BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 27, słabe: 0
zobacz komentarze

Jak wygrałem 3. edycję Mistrzostw Polski Wirtualnych Menedżerów...

30-01-2018, 09:03 , Unikalnych wejść: 695 , autor: Mahdi

Wybrany klub / reprezentacja: Mahdi FC

Opisywany sezon: 2016/17

Poziom rozgrywkowy: Turniej finałowy 3. Mistrzostw Polski Wirtualnych Menedżerów

Wersja gry: Football Manager 2017


PRZYGOTOWANIA


Przygodę z każdą nową odsłoną Football Managera zaczynam zawsze po wydaniu zimowej łatki. Wcześniej nie ma sensu. Zatem po FM2017 sięgnąłem dopiero w marcu. Pierwszą karierą, która miała charakter „poznawczy", była dwusezonowa przygoda z Manchesterem United (można kliknąć poniżej):

I już wtedy, w marcu 2017, opracowałem taktykę, którą potem wykorzystałem w finale RM! Zauważyłem, że - nareszcie! - nowa wersja gry daje spory potencjał do gry środkiem i wykorzystałem to w... zupełnie nietypowy sposób. Ale o tym później.

Po „grze wstępnej“ jaką było prowadzenie Man Utd, bawiłem się kilkoma innymi klubami, stosując jednak z własnej woli ograniczenia, np. Real Sociedad, 10 sezonów - maksimum trzech cudzoziemców, Motor Lublin - 9 sezonów, też maksimum trzech cudzoziemców. Pograłem też trochę reprezentacjami: Anglia - 5 sezonów, Silesia - 15 sezonów. Nie chciałem taktyki, którą potem zastosowałem w finale szlifować w każdej z tych karier, bo byłoby to dla mnie nudne. Wykorzystałem ją w Man Utd, reprezentacji Anglii i w ostatniej mojej karierze, czyli FC Porto bez transferów (jak dotąd 5 sezonów plus jeden nieopisany). Właśnie sukcesy osiągnięte z FC Porto umocniły mnie w przekonaniu, że wymyślona przeze mnie w marcu taktyka jest właśnie tą, którą chcę zaprezentować w finale (można kliknąć poniżej).

Ogólnie przygotowując się do finału rozegrałem około 60 sezonów klubami i reprezentacjami. Czas gry uwidoczniony na steamie to około 2200 godzin.


 


TAKTYKA I BUDOWA ZESPOŁU


Teraz mogę już pokazać taktykę, która przyniosła mi sukces. Otóż „sztandarowa“ jedenastka FC Porto, drużyny, która dwa razy z rzędu wygrała Ligę Mistrzów (2020 i 2021) wyglądała tak:


Oczywiście nie zamierzam nikomu ułatwiać zadania i nie zdradzę poleceń dla drużyny ani poleceń indywidualnych, ale na końcu bloga przedstawię pokrótce filozofię, na której opiera się ten sposób na granie.

Wiedząc jak chcę zagrać, nastawiłem się w drafcie na dobór odpowiednich zawodników; takich, którzy pasowali będą do mojego pomysłu. Podczas gdy EddyManiolo czy jmk „rzucili“ się na największe gwiazdy, ja spokojnie szukałem takich, którzy będą w stanie zrealizować moja koncepcję. Zgodnie z żelazną zasadą, zacząłem budowę ekipy „od tyłu“ czyli od niezawodnego bramkarza i obrońców. Stąd moje pierwsze wybory to De Gea oraz boczne wahadła Carvajal i Alex Sandro. Dziwiłem się, że po wybraniu największych gwiazd typu Neymar, Messi, Ronaldo, De Bruyne, Hazard, Pogba czy Suarez, pierwszymi stoperami wybranymi przed Eddy’ego i Dobiego byli Koulibaly i Sergio Ramos... Zawodnicy ci mają co prawda niemal wszystko, co dobry stoper mieć powinien, oprócz jednej, bardzo ważnej cechy: koncentracji! Obydwaj ledwie 10... Ja od razu sięgnąłem po Varane’a, który koncentrację ma na poziomie 18, a wszystkie inne atrybuty - nienaganne. Gdy jeszcze udało mi się „zaklepać“ Otamendiego, wiedziałem już, że defensywę mam bardzo dobrą.

Zdawałem sobie sprawę, że moi finałowi przeciwnicy „polują“ na top piłkarzy, więc ja - po cichutku - wybrałem wielu środkowych pomocników zwracając uwagę na to, by byli dobrzy zarówno w defensywie, jak i konstrukcji. Z przodu miałem Lewandowskiego, Mesuta Özila i Alexisa Sáncheza - dwóch ostatnich bardzo cenię i miałem przyjemność prowadzić ich już w 1. edycji Rozgrywki Mistrzów.

Draft przebiegał następująco (pamiętajmy, że najpierw wybierał jmk, potem Dobi, następnie Eddy i na końcu ja; potem znowu jmk, Dobi, Eddy, ja i tak do samego końca:


Wykreowałem następującą drużynę:


Bardzo ważną sprawą, na którą zwracałem uwagę był wyraźny podział na zawodników kluczowych, oraz tych drugiego planu. Chodziło mi o to, aby od początku hierarchia w drużynie była jasno określona i aby zminimalizować ryzyko „fochów“, do których skłonni są rezerwowi. A tego typu sytuacje psują atmosferę i w konsekwencji obniżają morale ekipy. Moja „polityka“ się sprawdziła. Przez cały sezon tylko bramkarz Oblak i w pewnej chwili Higuain mieli jakieś pretensje z tytułu faktu, iż niewiele grają. Reszta siedziała cicho jak myszy pod miotłą i znała swoje miejsce w szeregu.

Absolutnie podstawowa jedenastka wyglądała następująco:


Pierwsi rezerwowi to Matić, Emre Can, Eriksen i Higuain. Matić i Emre Can byli w stanie obsadzić każdą pozycję w środu pola, Eriksen był zmiennikiem Mesuta Özila, a Higuain - Lewandowskiego. Jeśli kartki wykluczyły Carvajala, to szansę dostawał również Layun, zawodnik znacznie lepszy w grze „do przodu“ niż w defensywie. Reszta graczy zaliczyła właściwie epizody,  a dwóch bramkarzy (Oblak i Donnarumma) nie zagrali ani razu. Skorzystałem więc łącznie z 23 zawodników.


 


PIERWSZA CZĘŚĆ SEZONU


Przygotowania.... Zaplanowałem aż 12 spotkań! Wszystkie z bardzo słabymi rywalami - robię tak ZAWSZE! Warto też dodać, że - zupełnie nietypowo - zarówno trening ogólny jak i przygotowania do meczu powierzyłem... swojemu asystentowi! Zauważyłem bowiem dość dawno temu, że gdy zaczynam jakąś karierę i sam ustalam rodzaj treningu - mam bardzo dużo kontuzji. Tymczasem Pat Rice tak przeprowadził przygotowania, że w pierwszym oficjalnym meczu nie mógł zagrać tylko N’Golo Kante, który wypadł na 2 tygodnie.

Warto pokazać też wyniki meczów towarzyskich:


Oczywiście rywale bardzo słabi, ale komplet zwycięstw i bramki 113-1 muszą robić wrażenie! Dorobek poszczególnych graczy (mecze, gole, asysty) w tych meczach też jest kosmiczny. Cieszyły 34 trafienia Lewandowskiego.


Typy bukmacherów wyglądały tak:


Pierwsza część sezonu ułożyła się dla mnie fantastycznie. Rozegrałem po cztery spotkania z każdym uczestnikiem finału (po dwa u siebie i na wyjeździe) i nie poniosłem żadnej porażki!


Prawdę mówiąc obydwa spotkania, które zakończyły się remisami, powinienem również wygrać! W obydwu prowadziłem bowiem 2-0! Szczególnie spartaczyłem potyczkę z JMK FC. Byłem tak wyluzowany i pewny wygranej, że nie cofnąłem się do obrony i pozwoliłem sobie wpuścić na ostatnie 20 minut debiutanta Martiala... Zostałem ukarany.


Oczywiście to nie było tak, że wszystkie zwycięstwa przychodziły mi łatwo, lekko i przyjemnie. Trudno zliczyć, ile razy ratował nam tyłek De Gea, jednak generalnie postawa całej obrony - ze szczególnym wskazaniem na doskonale grających Varane’a i Otamendiego - była bez zarzutu.

Wspaniale spisywał się Robert Lewandowski, który w 12 meczach strzelił aż 15 goli! W pierwszej części sezonu skorzystałem z 21 piłkarzy, choć Marquinhos, Digne, Danilo Pereira, Bernardo Silva i Martial pojawili się tylko symbolicznie. Zatem sukces przypisać można właściwie tylko 16 graczom.

Chciałbym wspomnieć należy o meczu, który do rozpaczy doprowadził Eddy’egoManiolo! Otóż w potyczce z nim, rozegranej 23.10.2016 (czasu gry) nie mogłem skorzystać z wykartkowanego Alex Sandro. Zastąpił go Lucas Digne, grający dopiero po raz drugi (a pierwszy w wyjściowym składzie). I co? Eddy miał przewagę w celnych strzałach (6-1), ale to mój zespół wygrał! Kto strzelił gola? Właśnie młody Digne pięć minut przed końcem spotkania! Przechytrzył Neuera uderzając technicznie przy „krótkim“ słupku... Przyznaję, że to mogło rywali załamać...


Dorobek poszczególnych graczy (mecze, gole, asysty) po pierwszej części sezonu:


Tabela:


 


DRUGA CZĘŚĆ SEZONU


12 punktów przewagi wydawały się solidną zaliczką przed drugą częścią sezonu. Tymczasem już pierwsze spotkanie przyniosło porażkę z EddyManiolo FC 1-2. Zaczęło się od prowadzenia, które uzyskał Lewandowski tuż po przerwie. Jednak w 74 minucie Cristiano Ronaldo wyrównał, trzy minuty później kontuzji doznał Lewy (wypadł z drużyny na 2 miesiące...), a w 83 rezerwowy Iniesta strzelił zwycięskiego gola.


W kolejnym meczu z różnych powodów nie zagrali Carvajal, Otamendi, Vidal i Lewandowski. Debiutujący Stones skompromitował się, a efektem była prawdziwa klęska z ekipą DobiFm FC, aż 1-6! Było to tym bardziej zaskakujące, gdyż cztery poprzednie spotkania z tym rywalem zawsze kończyły się moimi zwycięstwami!


Na szczęście te dwie porażki nie sprawiły, że drużyna wpadła w jakiś dół, choć na pewno nasza postawa była mniej przekonująca niż w pierwszej części sezonu.


Przydarzyły się nawet trzy porażki z rzędu, w tym jedna z komputerem (Antonio Conte), gdyż EddyManiolo został 3 marca 2017 zwolniony. Wszystko wynagrodził mi jednak pogrom zaserwowany Dobiemu; to był udany rewanż za to niesławne 1-6!


Okazało się, że jak gram „sztandarową“ jedenastką, to bardzo trudno jest mnie zatrzymać! Obstawiam również, że gdyby w drugiej części sezonu Lewy nie odniósł kontuzji, to zdobylibyśmy kilka punktów więcej. Higuain co prawda nie zawiódł, ale jednak nasz rodak to gracz bardziej klasowy.

W sumie wygrałem turniej bardzo pewnie, mając aż 14 punktów przewagi nad EddyManiolo FC i aż 23 nad DobiFm FC.


