Wybrany klub / reprezentacja: Dinamo Zagrzeb
Opisywany sezon: 2021/22
Poziom rozgrywkowy: 1. Liga Chorwacka
Wersja gry: Football Manager 2018
POPRZEDNIE SEZONY
| Sezon | Liga Kajowa | Puchar Chorwacji | Liga Mistrzów | Liga Europy | Superpuchar Chorwacji |
| 2017/18 | 1. miejsce | zwycięstwo | brak | 1/16 finału | nie był rozgrywany |
| 2018/19 | 1. miejsce | 1/4 finału | faza grupowa | 1/16 finału | nie był rozgrywany |
| 2019/20 | 1. miejsce | zwycięstwo | 1/2 finału | brak | zwycięstwo |
| 2020/21 | 1. miejsce | 1/2 finału | 1/8 finału | brak | nie był rozgrywany |
WSTĘP I TRANSFERY
Po powrocie z urlopu wystarczyło jedynie dwa tygodnie, żeby atmosfera w szatni zrobiła się gęsta jak zaludnienie Tokio. To że mam w zespole wielu młodych zdolnych piłkarzy, którzy będą obiektami zainteresowania zagranicznych klubów, wiedziałem już od dawna, zresztą podobnie było w poprzednich sezonach ale, że będzie aż tak źle to nie spodziewałem się nawet w najskrytszych snach. Co chwilę musiałem odrzucać oferty za moich najlepszych zawodników co spotykało się z niezadowoleniem samych zainteresowanych oraz kolegów z zespołu którzy uważali, że niesprawiedliwe potraktowałem ich kolegę.
Najczęściej owym kolegą odpowiadałem, że chyba nie chcą osłabienia zespołu a nie wątpiwie gdybym zgodził się na odejście zawodnika X to tak by się stało i większość się ze mną zgadzała. A samym zainteresowanym transferem mówiłem, że mamy młody i bardzo zdolny zespół i żeby poczekał sezon lub dwa aż się nasi piłkarze rozwiną i także w większości wypadków wycofywali swoje żądania transferów.
I po długiej walce o moje gwiazdeczki udało się je zatrzymać w klubie. A kto odszedł? po pierwsze Mousa Dembele, który swoje lata już miał a udało mi się znaleźć dużo młodszego i myślę lepszego następce, ale o tym za chwilkę. Zrezygnowałem jakiś czas temu z gry ofensywnym środkowym pomocnikiem i z racji tego piłkarze którzy potrafili grać tylko na tej pozycji stali się zbędni. Lovro Majer za 6 mln odszedł do Sassuolo a Ondrej Bocek do Benfiki za 4,3 mln. Z Dinamem rozstali się również dwaj zawodnicy, którzy okazali się niewypałami transferowymi czyli Antonio Marin sprzedany za 1,5 mln do Augsburga i Abbubaker Mobera za 3,8 mln do Atletico National.

Co do transferów do klubu to nie mam zbyt wiele do opisywania. Przybyło łącznie 3 piłkarzy. Ale dwójka z nich to piłkarze na tzn przyszłość. Już wcześniej wspomniałem o następcy Dembele. Został nim Marcos Llorente z Realu Madryt. W normalnych okolicznościach nie było by nas stać na taki transfer ale wygasał mu kontrakt i Dinamo to wykorzystało.

A dwaj przyszłościowi zawodnicy o których wspominałem to Slim Arfaoui oraz Khanyiso Seedat:


Całość transferów:

Kadra pierwszego zespołu u progu sezonu:

RUNDA JESIENNA
Przed sezonem rozegraliśmy sporo sparingów a to z racji zmiany taktyki. Postanowiłem jednocześnie wprowadzić małą innowację organizując turniej sparingowy o dumnej nazwie Dinamo Cup. Zaprosiliśmy także nie byle kogo. Chcąc przełamać niemiecką niemoc zaprosiliśmy Borussie i Bayern oraz rosyjski Zenit.

Jak widać po wynikach nie specjalnie się nam to udało ale czas na zwycięstwa mam nadzieje przyjdzie już w meczach o stawkę. Całość przed sezonowych sparingów prezentowała się następująco:

SUPERPUCHAR
Dopiero drugi raz w ciągu pięciu sezonów rozegrano mecz o Superpuchar Chorwacji i drugi raz pada on łupem Dinama. Pierwszy raz w meczu o stawkę sprawdziliśmy nową taktykę i próba wypadła wzorco:

LIGA
Początek rozgrywek ligowych to była istna bajka. Już pierwsze spotkanie zasługiwało na szersze omówienie. Popis gry Kouassiego, Bhengu i Marina daje bardzo przekonywujące zwycięstwo 7-1. Co więcej gra była bardzo płynna dużo dośrodkować z których zwłaszcza świetnie grający głową ponad 2 metrówy Kouassi potrafił zrobić pożytek. Następnie drugi raz w sezonie wysoko bo aż 6-2 pokonujemy Inter Zapresić:

Po tych spotakaniach mogło się wydawać, że podobnie jak w ubiegłych latach będzie szybko, łatwo i przyjemnie ale nic bardziej mylnego. W trzecim spotkaniu przyszło nam się mierzyć z odwiecznym rywalem Hajdukiem i pierwsza porażka 2-3, następnie remis z Rijeką 1-1 znów porażka z Hajdukiem tym raziem w stosunku 0-2 oraz najbardziej bolesna porażna z Osijekiem 1-3.

Na półmetku rozgrywem prowadziliśmy w tabeli ale tylko jednym punktem nad Hajdukiem:

PUCHAR CHORWACJI
Już dwa razy w ciągu czterech poprzednich sezonów nie udało nam się zdobyć krajowego pucharu, w tym sezonie nie mogło się to powtórzyć. W pierwszej rundzie trafiliśmy na zespół z czwartego poziomu rozgrywkowego Orijent co pomimo wystawienia rezerwowego składu skutkowało wynikiem 6-0. Druga runda to już poważniejszy przeciwnik 1 ligowy Osijek. Odpoczywało tylko 3-4 kluczowych zawodników ale dzięki dobrej grze wygrywamy 3-1. W trzeciej rundzie na naszej drodzę staneło Krk i bez problemu pokonaliśmy ich 2-0. Na wiosnę w półfinale mieliśmy zagrać ze Slavanem Belupo.

LIGA MISTRZÓW
Podobnie jak w sezonach ubiegłych zmagania w tym co misie lubią najbardziej czyli Lidze Mistrzów rozpoczynaliśmy od ostatniej rundy kwalifikacyjnej w której trafiliśmy na Szkocki Celtic. Pierwsze spotkanie przyszło nam grać w Glasgow przy pełnych trybunach zagorzałych fanów Celticu. Zastosowałem tę samą taktykę, która sprawdzała się w pierwszych meczach ligowych i nie zawiodłem się. Już w pierwszej minucie na prowadzenie wyprowadził nas Kouassi. Po zdobyciu bramki na 1-0 nie spoczęliśmy na laurach i pomiędzy 25-30 minutą ustaliliśmy wynika spotkania. Najpierw szybki kontratak wykończył Antonio Marin, a następnie potężnym strzałem popisał się Bhengu. Cetlic 0 Dinamo 3

Ciężko było sobie wyobrazić, że coś złego może nam się przydarzyć w rewanżu. I pomimo tego, że nie zagraliśmy już tak koncertowo to jednak awans nawet przez moment nie był zagrożony. U siebie pokonujemy Celtic 1-0 i w spokoju mogliśmy czekać na losowanie. A do niego przystępowaliśmy z 3 koszyka. Coś z pierwszego zestawu zespołów najwyżej rozstawionych chcieliśmy trafić na Krasnodar, który wyraźnie odstawał od reszty niestety zostaliśmy wylosowani jedną kuleczke za późno i wpadliśmy na ... Real Madryt. Z drugiego koszyka do losowany został Londyński Tottenham. Liczyłem, że może chociaż los będzie łaskawy i słabszy zespół trafi do nas z koszyka czwartego. Niestety ... Roma.
Jednak narzekanie nic w tej sytuacji by nie pomogło. Pierwsze spotkanie rozegraliśmy na Wyspach Brytyjskich z Tottenhamem. O ile u siebie spodziewałem się wyrównanego meczu to jednak wyjazdu się obawiałem. Moja nowa taktyka z natury nie była przesadnie ofensywna dlatego nic w niej nie zmieniałem. Początek spotkania to nieśmiałe ataki z obu stron. I gdy myślałem, że taki stan rzeczy utrzyma się do końca połowy Harry Kane strzałem z miejsca umieszcza piłkę tuż przy słupku. Musiałem przeprowadzić w szatni ostrą rozmowę, bo może to było pierwsze spotkanie w grupie ale bardzo ważne dla układu tabeli na koniec. I już w 48 minucie akcję całego zespołu wykończył nie kto inny jak Bhengu:

Gra z kontry która poleciłem w przerwie opłaciła się po raz kolejny w 68 minucie. Przechwyt na naszej połowie zaledwie dwa podania i z najbliższej odległosci piłkę do siatki pakuje znów Michael Jackson chorwackich boisk czyli Bhengu 2-1!

Dzieła zniszczenia dopełnił w doliczonym czasie Hassan i 3 punkty wracają do Zagrzebia. Tottenham 1 Dinamo 3

Statystyki meczu:

Drugie spotkanie rozegraliśmy u siebie a naszym przeciwnikiem był nie byle kto bo sam Real Madryt. Po zdobyciu 3 punktów z Tottenhamem mieliśmy pewien komfort i nie musieliśmy grać z Hiszpanami meczu o wszystko. Niestety swoją siłę Real pokazał już w 11 minucie strzelając gola na 1-0 którego autorem był Gelson Martins. I wiem, że nie powinienem ale w tamtym momencie zwątpiłem w możliwość równej walki, ale poraz kolejny Dinamo pokazało charakter. Najpier Marin w 24 minucie doprowadził do wyrównania a poźniej trzy zabójcze ciosy wyprowadził Bhengu! Real potrafił jedynie odpowiedzieć bramką Dembele w 95 minucie!

Z pojedynków z Romą wywieźliśmy 4 punkty choć mogł być komplet gdyby nie gol w 94 minucie dla Romy w pierwszym meczu granym na wyjeździe. U siebie wzieliśmy rewanż i pokonaliśmy Włochów 2-0. I dzięki dobrym wynikom w innych spotkaniach już po 4 kolejkach mogliśmy cieszyć się z wyjścia z grupy. I dobrze że tak się stało bo niestety dwa ostatnie spotkania przegraliśmy.

W końcowej tabeli zajeliśmy 2 miejsce i losowanie przydzieliło nas do pary z Milanem.

WIOSNA
TRANSFERY I SPARINGI
Transferów do klubu było jeszcze mniej niż latem. Do zespołu Dinama dołączył zaledwie jeden zawodnik, ale taki który miał od razu włączyć się do walki o wyjściową jedenastkę, a był nim Ivoryjczyk Arnaud Somian:

Odeszło trzech zawodników. Do Korony Kielce przeszło dwóch Nigeryjczyków Prince Johnson oraz Austin Ejiogu, którzy nie mogli przebić się do pierwszego składu. Do Watfordu odszedł natomiast nasz najbardziej doświadczony obrońca, 25 letni Miroslav Bogosavac:

Spotkań sparingowych rozegraliśmy siedem i wszystkie wygraliśmy. Najciekawsze zespoły z którymi przyszło nam grać to Spartak Moskawa oraz Szachtar Donieck:

PUCHAR CHORWACJI
Jak już wcześniej wspomniałem w półfinale przyszło nam się mierzyć ze Slavenem Belupo i losy dwumeczu rozstrzygnęły się niemal w pierwszym meczu wygranym przez nasz zespół 3-0. W rewanżu mogłem dać odpocząć kilku piłkarzom a pomimo to udało się zremisować 1-1. Finał to kolejne derby z Hajdukiem Split i jak się okazało był to mecz taki przez duże M. Pierwszą bramkę już w 3 minucie spotkania zdobyli zawodnicy Hajduka ale później popis gry dali moi podopieczni. Najpierw Marin w 11 minucie wyrównał na 1-1 później Kouassi dał nam prowadzenie 2-1 a w drugiej połowie dwa nokautujące ciosy wyprowadził zastępujący Bhengu, Armin Djerlek. Hajduk w końcówce zdołał zdobyć jeszcze dwie bramki jednak na coś wiecej zabrakło już czasu. Druga korona z czterech możliwych zdobyta.

LIGA
Nie da się ukryć, że pierwsza runda w rozgrywkach ligowych nie należą w naszym wykonaniu do najlepszych. Szukając przyczyn takiego stanu rzeczy w oczy rzuca się wąska ławka rezerwowych, a może inaczej, ławka która jest wyraźnie słabsza od podstawowej jedenastki. Gdy przydarzyło się 3-4 kontuzje, a niestety takie sytuacje miały miejsce, to jakość naszej gry wyraźnie pikowała w dół. Czy udało się coś z tym zrobić w rundzie wiosennej? Niestety nie. Rozpoczęliśmy świetnie od czterech zwycięstw z bilansem 13-3 i gdy wydawało się, że wróciliśmy na właściwe tory to rywale sprowadzali nas na ziemię. Najpierw porażka ze Slavenem 2-3 a później bardzo bolesna porażka po bezbarwnym meczu 0-3 z Rijeką. Kolejne tygodnie to huśtawka nastrojów. Mecze świetne przeplataliśmy ze słabymi. A doskonałą rundę rozgrywali piłkarze Rijeki. Przed ostatnią kolejką mieliśmy jedynie dwa punkty przewagi nad właśnie piłkarzami Rijeki i zgadnijcie z kim przyszło nam grać w ostatniej kolejce? Tak właśnie z naszym głównym przeciwnikiem w walce o zwycięstwo w krajowej lidze. Nie zdobycie mistrzostwa chorwacji było by dla Dinama dramatem. Naszczęście w ostatnim spotkaniu wspieliśmy się na wyżyny naszych umiejętności i odnieśliśmy zwycięstwo aż 5-1

Komplet ligowych wyników:

Końcowa tabela ligowa:

Król strzelców:

Najlepsi asystenci:

LIGA MISTRZÓW
W 1/8 finału najważniejszych rozgrywek klubowych na starym kontynencie trafiliśmy na dobrze nam znany Milan. Pierwsze spotkanie zostało rozegrane 16 lutego roku Pańskiego 2022 na stadionie Maksimir w Zagrzebiu. Niestety za kartki jeszcze z fazy grupowej musiał pauzować Krychowiak, którego zastąpił rodowity Chorwat Durasek. Nastawiłem się na grę z kontry bo wiedziałem, że Milan dysponuje dużą siłą ognia. A skąd o tym wiedziałem? W grupie bez problemu wygrali grupę z PSG i Borussią.
Niestety już w 4 minucie Fred strzela bramkę. Nie tak wyobrażałem sobie początek tego spotkania. Swoją drogą takich bramek strzelanych na samym początku spotkania było w tym sezonie sporo, jakiś problem z koncentracją? Może i tak ale jednego naszemu zespołowi nie mogę odmówić. Serca do walki. Nie minęło 10 minut a Kouassi daje nam wyrównanie.

Jeszcze nie ochłonąłem po golu na 1-1 a już cieszyliśmy się z drugiej bramki. Przy pierwszym golu to Bhengu idealnie obsłużył Kouassiego, teraz role się odwróciły. Bhengu samym przyjęciem piłki wyprzedził obrońców i znalazł się sam na sam z bramkarzem.

Jeśli ktoś liczył, że gra się uspokoi to nie miał racji. Nie minęło 2 minuty a Milan doprowadził do wyrówniania. Autorem bramki był dobrze znany każdemu z was Andre Silva. Cztery bramki w meczu to już całkiem dużo ale w opisywanym spotkaniu to był dopiero początek. 36 minuta w polu karnym faulowany zostaje Kouassi a do piłki podchodzi Bhengu. Postanowiłem, że dam mu szanse na przełamanie złej passy strzelania karnych w Lidze Mistrzów i nie zawiodłem się, pewne uderzenie i znów prowadziliśmy. I kiedy każdy już snuł plany co do drugiej połowy, włącznie ze mną, kolejną kontre na gola zamienia Kouassi.

Druga połowa była dużo spokojniejsza. Ale i tak udaje się nam zdobyć piatką bramkę, której autorem był niesamowity w tym sezonie Antonio Marin. Czy mogłem sobie to spotkanie lepiej wyobrazić? 5-2 to ogromna zaliczka przed meczem rewanżowym.

Rewanż to znów doskonała reklama piłki nożnej. Mnóstwo strzałów, szybka gra i co w piłce najważniejsze, grad bramek. Tym razem jednak podzieliliśmy się nimi równo a dokładniej oba zespoły zanotowały po trzy trafienia. Dla Dinama strzelali, Akrabi, Marin oraz Hassan. Trzy kolejne asysty zaliczył Bhengu a w kolejnym spotkaniu pauzować będzie musiał po raz kolejny Krychowiak.

Jak chermetyczna jest czołówka europejskich klubów niech świadczy fakt, że kolejny raz w fazie pucharowej LM trafiam na Chelsea Londyn. Pierwsze spotkanie rozgrywaliśmy znów u siebie, chociaż przyznam szczerze wolałbym zagrać na wyjeździe. Musieliśmy radzić sobie bez Krychowiaka ale również bez Llorente, który odczuwał jeszcze skutki kontuzji. Już początek spotkania pokazywał, że tym razem o dużej ilości bramek nie mogło być mowy. Oba zespoły w pierwszej kolejności myślały o obronie. I taki stan utrzymywał się do 31 minuty kiedy to precyzyjnym strzałem głową prowadzenie dał nam Kouassi.

W 65 minucie bezmyślnością wykazał się Ederson Caicedo, który w stosunkowo nie groźnej sytuacji otrzymał drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę. Pozostało jeszcze 35 minut gry i zapowiadała się istna "obrona Częstochowy"... Mieliśmy się bronić a w zamian wyprowadziliśmy zabójczą kontre, bo nie od dziś wiadomo, że najlepszą obroną jest atak. Doskonałe podanie Bhengu do Djerleka i mamy 2-0. Całą akcje najlepiej było by widać z kamery zza bramki ale ktoś ustawił ją w taki sposób:

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i mogliśmy się cieszyć z ogromnej zaliczki przed rewanżem.

A co do rewanżu. Często mówi się o zwycięskich remisach, ale bywają i takie porażki. Na trudnym Londyńskim terenie przegrywamy 2-1. Do 88 minuty zanosiło się na dogrywkę i wtedy Hassan zdobywa bramkę co zapewniło nam drugi w ciągu ostatnich 3 lat półfinał Ligi Mistrzów!

Na tym etapie nie było już słabych zespołów. Trafiliśmy na FC Barcelone, obrońce tytułu. My już nic nie musieliśmy, jedynie mogliśmy. Pierwsze spotkanie rozegraliśmy na wyjeździe. I wynik który padł pozwalał mieć nadzieje na skuteczną walkę w rewanżu.

A co się w nim działo? To kolejny pokaz pięknej piłki z obu stron, niestety tym razem Barcelona okazała się zbyt silna i wynik 3-4 jest lepszy niż sama gra.

W gwoli ścisłości w finale zmierzyli się ze sobą Bayern z Barceloną i wynik był iście hokejowy:

W statystykach indywidualnych brylował nie kto inny jak Bhengu:



ZMIANY STRATEGII
Już podczas sezonu kilka razy z trybun dało się słyszeć skandowanie kibiców:
- Gdzie są Chorwacji!! Pastuchu gdzie są Chorwacji!!
Pojawił się też transparent z napisem - "Czy w Dinamie jest jeszcze miejsce dla naszych synów"
Wszystko to spowodowało, że po zakończeniu sezonu prezes zaprosił mnie na przyjacielską rozmowę:
- Witaj Wojtek, kiedy wyjeżdzasz na urlop?
- Już kończe pakowanie, choć nie ukrywam, że pracy w klubie nie brakuje i nawet na wakacjach Dinamo jest ze mną.
- Takiej odpowiedzi się spodziewałem. Ale zaprosiłem cię do mnie w innej sprawie. Pamiętasz akcje naszych ultrasów nawiązującą do małej ilości Chorwatów w pierwszej jedenastce?
- Tak nie dało się jej nie zauważyć.
- Ja także jestem patriotą i leży mi na sercu rozwój krajowej piłki. A żeby tak się stało nasi młodzi chłopcy muszą mieć gdzie grać. Wiem, że masz prawdziwy talent do wyszukiwania młodych talentów i gdybyś tylko mógł to niczym handlarz niewolników zabrał byś na pokład z Afryki cały samolot czarnych diamentów ale musimy zmienić strategię transferową.
- Jak mam to rozumieć?
- Od przyszłego sezonu możesz kupić jedynie jednego zawodnika zagranicznego, oraz dowolną liczbę Chorwatów.
- Prezesie ale rozumie Pan, że w dłuższej perspektywnie taka strategia może odbić się na wynikach?
- Nie pisz Wojtuś od razu takich czarnych scenariuszy w Chorwacji nie brakuje brylantów a ty je dla nas oszlifujesz.
- Cóż zaskoczył mnie Pan, ale cytując klasyka "ja tu tylko sprzątam" więc przyjąłem nową strategię do wiadomości i dalej będę wykonywał moją pracę jak najlepiej potrafię
- Taka postawa mnie cieszy, w takim razie do zobaczenia za 3 tygodnie, naładuj baterię bo w przyszłym sezonie Dinamo ma być na ustach całej piłkarsiej Europy
STATYSTYKI PIŁKARZY

Nagrody po sezonie:

PROFILE GWIAZD ZESPOŁU






Autor: pedroake88
Typer Sezonu 2018/19 - 3. miejsce
Komentarzy: 401
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor
Dołączył: 2016-02-27
Poziom ostrzeżeń: 0
31-12-2017, 16:25 , ocenił powyższy materiał: mocne
Typer Sezonu 2018/19 - 1. miejsce
Komentarzy: 623
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Dołączył: 2017-12-11
Poziom ostrzeżeń: 0
31-12-2017, 17:59 , ocenił powyższy materiał: mocne
Buduj chorwacką potęgę z Chorwatami. To dopiero będzie wyzwanie :)
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 11361
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
01-01-2018, 11:16 , ocenił powyższy materiał: mocne
Podoba mi się nowa strategia, Wojtuś:-) Dialog z prezesem mi się podobał: "Wiem, że masz prawdziwy talent do wyszukiwania młodych talentów i gdybyś tylko mógł, to niczym handlarz niewolników zabrałbyś na pokład z Afryki cały samolot czarnych diamentów" :-)
Suuper:-)
3. miejsce w Polsce FM 2017 i FM 2021, Typer Sezonu 2017/18 - 3. miejsce. Wyróżnienie Fair Play w eliminacjach 4. Edycji RM
Komentarzy: 1219
Grupa: Root Admin
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2017-03-09
Poziom ostrzeżeń: -1
01-01-2018, 16:24 , ocenił powyższy materiał: mocne
Świetny sezon, powodzenia dalej.
Ile masz kasy w klubowej sakwie?
Komentarzy: 2289
Grupa: Moderator
Ranga: Zegarmistrz z Tarnowa
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2015-12-02
Poziom ostrzeżeń: 0
01-01-2018, 17:15 , ocenił powyższy materiał: mocne
[quote=jmk, dnia 01-01-2018, 16:24, napisał:]
No to czekam na nowe pokolenie Bobana, Sukera, Prosineckiego, wychowanych oczywiście u Ciebie :)
A kto by nie chciał jmk:)
Komentarzy: 1054
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Francuski Łącznik
Ranga sponsorska: Sponsor Główny
Dołączył: 2016-06-20
Poziom ostrzeżeń: 0
02-01-2018, 10:56 , ocenił powyższy materiał: mocne
Komentarzy: 358
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor
Dołączył: 2017-11-26
Poziom ostrzeżeń: 0
02-01-2018, 12:27
No to czekam na nowe pokolenie Bobana, Sukera, Prosineckiego, wychowanych oczywiście u Ciebie :)
Świetny sezon, powodzenia dalej.
Ile masz kasy w klubowej sakwie?
Dużo nie ma bo po pierwsze poprawiałem infrastrukturę, po drugie na ligę przychodzi bardzo mało kibiców (ok. 33 % wypełnienia trybun) po trzecie jak na realia ligi chorwackiej mam bardzo duże pensje. Reasumując na transfery przed sezonem mam 38 mln euro
Wicemistrz Polski FM2019
Komentarzy: 776
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor
Dołączył: 2017-02-28
Poziom ostrzeżeń: 1
02-01-2018, 15:39 , ocenił powyższy materiał: mocne