BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 5, słabe: 0
zobacz komentarze

Bandyci i pasterze - droga na szczyt! (Sezon #3 - 2020/2021)

25-09-2019, 19:33 , Unikalnych wejść: 275 , autor: AlessandroGames

Wybrany klub / reprezentacja: Cagliari Calcio

Opisywany sezon: 2020/2021

Poziom rozgrywkowy: Serie A TIM

Wersja gry: Football Manager 2019

SEZON 2018/2019 (klik)

SEZON 2019/2020 (klik)

Na początku chciałbym nadmienić, że z góry przepraszam za wszelkiego rodzaju błędy orgograficzne czy stylistyczne. Nie korzystam z żadnego edytora tekstu, który "wyłapuje" błędy. Są one całkowicie nie zamierzone.

Poprzednia kampania była dla nas całkiem udana - zajęliśmy 7 miejsce i osiągnęliśmy nasz cel, którym był awans do europejskich pucharów. Zanim jednak na dobre przystąpiliśmy do okresu przygotowawczego otrzymałem bardzo zaskakującą ofertę pracy:

Po nieudanych dla "Squadra Azurra" Mistrzostwach Europy 2020 (porażka w 1/8 finału z Portugalią 0:2) z posady selekcjonera zrezygnował Roberto Mancini. Włoska federacja uznała, że to właśnie polski menedżer, który świetnie radzi sobie w Serie A jako szkoleniowiec Cagliari zostanie jego następcą! Wiecej o meczach włoskiej reprezentacji pod moją wodzą w końcowej części bloga.

LETNIE OKNO TRANSFEROWE:

Przed występami w Lidze Europy musiałem dosyć solidnie wzmocnić drużynę. Do dyspozycji nie miałem już tak okazałego budżetu transferowego jak w poprzednim sezonie a wymagania zarządu nadal były wysokie.

Przybyli:

Riccardo Orsollini (Juventus Turyn, transfer definitywny - 5,25 mln Euro)

W Turynie nie miał zbyt wiele szans na grę. Trener Allegri zdecydowanie wyżej cenił umiejętności Bernardeschiego oraz Douglasa Costy. W związku z tym został wystawiony na listę transferową, z czego skrzętnie skorzystaliśmy ściągając go na Sardynię. 

Diogo Dalot (Manchester United - wypożyczenie na 1 sezon) 

Po tym, jak karierę zakończył fantastycznie spisujący się na prawej defensywie Dario Srna potrzebowaliśmy alternatywy dla Manuela Lazzariego. Młody Portugalczyk wydawał się być bardzo dobrym kandydatem. Wychowanek FC Porto poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Hest Ham, gdzie rozegrał 19 spotkań w PL. Kolejną kampanię spędzi we włoskiej Serie A. 

Rafael Toloi (Atalanta, transfer definitywny - 9 mln Euro).

Brazylijski stoper przybył do nas w miejsce sprzedanego za kwotę o milion wyższą do PSV Denisa Vavro. Słowak miał w swym kontrakcie niską klauzulę, z której skorzystał klub ze stadionu Phillipsa. Toloi ma już za sobą ponad 150 występów na włoskich boiskach. Mam nadzieję, że okaze się dużym wzmocnieniem naszej defensywy. 

Fabian Ruiz (Napoli, wypożyczenie z opcją wykupu za 16,5 mln Euro)

Szukacjąc klasowego zawodnika do drugiej linni odkryłem, że Napoli wystawiło swojego pomocnika na sprzedaż. Kwota, którą chcieli otrzymać działacze z San Paolo za swojego zawodnika nie była wygórowana. Zdecydowałem się jednak najpierw wypożyczyć gracza zapewniając sobie możliwość transferu definitywnego. 

Luigi Sepe (Napoli, transfer definitywny 1 mln Euro)

Po tym jak transfer do Chelsea wymusił na mnie Pierluigi Gollini (notabene tak również będzie drugim, albo nawet trzecim bramkarzem) potrzebowałem zmiennika dla Alessio Cragno. Podobnie jak w przypadku byłego gracza Atalanty chciałem żeby był to solidny golkiper z doświadczeniem w Serie A. Padło właśnie na byłego gracza Napoli. Kwota wykupu też była raczej symboliczna. 

Dani Olmo (Dinamo Zagrzeb, transfer definitywny za 28 mln Euro)

Pozycja OPŚ jest niezwykle ważna w mojej taktyce i o ile mieliśmy już w sładzie jednego klasowego piłkarza na tę pozycję czyli Giovaniego Lo Celso to młody Hiszpan stanowił będzie dla niego doskonałą alternatywę. Warto również zwrócić uwagę na fakt, że dokonując tego transferu pobiliśmy transferowy rekord klubu jeśli chodzi o kwotę wydaną za zawodnika.

Erik Lamela (AC Milan, wypożyczenie z opcją wykupu za 21 mln Euro)

O tym jak duży postęp poczyniliśmy w ostatnich latach świadczyć może fakt, że do naszego klubu chcą dołączać piłkarze pokroju Argentyńczyka. Były gracz Tottenhamu miał całkiem niezły poprzedni sezon w barwach Milanu (21 m, 5 br, 4 asysty). Jednak mimo to Gennaro Gattuso darzył większym zaufaniem innych graczy a Lamelę wystawiono na listę transferową. Podobnie jak w przypadku Fabiana Ruiza zdecydowałem się najpierw na wypożyczenie a później ewentualny transfer.

Odeszli:

Spośród zawodników, którzy opuścili klub w trakcie letniego mercato większość z nich jak to zwykle mam w zwyczaju wysłałem na wypożyczenia z myślą "na razie nie widzę dla nich miejsca w składzie, ale kto wie co będzie w przyszłym sezonie". Na zasadzie transferów definitywnych klub opuścili jedynie Vavro - PSV wykorzystało niską klauzulę w jego kontrakcie bez której nie chciał podpisać z nami umowy przychodząc z Kopenhagi, Farias, z którym już zupełnie nie wiązałem żadnych nadziei na przyszłość oraz wspomniany wyżej Gollini. Poniżej pełna lista zawodników, którzy zamienili Cagliari na inne zespoły:

Nasza kadra po zamknięciu okna transferowego wyglądała zatem następująco:


OKRES PRZYGOTOWAWCZY:

Z racji tego, że nasza przygoda z Ligą Europy rozpoczyna się w tym sezonie dość wcześnie bo już od 2. rundy kwalifikacji (pierwszy mecz 23 lipca) rozegraliśmy jedynie dwa mecze sparingowe, które dość gładko wygraliśmy:


COPPA ITALIA:

Naszą przygodę z krajowym pucharem rozpoczęliśmy od potyczki przed własną publicznością w ramach 1. rundy rozgrywek gdzie naszym rywalem była Sampdoria. O ile w tym spotkaniu zagraliśmy koncertowo to w ćwierćfinale mimo, że byliśmy zdecydowanym faworytem i trafiliśmy na słabszego teoretycznie rywala to nieco pokpiliśmy sprawę. W starciu przeciwko Sassuolo wystawiłem kilku rezerwowych graczy i mimo, że od 70 minuty przy stanie 1:1 graliśmy z przewagą 1 gracza ostatecznie to Neroverdi zameldowali się w półfinale. 


SERIE A TIM:

Po tym jak dwa sezony z rzędu udowodniliśmy, że stać nas do samego końca na walkę o miejsce w pucharach eksperci w przedsezonowym zestawieniu szans nie umieszczali nas już w drugiej dziesiątce na koniec rozgrywek. 

Sierpień:

Początek rozgrywek z pozoru wydawał się bardzo łatwy. W dwóch pierwszych kolejkach podejmowaliśmy zespoły, które w poprzednim sezonie rywalizowały w Serie B. Kto by przypuszczał, że w meczach z beniaminkami - Empoli oraz SPAL ugramy zaledwie 1 punkt. Na szczęście w trzecim, zdecydowanie najtrudniejszym spotkaniu rozgrywanym w tym miesiącu zgarniamy gładkie 3 punkty w rywalizacji z AC Milan. 

Z racji słabego startu nasza pozycja w ligowej tabeli po 3 kolejkach była daleka od oczekiwanej. Jednak to dopiero początek rozgrywek więc nie ma powodów do niepokoju.

Wrzesień:

W kolejnym miesiącu nasza forma była już dużo bardziej stabilna. W trzech dosyć trudnych spotkaniach zgromadziliśmy 7 punktów tracąc zaledwie 1 gola. 

Dzięki dobrej postawie w tym miesiącu awansujemy na 6. miejsce w ligowej tabeli:

Październik:

Kontynuowaliśmy naszą dobrą dyspozycję. Fantastyczna postawa naszej defensywy zaowocowała czystym kontem i aż 10 zdobytymi punktami w październiku:

W tabeli poprawiliśmy się o jedno "oczko" względem poprzedniego miesiąca. Nasza strata do liderującego Juve wynosiła zaledwie 5 punktów:

Listopad:

Do zimowego mercato pozostawało coraz mniej czasu a my nadal utrzymywaliśmy wysoką formę. Po raz kolejny sięgnęliśmy po 10 oczek na 12 możliwych i mimo, że zwycięstwo w Bologni czy remis w Genui ratowaliśmy w końcówkach spotkań to i tak mogę być zadowolony z postawy moich graczy:

Na pozycji lidera tabeli "status quo", jednak dzieki naszej dobrej postawie to my pod koniec listopada byliśmy wiceliderem tabeli nie zmniejszając jednak straty do "Starej Damy".

Grudzień:

Na zakończenie 2020 roku rozegraliśmy trzy spotkania z zespołami, które w tym sezonie uznawane są za kandydatów do tytułu. W meczu z Juve dość długo prowadziliśmy, ale niestety to Bianconeri zgarnęli komplet punktów za sprawą znakominego tego dnia Paulo Dybali z kolei w meczach z Interem oraz Napoli zagraliśmy świetnie w defensywie czego efektem były 4 zdobyte punkty. 

Rundę jesienną kończymy na znakomitej 2 pozycji w ligowej tabeli. Chyba nikt nie spodziewał się, że mój zespół na tym etapie rywalizacji wciąż będzie miał realne szanse na scudetto, jednak do tego jeszcze bardzo daleka droga...

ZIMOWE OKNO TRANSFEROWE:

W trakcie zimowego mercato nie dokonaliśmy zbyt wielu wzmocnień. Naszą kadrę na zasadzie wypożyczeń zasilili następujący gracze:

Alessandro Bastoni (Inter Mediolan, wypożyczenia na 1,5 sezonu)

Młody włoch będzie występował u nas do końca następnych rozgrywek. W przyszłości ten niewątpliwie utalentowany stoper na szanse zastąpić w reprezentacji takie legendy jak Bonucci czy Chiellini. U mnie w zespole na pewno będzie dostawał swoje szanse.

Moise Kean (Juventus Turyn, wypożyczenie na 1,5 sezonu)

Na pewno znajdą się wśrod tacy, którzy zarzucą mi brak oryginalności ("znowu Kean? wszyscy go kupują") czytałem w komentarzach, kiedy w poprzednich blogach wspominałem o chęci pozyskania tego piłkarza. Odpowiem krótko: Tak, znowu. Zarówno w rzeczywistości jak i wirtualnym świecie FM-a jestem wielbicielem jego talentu i chciałbym aby pomógł mojej drużynie w osiąganiu sukcesów, jeżeli się to komuś nie podoba...cóż :)

Jeśli chodzi o zawodników, którzy opuścili klub zimą to jedynie grający w rezerach Valencia opuścił zespół na zasadzie transferu definitywnego. Postanowiłem, że zarówno Rollheiser, Fernando jak i Despodov udadzą się na wypożyczenia, gdzie będą otrzymywać znacznie więcej szans na grę niż u nas, gdzie na ich pozycjach panuje silna konkurencja:

NIEZREALIZOWANE TRANSFERY:

Najbardziej rozchwytywanym graczem mojego zespołu w zimowym mercato był bez wątpienia Filippo Romagna. Swoje oferty za naszego stopera złożyły Roma, Inter oraz Tottenham. Nerazurri po raz kolejny intensyfikowali swoje starania o Alessio Cragno, jednak naszego podstawowego golkipera również udało się zatrzymać na Sardegna Arena. W kręgu zainteresowań zespołów z Bundesligi znajdował się również Jovane Cabral, jednak Portugalczyk jest ważnym ogniwem mojej drużyny w związku z tym konsekwetnie odrzucałem oferty składane m.in. przez Bayer Leverkusen, Hoffenheim czy Herthe BSC.

Styczeń:

Nowy rok rozpoczynamy w naprawdę w dobrym stylu. Na początek dwa zwycięstwa z beniaminkami ze SPAL oraz Empoli a następnie bezbramkowy remis z Milanem, z którym przy odrobinie szczęścia mogliśmy zgarnąć 3 punkty. Na uwagę zasługuje również fakt, że styczeń kończymy z czystym kontem.

W tabeli ligowej cały czas depczemy po piętach liderowi z Mediolanu. Natomiast Juve, które jeszcze w listopadzie miało nad nami 5 punktów przewagi ma teraz 1 oczko straty do nas.

Luty:

W lutym przyszedł niestety regres naszej formy. W czterech spotkaniach ligowych nie potrafiliśmy wygrać ani razu. 

Mimo naszej słabej dyspozycji cały czas jesteśmy w ścisłej czołówce Serie A. Co prawda strata do ekipy z Mediolanu nieco się zwiększyła, jednak nadal szanse na scudetto są całkiem realne.

Marzec:

W marcu sytuacja nieco się poprawiła. Mimo, iż na początku zanotowaliśmy remis z Genoą i to w słabym stylu to później pomimo dość średniej gry potrafiliśmy 2 razy z rzędu sięgnąć po komplet punktów. 

Za nami równo 30 kolejek a my powracamy na pozycję wicelidera tabeli.

Kwiecień:

Gdyby nie pechowa porażka z Sassuolo można by ten miesiąc uznać za niezykle udany. I tak daliśmy radę wygrać 3 spotkania w tym arcyważne z Lazio, które mocno deptało nam po piętach. Wracając do meczu na Mapei Stadium - mieliśmy dużą przewagę, ale graliśmy nieskutecznie. W końcówce postawiłem na bardzo ofensywną mentalność i straciliśmy gola w 91 minucie meczu.

Nasza przegrana z ekipą Neroverdich sprawiła, że Inter jest już bardzo blisko pierwszego od 11 lat scudetto. W tabeli po piętach depcze nam również Milan, który wygrał 4 ostatnie mecze z rzędu. Końcówka sezonu we Włoszech zapowiada się niezwykle emocjonująco zwłaszcza, że nawet będący na 7. miejscu Juventus (notabene rozgrywający słaby sezon) ma jeszcze szanse na zajęcie miejsca gwarantującego start w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.

Maj:

Ostatnie spotkanie ligowe przeciwko Interowi zostawię sobie na deser. Natomiast jeśli chodzi o pozostałe spotkania rozegrane w maju to dwa z nich należały do szczególnie cięzkich - mowa oczywiście o wyjazdach do Neapolu i Turynu skąd nie przywieźliśmy ani jednego punktu.

Przed ostatnią serią gier wszystko jeszcze mogło się wydarzyć. Nawet zajmująca 7. miejsce w tabeli Atalanta marzyła o zajęciu miejsca w top 4. Nam również bardzo zależało na awansie do przyszłorocznej edycji Champions League, ale musieliśmy wygrać u siebie z Interem, który świętował już mistrzowski tytuł, i który przełamał aż 9-letnią dominację Juventusu, który kolei może nawet nie załapać się do czołowej czwórki na koniec sezonu.

W ostatniej serii gier musieliśmy wygrać przed własnymi kibicami ze świeżo upieczonym mistrzem Włoch - Interem Mediolan. Zadanie to było o tyle trudne, że w meczach z ekipą Nerazurrich do tej pory za mojej kadencji nie wiodło nam się najlepiej. A oto komplet wyników oraz końcowa tabela w sezonie 2020/2021:

Dzięki porażce Milanu w ostatniej kolejce awansujemy na 2 miejsce i zdobywamy tytuł wicemistrza Włoch!

Lista najlepszych w sezonie 2020/2021:

Moi zawodnicy w minionym sezonie Serie A w liczbach:

Podczas ceremoni ogłoszenia zdobywców nagród aż w 3 kategoriach zwyciężyli nasi gracze:

I na koniec w ramach ciekawostki - podsumowanie finansowe:


LIGA EUROPY:

Jak już pisałem powyżej naszą przygodę z Ligą Europy rozpoczęliśmy dość wcześnie bo już od 2. rundy kwalifikacji. Naszym rywalem na tym etapie rywalizacji był czwarty zespół ubiegłego sezonu w chorwackiej ekstraklasie - Hajduk Split. W pierwszym spotkaniu za sprawą Ricardo Orsolliniego zapewniliśmy sobie 2 - bramkową zaliczkę. W takim samym stosunki bramkowym wygraliśmy w rewanżu zapewniając sobie awans do kolejnej rundy:

Następna - 3.runda kwalifikacji to dwumecz z również 4. tyle, że w lidze Ukraińskiej Desną Czernichów. Pierwszy mecz po raz kolejny odbył się na Sardegna Arena i tym razem to Andrea Pinamonti ustrzelił dublet. Jednak tym razem rywale trafili raz do naszej siatki i na Ukrainę pojechaliśmy z jednobramkową zaliczką. Historia z poprzedniej rundy powtórzyła się i po raz kolejny w spotkaniu rewanżowym padł taki sam rezultat i tym samym awansowaliśmy do ostatniej - 4. rundy kwalifikacji:

W dwumeczu o fazę grupową Ligi Europy los skojarzył nas z czeską Slavią Praga. Zespół ze stolicy Czech finiszował w zeszłym sezonie na 3 miejscu ustępując jedynie Viktorii Pilzno oraz lokalnemu rywalowi - Sparcie. Tym razem pierwszy mecz graliśmy na wyjeździe i zgodnie z tradycją wbiliśmy rywalowi dwie bramki. W spotkaniu rewanżowym padł bezbramkowy remis i mogliśmy cieszyć się z awansu do fazy grupowej!

Faza grupowa:

W tej fazie rywalizacji los przydzielił nas do grupy "K" w raz z takimi zespołami jak West Ham, Anderlecht Bruksela oraz Steaua Bukareszt.

Na początek zmagań w fazie grupowej wybraliśmy się do Brukseli na mecz z Anderlechtem. Mimo szybko straconego gola reszta spotkania przebiegała już absolutnie pod nasze dyktando:

Kolejka nr.2 to spotkanie u siebie z teoretycznie najsłabszą w grupie Steauą. Po raz drugi w tym sezonie aplikujemy grupowemu rywalowi 4 bramki i pewnie wygrywamy z mistrzem Rumunii.

Trzecia seria spotkań to mecz z faworytem grupy - angielskim West Ham United z Łukaszem Fabiańskim w składzie. Mimo całkiem niezłego występu w naszym wykonaiu to ekipa z Premier League zgarnia przed własną publicznością komplet punktów:

Kolejka numer 4 i udany rewanż przeciwko ekipie "Młotów". Wygrywamy 2:0 i dzięki temu mamy lepszy bilans bezpośrednich meczów to decyduje o kolejności w tabeli w razie takiej samej liczby punktów.

W piątej serii gier gościmy Anderlecht, który łatwo ograliśmy na wyjeździe. W spotkaniu na Sardegna Arena również nie daliśmy Belgom żadnych szans:

Ostatnie spotkanie w grupie rozgrywaliśmy na stadionie w Bukareszcie. Steaua była "czerwoną latarnią" naszej grupy a my potrzebowaliśmy zwycięstwa aby zająć 1 miejsce w grupie i trafić na teoretycznie łatwiejszego rywala w 1/16 finału. Sztuka ta udała nam się wręcz znakomicie: 

Z dorobkiem 15 oczek zgodnie z planem wygrywamy naszą grupę. Wraz z nami do fazy pucharowej rozgrywek awansował West Ham.

Niedługo później poznaliśmy naszego rywala w 1/16 finału, którym będzie Hiszapńskie Deportivo Alaves. Zespół z Estadio Mendizorroza w momencie losowania zajmował...19 miejsce w tabeli La Liga.

Teoretycznie czekało nas zatem łatwe zadanie, jednak pierwsze spotkanie na Estadio Mendizorroza pokazało, że na tym etapie rywalizacji nie ma już słabych drużyn. Porażka z Hiszpanami 1:3 sprawiła, że znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem. Gola honorowego, który dał nam jakie kolwiek nadzieje zdobyliśmy dopiero w doliczonym czasie gry.

Do spotkania rewanżowego przystąpiliśmy z nadzieją na odrobienie niekorzystnego rezulatatu z Vitorii. Zadanie trudne, jednak wykonalne i za sprawą będących w znakomitej dyspozycji Giovaniego Lo Celso i Pietro Pellegri'ego udało się nie tylko odrobić straty z pierwszego spotkania, ale także przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść aplikując rywalowi aż 4 bramki i zapewniając sobie awans do 1/8.

Na etapie 1/8 finału trafiamy na dużo silniejszego rywala, którym jest 3. drużyna poprzedniego sezonu Bundesligi - RB Lipsk. Rywal trudny, aczkolwiek jeśli zagramy tak jak w rewanżu z Alaves jesteśmy w stanie awansować do ćwierćfinału. 

W pierwszym spotkaniu przed własnymi kibicami od 20 minuty prowadziliśmy po trafieniu z rzutu karnego Lo Celso jednak na przerwę schodziliśmy przegrywając bo dwóch trafieniach Kaspera Dolberga, który był tego dnia w bardzo wysokiej dyspozycji. Na nieco ponad kwadrans do końca gry udało nam się doprowadzić do remisu i sprawa awansu wciąż pozostawała otwarta.

W meczu rewanżowym na Red Bull Arena staraliśmy się szybko zdobyć gola, jednak to rywale mieli więcej sytuacji, jednak obie drużyny nie były w stanie trafić do siatki. W drugiej części gry staraliśmy się zdobyć gola, który dałby nam upragniony awans jednak nie znaleźliśmy w tym meczu sposobu na defensywę gospodarzy. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem i dzięki bramkom strzelonym na wyjeździe dalej awansował zespół z Lipska a my kończymy swoją przygodę z Ligą Europy:

Statystyki zawodników z tegorocznej edycji Ligi Europy:


REPREZENTACJA WŁOCH:

Szczerze mówiąc nie spodziewałem się nominacji na selekcjonera ze strony włoskiego związku, jednak świadczyło to o tym, że moje dotychczasowe osiągnięcia z Cagliari zostały docenione.  

Mój debiut w roli selekcjonera przypadł na mecz towarzystki przeciwko reprezentacji Holandii. Jeśli chodzi o powołania nie zaskoczyłem specjalnie. Na stadionie w Amsterdamie "Oranje" postawili dość trudne warunki, jednak udało mi się udanie zadebiutować.

Następnie rozegraliśmy 4 spotkania w ramach Ligi Narodów. Z racji tego, że poprzednio Włosi spadli z najwyższej dywizji (ostatnie miejsce w grupie w rywalizacji z Portugalią oraz Polską) graliśmy w dywizji "B". Nasi rywale to reprezentacje Bośni oraz Grecji.

Czekały nas zatem dwa spotkania wyjazdowe (w Atenach oraz Sarajewie) a także dwa przed własnymi kibicami. W meczach tych byliśmy absolutnie poza zasięgiem rywali strzelając aż 16 bramek i nie tracąc żadnego. 

Jako formalność napiszę jeszcze, że zajęliśmy pewne pierwsze miejsce w swojej grupie i tym samym wracamy do dywizji "A".

Jakiś czas później odbyło się losowanie Eliminacji Mistrzostw Świata 2022. Byliśmy losowani z 2 koszyka mogliśmy zatem trafić na takie potęgi jak Niemcy, Francja czy Anglia, które znajdowały się w koszyku 1. Na szczęście los nas oszczędził i trafiliśmy do takiej oto grupy:

W momencie pisania tego bloga mam już za sobą 3 mecze grupowe w tym ten teoretycznie najtrudniejszy - na wyjeździe ze Szwajcarami. Jak do tej pory mamy na koncie komplet punktów:

W tabeli po 3 seriach gier prowadzimy w tabeli naszej grupy eliminacyjnej. Mam nadzieję, że taki stan rzeczy utrzyma się do końca eliminacji:

Następnie rozegraliśmy sparing z reprezentacją Meksyku, gdzie szansę debiutu w narodowych barwach otrzymali m.in. Gianluca Mancini czy Davide Calabria.


 


Autor: AlessandroGames

KOMENTARZE

weche
Zastępca Redaktora Naczelnego. Mistrz Ceremonii. Szef Typera.


Komentarzy: 595

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny, Członek Jury 5RM

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

26-09-2019, 08:08 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Ładną karierę robisz na Półwyspie Apenińskim. Czekam na kolejne odcinki

Zyhym


Komentarzy: 957

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2016-12-28

Poziom ostrzeżeń: 1

27-09-2019, 10:45 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

"spędził na wypożyczeniu w Hest Ham"
"zimą to jedynie grający w rezerach"

Takie literówki znalazłem ;)

Co do Moise Keana to nie rozumiem takich głosów, że znowu on, każdy go kupuje itp. Ogółem z chłopaka może wyrosnąć solidny grajek. Ciekaw jestem jak poradzi sobie w Premier League.

kuboll112


Komentarzy: 472

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2016-12-27

Poziom ostrzeżeń: 1

28-09-2019, 10:39 , ocenił powyższy materiał: mocne - Lecę budować Ci pomnik

Najbardziej zazdroszczę ci tego, że w kadrze Włoch to możesz ze trzy/cztery równe jedenastki posłać do boju, bez utraty jakości w grze ;) Polak trenerem Squadra Azzurza? Tam chyba (?) nigdy w historii nie było selekcjonera-obcokrajowca, brawo!

radu9319
Typer Sezonu 2018/19 - 1. miejsce


Komentarzy: 479

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2017-12-11

Poziom ostrzeżeń: 0

01-10-2019, 22:01 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Równy sezon dał bardzo dobre rezultaty ligowe i całkiem niezłe w Europie :)
Życzę abyś przywrócił kadrze należne miejsce i coś ugrać na mistrzostwach :)

jmk
3. miejsce w Polsce FM 2017. Typer Sezonu 2017/18 - 3. miejsce. Wyróżnienie Fair Play w eliminacjach 4. Edycji RM.


Komentarzy: 1109

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Członek Jury 5RM

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-03-09

Poziom ostrzeżeń: 1

09-10-2019, 15:47 , ocenił powyższy materiał: mocne - Gdyby tego nie było, strona stałaby się uboższa

Jak już pytałem albo było to przepraszam :) Grasz z kimś czy Inter i Juve to Twoi patroni, że są tak samo zaznaczani w tabeli?

W tej LE nie zabrakło tak dużo :/ Dość realistycznie, że pokazałeś się w Cagliari i praca dla kadry, aczkolwiek w rzeczywistości pewnie trener by odszedł z klubu ;)
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-19 by Łukasz Czyżycki