BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 4, słabe: 0
zobacz komentarze

#17 Zapiski Lacombe`a - Francja - ciężkie jest życie bohatera - 2022/2023

17-06-2019, 00:55 , Unikalnych wejść: 359 , autor: Shrek

Wybrany klub / reprezentacja: Francja

Opisywany sezon: 2022/2023

Poziom rozgrywkowy: -

Wersja gry: Football Manager 2018

Wspaniale jest być uwielbianym przez tłumy. Wiem nareszcie jak czują się gwiazdy kina, czy muzyki, gdy są rozpoznawani na każdym kroku, gdy są zapraszani do telewizji, do różnego rodzaju talk show, oraz gdy z każdego możliwego miejsca płyną do ciebie dowody sympatii.

 

Największym wyróżnieniem była dla mnie odznaczenie Legii Honorowej – najważniejszym francuskim odznaczeniem. Wspaniała sprawa.

 

Pełen nowych nadziei, rozpoczynałem kolejny rok przygotowań, którego finalnym celem mają być Mistrzostwa Europy 2024 rozgrywane we Włoszech. Poprosiłem prezesa związku, o możliwość ponownego objęcia drużyny klubowej i tę zgodę dostałem, co skwapliwie wykorzystałem już 18 lipca.

 

 

 

Jednym z etapów przygotowań były spotkania w ramach Ligi Narodów. Los, ponownie jak dwa lata temu, skojarzył nas z Chorwacją, zaś drugim rywalem była Portugalia. Zespół, z którym mamy rachunki do wyrównania i który nam nie leży.

 

W pierwszym roku rozgrywania Ligi Narodów przegraliśmy awans do Final Four właśnie z Portugalią, a na dodatek przegraliśmy z nimi finał Mistrzostw Świata w 2018 roku. Wówczas Portugalczycy mieli fenomenalnego Cristiano Ronaldo, obecnie mają problem ze zmianą pokoleniową. My powoli się zbliżamy do tego momentu. Obecny trzon kadry ma już 28 – 30 lat, a chcąc obronić tytuł Mistrza Świata, trzeba myśleć o zmiennikach, o świeżej krwi.

 

Dlatego też korzystając z tego, że w pierwszej kolejce pauzujemy, zaś w drugiej podejmujemy Chorwatów, zdecydowałem się w na pierwsze zgrupowanie po Mistrzostwach, powołać zawodników, którzy nie zmieścili w 23 osobowej kadrze, lecz którzy byli w orbicie moich zainteresowań. Do nich chciałem dołożyć troszkę doświadczenia, czyli zawodników, o których nie myślę w perspektywie kolejnych Mistrzostw Świata – Hugo Llorisie, Anthony Modeste, czy N'Golo Kante, Oczywiście, o mojej decyzji najpierw dowiedziała się wspomniana trójka. Modeste podziękował za szczerość i ze zrozumieniem podszedł do mojej decyzji. Hugo się ze mną nie zgodził.

 

- Gregory, przecież bramkarz im starszy tym lepszy.

- Prawda Hugo, ale wraz z wiekiem spada nam zdolność do regeneracji, refleks, czas reakcji

- Tylko, że ja nie biegam, więc nie potrzebuje takiej regeneracji.

- Prawda, ale wszystkie stłuczenia goją się dłużej. A masz taki sposób bronienia, niezwykle efektowny, z którym wiążą się stłuczenia. Ligę też masz bardzo fizyczną. Wiesz, że zawsze chce by piłkarze byli w 100% zdrowi i gotowi do poświęceń.

- Dzięki jednak doświadczeniu świetnie radzę z czytaniem gry. Brak refleksu nadrabiam ustawieniem się. Buffon bronił do 40 i był świetny.

- Tak, a jak odszedł z reprezentacji, to Włosi mieli problem z bramkarzami. Ja chcę tego uniknąć, chce by proces przebudowy przeszedł płynnie.

- W dalszym ciągu uważam jednak, że jestem jednym z najlepszych francuskich brakarzy.

- To prawda, a czy Lafont jest słabszy.

- Troszeczkę.

- Ale na Mistrzostwach zagrał bardzo dobrze.

- Fakt.

- Wyobrażasz sobie sytuacje, gdy przez 2 lata gramy z Tobą, a w kluczowym momencie, wypadasz z gry z powodu jakieś kontuzji.

- To może być problem, ale dotyczyć może każdego z konkurentów.

- Jasne, ale statystycznie szanse na to są mniejsze.

- To nie jest jednak powód by odsunąć mnie od reprezentacji.

- Hugo, znamy się trochę i wiem, że ciężko byłoby Ci się pogodzić z rolą drugiego czy trzeciego bramkarza.

- Na Mistrzostwach dałem radę.

- Tak, ale widziałem jak Cię nosiło. I o ile Mistrzostwa to impreza gdzie gra się co 3 – 4 dni, tak żal mi cibie i twoich bliskich, gdybym powołał Cię na mecze towarzyskie i nie dał zagrać nawet minuty.

- Czyli co, kończyć reprezentacyjną karierę?

- Nie chciałbym, żebyś to robił. Kto wie, być może jeszcze mi się przydasz. Ale te dwa, nadchodzące mecze będą twoim ukoronowaniem.

 

 

Te argumenty przekonały Llorisa.

 

Zupełnie inaczej zareagował Kante.

 

- Trenerze, nie ma problemu, rozumiem to. Czy to oznacza, że już nie mam czego szukać w reprezentacji?

- Nie, ale obawiam się, jaka będzie Twoja dyspozycja fizyczna za 2, czy za 4 lata. Bazujesz na swojej wytrzymałości, szybkości i sile. Jaką mam pewność, że jako 32, czy 34 zawodnik, będziesz tym imponował i nie odstawał od innych, Na razie chce sprawdzić innych.

- Oczywiście, czyli chwilowo wypadam z kręgu zainteresowań, ale nie jestem całkowicie skreślony.

- Dokładnie, lepiej bym tego nie ujął.

- Trenerze, obiecuje, że w dalszym ciągu będę się rozwijał i nie będę odstawał od konkurencji.

- Super.

 

 

Zadzwoniłem do wszystkich zawodników, z którymi wywalczyłem złoto w Australii i wytłumaczyłem im swoją decyzję. Wszyscy ją zaakceptowali i się z nią zgodzili.

 

Na zgrupowanie przed spotkaniami z Polską i Chorwacją powołałem trzech debiutantów.

 

Matteo Guendouzi, był członkiem reprezentacji Olimpijskiej w 2020 roku w Tokio, która zajęła 3 miejsce, a sam zawodnik na imprezie zdobył 3 bramki. Jest zawodnikiem, który może jest gorszy w destrukcji niż Kante, daje za to dużo więcej z przodu.

 

Yacine Adil także grał na Igrzyskach Olimpijskich, nie był jednak tak skuteczny jak zawodnik Lorient. Ten pozostający na kontrakcie w Paris Saint Germain, co roku jest wypożyczany do różnych klubów, bo nie jest w stanie wygrać konkurencji z zawodnikami kupowanymi za miliony. Jednak tam, gdzie dostaje szansę pokazuje się z jak najlepszej strony.

 

Sofiane Alakoucha powoływałem już wcześniej, ale nie miał okazji u mnie zadebiutować. Tym razem jednak grając przeciwko słabszym piłkarsko krajom, chce zobaczyć, jak będzie się prezentował na tle rywali. Zwłaszcza, że prawa obrona jest obecnie najsłabiej obsadzoną pozycją.

 

Inni gracze, którzy dostali ode mnie kolejną szansę to Mickael Cuisance, który z początkiem sezonu, wywalczył miejsce w składzie Bayernu Monachium, skrzydłowi Jonathan Ikone, Ousamme Dembele i rozgrywający Houssem Aouar. Zwłaszcza z Aouarem wiąże duże nadzieje. W poprzednim sezonie były głównym rozgrywającym Southamptonu i liczę na to, że doświadczenie zdobyte w angielskiej Premiership zaowocuje w reprezentacji. Być może będzie to kiedyś następca kogoś z dwójki Pogba – Fekir.

 

Z młodych zawodników pojawił się także Paul Nardi, który zmienił spadkowicza z Bundesligi Herthe Berlin, na Bordeaux, oraz Malang Sarr, którego chce przetestować jako lewego obrońce.

 

 

 

Na spotkanie towarzyskie z Polską wyszliśmy ze składem, który już najprawdopodobniej nigdy się ze sobą na boisku nie spotka. Linia ataku złożona z dwóch zawodników świetnie czujących się w grze tyłem do bramki, okazała się niewypałem. Błysnął Thomas Lemar, który kapitalnym podkręconym strzałem wyprowadza nas na prowadzenie. Niestety słaba postawa w drugiej połowie, nie pozwala nam na utrzymanie tego wyniku do końca. Karol Linetty, ogrywa prostym zwodem Umtittiego, który poszedł naraz i pokonuje Hugo Llorisa w jego 137 występie w reprezentacji Francji.

 

 

Spotkanie z Chorwacją miało być rehabilitacją za słaby występ z Polakami. Tymczasem udało nam się oddać 1 (słownie – jeden!) celny strzał. Jego autorem Lucas Toussart, chyba najlepszy gracz z pola w naszej drużynie. Chorwaci oddali 8 strzałów celnych, z czego jeden z nich znalazł drogę do bramki, ponadto trafiali także w poprzeczkę. Bramkę tracimy w doliczonym czasie, ale z przebiegu gry, absolutnie nie należał nam się punkt.

 

 

Po spotkaniach posypały się na mnie gromy. Zasłużone, pewnie tak, bo skoro zdecydowałem się na wybór takich zawodników, a nie innych, to była to moja decyzja. I rozumiałbym głosy oburzenia płynące z prasy, od dziennikarzy. Jednak zabolała mnie słowa oburzenia ze strony działaczy związkowych, oraz niektórych zawodników, niepowołanych na zgrupowanie.

 

Zwłaszcza słowa o zaskoczeniu brakiem powołania i brakiem pomysłu na grę wśród niby tych lepszych, delikatnie mówiąc wkurwił mnie. Przede wszystkim to ja jestem selekcjonerem i to ja dobieram wykonawców, a nie jakiś zawodnik, a po drugie nie można kłamać w taki sposób.

 

Na szczęście całe zamieszanie, szybko się wyjaśniło. Redakcja gazety przeprosiła za przeinaczenie słów kadrowicza i wypłaciła na cele charytatywne 20 tysięcy Euro zadośćuczynienia.

 

 

Październikowe powołania nie były aż tak sensacyjne. 16 mistrzów świata, a gdyby nie kontuzje Sidibe i Guiberta, oraz Antoine Griezmanna, ta liczba byłaby jeszcze większa. Powód był oczywisty. Porażka z Chorwacja nieco skomplikowała nam drogę do pierwszego miejsca w grupie, i chociaż działacze związkowi nie wymagali awansu do Final Four, to bardzo mi zależało, żeby spotkań z wymagającymi rywalami, było jak najwięcej.

 

 

Jedynym debiutantem został Timothy Weah, reprezentujący barwy występującego na zapleczu Premiership Leeds. Gracz, który potrafi dośrodkować, potrafiący minąć rywala, ale bardzo słabo radzący sobie, gdy obrońca jest blisko niego. Rzecz jasna opinia publiczna, już uznała mnie za kogoś niepoczytalnego, skoro zdecydowałem postawić się zawodnika bez debiutu w Ligue 1.

 

Spotkanie na Saint Denis nie stało na wysokim poziomie. Zaledwie trzy celne stały, z których dwa zostały obronione. Na nasze szczęście, Alexandre Lacazette, jako jedyny zdołał oszukać bramkarza, świetnie wykańczając kontrę, którą wyprowadziliśmy po rzucie rożnym rywali. Aby jednak nie było tak kolorowo, nasza gra w obronie nie była idealna. Jordy Gaspar daje radę w grze do przodu, ale w fazie obrony potrafi się zgubić.

 

 

Towarzyskie spotkanie z Argentyną było okazją do pokazania się dublerom. Kolejną szansę dostaje Ousamme Dembele, z którym mam problem. W klubie ma świetną passę, tymczasem w reprezentacji nie potrafię go odpowiednio ustawić. Jak na skrzydłowego, który ma celnie dośrodkować na głowę napastników, jest zbyt nieregularny, jeśli chodzi o celność dośrodkowań, zaś w przypadku skrzydłowego schodzącego do środka, bardzo rzadko znajduje sobie miejsce do oddania strzału.

 

Po drugiej stronie boiska zagra debiutant Weah, a jego partnerem na prawej obronie będzie Alakouch. W ataku testowałem rozwiązanie niski Maolida i wysoki Crivelli i to ten pierwszy wpisuje się na listę strzelców. Wynik podwyższa Weah, który strzela nie do obrony z 16 metra. Niestety w dalszym ciągu mamy problemy w obronie. O ile jeszcze rajd przez całą szerokość boiska Angela Correi zakończył się na fantastycznie interweniującym Cardinale, tak już bramka stracona w 90 minucie obciąża konto grającego na lewej stronie Diallo oraz pary środkowych obrońców.

 

 

Listopad przyniósł mecze o wszystko. Wyniki ułożyły się w taki sposób, że mogliśmy równie dobrze awansować do Fina Four, jak i spaść z najwyższej dywizji. Aby awansować wystarczyło wygrać oba mecze. Niby nic, ale patrząc na nasze wcześniejsze spotkania, nie musi to być bułka z masłem. Gdybyśmy jednak przegrali z Chorwacją, postawilibyśmy się w bardzo trudnej sytuacji, bo chcąc się utrzymać, musielibyśmy wysoko wygrać z Portugalią.

 

Na ten najważniejszy okres jesieni roku 2022 roku, postawiłem na 16 mistrzów świata. Poza Llorisem i Kantem, z których zrezygnowałem, na zgrupowanie nie załapali się kontuzjowany Coman, oraz będących w słabszej formie Tolisso, Diallo, Maolida i Crivelli. Zamiast nich, po raz pierwszy po Mistrzostwach powołania dostali Griezmann i wracający po kontuzji Martial, a także Kimpembe i Moussa Dembele. Nie byłbym sobą, gdyby w kadrze nie pojawiła się nowa twarz. Xaviera Lecointe, znałem z czasów gdy trenowałem go w Tours, ba, sam byłem wielkim zwolennikiem jego sprowadzenia do klubu, więc skoro w 12 meczach w Ligue 1 zdobył 6 bramek, to dlaczego miałem go nie wypróbować?

 

Oczywiście opinia publiczna miała swoje typy. Wszyscy domagali się powołania Kante, Rabiota, Umtitiego, Llorisa i wielu innych. Bramka, którą zdobył w ostatnim meczu Weah, nie przekonała dziennikarzy do jego kandydatury, wszyscy za to domagają się Lemara. Eh, parenaście milionów selekcjonerów.

 

 

Chorwaci mecz zajęli z animuszem. Już w drugiej minucie Nikola Vlasic nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji, Do 30 minuty goście jeszcze raz poważnie zagrozili bramce, którą strzegł Lafont, lecz Michael Sego, który w dziecinny sposób ograł Laporte, przegrał pojedynek z bramkarzem. My odpowiadaliśmy mniej groźnie, ale częściej. Strzały z okolicy 11 metrów, były jednak albo zbyt słabe by zaskoczyć Livakovica, albo niecelne. I gdy wydawało się, że bramka dla naszej reprezentacji jest kwestią czasu, sami tracimy gola. Zostaliśmy pokarani z kontry w 44 minucie, a naszym katem okazał się ponownie Sego. Na nasze szczęście, kolejny strzał z pola karnego, znajduje drogę do siatki. Trafienie zapisuje na swoim koncie Weah, ucierając nosa „ekspertom”.

 

 

 

Remis z Chorwatami nie za bardzo zmieniał naszej sytuacji. Mecz z Portugalią i tak musieliśmy wygrać. Na konferencji prasowej niektórzy z dziennikarzy, chciało bym przyznał się, że jestem do niczego. Już pomijam pytania o złożenie dymisji, po meczu z Portugalią, ale strasznie denerwowały mnie pytania o personalia. Rozumiem dyskusje z argumentami, gdy liczby bronią lub gromią któryś z moich wyborów. Ale insynuacje, że chce zrobić na kimś interes, albo, że kogoś lubię i to jest powód jego powołania, to cios poniżej pasa. Prasa, a przynajmniej niektórzy z pismaków, chce widzieć nowego selekcjonera, jakby nie widząc, lub nie chcąc zobaczyć, że w dalszym ciągu mamy szansę na zajęcie pierwszego miejsca. Wdzięczny jestem prezesowi za słowa otuchy, który jeszcze w trakcie trwania konferencji, zapowiedział, że kontrakt do czasu zakończenia eliminacji, nie zostanie rozwiązany. Bez względu na wyniki uzyskane w Lidze Narodów.

 

 

Z tak mocnym poparcie najważniejszej osoby w związku, wyszliśmy na kluczowy pojedynek z Portugalią. Wyszliśmy w ustawieniu 4 – 2 – 3 – 1 z Lecointem na szpicy, oraz rozgrywającym Fekirem i dwójką środkowych pomocników, zabezpieczających tył – Tousartem i Bakayoko.

 

 

Wszyscy zawodnicy grali z podwójnym zaangażowanie, jakby chcieli pokazać wszystkim krytykom, że się mylą. Bardzo dobrze współpracowali ze sobą środkowi pomocnicy,i z Lecointem, który idealnie wychodził do prostopadłych zagrań. Jedno z nich już w 4 minucie mogło dać nam prowadzenie, jednak Lecointe trafił piłką w słupek. W 19 minucie z 5 metrów Xavier nie trafia do bramki, jednak w 64, jest już bezbłędny. Dobre dośrodkowanie Weah do Martiala, który zgrywa piłkę do Lecointe, ten zaś zdobywa swoja pierwszą bramkę w reprezentacji. Sami Portugalczycy jedyne zagrożenie stwarzali po stałych fragmentach gry, jednak na wysokości zadania za każdym razem stawał Lafont.

 

Nikła wygrana 1:0 dała nam pierwsze miejsce i awans do Final Four. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że spotkania te, będą rozgrywane we Francji. Tam zaś zmierzymy się z Anglią, która wyprzedziła Hiszpanię i Austrię.

 

 

Po emocjach związanych z Ligą Narodów 22 grudnia 2022 w Nyonie odbędzie się losowanie grup eliminacyjnych do Mistrzostw Europy, które odbędą się we Włoszech. Jesteśmy losowani z pierwszego koszyka i bez względu na to kogo wylosujemy, naszym obowiązkiem będzie wyjście z grupy. Oczywiście, są drużyny, na które nie chciałbym trafić, ale chcąc być najlepszym nie można unikać konfrontacji z silnymi rywalami. Ostatecznie w eliminacjach zmierzymy się ze Słowenią, Walią, Izraelem i Mołdawią. Grupa, z której nie powinniśmy stracić nawet punktu. Zresztą Mistrzom Świata nie wypada.

 

 

Rok 2023 rozpoczynamy w lepszych nastrojach, niż kończyliśmy rok 2022. Dla opinii publicznej nie liczy się same suche wyniki, oni oczekują efektownej gry i gradu bramek. Co prawda wygraliśmy grupę, strzeliliśmy zaledwie 3 bramki. I teraz to jest największą bronią pismaków.

 

Marcowe zgrupowanie było pierwszym w moim wykonaniu, podczas którego nie powołałem żadnego debiutanta. Powołałem za to po raz pierwszy od czerwca Tolisso, a ponadto znaleźli się Guendozi którego zabrakło w listopadzie, a kolejną szansę na przekonanie mnie do siebie dostał Ikone. Wśród nieobecnych wspomnieć trzeba o Varane, Griezmann oraz bohaterze ostatnich miesięcy Timothy Weah.

 

Słowenia nie miała prawa nam zagrozić i chociaż była najwyżej rozstawiona spośród naszych rywali. Już przy pierwszym rzucie wolnym Issa Diop wyprowadza nas na prowadzenie. Kolejne bramki były kwestią czasu, ale dopiero w 75 minucie Crivelli podwyższa wynik, a na chwilę przed końcowym gwizdkiem Mbappe ustala wynik meczu na 3:0.

 

Jedyny mankament to słaba postawa drugiego napastnika. Lecointe i Crivelli, raczej nie potrafią ze sobą współpracować.

 

 

W kolejnym spotkaniu z Mołdawią partnerem Lecointa zostaje Mbappe. Za asystę w poprzednim spotkaniu Ikone dostaje szansę od pierwszej minuty.

 

Już w 8 minucie Mbappe wyprowadza nas na prowadzenie, a do 34 minuty prowadzimy 4:0. I od tego czasu odpuszczamy, a na bohatera spotkania wyrasta zawodnik wyszkolony we francuskim systemie szkolenia … mołdawianin Virgilliu Postolachi. Ukuł nas 3 krotnie, a przy każdej z bramek maczał palce któryś z dwójki stoperów – Laporte – Kimpembe. Obaj zachowali się karygodnie i jedynie dobrej postawie zawodników z przodu, zawdzięczamy, że na każdą bramkę rywali, odpowiadaliśmy własną.

 

 

Wnioski jakie wyciągnąłem po spotkaniach marcowych? Ikone to nie jest poziom reprezentacyjny i jedynie incydentalnie może dać coś reprezentacji, zaś Lacointe lepiej wygląda z zawodnikiem zwrotnym i szybkim, niż z Crivellim.

 

Oczywiście dziennikarze, jakby szukając do czego by się doczepić, tym razem wskazali na słabą postawę w obronie. Eh, ich już chyba nic nie zadowoli, chociaż trzeba się z nimi zgodzić, że w tym meczu nie byliśmy monolitem.

 

Czerwcowa grupa finałowa miała dla nas szczególne znaczenie. Była rozgrywana na boiskach Francji, z tego też powodu, prezes federacji stwierdził, że wygrana jest moim obowiązkiem. Na nic zdały się tłumaczenia, że turniej finałowy traktuje jako poligon doświadczalny i nie wynik jest tutaj najważniejszy. Prezes pokiwał głową ze zrozumieniem ale i tak na odchodne powiedział, że porażki nie zniesie.

 

Na turniej Final Four zdecydowałem powołać najlepszych dostępnych graczy. Do kadry powrócił Kante, który w przerwie zimowej zamienił Real Madryt na Manchester United. W miejsce dwóch graczy Liverpoolu, którzy maczali palce przy trzech straconych ostatnio bramkach, powołałem w ich miejsce dwójkę zawodników z Hiszpanii, których sprawdzałem wcześniej. Dayot Upamecano zaliczył solidny sezon w Atletico Madryt i dzięki jego dobrej postawie jego klub mógł świętować końcowy triumf w Champions League. Dla Malanga Sarra i jego Barcelony mijający sezon nie był aż tak udany, ale stwierdziłem, że przyda mi się na lewej obronie ktoś, kto lepiej broni niż atakuje. Właśnie odpowiednie zabezpieczenie skrzydeł będzie kluczowe w spotkaniu z Anglią.

 

Już po rozesłaniu powołań, ze składu wypadł mi Rafael Varane, który podkręcił kostkę. Tym samym dołączył do Weah, Maolidy i Tousarta, których z powodu urazów nie mogłem powołać. W miejsce Varana dowołałem Frederica Guiberta. Być może będzie okazja przetestować go w takim ustawieniu w jakim gra w klubie?

 

 

Chciałem zaskoczyć rywali, bo tak trzeba nazwać dosyć nietypowe ustawienie. Zamiast 2 napastników, wystawiłem ofensywnego pomocnika, a zamiast dwóch środkowych pomocników, jeden środkowy i jeden defensywny. Pamiętając o słowach angielskiego powiedzenia, że 71% kuli ziemskiej pokrywa woda, resztę zaś N'Golo Kante, to Kante dostał szansę zagrania w środku pola. Przed nim rozgrywał Nabil Fekir, a za nim Bakayoko miał rozbijać ataki rywali. Na bokach obrony, pilnować skrzydłowych mieli Sarr i Sidibe, a asekurować mieli ich Diop i Upamecano.

