Wybrany klub / reprezentacja: Meksyk
Opisywany sezon: 2025/2026
Poziom rozgrywkowy: Reprezentacja
Wersja gry: Football Manager 2018
*KARIERA TA JEST CZĘŚCIĄ ZAPISU Z DINAMA ZAGRZEB
Szukając nowych wyzwań w karierze Dinamem Zagrzeb, postanowiłem spróbować swoich sił jako selekcjoner reprezentacji. Przyznam szczerze, że nigdy nie szło mi dobrze z kadrami narodowymi. Często prowadząc kluby z naszej ekstraklasy, po jakimś czasie obejmowałem posadę selekcjonera naszych orłów, niestety z miernym skutkiem.
Z racji tego iż od kilku sezonów nie mogłem doczekać się zwolnienia trenera Chorwacji, poszukałem szczęścia gdzie indziej. Na kilka miesięcy przed Mistrzostwami Świata w egzotycznej jak na piłkarski świat Kanadzie zwolniła się posada w Meksyku. Po wstępnej analizie kraj ten spełniał moje wymagania. Nie był potentatem, ale z drugiej strony miał kilku niezłych młodych graczy, oraz darzyłem ich odrobiną sympatii jeszcze z czasów, gdy po boisku biegali (ewentualnie latali) tacy piłkarze jak barwny Jorge Campos czy Omar Bravo. Postanowiłem podjąć rękawice.
Eliminacje do Mistrzostw Świata
Zespół przejąłem po nieudanym dla Meksyku Pucharze Konfederacji (oraz słabych wynikach w dotychczasowych spotkaniach eliminacyjnych do MŚ) w którym Meksyk zdobył zaledwie jeden punkt za remis z Brazylią:
Od razu zostaliśmy rzuceni na głęboką wodę, rozpoczynając naszą pracę od decydujących spotkań w eliminacjach do MŚ. Jednak zanim opiszę jak wyglądała sytuacja Meksyku, chciałbym przedstawić kilku najlepszych reprezentantów:
Z powyższych screenów wynika, że miałem do dyspozycji kilku dobrych graczy. Niestety nie na wszystkie pozycje. Brakowało klasowego bramkarza, bocznych obrońców oraz bramkostrzelnego napastnika.
Przechodząc do samych eliminacji MŚ i dla zobrazowania słabej postawy w nich reprezentacji Meksyku za kadencji mojego poprzednika pragnę przedstawić tabelę na półmetku kwalifikacji (awans uzyskują 3 najlepsze zespoły):
W 6 kolejce eliminacji Meksyk podejmował USA i po kolejnej porażce szala goryczy została przelana i dotychczasowy manager został zwolniony. Przejmowałem zespół w sytuacji trudnej, ale nie beznadziejnej ponieważ do miejsc gwarantujących awans na mundial nie traciłem dużo, jednak chcąc coś na nim ugrać musieliśmy diametralnie zmienić naszą grę.
Ważnym pytaniem było, jaką taktykę wybrać dla Meksyku. Na ustawienie stosowane w Dinamie Zagrzeb raczej bym się nie zdecydował, ponieważ brakowało dobrych skrzydłowych oraz skutecznych napastników. Zdecydowałem się na wariant ze schodzącymi napastnikami oraz grą przez środek boiska:
Wariant ten, przynajmniej na przeciwników pokroju Jamajki oraz Curacao okazał się wystarczający i w 4 ostatnich spotkaniach odnieśliśmy komplet zwycięstw, dzięki czemu wywalczyliśmy awans na mundial w Kanadzie:
Z niecierpliwością czekałem na losowanie grup. Rozstawieni byliśmy do niego z trzeciego koszyka co sprawiało że na starcie otrzymywaliśmy dwóch teoretycznie silniejszych przeciwników. Nie myliłem się i trafiliśmy do Grupy C razem z:
Włochy
Argentyna
Meksyk
Szwecja
Jak widać z powyższego zestawienia faworytami do wyjścia z grupy nie byliśmy.
