminacjach do Ligi Europy zagrały... zupełnie inne drużyny niż te z top3, mianowicie Virtus oraz Juvenes Dogana. Poszło im zgodnie z oczekiwaniami:

Nie wiem dlaczego tak się stało, szkoda, bo to psuje realizm gry.
Przy okazji chciałbym przedstawić statystyki dwóch zawodników z mojej kadry spoza ligi sanmaryńskiej.
Elia Benedettini - bramkarz Novary, beniaminka Serie A. Niestety niezgłoszony do gry w lidze, drugi sezon gra tylko w mojej kadrze co mi bardzo nieodpowiada, ale jest zdecydowanie lepszy od pozostałych bramkarzy w zespole. Liczę, że doczekam chwili, gdy zostanie wypożyczony do niższej włoskiej ligi, gdzie będzie regularnie grał.
Filippo Berardi - skrzydłowy Trapani, klubu w Serie B. Niestety zdegradowany do drużyny u20, też do wypożyczenia.

Wynik barażów przyniósł jedną niespodziankę. Szwajcarzy pokonali coraz gorzej radzącą sobie na międzynarodowej scenie Holandię. Chorwaci awansowali dopiero w serii rzutów karnych. Niespodziewanie łatwo awansowali Grecy. Problemów nie mieli też Hiszpanie.

Szybkie przedstawienie rezultatów rosyjskiego mundialu:



Królem strzelców Mandżukić, a Neymar wrócił z Rosji z zerwanymi więzadłami (7 miesięcy pauzy).
![]()
![]()
Pierwsze zgrupowanie po eliminacjach do rosyjskiego mundialu i zarazem ostatnie w 2017 roku to dwa sparingi. Najpierw zmierzymy się u siebie z Nepalem, by 6 dni później rozegrać wyjazdowy rewanż Pucharu Gigantów z Gibraltarem. Moim celem na te dwa mecze były 4 punkty i co najmniej 3 strzelone bramki. Cele ambitne, ale takich rywali musimy pokonywać. W rankingu FIFA awansowaliśmy o 3 miejsca - na 195. lokatę.

Powołania na mecze sparingowe z Nepalem oraz Gibraltarem:

Cel był tylko jeden - zwycięstwo. Po to ściągane są takie egzotyczne zespoły - żeby je bezlitośnie pokonywać. Postanowiłem dać szansę Bianchiemu, który wyróżnia się w rodzimej lidze. Tak prezentowały się składy:

Niestety trzeba pamiętać, że FM to tylko gra i wszystko jest symulowane. Nie umiem wytłumaczyć dlaczego tak szybko tracimy (i zawsze jako pierwsi). Często po fatalnych błędach, często po niesamowitych rajdach i to nie tylko w wykonaniu światowej klasy zawodników. Zwróćcie uwagę jak Nepal nas klepnął przy pierwszym golu. Jak to w ogóle możliwe? W prawdziwych meczach przecież zawodnicy nie są tak mijani jak pachołki a tutaj grałem z Nepalem...
Tak, dobrze widzicie - wygraliśmy 3:1 po dwóch golach samobójczych. Poza bramkami nie działo się zbyt wiele, styl wciąż pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza w obronie, ale podobno zwycięzców się nie sądzi. Zaskoczę Was czymś jeszcze:

Tak jest, dobrze widzicie - jeden Nepalczyk wbił sobie dwa gole samobójcze. Spotkałem się ze złośliwymi uwagami o kupieniu meczu, ale bądźmy poważni.. Tak czy owak, zwycięstwo jest, także cel wykonany, pozostało jeszcze nie przegrać z Gibraltarem choć oczywiście celujemy w zwycięstwo.
Składy na Puchar Gigantów:

Mecz rozpoczął się bardzo dobrze - na prowadzenie wyprowadza nas Vitaioli. Poza jedną akcją gospodarzy po której dobrze interweniował Benedettini, utrzymywaliśmy pewne prowadzenie. Niestety, wszystko co dobre musi się skończyć. 62 minuta - Cervellini idiotycznym faulem pozostawia nas w osłabieniu. Niecałe pół godziny do końca, chciałem za wszelką cenę utrzymać prowadzenie. Wytrzymaliśmy jedynie 6 minut. Żeby było jeszcze zabawniej, w 85 minucie sędzia drukarz posłał do szatni kolejnego mojego podopiecznego. Grając w 9 nie mieliśmy szans. Dwie minuty przed końcem meczu padła najpiękniejsza bramka w historii ludzkości. Strzelił ją zawodnik Gibraltaru. Brawo SI..
Niestety, na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo przyjdzie nam jeszcze poczekać. Nie udaje się też wykonać założonego na mecze towarzyskie planu. Wracamy do domów w minorowych nastrojach.

