BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 6, słabe: 0
zobacz komentarze

#16 Gregory Lacombe - okropnie jest być pierwszym ... - 2022/2023

16-05-2019, 18:25 , Unikalnych wejść: 395 , autor: Shrek

Wybrany klub / reprezentacja: TSG 1899 Hoffenheim

Opisywany sezon: 2022/2023

Poziom rozgrywkowy: Bundesliga

Wersja gry: Football Manager 2018

Nie wszystko układa się po naszej myśli. Można albo się załamać i krzyczeć na wszechświat, lub starać się wyciągnąć z tego co daje los, absolutne maksimum. Nie udały się rozmowy z AC Milan, oraz z Borussią Dortmund, gdyż były pewne rozbieżności dotyczące prowadzenia jednocześnie reprezentacji i klubu. Na moje szczęście inna drużyna z Bundesligi pozwoliła mi wrócić do pracy trenera klubowego, pozwalając w dalszym ciągu prowadzić reprezentację narodową. Kto by pomyślał, że zdobywca Pucharu Świata może mieć takie problemy?

 

 

TSG 1899 Hoffenheim to klub szyty na moją miarę. Jeszcze w 2000 roku grał na 5 poziomie rozgrywkowym w Niemczech, by w 2008 roku awansować do Bundesligi. Tak szybki progres klub zawdzięczał swojemu wychowankowi, który sukces odniósł, nie jako piłkarz, a jako finansista. Dietmar Hopp, bo o nim mowa, jest współzałożycielem firmy informatycznej SAP i to głównie dzięki wsparciu finansowym przedsiębiorstwa, klub mógł się rozwijać i piąć się po drabinie ligowej hierarchii. Od czasu awansu do Bundesligi świętował mistrzostwo ( w 2020 roku), oraz wicemistrzostwo ( w 2021), dzięki fantastycznej pracy drugiej legendy klubu – Juliana Nagelsmanna. Ten 35 letni szkoleniowiec w Hoffenheim nieprzerwanie pracował od 2013 roku, by w 2016 roku samodzielnie objąć stery drużyny z południowo - zachodniej części Niemiec. W ciągu 6 lat pracy, z klubu środka tabeli stworzył maszynę, której obawiać się muszą hegemoni niemieckiej piłki. Dzięki fantastycznemu systemowi szkolenia, oraz świetnemu rozeznaniu wśród lokalnych zawodników, klub co roku sprzedaje za spora gotówkę graczy podstawowego składu, sprowadzając zmienników, nie tracąc przy tym absolutnie na jakości.

 

Mistrzowski sezon 2019/2020

 

 

Ostatni sezon, który zakończył się dla Hoffenheim miejscem piątym został odebrany przez kibiców jako rozczarowanie. W klubie zdecydowano się dokonać zmian, nikt jednak nie przewidywał tego, że pierwszym ubytkiem będzie sam trener Nagelsmann. Wygrał ze mną rywalizację o posadę trenera żółto – czarnych z Dortmundu, a w związku z tym, to ja trafiłem do mniejszego, ale bez wątpienia równie ambitnego klubu.

 

 

Pierwsze zmiany, rozpoczęły się już kilka lat temu. Odkąd Dieter Hopp w 2019 roku przeszedł na emeryturę, klub powoli przekształca się w zespół, który co roku ma walczyć przynajmniej o miejsce dające gwarancję udziału w Lidze Mistrzów. Za czasów Hoppa, większość pieniędzy były inwestowane w infrastrukturę, teraz pieniądze z transferów mają zasilić budżet transferowy, by sprowadzać jeszcze lepszych zawodników i jeszcze bardziej utalentowanych juniorów.

 

Jedną z pierwszych rzeczy, z jaką musiałem się zmierzyć to nauka nowego języka. Okropny szwargot, bo inaczej nie da się określić brzmienia tego języka nie będzie łatwą sprawa, wiem z doświadczenia, że mowa w narodowym języku może zjednać drużynę. Na szczęście w klubie jest kilku pracowników, mówiących po francusku, jest także dwóch Francuzów, więc problemów z komunikacją nie powinno być. Drugim nowum jest współpraca z dyrektorem sportowym. W Tours taka osoba była odpowiedzialna głównie za sprawy młodzieżowe, wyszukiwanie młodzików z pobliskich miejscowości, oraz koordynowanie prac grup młodzieżowych. Tutaj dyrektor ma o wiele szerszy zakres kompetencji, bo zajmuje się między innymi transferami! Tak, to on odpowiada za sprowadzanie i sprzedawanie zawodników. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z taką funkcja i rolą. Zanim zdążyłem porządnie zapoznać się z drużyną, już musiałem się pożegnać z jednym z zawodników! A kolejni czekali na moją zgodę na odejście.

 

W związku z tym, że do klubu przyszedłem dopiero 18 lipca, a więc w trakcie trwania okresu przygotowawczego, dlatego mój pierwszy okres przygotowawczy klubie nie będzie do końca mój. Do tego z klubu wraz z Nagelsmannem odeszło kilku członków sztabu szkoleniowego, więc miałem bardzo ograniczone pole do układania jednostek treningowych. I tu pojawia się trzecia sprawa, która zdziwiła mnie u wschodnich sąsiadów. Pomimo braku głównego trenera i jego asystentów, cykl przygotowawczy został całkowicie utrzymany. Wszystko rozpisane – ilość jednostek, obciążeń, powtórzeń, po prostu bajka. I zawodnicy, którzy mimo braku nadzoru zapieprzają aż miło. Człowiek tylko słyszał o niemieckiej pracowitości, tutaj ma ja okazję zobaczyć na własne oczy. I to nie tylko w wykonaniu zawodników, ale także tych członków sztabu, którzy zostali. Poprosiłem o pełny raport wszystkich zawodników, z którymi przyjdzie mi pracować włącznie z najbardziej utalentowanymi juniorami. Osobie za to odpowiedzialnej dałem czas do środy – czyli w zasadzie 2 dni. Raport otrzymałem po dwóch godzinach. W zasadzie był gotowy w momencie prośby, potrzeba było go jednak uzupełnić o juniorów i przetłumaczyć. Jednym słowem bajka. Nic, tylko pracować.

 

 

Pierwszym telefonem, jaki wykonałem w sprawie angażu było zadzwonienie do starego znajomego, z którym miałem okazję pracować w Tours. Thomas Helmer nie potrafił dogadać się z nowym menadżerem – Jean Luisem Garcią i za porozumiem stron rozwiązał kontrakt. Od tego sezonu ponownie będziemy ze sobą współpracować i liczę, że jego ogromne doświadczenie pomoże nam odnosić sukcesy.

 

 

Kolejnym członkiem sztabu szkoleniowego został Marco Grimm – kolega Thomasa Helmera i to z jego polecenia zdecydowałem się go zatrudnić. Dlatego, że potrafi porozumiewać się po francusku, a więc będzie kolejnym kompanem do rozmowy, oraz ma wysokie umiejętności kierowania drużyny, motywowania, oraz dobre zdolności taktyczne.

 

 

Trzeba było jeszcze dokooptować nowych ludzi, którzy zastąpili tych, którzy odeszli wraz z Nagelsmannem do Borussii Dortmund. Poza odpowiednimi umiejętnościami liczyła się dla mnie także znajomość języków – niemieckiego i francuskiego. Nic mi tak nie zmotywuje do nauki języka, niż osoby znające oba języki.

 

Trenerem bramkarzy został Roland Goriupp, który jest również trener bramkarzy w młodzieżowej reprezentacji Austrii.

 

 

Trenerem odpowiedzialnym za defensywę i pomaganie w tym aspekcie Helmereowi został Souleymane Cisse, którego wykupiłem z Tuluzy. Podobnie sprawa wyglądała z Mohamedem Messoudim, z tym, że on zamienił prowadzenie juniorów KV Mechelen na sztab Hoffenheimu.

 

 

 

Bez kontraktu trafili do nas Gerardo Seoane, który będzie odpowiadał za sprawy techniki, oraz Petter Catteeuw, który będzie naszym główym trenerem od przygotowania fizycznego.

 

 

 

 

Kto zatem był w klubie?

 

RAPORT:

 

Bramkarze:

Olivier Baumann - kapitan drużyny, zarówno na boisku jak i po za nim. Filar, człowiek instytucja.

 

Tomasz Kucz - przychodził do nas z łatką talentu, który może się rozwinąć. Pozostał jednak na poziomie zmiennika, a co gorsza godzi się z ta rolą.

Sven Rabe - jak na razie nie ma wystarczających umiejętności by rywalizować z Kuczem o pozycję bramkarza rezerwowego, ale kto wie, jak będzie wyglądał za 3 - 4 lata?

 

Prawi Obrońcy

 

Kevin Mbabu - przebojem wdarł się do reprezentacji Szwajcarii. Świetny z przodu, troszkę gorszy z tyłu, ale i tak lepiej prezentujący się w destrukcji niż jego konkurent o gry.

 

DeAndre Yerdlin - najmniejszy, ale także jeden z najszybszych zawodników Bundesligi. bardzo przydatny w grze ofensywnej, gorzej w grze obronnej.

 

Lewi Obrońcy:

 

Jannes Horn - na lewej stronie mamy dwóch równorzędnych zawodników, świetnych w ataku i nie najgorszych w obronie.

 

Mykola Matvienko - drugi ze świetnych lewych obronców. Reprezentant Ukrainy, dysponujący lepszą wydolnością niż konkurent.

 

Środkowi Obrońcy:

 

Kevin Akpoguma - bardzo uniwersalny zawodnik, nie będący jednak na żadnej pozycji lepszy niż konkurenci do gry. Zdaje sobie jednak sprawę z siły swoich konkurentów i akceptuje rolę zmiennika.

 

Benjamin Hubner -  bardzo lubiany zawodnik, który ma najdłuższy staż w klubie. Pomimo wielu konkurentów w skladzie i 33 lat na karku dalej, utrzymuje solidną i wysoka formę. 

 

Justin Hoogma - nowy zawodnik sprowadzony przez poprzedniego trenera w poprzednim sezonie jako zmiennik, coraz śmielej sobie poczyna i rośnie nam kolejny solidny zawodnik na pozycji środkowego obrońcy.

 

Mauricio Lemos - reprezentacyjny obrońca, który świetnie czuje się jako osoba odpowiedzialna za wyprowadzania piłki.

 

Lukas Mai - młodziezowy reprezentant Niemiec, który nie wywalczył sobie miejsca w Bayernie Monachium, ale u nas nie pęka przed bardziej doświadczonymi kolegami. 

 

Benjamin Pavard - filar defensywy, utrzymujący stały, dobry poziom gry.

 

Benjamin Wallquist - zawodnik walczący o miejsce w zespole, raczej szerokiego składu, niż pierwszego wyboru.

 

 

 

Środkowi Pomocnicy:

 

Kerem Demirbay - prawdziwy lider drużyny, chociaż głównie w szatni. To on pilnuje innych zawodników, by ćiwczenia były wykonywane z odpowiednią starannością. Liczne, drobne kontuzje uniemożliwiają mu pokazać pełnie umiejętności.

 

Florain Grillitsch - zawodnik, który jest tempomatem zespołu. To on niego decyduje którą strona pójdzie atak, oraz w jaki sposób on nastąpi. W szatni zupełnie inny człowiek -  nieco wycofany, nie wtrącający się w życie drużyny.

 

Marc Standera - solidny zmiennik, któremu brakuje tęzyzny fizycznej, by stać się zawodnikiem z niemieckiego topu.

 

Kevin Vogt - jeden z liderów drużyny. Solidny w odbiorze, który swoją umiejętnością rozegrania piłki, może wprowadzic w tyłach spokój.

 

Bernd Bosbach - jeden z wychowanków drużyny. Obecnie nie ma jeszcze umiejętności na pierwszy skład, ale dobrze i harmonijnie się rozwija.

 

 

Ofensywni Pomocnicy:

 

Elias Abuchabaka

 

 

Mamadi Toure - nowy nabytek drużyny, sprowadzon z zespołu Saint Ettienne przed sezonem. Trener Nagelsmann, widział w nim nastepce Demirbaya.

 

Christoph Baumgartner - wykazuje duże wahania formy, nei tylko podczas meczów, ale również na przestrzeni gierek treningowych. Musi ustabilizować formę.

 

 

Napastnicy:

 

Daniel Bautz - jeden z kilku młodych - gniewnych, którzy świetne występy z czasów juniorskich, przekładają na występy w seniorach. Bardzo niecierpliwy, juz chciałby odgrywać dużą rolę w szatni, czym nieco zraził do siebie starszych zawodników. Trzeba na niego uważać, bo ma umiejętności, które sprawią że zadebiutuje w reprezentacji Niemiec, ale także bardzo wybuchową osobowość.

 

Kelachi Ihenacho - fantastyczny zawodnik, kolejny który ma ogromny posłuch w szatni. Do tego niezwykle uniwersalny, jeśli chodzi o pozycje w ataku.

 

Lincoln - najlepszy zawodnik drużyny i jeden z najlepszych w całej Bundeslidze, który jest gwarantem przynajmniej 15 - 20 goli w sezonie.

 

Felipe Mora - napastnik lubiący operować po lewej stronie boiska i tam stwarzający największe zagrożenie. Słabo sprawdzający się jako skrzydłowy, zwłaszcza gdy trzeba jednocześnie bronic i atakować. 

 

Erick Reid - najbardziej pracowity zawodnik drużyny. Napastnik kompletny, któremu brakuje jedynie 100% skuteczności. Ale ilość sytuacji które stwarza sobie sam, oraz innym kolegom, jest wystarczającą rekompensatą.

 

 

Ponadto z zespołu juniorów warto zwrócić uwagę na:

 

Thomas Binder

 

 

Robin Blind - Chorwat mający szansę powalczyć o miejsce w składzie seniorów, jednak bez większych szans na regularne granie.

 

Stefan Blum - duże umiejętności defensywne, za którymi na razie nie idą w parze umiejętności fizyczne. Sugeruję wypozyczyć go do trzeciej Bundesligi, by otrzskał się grając z seniorami.

 

Antonis Aldonis – obecnie rozpoczyna drugi rok wypożyczenia we Freiburgu. Warto sprawdzić go, gdy powróci z wypożyczenia.

 

Almir Suljic - jak na 16 latak prezentuje bardzo dobrą wytrzymałość. Do tego wyróżnia się na tle rówieśników odbiorami piłki, oraz dużą wszechstronnością. na razie zbyt słaby na grę z seniorami, ale warto go obserwować, jak radzi sobie w juniorach.

 

Yakubu Babangida - Niemiec, nigeryjskiego pochodzenia, będzie zapewne balansował pomiędzy drużyną seniorów, a juniorów. Na razie warto pracować z nim nad poprawieniem aspektów taktyczno - technicznych, czas by nabrał tężyczny fizycznej przyjdzie za dwa - trzy lata.

 

Gokhan Taskin - najskuteczniejszy napastnik juniorów. Ze względu na duza konkurencję w ataku, sugeruje jego wypożyczenie, by mógł ogrywac się z seniorami.

 

 

 

Pierwszym wnioskiem płynącym z raportu były braki na niektórych pozycjach. Brakowało typowych skrzydłowych, ale wynikało to ze sposobu prowadzenia gry przez poprzedniego trenera. Kosztem skrzydłowych byli za to dobrzy, lub bardzo dobrzy gracze operujący w środku pola. Rolę zagrożeń na skrzydłach spełniali wysunięci boczni obrońcy. Miałem taki okres w Tours, gdy dość usilnie (ale i ze zmiennym rezultatem), próbowałem tak ustawić drużynę. Wiem zatem czego należy się wystrzegać, a co wyeksponować. Poza tym w najlepsze trwa okienko transferowe, więc spokojnie mogę jeszcze pomyśleć nad jakimiś wzmocnieniami.

 

Na pewno będę chciał sprowadzić zawodnika o mocnej charakterystyce defensywnej, czyli taki, który będzie efektywny bez piłki. Jedynie Kerem Demirbay dosyć dobrze czuje się w odbiorze, pozostali mają sporo do nadrobienia w tym zakresie.

 

Ogólnie kadra, z najbardziej zdolnymi juniorami liczy 28 nazwisk, co jest myślę odpowiednią liczbą dla rozgrywek, w których mamy wziąć udział (Bundesligi i Liga Europy, a są jeszcze spotkania w Pucharze Niemiec), więc będzie z czego wybierać. Myślę jeszcze nad sprowadzeniem z dwóch, trzech graczy – jeśli się uda na zasadzie transferu definitywnego, jeżeli nie, to chociaż wypożyczenia. Przyznam się bez bicia, że są to gracze głównie francuscy, których obserwowałem jeszcze jako trener Tours.

 

Zanim dostałem angaż w Hoffenheim, wiedziałem o jednym zawodniku, który grał w tym klubie. Benjamin Pavard był w kręgu moich zainteresowań jako środkowy obrońca. Miałem nawet okazję z nim rozmawiać telefonicznie. Tłumaczyłem mu, że przyglądam się jego grze i rozpatruje jego obecność w kadrze jako jeden ze środkowych obrońców. Koniec końców znalazłem innych zawodników bardziej pasujących mi do koncepcji, jednak Benjamin, po oficjalnej prezentacji mnie jako menadżera zespołu, zadzwonił by powiedzieć, że nie spodziewał się, że tak szybko zagra pod moja wodzą. Sam obecnie leczył drobny uraz, mimo to, był jedną z osób, która oprowadziła mnie po całym kompleksie Rhein Neckar Stadium. Po zapoznaniu się z raportem, okazało się, że znam jeszcze czterech zawodników – chociaż ich kojarzyłem z przestrzegania zawodników przed ich zaletami i starałem pokazać się złe zachowania.

 

Maurico Lemos jest podstawowym obrońcą w reprezentacji Urugwaju i grał przeciwko Francji w fazie grupowej.

 

W fazie pucharowej spotkaliśmy z trzema innymi zawodnikami. Lincoln zagrał w ostatnim spotkaniu, wszedł jednak dopiero w 62 minucie. To szybki zawodnik, potrafiący dobrze współpracować z partnerami. Przed finałowym spotkaniem przestrzegałem moich zawodników, by nie dali się wyciągać za daleko od pola karnego, bo lubi tak czynić, robiąc miejsce dla schodzących ze skrzydeł partnerów. Najprościej go powstrzymać próbując wejść bark w bark, jednocześnie uważając na szybką nogę.

 

Dwójka pozostałych znajomych mi graczy, stanowili Amerykanie. Prawy obrońca DeAndre Yerdlin 4- krotnie zagrał na Mistrzostwach i trzeba przyznać, że były to udane występy, zarówno dla niego jak i dla całej reprezentacji USA. Trzeba uważać na ogromną szybkość filigranowego obrońcy, jednak jego ofensywne zapędy można będzie wykorzystać w kontrach. Drugim wskazanym minusem był malutki wzrost, dzięki któremu Griezmann powinien bez problemu sobie radzić z długimi zagraniami.

 

Prawdziwym motorem napędowym reprezentacji USA, był Erick Reid – drugi w klasyfikacji strzelców, oraz trzeci najlepszy piłkarz turnieju. Jego pięć bramek dało reprezentacji trzecie miejsce. Napastnik w zasadzie kompletny – szybkość, siła, potrafiący dobrze odegrać. Jedynym sposobem na zatrzymanie go, uznałem odcięcie go od podań, z czego bardzo dobrze wywiązał się Diop, wyłączając go w zasadzie z gry w półfinale.

 

Zawodnik bardzo ambitny, który po tygodniu od zakończenia bardzo wyczerpującego Mundialu, już był gotowy trenować. Poprosiłem go jednak, mając na uwadze, jak długi i trudny może być to sezon dla nas wszystkich, o to, by przedłużył sobie jeszcze urlop. To samo zrobiłem dla Yerdlina i Lincolna i tylko Lemos jako uczestnik Mundialu trenował na normalnych obrotach. On jednak rozegrał tylko mecze grupowe.

 

 

Kolejną rzeczą, która była różna od pracy we Francji jest funkcja dyrektora sportowego. We Francji, o ile w klubie taka osoba jest, pełni funkcję łącznika z zarządem, jest taki swoistym nadzorcą pracy szkoleniowca. Odpowiada za pozyskiwanie sponsorów, ma także możliwość postawienia veta w sprawach transferowych – zarówno tych do, jak i z klubu, zwłaszcza tych, które potrafią wzbogacić klubową kasę. Podczas rozmowy miałem pytanie, czy praca z dyrektorem sportowym to dla mnie problem, ale nauczony dobrymi doświadczeniami w Tours, nie posiadałem obaw co do naszej współpracy.

Tymczasem dyrektor w Niemczech (nie wiem, czy całych, ale z pewnością w Hoffenheim) odpowiada za cały pion sportowy klubu. Decyduje o sprzedaży zawodników, o zakupie nowych, o sprowadzaniu młodych zdolnych juniorów, o rozbudowie obiektów treningowych ( a z pewnością wydaje odpowiednią rekomendację zarządowi), a także o samym wyborze trenera. Nie zajmuje się tylko finansami! Zupełnie inaczej niż we Francji.

 

 

Jeszcze za nim na dobre rozpocząłem pracę, z prośbą o zaakceptowanie transferu przyszedł Andreas Beck, pełniący funkcję tymczasowego menadżera, który prosił o zgodę na negocjacje kontraktowe dla trzech zawodników – Floriana Grilitscha, Mauricio Lemosa, oraz Kevina Mbabu. Wszystkich trzech poprosiłem, aby się wstrzymali z decyzją i dali mi szansę na stworzenie klubu na miarę ich potencjału. Argumentem całej trójki była fakt, że transfery te obiecał im jeszcze poprzedni trener – Nagelsmann. Jedyną osobą, która mogłaby powstrzymać te transfery, był dyrektor sportowy.

 

Gdybym wiedział, że jest tak ważną personą, z pewnością udałbym się do niego szybciej niż po trzech dniach pracy.

 

Gdy wchodziłem do jego gabinetu, spodziewałem się ujrzeć zadufanego w sobie gościa z brzuszkiem, dla którego wynik finansowy jest najważniejszy na świecie. Tymczasem ujrzałem sympatycznego faceta, znającego się na piłce, lubiącego o niej rozmawiać, dla którego za wynikiem sportowy musiał iść sukces finansowy. Nie zaś odwrotnie. Transfery, w sprawie których przyszedłem, swój bieg miały jeszcze za czasów poprzednika i są w tak zaawansowanej fazie, że nie dało się ich zatrzymać. Jedynie co mi obiecał, to, że postara się je przeprowadzić je z końcem obecnego sezonu, nawet kosztem tego, że cena miałaby dużo niższa niż w sytuacji transfery wykonywanego w trybie natychmiastowym. Ponadto jego praca polega głównie na sondowaniu rynku – rozmawia ze innymi dyrektorami sportowymi o cenach za zawodników, a gdy pojawia się jakaś propozycja, mogąca być dla nas atrakcyjna, wysyłał zapytanie do trenera, czy jest tym zainteresowany. Bez żadnego nacisku, że trzeba, lub, że jest to niesamowita oferta, która może się nie powtórzyć. Klub wychodzi na tym dobrze – pozbywa się za niezłą cenę, zawodników, którzy w oczach trenera przestali się mieścić w 18 meczowej, a ich wartość rynkowa nie spadła z powodu braku występów. Gdy zaś chcemy sprowadzić zawodnika, na konkretną pozycję, przedstawiamy propozycję kto ma to być – jakie cechy potrzebuje, w jakim wieku, oraz jaki jest poza boiskiem. Nic o górnej granicy pieniężnej! Tu już decyduje dyrektor, czy warto na 28 letniego gracza wydać 40 milionów i więcej, czy nie jest to gra warta zachodu. Od razu zapytał, kogo chciałbym w przypadku fiaska rozmów by zastąpić odchodzących zawodników. Kilka dni później podrzuciłem mu listę nazwisk, których chciałbym sprowadzić.

 

Wszystkich tych zawodników obserwowałem wcześniej, czy to jako trener Tours, czy jako selekcjoner reprezentacji Francji.

 

Loic Mbe Soh

 

 

Claudio Gomes

 

 

Jonathan Ikone

 

 

Matteo Guendouzi

 

 

Tanguy Ndombele

 

 

Po konsultacji z Alexandre Rosenem, udało się sprowadzić na roczne wypożyczenie Clauido Gomesa z PSG, którego wolałem nad Guendoziego. Po prostu sprowadzenie z transferu definitywnego zawodnika Lorient, zabrałoby cały budżet transferowy, a nie chciałem zostawać bez opcji zakupu, w połowie okienka transferowego. Tanguy pozostał wierny Hercie, a pozostali wybrali opcje innych klubów. Niestety nie udało się zatrzymać Mauricio Lemosa, który wybrał ofertę RB Lipsk, oraz Grilitscha, którego skusiła oferta dostawania wypłaty w funtach. Małym sukcesem na koncie dyrektora jest bez wątpienia sprzedaż Mbabu dopiero z końcem sezonu od Interu Mediolan.

 

 

Dyrektor zostawia sobie prawo do sprowadzania młodych zawodników do drużyny – czyli takich, którzy nie ukończyli jeszcze 20 roku życia, z innych klubów.

 

Cel na ten sezon?

 

Awans do Ligi Mistrzów, czyli zakończenie sezonu w pierwszej czwórce, dojście do ćwierćfinału w Lidze Europy, oraz osiągnięcie tego samego szczebla w Pucharze Niemiec.

 

 

Okres przygotowawczy przebiegł w spokojny sposób. Wykrystalizowała się pierwsza jedenastka, charakter pokazali zawodnicy, którzy wywalczyli sobie miejsce na resztę sezonu w pierwszym składzie, pozostali musieli udowodnić swoją przydatność grając w drużynie juniorów, oraz rezerw. Niektórzy zostali wypożyczeni (Baumgartner, Wallquist, Blum). Szkoda mi troszkę Kai Maia. Niezbyt zadowolony z roli jaką miał odgrywać w tym sezonie (gracz rotacji), poprosił mnie o transfer, ja zaś zleciłem znalezienie, nowego klubu dyrektorowi sportowemu z raczej małym przekonaniem, że ktoś pod koniec lipca zdecyduje się na jego zatrudnienie. Tymczasem Schalke 04 wzięło go z pocałowaniem ręki i to za kwotę (5,25 mln euro), jaką chyba nikt by nie pogardził.

 

 

Jeszcze przed inauguracją Bundesligi, poznaliśmy rywali w Lidze Europy. Club Brugge, Dinamo Zagrzeb i zdobywca Pucharu Rosji Achmat Grozny, wydają się do przejścia. Losowanie dobre, bo mogliśmy trafić na Athletic Blibao, PSV, czy Trabzonspor, Saint Ettienne, więc rywali dużo trudniejszych – przynajmniej na papierze.

 

Pierwsze spotkanie to potyczka w Pucharze Niemiec z grającym na poziomie regionalnym (V poziom) z TuS Mechtersteim. Wygrana 4:1, ale ciężko być zadowolony z przebiegu spotkania. Powodów do obaw przysporzyła także inauguracja Bundesligi. Bezbramkowy remis z beniaminkiem Union Berlin, po beznadziejnej grze, spowodował, że zacząłem się obawiać, czy dobrze przygotowałem zespół do rundy jesiennej. Na szczęście, słabsza postawa w pierwszych dwóch spotkaniach, była spowodowana okresem dochodzeniem do pełnej świeżości, po ciężkim okresie przygotowawczym. Mecz z Leverkusen potwierdził, że wszystko poszło w dobrą stronę. Od 60 minuty zupełnie zdominowaliśmy Aptekarzy. Kolejni trudni rywali (Brugia i Borussia Dortmund) zostali zmiażdżeni, wyłożyliśmy się na mniej groźnych rywalach – Mainz i Hannover. Słabszych wyników (bo nawet nie samej gry), nie usprawiedliwia wystawienie zmienników, którzy dawali łapać oddech podstawowej jedenastce.

 

 

Najgorszy okres przyszedł dla nas na przełomie października i listopada. Najpierw przegrywamy w Pucharze Niemiec z drugoligowym Werderem Brema. Cóż, zmiennicy nie dali rady, ale błysnął talentem do zdobywania bramek Gokhan Taskin. Następnie przegrywamy w lidze z FC Koeln, który zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. I tutaj po raz kolejny zaskakuje mnie mentalność Niemców. Po spotkaniu, dwadzieścia parę tysięcy kibiców, zamiast wygwizdać naszą drużynę, pożegnała nas oklaskami. We Francji nie do pomyślenia!

 

Mimo tych oznak sympatii, doznajemy także pierwszej porażki w Lidze Europy. Po trzech zwycięskich meczach, doznajemy porażki z Achmatem, który walczy z Dinamo Zagrzeb o drugie miejsce premiujące awans do kolejnej rundy. Na szczęście udaje nam się wygrać z Augsburgiem, a w Lidze Europy remisujemy 2:2 z belgijskim wicemistrzem. Chociaż prawdę powiedziawszy remis, jest naszą porażką, bo do 90 minuty wygrywaliśmy 2:0.

 

 

Tym samym nie zapewniamy sobie jeszcze awansu do kolejnej rundy, oraz co gorsza rozstawienia przed nią. Co prawda, by stracić rozstawienie musielibyśmy przegrać w ostatnim spotkaniu z Chorwatami, ale wolałbym w ostatnim spotkaniu wystawić zmienników, bo zawodnicy pierwszego składu mogą być zmęczeni walką z Bayernem Monachium.

 

Po dwóch ligowych wygranych, przegrywamy wyjazdowy mecz w Monachium, nie będąc od rywali słabsi, lecz z pewnością mniej skuteczni. Zmiennicy także nie dają rady zawodnikom Dinama. Porażka podwójnie boląca, bo nie dość, że zrzucająca nas z pierwszego miejsca, to jeszcze musimy obawiać się spotkania rozgrywanego równolegle. Gdyby Achmat wygrał, to Rosjanie awansowaliby z drugiego miejsca. Na nasze szczęście Belgowie wygrywają dosyć pewnie 5:1, notując w ostatnim spotkaniu swoją jedyną wygraną w Lidze Europy.

 

Tym samym awansujemy do 1/16 Ligi Europy, gdzie naszym rywalem został Feyenord Rotterdam. Zespół, który wygrał swoją grupę, pozostawiając w pokonanym polu BATE Borysow, Malmo i Standard Liege.

 

W trzech ostatnich spotkaniach w roku 2022, zdobywamy 7 punktów. Znowu tracimy punkty w końcówce, tym razem nie wytrzymujemy naporu zawodników RB Lipsk.

 

 

Po pierwszej rundzie tracimy 9 punktów do liderującego Bayernu Monachium, a zaledwie dwa i jeden punkt do zajmujących odpowiednio miejsca 2 i 3 Borussia Dortmund i Bayer Leverkusen.

 

 

Jesień była dla nas bardzo pracowita, również dyrektor sportowy, nie chciał spoczywać na laurach. Po sezonie pożegnamy się z drugim prawym obrońcom – DeAndre Yedlinem, który za niecałe 5 milionów euro, dołączy do Grilitscha w Bournemouth. Przedłużenia kontraktu nie podpisał Kevin Akpoguma i od nowego sezonu będzie reprezentował barwy VfL Bochum. Stracimy również Bernarda Bosbacha, którego nie doceniłem na początku sezonu. Nie widziałem go jako zawodnika prowadzącego grę, a nie jest dostatecznie silny fizycznie, by walczyć skutecznie o odbiór piłki. Tymczasem okazało się, że Bernard radzi sobie całkiem przyzwoicie jako osoba, która wspomaga jedną, lub drugą rolę. Nie jest na tyle silny by być w niej przodujący, ale świetnie sprawdza się jako ten trzeci. Niestety, zanim to odkryłem dałem zgodę na transfer do zespołu sponsorowanego przez farmaceutyczną firmę Bayer.

 

Mamy także kilka nabytków. Jeszcze w sierpniu przyszedł do nas z Schalke 04, siedemnastoletni Niemiec tureckiego pochodzenia – Dogan Dogan.

 

 

 

We wrześniu podpisaliśmy kontrakt z reprezentantem Chorwacji, który reprezentował barwy Lokomitiwu Moskwa Nikola Vlasić, który zacznie grać u nas od stycznia. Jako zastępców prawych obrońców, Rosen zadbał o dwóch nowych zawodników. Leonardo Godoy i Robert Bauer to 28 letni prawi obrońcy, którzy od kilku lat prezentują solidną postawę w swoich klubach.

 

 

Z naszego klubu partnerskiego SV Waldhof Mannheim trafił Sebastian Eckhart – młodziutki defensywny pomocnik, którego widziałem na żywo w dwóch, czy trzech spotkaniach. I ma potencjał na to, by stać się reprezentantem Niemiec. Wraz z nim trafia do nas napastnik Tobias Becker, ja jednak nie jestem do niego przekonany i jest to wybór naszego dyrektora sportowego. Z trzecioligowego Eintrachtu Brunszwik trafi do nas Ahmet Yilmaz, kolejny 20 latek, mogący występować na prawej stronie boiska.

 

Na testy zaprosił również młodziutkiego napastnika Rainera Buchlera, o którym napisał, że może być to w przyszłości reprezentacyjny napastnik i rekomenduje, szybkie podpisanie kontraktu, bo czają się na niego nie tylko czołowe niemieckie kluby.

 

W przerwie między rundami, zdecydowałem się na dwa sparingi. Pierwszy z Wisłą Kraków, drugi z Twente Enschede, który ma przygotować nas do gry przeciwko holenderskiemu stylowi gry.

 

Vlasic fantastycznie wprowadził się do drużyny zdobywając dwie bramki w dwóch sparingach. Drugim nowym nabytkiem został były reprezentacyjny obrońca reprezentacji Niemiec Skhodran Mustafi, który został relegowany do drugiej drużyny. Mam nadzieję, że nie zapomniał jak się gra.

 

 

Z klubu odszedł kapitan Kelechi Iheanacho, do Hebei China Fortune, za którego klub otrzymał niebagatelną kwotę 26 milionów euro. Nigeryjczyk był niezadowolony ze zbyt małej ilości szans, które ode mnie otrzymywał, a gdy już pojawiał się na boisku, to nie na swojej optymalnej pozycji. Bardzo żałowałem, że nie zdołałem go przekonać do pozostania w klubie do końca okienka transferowego, ale rozumiem go. Ponad dwukrotna podwyżka działa na wyobraźnie. Co gorsza pociągnął za sobą kolegę – Mykolę Matvienko. Transfer jak to się mówi za pięć dwunasta, przez co postawił nas w mało komfortowej sytuacji. Kwota nieco powyżej 6 milionów, nieco osłodziła nam tę stratę. Ponadto niezbyt zadowolonego z małej ilości minut, Hubnera, wypożyczyliśmy do Inglostad, który wraz z przyjściem Mustafiego, miałby minut jeszcze mniej.

 

Nie można było jednak załamywać rąk, tylko trzeba było szukać potencjalnych następców. Ponownie nieoceniony okazał się Rosen. Od razu wskazał na zawodnika, który bez problemu odnalazłby się w naszej szatni. Kristian Pedersen to reprezentacyjny obrońca Danii, który jest zawodnikiem PSV Eindhoven, lecz w obecnym sezonie występował we włoskim Bennevento, gdzie został wypożyczony.

 

 

Wzmacniamy również nasz sztab szkoleniowy. Jako scout, głównie na wschodnią część Europy przychodzi do nas były kapitan Schale 04 Galsenkirchen - Tomasz Wałdoch.

 

 

Rundę rewanżową zaczynamy z przytupem. 2:0 na wyjeździe z Leverksuem, 1:0 z Borussią Dortmund i to na wyjeździe, pozwoliło z wiarą i nadzieją podejść do spotkania w Lidze Europy. 3:1 to najniższy wymiar kary dla gości z Holandii.

W Bundeslidze pewnie wygrywamy (nie licząc wpadki przy bezbramkowym remisie z Hannoverem) i po bezbramkowym remisie w Rotterdamie, awansujemy do kolejnej rundy.

 

 

Tam los rzuca nas w objęcia Athletic Bilbao. Klub w poprzedniej rundzie odprawił z kwitkiem Olympique Marsylia, zaś w grupie musiał uznać wyższość VFB Stuttgard, wyprzedając Spartak Moskwa i Rapid Wiedeń. Na wyjeździe uzyskujemy cenny bramkowy remis,

zaś u siebie gromimy Basków 3:0.

 

W Bundeslidze na razie nie ma na nas mocnych. Co prawda, tracimy punkty z Augsburgiem i Borussią Moenchengladbach, jednak w dalszym ciągu nie przegrywamy i tracimy do liderującego Bayernu już tylko 5 punktów.

 

 

Kolejnym rywalem w Lidze Europy jest ponownie hiszpański klub – Valencia. Szczęście nam sprzyja, bo kolejny raz pierwszy mecz gramy na wyjeździe. Naszym katem okazuje się były zawodnik Bayeru Leverkusen – Nany Dimata, który dwukrotnie pokonuje Baumanna. Na nasze szczęście odpowiadamy bramką autorstwa Mustafiego.

Rewanżowe spotkania, poprzedzone pewną wygraną z Inglostadt, wygrywamy 2:0, co powoduje, że plan minimum na Ligę Europy został wypełniony z nawiązką.

 

 

W półfinale czeka na nas Benfica Lizbona i po raz pierwszy zagramy premierowy mecz u siebie. Portugalczycy wygrali grupę, przed Genkiem, APOELem Nikozja, oraz węgierskim Videotonem. Wygrał z Young Boys Berno, a następnie z kwitkiem odprawił mój niedoszły klub Arsenal Londyn, oraz RB Lipsk.

 

Do półfinału podchodzimy jako zespół, który przegrał wyścig o Mistrzostwo Niemiec. Porażka 1:2 z Bayernem Monachium, nie dało jeszcze tytułu Bawarczykom, ale mocno ich do niego przybliżyło. Była to nasza pierwsza porażka w rundzie rewanżowej. 4:0, a goście z Portugalii nie mieli pojęcia co się dzieje. Hatt trick Ericka Reida, oraz premierowe trafienie w oficjalnym spotkaniu Vlasica, dały jasny sygnał kto zagra w finale, z wygranym z pary Chelsea – Milan.

 

Odprawiamy z bagażem 3 bramek Wolfsburg, co było przedsmakiem tego co czeka nas  rewanżowym spotkaniu.

 

W przedostatniej kolejce wygrywamy z RB Lipsk i przy jednoczesnej porażce Borussi Dortmund jesteśmy pewnie drugiego miejsca.

 

Drużyna z Zagłębia Ruhry, oszczędzała siły na rewanżowe spotkanie w Champions League. Pierwsze spotkanie wygrali 2:0 nad triumfatorem z poprzedniego sezonu - Manchesteru United. Rewanż im nie wyszedł. Przegrana 6:1, nie pozostawiała wątpliwości, kto powinien zagrać w finale.

 

Pojechaliśmy do Lizbony pewni swego i z każdą mijającą minutą utwierdzała nas w przekonaniu, że nic złego nie może się stać. Tymczasem od 84 minuty straciliśmy 3 bramki i całe szczęście, że rywalom zabrakło czasu na zdobycie kolejnych. Byłem wściekły na zawodników, bo zbyt szybko zaczęli myśleć o finale, zamiast o trwającym spotkaniu.

 

 

 

Ostatnie ligowe spotkania graliśmy bez jakiekolwiek presji. Zastanawiałem się co prawda, czy nie dać zagrać zawodnikom, którzy mieli zdecydowanie mnie występów, jednak po burzliwej dyskusji w gronie współpracowników, uznaliśmy, że takie pozostawienie zawodników na ławce może zaburzyć ich mikrocykl treningowy. 10 dni przerwy między ostatnim spotkaniem Bundesligi, a Finałem to dostatecznie dużo czasu by się zregenerować.

 

Ze względu na rozpoczynające się Mistrzostwa Świata do lat 20 w Maroku, nie mogłem skorzystać z dwóch zawodników, którzy dostali powołania. - Daniel Bautz i Dogan Dogan.

 

Ostatecznie na mecz wyszła mieszana jedenastka składająca się z zawodników pierwszego składu, jak i ze zmienników. Szanse na pożegnalny mecz dostali Akpoguma, Bosbach oraz Tomacz Kucz, którego będę chciał się pozbyć w okresie międzysezonowym. Kolejną szansę na przekonanie mnie do siebie dostał Standera. W ataku wystąpił Taskin, który w obliczu kontuzji Mory, będzie zmiennikiem pary Reid – Lincoln.

 

Bez większych problemów wygrywamy 3:0, a bohaterem spotkania zostaje Lincoln, autor trafienia i dwóch asyst.

 

 

Chelsea przystępując do finału chce sobie osłodzić słaby sezon, w którym zajmuje dopiero 3 miejsce, uznając wyższość Manchesteru United i Arsenalu. Do lidera gracze, niemieckiego trenera Markusa Gisdola, który trenował także Hoffenheim stracili aż 18 punktów. 

Kadra Chelsea FC przed Finałem

 

 

Nasz plan na finał był prosty. Przetrzymać ataki Chelsea i wyprowadzić kontrataki, których wykończeniem mieli się zająć Lincoln i Reid. Niestety, plan chociaż tak doskonały na papierze, zostaje zepsuty, przez Dave Hoyta. On to w 2 minucie atomowym uderzeniem pokonuje Baumanna. Plan by grać z kontry legł w gruzach. Co prawda nie dajemy zbyt wielu szans na podwyższenie wyniku, jednak sami nie jesteśmy w stanie wyrównać. Niestety, przegrywam mój pierwszy europejski finał, będzie to jednak dobra okazja do nauki na przyszłość.

 

 

Podsumowanie sezonu: Wszyscy gracze, którzy zagrali w jakimkolwiek meczu oficjalnym w sezonie 2022/2023. Kliknięcie na personalia gracza przenosi na profil gracza. 

 

  Liga Puchar Liga Europy Suma
Nazwisko Występy Br Występy Br Występy Br Występy Br
Bramkarze
Oliver Baumann 33 0 0 0 14 0 47 0
Tomasz Kucz 1 0 2 0 2 0 5 0
Obrońcy
Benjamin Hübner 6 1 2 0 5 0 13 1
DeAndre Yedlin 16 0 0 0 9 0 25 0
Benjamin Pavard 24 0 0 0 13 0 37 0
Kevin Vogt 12 0 0 0 5 1 17 1
Shkodran Mustafi 9 0 0 0 9 1 18 1
Kevin Mbabu 20 0 2 0 7 0 29 0
Thomas Binder 10 0 2 0 7 0 19 0
Kristian Pedersen 9 0 0 0 6 0 15 0
Justin Hoogma 23 1 1 0 10 0 34 1
Mykola Matvienko 11 0 0 0 2 0 13 0
Kevin Akpoguma 20 1 1 0 6 0 27 1
Jannes Horn 19 0 2 0 7 0 28 0
Doğan Doğan 2 0 1 0 0 0 3 0
Pomocnicy
Claudio Gomes 24 1 1 0 12 0 37 1
Kerem Demirbay 14 0 1 1 9 0 24 1
Marc Stendera 18 0 1 0 6 0 25 0
Bernd Bosbach 18 4 2 0 6 1 26 5
Mamadi Touré 24 3 1 0 12 0 37 3
Nikola Vlasic 14 1 0 0 6 1 20 2
Elias Abouchabaka 27 4 2 0 10 1 39 5
Napastnicy
Lincoln 25 16 0 0 12 7 37 23
Gökhan Taşkın 9 8 2 1 4 0 15 9
Felipe Mora 22 3 2 2 5 3 29 8
Kelechi Iheannacho 11 5 2 1 5 2 18 8
Erick Reid 26 13 1 0 9 5 36 18
Daniel Bautz 26 12 2 0 12 2 40 14

 

Jak wyglądał mój pierwsze sezon pracy w niemieckim klubie? Drugie miejsce w Bundeslidze, drugie miejsce w Lidze Europy. Ktoś mógłby powiedzieć, że to całkiem niezłe wyniki, ale jak mawiają Amerykanie: Drugie miejsce, oznacza, że jesteś pierwszym przegranym. Gdy patrzę na mijający rok i potencjał jaki ma moja drużyna, to ze smutkiem muszę stwierdzić, że okropnie jest być pierwszym przegranym.

 


Autor: Shrek

KOMENTARZE

grinch123


Komentarzy: 2028

Grupa: Moderator

Ranga: Zegarmistrz z Tarnowa

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

17-05-2019, 07:18 , ocenił powyższy materiał: mocne - Możesz to zrobić jeszcze lepiej

Możesz to zrobić jeszcze lepiej ,ponieważ gdybyś wycinał skriny lepiej by to wyglądało , skrin by był czytelniejszy.Na pewno będę śledził twoje poczynania w Bundeslidze :)

Rychooo


Komentarzy: 781

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2015-12-03

Poziom ostrzeżeń: 2

17-05-2019, 07:31

Brakuje wyjustowania tekstu, co kuje w oczy. Dodatkowo przy opisywaniu poszczególnych miesięcy sezonu terminarz pomieszany jest i nie wiadomo, który mecz jest z jakich rozgrywek. Jak dla mnie to brakuje też w tytule większego opisu, bo nie wiadomo czego dotyczy blog.

weche
Zastępca Redaktora Naczelnego. Mistrz Ceremonii. Szef Typera.


Komentarzy: 566

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny, Członek Jury 5RM

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

17-05-2019, 08:32 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Bardzo fajne statystyki mają Twoi napastnicy. Uważam, że dużo osiągnąłeś w tym sezonie.
Czekam na kolejny blog.

Shrek


Komentarzy: 1228

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Czasowy Ban - Żółta Kartka

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 2

17-05-2019, 08:49

Rychooo, dnia 17-05-2019, 07:31, napisał:
Brakuje wyjustowania tekstu, co kuje w oczy. [...] Jak dla mnie to brakuje też w tytule większego opisu, bo nie wiadomo czego dotyczy blog.


Edycja tekstu poprawiona. A tytuł - cóż, pokaż mi książkę, której tytuł mówi jak się zakończy?

grinch123, dnia 17-05-2019, 07:18, napisał:
Możesz to zrobić jeszcze lepiej ,ponieważ gdybyś wycinał skriny lepiej by to wyglądało , skrin by był czytelniejszy.


Nie rozumiem tego utyskiwania na zbyt małe screeny? Jak są mało widoczne, czy to przeglądając na komórce, czy na kompie, to wystarczy przecież dać pokaż obraz i ma się je całkiem spore.

I o ile rozumiem takie traktowanie screenów w przypadku ewolucji gwiazd, bo się szybciej dzięki temu przegląda i porównuje rozwój zawodnika, tak nie rozumiem o co tutaj bawić się w coś takiego.

Mam 28 graczy z podsumowania + 30 kilku w samym raporcie, do tego dochodzi sztab szkoleniowy, cele transferowe, 9 spotkań fazy pucharowej Ligi Europy. Wychodzi koło 80 - 90 screenów, Szkoda mi czasu na takie pierdoły jak bawienie się w wycinanie, gdy powiększyć obraz można sobie klikając dwa razy. A inna sprawa - czy ktoś w ogóle przegląda te screeny?

weche, dnia 17-05-2019, 08:32, napisał:
Bardzo fajne statystyki mają Twoi napastnicy. Uważam, że dużo osiągnąłeś w tym sezonie.
Czekam na kolejny blog.


Zawaliłem w sezonie dwa spotkania - pierwszy mecz w drugiej rewanżowej z Bayernem - podszedłem zbyt agresywnie, chcąc wygrać za wszelką cenę. W drugim spotkaniu - z Chelsea zbyt asekurancko. I o ile mecz z Chelsea bardzo niefortunnie się ułożył, tak taka wystawiona jedenastka nie pozwoliła na zbytnie roszady taktyczne. Teraz przede mną Ligi Mistrzów i trzeba nastawić się, że takie Chelsea czy inne Juventusy trzeba będzie ogrywać, a kadrę mam słabszą niż w tym sezonie - ale tu znowu moje decyzje personalne.

Czy dałoby się wgrać herb Hoffenheimu do bazy, żeby nie straszyć SI logiem?

Rychooo


Komentarzy: 781

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2015-12-03

Poziom ostrzeżeń: 2

17-05-2019, 09:03 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Kolego z tym tytułem to bardziej chodziło mi o info w tytule choćby ze to kariera hoffenheim albo budnedliga, cokolwiek bo po tytule nie wiadomo czy to blog na temat Lacombe czy czegoś innego.

jmk
3. miejsce w Polsce FM 2017. Typer Sezonu 2017/18 - 3. miejsce. Wyróżnienie Fair Play w eliminacjach 4. Edycji RM. Typer Miesiąca - 1. miejsce


Komentarzy: 1091

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Członek Jury 5RM

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-03-09

Poziom ostrzeżeń: 1

17-05-2019, 11:08 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

W Bundes fajna kasa po sezonie wlatuje za zajęcie miejsca :) Dobry sezon, zobaczymy jak sobie poradzisz w LM.

Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Pierwszy Kreator Gwiazd, Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 8259

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel, Członek Jury 5RM

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

17-05-2019, 13:21 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Bardzo ciekawie, blog wymagał dużo pracy. Jedna uwaga/pytanie: po co zapodałeś ten wielgachny herb na początku? Dodałem właściwe logo/herb, które było przecież w bazie.

Shrek


Komentarzy: 1228

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Czasowy Ban - Żółta Kartka

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 2

17-05-2019, 13:37

Mahdi, dnia 17-05-2019, 13:21, napisał:
Bardzo ciekawie, blog wymagał dużo pracy. Jedna uwaga/pytanie: po co zapodałeś ten wielgachny herb na początku. Dodałem właściwe logo/herb, które było przecież w bazie.



Zawsze dodaje herb, w blogu, który opisuje pierwszy sezon w danym klubie. Nie wiem, co jest Wam potrzebne by dodać herb do bazy, to wolę dodać go w blogu, niż skazywać Was na dodatkową pracę.

Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Pierwszy Kreator Gwiazd, Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 8259

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel, Członek Jury 5RM

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

17-05-2019, 13:41

Ale to nie jest żadne "skazywanie", tylko kwestia estetyki. Jak się dodaje blog, to się wypełnia poszczególne rubryki - logo/herb też. Natomiast Ty musisz zawsze szukać problemu, tam gdzie go nie ma.

Nie widzisz jak ohydnie wygląda ten wielgachny, nie wycięty potworek, którym zaśmieciłeś wpis? Ogarnij się w końcu, Shreku, bo bycie oryginalnym to zaleta, ale bycie nudnym już nie....

kaminior323


Komentarzy: 1306

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Prawoskrzydłowy z Poznania

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

18-05-2019, 11:34 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

A mi się podoba twój pomysł na karierę. Sam opis też bardzo ciekawy.
Na wynik nie ma co narzekać. Teraz będziesz miał okazje zbudować zespół po swojemu. Dlatego będzie już tylko lepiej. Powodzenia.
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-19 by Łukasz Czyżycki