Wybrany klub / reprezentacja: Fotbal Club FCSB
Opisywany sezon: 2018/19
Poziom rozgrywkowy: Liga I
Wersja gry: Football Manager 2018
.
POPRZEDNIE SEZONY
| SEZON | LIGA | PUCHAR RUMUNII | LIGA MISTRZÓW | LIGA EUROPY | SUPERPUCHAR RUMUNII |
| 2017/18 | MISTRZ | ZWYCIĘSTWO | FAZA GRUPOWA | - | - |
CELE KARIERY - 20 KROKÓW DO CHWAŁY
Żeby rozgrywka była jeszcze ciekawsza, postanowiłem wyznaczyć sobie dwadzieścia celów, jedne mniej, drugie bardziej realne, jednak myślę, że przy odrobinie szczęścia każde z nich da się wypełnić. Chętnie dodam do tej listy jeszcze jakieś 2-3 cele, zaproponowane przez was, więc zapraszam do składania propozycji w komentarzach:
TRANSFERY
Po poprzednim średnio udanym sezonie moje notowania u prezesa Becaliego zdecydowanie się obniżyły, a posadę uratowałem jedynie dzięki doskonałej końcówce sezonu ligowego. Tym bardziej stresowałem się rozmowy, która właśnie mnie czekała.
Postanowiłem przyjąć taktykę nieowijania w bawełnę a walenia prosto z mostu.
- Prezesie wiem, że jednym z głównych postulatów mojego zatrudnienia na stanowisku pierwszego szkoleniowca, była gra jedynie zawodnikami z Rumunii, jednak mam tutaj coś, co może zmienić pańskie zdanie na ten temat.
- Nie wiem co tam masz w teczce, ale dobrze wiesz, że jestem upartym człowiekiem i bardzo rzadko zmieniam decyzję, ale pokaż z czym przychodzisz.
- Chłopak nazywa się Slavko Zivanovic i pochodzi z Serbii. Zauważyli go nasi skauci podczas spotkania młodzieżówek Rumunii i Serbii i każdy z nas wydał opinię, że to brylant czystej wody i jeśli nie zadziałamy szybko to za góra pół roku znajdzie się w szkółce jednego z Europejskich gigantów.
- Serb powiadasz, hmm z raportu wynika, że da się z nim porozumieć w języku rumuńskim, czy to prawda czy chwyt marketingowy?
- Prawda, osobiście sprawdzałem jego możliwości językowe, i już dużo umie a po kilku miesiącach w Bukareszcie będzie mówił po rumuńsku lepiej ode mnie.
- Ufam opinii twojej oraz chłopaków z pionu skautingu i ten jeden raz pójdę wam na ustępstwo, ale jeśli okaże się, że utopimy w tym transferze pieniądze, to ty zapłacisz za to posadą a może i głową ...
I tak oto pierwszy, a zarazem najdroższy transfer tego okienka transferowego stał się faktem, do naszego zespołu z ekipy Zemunu dołączył (a właściwie dołączy po ukończeniu 18 lat, czyli w lutym 2019r.) Slavko Zivanovic.

Po tym, jak w ubiegłym roku mój zarząd postanowił sprzedać bez mojej zgody Dennisa Mana do PSG, pilnie potrzebowałem nowego prawego pomocnika i najlepszym kandydatem wydawał się syn słynnego Gheorghe Hagiego, Ianis Hagi, który po nieudanej przygodzie we Fiorentinie, wrócił do Rumunii i grał w zespole ojca Viitorul Constanta. Za dwa miliony udało się pozyskać go do naszego zespołu:

Przed sezonem nie miałem nawet jednego klasycznego prawego pomocnika, a za chwile mogło się okazać, że mamy problem bogactwa, gdyż z PSG na dwa sezony udało mi się wypożyczyć Dennisa Mana, a ja już miałem chytry plan jak zmienić taktykę, żeby na boisku było miejsce i dla Hagiego i Mana:

Z Cypru do ojczyzny powrócił Cristian Manea, młody i zdolny prawy obrońca, który wykorzystując brak klasowych rywali na tej pozycji w Rumunii, zdążył rozegrać już 15 spotkań w pierwszej reprezentacji:

Reszta pozyskanych zawodników to juniorzy. Na szczególną uwagę zasługuje lewy obrońca Madalin Birsan pozyskany za 375 tysięcy z drugoligowego UTA Batrana Doamna:

Z jednego klubu pozyskałem aż trzech bardzo zdolnych młodych zawodników. Klubem tym jest grający na poziomie III ligi AFK Csikszereda. Csikszereda w języku węgierskim a Miercurea-Ciuc w języku rumuńskim to miasto w Rumunii nad rzeką Olt, w którym ponad 80% mieszkańców mówi płynnie w języku węgierskim a sami siebie nie nazywają Rumunami a Szeklerami. Na oficjalnej stronie klubu (prowadzonej także w języku węgierskim) sami mówią o tym, że ponad wynikami pierwszego zespołu stawia się szkolenie młodzieży. Na potwierdzenie moich słów wśród 20 najlepszych juniorskich zespołów w Rumunii (dwie grupy po 10 zespołów) znalazły się zarówno ekipy U-18 i U 19 AFK Csikszereda:

W dobrym szkoleniu młodzieży pomaga owemu zespołowi bardzo dobra infrastruktura jak na poziom rozgrywkowy, w którym grają oraz szeroka kadra zespołów juniorskich (ponad 50 zawodników w zespole U-18)

Pozostaje przedstawić trzech zawodników, których pozyskałem z tego klubu niemal za darmo, bo jedynie za ekwiwalent za wyszkolenie. Viktor Gulyas to środkowy ofensywny pomocnik obdarzony świetnym przyśpieszeniem oraz szybkością:

Drugi zawodnik to prawy pomocnik Ivan Szekely, który od razu został włączony do kadry pierwszego zespołu:

Moim zdaniem najzdolniejszy z całej trójki jest napastnik Tibor Tolnai, który także od początku będzie trenował z pierwszym zespołem:

Komplet transferów do klubu:


Transfery z klubu:

SKARB KIBICA
KADRA ZESPOŁU













1. LIGA
| NR. | NAZWISKO | LICZBA WYSTĘPÓW |
| 1. | F. Tanase | 36 |
| 2. | Benzar | 33 |
| 3. | Nadelcu | 32 |
| 4. | Gaman | 29 |
| 5. | Alibec | 28 |
| 6. | Briceag | 28 |
| 7. | Coman | 27 |
| 8. | C. Tanase | 26 |
| 9. | Moti | 25 |
| 10. | Budescu | 23 |
2. LIGA MISTRZÓW ( ELIMINACJĘ TAKŻE SĄ UWZGLĘDNIANE W STATYSTYKACH)
| NR. | NAZWISKO | LICZBA WYSTĘPÓW |
| 1. | Nadelcu | 10 |
| 2. | Gaman | 10 |
| 3. | Moti | 10 |
| 4. | F. Tanase | 9 |
| 5. | Benzar | 9 |
| 6. | Alibec | 9 |
| 7. | Coman | 9 |
| 8. | C. Tanase | 8 |
| 9. | Filip | 7 |
| 10. | Enache | 7 |
| NR. | NAZWISKO | LICZBA BRAMEK (LIGA + LM) |
| 1. | F. Tanase | 16 |
| 2. | Alibec | 14 |
| 3. | Coman | 12 |
| 4. | Budescu | 6 |
| 5. | C. Tanase | 4 |
| 6. | Gaman | 3 |
| 7. | Nadelcu | 2 |
| 8. | Moti | 2 |
| 9. | Enache | 1 |
| 10. | Rotaru | 1 |
SUPERPUCHAR RUMUNII
W Chorwacji było tak, że jeśli jeden zespół zdobył i mistrzostwo i krajowy puchar to spotkanie o Superpuchar nie było rozgrywane. Podobnego przepisu natomiast nie było w Rumunii (w ubiegłym sezonie wygrałem i ligę i puchar) i 15 lipca naprzeciwko siebie stanęły ekipy odwiecznych rywali FCSB oraz Dinama Bukareszt. Bukmacherzy za nieznacznego faworyta spotkania uznali mój zespół:

Wszystko, co ciekawe w tym meczu działo się dopiero po zmianie stron boiska. Prowadzenie objęliśmy w 58 minucie dzięki trafieniu F. Tanase. Niestety ten sam zawodnik cztery minuty później po brutalnym faulu wyleciał z boiska, a rywale doprowadzili minutę po tym do wyrównania. Pomimo gry w osłabieniu końcówka spotkania należała do nas. Najpierw Cosmin Moti w 70 minucie wyprowadził nas na prowadzenie a kropkę nad i postawił w dziesięc minut później Constantin Budescu. Pierwsze trofeum padło naszym łupem. Wygrywamy 3-1:


PUCHAR RUMUNII
Do rozgrywek w Pucharze Rumunii przystąpiliśmy od 5 rundy a naszym przeciwnikiem była ekipa FC Botosani. Aż tak łatwej przeprawy się nie spodziewałem, a zwycięstwo 8-2 jest naszym nowym rekordem:

W rundzie 6 trafiliśmy na zespół CS Mioveni, grający w drugiej lidze. Także w tym spotkaniu nie mieliśmy problemu z osiągnięciem zamierzonego celu, czyli awansu do ćwierćfinału rozgrywek:

W 1/4 finału naszym przeciwnikiem był zespół na co dzień grający w III lidze, Unirea Slobozia. Zgodnie z przewidywaniami nie postawiła nam twardych warunków, i pomimo gry kilku młodych zawodników wygraliśmy wysoko 5-1:

W półfinale graliśmy z Chindią Targoviste, beniaminkiem I ligi, której wicekapitanem jest Przemysław Kanarek zawodnik zakupiony z IV ligowego Hetmana Zamość, cóż to pokazuje jakimi środkami dysponują nasi przeciwnicy. Pierwsze spotkanie rozgrywane na własnym stadionie pewnie wygraliśmy aż 5-0 a hattrickiem popisał się Florin Tanase:

Niestety w rewanżu przegraliśmy 1-2 pomimo dużej przewagi zarówno w posiadaniu piłki, jak i stworzonych sytuacjach pod bramkowych:

Finał rozgrywany był 2 czerwca, na stadionie narodowym, czyli na naszym boisku
Zaskoczeniem było to, z kim przyszło nam się mierzyć, ponieważ naszym przeciwnikiem został przedstawiciel II ligi UTA Batrana Doamna. Trzeba jednak przyznać, że drogę do finału mieli łatwą, gdyż trafili tylko na jednego pierwszoligowca:

We wcześniejszych rundach pucharu stosowałem sporą rotację składu, jednak w meczu finałowym postanowiłem wystawić najlepsze armaty, które posiadałem w zespole:

O dziwo przeciwnicy postawili trudne warunki, kilkukrotnie grożąc naszej bramce, jednak ostatecznie dzięki dużo większemu doświadczeniu, dobremu bramkarzowi oraz lepszej skuteczności, odnieśliśmy pewne zwycięstwo 3-0 i mogliśmy świętować obronę krajowego pucharu:

Statystyki indywidualne graczy. Niestety naszych zawodników próżno szukać na czele klasyfikacji, czego głównej przyczyny należy upatrywać w dużej rotacji składu, na przestrzeli całych rozgrywek:

W poprzednim sezonie rozgrywki ligowe, dla mojego zespołu były drogą przez mękę, ostatecznie udało się zdobyć tytuł, ale styl w jakim tego dokonaliśmy, nie napawał optymizmem. Tym bardziej zależało mi na zmazaniu, obrazu zespołu pogubionego w swoich poczynaniach Bukmacherzy nie pozostawiali złudzeń, kto jest głównym faworytem do zdobycia mistrzostwa:

Mało tego w przedsezonowych przewidywaniach najlepszej jedenastki rozgrywek znalazło się aż 9 moich piłkarzy a za największą gwiazdę dość niespodziewanie uznano Vlada, naszego bramkarza ... numer dwa:

Po takich ocenach potencjału mojego zespołu nie wypadało grać słabo. Jak dobrze pamiętacie z poprzedniej części sezon zasadniczy (przed podziałem na grupę walczącą o mistrzostwo oraz grupę spadkową) składa się z 26 kolejek, czyli tradycyjnie każdy gra ze sobą dwa spotkania.
Nasz bilans w tych meczach mówił sam za siebie 20 zwycięstw oraz 6 remisów sprawiał, że byliśmy zdecydowanym liderem tabeli. Najwięcej problemów sprawił nam zespół Concordii Chiajna, z którym zremisowałem w obu spotkaniach. Zaskoczeniem była dopiero ósma pozycja Dinama Bukareszt, które nie zdołało załapać się do pociągu walczącego o mistrzostwo:

Tabela ligowa po 26 kolejkach:

W ostatniej fazie sezonu pozostało nam do rozegrania 10 kolejek ligowych. Nadal mieliśmy szanse zrealizować jeden z celów, które w tej karierze sobie założyłem, czyli zakończyć sezon ligowy bez porażki. A czy się to udało? Otóż niestety nie. W siódmej kolejce gościliśmy CS Craiovą i przegraliśmy 1-2, tracąc bramkę w 90 minucie, cóż jak nie w tym roku to może w przyszłym. Poza tym spotkaniem punkty straciliśmy jeszcze tylko w jednym meczu remisując, a jakże inaczej z Concordią 4-4. W pozostałych spotkaniach odnosiliśmy wygrane, przypieczętowując tym samym drugie z rzędu mistrzostwo ligi:

Wyniki spotkań w grupie mistrzowskiej:

Końcowa tabela ligi:

W statystykach indywidualnych dominowali zawodnicy mojego klubu a na szczególne pochwały zasłużyli Tanase, Coman oraz młodziutki Tolnai, który w pierwszym sezonie wśród zawodowców został królem strzelców rozgrywek:


Z powodu spadku Ligi Rumuńskiej w rankingu eliminacje do Champions League musieliśmy rozpocząć już od drugiej rundy, a w niej naszym przeciwnikiem był zespół mistrza Szwecji IF DJURGARDENS. W obu spotkaniach nie pozostawiliśmy złudzeń, który zespół bardziej zasłużył na awans do kolejnej rundy, a na szczególne słowa pochwał zasłużył duet moich snajperów czyli Coman oraz Tolnai, którzy zdobyli 5 z 6 bramek:

W trzeciej rundzie poziom trudności zdecydowanie wzrastał, ponieważ naszym przeciwnikiem był Celtic Glasgow. Pierwsze spotkanie rozgrywaliśmy na wyjeździe, w obecności prawie 60 tysięcy fanatycznych kibiców Celticu. Od początku zarysowała się dość wyraźna przewaga gospodarzy tego spotkania dlatego, gdy sędzia zagwizdał po raz ostatni, a na tablicy wyników widniał rezultat 2-2 odetchnąłem z ulgą. W rewanżu trybuny stadionu w Bukareszcie świeciły niestety pustkami, ale ci, którzy zdecydowali się na odwiedzenie stadionu narodowego na pewno nie pożałowali. Moi zawodnicy rozgrywali jak do tej pory najlepsze spotkanie od kiedy ich prowadzę a końcowy wynik zrobił na wszystkich duże wrażenie. Wygraliśmy 4-0 i mogliśmy rozmyślać, kto będzie naszym przeciwnikiem w ostatniej rundzie eliminacji:

Po losowaniu byliśmy optymistami, ponieważ przeciwnik, którym był zespół Red Bull Salzburg, wydawał się w naszym zasięgu. Pierwsze spotkanie rozgrywaliśmy w Austrii i przebieg spotkania był bardzo emocjonujący. Do 90 minuty wynik był bardzo korzystny 2-2, niestety w drugiej minucie doliczonego czasu gry bramkę dla Red Bulla zdobył Yabo i gdy wszyscy włącznie ze mną myśleli, że gospodarze odniosą nieznaczne zwycięstwo bramkę na wagę bardzo cennego remisu zdobył Popescu w ostatnich sekundach gry. Remis 3-3 był z uwagi na miejsce rozgrywania meczu bardzo korzystny dla mojego zespołu.
W rewanżu bardzo szybko wyszliśmy na prowadzenie, niestety rywale jeszcze przed przerwą zdobyli dwie bramki i to oni byli jedną nogą w fazie grupowej LM. Na szczęście w moim zespole gra Coman i w 52 minucie doprowadził do wyrównania. Do końca spotkania pomimo szaleńczych ataków gości nic się nie zmieniło i mogliśmy cieszyć się z awansu do fazy grupowej:
Losowani byliśmy oczywiście z czwartego koszyka. Spodziewałem się grupy śmierci, a trzeba przyznać, że nie było tak źle. Z pierwszego koszyka trafiliśmy na FC Barcelone, z drugiego na Benfice a trzeciego na Anderlecht. Jednym słowem mogło być dużo gorzej:

W obu spotkaniach z hiszpańskim gigantem nie mieliśmy za dużo do powiedzenia, ale postanowiłem nie przyjmować ultradefensywnej taktyki, tylko pójść na wymianę ciosów. W pierwszym meczu, rozgrywanym na wyjeździe, przewaga Barcelony była olbrzymia, co zaowocowało aż 6 strzelonymi przez nich bramkami. Dla nas na pocieszenie pozostał fakt, że udało się zdobyć dwie bramki:

Na własnym stadionie postanowiliśmy Barcelonie trudniejsze warunki. Przez dłuższy czas widniał wynik 1-1, niestety doświadczenie rywali sprawiło, że wykorzystali błędy mojego zespołu i ostatecznie wygrali 3-1. Na plus należy zaznaczyć kolejne trafienie młodziutkiego Tolnaia:

Chcąc włączyć się do walki o wyjście z grupy w konfrontacjach z mistrzem Belgii musiałem zagrać dużo lepiej niż z dumą Katalonii. Moi zawodnicy także zdawali sobie z tego sprawę i nie zawiedli mnie, odnosząc dwa zwycięstwa. Najpierw na wyjeździe w Brukseli wygraliśmy skromnie 2-1 a następnie już na własnym stadionie zagraliśmy najlepsze spotkanie fazy grupowej, wygrywając aż 4-1 a trzy bramki zdobył Tolani. O drugim miejscu w naszej grupie miały zdecydować spotkania z Benficą Lizbona:
Pierwsze spotkanie rozgrywaliśmy na własnym stadionie. Podobnie jak i w innych spotkaniach nawet ranga rozgrywek nie przyciągnęła na stadion tłumów (16,5 tys). Cały mecz był bardzo wyrównany jednak więcej szczęścia, a jak wiemy ono sprzyja lepszym mieliśmy my, co udokumentowane zostało w 33 minucie golem Tibora Tolnaia i gdy wszyscy dopisywali mojej ekipie trzy punkty bramkę dla Benfiki zdobył w 90 minucie Raul Jimenez. Remis 1-1 oczywiście nie był złym wynikiem, ale niedosyt pozostawał, tym bardziej, że to właśnie zespół z Portugalii był naszym bezpośrednim przeciwnikiem w walce o wyjście z grupy.
W spotkaniu rewanżowym, a zwłaszcza jego pierwszej połowie działo się naprawdę dużo. Już po 17 minutach i dwóch trafieniach złotego dziecka Rumuńskiej piłki, czyli Tibora Tolnaia prowadziliśmy 2-0. Niestety to co się wydarzyło od 27 do 32 minuty ciężko wytłumaczyć. Gospodarze w pięc minut wbili nam cztery gole i z radości z korzystnego wyniku w kwadrans na ławce rezerwowych zapanował grobowy nastrój. Na moment nadzieje odżyły w 39 minucie, kiedy to bramkę kontaktową zdobył Coman, ale rywale nie próżnowali i trzy minuty pózniej podwyższyli wynik na 5-3. W drugiej połowie aż tyle bramek nie oglądaliśmy ale i tak kibice nie mogli narzekać na brak emocji, a jedynym pozytywem drugiej połowy dla mojego zespołu był kolejny gol Tolnaia. Ostatecznie przegraliśmy w iście hokejowym stylu 7-4 i marzenia o wyściu z grupy LM musieliśmy odłożyć na kolejny sezon:

Końcowa tabela:

W statystykach indywidualnych LM dominowali Zawodnicy Strauay Bukareszt, jednak uczciwie należy przyznać, że duża w tym zasługa udziału w eliminacjach. Najwięcej bramek zdobył zaledwie 18 letni Tolnai a zaraz za nim a właściwie razem na pierwszym miejscu uplasował się Coman. Ktoś może powiedzieć, że gwiazdy grały mniej spotkań i dlatego mają mniej trafień i oczywiście będzie miał rację natomiast Tolnai rozegrał razem z meczami eliminacyjnymi 12 spotkań w których strzelił 13 goli, więc średnia to ponad jedno trafienie na mecz a przecież przeciwnicy w eliminacjach to też nie były zespoły ogórkowe:

Po zajęciu 3 miejsca w grupie LM uzyskaliśmy prawo gry na wiosnę w Lidze Europy. Przed losowaniem liczyłem na przeciwnika w naszym zasięgu. Niestety los nie był łaskawy i trafiliśmy na zespół, który zdecydowanie bardziej pasował do rozgrywek Champions League a był nim Manchester City. Jak łatwo się domyśleć nie byliśmy faworytami dwumeczu i niestety nie udało się sprawić niespodzianki:

PODSUMOWANIE
Jaki był ten sezon? Myślę, że wyniki osiągane przez mój zespół mieściły się w granicach jego obecnych możliwości. Jeszcze dwa, trzy sezony potrwa zanim poukładam cały zespół tak jakbym tego chciał, poza tym wciąż czekam aż "urodzą" się jakieś talenty, albo chociaż solidni rzemieślnicy na dwie czy trzy pozycję, które w Rumuńskiej piłce są słabiej obsadzone.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje Tibor Tolnai, zaledwie 18 letni napastnik zdobył we wszystkich oficjalnych meczach 40 bramek oraz dołożył ponad 20 asyst, doskonale współpracuje z Comanem i teraz tylko muszę dołożyć wszelakich starań, aby utrzymać ich w moim zespole. O tym, że sezon ten należał do Tolnaia niech świadczy fakt, że zdobył tytuł najlepszego Rumuńskiego piłkarza roku:

Statystyki wszystkich zawodników FCSB:

Kolejna kwestia to tegoroczny nabór juniorów. Grając tylko piłkarzami Rumuńskimi (z jednym Serbskim rodzynkiem) przykładam szczególną uwagę do każdego terminu w którym w moim klubie oraz w całym kraju pojawiają się juniorzy. W moim zespole za najzdolniejszego chłopaka uznany został Florin Sararu:

W innych zespołach zarówno ja, jak i moi skauci zwróciliśmy baczną uwagę na zawodnika nazywającego się Davor Stojanovic. Nazwisko typowo bałkańskie i nie jest to zmyłka, ponieważ posiada on podwójne obywatelstwo zarówno Czarnogórskie jak i Rumuńskie. Na domiar złego wszystko wskazuje na to, że bliżej mu do kraju w krórym się urodził i wychował, czyli gry dla reprezentacji Montenegro. Także tamtejski działacze zdają sobie sprawę z talentu, jaki posiada Davor i w wieku 16 lat został powołany do reprezentacji U-21:


W celach dla tej kariery duże znaczenie nadałem poprawie pozycji ligi rumuńskiej w europejskiej hierarchii, oczywiście nie dokonam tego sam i potrzebuje pomocy innych klubów z tego kraju. Jak im poszło w tym roku: Cóż za całą odpowiedź niech posłużą statystyki. W europejskich pucharach, oprócz mojego zespołu zagrały trzy inne rumuńskie drużyny, łącznie rozegrały 10 spotkań a bilans to 2 wygrane 2 remisy i 6 porażek:



Tak słabe rezultaty musiały odbić się na pozycji ligi w rankingach. Zanotowaliśmy kolejny spadek na 27 pozycję:


Autor: pedroake88
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 11361
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
16-05-2018, 08:51 , ocenił powyższy materiał: mocne - Doceniam to, co robisz
Co do założeń... Nie wiem, czy to również byłeś Ty, ale ktoś kiedyś miał mnóstwo założeń, typu "syn zdobywa złotą piłkę", czyli kompletnie nierealnych. A potem nie zrealizował nawet 10%...
3. miejsce w Polsce FM 2017 i FM 2021, Typer Sezonu 2017/18 - 3. miejsce. Wyróżnienie Fair Play w eliminacjach 4. Edycji RM
Komentarzy: 1219
Grupa: Root Admin
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2017-03-09
Poziom ostrzeżeń: -1
16-05-2018, 12:00 , ocenił powyższy materiał: mocne - Gdyby tego nie było, strona stałaby się uboższa
Trochę mi to przypominało moją karierę Pogonią, też stawianie na krajowych piłkarzy i liczenie na ugranie czegoś w Europie. Trzeba konsekwentnie budować reputację i... mieć trochę farta, czego Ci życzę, bo fajnie się czyta Twoje blogi. Piona!
Komentarzy: 1258
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2016-12-27
Poziom ostrzeżeń: 1
16-05-2018, 12:21 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to
Komentarzy: 2289
Grupa: Moderator
Ranga: Zegarmistrz z Tarnowa
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2015-12-02
Poziom ostrzeżeń: 0
16-05-2018, 19:08 , ocenił powyższy materiał: mocne - Świetny pomysł na karierę, będę czekał na dalszy ciąg
Typer Sezonu 2018/19 - 1. miejsce
Komentarzy: 623
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Dołączył: 2017-12-11
Poziom ostrzeżeń: 0
16-05-2018, 22:58 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, 3. miejsce w Polsce FM 2020
Komentarzy: 2327
Grupa: Moderator
Ranga: Prawoskrzydłowy z Poznania
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2015-12-02
Poziom ostrzeżeń: 0
17-05-2018, 07:04 , ocenił powyższy materiał: mocne - Gdyby tego nie było, strona stałaby się uboższa
Typer Sezonu 2017/18 - 2. miejsce, Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 1421
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Niezłomny Celt
Ranga sponsorska: Sponsor
Dołączył: 2015-12-03
Poziom ostrzeżeń: 0
17-05-2018, 11:07 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się