BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 11, słabe: 0
zobacz komentarze

Dinamo Zagrzeb #7 - Zmiany, zmiany drodzy Panowie ...

26-01-2018, 14:11 , Unikalnych wejść: 2680 , autor: pedroake88

Wybrany klub / reprezentacja: Dinamo Zagrzeb

Opisywany sezon: 2023/24

Poziom rozgrywkowy: 1. Liga Chorwacka

Wersja gry: Football Manager 2018

 

POPRZEDNIE SEZONY 


 

Sezon  Liga Kajowa Puchar Chorwacji Liga Mistrzów   Liga Europy  Superpuchar Chorwacji
2017/18 1. miejsce   zwycięstwo  brak  1/16 finału  nie był rozgrywany 
2018/19 1. miejsce 1/4 finału faza grupowa 1/16 finału  nie był rozgrywany 
2019/20 1. miejsce zwycięstwo  1/2 finału  brak  zwycięstwo 
2020/21 1. miejsce  1/2 finału 1/8 finału  brak  nie był rozgrywany
2021/22 1. miejsce zwycięstwo  1/2 finału  brak zwycięstwo 
2022/23 1. miejsce finał zwycięstwo  brak nie był rozgrywany

 


WSTĘP I TRANSFERY


Po poprzednim sezonie w całym Zagrzebiu zapanowała euforia. Bo czy mogło być inaczej, gdy miejscowa duma zostaje najlepszym klubem Europy? Moi zawodnicy stali się ogólnokrajowymi celebrytami, wywiady, zaproszenia do talk show, zaproszenia do telewizji śniadaniowych, jednym słowy musiałem bardzo uważać, żeby sodówka nie odbiła im do głowy. 

Ja sam nie miałem za dużo czasu na świętowanie, bo wiecie jak się to mówi, łatwiej wdrapać się na szczyt, niż się na nim utrzymać. Urlop, całe 6 dni, spędziłem oczywiście w Polsce i już siedziałem w swoim biurze i próbowałem ułożyć wszystkie puzzle w jeden sensowny obrazek. 

Na początek mała retrospekcja z poprzedniego sezonu. Wygrywając Ligę Mistrzów, oczywiste było, że przesuniemy się do góry w klasyfikacji klubów europejskich. Nasza nowa pozycja to 15:

Sama liga chorwacka także zanotowała nieznaczny awans o jedno miejsce. Pewnie, gdyby inne kluby z naszej ligi grały, choć ciut lepiej w europejskich pucharach, to ta pozycja mogłaby być jeszcze lepsza:

Jeszcze jedna klasyfikacja, która bardzo mnie cieszy, mowa tu o najmniejszej średniej wieku zawodników pierwszej kadry, spośród 100 czołowych zespołów Europy. Średnia wieku moich zawodników to zaledwie 23 lata, dla porównania Barcelona, Arsenal czy Real Madryt współczynnik ten mają na poziomie 28 lat:

Bardzo przyjemną wiadomość dostałem także w sprawie naszej gwiazdy Bhengu. Otóż na pierwszy trening będzie mógł przyjść w złotych butach, gdyż zdobywa to trofeum już po raz drugi: 

Jak widać jednak na załączonym obrazku rośnie mu bardzo groźny konkurent, zaledwie 20 letni Elvis Presley ... to znaczy Elvis Matoshi:


TRANSFERY


Oj działo się w tym okienku działo. Zgodnie z obraną strategią, sukcesywnie zwiększam odsetek Chorwatów w pierwszym zespole, a także pozbywam się starszych zawodników. Inaczej niż zazwyczaj zacznę od tych, którzy opuścili Zagrzeb przed sezonem 2023/24. Na początek ten, który spędził w Dinamie tylko jeden sezon, czyli Marko Rog. Z tym transferem wiązałem spore nadzieje, ale nie potrafił przebić się do podstawowego składu, pojawiło się niezadowolenie, więc nie musiałem się długo zastanawiać czy go sprzedać czy nie. Rog za 4 mln przechodzi do Bordeaux.

O ile Rog grał nie wiele, to kolejny zawodnik, który nie zagra u nas w kolejnym sezonie, był piłkarzem pierwszej jedenastki. Jednak w ważnych meczach popełniał bardzo dużo błędów a z racji pozycji na jakiej grał, każdy błąd mógł być bardzo tragiczny w skutkach. O kim mowa? Marcos Llorente za 10 mln przechodzi do Sevilli. 

Rok Vodisek nie rozwinął się tak dobrze jak mógł, na to na pewno miała wpływ mała liczba występów w pierwszym zespole, ale z Lio wygrać rywalizację było naprawdę ciężko. Wystawiłem go na sprzedaż za 1 mln i liczyłem na jakieś zainteresowanie ze strony inny klubów, i fakt pojawiło się, ale przyznam szczerze, że nie spodziewałem się takiego kierunku transferu. Vodisek został nowym graczem Bayernu Monachium

Ederson Caicedo, Armin Djerlek oraz Murilo Cerqueira odeszli dlatego, że stali się w ostatnim czasie żelaznymi rezerwowymi i w ich miejsce wolałem wprowadzić do pierwszego zespołu młodych Chorwatów.

Edit: Pisałem bloga na bieżąco i już myślałem, że więcej transferów  nie będzie a tu taka niespodzianka, Arnaud Somien odchodzi do Milanu, który wykorzystał niezbyt wysoką kwotę odstępnego ... 

