Wybrany klub / reprezentacja: Paragwaj u20
Opisywany sezon: 2016/17
Poziom rozgrywkowy: -
Wersja gry: Football Manager 2017
Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem poprowadzenia reprezentacji i opisania jej losów w blogach. Niestety nie miałem pomysłu który kraj wybrać. Chciałem coś oryginalnego. Niestety moja walka z edytorem przy tworzeniu reprezentacji Katalonii zakończyła się klęską. Do poprowadzenia Amerykanów z kolei zabrakło motywacji. Przeglądając stare blogi na stronie przypomniałem sobie o blogu krzysinho "Być jak Rudi Gutendorf" (który to Gutendorf 30 sierpnia skończył 92 lata, 200 lat Rudi!) i pomyślałem, że to może być to!
Zawsze tworząc menedżera robiłem go na swoją podobiznę. Nosił moje imię i nazwisko, datę urodzenia oraz miał podobny wygląd do mojego. Tym razem jest inaczej...

Lyle Stevik - pod tym imieniem i nazwiskiem kryje się niesamowicie interesująca, jak i tragiczna postać. Młody, przystojny chłopak, który chcąc ukryć swą tożsamość stał się legendą, która siedzi w głowach tysięcy ludzi na całym świecie, w tym mojej. Dopiero po 17 latach jego tajemnica została rozwiązana.
Polecam obejrzenie filmu produkcji kanału "Niediegetyczne" poświęcony historii związaną z Lylem.
Ostrzegam jednak, że tematyka nie należy do przyjemnych więc osoby wrażliwe proszone są o ostrożność.
Kiedy pierwszy raz stworzyłem Lyle'a ustawiłem go jako kompletnego amatora - żadnych licencji, żadnego doświadczenia. Po rozpoczęciu gry dostępnych było około 15 posad - od kompletnie nieosiągalnych typu Włochy, Holandia po, jak wtedy sądziłem, bardziej osiągalne jak Bangladesz, Syria czy Gwinea. Niestety podania Stevika trafiały do kosza na całym świecie. Po przesymulowaniu całego roku okazało się, że nikt nie chciał mnie zatrudnić! Stwierdziłem, że to bez sensu więc rozpocząłem od nowa. Tym razem od początku poszedłem na urlop zaznaczając, że chcę ubiegać się o pracę w reprezentacjach. W pierwszym tygodniu otrzymałem aż 4 oferty od kadr młodzieżowych jednak Lyle... wszystkie odrzucał! Dodam, że nie było ich w "biurach pracy" przy pierwszym podejściu do kariery. Jak to się mówi - do trzech razy sztuka. Za trzecim razem sam zgłosiłem się do czterech krajów, które zaproponowały mi pracę z młodzieżowcami. Kolejny raz otrzymałem propozycję od wszystkich z nich. Były to Walia u19, Wenezuela u20, Ekwador u20 oraz kraj, do którego wkrótce się przeniosłem.
Wygląda więc na to, że będąc na urlopie menedżer zgłasza się nawet na posady, których nie widać w biurze pracy, jednak sam je odrzuca. Natomiast bez urlopu trzeba by przeglądać wszystkie kraje "ręcznie", aby odkryć, które kadry młodzieżowe mają wakat na stanowisku menedżera. Ktoś wie jak to rozwiązać?

Pierwszym przystankiem w karierze Lyle'a Stevika została kadra Paragwaju do lat 20. Uznałem, że będzie to najlepsze miejsce do rozpoczęcia kariery. Rozpocząłem od przeglądu zawodników jakimi dysponuję. Niestety kadry młodzieżowe mają to do siebie, że trzeba zwracać uwagę na datę urodzenia. Tym samym musiałem pozbyć się Alexisa Rojasa, który z racji ograniczenia wiekowego nie będzie mógł zagrać na turnieju, do którego się przygotowywałem.

Na szczęście dysponowałem innymi ciekawymi zawodnikami. Nie była to drużyna naszpikowana talentem, jednak myślę, że kilku chłopaków może w przyszłości stać się czołowymi postaciami kadry seniorskiej. Liczyłem głównie na napastnika Realu Madryt, Sergio Diaza oraz obrońcę FC Basel, Blasa Riverosa, którego wyznaczyłem na kapitana zespołu. Wyróżnić można też napastnika Gladbach, Julio Villalbę. Niestety największy problem miałem z obsadą bramkarza. Lista krajowa pokazywała czwórkę zawodników lokalnych zespołów, wszyscy o zbliżonych, niestety mizernych umiejętnościach.


Turniejem, do którego się przygotowywałem były Mistrzostwa Ameryki Południowej do lat 20 rozgrywane w Ekwadorze w styczniu 2017 roku. Formuła turnieju jest banalnie prosta - 10 drużyn podzielonych zostało na dwie grupy. Każdy gra z każdym w swojej grupie raz (nietrudno więc policzyć, że każdy gra 4 mecze). Najlepsze trzy drużyny z każdej grupy awansują do rundy finałowej, która działa na tej samej zasadzie - każdy z każdym po razie czyli łącznie 5 meczów. Najlepsza drużyna wygrywa turniej zaś kwalifikację na młodzieżowy mundial otrzymuje czołowa czwórka.

Wylosowaliśmy Brazylijczyków, Kolumbijczyków, Wenezuelczyków i gospodarzy. W grupie B mieliśmy Argentynę, Chile, Urugwaj, Boliwię i Peru więc wydaje się, że losowanie można zaliczyć do szczęśliwych. Tak czy inaczej, celem minimum jakie sobie postawiłem był awans do rundy finałowej, a w niej godne reprezentowanie barw narodowych. Przeczuwałem, że Brazylia będzie kompletnie poza naszym zasięgiem, podobnie Kolumbia. Liczyłem więc, że o ostatnie miejsce premiowane awansem będziemy walczyć z gospodarzami, Wenezuela powinna być raczej dostarczycielem punktów.
Przed turniejem zarząd zorganizował serię meczów sparingowych. Dało mi to możliwość poznania potencjału drużyny, sprawdzenia formy poszczególnych zawodników. Zasada była jasna - do Ekwadoru pojadą najlepsi.
Mój debiut na ławce trenerskiej przypadł na domowe starcie z młodymi Boliwijczykami. Oczekiwałem zwycięstwa i nie zawiodłem się. Całkowita dominacja. Mimo, że statystycy odnotowali jakieś strzały gości to nasz bramkarz kompletnie nie miał co robić.

Dla chętnych bramki ze spotkania: KLIK
Kolejny mecz czekał nas w Trynidadzie i Tobago. Miałem pewne obawy, nie chciałem aby pewna wygrana z Boliwią zaćmiła chłopcom umysły. Oczekiwałem pełnego zaangażowania i po raz kolejny się nie zawiodłem. Chłopcy zmietli rywala z powierzchni ziemi.

Bramki dla chętnych: KLIK
Przyznam szczerze, że odleciałem. Byłem pod tak wielkim wrażeniem, że zabierałem się do weryfikacji moich planów na kontynentalny czempionat. Kolejny rywal, tym razem z wyższej półki, ochłodził nasze głowy i ... bardzo mnie to cieszyło. Oczywiście szkoda straconych bramek w końcówce spotkania, jednak nie mogłem narzekać. Zdecydowanie polecam obejrzenie bramek ze spotkania z Kolumbią, naprawdę warto. Gole palce lizać!

Czwarty mecz zagraliśmy u siebie z Wenezuelą. Po pierwszej połowie przecierałem oczy ze zdumienia. Ten zespół w niczym nie przypominał ekipy, która zniszczyła Trynidad i Boliwię oraz pechowo zremisowała z Kolumbią. Moja nadzieja wywołana obronionym karnym przez Oscara Beniteza została szybko rozwiana drugą bramką dla gości. Na szczęście chłopcy wzięli się ostro do odrabiania strat i mogłem nadal nazywać się niepokonanym. Ciekawostką meczu jest polski sędzia.

Bramki dla chętnych: KLIK
Rok 2016 pożegnaliśmy meczem z Ekwadorem, który to będzie gościć nas w styczniu 2017 roku na Mistrzostwach Ameryki Południowej do lat 20. Mecz o tyle ważny, że był to w moim mniemaniu nasz konkurent w walce o trzecie miejsce w grupie, ostatnie premiowane awansem do rundy finałowej. Niestety, na odpowiedzi który zespół jest lepszy musiałem czekać do stycznia.

Bramki dla chętnych: KLIK
Kolejny rywal przyleciał do nas z dalekiej Afryki. Był to mój pomysł na podniesienie morali przed turniejem w Ekwadorze oraz chciałem przypilnować, aby chłopcy nie poszaleli w Sylwestra. W meczu padło siedem bramek i wygraliśmy, co można było przewidzieć, jednak nikt ze mną na czele nie przypuszczał, że goście zdołają wcisnąć nam dwie bramki. Lekki niesmak pozostał, jednak przyćmił go hat-trick w wykonaniu Joela Sanabrii, który wykorzystując absencję Julio Villalby głośno zapukał do drzwi podstawowej jedenastki. Kontuzjowany był też nasz podstawowy prawy obrońca, Rodi Ferreira. Niestety kolejne komunikaty o urazach co raz bardziej mnie dołowały. W końcu mecz z Dżibuti był finalnym testem, za 12 dni rozpoczynała się najważniejsza impreza w roku!
Bramki dla chętnych: KLIK

Tak, tak, nadszedł czas na imprezę, od której najpewniej zależeć będzie moja przyszłość w Paragwaju. Przypomnę, że naszymi rywalami są Brazylijczycy, Kolumbijczycy, gospodarze z Ekwadoru oraz Wenezuelczycy. Zostaliśmy rzuceni na głęboką wodę od samego początku. W starciu z Brazylią nie mieliśmy kompletnie nic do powiedzenia. Mecz życia zagrał ówczesny gracz Bordeaux, obecnie nowy nabytek FC Barcelony - Malcom. Po meczu czuliśmy się jakbyśmy sami byli na miejscu Dżibuti a ostateczny wynik i tak był niskim wymiarem kary. Naturalnie spadliśmy w tabeli na samo dno. Pierwsza porażka w karierze mocno zabolała.

Bramki dla chętnych: KLIK
Niestety kolejny rywal również z grona faworytów - Kolumbia. Prawdę mówiąc po zapoznaniu się z terminarzem meczów liczyłem się z tym, że nasza walka rozpocznie się dopiero od meczu numer trzy. Kiedy już w siódmej minucie musieliśmy wyciągać piłkę z siatki, moje obliczenia zdawały się być realne. Ale to co się wydarzyło później... Napisać, że chłopcy stanęli na wysokości zadania to jak nic nie napisać. Oni zagrali mecz życia! Kolumbia tym razem nie miała tyle szczęścia i zaliczyła konkretny łomot! Fantastyczne spotkanie Sergio Diaza, zdobywcy dwóch bramek i dwóch asyst. Moje przewidywania rozsypały się jak domek z kart, a w oczy zajrzało widmo awansu. Nie chcąc się jednak zbytnio podpalać, starałem się chłodzić głowy.
Dla chętnych bramki: KLIK
Kolejny mecz był z serii "must-win". Rywal wymarzony, bo Wenezuela była zdecydowanie najsłabszym uczestnikiem naszej grupy. Wpadka sprawiłaby, że sensacyjne zwycięstwo z Kolumbią straci na wartości. Pierwsza połowa to nasza przewaga, z której jednak nic nie wynikało. Oponenci próbowali nas kontrować i po jednej takiej akcji otrzymali rzut karny. Na szczęście znów popisał się Oscar Benitez, którego nie chwalę nie bez powodu, gdyż zawalił nam już kilka goli. Tym razem jednak stanął na wysokości zadania. Bohaterem meczu Joel Sanabria, który zmieniając w połowie środkowego pomocnika, Jorge Morela zdobył decydujące bramki.

Dla chętnych bramki: KLIK
Zwycięstwo przypieczętowało awans do rundy finałowej! Cel minimum wykonany!

Ostatnie spotkanie z gospodarzami zamierzałem potraktować ulgowo. Chciałem dać odpocząć podstawowym zawodnikom oraz dać szansę pokazania się zmiennikom. Chyba nie muszę tłumaczyć ilu scoutów z Europy przyjechało do Ekwadoru. Kolumbia miała już tylko matematyczne szanse na awans kosztem Ekwadoru więc mecz był o symboliczną pietruszkę.
Kibice zgromadzeni na stadionie musieli czekać na bramki niemal do końca spotkania. Niestety mecz przegraliśmy, ale nie miało to dla mnie większego znaczenia poza statystyką. Myślami byliśmy już przy meczach rundy finałowej.
Dla chętnych bramki: KLIK
Ostateczne rezultaty po pierwszej fazie mistrzostw prezentowały się następująco. W grupie B niespodzianek nie było, awans wywalczyli Argentyńczycy, Urugwajczycy oraz piłkarze z Chile.

Ciekawostki:
Rundę finałową rozpoczęliśmy od starcia z Chile. Niestety...

Bramki dla chętnych: KLIK
Po Chilijczykach przyszło nam mierzyć się z jedyną drużyną w naszym zasięgu - gospodarzami z Ekwadoru. Poprzedni nasz mecz przegraliśmy 2:1 ale nie grali nasi najlepsi zawodnicy - tym razem było inaczej. Efekty? Pierwsza wygrana w rundzie finałowej i kolejna demolka w naszym wykonaniu! Szybkie bramki Sanabrii, Ekwador zdołał doprowadzić do wyrównania jednak ostatnie słowa należały do Diego Molinasa oraz Julio Villalby.
Bramki dla chętnych: KLIK
Kolejna potyczna z... a jakże... z Brazylią. Z bagażem doświadczenia postanowiłem ustawić zespół ultradefensywnie chcąc napsuć Canarinhos jak najwięcej krwi. O dziwo, już w 3. minucie wyszliśmy na prowadzenie. Sami zobaczcie co zrobił niezawodny Sergio Diaz! To już jego druga bramka strzelona Brazylii. Pomimo, że niestety nie udało nam się dowieźć zwycięstwa do końca (niech Cię szlag, Malcom), remis z wielką Brazylią był sukcesem i chłopcy schodzili z boiska z podniesionymi głowami.

Naszym kolejnym przeciwnikiem była Argentyna. Założyłem, że skoro defensywne nastawienie zatrzymało Brazylię to może i zatrzyma Albicelestes. Niestety, nie udało się. Nie istnieliśmy kompletnie.
Bramki dla chętnych: KLIK
Przed ostatnim meczem turnieju zajmowaliśmy czwarte miejsce czyli na ten moment mieliśmy kwalifikację na mundial! Przypomnę, że w przypadku identycznej liczby punktów priorytetowo traktuje się bilans bramkowy, następnie zdobyte gole a dopiero później bezpośrednie starcie. Tabela przed ostatnią rundą prezentowała się następująco:
| Lp. | Kraj | Punkty | Br. |
| 1. | Argentyna | 12 | +9 |
| 2. | Brazylia | 7 | +4 |
| 3. | Urugwaj | 6 | -3 |
| 4. | Paragwaj | 4 | -2 |
| 5. | Chile | 3 | -2 |
| 6. | Ekwador | 3 | -6 |
My mierzyliśmy się z Urugwajem, Chile z Brazylią a Ekwador ze świeżo upieczonym mistrzem. Najbardziej realny scenariusz dawał nam wyjazd na Mistrzostwa Świata u20 - Brazylia i Urugwaj wygrają swoje mecze, tabela zachowa status quo i z czwartym miejscem dostajemy bilety do Seulu.
Cóż, my z Urugwajem przegraliśmy (1:3) co do niespodzianek zaliczyć nie można. Po meczu odpalam flashscore na smartfonie, sprawdzam wynik pozostałych meczów. Argentyna wygrywa 2:1 więc Ekwador kończy turniej na ostatnim miejscu. Więc jeżeli Brazylia wygrała z Chile to lecimy do Korei.

Kurwa.

Sergio Diaz został królem strzelców turnieju.
Joel Sanabria został najlepszym asystentem turnieju.
Ale co z tego, skoro o włos straciliśmy Mundial? Pieprz się Malcom. Pieprz się Brazylio.
Załamałem się.

Stwierdziłem, że pora na zmiany. Kadra lepsza nie będzie, w głowie siedziała mi zmarnowana szansa na kolejny turniej.
Rozegrane mecze: 15
Zwycięstw: 7 (47%)
Remisów: 3 (20%)
Porażek: 5 (33%)
Strzelonych bramek: 40
Straconych bramek: 29
Bilans +11
Zarobionych pieniędzy: 0
Dokąd poleci Lyle? To pytanie do Was drodzy czytelnicy! Dwie podpowiedzi:
1) Zmieniam kontynent.
2) Nazwa kraju ma mniej niż sześć liter.
Podawajcie nazwę kontynentu oraz kraju w komentarzach. Jeżeli ktoś idealnie trafi, zdobędzie możliwość nazwania wybranego przez siebie zawodnika z mojej nowej kadry dowolnym pseudonimem.
Mam nadzieję, że się podobało, do usłyszenia w kolejnym odcinku.
Autor: geographic92
Komentarzy: 77
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2017-11-04
Poziom ostrzeżeń: 0
01-09-2018, 00:45 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Tak sobie myślę i może... z Azji... Chiny?
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 11399
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
01-09-2018, 07:56 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Komentarzy: 81
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2018-05-11
Poziom ostrzeżeń: 0
01-09-2018, 16:30 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Typer EURO 2024 - 3. miejsce
Komentarzy: 148
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor
Dołączył: 2018-08-26
Poziom ostrzeżeń: 0
02-09-2018, 17:55 , ocenił powyższy materiał: mocne - Doceniam to, co robisz
Komentarzy: 48
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2018-05-29
Poziom ostrzeżeń: 0
02-09-2018, 20:12 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to
Komentarzy: 2289
Grupa: Moderator
Ranga: Zegarmistrz z Tarnowa
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2015-12-02
Poziom ostrzeżeń: 0
03-09-2018, 19:49 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Wicemistrz Polski FM 2023
Komentarzy: 703
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Dołączył: 2017-12-26
Poziom ostrzeżeń: 0
03-09-2018, 21:28 , ocenił powyższy materiał: mocne - Doceniam to, co robisz
Komentarzy: 166
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2017-05-26
Poziom ostrzeżeń: 0
04-09-2018, 09:37 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba