BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 4, słabe: 0
zobacz komentarze

TNT, czyli futbol "na TAK" cz. 5

22-08-2019, 15:47 , Unikalnych wejść: 385 , autor: kuboll112

Wybrany klub / reprezentacja: Borussia Dortmund

Opisywany sezon: 2022/23

Poziom rozgrywkowy: 1

Wersja gry: Football Manager 2019

 

TNT, czyli futbol "na TAK" cz. 5

Napewno każdy z was grał kiedyś w statki. Największym łupem w tej grze/łamigłówce jest zdobycie metodą prób i błędów jedynego, ukrytego na polu pięciomasztowca. I tak, po raz kolejny zanudzę czytelników dywagacjami nt. filozofii klubu, bo wg. mnie odpowiadają za nią: właściciel klubu (u nas Hans-Joachim Watzke), asystent menedżera (Gerard Wiekens), dyrektor ds. sportowych, koordynator młodzieży (Lars Ricken) i rzecz jasna sam menedżer. Wychodzi 5 osób, jednak ja swój pięciomasztowiec odkryłem (i dalej odkrywam) metodą dedukcji, a w przeddzień 5 sezonu - na jednym z masztów Borussii Dortmund żagle opuszczone są do połowy, jednak nie chodzi o śmierć członka załogi, ale zmianę na bardzo ważnym stanowisku - dyrektora ds. sportowych. Michael Zorc stracił pracę na rzecz 56-letniego Stefana Reutera, byłego piłkarza BVB, a w sezonie 2004/05 asystenta Berta Van Marwijka w klubie.

Wydaje się, że sport to jedna z niewielu dziedzin życia, która była, jest i pozostanie poza podziałami. Ja osobiście uwielbiam wszelką rywalizację, fajnie jest patrzeć jak zawodnik wzrusza się, kiedy na jego szyi pojawia się medal, który zdobył dzięki umiejętnościom, włożonemu wysiłkowi na treningach i sercu do walki. Historia naszego nowego dyrektora ds. sportowych, czyli Stefana Reutera jest niezwykle ciekawa, bo człowiek ten wywodzi się z innej dyscypliny sportu niż piłka, mianowicie był lekkoatletą. Reuter w młodości zwyciężył w mistrzostwach Bawarii w biegowym cross-country, a oprócz tego wygrał mistrzostwa okręgu w skoku w dal. Pierwszy, wspomiany tytuł świadczy o iście maratońskiej wydolności człowieka, który.. potrafił także pokonać 100 metrów w czasie poniżej 11 sekund. Być może pamiętacie, albo znacie z przekazu osobę Carla Lewisa, który w 1984 roku w Los Angeles został mistrzem olimpijskim w sprintach na 100 i 200 metrów oraz w skoku w dal. Jeżeli jesteś szybki, to możesz sobie poradzić w skoku, te dyscypliny nie odbiegają od siebie, historia zna wiele przypadków kiedy sportowcy odnosili sukcesy na krótkim dystansie i w skoku w dal. Skoro Stefan Reuter wygrywał zawody w skoku w dal, był piekielnie szybki w wyścigach z niskiego startu, a do tego potrafił wygrać ciężkie, długodystansowe cross-country, to musi oznaczać że był swego rodzaju ewenementem.

Nie powinno was zatem dziwić, że reprezentant Niemiec (69 spotkań w kadrze i 2 gole) oraz gracz Borussii Dortmund w latach 1992/2004 (307 spotkań i 11 goli) był na boisku.. bocznym obrońcą. Czy Reuter zdoła w klubie, na bardzo eksponowanym stanowisku przyćmić legendę Michaela Zorca? Stefan ostatnio wykonywał świetną robotę dla drużyny FC Augsburg, która grała w zeszłym sezonie w Lidze Mistrzów, dlatego dla człowieka, który znaczną część życia poświęcił na hazard, co za tym idzie - lubił odwiedzać kasyna i grać tam w ruletkę, wybór Reutera na stanowisko dyrektora sportowego nie powinien być zaskoczeniem.. Czarne czy czerwone?


Dotychczasowe osiągnięcia

 

Sezon Bundesliga DFB-Pokal DFL-Supercup UEFA Champions League
2018/19 Zwycięzcy 3 Runda n/n Ćwierćfinał
2019/20 Zwycięzcy Półfinał Zwycięzcy Ćwierćfinał
2020/21 Zwycięzcy Zwycięzcy Zwycięzcy 1/8 finału
2021/22 Zwycięzcy Zwycięzcy Zwycięzcy Finał


Cele/założenia

 

  1. Chciałbym osiągać sukcesy z Borussią Dortmund w zgodzie z filozofią klubu i dlatego, dla urozmaicenia sobie rozgrywki zobowiązuję się do sprowadzania minimum dwóch Niemców w każdym sezonie (nie będą to oczywiście zawodnicy przypadkowi).
  2. Kiedy będę już czuł, że zrobiłem w Dortmundzie wszystko co mogłem - rozwiążę kontrakt z niemiecką drużyną i będę szukał pracy w roli selekcjonera któregoś z krajów Ameryki Południowej i tutaj celem będą zwycięstwa w Copa América i na Mundialu. W grę nie wchodzi prowadzenie jednocześnie klubu i reprezentacji. 

ACHTUNG! 8 czerwca 2021 roku dotarła do nas niepokojąca wiadomość. Po zmianie zarządu w Realu Madryt - Królewscy zerwali naszą filialną współpracę, motywując decyzję "Zmianą klubowej strategii". Moje wcześniejsze założenia, zakładały wypożyczanie przed każdym sezonem 2 piłkarzy z Madrytu, którzy mieli rozegrać minimum 15 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Ta zasada już nie obowiązuje, a być może w przyszłym sezonie (piątym) zostanie zastąpiona czymś innym. Dowód zerwania współpracy:



Lineup

 


    Transfery
    Lato 2022

     

    Francuz Tiémoué Bakayoko dołączył do nas za darmo z Chelsea. Urodzony w Paryżu, Bakayoko to nie pierwszy i na pewno nie ostatni dobry piłkarz, który zaczynał kopać piłkę na blokowiskach Île-de-France i zrobił karierię w piłce. Przed sezonem jego reprezentacja obroniła tytuł Mistrzów Świata, wygrywając turniej w Australii, ale Tiémoué nie zagrał na Mundialu, jego kariera wciąż wiruje, Francuz z roku na rok gra w innym klubie, ale tylko na wypożyczeniach, bo jego kontrakt przejęliśmy (wreszcie..) od macierzystej Chelsea, która nie zgodziła się na przedłużenie umowy, przyzwyczajonego do dobrych zarobków Bakayoko. Realia futbolu są takie, że piłkarze bardzo rzadko idą na ustępstwa i zgadzają się na obniżkę zarobków i kariera Tiémoué stanęła w pewnym momencie na krawędzi, po prostu musiał wykazać wstrzemięźliwość, zmniejszyć żądania. Dobry w defensywie, tylko niezły w ofensywie piłkarz miał być graczem pierwszego zespołu w taktyce wyjazdowej oferującej grę z defensywnym pomocnikiem, a w meczach domowych miał grać jako zawodnik rotacji.

     

    Szwed Axel Hansebjer dołączył do nas za €2,2 mln z Malmö FF. Urodzony w Malmö, Hansebjer to kolejny utalentowany Szwed, którego wynalazł nasz koordynator młodzieży, Lars Ricken. Obecnie mamy już w kadrze całego klubu 3 zawodników tej nacji.

     

    Austriak Torsten Beckers dołączył do nas za €86 mln (€94 mln) z Fussballclub Red Bull Salzburg. Urodzony w miejscowości Graz, Beckers to kolejny produkt Red Bull Akademie Liefering, który zasila nasz zespół. Lansowany na przyszłość piłki nożnej, Torsten ma jak na razie słabo-zbalansowane atrybuty, nie pasuje mi do koncepcji, która już nie używa Mezzali, jednak postanowiłem dać mu pół roku na oswojenie się z klubem, a potem wypożyczenie na runde wiosenną. W Torstenie widzę pewne podobieństwo do obecnie 30-letniego Davida Alaby, czyli innego Austriaka, który gra pierwsze skrzypce w FC Bayernie Monachium. Alaba na początku kariery był środkowym pomocnikiem, a potem świetnie odnalazł się na lewej obronie. Jeżeli Beckers znajdzie wreszcie swoje miejsce na boisku o co zadbam oraz będzie się umiał odgonić od mediów, zająć się futbolem na 100% i poprawi nieco błyskotliwość - to nasz zespół dużo na tym zyska.

     

    Francuz Henri Dongmo dołączył do nas za €75 mln z AS Monaco. Urodzony w Béthune, Dongmo to wychowanek francuskiego En Avant de Guingamp i jeden z najbardziej utalentowanych lewych obrońców w Europie. Ostatni rok spędził na wypożyczeniu w francuskim Toulouse FC, dla którego zagrał 34 mecze, zdobył 1 bramkę i zaliczył 2 asysty, jest ograny na pierwszoligowych boiskach, a transfer z AS Monaco pochłonął znaczną część naszej gotówki, nie szczędziliśmy grosza w letnim mercato.

     

    Niemiec Claus Zant dołączył do nas za €116 mln z Bayeru 04 Leverkusen. Urodzony w Erding, Zant to wychowanek FC Bayernu Monachium, który to klub oddał go za duże pieniądze do Bayeru 04 Leverkusen (€66 mln, w połowie sezonu 2020/21), a tam jak sami spostrzegliście zdążył podwoić swoją wartość. Claus Zant przeszedł wszystkie szczeble młodzieżowe reprezentacji Niemiec (20 występów i 8 goli dla U-21), wygrał Festiwal w Tulonie U-20 (2020) i zdobył wicemistrzostwo UEFA Under-19 Championship 2023 w Irlandii Północnej. W dorosłej kadrze Niemiec zadebiutował w spotkaniu w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata 2022 w Australii, z Andorą (W; 10-0) 11/10/21. Uprzedzając nieco fakty, pierwsze gole i to od razu 3 dla seniorskiej kadry zdobył w spotkaniu towarzyskim z Wenezuelą (D; 4-1) 31/8/2022, i media od razu ochrzciły go tytułem "Król Claus". Specjalnie sięgnąłem do informacji historycznych, i nigdy w przeszłości nie było w Niemczech władcy o imieniu Mikołaj - bo w tłumaczeniu na Polski Claus to właśnie Mikołaj. Przyznacie, że imię Claus czy Klaus brzmi bardzo niemiecko, ale nie jest popularne za naszą zachodnią granicą, przynajmniej takie odniosę wrażenie. Czy nasz Mikołaj (w Niemczech to także patron dzieci, przedszkoli i żłobków) podaruje nam sporo goli i obdaruje prezentami na wzór Św. Mikołaja z Miry?


    Zima 2023

     

    Niemiec Patrick Eßer dołączył do nas za €5,5 mln (€7mln) z 1.FC Kaiserslautern. Urodzony w Andernach, Eßer to następny piłkarz, którego w klubie zapragnął mieć Lars Ricken, jednak w tym przypadku pierwsza oferta naszego koordynatora młodzieży, która została wysłana do Kaiserslautern - została odrzucona, dlatego ufając instynktowi naszego pracownika i w podzięce za determinację jaką się wykazuje, ponowiłem ofertę, poprawiając warunki i została ona przyjęta. Patrick w przyszłości może być solidnym ligowcem.

     

    Niemiec Stefan Flückiger dołączył do nas za €26 mln z RasenBallsport Lipsk. Urodzony w Möckern, Flückiger to wychowanek.. amerykańskiego Chicago Magic PSG, a jeszcze 2 lata temu przegraliśmy o niego walkę z RB, młody piłkarz wierzył zapewne, że w Lipsku dostanie więcej minut na boisku, których wtedy nie mogłem mu zapewnić, i w istocie, zdążył już rozegrać dla pierwszej drużyny RB Lipsk 16 spotkań. Widać gołym okiem, że Stefan nie jest piłkarzem, uformowanym dzięki niemieckiej myśli szkoleniowej, gdyż jest słaby na przedpolu, jego technika pozostawia wiele do życzenia, operuje jedną nogą, jednak ma potencjał by się poprawić w tych aspektach gry. Transfer młodego bramkarza, który od razu poszedł na wypożyczenie był naszym drugim i ostatnim w tym okienku transferowym.

     

    Wszystkie transfery: CLICK

    ■ DFL-Supercup

    Pozycja w Rankingu Pucharów Krajowych UEFA: 52

     

    W 2009 roku, F.C. Barcelona prowadzona przez Pepa Guardiolę zdobyła wszystkie 6 możliwych trofeów w piłce klubowej. Po wywalczeniu potrójnej korony (liga, puchar, Liga Mistrzów) za sezon 2008/09 Barcelona wygrała Superpuchar Europy, Superpuchar Hiszpanii i Klubowe Mistrzostwa Świata. Rekord ten odnosi się do pełnego roku (!), a nie pełnego sezonu, przyjmując że ten rozpoczyna się w lipcu, dlatego postanowiłem że będę starał się podążać śladem Katalończyków. W tym roku kalendarzowym, czyli 2022 nie mieliśmy szans na powtórzenie wyczynu Blaugrany, bo znak X (failed=niezaliczone) pojawił się przy Lidze Mistrzów, mogliśmy zatem bez niepotrzebnych spięć zagrać finał DFL-Supercup z FC Bayernem Monachium, i tego decydującego meczu według nowej, osobistej zasady nie musieliśmy wcale wygrać. Idąc tym niezależnym tropem, podeszliśmy do spotkania o Superpuchar Niemiec na absolutnym luzie.

    Jeżeli finał DFL-Supercup odbywałby się na naszym boisku lub neutralnym, to spokojnie w zakładach bukmacherskich postronni kibice mogliby obstawić nasze zwycięstwo z handicapem 0-1, bo hierarchia w Niemczech przez ostatnie 4 lata uległa zmianie i to bezdyskusyjnie. Zasady decydującego meczu o Superpuchar Niemiec są jednak niekorzystne dla drużyny przystępującej do finału z pozycji mistrza Niemiec, bo.. z handicapem jakim jest gra na własnym boisku wystąpi FC Bayern Monachium, który zagra w finale jako wicemistrz Bundesligi, gdyż w zeszłym sezonie wygraliśmy ligę i puchar, na Allianz Arenie będzie nieznacznym faworytem kolejnego Der Klassiker. Przed sezonem w drużynie Bawarczyków, zatrudnienie w roli menedżera znalazł 52-letni Argentyńczyk Diego Simeone i postawiono przed nim zadanie wyprowadzenia borykającej się z kłopotami drużyny na prostą. Do ekipy dołączyli, wyczekiwany w Monachium od ok. 3 sezonów 25-letni Florian Neuhaus i 25-letni Marokańczyk Amine Harit, i z miejsca wskoczyli oni do pierwszego zespołu. Piłkarze kupieni, odpowiednio z Borussii Mönchengladbach i FC Schalke 04, wyróżniali się w lidze i transfery tych graczy wskazują jednoznacznie, że FC Bayern Monachium dalej kontynuuje swoją politykę sprowadzania krajowych zawodników. Tylko jak Monachijczycy poradzą sobie bez 25-letniego Jamajczyka Leona Baileya, którego sprzedali Manchesterowi United za €111 mln?

    Mecz o DFL-Supercup pomiędzy BVB, a FC Bayernem Monachium odbył się 7 sierpnia 2022 roku, na Allianz Arenie wypełnionej w 100%-ach (75,024 widzów). Gwizdek dla rozpoczęcia zmagań użył, dokładnie o godzinie 20:30 - 33-letni arbiter Benjamin Brand. Przystąpiliśmy do spotkania w mocnym zestawieniu, najbardziej baliśmy się oskrzydlających akcji rywali: 25-letniego Juliana Brandta i jego rówieśnika Francuza Kingsleya Comana. Bohaterem spotkania został nieoczekiwanie 22-letni Węgier Dominik Szoboszlai. Ten rosły, ofensywny pomocnik zdobył jedyną bramkę w meczu, w 20 minucie strzałem głową pod samą poprzeczkę, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego autorstwa 31-letniego Hiszpana Thiago. We wspomnianej sytuacji walkę o górną piłkę przegrał Nicolò Barella i był to dla niego wyjątkowo pechowy mecz nie tylko z tego powodu, bo w 35 minucie doznał skręcenia stawu skokowego, które uniemożliwiło mu dalszą grę. Wyrównane zawody, jednak na dosyć niskim poziomie, bo rywalizacja w Derbach Niemiec przyzwyczaiła nas do czegoś innego, zazwyczaj wprawia kibiców w ekstazę, zakończyły się wynikiem 1-0 dla FC Bayernu Monachium. Tym razem nie udało się obronić trofeum, trudno, ta porażka to mniejsze zło, a dla zarządu - rezultat finału zupełnie bez znaczenia.


    ■ Bundesliga

    Pozycja w Rankingu Lig Europejskich UEFA: 4

     

    Runda jesienna

     

    Chociaż jesteśmy dopiero na początku bloga to dowiedzieliście się już, że będę dążył do powtórzenia barcelońskiego sukcesu, czyli osiągnięcia w pełnym roku kalendarzowym wszystkich możliwych trofeów. W raz z upływem czasu za sterami Borussii Dortmund, zaczynam wprowadzać co raz to nowe niepisane zasady i kolejna dotyczy sprzedaży zawodników. Na stan lipiec 2022 jesteśmy 10-tym najwyżej renomowanym klubem na świecie, i dlatego postanowiłem że każda jedna oferta za mojego piłkarza, będzie rozważona jeżeli napłynie z klubu o lepszej reputacji od BVB, w praktyce możliwość tą ma aktualnie 9 klubów, i uwaga.. ani jeden niemiecki, jeżeli nie będę chciał to nie nasycimy swoimi zawodnikami krajowego rynku, bo wyprzedziliśmy FC Bayern Monachium pod względem renomy o 1 lokatę. W dzisiejszym futbolu nie ma ludzi bezcennych, a o tym że dużo ryzykuję wprowadzając nową regułę niech świadczy fakt, że postanowiłem także, że każdy mój piłkarz będzie miał klauzulę wykupu o wartości którą zażąda agent, bo w naszym klubie mają one zastosowanie i nie są wygórowane jak chociażby w Hiszpanii. Możemy spodziewać się angielskiej ofensywy..

    W kolejny sezon ligowy weszliśmy bardzo spokojnie, ograliśmy Hannover 96 (2-0; D) i w Derbach Prus Borussię Mönchengladbach (2-1; W), odpowiednio w 1 i 2 kolejce, jednak w 3 przegraliśmy z Hamburgerem SV, 1-3 (W) i znowu jednym z naszych pogromców został 23-letni Brazylijczyk Matheus Cunha. Powoli stający się gwiazdą Bundesligi, młody wysunięty napastnik HSV strzelił jednego gola, miał asystę i został MVP meczu. W kolejnej serii gier, w niesłychanym stylu ograliśmy FC Bayern Monachium, 5-1 w domu, a 4 gole (klasyczny hat-trick w 2 połowie) zdobył Fiete Arp i objął prowadzenie w klasyfikacji strzelców Bundesligi - miał już na koncie łącznie 6 trafień. Jednego gola dorzucił Arne Maier, dla którego znalazłem nowe miejsce na boisku i na obecną chwilę jestem więcej niż usatysfakcjonowany postawą swojego swobodnego rozgrywającego. FC Bayern Monachium upokorzony, a do tego drużyna z Bawarii zalicza najgorsze wejście w sezon od lat i fatalną rundę jesienną o czym przekonacie się później.

    W piątej kolejce przegrywamy na bardzo efektownym obiekcie Wirsol Rhein-Neckar-Arena, z tamtejszym TSG 1899 Hoffenheim, 1-2 ale na otarcie łez kolejnego gola ligowego zdobywa Fiete Arp, i niestety.. od tego momentu młody Niemiec trochę spuścił z tonu, wydaje mi się że nie wytrzymał psychicznie rywalizacji o pierwszy plac w drużynie, gdzie na 1 napastnika w taktyce przypada 3 kandydatów na zbliżonym poziomie. Bramki dla rewelacji rundy jesiennej zdobywają 24-letni Senegalczyk Moussa Wagué oraz 23-letni David Otto.

    Po tej nieszczęśliwej porażce, wreszcie łapiemy odpowiedni rytm, podnosimy wszystkie punkty leżące na boiskach ligowych, począwszy od 6-tej kolejki. W 9 serii gier odnosimy pewne zwycięstwo z Bayerem 04 Leverkusen, 3-1 (W) a gola ustalającego rezultat zdobywa w doliczonym czasie do 90 minut, Claus Zant który musiał powściągnąć emocje, bo zdobył bramkę przeciwko byłej drużynie i tego wymaga fair-play. Po spotkaniu z FC Schalke 04 (2-0; D) w 10 kolejce, meldujemy się wreszcie na fotelu przeznaczonym dla lidera ligi niemieckiej, dystansując w tabeli kolejną z rewelacji rundy jesiennej - drużynę FC Augsburg. Podobno mecze derbowe rządzą się swoimi prawami, ale od jakiegoś czasu nie mamy większych problemów z ekipą z Gelsenkirchen, do której nasi kibice niezmiennie okazują wrogość, a na gwizdy fanów BVB najbardziej narażeni są 33-letni Sven Bender i 27-letni Marius Wolf, obecnie gracze S04 a w przeszłości filary naszej drużyny. W meczu z FC Schalke 04 dominowaliśmy na każdym polu swojej profesji, w każdym aspekcie gry, rywal wykonał tylko 1 strzał i to niecelny, a my strzelaliśmy 27 razy w tym 14 celnie. Jedyne zagrożenie ze strony odwiecznego rywala było udziałem 29-letniego Kerema Demirbaya, nieszablonowego pomocnika i gwiazdy piłki w wydaniu krajowym.

    Od 6 kolejki do 16-tej wygrywamy wszystkie mecze, co oznacza rekordową za mojej kadencji serię 11 zwycięskich gier z rzędu. Sezon wydaje się najłatwiejszy z dotychczasowych, piłkarze pojęli taktykę, grają na miarę możliwości, objawiło nam się kilku jakościowych piłkarzy (m in. ofensywny pomocnik Gabriel, który w 5 ostatnich meczach rundy jesiennej osiągnął średnią ocen 7,92) odskakujemy rywalom w tabeli, FC Bayern Monachium okupuje miejsce w jej dolnej części. Nawet porażka w ostatniej kolejce rundy, 1-4 (W) z VfL Wolfsburg była do przełknięcia, gdyż rywal znajdował się w znakomitej formie, po za tym większą część spotkania graliśmy w dziesięciu, bo czerwoną kartkę po skumulowaniu 2 żółtych otrzymał w 21 minucie Tiémoué Bakayoko. Gola honorowego zdobywa wychowanek klubu, Niko Zajas i robi to w absolutnym debiucie w pierwszym składzie, w wieku 17 lat z dużym okładem, najmłodszym debiutantem i jednocześnie strzelcem gola dla BVB w historii, pozostaje obecnie 34-letni zawodnik Galatasarayu A.Ş. Nuri Sahin (zadebiutował w wieku 16 lat i 335 dni, a pierwszego gola zdobył 83 dni później, ten moment debiutu zaskakujący wink, nie mam danych żeby to potwierdzić, ale pamiętamy że kiedyś ludziom w Polsce wpisywano w metrykę 1 stycznia jako dzień urodzenia, chociaż rodzili się przykładowo w grudniu). Po meczu na Volkswagen Arenie wystarczyło powiedzieć piłkarzom - "Dzisiaj jesteś zwierzyną, a jutro łownym" i brać się do dalszej pracy.

    Rundę inauguracyjną kończymy na 1 miejscu, z przewagą 7 punktów nad TSG 1899 Hoffenheim i 9-ciu nad Hamburgerem SV oraz FC Schalke 04, które to zespoły zgromadziły tyle samo punktów - po 33. FC Bayern Monachium już po zmianie trenera, bo obecnie jest nim 47-letni Holender Giovanni van Bronckhorst, zajmuje.. 13 miejsce w tabeli, bezpośrednio wyprzedzony przez ekipę Hannoveru 96, która w swoim składzie ma lidera klasyfikacji Torjägerkanone - 22-letniego Francuza Bridge Ndilu, strzelca 13 goli co oznacza o 4 trafienia więcej od drugiego Fiete Arpa.

     

    Runda wiosenna

     

    Kibice kolarstwa znają zapewne jedną z ważniejszych różnic między wysokogórskimi etapami kończącymi się na podjeździe, a takimi które kończą się po zjeździe z wzniesienia. W przypadku tych pierwszych możemy być pewni, że wygra góral, w drugim przypadku nie jest to już takie oczywiste, bo na zjazdach grupy lubią się łączyć/spajać, ci zawodnicy którzy stracili na wzniesieniu mają statystycznie większe szanse na dojechanie do poprzedzającej grupy, dlatego tutaj na "kresce" pierwszy może być kolarz szybki, wytrzymały, waleczny, w tej dyscyplinie sportu jest to tzw. puncher. Na półmetku sezonu mamy ogromną przewagę nad drugim w tabeli TSG 1899 Hoffenheim, wjechaliśmy na szczyt przed grupą pretendentów i wydaje się, że na zjeździe jesteśmy w stanie jeszcze powiększyć nad nimi dystans. Gramy na razie znakomicie, wieje nam sprzyjający wiatr, a rozczarowuje za to FC Bayern Monachium. Według moich obliczeń nawet idealny "zjazd", w sensie dobra runda wiosenna - nie da Bawarczykom miejsca w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie, a Liga Europy też wydaje się poza zasięgiem.

    W pierwszej kolejce rundy rewanżowej, bez większych problemów udaje nam się pokonać balansujący blisko strefy spadkowej - Hannover 96, 2-0 (W). Kolejne 2 spotkania to efektowne wygrane na Signal Iduna Park, odpowiednio z Borussią Mönchengladbach, 2-0 i z Hamburgerem SV5-0, gdzie 2 gole zdobył Claus Zant, który wreszcie odblokował się w rundzie wiosennej (4 gole w 3 kolejkach), zaczął grać na miarę nieprzeciętnych umiejętności. W 21 kolejce graliśmy derby z FC Bayernem Monachium. Mimo słabego sezonu Bawarczyków, jest to jednak zespół z którym trzeba się liczyć w pojedynczym meczu i pomimo że wygrywaliśmy 1-0 po pierwszej połowie, po golu Nicolò Barelli, to jednak Monachijczycy konsekwentnie dążyli do wyrwania nam punktów, co udało im się - zdobyli gola po ładnej indywidualnej akcji skrzydłem Kingsleya Comana w 88 minucie. Spotkanie na Allianz Arenie kończy się ostatecznie wynikiem 1-1.

    Od razu w następnej serii gier, czekała nas ważna rywalizacja z wiceliderem tabeli - TSG 1899 Hoffenheim na Signal Iduna Park. Potraktowaliśmy te zawody jako rewanż za porażkę w rundzie inauguracyjnej, która była jedyną, która zabolała naszą drużynę w tym sezonie. Świetny mecz na SIP rozegrał Jadon Sancho, który w 9 minucie uderzył z dystansu, piłka odbiła się od słupka, a potem od łydki zdezorientowanego golkipera gości - 32-letniego Olivera Baumanna i padł samobój. Młody Anglik zdobył gola na 2-0 w 32 minucie i tutaj już nie było wątpliwości komu zapisać bramkę, bo przy pierwszym trafieniu rodziły się pewne wątpliwości, ale na pewno najwięcej zrobił Sancho. Rezultat na 3-0 ustalił w 54 minucie Brazylijczyk Gabriel i tym samym uciekamy w tabeli najgroźniejszemu rywalowi na 12 punktów (!).

    Następne spotkanie to mecz wyjazdowy z Fortuną Düsseldorf 1895. Przeciwnicy przed sezonem postawili sobie jasny cel - zdobyć ok. 40 punktów, które powinny dać utrzymanie. Odprawiamy rywali z kwitkiem, wygrywając 1-0 po golu Nicolò Barelli z rzutu karnego z 87 minuty. Mecz derbowy z FC Schalke 04 w 27 kolejce poprzedziły jeszcze 3 spotkania, wszystie zwyciężyliśmy, odpowiednio z VfB Stuttgart (4-1 (W)), Herthą Berlin SC (także 4-1 (D)) i z Bayerem 04 Leverkusen (1-0 (D)). Jedyną bramkę w prestiżowym meczu z Aptekarzami zdobył w 60 minucie Fiete Arp, a w 72 minucie doszło do niecodziennej sytuacji, kiedy bramkarz rywali 33-letni Fin Lukás Hradecký, złapał piłkę poza polem karnym, zupełnie przypadkowo, nie zauważając linii 16-stki. Doświadczony, 48-letni sędzia Felix Brych zadziałał w tej sytuacji zgodnie z duchem gry i nie wyrzucił bramkarza z boiska, wręczył mu jedynie żółtą kartkę. Kolejne derby z FC Schalke 04, trenowanym już przez 48-letniego Turka Tayfuna Korkuta były bardzo zacięte, ale jak już wspomniałem wcześniej - chyba mamy patent na niebiesko-białych, bo znowu zwyciężamy, tym razem na Veltins-Arenie w Gelsenkirchen. W tym spotkaniu, o dziwo to odwieczny rywal oddał więcej celnych strzałów (7 do 6) i ze stanu 1-1, w 80 minucie po jednym z kontrataków wyszliśmy na prowadzenie 2-1, którego już nie oddaliśmy do ostatniej minuty. Autorem zwycięskiego gola - Lautaro Martínez.

    Claus Zant okrasił zwycięstwo z SV Werderem Brema (5-0 (D)), dwoma bramkami i miał ich na koncie 10 w 11 kolejkach rundy wiosennej. 8 kwietnia 2023 graliśmy z RasenBallsport Lipsk na Red Bull Arenie i ewentualne 3 punkty w meczu na wrogim terenie dawały nam tytuł mistrzowski. Drużyna trenowana przez 23-letniego Markusa Gisdola postawiła ciężkie warunki, zawsze mamy problemy z RB, ale tym razem to my wyprowadziliśmy 2 decydujące ciosy po kontratakach. Gole dające wynik 2-0 i kolejny, piąty z rzędu tytuł mistrzowski zdobyli Jadon Sancho (3 min.) i Fiete Arp (42)! Mistrzostwo zapewniamy sobie w 29 kolejce co jest wynikiem wręcz niesamowitym, szkoda tylko że przyszło nam świętować sukces na boisku rywali, ale honorowy przejazd autokarem przez Dortmund również miał się oczywiście odbyć wink.

    W 5 ostatnich kolejkach notujemy bilans 3-2-0, ale rzecz jasna były to mecze grane na luzie, cieszy na pewno 1-0 (D) w ostatniej kolejce z VfL Wolfsburg po golu Lucasa Paquety, który niestety w najważniejszych fazach sezonu nie trafił z formą, ale nadal jest to gracz na którego będę stawiać chociaż pobiera aż 7% gaży z puli przewidzianej dla pierwszego zespołu.


    Tabela na koniec sezonu

     

    Do Bundesligi awansowały: Sport-Club Freiburg i Eintracht Frankfurt. 1. FC Köln ostatecznie utrzymało się w Bundeslidze, gdyż wygrało play-out z SV Darmstadt 98.


    Statystyki ligowców

     

    Najlepszym ligowcem roku (Fußballer des Jahres) został 26-letni Portugalczyk Diogo Jota z FC Schalke 04, królem strzelców (Torjägerkanone) 24-letni David Otto z TSG 1899 Hoffenheim, a najlepszym menedżerem (Fußballtrainer) - 55-letni Austriak Ralph Hasenhüttl z TSG 1899 Hoffenheim.

    W Niemczech nagrody przyznaje również Związek Zawodowy Piłkarzy (VDV). I tutaj: najlepszym debiutantem w lidze (VDV Newcomer) był 21-letni Kenji Takimoto z Hamburger SV, najlepszym trenerem (VDV Fußball-Trainer) Ralph Hasenhüttl z TSG 1899 Hoffenheim, a najlepszym ligowcem (VDV Spieler) - Diogo Jota z FC Schalke 04.


    ■ UEFA Champions League

    Reputacja na tle wszystkich pucharowych rozgrywek na świecie: 2

     

    Faza grupowa

     

    Jest rok 2003. Rosyjski miliarder Roman Abramovich kupuje angielski klub piłkarski - Chelsea. Drużyna, która od dawna nie odnosi sukcesów staje się zabawką w rękach potentata naftowego i ten nie szczędzi grosza na nowych piłkarzy. Piłka nożna nieuchronnie się materializuje, to pierwszy znak, jednak.. sam klub wskakuje na zdecydowanie wyższy poziom, co potwierdzają liczne trofea krajowe oraz crème de la crème - Liga Mistrzów zdobyta w sezonie 2011/12. Czy Abramovich powinien dostać rozgrzeszenie od fanów piłki? Kibice z niebieskiej części Londynu na pewno mu je wręczą, bo niedomykający się portfel Rosjanina wyrwał zespół z marazmu, Chelsea tkwiła w nim od bardzo dawna.

    Losowani z drugiego koszyka, trafiamy w fazie grupowej UEFA Champions League na angielską Chelsea (3 miejsce w Premier League), austriacki Fussballclub Red Bull Salzburg (mistrz tipico-Bundesligi) oraz szwajcarskie BSC Young Boys (mistrz Raiffeisen Super League). Perpsektywa bratobójczych pojedynków na obszarach germańskich i rywalizacji z Chelsea, może być źródłem wielkiej motywacji dla moich zawodników, nawet w czasach kiedy ligi austriacka i szwajcarska, stanowią tło dla największych lig świata, a drużyna z Londynu już została "dogoniona" przez innych (mając w domyśle wstęp), i to my będziemy faworytami do pierwszej lokaty w grupie F, którą przydzielił nam los w Lidze Mistrzów 2022/23. W porównaniu do zeszłego sezonu, byłem bardziej zadowolony z rozstawień, i nie chodzi o samą siłę zespołów, ale o miejsca które mieliśmy odwiedzić. Zapowiadało się atrakcyjne i odkrywczo, bo miałem zamiar bacznie przyglądać się piłkarzom z Salzburga i Berna, sprowadzanie piłkarzy pochodzenia germańskiego stanowi ważną część naszej polityki transferowej, a dwumecz z Chelsea będzie stanowił sprawdzian obecnych umiejętności.

    Rozgrywki inaugurujemy 14 września 2022 na EM Stadion Wals-Siezenheim, gdzie wygrywamy z miejscowym Fussballclub Red Bull Salzburg, 4-1 a w meczu tym wystąpił Torsten Beckers, były piłkarz austriackiej drużyny RB, jednak nie wpisał się na listę strzelców, autorami bramek zostali: Lautaro Martínez (dwie), Callum Hudson-Odoi i Jadon Sancho. 2 tygodnie później gramy z BSC Young Boys na Signal Iduna Park, męczymy się niemiłosiernie ale jednak wygrywamy, 1-0 po trafieniu Jadona Sancho z 49 minuty. 18 października 2022 podejmujemy na własnym stadionie, wciąż ufającą włoskiej myśli szkoleniowej Chelsea, bo na stanowisko menedżera po latach wraca, obecnie 53-letni Antonio Conte. Jesteśmy świadkami koncertu w wykonaniu gospodarzy, wokal zapewnia Claus Zant który zdobywa 2 gole, a w tle na fortepianie gra asystujący 2-krotnie przy udanych próbach Niemca - Jadon Sancho, który sam dokłada też 1 trafienie. Mecz kończy się rezultatem 3-0 i oznacza w teorii awans z 1 miejsca i rozstawienie w losowaniu 1 rundy eliminacyjnej, bo nie zanosiło się że ktoś nam jeszcze zagrozi, czekał nas w sumie tylko 1 wymagający mecz.. Mowa o rywalizacji na Stamford Bridge, którą od pierwszego meczu z Chelsea oddzielały zaledwie 2 tygodnie. Rewanż z drużyną Conte przyniósł sensacyjne rozstrzygnięcie. W londyńskiej drużynie przed meczem panowały bardzo kiepskie nastroje wywołane serią porażek na wszystkich frontach, jednak rywalom udało się wygrać 2-1, po 2 golach ze stałych fragmentów gry, a zdobyli je: z rzutu karnego 25-letni Belg Youri Tielemans (62 min.) i  z rzutu wolnego absolutny gwiazdor The Blues - 26-letni Hiszpan Marco Asensio (67). Chelsea w tym meczu nie pokazała zupełnie nic, zero klasy, przegrywała do przerwy 0-1, ale szybko po powrocie na boisko, z murawy za 2 żółte kartki wyleciał Nicolò Barella i się posypaliśmy, ułatwiliśmy zadanie przeciwnikowi, który przebił się przez słabą gardę. 2 ostatnie mecze w fazie grupowej to jednak nasze pewne zwycięstwa, szybko obudziliśmy się po zimnym prysznicu na Stamford. Zdobywamy 3 punkty, odpowiednio: z FC Red Bull Salzburg 2-0 (D) i na Stade de Suisse Wankdorf z BSC Young Boys 3-0, rezultaty te oznaczają już nie tylko w teorii, ale i w praktyce awans Borussii Dortmund do 1/8 UEFA Champions League z 1 miejsca w grupie f, którego nie mogliśmy wypuścić z rąk przy lepszym bilansie bezpośrednich spotkań z Chelsea. Anglicy też nie mieli najmniejszych problemów z pozostałymi przeciwnikami w grupie i awansowali z 2 miejsca.

     

    Faza pucharowa

     

    W pierwszej 5-tce najwyżej renomowanych klubów UEFA na stan 1 stycznia 2023, są aż 3 kluby z Premier League: liderem zestawienia jest Liverpool, Manchester City zajmuje ostatnie miejsce na podium, a Manchester United jest piąty. Anglia niezmiennie pozostaje punktem na mapie, który najbardziej chcą odwiedzać piłkarze, nawet trenerzy z Premier League nie pragną za wszelką cenę przechodzić do Niemiec, bo wydaje im się że nasza liga nie jest wymagająca i moja Borussia Dortmund trochę na tym cierpi, Brytyjczycy to świetni fachowcy, mam ich pełno na swojej liście życzeń współpracowników i nie mogę zrobić z tego użytku. Czy dominacja zespołów angielskich przetrwa kolejny sezon w Europie? Ja przed samą fazą pucharową liczyłem na rewanż nad Liverpoolem za wielki finał UEFA Champions League z zeszłego sezonu lub rywalizację z Manchesterem United, który uważam za drużynę podobną do The Reds, a może nawet lepszą i bardziej przyszłościową, bardziej podoba mi się ich model budowania klubu i obecna kadra. Brytyjscy greenkeeperzy uchodzą za najlepszych w swoim fachu, dlatego chętnie powąchamy z zawodnikami murawę Anfield lub Old Trafford.

    W 1/8 finału Ligi Mistrzów sezonu 2022/23 trafiamy na hiszpańską F.C. Barcelonę, prowadzoną przez 49-letniego Thomasa Tuchela. Duma Katalonii w zeszłym sezonie była trzecią siłą LaLiga Santander, a w swojej grupie UEFA Champions League, w obecnej kampanii - zajęła 2 miejsce, za plecami włoskiego A.C. Milanu, wyprzedzając francuskie Paris Saint-Germain i Herthę Berlin SC. Przed sezonem 2022/23, Thomas Tuchel zastąpił na stanowisku menedżera utytułowanego klubu - 59-letniego Ernesto Valverde, który długo trzymał się na stanowisku dzięki dobrym wynikom na krajowym podwórku. Po obecnym sezonie, największy gwiazdor F.C. Barcelony jakim jest 35-letni Argentyńczyk Lionel Messi - kończy karierę i chciałby wygrać trofeum LM w ostatnim podejściu jako czynny zawodnik. Determinacja jaką wykazał się Leo Messi w pierwszym meczu między naszymi drużynami, który odbył się na Camp Nou 14 lutego 2023 przy komplecie widzów, była godna największych. Już pozbawiony młodzieńczej dynamiki Lionel Messi, pokazał że jest wybitnym piłkarzem, czego upust dał w 53 minucie meczu, kiedy zdobył gola z rzutu karnego podyktowanego za niefortunne zagranie ręką w 16-stce Dayota Upamecano, który lewą dłonią chronił twarz po dośrodkowaniu piłki 28-letniego Portugalczyka João Cancelo z prawej strony. Całe spotkanie było wyrównane, jednak to Barca była minimalnie bliżej strzelenia kolejnych goli niż my, brakowało jednak konkretów, a Messi zamęczał naszych defensorów dryblingiem i groźnie egzekwowanymi rzutami wolnymi. Mieliśmy szansę przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść po 83 minucie, bo wtedy czerwoną kartkę za 2 żółte otrzymał 27-letni Argentyńczyk Cristian Pavón - nasz były gracz, teraz reprezentujący Dumę Katalonii, gdzie ma status kluczowego piłkarza. Zaatakowaliśmy, ale nie starczyło czasu na gola wyrównującego. Mecz kończy się wynikiem 1-0 dla F.C. Barcelony i miałem mieszane uczucia przed rewanżem, bo w przytoczonym okresie graliśmy niepewnie, praktycznie w każdym meczu traciliśmy jakąś bramkę. Nie obyło się bez dramatu, bo w 90 minucie z boiska na noszach zszedł bohater - Messi, który przeciążył mięśnie uda. Diagnoza lekarska - od 2 do 4 tygodni absencji. Czy Messi wykuruje się na rewanż, który odbędzie się 8 marca na Signal Iduna Park?

    Po czerwonej kartce dla Cristiana Pavóna w pierwszym meczu było jasne, że F.C. Barcelona przystąpi do rewanżu osłabiona, jednak do ostatnich minut ważył się występ w spotkaniu innego Argentyńczyka w zespole z Katalonii - Lionela Messiego. Zegar biologiczny nie jest litościwy dla dojrzalszych ludzi, starszy organizm nie regeneruje się tak jak młody, ostatecznie - Lionel Messi obejrzy rewanż 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy BVB a F.C. Barceloną z pozycji trybun. My zagramy bez leczących urazy Lucasa Paquety i Gabriela, czyli tworzy się wyrwa na pozycji nr 10, którą oferuje moja taktyka. Ostatecznie, w roli klasycznej 10 w meczu zagrał  Lautaro Martínez i nasza dyspozycja na tym nie ucierpiała, Argentyńczyk zagrał dobre zawody i uświadomił mnie, że pozycja ofensywnego pomocnika jest mu pisana (ostatecznie dokończył sezon jako podstawowy of-pom). Nic nie zapowiadało kanonady goli w meczu rewanżowym, bo w 9 minucie karnego nie wykorzystał Felix Passlack i to wydarzenie mogło pociągnąć nasze morale w dół, odebrać animusz. Passlack strzelił w sam środek bramki 30-letniego Marca-André ter Stegena, a ten wyczuł intencję strzelca, został na swoim miejscu i nie miał problemów z obroną słabo wykonanej jedenastki, podyktowanej przez 47-letniego arbitra meczu, Włocha Daniele Orsato. Faulu w polu karnym dopuścił się 27-letni Hiszpan José Gayà, który bezpardonowo ściął z nóg Javairo Dilrosuna. Jak ważne w dzisiejszej piłce jest przygotowanie mentalne, ukazuje przykład Passlacka, naszego kapitana który zupełnie nie podłamał się po zmarnowanym karnym i ciągnął nasze akcje do przodu jak błędny rycerz. Efekt? Zdobywamy 4 gole, strzelcami: Jadon Sancho (19 min.), Claus Zant (50), Lautaro Martínez (65) i samobójczo 28-letni Brazylijczyk Marquinhos (90+4). Honor F.C. Barcelony ratuje w 90+5 minucie, 26-letni Brazylijczyk Everton który popisuje się celnym strzałem po ziemi z 20 metrów. Mecz rewanżowy kończy się wynikiem 4-1, nasze zwycięstwo i awans do ćwierćfinału LM nie były zagrożone ani na moment, bo byliśmy perfekcyjnie przygotowani taktycznie do spotkania na własnym boisku, ja trzymałem rękę na pulsie, non-stop grzebiąc w ustawieniu, a sami piłkarze pokazali na czym polega praca organiczna - harowali wszyscy, od bramkarza-libero po nękającego-napastnika. Czy ktoś z was pamięta czasy, kiedy gra F.C. Barcelony opierała się głównie na ofensywnych akcjach bocznych obrońców? Dzisiaj w fazie ataku Duma Katalonii nie idzie już środkiem, wszystko przechodzi bokiem przez João Cancelo i José Gayę. Ich oceny pomeczowe, odpowiednio 5,7 i 5,8 jednoznacznie wskazują, że udało nam się wyłączyć tych kluczowych piłkarzy z gry, plan na mecz się powiódł. Jesteśmy w kolejnej rundzie!

    W kolejnej rundzie Ligi Mistrzów sezonu 2022/23, czyli w ćwierćfinale trafiamy na znanego nam rywala z ligowego boiska, drużynę Hamburger SV. Ekipa ta, z roku na rok zalicza progres i nawet szczęście w losowaniu 1 rundy eliminacyjnej, gdzie pokonali Sevillę F.C. SAD, a którą można uznać za średniaka - nie mogło pozbawić nas czujności, musieliśmy zrespektować przeciwnika. Dopiero po 1 meczu, na Volksparkstadion, mogłem już powiedzieć o ekipie HSV niemal wszystko, ale o tym trochę niżej. HSV ogrywa nas w owym spotkaniu 3-1, w rewanżu będziemy musieli odrobić 2 bramki straty. Bohaterem pierwszego meczu - 20-letni belgijski lewy-schodzący napastnik Jérémy Doku, który strzela nam 2 gole.

    Menedżerem Hamburgeru SV, jest od trzech sezonów 51-letni Steffen Baumgart i jego drużyna gra bardzo ciekawy i co ważne - efektywny futbol, bo HSV notuje dobre wyniki na wszystkich frontach, może jest to zespół, który w przeciągu ostatnich 4 lat zrobił największy skok w Rankingu Klubowym UEFA z wszystkich notowanych ekip. Kibice od zawsze patrzą na styl drużyn i Hamburger SV ma swój własny - polega on na utrzymywaniu się przy piłce, cierpliwym budowaniu akcji, a w fazie obrony uczestniczą wszyscy zawodnicy ustawieni w klasycznej formacji 4-4-2. Główną gwiazdą drużyny jest 21-letni Japończyk, jednak uprawniony do gry dla Niemiec - Kenji Takimoto, prawo-skrzydłowy, jeden z moich celów transferowych. Chociaż w lidze wygraliśmy ostatnie zawody z klubem z Hamburga i na świeżo dołożyliśmy do tego jeszcze wygraną w DFB-Pokal, to właśnie ten drugi mecz kazał mi zachować chłodną głowę i oddać respekt rywalom, których ciężko nam było sforsować, mimo zwycięstwa w Pucharze Niemiec 2-0. W meczu rewanżowym 1/4 Ligi Mistrzów, 12 kwietnia 2023, instynkt podpowiedział mi, jaki scenariusz mam przyjąć na dobrze znanego rywala. Hamburger SV prezentuje wysoką jakość piłkarską, ale mają jedną wadę - dysponują wąska kadra, nie mają wartościowych zmienników i w tym właśnie upatrywałem naszą szansę, na początku meczu oddać pole rywalom, a potem ruszyć na zmęczony w końcowej fazie sezonu zespół. Wynik już w 9 minucie otworzył nie kto inny, jak.. Kenji Takimoto, i po tej bramce HSV miało siły jeszcze na 15 minut gry na wysokich obrotach, później to my przejęliśmy inicjatywę, jednak do przerwy niekorzystny wynik się utrzymał, a Hamburgczycy taki obrót sprawy zawdzięczali doskonale dysponowanemu czyścicielowi środka pola, 24-letniemu Amerykanowi Westonowi McKennie. 5 minut po przerwie zdobyliśmy wyrównującego gola, autorem trafienia Claus Zant, ale postanowiliśmy się nie podpalać i dalej grać odpowiedzialnie. 11 minut później zdobywamy gola na 2-1 i na listę strzelców znowu wpisuje się Zant. Dopiero od 70 minuty puściliśmy wodze fantazji, nasza linia defensywna przesunęła się już blisko połowy rywala, którego zamknęliśmy w tzw. hokejowym zamku, przycisnęliśmy i wierzyliśmy w bramkową zdobycz, a ta oddałaby nam w nagrodę dodatkowe 30 minut rywalizacji. Ową bramkę zdobywa w 1 minucie doliczonego czasu do regulaminowych 90-ciu - dżoker Gabriel, który jak na ofensywnego pomocnika, często trafia głową i nie inaczej było tym razem. Wynik 3-1 oznacza dogrywkę, sędzia spotkania 41-letni Włoch Davide Massa jeszcze nie może schować gwizdka do kieszeni. Od początku dodatkowego czasu znowu ruszyliśmy do ataku, jednak linię defensywną już ustawiłem trochę niżej, żeby nie nadziać się łatwo na kontrę. W 98 minucie kapitalną akcją popisuje się.. Claus Zant! Ten światowej klasy snajper otrzymuje piłkę od Gabriela przed polem karnym i schodzi z futbolówką na lewą flankę, obiegając przy tym dwóch defensorów rywali, po czym strzela z ostrego kąta przy dalszym słupku bramki strzeżonej przez 25-letniego Rumuna Ionuta Radu. Wynik, który teraz widnieje na tablicy - daje nam awans do półfinału. I wiecie co się dzieje? Wypompowany Hamburger SV przechodzi w frontalny atak, Weston McKennie dwukrotnie wrzuca piłkę w pole karne z autu i tylko niefrasobliwości w ataku 23-letniego Włocha Kevina Cannavò, zawdzięczamy dowiezienie wyniku 4-1 do końca meczu! HSV zagrało ambitnie i było o krok od wyeliminowania nas z UEFA Champions League, a właściciele klubu chyba nie puścili by nam tego płazem. Uff..

    Jedno z moich marzeń wreszcie się spełnia, bo w półfinale Ligi Mistrzów 2022/23, zagramy.. w Teatrze Marzeń z Manchesterem United. Czerwone Diabły czekają na kolejny triumf w Lidze Mistrzów od sezonu 2007/08, a w swojej lidze wygrali ostatnio w rozgrywkach 2019/20. Jak ciężko jest zabłysnąć obecnie w angielskiej drużynie, prowadzonej przez 52-letniego Hiszpana Pepa Guardiolę, niech świadczy fakt, że dwóch najbardziej utalentowanych wychowanków z akademii Man Utd znalazło się na rozdrożach swoich karier: 25-letni Anglik Marcus Rashford został umieszczony przez klub na liście transferowej (do kupienia za €43,5 mln), a 26-letni Szkot Scott McTominay jest już piłkarzem Celticu, chociaż swego czasu mogliśmy go oglądać nawet na niemieckich boiskach bo w latach 2020-23 był piłkarzem FC Augsburg. Drużyna z Old Trafford gra systemem 4-2-3-1 (szeroko) i po pierwszym meczu zauważyłem duże podobieństwo między MU, a swoim zespołem. Ekipa ta prowadzi grę szybko, nie przykładając wielkiej wagi do statystyki posiadania piłki. Niestety, w pierwszym meczu półfinałowym który odbył się 25 kwietnia na Old Trafford przy udziale 75,635 widzów, w typowo angielskiej pogodzie, którą określa mżawka i temperatura między 10 a 15 stopni Celsjusza - Manchester United zagrał od nas lepiej i właśnie szybciej. Drużyna Guardioli już po 13 minutach prowadziła 2-0, po golach pomocnika box-to-box - 26-letniego Anglika Lewisa Cooka i 29-letniego Belga Romelu Lukaku. Nawet wyłączenie z gry najlepszego piłkarza oponentów jakim jest 27-letni Francuz Anthony Martial zwyczajnie nam się nie udało i mieliśmy szczęście, że Fiete Arp w 52 minucie zmniejszył rozmiary porażki i dał impuls do walki w rewanżu, swoim golem główką po asyście Lautaro Martíneza. Wyjeżdżamy z Manchesteru na tarczy, rezultat 2-1 dla gospodarzy utrzymuje się do końca spotkania.

    W chaosie, bo właśnie tym słowem można określić sinusoidę wyników, jaką fundowaliśmy kibicom w rundzie pucharowej Ligi Mistrzów sezonu 2022/23 - nie może zrodzić się nic dobrego. W 1/8 i w ćwerćfinale przegrywaliśmy pierwsze mecze, żeby potem odrobić straty z nawiązką, ale kolejny, półfinałowy rywal czyli Manchester United był o tą wiedzę bogatszy i wyeliminował nas z rozgrywek UEFA Champions League 2022/23. Mecz rewanżowy z Czerwonymi Diabłami odbył się na Signal Iduna Park, 3 maja. Przeciwnik z Manchesteru grał lepszy futbol, szybko zrobił korzystny wynik i gole 30-letniego Francuza Paula Pogby i 25-letniego Jamajczyka Leona Baileya spowodowały, że nawet nasi najwierniejsi kibice zaczęli opuszczać stadion przed ostatnim gwizdkiem.. Pytanie tylko czy nie mogli patrzeć przez łzy na nasze cierpienia, czy już są za bardzo rozpieszczeni. Ta druga grupa kibiców musiała się zdziwić, kiedy usłyszała jaki był końcowy rezultat - zakończyliśmy spotkanie w dobrym stylu, przynajmniej pokazując ambicję bo z wyniku 0-2 wykrzesaliśmy remis. Ostatecznie rewanżowy półfinał z Manchesterem United kończy się wynikiem 2-2, który przy zwycięstwie w 1 meczu daje przepustkę do finału Ligi Mistrzów zespołowi z Anglii.

    Tym, którzy przebywali w szpitalu na obserwacji, bądź leczyli się, jednak na nic poważnego, nie trzeba wyjaśniać, jak toczy się życie pacjenta, po prostu z powodu nudy i z braku zajęcia, z utęsknieniem czeka się na śniadanie, potem obiad i kolację. Właśnie do takich prozaicznych spraw można przyrównać naszą przygodę w LM 2022/23. Pierwszy posiłek jakim była 1/8 finału wszystkim bardzo smakował, a wręcz każdy był zachwycony, tak samo jak drugi w ćwierćfinale, jednak półfinał czyli kolacja była już nie do strawienia. Dlaczego półfinał Ligi Mistrzów określiłem jako to ostatnie danie w menu? Prawda jest taka, że finały rządzą się już swoimi prawami, często odbiegają poziomem od wcześniejszych gier, a po za tym są też w swoim oddźwięku nieco smutne, bo Champions League dobiega końca, przyjdzie nam znowu czekać na tą ucztę przez całe wakacje. No ok, dość tych wywodów, bo skoro kolację podali o 17-stej to ja osobiście przed snem jeszcze muszę coś zjeść na własną rękę, dlatego dowiemy się co się wydarzyło w finale UEFA Champions League 2022/23. O tuż Ligę Mistrzów po raz kolejny zdobył.. Real Madryt, który wygrał decydujący mecz z Manchesterem United na Johan Cruijff Arenie w Amsterdami, 2-1 po golach 22-letniego Brazylijczyka Viníciusa Júniora i 27-letniego Bukrińczyka Bertranda Traoré, na które odpowiedział 26-letni Portugalczyk Rúben Neves. Osobiście Jestem zachwycony, że trofeum trafiło do rąk Królewskich trenowanych przez 50-letniego Francuza Zinedine Zidane'a, bo przecież wiecie że miałem kiedyś w drużynie zawodników ze składu triumfatora, m in. Viníciusa Júniora, Brazylijczyka Rodrygo, Francuza Theo Hernándeza czy Hiszpana Daniego Ceballosa. I wiecie co jest najlepsze? Wszyscy ci zawodnicy grają pierwszy skład Madrytczyków, nawet Dani Ceballos, który praktycznie nie miał prawa zabłysnąć w tej drużynie i dochodzę do wniosku, że dołożyłem do tego sukcesu cegiełkę, bo ewidentnie - wspomniani gracze rozwinęli się na wypożyczeniu w BVB, nie mam co do tego absolutnie żadnych wątpliwości.

    Statystyki piłkarzy

     

    Nagrodę UEFA Champions League Golden Boot (Złoty But), za największą liczbę zdobytych bramek (6 goli) otrzymał został Claus Zant z Borussii Dortmund (w statystykach widnieje nazwisko 31-letniego Anglika Andre Graya ze szkockiego Celticu, jednak jego zespół przebijał się przez kwalifikacje, w których wspomniany piłkarz strzelał gole, a ostateczna klasyfikacja - nie zalicza goli z eliminacji), najlepszym bramkarzem został 32-letni David De Gea z Manchesteru United (6 czystych kont), najlepszym obrońcą 31-letni Holender Virgil van Dijk z Liverpoolu (śr. 7,51), najlepszym pomocnikiem Paul Pogba z Manchesteru United (6 goli, 0 asyst, śr. 7,40), a najlepszym napastnikiem Claus Zant z Borussii Dortmund (6 goli, 1 asysta, śr. 7,54).


    ■ DFB-Pokal

    Pozycja w Rankingu Pucharów Krajowych UEFA: 5

     

    Przenieśmy się kilka lat wstecz. Mój najlepszy przyjaciel, którym jest mój ojciec, namówił mnie żeby w lato wybrać się na tor służewiecki, na Derby. Byłem wtedy zupełnym laikiem, jeżeli chodzi o obstawianie wyścigów koni, ale na bukmacherce się znałem, dlatego nie czułem, żebym był zupełnie bez szans - w gruncie rzeczy jestem bardzo pewny siebie i buńczuczny. Najpierw wyścig inauguracyjny i tu postawiłem na konia, którego polecił mi jakiś stary warszawski cwaniak, człowiek który przychodzi tu co tydzień i siedzi na zawodach przy stoliku z kolegami pijąc wódkę i zagryzając ogórkiem lub śledziem. Oczywiście - nie weszło, dlatego postanowiłem że nie obstawię rywalizacji nr 2, tylko dam sobie więcej czasu na zastanowienie, poczytanie książeczki wyścigowej i przygotowanie zakładu na wyścig nr 3. Obstawiłem trójkę, czyli 3 konie które mają przybiec w podaniej przeze mnie kolejności. No i wydarzyło się coś niesamowitego - trafiłem! A co się potem okazuje? Koń (dokładnie pamiętam jego imię - Szamet) nie był faworytem do pierwszego miejsca, wertowałem książeczkę, a tu same zwycięstwa i podia, no to jak mógł nie być faworytem, czy coś mi umknęło? I potem się wyjaśniło, o tuż starcia które wygrywał, bądź był na podium - to była rywalizacja niższej kategorii, tak jakby drugiej ligi, a kiedy przygotowywałem zakład - oczywiście tego nie zauważyłem.. Potem jakaś pani, która też zjadła zęby na hobby jakim są służewieckie wyścigi, mówi mi: "Będzie sporo pieniędzy, bo on nie miał prawa wygrać, ale widocznie koń w formie". Podchodzę do jednej z kas znajdujących się przy torze, okazuje się, że.. wygrałem 1500zł! Wiedziałem już wtedy, że wrócę z Toru Służewiec z pieniędzmi, bo zakłady typu trójka czy trójka w boxie nie są wcale drogie, nie będzie już czasu na przegranie tej gotówki. Tak też się stało, kiedy po wszystkim jechałem na dworzec PKP, ludzie w autobusie mówili mi: "Nie przyjeżdżaj tu więcej. Tylko raz ma się takie szczęście - na początku, kiedy się nie znasz, potem już nie wygrasz". Istotnie, wróciłem tam jeszcze dwukrotnie, na inne prestiżowe zawody gdzie pula nagród jest duża, i już nic nie wygrałem.. Odnosząc się do tego uśmiechu losu, bo nie da się inaczej tego nazwać, zastanawiam się czy kolejna edycja DFB-Pokal przyniesie jakieś sensacyjne rozstrzygnięcia? Śmiem wątpić, bo hierarchia w Niemczech zdaje się stabilizować i ciężko będzie jakiemuś 2-ligowcowi wygrać trofeum. Przekonajmy się więc. Bomba w górę!

    Nawet jeżeli rozgrywki Pucharu Niemiec nie byłyby przerwane z powodu II wojny światowej i okupacji w latach 1944/52, to i tak jeszcze musielibyśmy czekać ładnych kilka lat, na jubileuszową setną edycję rozgrywek, bo DFB-Pokal pierwszy raz odbyło się w 1935 roku. Mimo to, w sezonie 2022/23 będziemy mieć okrągłą, 80-tą edycję, a na liście faworytów drużyny pokroju: Borussia Dortmund, FC Bayern Monachium, Bayer 04 Leverkusen czy też RasenBallsport Lipsk.

    W pierwszej rundzie DFB-Pokal 2022/23, jeszcze w wakacje gramy z drużyną FC Schönberg 95 należącą do NOFV-Oberliga Nord - piąty szczebel rozgrywkowy w Niemczech. Wygrywamy z niskonotowanym rywalem, 5-1 (W), po golach: Gabriela, Lautaro Martíneza, Fiete Arpa, Arne Maiera i Janika Epple. Bramka, która padła dla przeciwników była efektem naszego rozluźnienia przy stanie 4-0. 28 października (sezon już w pełni), rywalizujemy w 2 rundzie z FC Ingolstadt 04 czyli zespołem grającym na zapleczu Bundesligi. Znowu wygrywamy pewnie, Die Schanzer wracają z Signal Iduna Park z bagażem dwóch goli na plecach (2-0). W kolejnej, trzeciej rundzie która odbywa się już w nowym roku, trafiamy na rywala z wyższej półki, Hamburger SV jednak to my jesteśmy gospodarzami i jednocześnie faworytami spotkania z klubem, z którym 4 dni wcześniej wygraliśmy 5-0 w lidze. Zwyciężamy 2-0 po golach Lautaro Martíneza i Felixa Passlacka, i po tym trudnym meczu meldujemy się już w ćwierćfinale, w którym jesteśmy bezapelacyjnie lepsi od 1.FC Kaiserslautern, pokonując rywala na Fritz-Walter-Stadion, 5-1. Na drodze do finału pozostaje nam już tylko jedna przeszkoda, VfL Wolfsburg z którym mamy rachunki do wyrównania za wysoką porażkę w lidze. Wynik 1-0 daje nam przepustkę do finału na Stadionie Olimpijskim w Berlinie. Zwycięskiego gola zdobywa Jadon Sancho w 70 minucie, a rywalem w decydującym meczu.. nieobliczalny Bayer 04 Leverkusen..

    Uprzedzając fakty.. Czym można wytłumaczyć naszą gorszą postawę w tegorocznym finale DFB-Pokal? Przy stosowanej przeze mnie przez cały sezon rotacji, zawodnicy nie mieli prawa polec kondycyjnie - my już po prostu jesteśmy "za stare wygi" na gierki typu Puchar Niemiec, dlatego w decydującym meczu turnieju, który odbył się 20 maja na Olympiastadion Berlin - piłkarzom zabrakło zaangażowania i woli walki, nie udźwignęli etykiety faworytów. W pierwszej połowie finału DFB-Pokal z drużyną Bayeru 04 Leverkusen, prowadzoną przez 55-letniego Achima Beierlorzera gra szła cios za cios, jednak żadne bramki nie padły. Wynik w 66 minucie otworzyli w końcu Aptekarze, bo po złym wybiciu piłki głową przy stałym fragmencie gry Javairo Dilrosuna, do naszej bramki trafił 26-letni obrońca Waldemar Anton, który przy rzucie wolnym z bocznego sektora boiska poszedł na główkę, a gola zdobył nogą, strzałem z bliska z pierwszej piłki. Odpowiedzieliśmy w 77 minucie, kiedy kapitalne zgranie Fiete Arpa, pełniącego rolę odgrywającego, poprzedzone mistrzowskim przyjęciem piłki, na gola potężnym strzałem po ziemii zamienił Arne Maier. Niestety, po tej bramce podeszliśmy trochę za wysoko, wierzyliśmy że Bayer 04 Leverkusen nie utrzyma wysokiego tempa, które narzucał przez cały mecz i przejechaliśmy się na tym, przeciwnik któremu chyba podskórnie bardziej zależało na triumfie w rozgrywkach - ukuł nas definitywnie w 81 minucie. Po dalekim podaniu za plecy obrońców, które wykonał 17-letni Gioele Losi, do naszej bramki na raty trafia 22-letni Brazylijczyk Paulinho. Rezultat 1-2 utrzymuje się do ostatniej minuty, i tym razem kończymy sezon tylko z jednym trofeum, bardzo ważnym, ale wpisanym w koszta, mam trochę mieszane uczucia, bo przyzwyczailiśmy kibiców do absolutnej dominacji w Niemczech, jednak - jako człowiek, który lubi iść za ciosem, traktuję zakończony sezon jako bezcenną lekcję, jestem dumny z zespołu który z twarzą przetrwał "przejściową" kampanię 2022/23.

    Najlepszym strzelcem DFB-Pokal został 24-letni Francuz Jean-Philippe Mateta z 1. FSV Mainz 05, zdobywca 5 goli, a najlepszym asystentem - 23-letni Linton Maina z FC Schalke 04 - 5 kończących podań.


    Pełny terminarz

    Bilans oficjalnych gier: 53 mecze, w tym:
    40 zwycięstw, 4 remisy, 9 porażek


    Statystyki indywidualne

     

    Nr   BRAMKARZE W M OV
    1 Alexander Nübel
    Obunożny Bramkarz
    26 35 (0) 19 27 6,95
    31 Kevin Trapp
    Zwinny bramkarz
    32 8 (0) 1 8 6,90
    25 Luca Unbehaun
    Bramkarz Libero
    22 10 (0) 7 3 6,90
    Nr   OBROŃCY W M OV
    2 Henri Dongmo
    Lewy-wysunięty obrońca
    18 31 (1) 0 5 7,33
    3 Jonas Hector
    Lewy obrońca
    32 20 (1) 0 4 7,21
    5 Tobias Kauffmann
    Silny ŚO
    19 23 (1) 1 0 7,29
    24 Adrian Maier
    Waleczny ŚO
    18 2 (1) 0 0 6,87
    18 Felix Passlack
    Prawy-kompletny obrońca
    24 36 (0) 5 4 7,31
    19 Marin Pongracic
    Obrońca grający piłką
    25 16 (5) 0 1 7,11
    41 Christian Schubert
    Prawy-wysunięty obrońca
    20 15 (0) 0 2 7,42
    15 Jonathan Tah
    Potężny ŚO
    27 21 (3) 1 0 7,11
    4 Dayot Upamecano
    Obrońca grający piłką
    24 37 (1) 3 1 7,32
    Nr   POMOCNICY W M OV
    Tiémoué Bakayoko
    Cofnięty pomocnik
    28 4 (1) 0 0 6,70
    24 Nicolò Barella
    Pomocnik Box-to-box
    26 26 (6) 2 2 7,02
    Torsten Beckers
    Nieszablonowy rozgrywający
    21 8 (3) 0 1 6,81
    Dzenis Burnic
    Lewonożny środkowy pomocnik
    24 2 (1) 0 1 7,23
    16 Javairo Dilrosun
    Błyskotliwy PL
    24 16 (13) 5 8 7,10
    11 Janik Epple
    Prawy-schodzący napastnik
    19 16 (9) 12 4 7,25
    21 Gabriel
    Kreatywny OPŚ
    20 18 (12) 7 9 7,06
    Mario Götze
    Sprytny OPŚ
    30 2 (2) 1 0 6,90
    6 Marcelo Gutiérrez
    Cofnięty rozgrywający
    22 28 (8) 1 3 7,00
    Kai Havertz
    Inteligentny OPŚ
    23 8 (10) 1 2 6,89
    30 Callum Hudson-Odoi
    Prawy Schodzący Napastnik
    22 18 (5) 3 3 6,99
    39 Lucas Paquetá
    Kreatywny PŚ
    25 19 (11) 6 3 6,99
    8 Arne Maier
    Cofnięty rozgrywający
    24 33 (8) 4 6 7,09
    7 Jadon Sancho
    Lewy-odwrócony skrzydłowy
    23 36 (6) 13 12 7,11
    33 Julian Weigl
    Defensywny Pomocnik
    27 15 (2) 0 2 7,02
    28 Axel Witsel
    Defensywny Pomocnik
    34 0 (1) 0 0 -
    13 Niko Zajas
    Swobodny rozgrywający
    18 4 (5) 2 0 7,07
    Nr   NAPASTNICY W M OV
    9 Fiete Arp
    Cofnięty Napastnik
    23 27 (16) 20 8 7,13
    32 Lautaro Martínez
    Wysiunięty Napastnik
    25 25 (15) 11 6

    7,00

    20 Claus Zant
    Nękający Napastnik
    19 28 (7) 21 5 7,20

    Powyższe zestawienie uwzględnia wszystkie mecze o stawkę zawodników pierwszej kadry

    Legenda:

    Nr - numer na koszulce, W - wiek, M - mecze/występy, OV - overall/średnia ocen
    w przypadku bramkarzy: - czyste konta, - stracone/wpuszczone gole,
    w przypadku graczy z pola: - zdobyte bramki, - asysty

    • na szaro zaznaczyłem zawodników, którzy odeszli w trakcie sezonu;
    • błękitnym kolorem zaznaczyłem zawodników wypożyczonych do klubu,;
    • na złotym tle widnieje zawodnik, który był MVP naszej drużyny w mojej opinii, a po kliknięciu w jego nazwisko pokaże się jego profil po sezonie
    • na kremowym tle widnieje najlepszy junior zespołu, już włączony do pierwszej kadry, a po kliknięciu w jego nazwisko pokaże się jego profil po sezonie.

    Posezonowa analiza

    W Biblii czytamy, że lud chciał wybudować w krainie Szinear, wieżę która miałaby być "większa" od samego Boga. Najwyższy zstąpił, aby przyjrzeć się postępom w pracach, pomieszał budowniczym języki, po czym nie mogli się oni porozumieć i wieża nie powstała. Wieża Babel ma teologicznie dużo znaczeń, oczywiście pomieszanie języków ma związek z wprowadzoną przez Boga multikulturowością na świecie/podziałem na narody. Co do multikulturowości w piłce nożnej - obecnie nie ma dla mnie większego znaczenia czy sprowadzam do swojej Borussii Dortmund Niemca czy obcokrajowca, ważne żeby gracz miał odpowiednie umiejętności i potencjał, mój problem tkwi gdzie indziej.. Jak wytłumaczyć fakt, że wypożyczony z mojego klubu do Boca Juniors, 21-letni Argentyńczyk Damián Díaz zostaje jednym z najlepszych strzelców Superliga Quilmes Clásica i podobnie, 20-letni Brazylijczyk Hulk, podbija Brasileirão Assaí – Série A w barwach Sport Club Corinthians Paulista? Skoro prezentują oni takie umiejętności, to coś w ostatnim sezonie było nie tak z moją oceną przydatności piłkarzy dla pierwszej drużyny, a nawet jeżeli wspomniani Díaz i Hulk, są jeszcze za słabi na wyjściową jedenastkę BVB to chyba powinni ogrywać się na wypożyczeniach w klubach niemieckich, inaczej to będzie tylko marnowanie czasu, zawodnikom dojdzie zdecydowanie więcej czasu na zaadaptowanie się do Bundesligi.. Tak wygląda moja Wieża Babel, posyłam na wypożyczenia lepszych piłkarzy niż mam u siebie, a Najwyższy widząc moją "rozrzutność" i chęć stworzenia idealnego klubu, jednak nie przestrzegając elementarnych zasad - blokuje budowę.

    Przez cały sezon straciliśmy tylko 20 goli w lidze i tyle samo razy - 20, kończyliśmy mecz na zero z tyłu. Nasza defensywa była nie do sforsowania, Alexander Nübel bez najmniejszych problemów zdobył Złote Rękawice sezonu 2022/23, miał 16 czystych kont bo 4 były udziałem innych golkiperów naszej drużyny i wyprzedził zdecydowanie w tej statystyce 30-letniego Timo Horna z FC Schalke 04 (11 czystych kont). W lidze, wreszcie nasza ofensywa nie odbiegała poziomem od obrony, bo zdobyliśmy najwięcej bramek - 80, o 11 goli więcej od drugiego w zestawieniu i całej tabeli ligowej TSG 1899 Hoffenheim. Zdecydowanie wykorzystaliśmy gorszy rok FC Bayernu Monachium, który w przyszłym sezonie nie zagra w Europie, a od x lat wstecz to ich atak był najmocniejszy.

    W rundzie jesiennej byliśmy najlepsi, zdobyliśmy 42 punkty przy 35-ciu TSG 1899 Hoffenheim, i okazuje się, że moja Borussia także wyprzedziła drugie TSG 1899 Hoffenheim, jeżeli chodzi o punktację drugiej fazy, odpowiednio: 45 i 35 punktów. Zespół z Wirsol Rhein-Neckar-Areny zagrał bardzo dobry, równy sezon.

    Najlepszym piłkarzem sezonu w mojej opinii był Jadon Sancho (doczekał się..) i to właśnie Anglik jako jedyny miał tzw. double-double, dwucyfrowa liczba asyst i goli. Nikogo nie powinno zatem dziwić, że przy tak obsadzonym lewym skrzydle i nie gorzej - prawym, gdzie często grał najlepszy młodzieżowiec zespołu Janik Epple, wykonaliśmy najwięcej celnych dośrodkowań spośród wszystkich ligowych zespołów - 268, kiedy drugi Hamburger SV - 254. Najlepiej ocenianym piłkarzem w lidze był Dayot Upamecano, ale trudno jednoznacznie określić na czym polega fenomen tego zawodnika formacji defensywnej, bo zajmujemy dopiero 17 miejsce w statystyce skuteczności wślizgów (82%; lider statystyki VfL Wolfsburg - 87%). Dayot jest na pewno skuteczny w grze głową (4 miejsce w klasyfikacji % wygranych pojedynków główkowych, 83% kiedy pierwszy 25-letni Jordan Torunarigha z TSG 1899 Hoffenheim - 85%). i dobrze przewiduje, dopiero w tym sezonie ujawnił swoje najmocniejsze punkty.

    Trzymamy futbolówkę średnio 49% na mecz i jest to wynik o 3 punkty %-owe lepszy od zeszłego sezonu, progres jest więc widzoczny, a jakby nasze ataki chodziły środkiem to jestem przekonany, że wyszlibyśny "nad kreskę", obecnie drużyna dostała polecenia ataków skrzydłem, na którym jest latający Jadon Sancho który w mojej opinii powinien grać z numerem 23, bo z takim w swojej karierze koszykarskiej grał Michael Jordan i nawet ma tę liczbę na bramie jednej ze swoich amerykańskich rezydencji.


    Klub 20-stek

    W tym sezonie nie miałem w kadrze żadnego piłkarza, który osiągnął 20-stkę któregoś atrybutu, z wyjątkiem Axela Witsela (Opanowanie), który znalazł się w klubie 20-stek w zeszłym sezonie. W klubie uwiecznieni są:

    • 34-letni Belg Axel Witsel, osiągnął 20-stkę atrybutu Opanowanie;
    • 27-letni Argentyńczyk Cristian Pavón, obecnie F.C. Barcelona, osiągnął 20-stkę atrybutu Sprawność.

    Autor: kuboll112

    KOMENTARZE

    Wilczek


    Komentarzy: 117

    Grupa: Wirtualny Menedżer

    Ranga: Uzdolniony Praktyk

    Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny

    Dołączył: 2019-07-07

    Poziom ostrzeżeń: 0

    23-08-2019, 10:29 , ocenił powyższy materiał: mocne - Gdyby tego nie było, strona stałaby się uboższa

    W lidze dominacja, szkoda tylko LM. Chociaż wydaje mi się, po wynikach, że ogólnie chyba trochę gorzej Europie niż przed rokiem. Trzymam kciuki byś powtórzył sukces Barcelony.

    kuboll112


    Komentarzy: 472

    Grupa: Wirtualny Menedżer

    Ranga: Chluba Mój Football Manager

    Dołączył: 2016-12-27

    Poziom ostrzeżeń: 1

    23-08-2019, 10:37

    Wilczek, wiesz, akurat dziwne bo gram w fma już bardzo długo, a to jest chyba kariera którą prowadzę najdłużej i mam świetnych regenów, którzy już w przyszłym sezonie (zaczął się dla mnie znakomicie) gromią zawodników realnych, najważniejsze w opisywanym sezonie było, żeby zarząd mnie nie skreślił, a drogą do tego było mistrzostwo i przebrnięcie ćwierćfinału LM, sezon przejściowy bo jak widać formacja trochę za ofensywna, w przyszłym będzie trochę bardziej zachowawczo

    Wilczek


    Komentarzy: 117

    Grupa: Wirtualny Menedżer

    Ranga: Uzdolniony Praktyk

    Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny

    Dołączył: 2019-07-07

    Poziom ostrzeżeń: 0

    23-08-2019, 10:51

    No bo właśnie mnie zaciekawiło (nawet sprawdziłem) w poprzednim sezonie po fazie grupowej porażka (w sumie remis) dopiero w finale, a tutaj co rewanż musiałeś odrabiać straty. ale dzięki temu kariera ciekawsze, nie będzie stagnacji bo większa chęć doskonalenia zespołu.

    weche
    Zastępca Redaktora Naczelnego. Mistrz Ceremonii. Szef Typera.


    Komentarzy: 595

    Grupa: Moderator

    Ranga: Korespondent Wojenny, Członek Jury 5RM

    Ranga sponsorska: Sponsor

    Dołączył: 2017-10-19

    Poziom ostrzeżeń: 0

    23-08-2019, 11:02 , ocenił powyższy materiał: mocne - Pilnie śledzę

    Pilnie śledzę

    CJ


    Komentarzy: 142

    Grupa: Wirtualny Menedżer

    Ranga: Chluba Mój Football Manager

    Dołączył: 2017-03-07

    Poziom ostrzeżeń: 0

    23-08-2019, 22:46 , ocenił powyższy materiał: mocne - Lecę budować Ci pomnik

    Na początek - dziękuję, że dodałeś ten blog już wczoraj, dziś byłem zmuszony ponad 2 godziny czekać, mając tylko telefon w ręku, a czytanie twoich poczynań z zespołem bardzo uprzyjemniło mi te chwile :D

    Jeśli chodzi o Króla Clausa (jakoś pasowałby mi bardziej przydomek "Santa Claus" :D) i jego brak celebracji bramki strzelonej byłemu zespołowi, to nie uważam, by tego wymagało fair play, tak jak to opisałeś. Owszem, jest to na pewno wyraz szacunku w stronę byłego zespołu, ale zasada FP w mojej opinii się nijak do tego odnosi, choć można to różnie interpretować. A tak z innej beczki - weźmy np. pod uwagę poprzedni sezon i pierwszy mecz półfinałowy między Manchesterem City a Burton Albion - obywatele wygrali aż 9:0, grając pierwszym składem. I teraz pytanie - czy wyrazem fair play była gra Obywateli do końca na pełnych obrotach, czy może powinni przy wyniku, powiedzmy, 5:0 spuścić z tonu?

    Bardo fajna dygresja do kolarstwa - zaciekawiły mnie typy zawodników (za małolata lubiłem oglądać wyścigi kolarskie na Eurosporcie, ale to było dla mnie tylko formą rozrywki, podobnie jak snooker) i po przeczytaniu charakterystyki każdej "specjalizacji" dopiero zacząłem (przynajmniej w małej części) rozumieć, o co chodzi np. z osłanianiem zawodników przez kolegów z zespołu. Ciekawy sport :D

    Jeśli chodzi o wyścigi konne - miałem dość podobną sytuację, ale na innym polu - mam na myśli internetową "ruletkę" napędzaną itemami z pewnej gry FPS. Wpłaciłem 3 euro i zacząłem się bawić - po kilku dniach codziennych wzrostów udało mi się zrobić z tego 110 euro! Ale no cóż, zamiast wypłacić i cieszyć się z wygranej, zapragnąłem więcej (jak wiadomo, hazard wciąga) - i po kilku dniach straciłem wszystko co wygrałem, a nawet nie miałem już tych wpłaconych 3 euro :D Nauczyłem się nie bawić w hazard, ale z perspektywy czasu przeraża mnie to, jak łatwo dostępne były takie "ruletki" dla dzieciaków (w tym ówczesnego mnie), dobrze, że Valve zaczęło z tym walczyć i wyeliminowało większość takich stronek.

    A co do samych wyników - jeśli to był sezon przejściowy, to był znakomity. Trochę szkoda tego Pucharu Niemiec, ale sytuacja podobna jak poprzedni sezon i Puchar Króla w Hiszpanii - faworyzowana Barcelona zlekceważyła Valencię i skończyło się jak się skończyło. Liczę na fajerwerki w następnym sezonie! :D

    I na koniec, zamiast "otóż" dwa razy napisałeś "o tuż", a przynajmniej na to wygląda po odczytaniu kontekstów zdań ;)

    grinch123


    Komentarzy: 2045

    Grupa: Moderator

    Ranga: Zegarmistrz z Tarnowa

    Ranga sponsorska: Sponsor Premium

    Dołączył: 2015-12-02

    Poziom ostrzeżeń: 0

    24-08-2019, 20:07

    Jako moderator i członek rady sponsorów chciałbym cię zobligować do głosowania w najbliższych wyborach menadżera miesiąca.Dodam że każdy kto zagłosuje w nagrodę dostaje górny panel jako wyróżnienie do swoich blogów.Jest to taka symboliczna nagroda:) Były momenty kiedy odeszliśmy od tej formuły,ale nie znaczy że ona przestała działać.Z tego miejsca cię zapraszam !

    kuboll112


    Komentarzy: 472

    Grupa: Wirtualny Menedżer

    Ranga: Chluba Mój Football Manager

    Dołączył: 2016-12-27

    Poziom ostrzeżeń: 1

    28-08-2019, 10:14

    CJ, cieszmy się że już przynajmniej nie ma tych automatów do gier w każdym barze czy sklepie, hazard typu wyścigi konne jest zdecydowanie przyjemniejszy, wcale nie jest dla elity żadnej hehe i zachęcam wszystkich, chociaż wiadomo że nie każdy może sobie pozwolić na jazdę do stolicy, ja tam z Radomia mam 100km, dla mnie to pikuś, robi się tą trasę przynajmniej 2 razy w miesiącu, co do tego "o tuż" to już sam się pogubiłem, obczaję zasady gramatyki i zmienię jak coś ;)

    jmk
    3. miejsce w Polsce FM 2017. Typer Sezonu 2017/18 - 3. miejsce. Wyróżnienie Fair Play w eliminacjach 4. Edycji RM.


    Komentarzy: 1109

    Grupa: Wirtualny Menedżer

    Ranga: Członek Jury 5RM

    Ranga sponsorska: Sponsor

    Dołączył: 2017-03-09

    Poziom ostrzeżeń: 1

    18-09-2019, 11:41 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to

    Ja pracowałem kiedyś w takim salonie, no dzieci tam nie przychodziły, ale faktycznie widać jak wciąga - potrafili tam siedzieć kilka godzin! Niektórzy nawet włączali autoplay i patrzyli tylko w ekran, a w tych automatach nie masz przecież w ogóle nic do roboty poza kliknięciem. Z drugiej strony masz rządowe lotto, które również jest hazardem przecież, bukmacherka i tak dalej. A walka z automatami miała służyć... monopolizacji tego dla państwa, a nie walce z hazardem, okazało się jednak, że nie mają odpowiednich regulacji, infrastruktury itp. i stanęło w miejscu.

    Blog wygląda pięknie, świetny sezon. Grasz tę karierę do FM20 czy jaka granicę stawiasz?

    kuboll112


    Komentarzy: 472

    Grupa: Wirtualny Menedżer

    Ranga: Chluba Mój Football Manager

    Dołączył: 2016-12-27

    Poziom ostrzeżeń: 1

    18-09-2019, 16:21

    Powiem szczerze, że w październiku zawsze mam nawał pracy i dlatego kariera może "ugrzęznąć" na jakiś czas, ale najnowszy blog już w ciągu tygodnia (później będzie się wlekło trochę jak wspomniałem - trudny paździerz ;)), tak na prawdę to jak wyjdzie nowy fm czyli listopad bodajże to od razu by się chciało przejść na 20-stkę, ale sam zobaczę, mam zamiar najpierw wygrać KMŚ z Borussią (ale to już kwestia 2 sezonów), a potem mam jeszcze przejąć.. reprezentację ze strefy CONMEBOL ;) FM19 jak na razie mnie satysfakcjonuje, dlatego na 20-stke może dopiero w nowym roku się przerzucę ;)
    Obecnie online: brak użytkowników online
    Copyright © 2015-19 by Łukasz Czyżycki