Komplet transferów z klubu:

Sporo zawodników opuściło szeregi Dinama, w takim razie kto ich zastąpi? Zacznę może od zawodnika zagranicznego. Tosin Azuka, to 19 letni Portugalczyk, syn emigrantów z Nigerii i dlatego też ma uprawnienia reprezentacyjne dla obu tych krajów. Gra na pozycji bramkarza, kupiłem go z myślą, aby w przyszłości zastąpił Lio, który ma już 24 lata. Azuka jak na swój wiek posiada już bardzo dobre umiejętności, a potencjał ma wystarczający, żeby w przyszłości stać się równie dobrym bramkarzem jak Lio:

Poza Portugalczykiem zatrudniłem jeszcze pięciu Chorwatów. Najstarszym z nich jest nasz wychowanek, który przez ostatnie lata zwiedzał świat Alen Halilovic. Przed sezonem 2014/15 kupiła go słynna Barcelona za 5 mln, następnie grał jeszcze w Gijon, HSV, Las Palmas a ostatnie 4 sezony w meksykańskiej Morelii. Przed tym sezonem stał się wolnym zawodnikiem i postanowiliśmy to wykorzystać, szukając zmiennika dla Hassana:

Duże nadzieje na przyszłość wiąże z Goranem Zivaljiciem kupionym za 7 mln z Osijek:

Kilka razy starałem się podbierać piłkarzy Hajdukowi Split, ale zawsze odmawiali mi ze względu na animozję pomiędzy naszymi klubami. W tym sezonie pierwszy raz znalazł się taki, który nie odmówił a nazywa się Jerko Dukić:

Edit II: To nie koniec zmian. Nasz nowy nabytek, bramkarz Tosin Azuka, obraził się, że nie sprowadziłem zawodników odpowiedniej klasy, co było jego żądaniem w momencie podpisywania kontraktu i chce jak najszybciej odejść. Cóż jak to się mówi, nie będzie mi gówniarz pyskował, wystawiłem go na listę transferową i tak o to nie rozegrawszy w Dinamie nawet minuty odszedł do Tottenhamu

Uznałem, że ten transfer stał się tak jakby nieważny i postanowiłem zakupić innego zawodnika zagranicznego. Młodziutkiego następcę Grzegorza Krychowiaka:

Komplet transferów do klubu:

Kadra na sezon 2023/24:


SPARINGI 


 Mając świadomość, że w tym sezonie czeka nas bardzo dużo spotkań na wielu frontach, nie chciałem grać wielu sparingów. Na początek zagraliśmy cztery spotkania z Videotonem, Thunem, Kołosem oraz Admirą:

Następnie odbył się u nas puchar towarzyski zorganizowany jeszcze pod koniec ubiegłego sezonu przez nas zarząd. Działacze zaprosili Wisłe Kraków, Wolfsburg oraz czeską Jihlavę. Naszym półfinałowym przeciwnikiem była dobrze znana polskim kibicom Wisła Kraków i wygrywamy 2-1, a w drugim meczu Wolfsburg pewnie pokonał Jihlavę 4-0 i zapowiadał się bardzo interesujący finał. 

Ci, którzy czekali na emocje w finale na pewno się nie zawiedli. Oba zespoły przystąpiły do spotkania bez kilku podstawowych graczy, którzy w tym czasie przebywali jeszcze na zgrupowaniach swoich reprezentacji. W naszym zespole dysponowałem na szczęście złotą trójką snajperów Bhengu, Kouassi oraz Krnjić i to oni przechylili szalę zwycięstwa na korzyść Dinama:


SUPERPUCHAR CHORWACJI


W ubiegłym sezonie przegrałem finał Pucharu Chorwacji, a co za tym idzie w tym sezonie rozegrany zostanie Superpuchar (zasada, że jeśli mistrzostwo i puchar zdobędzie ten sam zespół mecz o superpuchar nie jest rozgrywany). Naszym przeciwnikiem była ekipa Hajduka

Moi zawodnicy dobrze pamiętali, w jaki sposób Hajduk upokorzył nas pod koniec ubiegłego sezonu i nie musiałem ich dodatkowo motywować do walki. Od początku spotkania rzuciliśmy się na rywali i przez całą pierwszą połowę nie opuszczaliśmy ich połowy. Niestety nasze nieustające ataki poskutkowały tylko jednym trafieniem autorstwa Kouassiego w 13 minucie. W drugiej połowie stało się to, co często się dzieje, gdy jeden zespół stwarza wiele okazji i ich nie wykorzystuje, a mianowicie sam traci gola. Eric Karamoko oddaje jedyny celny strzał Hajduka w tym meczu i od razu tafia do naszej siatki. Na szczęście stracona bramka nas nie podłamała i 5 minut później strzelamy decydującego gola. Josip Hebib strzela pierwszego gola dla Dinama  i to od razu bardzo ważnego. Pierwsze trofeum w tym sezonie jest nasze. Czy będą kolejne?