Trzeba przypomnieć, że zgodnie z Regulaminem RM zwolniony ze stanowiska EddyManiolo, automatycznie zajął w turnieju ostatnią pozycję, więc moje zwycięstwo nie było ani przez moment zagrożone. Prowadziłem od pierwszej do ostatniej kolejki!


Dorobek poszczególnych graczy (mecze, gole, asysty) biorąc pod uwagę cały sezon:


Gracze posegregowani od największej do najmniejszej liczby występów w pierwszym składzie:


Gracze posegregowani wg. średniej not - od najwyższej do najniższej:


Pełne statystyki turnieju znajdziecie w dwóch blogach (można kliknąć poniżej):

3. Mistrzostwa Polski Wirtualnych Menedżerów - turniej finałowy, pierwsza część sezonu

3. Mistrzostwa Polski Wirtualnych Menedżerów - turniej finałowy, druga część sezonu


Tutaj tylko wspomnę, że Robert Lewandowski został zarówno najlepszym snajperem (19 goli) jak i najlepszym zawodnikiem turnieju. Najlepszą średnią not wśród wszystkich graczy turnieju mogli pochwalić się Varane (7,58), Otamendi i Lewandowski (po 7,45) i Alex Sandro (7.37).  Bramkarzem sezonu został fantastyczny David De Gea, a mnie przypadła nagroda dla najlepszego menedżera.

Jeżeli chodzi o dobór graczy, to miałem wszystko od A do Z przemyślane, dlatego szczerze się pośmiałem, gdy przeczytałem jeden z komentarzy po drafcie:

Faktycznie: „nie miałem obrony“smiley


 


FILOZOFIA GRY


Tak jak napisałem, nie zdradzę poleceń dla drużyny ani poleceń indywidualnych, ale wyjaśnię wam jakie były założenia mojej taktyki.


Cała zabawa polega na tym, aby w każdej fazie gry (obrona i atak) mieć przewagę liczebną nad przeciwnikiem. Szczególnie ważne jest zdominowanie środka pola i zneutralizowanie gwiazd rywali.

Zaznaczeni kółkiem Otamendi, Varane i Vidal mieli za zadanie skupiać się tylko i wyłącznie na defensywie. Zdradzę, że kluczowym elementem ich indywidualnych ustawień był nakaz... znacznie mniej pressingu (dla stoperów) i mniej pressingu (Vidal). To pewnie dla wielu z was jest zaskakujące, ale ma swoje uzasadnienie. Otóż gdy nakazujemy grę pressingiem, to zawodnik stara się jak najszybciej doskoczyć do mającego piłkę rywala. Tym samym jeżeli zostanie ograny - w formacji obrony robi się dziura! Rywale mają wtedy ułatwione zadanie! Natomiast jeżeli gracz ma zminimalizowany pressing, to czeka na swojego przeciwnika. I zawodnicy z takimi atrybutami odbioru jak Varane i Otamendi (po 17) oraz Vidal (18) wygrywają większość pojedynków, gdy spokojnie czekają co zrobi rywal! Zaznaczona kółkiem strefa jest newralgiczna, więc z zasady nie ustawiam tam gry pressingiem!

Vidal oczywiście najlepiej czuje się w roli długodystansowca, grając nieco wyżej, ale w praktyce doskonale się sprawdził jako ostatnia zapora przed stoperami. Trzeba było mu tylko szukać takiej roli, która nie ma obligatoryjnie przypisanego „więcej pressingu“!

Z kolei ustawieni przed Vidalem Kante i Nainggolan to najbardziej zapracowani gracze w drużynie. Ich zadaniem jest ustawiczne nękanie rywali, gdy przecwinik przejmie piłkę oraz włączanie się do akcji ofensywnych, gdy atakujemy. Są to pracusie „box to box“, harujący nieustannie by zapewnić przewagę w środku pola i notujący mnóstwo odbiorów.

Na te pozycje szukałem zawodników, którzy mają doskonałe atrybuty odbioru piłki, ale również pojęcie o grze ofensywnej! Trzeba przyznać, że zarówno Nainggolan i Kante oraz pierwsi rezerwowi Matić i Emre Can są stworzeni do takiej gry!

Ofensywa to przede wszystkim dynamiczne wejścia obydwu bocznych obrońców, Carvajala i Alex Sandro. Co bardzo ważne, obydwaj mają również przyzwoite atrybuty jeśli chodzi o odbiór (odpowiednio 15 i 13). Są więc równie groźni w ataku, jak i dość skuteczni w obronie.

Osią całej jedenastki był Mesut Özil, wysunięty rozgrywający. Błyskotliwy, doskonały technicznie, dużo widzi. Co ważne, po stracie piłki on również przechodził do agresywnej gry pressingiem, pomagając Nainggolanowi i Kante.

Wreszcie napastnicy. Alexis Sánchez pełnił rolę „schodzącego“ robiąc miejsce dla Alex Sandro. Chilijczyk potrafi oczywiście sam wejść w drybling, wykreować sytuację czy strzelić gola. Jego gra polegała jednak głównie na tym, aby ciągnąć za sobą przylepionego do niego plastra i robić miejsce lewemu obrońcy! Na ten trick nabrali się wszyscy finaliści, którzy bardzo często ustawiali Alexisowi Sánchezowi indywidualne krycie...

Wreszcie Lewandowski. Kompletny napastnik. Tutaj sprawa jest prosta - on jest tak dobry i tak mocno trzyma się na nogach (równowaga 20!), że upilnowanie go, gdy jest w pełni sił i formy, to praktycznie „mission impossible“!


Jeżeli ktoś przeczytał ten tekst uważnie, to moja taktyka nie ma już przed nim żadnych tajemnic. Pamiętajcie jednak, że są jeszcze pewne ustawienia drużynowe i indywidualne, takie drobne niuanse, które decydują o tym, iż ona się sprawdza. Nie wystarczy zaordynować identyczne ustawienie i liczyć na to, że zwycięstwa posypią się jak z rękawa! Przekonał się o tym DobiFm, który w przedostatnim meczu turnieju próbował mnie pobić moją własną bronią i skończyło się to dla niego bardzo przykro:


Rada dla młodych lub niedoświadczonych graczy: o skuteczności każdej taktyki decyduje na dłuższą metę... wasza cierpliwość! Z komputerem gra się znacznie łatwiej niż z „żywym“ rywalem! Ale zasada jest identyczna: jeśli ustalimy już jakąś taksę, to trzymajmy się jej z uporem i konsekwentnie! Nawet, jeżeli na początku zanotujemy kilka wpadek. To jest kanon!

Im częściej zmieniamy, gmeramy, przestawiamy, tym trudniej naszym graczom jest to wszystko przyswoić. Owszem, w szaleństwie też jest czasami metoda, ale prawdziwe sukcesy przynieść może tylko metodyczna i planowa praca. Trzeba po prostu mieć jakąś wizję gry, dobrać odpowiednich, pasujących do niej zawodników i... czekać na efekty!

Dodam jeszcze na koniec, że przez CAŁY SEZON nie przeprowadziłem ANI JEDNEJ rozmowy motywacyjnej w trakcie spotkania!!! A EddyManiolo potrafił „motywować“ tyle, ile „fabryka dała“, czyli jak tylko pojawiała się taka możliwość...


Autor: Mahdi
Fanboj najlepszego stopera świata

KOMENTARZE

Adamenitum33


Komentarzy: 35

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-11-23

Poziom ostrzeżeń: 0

30-01-2018, 10:01 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Inne ekipy miały potężne składy, ale widocznie bardzo słabe taktyki.