Po sylwestrze otrzymałem propozycje rozegrania dwóch meczów sparingowych. 23 marca mielibyśmy jechać do Luksemburga, a 4 dni później do Mołdawii. Na pierwszy termin się zgodziłem, ale zamiast wyjazdu do Mołdawii zakontraktowałem kolejnego przeciwnika z Azji. Tym razem naszym rywalem będzie rywal wyspiarski.

W trakcie oczekiwania na mecz w Luksemburgu wydarzyło się coś czego w życiu bym się nie spodziewał. Po powrocie do domu z zakupów Magda miała dla mnie niespodziankę. Wyjęła z szuflady rozciętą kopertę. Nie miałem pretensji za otwarcie korespondencji do mnie. Okazało się, że:

Ani przez chwilę nie byłem zainteresowany objęciem tej posady. Zarabiałem dobre pieniądze w San Marino, miałem mnóstwo wolnego czasu i zwiedzałem świat. W Polsce nie miałbym takiego komfortu, poza tym ułożyliśmy już sobie życie w San Marino. Mimo to, odbyłem telefoniczną rozmowę z prezesem Kurczykiem. Uznałem, że jeżeli wezmę udział w castingu, to będzie o mnie głośniej w Polsce. Pan Prezes pytał mnie o wizję klubu, o pogodzenie pracy selekcjonera kadry i menedżera klubu, o ewentualne rozmiary budżetu na transfery i płace czy o moje prośby gdybym został wybrany. W późniejszym czasie otrzymywałem podobne zaproszenia z Wrocławia, Szczecina, Bielsko-Białej, Zabrza, Nowego Sącza i Wejherowa, ale od razu je odrzucałem.
![]()
![]()
Na te dwa mecze powołałem taką kadrę. Szansę debiutu być może otrzyma młody Nicola Berardi, który zaliczył kilka dość dobrych meczów w rodzimej lidze.

Luksemburg od kilku lat jest niewygodnym rywalem więc liczyłem się z porażką na ich stadionie. Założyłem grę na remis zakładając zagęszczenie środka pola.
Składy:

Nie wiem czy jest sens w ogóle opisywać te mecze. Totalna dominacja ze strony Luksemburczyków.

Na szczęście czekał na nas mecz z zawodnikami z dalekiej Sri Lanki. Liczyłem, że passa zwycięstw z Azjatami wzrośnie do trzech meczy. Liczyło się tylko zwycięstwo.
Trzeba przyznać, że Sri Lanka dobrze przygotowała się pod nasz zespół. Dopiero czerwona kartka dla obrońcy gości pozwoliła nam zdobyć bramkę. Mecz zakończył się 1:0 po golu Vitaiolego z kilku metrów, ale styl pozostawiał wiele do życzenia.

Co ciekawe, porażka i wymęczone zwycięstwo nie przeszkodziło nam awansować na 190. miejsce w rankingu FIFA, a parę dni później znów 188.
~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~
1 czerwca 2018 roku odbyło się losowanie Ligi Narodów. Czekałem na ten dzień z niecierpliwością i wreszcie się doczekałem. Liczyłem się z faktem bycia najsłabszą drużyną w stawce, mimo to chciałem wylosować Gibraltar, z którym przecież już graliśmy dwukrotnie. Ostatecznie trafiamy na:
![]()
![]()
![]()
Ciężko mówić o grupach śmierci na takim poziomie, ale zdecydowanie nie chciałbym występować w grupie trzeciej. Grupy prezentują się następująco:

Po wylosowaniu grup wydałem oświadczenie, w którym zadeklarowałem, że w przypadku zdobycia mniej niż dwóch punktów - rezygnuję ze stanowiska. Chciałem w ten sposób zmotywować moich podopiecznych do większego skupienia i woli walki.
Pierwsze dwa mecze stoczyliśmy z najsilniejszymi drużynami grupy - Macedonia u siebie i wyjazd na Wyspy Owcze. Opisywanie tych meczów jest bezcelowe, znowu zawodnicy z atrybutami po 10 objeżdżali moich zawodników jak pachołki na slalomie gigancie. Czułem irytację, kompletny brak realizmu psuł zabawę oraz chęć do dalszej gry.
Trzeci mecz zagraliśmy u siebie z Maltą. Taktyka tradycyjna - defensywa i próby ukąszenia kontratakami. Trzeba uczciwie przyznać, że spotkały się równorzędne zespoły, bo żadna z drużyn nie oddała ani jednego celnego strzału w bramkę. Co ciekawe, pierwszy raz (nie licząc sparingów z Azjatami) mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki.

Przed rundą rewanżową zajmowaliśmy ostatnie miejsce w grupie, gdyż Maltańczycy zdołali pokonać u siebie Farerów. Kolejny mecz rozegraliśmy w Skopje. Powtórka z rozrywki, szybkie 2-0 w pierwszej połowie i zero strzałów. Widmo dymisji co raz głębiej zaglądało mi w oczy.
Przedostatni mecz Ligi Narodów stoczyliśmy na Malcie. Postanowiłem zaufać asystentowi i powołałem poleconych przez niego zawodników. Składy:

Mecz rozpoczął się jak w marzeniach. Zresztą, zobaczcie sami - 17. i 27. minuta. Matteo Vitaioli.
Kolejny raz gra dała popis. Asysty przy pierwszej bramce nie zdarzają się najwybitniejszym piłkarzom, a dokonał tego gość z atrybutem podań na 6.... To był jeden z tych meczów, w których drużyna A oddaje mnóstwo strzałów i nic nie wpada a drużyna B strzela dwa razy i wpadają dwa gole. Statystyki nie kłamią:

Ostatni mecz z Farerami tradycyjnie - 0:3. Ale wracając do meczu na Malcie, który jest niewątpliwie największym sukcesem w historii sanmaryńskiej piłki - osiągnięte zostały dwa cele mojej kariery:
Cele kariery:
Wydaje mi się, że w następnych 50 latach awans do top100 jest niemożliwy. Najwyższe miejsce jakie udało mi się zająć to 181. Oto przebieg mojej dotychczasowej wędrówki po rankingu FIFA:

Ostateczna tabela Ligi Narodów prezentuje się następująco:

Ligę Narodów zakończyliśmy przed Maltańczykami na skutek lepszego bilansu w meczach bezpośrednich. Zarząd oraz kibice przyjęli ten rezultat z dużym zadowoleniem.
Autor: geographic92
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 11399
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
05-10-2017, 15:20 , ocenił powyższy materiał: mocne
Reasumując - zaczynasz od nowa?
Typer Sezonu 2017/18 - 2. miejsce, Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 1421
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Niezłomny Celt
Ranga sponsorska: Sponsor
Dołączył: 2015-12-03
Poziom ostrzeżeń: 0
05-10-2017, 15:25 , ocenił powyższy materiał: mocne
Komentarzy: 213
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor
Dołączył: 2016-01-01
Poziom ostrzeżeń: 0
05-10-2017, 15:26
Najchętniej zacząłbym od nowa - klub w San Marino + reprezentacja. Trochę mi szkoda tego bloga, mimo że rozegrałem tylko 1,5 roku ale jednak prowadząc klub miałbym większy wpływ na kadrę. W internecie znalazłem coś takiego jak "San Marino challenge" gdzie gracze prowadzą klub San Marino Calcio we włoskiej Serie D. Awansują nim do Serie A, rozbudowują infrastrukturę by tworzyć lepszych newgenów, którzy pociagną reprezentację. Chciałbym iść podobnym tropem, ale w lidze sanmaryńskiej.
@Fubar
Nie chcę kończyć, chcę zacząć od nowa mając dodatkowo klub w rodzimej lidze. Zwiększyłyby się moje wpływy na rozwój kadry. Zobaczymy co z tego wyniknie.
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 11399
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
05-10-2017, 15:30
@geographic92 - nie podoba mi się ta droga, którą chcesz iść...
Komentarzy: 307
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2016-01-24
Poziom ostrzeżeń: 0
05-10-2017, 15:33 , ocenił powyższy materiał: mocne
Komentarzy: 307
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2016-01-24
Poziom ostrzeżeń: 0
05-10-2017, 15:35
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 11399
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
05-10-2017, 15:37
Wicemistrz Polski FM2019
Komentarzy: 776
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor
Dołączył: 2017-02-28
Poziom ostrzeżeń: 1
05-10-2017, 15:41 , ocenił powyższy materiał: mocne
Typer Sezonu 2017/18 - 2. miejsce, Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 1421
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Niezłomny Celt
Ranga sponsorska: Sponsor
Dołączył: 2015-12-03
Poziom ostrzeżeń: 0
05-10-2017, 15:44
Trochę się zgodzę że to będzie łatwiejsza droga, ale z drugiej strony te San Marino, to naprawdę mega peryferia piłki, nie wiem ile sezonów trzeba by grać by coś z tym zrobić?
Zobaczymy opisy w nowej formie, może będzie równie ciekawie;-)
Komentarzy: 307
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2016-01-24
Poziom ostrzeżeń: 0
05-10-2017, 15:45
I - San Marino a Silesia to jednak niebo i kosmos :)
I droga na skróty nie musi być gorsza :)