SUPERPUCHAR EUROPY


Szansa na zdobycie kolejnego pucharu pojawiła się niemal miesiąc później w Superpucharze Europy. Naszym przeciwnikiem był Arsenal, zwycięzca Ligi Europy. Spotkanie odbyło się na stadionie w Palermo, przy pięknej słonecznej pogodzie. Bukmacherzy jako faworyta wskazywali Anglików:

Oprócz kontuzjowanego Duraska dysponowałem wszystkimi najlepszymi zawodnikami. W tym spotkaniu udowodniliśmy po raz kolejny, że spotkania z udziałem Dinama to prawdziwa magia footballu. Wynik spotkania bardzo szybko otworzył Alexandre Lacazette  zdobywając bramkę już w 5 minucie. Na odpowiedź Dinama musieliśmy poczekać nieco ponad 20 minut, kiedy to swojego premierowo gola dla naszego zespołu zdobył Goran Zivaljić. Koncówka pierwszej połowy to istne szaleństwo, 3 minuty 4 gole ... niestety aż trzy z nich padło dla Arsenalu, co więcej wszystkie trzy zdobył znów Lacazette w 44, 45, 46 minucie. My sami odpowiedzieliśmy tylko trafieniem Kouassiego w doliczonym czasie pierwszej połowy. Po pierwszej połowie nasza sytuacja nie wyglądała różowo, ale tego własnie się spodziewałem po zmianach, które dopadły nasz zespół w okresie przygotowawczym. W szatni wygłosiłem płomienną mowę gestykulując niczym Adolf H. w pewniej pijalni piwa w Monachium. A czy miałem podobne umiejętności retoryczne jak ten niemiły pan z Bawarii? Sami możecie sobie odpowiedzieć widząc poniższy wynik!!!

Mogliśmy wznieść do góry kolejny puchar:


PUCHAR CHORWACJI


Po ubiegłorocznej porażce w finale Pucharu Chorwacji, w tym roku pałałem rządzą zemsty, lecz zanim będziemy mogli przystąpić do decydującej rozgrywki, musimy przejść przez początkowe rundy. W pierwszej fazie spotkań trafiliśmy na Gospić'91, który na codzień gra na czwartym poziomie rozgrywkowym. Już do przerwy prowadziliśmy 4-0, w drugiej dołożyliśmy kolejne cztery gole, rywale potrafili odpowiedzieć bramką honorową z 80 minuty. Niestety w samej końcówce kontuzji nabawił się nasz jedyny lewy obrońca Dukić ...

W drugiej rundzie naszym rywale była Lokomotiva zdecydowanie silniejszy przeciwnik niż Gospić'91. Podobnie jak w poprzednim meczu szanse gry dostali młodsi gracze, na czele z Tomiciem i Krnjiciem. Nie zawiedli mojego zaufania i pewnie pokonują rywali 4-1 a świetny mecz okraszony hattrickiem rozegrał Krnjić:

W ćwierćfinale naszym przeciwnikiem był Slaven Belupo, czyli kolejny zespół z 1 ligi. Zmieniłem najbardziej zmęczonych zawodników, bo nie da się ukryć, że w tym sezonie dysponuje dość wąską kadrą i muszę oszczędzać kluczowe postacie ... Na szczęście zmiennicy gwiazd poradziły sobie i po wyrównanym meczu wygrywamy 2-0:

W Półfinale po raz kolejny spotkaliśmy się z Hajdukiem Spit. W pierwszym spotkaniu rozgrywanym na gorącym terenie w Splicie ponosimy dość niespodziewaną porażkę 3-2. To tylko podgrzało atmosferę przed meczem rewanżowym:

Drugi mecz, mimo buńczucznych zapowiedzi sztabu szkoleniowego Hajduka, którzy przekonywali, że są zdecydowanie lepszym zespołem i pokażą nam lekcję footballu zakończył się zdecydowanym zwycięstwem Dinama 5-0.

Statystyki meczu:

 

FINAŁ

Naszym przeciwnikiem w spotkaniu finałowym była Rijeka. W ubiegłym sezonie nie udało się zdobyć pucharu i bardzo chciałem powetować to w tym roku. Do przerwy nie wyglądało to jednak za dobrze. Na tablicy wyników wciąż był rezultat 0-0. Co gorsza, tworzyliśmy niewiele klarownych okazji. Skoro nie wychodziła nam gra ofensywna, to poleciłem moim zawodnikom czekanie na błędy przeciwników i granie szybkimi kontrami. I to przyniosło efekt w 49 minucie, kiedy to Krnjić otworzył wynik spotkania. W prawdzie gwiazda Rijekii Al-Hadi zdołał doprowadzić do wyrównania w 56 minucie, jednak końcówka spotkania należała do nas. Najpierw Bhengu w 72 a następnie ponownie Krnjić w 81 minucie ustalają wynik spotkania. Puchar  jest nasz.


1. LIGA CHORWACKA


 

Przed sezonem przyjąłem wyzwanie dotyczące ligi, a mianowicie chciałem zdobyć co najmniej 100 punktów w sezonie. Aby osiągnąć ten cel mogłem co najwyżej stracić 8 punktów. Czy nam się udało? odpowiedź już za chwile. 

Początek to istna bajka. Już pierwsze spotkanie nowego sezonu dostarczyło wielu emocji, a kibicie mogli się zastanawiać czy oglądają spotkanie piłki nożnej czy hokeja. Łącznie padło 13 bramek, na szczęście więcej zdobyło Dinamo i pokonaliśmy Sibenik 8-5. Kolejne cztery mecze to bardzo pewne i okazałe wygrane i to nie z byle kim. 3-0 z Lokomotivą, 4-2 z Hajdukiem, 5-0 z Rijeką oraz 4-0 z Varazdinem. Bilans bramkowy tych pięciu spotkań to uwaga ... 24-5, prawie 5 bramek na mecz!!!