Okres Przygotowawczy
W okresie przygotowawczym skupiałem się głównie na monitorowaniu poczynań naszych podstawowych graczy i dmuchaniu na zimne, że żaden z nich nie złapał poważnej kontuzji. W terminarzu miałem rozpisane 5 sparingów. Dwa pierwsze jeszcze w roku 2025 zakontraktowałem przed losowaniem fazy grupowej mistrzostw świata i dlatego naszym przeciwnikiem była Argentyna. Uznałem, że nie będziemy tego zmieniać. Poza ojczyzną tanga zagraliśmy z dwoma przeciwnikami ku pokrzepieniu serc, czyli Filipinami oraz Mikronezją a także dwoma poważniejszymi rywalami Gwatemalą oraz Rosją. Bilans to 4 zwycięstwa oraz remis z Argentyną. Mogło podobać się zwłaszcza spotkanie z Rosją, która w swoich szeregach ma wielu młodych i utalentowanych graczy:
MISTRZOSTWA ŚWIATA - KANADA 2026
Komplet finalistów prezentował się następująco:
Kadra Meksyku:
Z kadry Dinama Zagrzeb na mistrzostwa powołanych zostało łącznie 12 zawodników. Dwóch z nich spotka się ze mną w jednej grupie, broniąc barw Argentyny:
Podział na grupy:
Wśród faworytów do nagród indywidualnych próżno szukać zawodników meksykańskich:
Szanse na zdobycie trofeum. Nie należymy do grona ścisłych faworytów, ale bukmacherzy uważają, że stać nas na wyjście z grupy. Głównymi faworytami pozostają obrońcy tytułu Portugalczycy oraz Francuzi, wysoko oceniane są także szanse naszych grupowych rywali Włochów:
FAZA GRUPOWA
Jak to bywa na takich turniejach, od pierwszego spotkania i jego wyniku może bardzo dużo zależeć, dlatego też starałem się w rozmowach z zespołem podkreślić ten fakt. Spotkanie rozgrywane było w Londynie ... tym Kanadyjskim. Naszym przeciwnikiem na początku mundialu był zespół Argentyny, w którego składzie nie zabrakło gwiazd na czele z Dybala:
Faworytem do zwycięstwa był oczywiście przedstawiciel Ameryki Południowej, jednak marząc o wyjściu z grupy musiałem pokonać (lub zremisować przy dobrym układzie grupy) jednego z dwóch potentatów. Niestety już w 15 minucie straciliśmy bramkę, której autorem był Oscar Suarez. Na szczęście to nas nie podłamało i potrzebowaliśmy zaledwie 3 minut na wyrównanie stanu spotkania. Bramkę zdobył chyba najlepszy nasz zawodnik Hirving Lozano. Spotkanie było bardzo wyrównane, i szala wygranej mogła przechylić się na każdą ze stron. Na szczęście to my zdobyliśmy zwycięskiego gola tuż po rozpoczęciu drugiej połowy gry. Autorem trafienia był wprowadzony po przewie Axel Saintz. Lepszego początku mistrzostw nie mogliśmy sobie wymarzyć.
Do dużej sensacji doszło w drugim spotkaniu naszej grupy. Jeden z faworytów do końcowego triumfu na mistrzostwach uległ przeciętnej Szwecji 1-0:
I to właśnie Szwecja była naszym przeciwnikiem w drugiej kolejce fazy grupowej. Po tym jak reprezentacji trzech koron nie sprostali Włosi, bardziej przyłożyłem się na przedmeczowej odprawie. Do pierwszej jedenastki po dobrych 45 minutach z Argentyną wskoczył Saintz. Była to dobra decyzja, ponieważ grał skutecznie, a uwieńczeniem tego była asysta. Ostatecznie wygrywamy 2-1 w pełni kontrolując wydarzenia na boisku:
Prawdziwy festiwal strzelecki obejrzeli kibice w spotkaniu Argentyna - Włochy. Po porażce ze Szwecją piłkarze z półwysku apenińskiego bardzo wysoko pokonali Argentynę 6-1. Tym samym następcy Maradony powoli mogli zacząć pakować walizki na powrót do domu:
W ostatniej kolejce fazy grupowej miało dojść do bezpośredniego spotkania o zwycięstwo w Gr. D pomiędzy Meksykiem a będącymi wielką niewiadomą Włochami. Miało to o tyle duże znaczenie, że zespół, który zajmie pierwsze miejsce w 1/8 finału trafi na Nigerię a drużyna z miejsca drugiego zmierzy się z Brazylią. Gra warta świeczki. W składzie Azzurii roiło się od znanych nazwisk. W naszym składzie jedna poważna zmiana, za borykającego się z problemami fizycznymi Hernandeza w wyjściowej jedenastce zastępuje Pineda:
Włosi grali z nożem na gardle, ponieważ w przypadku porażki, Szwedom wystarczył remis w meczu z zaskakująco słabą Argentyną, żeby wyjść z grupy. Ten strach chyba ich sparaliżował ponieważ już w 6 minucie spotkania Briones daje nam prowadzenie: