BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 11, słabe: 0
zobacz komentarze

Dinamo Zagrzeb #4 - Pierwszy Coming Out stał się faktem...

14-12-2017, 21:09 , Unikalnych wejść: 447 , autor: pedroake88

Wybrany klub / reprezentacja: Dinamo Zagrzeb

Opisywany sezon: 2020/21

Poziom rozgrywkowy: 1. Liga Chorwacka

Wersja gry: Football Manager 2018

 POPRZEDNIE SEZONY


SEZON LIGA KRAJOWA PUCHAR CHORWACJI LIGA MISTRZÓW LIGA EUROPY SUPERPUCHAR CHORWACJI
2017/18 1. miejsce  zwycięstwo      brak 1/16 finału  nie był rozgrywany
2018/19 1. miejsce    1/4 finału faza grupowa 1/16 finału  nie był rozgrywany
2019/20 1. miejsce  zwycięstwo    1/2 finału    brak       zwycięstwo

 

WSTĘP


Pamiętacie jak w ostatnim zdaniu podprzedniego wpisu zwróciłem żartobliwie uwagę, że skoro Bhengu zdobył złotą piłkę to teraz każda kobieta jego? No cóż dość mocno się pomyliłem, gdyż po powrocie z Igrzysk Olimpijskich przyszła do mnie taka o to informacja...

Cóż jak widać to nie dziewczynki mu w głowie ... Ciekawe czy u was też już jakiś piłkarz wyskoczył z takim newsem ? angel Poza tym po powrocie z Japonii prawie go nie poznałem tak się zmienił laugh


 

TRANSFERY


W lipcu fizycznie nie byłem obecny w klubie więc niejako ominął mnie transferowy zgiełk. No własnie tylko pozornie bo tak naprawdę musiałem dzielić czas pomiędzy treningi z reprezentacją Wybrzeża Kości Słoniowej U-23 a rozmowami przez telefon i na skype z moim asystentem Ivanem. Już przed moim wylotem mieliśmy wybranych konkretnych zawodników, którzych potrzebowaliśmy aby Dinamo w sezonie 2020/21 było jeszcze silniejsze. Od dawna szukałem zmiennika dla lewego obrońcy Bogosavaca i w końcu udało się znaleść odpowiedniego kandydata, młodego i bardzo zdolnego, Edersona Caicedo:

Wzmocnień na środek obrony nie planowaliśmy ale jeśli trafił się taki zawodnik to nie sposób nie skorzystać. Przedstawiam Pablo Rolona, który stał się jednocześnie najdroższym piłkarzem do klubu:

Z Czech przybył młodziutki Petr Daniel miejmy nadzieje, że kontuzje nie przeszkodzą mu we właściwym rozwoju:

Ale w klubie potrzebni są także ciut bardziej doświadczeni piłkarze i takim stał się dla nas Mousa Dembele, ponad 100-stu krotny reprezentant Belgii, który po wygaśnięciu kontraktu z Tottenhamem pozostawał bez klubu:

Już w poprzednich sezonach sondowałem możliwość zatrudnienia jakiegoś polskiego piłkarza ale nie znalazłem takiego, który by się nadawał i był zainteresowany grą dla Dinama. Tym razem się udało. Z Lubińskiego Zagłębia zakupiliśmy Damiana Pyrdola:

Całość transferów do klubu prezentowała się tak:

Jeśli chodzi zaś o transfery z klubu to odeszło kilku doświadczonych graczy których zastąpiłem młodymi wilczkami przedstawionymi powyżej (poza Dembele oczywiście). Najwyższą kwotę, bo aż 5,25 mln, otrzymałem za Andresa Roe, Który wrócił do rodzimej ligi zostając piłkarzem Atletico National. Jest to słynny klub Pablo Escobara, kolumbijskiego barona narkotykowego przełomu lat 80/90. Jak widać po kwotach którymi Atletico operuje, biznes narkotykowy chyba nadal czynnie wspiera klub z Medellin.

Sergio Oliveira z kolei zamienił Chorwację na Włochy a konkretnie za kwotę 3 mln został piłkarzem Fiorentiny. W derbach Stambułu będą mieli okazję zagrać Filip Novak, który został piłkarzem Galatasaray oraz Marko Leskovic nowy zawodnik Besiktasu.

PSG natomiast zrobiło u nas zakupy hurtowe. W jednym okienku transferowym Zagrzeb na Paryż zamieniło aż trzech zawodników Dinama. Jeśli chodzi o Branco Provoste i Juana Davida Montoye to nie mieli w najbliższym czasie szans na gre a przejawiali zniecierpliwienie brakiem występów w pierwszym zespole. Inna sytuacja miała miejsce z Davidem Solomunem, gdzie wina za transfer spadła na moje barki, gdyż w porę nie podpisałem z naszym najzdolniejszym juniorem zawodowego kontraku:

Najważniejsze jednak, że nie straciliśmy żadnego z kluczowych graczy pomimo, że kilka czołowych europejskich klubów składało nam oferty za takich piłkarzy  jak Kouassi, Bocek a zwłaszcza Bhengu.

Komplet transferów z klubu prezentował się następująco:

Kadra pierwszego zespołu u progu sezonu:


RUNDA JESIENNA


 

Jak już wcześniej wspomniałem w czerwcu i lipcu byłem w Japonii i klub pozostawiłem w rękach mojego zaufanego asystenta. Ustaliliśmy, że po tak wyczerpującym sezonie jak poprzedni nie będziemy aplikować zawodnikom dużej dawki meczów kontrolnych. Ostatecznie rozegraliśmy cztery spotkania springowe, wszystkie wygrane choć trzeba uczciwie przyznać, że przeciwnicy nie byli z najwyższej półki:

Nastroje przed sezonem zaburzał jedynie fakt, że w pierwszych spotkaniach niedostępni byli nasi trzej podstawowi napastnicy, którzy podobnie jak i ja brali udział w Igrzyskach Olimpijskich. Pod naszą nieobecność zespół rozegrał trzy spotkania i radził sobie dobrze choć bez błysku, poza tym brakowało rasowego snajpera. Najważniejsze, że udało się zdobyć komplet punktów:

Po powrocie z Azji wzieliśmy się ostro do pracy co zaowocowało dwoma efektownymi zwycięstwami 7-1 z Lokomotivą oraz co zasługuje na szczególną pochwałę 6-0 z odwiecznym rywalem Hajdukiem!

Przez całą pierwszą rundę przydarzyła nam się jedna porażka i to dość niespodziewana z Sibenikiem 2-0 a poza tym odnieśliśmy 19 zwycięstw w tym serie 7 spotkań bez straty gola:

Tabela po rundzie jesiennej:


PUCHAR CHORWACJI


W krajowym pucharze też nie było większych przeszkód. W pierwszej i drugiej rundzie trafiliśmy na zespoły z niższych poziomów rozgrywkowych (kolejno czwarty i trzeci) dzięki czemu mogłem dać szanse pogrania młodzieży. W ćwierćfinale natomiast stoczyliśmy pasjonujący i na szczęscie zwycięski bój z Istrą:


LIGA MISTRZÓW


Najważniejszymi rozgrywkami w naszym kalendarzu jest oczywiście Liga Mistrzów.  Z racji mizernej postawy innych chorwackich klubów na arenie międzynarodowej i pomimo zdobycia mistrzowstwa kraju, nadal musimy grać w eliminacjach. Na szczęście rozpoczynaliśmy je od ostatniej rundy, w której trafiliśmy na czeską Viktorię Pilzno. Dwumecz ustawiło już pierwsze spotkanie rozgrywane w Zagrzebiu, wygrane przez nasz zespół 3-0:

W rewanżu nie było już tak łatwo i przyjemnie.  W drugiej minucie straciliśmy bramkę, której autorem był gwiazdor Viktorii Ales Cermak. Do przerwy przegrywaliśmy 3-1 na szczęście rozmowa motywacyjna w szatni poskutkowała i w drugiej połowie oglądaliśmy inne Dinamo:

Do losowania przystępowaliśmy rozstawieni w trzecim koszyku, co spowodowane było awansem w hierarchi klubów europejskich (33 miejsce przed sezonem), liczyłem więc na dolosowanie z czwartego koszyka jakiegoś słabszego zespołu. Niestety trafiliśmy najgorzej jak można było... Milan:

16 września rozpoczeliśmy rozgrywki Ligi Mistrzów spotkaniem u siebie z Milanem. W składzie przeciwników nie brakowało głośnych nazwisk i nie da się ukryć na papierze to właśnie oni byli faworytem tego spotkania. Ale pierwsza połowa w naszym wykonaniu to była prawdziwa bomba !

6 minuta Bhengu 1-0

16 minuta Marin 2-0

19 minuta Bhengu 3-0

38 minuta Bhengu 4-0 !

Milan w drugiej połowie potrafił odpowiedzieć tylko jednym trafieniem Patricka Cutrone z 54 minuty i mogliśmy zapisać na naszym koncie pierwsze 3 punkty.

Drugie spotkanie rozegraliśmy z AS Monaco na wyjeździe. Z racji tak udanego poprzedniego meczu nic nie zmieniałem w taktyce i nie zawiodłem się. Spotkanie było bardzo wyrównane i remis 2-2 był jak najbardziej sprawiedliwy.

Zdecydowanie najsilniejszym zespołem naszej grupy był Bayern Monachium. Dodatkowo od początku mojej pracy w Dinamie bardzo ciężko grało nam się z zespołami z Bundesligi. Pierwsze spotkanie między Dinamem a Bayernem odbyło się na stadionie Maksimir w Zagrzebiu. Niestety bardzo szybko przekonaliśmy się z jakim zespołem przyszło nam się mierzyć. Do przerwy przegrywaliśmy już 2-0 po bramkach Boatenga i Lewandowskiego. Ostra reprymenda której udzieliłem moim zawodnikom w szatni najwidoczniej poskutkowała gdyż po przerwie wyglądaliśmy o wiele lepiej. Gola kontaktowego tuż po rozpoczęciu drugiej części gry zdobył Bhengu a do wyrównania doprowadził Irańczyk Akbari 15 minut później. Remis przed spotkaniem brałbym w ciemno, a zwycięstwo? Za nie oddałbym nerke ... któregoś z moich graczy. I w 70 minucie pojawiła się na to szansa, jeden z naszych graczy pada w polu karnym a sędzia wskazuje na "wapno". Do piłki podchodzi Bhhhhhhheeeeengu i pudłuje ... stare porzekadło mówi, że niewykorzystane szanse się mszczą i niestety tak było tym razem. 81 minuta, Robert Lewandowski, silny strzał, gol, 3-2 i to by było na tyle.

Spotkanie rewanżowe nie było tak emocjonujące, a wygrana Bayernu 1-0 to najłagodniejszy wymiar kary jaki mogliśmy otrzymać przy takiej grze.

Sytuacja w grupie G przed dwiema ostatnimi kolejkami przedstawia się tak, że prowadził Bayern z 10 pkt na drugim miejscu był Milan, który po dwóch wygranych z AS Monaco miał na swoim koncie 7 "oczek" trzecie miejsce zajmowaliśmy my z 4 punktami a outsiderem było Monaco z 1 punkcikiem.

Prosta matematyka wskazywała, że aby zachować szanse na wyjście z grupy musieliśmy conajmniej zremisować Milanem, a wtedy musielibyśmy w ostatniej kolejce pokonać AS Monaco i liczyć na korzysty wynik w meczu Milan - Bayern, a takim wynikiem było by zwycięstwo reprezentanta ligi niemieckiej.

Spotkanie rozegrane zostało na słynym San Siro w Mediolanie i niestety już w 13 minucie tracimy gola a jego autorem był dobry znajomy Mahdiego Andre Silva. Na szczęście nie podłamało to moich Gladiatorów i 3 minuty później wywalczyli rzut karny, do piłki podchodzi Bhengu i znowu nie trafia ... zapisałem na kartce wielkimi literami - Bhengu NIGDY WIĘCEJ NIE STRZELI KARNEGO!! miałem mu to przekazać już troszkę spokojniej po meczu. Spotkanie nie było tak jednostronne jak to ostatnie z Bayernem, ale bramke pomógł nam zdobyć dopiero piłkarz Milanu Francisco Santos, pakując ją do własnej siatki. W drugiej połowie mimo sytuacji podbramkowych z obu stron wynik nie uległ zmianie. Ah gdyby Bhengu wykorzystał jedenastkę ...

Drugi sezon z rzędu wszystko miało rozstrzygnąć się w ostatniej kolejce. Naszym przeciwnikiem było AS Monaco, które straciło już szanse chociażby na Ligę Europy, co teoretycznie zwiększało nasze szanse.

Spotkanie rozegrane zostało na naszym stadionie, 9 grudnia. I pierwsza połowę można opisać jednym zdaniem atakowało Monaco a grało Dinamo.

w 30 minucie akcję pozycyjną rozgrywał zespół z księstwa Monaco,  szybki przechwyt Rolona, trzy podania i Kouassi znalazł się sam na sam z Harunem Tekinem bramkarzem Monaco. Precyzyjne uderzenie i kibice mogli świętować Dinamo 1 Monaco 0.

W 38 minucie powtórka z rozrywki, akcja Monaco, przechwyt naszych obrońców szybka kontra i sam na sam z pustą bramką znajduje się Antonio Marin, takich szans nie zwykł marnować 2-0.

Rywale byli w stanie odpowiedzieć jedynie trafieniem Duido Carillo z 55 minuty. Zwycięstwo 2-1 sprawiło, że sprawa awansu była już tylko w rękach a właściwie nogach Bayernu, który musiał pokonać Milan. I ku naszemu zadowoleniu, mimo pewnego pierwszego miejsca w grupie podeszli do spotkania w pełni profesjonalnie, pokonując Milan 4-2. Na wiosnę Liga Mistrzów nadal będzie obecna w Zagrzebiu.

W 1/8 finału przeciwnikiem Dinama miało zostać Chelsea Londyn, cóż z racji zajęcia 2 miejsca w grupie słabych przeciwników nie było więc pozostaje nadzieja, że na wiosnę będziemy mocni.


 

RUNDA WIOSENNA


W przerwie zimowej nie dokonałem wielu transferów, w myśl zasady, że nie liczy się ilość a jakość. Do Dinama dołączyło 3 zawodników. Pierwszy z nich na pewno jest dobrze znany większości z was. Po 3 latach siedzenia na ławce PSG, klimat postanowił zmienić Grzegorz Krychowiak. Kwota transferu opiewała na 5,25 mln. A obecne umiejętnośći Gregorego prezentowały się następująco.

Z racji tego, że kontrakt wygasał naszemu podstawowemu prawemu obrońcy Stefanowi Lainerowi i nie był specjalnie skłonny do jego przedłużania pilnie potrzebny był jego następca. Wybór padł na Abbubakera Mobare który przybył do nas z ligi chińskiej.

I trzeci transfer, zdecydowanie najdroższy zdolny brazylijczyk Murilo Cerqueira z Cruzeiro na którego wydaliśmy aż 12,5 mln. Jego naturalną pozycją jest środek obrony i tam własnie będzie grywał w Dinamie.

Z klubu odeszli wcześniej już wspomniany Lainer do Torino, Hector Herrera nie jako w wymianie do Cruzeiro za 0,5 mln oraz Robert Rojas nasz podstawowy obrońca do Stuttgartu za 5,25 mln. Pewnie Robert został by z nam ale bardzo usilnie dążył do odejścia i w końcu się zgodziłem.

Jak więc widać to okienko transferowe było o wiele spokojniejsze a ważniejsze od zakupu nowych graczy jest utrzymywanie naszych młodych i zdolnych zawodników bo ich rozwój jest tylko kwestią czasu.


SPARINGI


Najciekawsze spotkanie na sam początek okresu przygotowawczego. Do Zagrzebia zawitało Atletico Madryt i była to nasza jedyna porażka.


PUCHAR CHORWACJI


W półfinale trafiliśmy na rewelację obecnego sezony w lidze chorwackiej NK Inter Zapresić. Pierwsze spotkanie to miał być spacerek i przetarcie przed Ligą Mistrzów. A jak się skończyło? cóż pewnie też kiedyś mieliście takie spotkania gdzie biliście głową w twardy mur. Takie spotkania są przyjemniejsze jeśli to wasz zespół jest kopciuszkiem i sprawia sensacje. Pomimo bardzo dużej przewagi w ilości oddanych strzałów przegrywamy 1-0.

Co nie udało się w pierwszym spotkaniu nadrobimy w rewanżu, tak sobie mówiłem i srogo się przeliczyłem ... Puchar Chorwacji niestety nie dla nas


1. LIGA CHORWACKA


W rundzie rewanżowej graliśmy równie dobrze jak na jesień. Za najlepsze spotkanie można uznać mecz z Sibenikiem wygrane przez nas az 7-0

Niestety przydarzyła się też jedna przykra porażka z Istrą 1961 2-4. Komplet wyników prezentuje się następująco:

Tabela końcowa:

Pomimo dużo słabszego sezonu w wykonaniu Bhengu udaje mu się zdobyć koronę króla strzelców:


LIGA MISTRZÓW


Jak już wcześniej było wspomniane naszym przeciwnikiem w 1/8 finału Ligi Mistrzów była Londyńska Chelsea. Także w ubiegłym roku w fazie pucharowej najważniejszych europejskich rozgrywek klubowych przyszło się nam mierzyć z klubem Romana Abramovicza i wtedy byliśmy górą.

Pierwsze spotkanie zostało zaplanowane na 24 lutego w Zagrzebiu. Przyznam szczerze, że wolałbym rozpocząć rywalizację w dwumeczu od wyjazdu ale cóż nie nam o tym decydować.

Jeśli chodzi o ustawienie naszego zespołu to w porównaniu do spotkań w fazie grupowej zaszła jedna zmiana. Zrezygnowałem z ofensywnego pomocnika na rzecz defensywnego pomocnika odpowiedzialnego za odbieranie piłki i inicjowanie akcji. W tej roli został obsadzony nasz nowy nabytek Krychowiak. Spotkanie rozpoczęło się dla nas bardzo pomyślnie bo już w 15 minucie Pablo Rolon strzałem głową pokonuje bramkarza Chelsea. Każdy pewnie zna powiedzenie, że prawdziwego mężczyzne poznaje się po tym jak kończy a nie zaczyna? Można je śmiało zastosować także w piłce tylko zamiast mężczyzny wstawić klub. I w takim rozumieniu nie byliśmy prawdziwym klubem ponieważ jeszcze przed przerwą Londyńczycy wyprowadzili dwa celne ciosy, którzych autorem był Włoch Federico Chiesa.Cóż leżeliśmy na deskach ale to jeszcze nie nokaut bo w rewanżu tanio skóry nie sprzedamy!

Ale niestety tym razem nie było pięknego powrotu, Chelsea była od nas wyraźnie lepsza i mimo, że przez pewien czas utrzymywał się remis 1-1, który dawał nadzieje, że coś może jeszcze się odmienić to jednak w drugiej połowie dwie decydujące o awansie bramki zdobywa Eden Hazard i nasz udział w Lidze Mistrzów dobiega końca.


PODSUMOWANIE SEZONU


Statystyki piłkarzy Dinama:

Najzdolniejszy "świeżak"

Bhengu w ubiegłym roku został najlepszym napastnikiem Afryki a obecnie zebrał całą pule:


Autor: pedroake88

KOMENTARZE

Bonaparte


Komentarzy: 86

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2017-03-01

Poziom ostrzeżeń: 0

15-12-2017, 15:36 , ocenił powyższy materiał: mocne

Ach i och! Z odcinka na odcinek coraz lepiej! Moim zdaniem jeden z ciekawszych blogów na portalu:)

Oldboy


Komentarzy: 148

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-05-20

Poziom ostrzeżeń: 0

15-12-2017, 19:10 , ocenił powyższy materiał: mocne

Coraz więcej masz tych bladych Afrykańczyków. Chociaż ten to z RPA, to może Burem jest ;-) Gratulacje za drugie z rzędu wyjście z grupy LM!

jmk
3 miejsce w Polsce FM 2017, Typer Miesiąca - 3. miejsce


Komentarzy: 502

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sympatyk

Dołączył: 2017-03-09

Poziom ostrzeżeń: 1

15-12-2017, 22:20 , ocenił powyższy materiał: mocne

Dżekson, dżekson dziki... ;)

Eh kto to zna;)

Muszę przyznać, że warsztat pisarski z odcinka na odcinek coraz lepszy, chapeau bas. W 4 sezonie masz koło 30 miejsca w rankingu UEFA? Ja taki mam po 10 sezonach Pogonią :D
Rośnie potęga, już nie czy, ale kiedy na miarę europejską.

pedroake88


Komentarzy: 235

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-11-26

Poziom ostrzeżeń: 0

15-12-2017, 23:18

jmk, dnia 15-12-2017, 22:20, napisał:
Dżekson, dżekson dziki... ;)

Eh kto to zna;)

Muszę przyznać, że warsztat pisarski z odcinka na odcinek coraz lepszy, chapeau bas. W 4 sezonie masz koło 30 miejsca w rankingu UEFA? Ja taki mam po 10 sezonach Pogonią :D
Rośnie potęga, już nie czy, ale kiedy na miarę europejską.


Dzięki za miłe słowo, co do miejsca to 28 ;) ale coraz trudniej będzie się przesuwać do przodu.
Ty Pogonią wykonałeś świetną prace, tym bardziej, że masz prawie samych Polaków.

grinch123
Zastępca redaktora naczelnego, Pierwszy Kreator Gwiazd w marcu 2018


Komentarzy: 1425

Grupa: Moderator

Ranga: Zegarmistrz z Tarnowa

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

16-12-2017, 08:19 , ocenił powyższy materiał: mocne

Berth, dnia 15-12-2017, 12:10, napisał:
Nie dość że ogłosił się gejem, to jeszcze stał się biały? Jak to możliwe?

Berth nie zbadane są wykroki boskie .
Blog jak najbardziej na plus Piszesz bardzo ciekawie i fajnie .

Kaan


Komentarzy: 456

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2016-10-25

Poziom ostrzeżeń: 0

16-12-2017, 09:17 , ocenił powyższy materiał: mocne

Ciekawy i dobry blog, okazuje się, że nawet w Chorwacji można zbudować klasowa drużynę.

Fubar
Zastępca redaktora naczelnego, Mistrz Ceremonii,


Komentarzy: 932

Grupa: Root Admin

Ranga: Niezłomny Celt

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-12-03

Poziom ostrzeżeń: 0

16-12-2017, 14:48 , ocenił powyższy materiał: mocne

Bardzo dobry blog, duże gratulacje! Co do rozgrywki, wyjście z takiej grupy LM jest nie lada osiągnięciem! Zespół masz bardzo młody więc wszystko przed Wami!

Kuba199321


Komentarzy: 478

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-02-28

Poziom ostrzeżeń: 1

16-12-2017, 14:57 , ocenił powyższy materiał: mocne

Ten Milan to pięknie rozklepałeś ;) Nie mogę się doczekać kiedy będę miał takie możliwości finansowe jak Twoje Dinamo. Ogólnie co do jakości bloga to nie można się doczepić, powodzenia i czekam na więcej :)
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-18 by Łukasz Czyżycki and Agnieszka Czyżycka