Niestety w 6 kolejce tracimy pierwsze punkty w spotkaniu z rewelacją początku sezonu Istrą 1961 remisując 1-1. Na szczęście to spotkanie nie wpłynęło deprymująco na naszych zawodników, bo później odnosimy cztery kolejne zwycięstwa i coraz bardziej oddalamy się od reszty zespołów w ligowej tabeli:

Runda dla nas kończyła się zaledwie po 16 spotkaniach, a powodem tego były Klubowe Mistrzostwa Świata, rozgrywane w połowie grudnia i w których jako triumfatorzy Ligi Mistrzów braliśmy udział. Miedzy 11 a 16 kolejką przytrafił nam się drugi w tym sezonie remis tym razem z Lokomotivą 1-1. Pozostałe spotkania pewnie rozstrzygamy na swoją korzyść i po pierwszej rundzie wyraźnie prowadzimy w tabeli:

Tabela pierwszej rundy:

Druga seria spotkań zapowiadała się ciężko, gdyż pozostało nam do rozegrania aż 20 spotkań w dość krótkim czasie, cóż czekał nas niezły maraton ... 

Niestety w przerwie zimowej doszło do bardzo nieprzyjemnego zdarzenia. Chelsea wykorzystała klauzulę odstępnego za Kouassiego i za 21,5 mln nasz podstawowy napastnik zmienia klub. Jedynym, który nie ma prawa narzekać jest Krnjić, który z roli wchodzącego zawodnika staje się z miejsca piłkarzem podstawowej jedenastki. 

Początek rundy był dla nas bardzo pracowity. W ciągu 11 dni zagraliśmy aż cztery spotkania. Niestety derby z Hajdukiem zakończyły się remisem 1-1 co oznaczało, że aby zdobyć 100 punktów mogliśmy stracić już zaledwie dwa a do końca sezonu pozostało 16 spotkań:

W kolejnych siedmiu meczach odnieśliśmy 6 zwycięstw i niestety przypałętał się jeden remis z Sibenikiem. Tym bardziej szkoda, że przeciwnik w tym spotkaniu nawet nie oddał strzału. Do zakończenia sezonu pozostało dziewięć kolejek a my nie mieliśmy już marginesu błędu:

Tego błędu nie popełniliśmy w dwóch kolejnych meczach. Najpierw wygrywamy 1-0 z Lokomotivą a następnie 2-0 z vice liderem Rijeką. Co więcej po ty spotkaniu zapewniliśmy sobie kolejne mistrzostwo na siedem kolejek przed końcem:

W ostatnich siedmiu kolejkach jak przystało na dominatora, odniosłem same zwycięstwa, a oznaczało to nic innego jak 100 punktów w tabeli na koniec sezonu !!! Dodatkowo bilans bramkowy w tych meczach 22-1. 

Końcowa tabela 1. Ligi:

Statystki indywiduwalne zdominowali oczywiście piłkarze Dinama:

Podsumowanie zawodników mojego klubu:

 

 

 


LIGA MISTRZÓW


Pierwszy raz nie musiałem grać eliminacji do Ligi Mistrzów, a dodatkowo jako obrońca tytułu losowany byłem z pierwszego koszyka. Niestety tradycyjnie drugi chorwacki  zespół nie zdołał przedrzeć się przez eliminację i nie pomoże mi w zdobywaniu cennych rankingowych punktów.

Trafiłem do grupy z Milanem, Wolfsburgiem oraz Sevilla. Grupa wyrównana, ale my jako obrońcy tytułu postrzegani byliśmy jak faworyt do wyjścia z pierwszego miejsca. 

Bukmacherzy opublikowali szanse zawodników na zostanie królem strzelców tegorocznych rozgrywek LM i co mnie zaskoczyło w czołówce nie ma żadnego z moich graczy. Mam nadzieję, że wywoła to w Bhengu pozytywną sportową złość:

 

Dinamo - Milan

Pierwsze spotkanie rozgrywaliśmy na własnym stadionie z jak się wydawało najsilniejszym przeciwnikiem naszej grupy, włoskim Milanem. Dodatkowo miałem małe rachunki do wyrównania z Mediolańczykami, ponieważ jak już wiecie z zakładki transfery podkupili mi podstawowego lewego obrońcę Somiena

Pierwsza połowa bardzo rozczarowała 34 tysiące wiernych fanów Dinama. Mało strzałów, mało walki, mało charakterystycznego pazura, dzięki któremu zdobyliśmy w ubiegłym sezonie Puchar Mistrzów. W przerwie zmieniłem tylko jedną rzecz. Powiedziałem chłopakom, że skoro nie potrafimy strzelić bramki ciągle napierając na pole karne Milanu, to spróbujmy przekazać inicjatywę gościom a sami czekajmy na to, co bardzo lubimy, czyli kontry. Na efekty długo nie trzeba było czekać. W 48 minucie prowadzenie daje nam Antonio Marin. Pod koniec spotkania zdobywamy jeszcze dwie bramki. Najpierw z karnego Donnarumme  pokonuje Bhengu, a następnie swojego drugiego gola zdobywa Marin. Dinamo- Milan 3-0 

SEVILLA - DINAMO

W drugim spotkaniu wybraliśmy się do gorącej Hiszpanii a dokładniej na jej południowe krańce na spotkanie z Sevilla. Andaluzja nie okazała się dla nas zbyt gościnna i ponosimy klęskę, przegrywając aż 3-1. W spotkaniu tym zdecydowanie zawiodła nas skuteczność, bo mieliśmy tyle samo celnych strzałów co gospodarze, a nie celnych nawet o 6 więcej. Było co poprawiać.

WOLFSBURG - DINAMO

Po wpadce w drugiej kolejce LM bardzo zależało nam, aby wrócić na właściwe tory i pokazać, że pomimo zmian kadrowych nadal jesteśmy silnym zespołem. Niestety w spotkaniu tym nie mogłem skorzystać z zawieszonego za kartki Rolona. Na przykładzie tego spotkania oraz poprzedniego z Sevilla dokładnie widać jak przewrotna jest piłka nożna. Tym razem to my oddajemy mniej strzałów a wygrywamy i to 2-0. Czy nie za to kochamy piłkę, że bywa nieprzewidywalna?

TABELA PO 3 KOLEJKACH:

 

DINAMO - WOLFSBURG

Po wygranej z "Wilkami" na wyjeździe, do spotkania u siebie przystępowaliśmy w roli zdecydowanego faworyta. Tym większe było zaskoczenie nasze i kibiców postawą Wolfsburga, który rozegrał świetne spotkanie a my niestety mieliśmy zdecydowanie słabszy dzień. Porażka 2-3 mocno nas zabolała i spowodowała, że spadliśmy na trzecie miejsce w tabeli:

MILAN - DINAMO

Po porażce z Wolfsburgiem, mecz w Mediolanie był spotkaniem za sześć punktów. Niestety już do przerwy przegrywaliśmy 2-1 a tuż po gwizdku na drugie 45 minut tracimy trzecią bramkę i nasza sytuacja wyglądała bardzo źle, ale od czego ma się w zespole człowieka od zadań specjalnych? Bhengu jak do tej pory grał ciut poniżej normy do której zdążył mnie przyzwyczaić. Na szczęście jego kunszt ujawnił się w odpowiednim momencie. W 70 minucie strzela bramkę kontaktową a na 4 minuty przed ostatnim gwizdkiem sędziego daje bardzo cenny remis 3-3. 

Tabela po 5 kolejkach wyglądała niemal tak jak przed rozpoczęciem rozgrywek. Wszystkie zespoły miały po 7 punktów i o tym kto awansuje dalej miała zadecydować ostatnia seria spotkań:

DINAMO - SEVILLA 

Powiedzieć, że graliśmy w tym spotkaniu pod olbrzymią presją to tak jakby nic nie powiedzieć. Przegrywając przygoda z tegoroczną LM zakończyłaby się już na fazie grupowej, co dla obrońcy tytułu byłoby dramatem. 

Niestety już w 6 minucie tracimy gola, bałem się, powtórki z Andaluzji, ale na szczęście pózniej nasza dominacja rosła z każdą minutą a wygrana 6-2 zrobiła na wszystkich wrażenie. Kolejne trzy bramki zdobył Bhengu, dzięki czemu włączył się do walki o koronę króla strzelców LM. 

Tabela fazy grupowej:

Teoretycznie zwycięstwo w grupie powinno zapewnić nam łatwiejsze losowanie, ale w tej fazie LM wśród zespołów nierozstawionych były takie marki jak Liverpool  czy Real Madryt. Tak naprawdę poziomem odstawał tylko mistrz Czech Sparta Praga i o dziwo wreszcie odezwało się szczęście w losowaniu:

1/16 FINAŁU - SPARTA PRAGA - DINAMO ZAGRZEB


Pierwsze spotkanie rozegrane zostało 28 lutego w czeskiej Pradze. Po samym losowaniu byliśmy bardzo zadowoleni z przeciwnika, ale skoro Sparta zajęła drugie miejsce w swojej grupie musiała grać całkiem dobrą piłkę.

W wyjściowym składzie wyszło aż pięciu Chorwatów,a na ławce pojawił się zaledwie 15 letni Halilović, zawodnik z tegorocznego naboru. Niestety w spotkaniu nie mógł zagrać Svoboda, ponieważ grał już w tym sezonie w LM i to w barwach właśnie Sparty Praga

Na boisku jednak w pełni dominowało Dinamo. Już w 15 minucie bramkarza Sparty pokonuje Bhnegu i prowadziliśmy 1-0:

W drugiej połowie na 2-0 podwyższył Hassan i gdy już się wydawało że do rewanżu przystąpimy z dwubramkową zaliczką, honorowe trafienie w 95 minucie zaliczył Jaroslav Kral. Sparta - Dinamo 1-2

Rewanż na własnym stadionie nie był dla nas zbyt trudny. Wygrywamy 3-0 a w rolach głównych znów wystąpili Hassan i Bhengu. Ten pierwszy otworzył wynik spotkania w 59 minucie, a Bhengu dołożył dwa trafienia w 62 i 87 minucie.

Z niecierpliwością czekaliśmy na losowanie, które miało się odbyć 22 lutego. Oprócz naszego zespołu na placu boju pozostały ekipy Juventusu, Manchesteru United, Bayernu, Chelsea, Barcelony, PSG oraz Bayeru. Chyba nie muszę wam mówić na kogo chciałem trafić? I po raz kolejny moje zachcianki zostają spełnione. W 1/4 finału naszym przeciwnikiem będzie Bayer Leverkusen:


 

CWIERĆFINAŁ  DINAMO - BAYER


Pierwsze spotkanie rozgrywane było na naszym stadionie. Do dyspozycji miałem wszystkich kluczowych graczy, dlatego też nie eksperymentowałem ze składem i ustawieniem na ten mecz:

A jak się potoczyło spotkanie? Myślę, że łatwiej będzie jeśli wam to pokaże:

1-0 Hassan  4 min.

2-0 Krnjić 14 minuta

3-0 Krnjić  29 minuta

4-0 Krnjić 84 minuta

Takiego wyniku nie spodziewał się chyba nikt i po tym meczu kibice nie mają już prawa tęsknić za Kouassim, gdyż narodziła się nowa gwiazda, która urodziła się w Zagrzebiu oraz Dinamo ma wyryte w sercu, a nie tylko na tytule przelewu bankowego. Statystyki po tym meczu nie wskazywały na tak jednostronny wynik:

Losy dwumeczu rozstrzygnęły się niemal na pewno już w pierwszym spotkaniu, jednak dla mnie nadal był to bardzo ważny mecz ze względu na moich dwóch snajperów. Obaj mieli realne szanse na zwycięstwo w klasyfikacji króla strzelców LM a tego trofeum brakuje jeszcze w kolekcji Bhengu. Przed spotkaniem w Leverkusen reprezentant RPA był liderem z 9 trafieniami na koncie, natomiast Krnjić zajmował czwarte miejsce 7 golami. Który z nich wykonał krok w stronę statuetki Złotego Buta LM? Zdecydowanie Bhengu i to nie krok a prawdziwy skok, gdyż zdobył Hattricka!! Co do samego spotkania, to kolejny mecz, który mógł się podobać kibicem zarówno pod względem jakości gry, jak i ilości goli. Dinamo wygrało z Bayerem 5-3:

Komplet wyników ćwierćfinałów:

Z czterech zespołów, które pozostały na placu boju najbardziej chciałem trafić na Chelsea, jednak tym razem moje prośby nie zostały wysłuchane i przyjdzie nam po raz drugi z rzędu udać się w podróż do Niemiec na spotkanie z Bayernem Monachium.

 


 PÓŁFINAŁ   DINAMO - BAYERN


Pierwsze spotkanie rozgrywaliśmy na wyjeździe, ale to nie to było naszym największym problemem. W meczu nie mógł zagrać lider naszego zespołu Bhengu ... do tego nie w pełni sił był środkowy obrońca Rolon. Jeszcze spotkanie się nie rozpoczęło a już byliśmy w trudnej sytuacji. Kontuzja naszego kluczowego snajpera spowodowała, że pierwszy raz od dawna zagraliśmy duetem napastników rodem z Chorwacji a do tego obaj to nasi wychowankowie:

Od początku zarysowała się wyraźna przewaga gospodarzy, oddawali mnóstwo strzałów, na szczęście albo niecelnych, albo doskonale bronił Lio. Wszystko szło dobrze aż do 39 minuty, kiedy to napastnik Bayernu Schick upada pod nogi interweniującego Lio  a sędzia dyktuje rzut karny ... 

Niestety jedenastkę pewnie egzekwuje Alaba. Błąd sędziego boli tym bardziej, że do końca spotkania nie straciliśmy już żadnej bramki i przegrywamy 1-0. Taki wynik dawał jeszcze szanse w meczu rewanżowym.

W spotkaniu rewanżowym niestety także nie mogliśmy zagrać w najlepszym składzie. Kontuzji doznał nasz kluczowy pomocnik Hassan.  Co gorsze spotkanie rozpoczyna się dla nas fatalnie. Już w 8 minucie gola dla Bayernu strzela Czech  Patrick Schick. Teraz do awansu było potrzebne nam aż 3 gole ... Nadzieje dawały nam jeszcze bramki Krnjicia z 13 minuty oraz Zivaljicia z doliczonego czasu gry pierwszej połowy. W drugiej połowie zmieniłem nastawienie na ofensywne i mieliśmy kilka okazji do strzelenia trzeciego gola niestety je zmarnowaliśmy. A jak to się mawia niewykorzystane sytuacje się mszczą i w 82 minucie nasze marzenia niszczy Pietro Pellegri ... Do końca spotkania nic się już nie zmieniło i remisujemy 2-2 


FINAŁ 



W spotkaniu finałowym zagrały ze sobą zespoły Manchester United oraz Bayern Monachium. I na pocieszenie to nasz pogromca zdobył tytuł czyli idąc pokrętnym tokiem rozumowania powinniśmy pokonać ManU. 

W statystykach indywiduwalnych LM nasi zawodnicy odegrali kluczowe role. Co ważniejsze Bhengu w końcu udało się zdobyć Złotego Buta LM!! 

 


KLUBOWE MISTRZOSTWA ŚWIATA


Gospodarzem tegorocznej edycji KMŚ była Tunezja i to właśnie z przedstawicielem kontynentu  afrykańskiego przyszło nam się zmierzyć w półfinale. Dla Dinama spotkanie w ½ finału było dopiero meczem otwarcia, natomiast nasi przeciwnicy Wydad Casablanca (Maroko), aby się w nim znaleść musieli najpierw rozegrać spotkanie ćwierćfinałowe z irańskim Esteghlal Teheran. Wygrali to spotkanie 1-0 ale dopiero po dogrywce. Drugą parę półfinałową stanowiły Chivas z Meksyku oraz brazylijskie Flamengo Rio de Janerio.

Spotkanie odbyło się 13 grudnia na stadionie Stade Olympique. Bukmacherzy nie dawali żadnych szans zespołowi z Maroka, za postawione na nas 1 euro można było wygrać zaledwie 1.13 cóż marny interes. W składzie rywali ciężko było znaleźć jakieś znane nazwiska. 

Samo spotkanie przebiegało tak, jak przypuszczali baczni obserwatorzy. Już w drugiej minucie wynik meczu otworzył Bhengu, dodatkowo zmotywowany nowym kontraktem podpisanym dzień wcześniej. Nie minęła nawet minuta a Bhengu tym razem odnalazł się w roli podającego. Wyprzedził na pełnej prędkości dwóch obrońców i idealnie dośrodkował na głowę Krnjicia. W telegraficznym skrócie do 45 minuty zdobyliśmy jeszcze trzy gole, kolejno w 18 (Bhengu), 28 (Marin) oraz 32 znów Bhengu. 

W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił, ostrzeliwaliśmy bramkę Wadad niczym niewyżyty strzelec tarczę. Jednak tym razem tylko dwukrotnie udaje nam się odnaleźć drogę do siatki rywali (de Vrij, Marin). 

Finał odbył się 16 grudnia na naszym przeciwnikiem było Flamengo, które w półfinale pokonało 3-0 Chivas. Pod względem sportowym to zupełnie inny przeciwnik niż Wydad. Od razu znalazło to swoje odzwierciedlenie w kursach bukmacherów, gdzie za postawione 1 euro można było wygrać aż 2,50:

W składzie przeciwników było na prawdę kilku bardzo dobrych zawodników, na czele ze wschodzącą gwiazdą światowego footballu Alessandro:

Początek spotkania wyglądał jednak podobnie jak w półfinale, przejeliśmy pełną kontrolę i już w 2 minucie Krnjić trafia w poprzeczkę. Co się odwlecze to nie uciecze jak mawia stare polskie porzekadło, i ten sam zawodnik po doskonałym crossowym podaniu od Bhengu daje nam prowadzenie w 12 minucie. W 17 minucie było już 2-0 a w rolach głównych wystąpili znów ci sami zawodnicy. Bhengu podaje a Krnjić strzela z główki w samo okienko bramki Flamengo !!!

Pamiętacie Franka Dolasa i scenę na targu gdzie grał w trzy karty?? Krzyczał wtedy "ludzie, ludzie oszalałem pieniądze rozdaje" tak samo mógł dziś powiedzieć Bhengu, ale odnośnie asyst, w 41 minucie zalicza trzecią tym razem idealnie dogrywając do Hassana. Do przerwy 3-0, a podobno miało być tak ciężko. 

Druga połowa była o wiele spokojniejsza. Rywale niby próbowali atakować, ale zamiast stwarzać groźne sytuacje pod naszą bramką kilkukrotnie nadziewali się na niebezpieczne kontry. Wynik nie uległ już zmianie wygrywamy 3-0 i możemy świętować zdobycie kolejnego pucharu!! A teraz małe narcystyczne zachowanie. Zobaczcie jak świetnie wyglądam z pucharem w dłoniach wink

Statystyki finału:


 

PODSUMOWANIE


Jeśli chodzi o liczbę zdobytych trofeów, był to dla nas zdecydowanie najbardziej udany sezon. Udało nam się zdobyć:

  • Superpuchar Chorwacji
  • Superpuchar Europy 
  • Klubowe Mistrzostwo Świata
  • Puchar Chorwacji
  • Mistrzostwo Chorwacji

Nie można oczywiście zapominać o tym, że zagraliśmy w półfinale Ligi Mistrzów a nie ma co się oszukiwać dysponowaliśmy słabszą kadrą niż w sezonie poprzednim. 

Na kolejny plus zasługuje wprowadzenie do kadry pierwszego zespołu większej ilości zawodników rodzimych. Bardzo dobrze prezentowali się choćby:

Najlepsi juniorzy z tegorocznego naboru:

W roku 2024 odbywały się Mistrzostwa Europy których gospodarzem były Włochy. Udział w nich brała również Chorwacja (niestety Polska przepadła w eliminacjach, co tym bardziej boli, gdy awans wywalczyła np. taka potęga jak Mołdawia) w której składzie znalazło się aż 7 zawodników Dinama. Nie chce oczywiście życzyć źle reprezentacji kraju w którym pracuje, ale w razie zwolnienia dotychczasowego managera chętnie złoże papiery do związku w sprawie prowadzenia Chorwacji:

Przez cały sezon myślałem, czy zaproponować nowy kontrakt Grześkowi Krychowiakowi i po zakończeniu rozgrywek byłem skłonny usiąść do rozmów na temat nowej umowy. Nasz reprezentant ubiegł mnie jednak i postanowił z końcem czerwca 2024 zakończyć swoją karierę. Cóż w realnym świecie nigdy nie przepadałem za grą Krychowiaka, jednak w FM-e w forsowanej przez mnie taktyce okazał się w wielu spotkaniach kluczową postacią od której zaczynały się zabójcze kontry Dinama. 

PEŁNE STATYSTYKI SEZONU:

Na koniec mała ciekawoska. W wyborach na Afrykańskiego Piłkarza Roku, całe podium zajeli moi zawodnicy a Bhengu tytuł zdobył 4 raz z rzędu:


Autor: pedroake88

KOMENTARZE

Fubar
Typer Sezonu 2017/18 - 2. miejsce, Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 1421

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Niezłomny Celt

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-12-03

Poziom ostrzeżeń: 0

26-01-2018, 14:26 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Bardzo mi się podoba. Przejrzyście i niezwykle estetycznie napisany Blog, co wbrew pozorom ma bardzo duże znaczenie. Jeśli zaś chodzi o wynik, to stworzyłaś prawdziwego "chorwackiego potwora". Gratulacje! Z wymienionych talentów sporo z nich ma szansę być świetnymi piłkarzami.

rivaldo
Typer Sezonu 2018/19 - 3. miejsce


Komentarzy: 401

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2016-02-27

Poziom ostrzeżeń: 0

26-01-2018, 15:05 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Pewnie się powtórzę, ale to zdecydowanie jedna z najlepszych karier na tej stronie. Młody utalentowany zespół, którego nie rozsprzedajesz, wyniki ponad stan w LM i świetny styl pisania blogów. Bardzo mnie ciekawi jakimi liczbami będzie dysponował Bhengu na zakończenie swojej kariery. Mam nadzieję, że zrobisz takie podsumowanie po snajper, który regularnie co sezon strzela około 50 goli we wszystkich rozgrywkach to rzadkość.

pedroake88


Komentarzy: 358

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-11-26

Poziom ostrzeżeń: 0

26-01-2018, 15:57

Podoba mi się
rivaldo, dnia 26-01-2018, 15:05, napisał:
Pewnie się powtórzę, ale to zdecydowanie jedna z najlepszych karier na tej stronie. Młody utalentowany zespół, którego nie rozsprzedajesz, wyniki ponad stan w LM i świetny styl pisania blogów. Bardzo mnie ciekawi jakimi liczbami będzie dysponował Bhengu na zakończenie swojej kariery. Mam nadzieję, że zrobisz takie podsumowanie po snajper, który regularnie co sezon strzela około 50 goli we wszystkich rozgrywkach to rzadkość.


Dużo pomogło losowanie. Mogłem trafić na Real a udało się wylosować Spartę to dało nam sporą przewagę :p Wrzucę na pewno po kolejnych 4-5 sezonach wyniki Bhengu o ile oczywiście uda się go utrzymać do tego czasu :)

radu9319
Typer Sezonu 2018/19 - 1. miejsce


Komentarzy: 623

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2017-12-11

Poziom ostrzeżeń: 0

26-01-2018, 18:01 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Świetna robota!
Bhengu to naprawdę kozak. Co do wyników, to zabrakło truskawki (wisienki) na torcie, byłby sezon kompletny :D
Masz jeszcze chęci grać dalej zdobywając już praktycznie wszystko? ;)

pedroake88


Komentarzy: 358

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-11-26

Poziom ostrzeżeń: 0

26-01-2018, 18:09 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Podoba mi się
radu9319, dnia 26-01-2018, 18:01, napisał(a):
Świetna robota!
Bhengu to naprawdę kozak. Co do wyników, to zabrakło truskawki (wisienki) na torcie, byłby sezon kompletny :D
Masz jeszcze chęci grać dalej zdobywając już praktycznie wszystko? ;)


Mam bo stawiam sobie nowe cele ;) teraz chce wygrać LM z większością Chorwatów w składzie :)
No i chętnie przejąłbym kadrę Chorwacji i z nią o coś powalczył ;)

jmk
3. miejsce w Polsce FM 2017 i FM 2021, Typer Sezonu 2017/18 - 3. miejsce. Wyróżnienie Fair Play w eliminacjach 4. Edycji RM


Komentarzy: 1219

Grupa: Root Admin

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2017-03-09

Poziom ostrzeżeń: -1

26-01-2018, 20:27 , ocenił powyższy materiał: mocne - Gdyby tego nie było, strona stałaby się uboższa

No panie, pięknie jest. Nie komentowałem ostatnio, bo nie zdążyłem przez finał ;)

Teraz jesteś już potęgą, więc... czekam aż sprzedaż wszystkich zagranicznych i zagrasz Chorwatami, teraz masz możliwości ;)

Zyhym


Komentarzy: 1014

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2016-12-28

Poziom ostrzeżeń: 1

26-01-2018, 20:50 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Ładny przejrzysty blog.
W Chorwacji nie masz już sobie równych, szkoda, że nie powtórzyłeś wygranej w LM.
Alen Halilovic - ciepło go wspominam w swojej karierze w Belgii :) Miło, że zdecydowałeś się na jego transfer.

grinch123


Komentarzy: 2289

Grupa: Moderator

Ranga: Zegarmistrz z Tarnowa

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

26-01-2018, 22:15 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Podoba mi się na potęgę !!!!
Nie może być to Krychowiak strzela gole :)
Tak na marginesie to ja swoim Ajaxem rozniosłem Dynamo w barażach ligi mistrzów :D

kuboll112


Komentarzy: 1258

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2016-12-27

Poziom ostrzeżeń: 1

27-01-2018, 10:55 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to

był sobie taki zawodnik jak Ali Daei, który dla reprezentacji Iranu siekał gola za golem i Bhengu mi go przypomina bo też strzela jak boss, noi też ma słabych rywali tak jak tamten Irańczyk, to taka dygresja, czas chyba najwyższy na reprezentacje bo jesteś już legendą Chorwacji ;)

jmk
3. miejsce w Polsce FM 2017 i FM 2021, Typer Sezonu 2017/18 - 3. miejsce. Wyróżnienie Fair Play w eliminacjach 4. Edycji RM


Komentarzy: 1219

Grupa: Root Admin

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2017-03-09

Poziom ostrzeżeń: -1

27-01-2018, 12:52

Też go pamiętam ;)

Poproszę o muzykę: hooray hooray it's ali daei ;)

Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-26 by Łukasz Czyżycki