 

Taka eksperymentalna linii obrony, pokazała mi, że 5 dni to zbyt mało, by nauczyć się nowych zachowań. Sarr chyba nawet zapomniał podstaw gry obronnej. Źle się ustawiał i większość piłek dostawał za plecy, przez co Sterling, miał mnóstwo miejsca i okazji. Diop i Upamecano słabo się ze sobą komunikują, a zwieńczeniem komizmu, była strata 3 bramki, gdzie asystował bramkarz Anglików. Co gorsza nie pomógł także Lafont, który przepuścił 4 pierwsze celne strzały. I jedyny Sidibe zagrał na swoim normalnym poziomie. Gubił krycie, ale gdy trzeba było odebrać piłkę, to stawał na wysokości zadania. A i w ataku próbował dać coś ekstra. Nie wiadomo jednak jakby się to potoczyło, gdyby nie kontuzja Martiala, oraz uraz Fekira, przez który nie mógł pokazać pełni umiejętności.

 

 

Nastroje we Francji są fatalne, ale nie ma się co dziwić. Opinia publiczna napompowała balonik oczekiwań do granic możliwości, a tu porażka z Anglią i to jeszcze w takim stylu spowodowała, że echo pęknięcia słychać było aż pod górami Atlasu.

 

Mecz o trzecie miejsce według dziennikarzy, a także niektórych działaczy, miał być dla mnie meczem o wszystko. Porażka miała oznaczać moją dymisję, wygrana w zasadzie również. I tylko wysoka wygrana w dobrym stylu, miała mi gwarantować pozostanie na stanowisku.

 

Cokolwiek się ze mną stanie, jest jeszcze jedno spotkanie do rozegranie. Dania przegrała z Belgami dopiero po rzutach karnych i w zmęczeniu upatrywałem swojej szansy.

 

Zmieniłem linię obrony – pozostał tylko Upamecano z półfinału, a pojawili się Cardinale, Diallo, Gaspar i Hernandez. Z podstawowego składu meczu półfinałowego, pozostali jeszcze Bakayoko i Lecointe, pozostali dostali szanse na pokazanie mi, że się pomyliłem nie wystawiając ich w spotkaniu przeciwko Anglikom.

 

Zaimponował mi zwłaszcza Tolisso. Świetnie czytał grę, a ponadto dostał zadanie wyłączenia z gry Ericksena, z czego wywiązał się lepiej niż dobrze. Ponownie usta krytykom zamknął Lecointe, autor 2 bramek, a gdyby nie kiks Christensena, to byłby hatt – trick.

 

 

 

Wszyscy zawodnicy powołani w sezonie 2022/2023 (kliknięcie przeniesie na profil zawodnika stan na 31.12.2022)

 

Gracz wrzesień październik listopad marzec czerwiec Występy Bramki
Bramkarze
Hugo Lloris           1  
Paul Nardi           0  
Yoan Cardinale           5  
Alban Lafont           4  
Obrońcy
Malang Sarr           2  
Dayot Upamecano           3  
Jordy Gaspar           2  
Sofiane Alakouch           2  
Layvin Kurzawa           2  
Samuel Umtiti           1  
Abdou Diallo           4  
Presnel Kimpembe           4  
Aymeric Laporte           3  
Issa Diop           3 1
Raphaël Varane           3  
Theo Hernández           4  
Lucas Digne           3  
Frédéric Guilbert           2  
Djibril Sidibé           3  
Pomocnicy
Lucas Tousart           6  
Tiémoué Bakayoko           5  
Paul Pogba           8  
Matteo Guendouzi           4  
Mickaël Cuisance           1  
N'Golo Kanté           3  
Houssem Aouar           1  
Yacine Adli           2  
Thomas Lemar           2 1
Ousmane Dembélé           4  
Jonathan Ikoné           2  
Myziane Maolida           3 1
Nabil Fekir           4  
Kingsley Coman           4 2
Kylian Mbappé           6 4
Timothy Weah           3 2
Antoine Griezmann           4  
Anthony Martial           3  
Corentin Tolisso           2  
Napastnicy
Anthony Modeste           1  
Enzo Crivelli           4 1
Alexandre Lacazette           5 2
Moussa Dembélé           2 0
Xavier Lecointe           6 5

 

 

  Mistrz Świata z 2022 roku
  Powołanie na zgrupowanie
  Brak powołania

 

Felieton w L`Equipe, opublikowany 5 czerwca 2023 roku.

 

7 grzechów głównych selekcjonera

 

 

1. Jakim trenerem jest Gregore Lacombe?

Ciężko ocenić jakim trenerem jest Lacombe. Nie można odmówić, że zdobył Mistrzostwo Świata, czym dołączył do wielkich trenerów – selekcjonerów, jak Aime Jacquet czy Michel Hidalgo, którym udało zdobyć się pierwsze miejsce na Mistrzostwach Świata lub Europy, jednak prawdą jest, że miał przy tym ogromne szczęście. Zaczęło się od losowania grupy, a następnie ścieżka prowadząca do finału, pozbawionych uznanych reprezentacji. A nawet wówczas nie obyło się bez nerwów, bo tak trzeba nazwać dogrywkę z Meksykiem. Pierwszym i jedynym poważnym rywalem była Brazylia, z którą zmierzyliśmy się w finale, z którą udało się wygrać, lecz ciężko mówić o tym, byśmy nad nimi dominowali.

 

A inne drużyny? Pierwszy poważniejszy sprawdzian z europejską marką – Niemcami, zakończony porażką. Dania – nie najmocniejsza w końcu ekipa, również daje nam lanie. Kolejna wpadka to Chorwaci już podczas ubiegłorocznej Ligi Narodów. A wyraźnie dołująca Portugalia nie jest żadnym papierkiem lakmusowym, dla siły reprezentacji.

 

Chcieliśmy trenera, który będzie rywalizował jak równy z równym z SILNYMI reprezentacjami. Lacombe jak na razie pokazuje, że takim trenerem nie jest.

 

2. Budowa reprezentacji.

 

Początek pracy w reprezentacji w wykonaniu Lacombe przypominał plac budowy. Zmieniali się wykonawcy, a podstawowy skład z meczu na mecz się coraz bardziej się krystalizował. I gdy wydawało się, że mamy solidne fundamenty, to Mistrzostwach Świata wszystko zostało przemielone. Zmienił się bramkarz, a z filarów reprezentacji został jedynie Varane i Fekir. Gdy wydawało się, że niewiadomą będzie wybór na trzech, czterech pozycjach, to Lacombe wywrócił wszystko do góry nogami. Kante przestał być nagle czołowym środkowym pomocnikiem, w jego miejsce wskoczył Bakayoko, który tylko dzięki kontuzji Tousarta pojechał do Australii. Z Griezmanna, nagle stał się tylko zmiennik dla Maolidy. Sidibe także miał nie jechać, Jak reprezentacja ma grać stabilnie, skoro nie ma żadnego stabilnego składu?

 

3. Królik z kapelusza

 

 

Każdy z poprzednich selekcjonerów wyciągał dwa, czy trzy nazwiska, które tylko niepoprawni optymiści umieszczali w reprezentacji. Z różnym skutkiem, jednak wszyscy oni mieli za sobą sprawdziany jeśli nie w Ligue 1, to chociaż w innych czołowych ligach europejskich. Tymczasem Lacombe z kapelusza nie wyciąga królika, a cały miot. Eneme Ella, Modeste, Corchia, Adil, Ikone, Guendouzi, Weah, czy Nardi, który w nagrodę za spadek z Bundesligi otrzymał powołanie na zgrupowanie przedmudnialowe. Zwłaszcza przypadek Weaha i Eneme Ella, którzy nie zagrali w żadnym meczu topowej ligi, świadczy o tym, że Lacombe nie patrzy na obecne umiejętności a ….

 

4. Chęć ściągania zawodników poprzez reprezentację do klubu

 

 

Lacombe pracuje jednocześnie i w reprezentacji i w klubie. Dostał zgodę zarządu i chociaż ja nie jestem fanem takiego łączenia funkcji, to rozumiem argumenty za. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że Lacombe poprzez reprezentację, a w zasadzie dzięki powołaniom, stara się nawiązać kontakty z zawodnikami, którzy chce później wprowadzić do swojego klubu. Nie powinno być zaskoczeniem, że Guendonzi, czy Ikone pojawiają się w reprezentacją, a następnie są łączeni z klubem w którym pracuje Lacombe. Tylko, czy reprezentacja jest właściwym miejscem na takie koterie biznesowo – sportowe?

 

 

5. Wiązanie pracy w klubie i reprezentacji, ze szkodą dla tej drugiej.

 

 

Lacombe sam powiedział, że nie będzie powoływał zawodników, z którymi obecnie pracuje w klubie. Sprawiedliwie? Być może, ale czy kadra nie zyskała by na tym, gdyby został przetestowany grający pod wodzą Gregory' ego Pavard czy Claudio Gomes? Nie sprawdzanie ich, jest dla Lacombego z klubu dosyć kluczowe, bo łatwiej ich będzie utrzymać w klubie, a także mogą dłużej odpoczywać. A gdy jednocześnie powołuje się ligowych rywali, z którymi rywalizuje się po meczach reprezentacyjnych, to jest to podejrzane.

 

 

6.. Traktowanie zasłużonych zawodników.

 

 

Zawodnicy się starzeją. Jest to prawda, z którą ciężko jest polemizować i ciężko wyobrazić sobie sytuację, gdy zawodnik tracący swoje atrybuty fizyczne, będzie w stanie grać na odpowiednio wysokim poziomie. Jednak odpalanie kapitana drużyny Llorisa słowami, bo jest stary i słaby, to ciężko mieć szacunek do osoby, która takie słowa wypowiada.

 

 

7. Konsekwencja.

 

Pamiętam, gdy pytałem Lacombego o powołania Anthony Modeste. Wówczas odparł, że buduje zespół na teraz, na Ligę Narodów, a Modeste posiada odpowiednie umiejętności i jego wiek nie jest dla niego problemem. Tymczasem, po Mistrzostwach Świata, przy okazji dyskusji o odstawieniu Kante i Llorisa nagle okazało się, że trener patrzy na akt urodzenia. Jeszcze dwa lata temu, selekcjoner buduje zespół na tu i teraz, obecnie zaś patrzy na to co będzie za 2 lub 4 lata.

 

- Gregory, proszę cię zastanów się co chcesz zrobić.

- Zastanowiłem się i decyzji nie zmienię.

- Co powiem dziennikarzom?

- Że złożyłem rezygnację!

- A jak mam to wyjaśnić? Jaki jest powód? Chyba nie z powodu tego poniedziałkowego felietonu.

- Możesz powiedzieć, że to przez niego.

- Eeee, nie podejrzewałem, że masz tak słabą psychikę.

- Felieton jest dobry i z niektórymi tezami się zgadzam. Nie ze wszystkimi, ale może faktycznie nie potrzebnie myślę o tym, co będzie za kilka lat.

- No to co cię tak wkurza?

- Zawsze starałem się być fair w stosunku do moich zawodników. I tego samego oczekuje od mojego pracodawcy. Tymczasem, to co mówię im w tajemnicy, wychodzi i pojawia się w mediach.

- Uważaj na to co mówisz, bo może cię to droga kosztować.

- A co zwolnisz mnie? Przecież o to mi chodzi. Wkurza mnie brak lojalności.

- Skąd wiesz, że to ktoś od nas. Może sam Hugo wygadał.

- Nie mógł tego powiedzieć, bo nigdy nie padły w stosunku do niego takie słowa. To o czym rozmawiałem z nim, dosyć mocno różniło się od tego co przekazałem wam.

- Okłamałeś nas?

- Nie! Chcieliście wiedzieć o czym rozmawialiśmy, ale nie mówiłeś, że mam powiedzieć to słowo w słowo.

- A może to zwykły przypadek.

- Może, ale nie wierzę w przypadki.

- Co dalej? Wiesz, że to mocno skomplikuje całą sytuację. Premie za awans, przygotowanie do spotkań.