Świetnie podszedłeś do tego taktycznie, trójka w środku pola robi wrażenie. Nie bez powodu w profilu każdego zawodnika jest 38 różnych umiejętności, każda z nich ma znaczenie, mniejsze lub większe. Postawiłeś na obrońców bardzo skoncentrowanych i jak widać sprawdziło się w 100 %. Szczerze gratuluję i podziwiam za grę bez prawego skrzydłowego, ciekaw tylko jestem czy na prawej stronie Carvajal miał po dwóch zawodników do krycia czy jak to wyglądało? Kante lub Vidal wyskakiwali do lewego obrońcy przeciwnika, który włączał się do akcji ofensywnych?

Co do jakości bloga nie trzeba komentować, zawsze fajnie, ładnie i ciekawie. Gdybym mógł to dałbym dwa razy mocne ;) Jeszcze raz Gratulacje!

Mahdi
Fanboj najlepszego stopera świata


Komentarzy: 6019

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

30-01-2018, 10:05

@Adamenitum33 - dzięki za miłe słowo.

Co do krycia - wbrew temu co pisałem pod Skarbem Kibica (to miała być taka zmyłka dla rywali!), nigdy w życiu nie ustawiam plastrów. Jeśli chodzi o krycie w fazie defensywy, to zawsze jest to strefa. Zatem, gdy atak rywali szedł lewą stroną, to prawą stronę zabezpieczali Carvajal i Kante.

Ernie89
Strażnik Galaktyki


Komentarzy: 203

Grupa: Moderator

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-08-03

Poziom ostrzeżeń: 0

30-01-2018, 10:45 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Gdy się czyta ten ostatni akapit pt "filozofia gry", to dopiero dociera do mnie jak to wszystko miałeś przemyślane. Wielkie gratulacje, @Mahdi!

kubilaj2


Komentarzy: 36

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-12-26

Poziom ostrzeżeń: 0

30-01-2018, 10:54 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Podoba mi się
Jak to mawia komentator Polsatu "to są te automatyzmy"

Dario


Komentarzy: 95

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-08-13

Poziom ostrzeżeń: 0

30-01-2018, 11:11 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to

Zupełnie mnie zaskoczyła sprawa z tym presingiem! W sumie nigdy o tym nawet nie pomyślałem. Bardzo dobry blog.

Kaan


Komentarzy: 427

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2016-10-25

Poziom ostrzeżeń: 0

30-01-2018, 11:27 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Okazuje się, że wygrać taki turniej to nie taka prosta sprawa. Trzeba mieć doświadczenie i sporo tych godzin rozegranych. Fajna taktyka, przyznam, że nie spodziewałem się tego, raczej myślałem, że będziesz grał dwoma napastnikami Lewandowskim i Higuainem

Fubar
Zastępca redaktora naczelnego, Mistrz Ceremonii, Trzeci Kreator Gwiazd w styczniu 2018


Komentarzy: 810

Grupa: Root Admin

Ranga: Niezłomny Celt

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-12-03

Poziom ostrzeżeń: 0

30-01-2018, 11:48 , ocenił powyższy materiał: mocne - Gdyby tego nie było, strona stałaby się uboższa

"Gdyby tego nie było, strona stałaby się uboższa" - z całą pewnością ;-) Super sprawa, świetny opis wielkie gratulacje za znalezienie i zastosowanie w praktyce takiego rozwiązania. Ktoś kto zaczyna przygodę z FM może być nieco zaskoczony, ile trzeba "poustawiać" i jak szczegółowo oceniać każdego piłkarza by wszystko ze sobą grało. No ale cóż... Niech się uczą od najlepszego (bez wazeliny) ;-)

Mnie cieszy, że znalazłem trochę elementów wspólnych z moim szeroko rozumianym podejściem, do przygotowania się do sezonu... (sparingi z "klasowymi zespołami", Hierarchia, trzymanie się ustalonej taktyki, brak rozmów motywacyjnych w trakcie...)

Shrek


Komentarzy: 508

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 0

30-01-2018, 12:28 , ocenił powyższy materiał: mocne - Miło, że zdecydowałeś się dodać ten blog

Super sprawa, w końcu można czegoś się dowiedzieć o mało poruszanych kwestiach.


Pytanie 1.
Nie bałeś, się, że któryś z uczestników rozstrzela Twój zespół? Rozumiem ideę grania bez pressingu w środku, ale na to odpowiedzią jest polecenie strzały z dystansu.
Pytanie 2.
Rzadko stosuje krycie indywidualne ( nie mówię o SFG) dla zawodników z obrony, ale zazwyczaj stosuje ją dla pomocników środkowych, czy bocznych. Także z tego rezygnujesz? Jeśli tak, dlaczego?
Pytanie 3
Trening - jak ustawiasz trening przedsezonowy? Na 5 tygodniowy okres przygotowawczy - 3 tygodnie kondycji (wysoki) z czego pierwszy tydzień bez sparingów, później sparingi dwa na tydzień, kolejne dwa tygodnie to zgranie (również wysoki), chyba, że ustawienie jest opanowana (kolejne sezony), wtedy taktyka, lub technika. Wszystko to przy trenerze siłowym. Jeśli trafiają się kontuzje, to zazwyczaj maksymalnie dwu tygodniowe.
Pytanie 4.
Bramkarz - wybrałeś De Geę, nad Neuerem, bo chciałeś mieć mniejszą ekscentryczność. Widziałem, ze do Gea wybronił kilka jedenastek (dwie lub trzy). Czy domyślasz się jakie atrybuty mogą mieć wpływ na to, czy ktoś jest lepszym czy gorszym łapaczem karnych?


Rozumiem, że nie musisz dzielić się wiedzą, ale byłoby z korzyścią dla wszystkich.

Mahdi
Fanboj najlepszego stopera świata


Komentarzy: 6019

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

30-01-2018, 12:47

@Shrek, jak zawsze nie doczytałeś:-)

1. Pressing był i to bardzo ostry! W pressingu nie uczestniczyli tylko zawodnicy otoczeni kółkiem, wyjaśniłem dlaczego.

2. Nigdy nie stosuję plastrów lub krycia man to man. Dlaczego? Dlatego, ze dobry technicznie zawodnik, zawsze okaże się sprytniejszy. Krycie strefowe jest o tyle lepsze, że mój piłkarz nie biega za konkretnym piłkarzem, tylko pilnuje swojej strefy. Tym samym stabilność formacji zostaje zachowana.

3. Napisałem że w turnieju finałowym zdecydowałem się powierzyć przygotowania asystentowi - też wyjaśniłem dlaczego.

4. Szczerze mówiąc nie wiem. Na pewno zwinność, refleks. Zresztą bądźmy szczerzy - nie ma karnych dobrze obronionych, tylko źle strzelone. Piłka potrzebuje 0,2 sekundy by z jedenastu metrów dotrzeć do bramki, a bramkarz na reakcję 0,3 sekundy... Jeśli więc strzelec wybierze sobie róg i walnie tam z całej siły, to bramkarz jest bez szans:-)

Muszę napisać też wyraźnie - De Gea bronił fenomenalnie. W trakcie tych 24 meczów zawinił może przy jednym, dwóch golach. A ile piłek wyciągnął...

kubilaj2


Komentarzy: 36

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-12-26

Poziom ostrzeżeń: 0

30-01-2018, 13:48

Mahdi, dnia 30-01-2018, 12:47, napisał:

2. Nigdy nie stosuję plastrów lub krycia man to man. Dlaczego? Dlatego, ze dobry technicznie zawodnik, zawsze okaże się sprytniejszy. Krycie strefowe jest o tyle lepsze, że mój piłkarz nie biega za konkretnym piłkarzem, tylko pilnuje swojej strefy. Tym samym stabilność formacji zostaje zachowana.


A co z krótkim kryciem?
Obecnie online: kuli
Copyright © 2015-18 by Łukasz Czyżycki and Agnieszka Czyżycka