- Mogę się zrzec swojej części za te dwa rozegrane spotkania. Spokojnie obejdę się bez tych pieniędzy.

- A jaki ma iść przekaz do prasy. Wiesz, że od wytłumaczenia, może zależeć pozycja negocjacyjna zarówno dla związku, jak i dla ciebie.

- W tym masz większe doświadczenie. Zgadzam się z Tobą, że artykuł jako powód odejścia, świadczyłby o tym, że nie jestem zbyt poważnym menadżerem.

- Czy brak porozumienia się w kwestiach organizacyjno – administracyjnych jest dobrym powodem?

- Tak, jeżeli wyjaśnimy od razu, że nie chodzi o kasę.

- A jak zaczną drążyć temat?

- To powiemy prawdę. Że nie porozumieliśmy się w sprawie dalszych losów zawodników zwłaszcza tych starszych.

- A co z Twoją pracą w Hoffenheim? Czy nie uciekasz od reprezentacji, by móc poświęcić cały czas pracy w Niemczech?

- Skoro dostałem zielone światło, by prowadzić jednocześnie reprezentacje i klub, to bym dał radę poprowadzić obie rzeczy. Ale nie wyobrażam sobie pracy z kimś, kto tu cię klepie po plecach, a za plecami sprzedaje twoje tajemnice.

- Rozumiem.

- Słuchaj, mam jeszcze jedną prośbę. Podzwonię po zawodnikach i opowiem im o mojej decyzji. Chcę by dowiedzieli się ode mnie, a nie z telewizji, czy internetu. Z tym, że im podam prawdziwy powód. Że odchodzę, bo ktoś wynosi tajemnicę ze związku.

- A oni nie wygadają?

- Ufam im bardziej niż Tobie, Hubert.

 

 

9 czerwca złożyłem rezygnację z funkcji trenera reprezentacji Francji.

 

 

Podczas 1055 dni,w których prowadziłem reprezentację Francji odniosłem 30 zwycięstw, 6 remisów i zaledwie 4 porażek. Szkoda, że 3 z nich przydarzyły się podczas spotkań Final Four. Uważam jednak, że to był dobry okres i ja sam jako trener – selekcjoner nie przyniosłem hańby prowadząc reprezentację narodową.

 

 

W tym czasie powołałem 51 zawodników, z czego zagrało u mnie okrągła 50. Jedynym zawodnikiem, którego nie miałem okazji sprawdzić był Alphonse Areola. 21 zawodników pod moją wodzą debiutowało w reprezentacji, z czego liczę, że przynajmniej 8 – 10 (któryś z dwójki bramkarzy Lafont – Cardinale, Sarr, Diallo, Diop, Cuisance, Guendonzi, Adil, Lecointe, Criveli), zawodników odegra większą rolę i zaistnieje w reprezentacji u moich następców.

 

 

Gracz Klub Rok 2020 Rok 2021 Rok 2022 Rok 2023 Całość
    Występy Bramki Występy Bramki Występy Bramki Występy Bramki Występy Bramki
Bramkarz
Alban Lafont Olympique Marsylia 3 0 8 0 12 0 1 0 18 0
Alphonse Areola West Ham United                 0 0
Yoan Cardinale Nicea 1 0 2 0 3 0 3 0 7 0
Hugo Lloris Tottenham Londyn 2 0 3 0 3 0     4 0
Paul Nardi Hertha Berlin         1 0     1 0
Bordeaux         0 0     0 0
Obrońcy
Aymeric Laporte FC Liverpool 4 0 5 0 8 2 1 0 18 2
Malang Sarr FC Barcelona 2 0 2 0 1 0     5 0
Sebastien Corchia Watford 3 0 5 1         8 1
Raphael Varane Real Madryt 4 1 4 0 12 2     20 1
Djibril Sidibe AS Monaco     5 0 7 0 2 0 14 0
Theo Hernandez Real Madryt 4 0 5 0 8 0 2 0 19 0
Samuel Umtiti FC Barcelona 1 0     1 0     2 0
Benjamin Mendy Manchester City 1 0             1 0
Presnel Kimpembe Bayern Monachium 1 0 1 0         2 0
FC Liverpool     1 0 3 0 1 0 5 0
Jordy Gaspar Burnley FC 3 0 0 0         3 0
Benfica Lizbona     2 0 1 0     3 0
Schalke 04         2 0 1 0 3 0
Lucas Digne Juventus Turyn 1 0 6 0 10 0 1 0 18 0
Issa Diop Leicester 2 0 7 1 8 1 2 1 19 3
Layvin Kurzawa PSG         3 0     3 0
Dayot Upamecano RB Lipsk     1 0         1 0
Atletico Madryt     2 0 3 1 1 0 6 1
Sofiane Alakouch Hamburger SV         2 0     2 0
Abdou Diallo Borussia Dortmund     3 0 5 0 2 0 10 0
Frederic Guilbert Newcastle United         8 0 1 0 9 0
Pomocnicy
Lucas Tousart Sporting Lizbona 4 1             4 1
Celtic Glasgow     4 0 1 0     5 0
Paul Pogba Manchester United 2 0 9 2 14 0 4 0 29 2
N'Golo Kante Real Madryt 4 0 5 0 8 0     17 0
Manchester United             1 0 1 0
Mickael Cuisance Bayern Monachium 2 0     1 0     3 0
Thomas Lemar AS Monaco 2 0 2 1 4 1     8 2
Kingsley Coman Bayern Monachium 5 1 7 1 10 0 3 2 25 4
Ousmane Dembele FC Barcelona 2 0 6 1 4 0     12 1
Anthony Martial PSG 3 1 7 4 7 2 3 0 20 7
Kylian Mbappe PSG 3 1 6 1 8 1 4 4 21 7
Blaise Matuidi Juventus Turyn 1 0             1 0
Corentin Tolisso Manchester City 1 0 4 0 7 0 2 0 14 0
Adrien Rabiot PSG 3 0 3 0         6 0
Jonathan Ikone Getafe 2 0             2 0
Stade Rennes         1 0 2 0 3 0
Nabil Fekir Borussia Dortmund 2 0 11 6 12 0 2 0 27 6
Antoine Griezmann Atletico Madryt 2 1 9 6 12 3 1 0 24 10
Tiemoue Bakayoko Bayern Monachium     4 0 14 0 3 0 21 0
Houssem Aouar Southamptom     1 0 2 0     3 0
Geofrey Kongobia Inter Mediolan     2 0         2 0
Matteo Guendouzi FC Lorient         3 0 1 0 4 0
Yacine Adli RB Lipsk         2 0     2 0
Timothy Weah Leeds United         3 2     3 2
Napastnicy
Alexandre Lacazette Arsenal Londyn 3 0 6 8 10 5 3 1 22 14
Anthony Modeste Tianjin Quanijan 4 2 5 2 3 0     12 0
Enzo Crivelli Stade Rennes 3 0 4 4 12 3 1 1 20 8
Wissam Ben Yedder West Ham United 2 0             2 0
Ulrick Eneme Ella Red Bull Salzburg 2 0             2 0
Myziane Maolida Olympique Lyon 2 1             2 -1
Arsenal Londyn     1 1 11 3     12 4
Moussa Dembele Bayer Leverkusen     6 4         6 4
Juventus Turyn     1 0 4 0     5 0
Xavier Lecointe Tours         2 1 4 4 6 5

 

 

 


Autor: Shrek

KOMENTARZE

Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Pierwszy Kreator Gwiazd, Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 8173

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel, Członek Jury 5RM

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

17-06-2019, 11:56 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Polecane. Małe pytanie - jaka jest liczba mnoga angielskojęzycznego wyrażenia "talk show"? :-)

W każdym razie koślawo brzmi zdanie: "Wiem nareszcie jak czują się gwiazdy kina, czy muzyki, gdy są rozpoznawani na każdym kroku, gdy są zapraszani do telewizji, do różnego rodzaju talk showu, oraz gdy z każdego możliwego miejsca płyną do Ciebie dowody sympatii. "

W środku tekstu jest kolejne niefortunne zdanie, które sugeruje, że Michel Hidalgo poprowadził Francję do mistrzostwa świata (co, jak wiadomo, nie miało miejsca):

"Ciężko ocenić jakim trenerem jest Lacombe. Nie można odmówić, że zdobył Mistrzostwo Świata, czym dołączył do wielkich trenerów – selekcjonerów, jak Aime Jacquet czy Michel Hidalgo, jednak prawdą jest, że miał przy tym ogromne szczęście."

Edit. Nie wiem ile razy można wam powtarzać, że wielkie litery w słowach "ci", cię", ciebie", stosuje się tylko w prywatnych listach jako wyraz szacunku dla drugiej osoby... Nigdy w dialogach...

Shrek


Komentarzy: 1226

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 1

17-06-2019, 12:38

@Mahdi - dzięki za zwrócenie uwagi na niektóre rzeczy. Poprawię je.

Prawdę powiedziawszy wyraz talk show to cholerna pułapka językowa - liczba pojedyncza jest taka sama jak liczba mnoga. Albo talk show nie posiada liczby mnogiej i występuje tylko i wyłącznie jako liczba pojedyncza - tak jak skrzypce, majtki, czy nożyczki.

Do tego talk show jest wyrazem nie odmiennym, chociaż odmiana nazwiska Shaw jest już dopuszczalna. Więc odmieniłem tak jak w przypadku nazwiska.

O Hidalgo zmienię, tak samo jak zaimki osobowe w dialogach. Mam nadzieję, że dzięki temu zapamiętam to już na zawsze.

Poprawione

weche
Zastępca Redaktora Naczelnego. Mistrz Ceremonii. Szef Typera. Typer Miesiąca - 3. miejsce


Komentarzy: 535

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny, Członek Jury 5RM

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

17-06-2019, 14:43 , ocenił powyższy materiał: mocne - Pilnie śledzę

Pilnie śledzę

jmk
3. miejsce w Polsce FM 2017, Typer Sezonu 2017/18 - 3. miejsce, Wyróżnienie Fair Play w eliminacjach 4. Edycji RM


Komentarzy: 1063

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Członek Jury 5RM

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-03-09

Poziom ostrzeżeń: 1

19-06-2019, 10:10 , ocenił powyższy materiał: mocne - Doceniam to, co robisz

Takie odejście po Shrekowemu ;) Nie chciałeś dograć tych ME?

Shrek


Komentarzy: 1226

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 1

19-06-2019, 11:03

jmk, dnia 19-06-2019, 10:10, napisał:
Takie odejście po Shrekowemu ;) Nie chciałeś dograć tych ME?


Chcieć bym może i chciał, ale praca w Hoffenheim jest dużo bardziej intensywna niż praca z reprezentacją. Jest możliwość zagrania jakiegoś sparingu, doszlifowania paru rzeczy, sprawdzenia tego czy owego, a tak jak jesteś na zgrupowaniu, to czas na takie eksperymenty omija.

Więc wolałem teraz i skupić się na pracy w klubie, tak żeby nowy trener miał czas na poukładanie klocków na nowo, niż zrobić to po później.

BTW. Chciałby ktoś przeczytać co się wydarzyło przez rok w reprezentacji Francji, po moim odejściu?

grinch123


Komentarzy: 2004

Grupa: Moderator

Ranga: Zegarmistrz z Tarnowa

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

19-06-2019, 20:36 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Mi się podoba twój styl przedstawiony w tym blogu .Szkoda że jednak zrezygnowałeś :(

Shrek


Komentarzy: 1226

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 1

19-06-2019, 21:48

grinch123, dnia 19-06-2019, 20:36, napisał:
Mi się podoba twój styl przedstawiony w tym blogu .Szkoda że jednak zrezygnowałeś :(


Też mi się podoba i mam wszystkie materiały by w podobny sposób przedstawić poczynania mojego następcy. Co prawda nie będę wiedział dlaczego kogoś tam nie powołał ( o ile nie miał kontuzji), ale wybory zawodników mam. Pytanie tylko, czy znajdzie się ktoś, komu będzie się to chciało czytać.
Obecnie online: radu9319
Copyright © 2015-19 by Łukasz Czyżycki