BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 7, słabe: 0
zobacz komentarze

Warchoły / Zdystansować czeską myśl szkoleniową. #5

08-08-2022, 09:30 , Unikalnych wejść: 566 , autor: kuboll112

Wybrany klub / reprezentacja: Radomiak

Opisywany sezon: 2025/26

Poziom rozgrywkowy: 1

Wersja gry: FM22

W 1908 roku uczeń 5 klasy radomskiej Szkoły Handlowej Włodzimierz Chędzyński otrzymał w prezencie, przysłany z zagranicy futbol ze skóry. Wraz z kolegami za zgodą dyrektora "handlówki" zorganizowali pierwszy mecz. Utworzono dwie drużyny składające się z uczniów szkoły, którym nadano nazwy Lechia (lwowska) oraz Slavia (praska). Te zawody, które odbyły się przy ulicy Traugutta (dzielnica Śródmieście), i których rezultat nie jest znany, były inspiracją dla utworzenia RTS-u z historyczną sekcją piłkarską o nazwie "Kordian" w roku 1910; rok założenia Radomiaka, jednak "przypieczętowany" w późniejszych latach, bo klub - w istocie utworzony w 1945 - był rezultatem kilku fuzji wewnątrz miasta i przyjął datę powstania najstarszej drużyny. Pierwszy mecz klubu z zagranicznym rywalem, którym była czeska drużyna Bata Zlin - przegrana aż 0-11 - rozegrany w 1946 roku w święta wielkanocne, tylko uwydatnił różnicę klas pomiędzy futbolem w Radomiu i w Czechach, ale równocześnie nadał drużynie RKS-u kierunek w jakim ma podążać. Dzisiaj ekipę z miejscowości Zlin na Morawach nazwalibyśmy klubem partnerskim Zielonych, gdyż obie ekipy tworzone były z graczy przyzakładowych - fabryka obuwia o nazwie Bata to przedsiębiorstwo założone w Czechach, działające w Radomiu od 1939 roku (późniejszy "Radoskór"). To prawdopodobnie właśnie ta klęska spowodowała, iż w 1947 roku nowym szkoleniowcem Zielonych został Czech Rudolf Vytlačil, który poprawił kulturę gry piłkarzy na tyle, na ile mógł podczas krótkiej, bo 8-miesiecznej kadencji - zespołowi walczącemu o awans do 1. ligi zabrakło ledwie 1 punktu do promocji. Trener Vytlačil największe sukcesy osiągnął później, ale były one ogromne, bo pod jego wodzą reprezentacja Czechosłowacji wywalczyła brązowy medal na Mistrzostwach Europy we Francji w 1960 roku oraz wicemistrzostwo na Mundialu w Chile w 1962 roku. Trudno przypuszczać, żeby zatrudnienie kolejnego Czecha, Wernera Liczki w 2016 roku do roli trenera RKS-u miało związek z osobą Rudolfa Vytlačila, jednak to prawdziwy ewenement, że w klubie ze Struga 63 pracowało 2 zagranicznych szkoleniowców i obaj pochodzili... z kraju naszych południowo-zachodnich sąsiadów.

 

Przystanek na drodze.

Podążając konsekwentnie tropem sukcesów nieodżałowanego Rudolfa Vytlačila (ur. 9 lutego 1912, † 1977), to wielu trenerów oraz piłkarzy, którzy "wdepnęli" na jakiś czas na Struga 63, robiło kariery dopiero później, po przygodzie z Zielonymi i jest to niepokojący trend, który chcemy jak najszybciej obrócić w niwecz, ale do tego potrzebujemy klarownych sukcesów, tzn. trofeów. Ostatnio wytransferowaliśmy do Rakowa Thabo Cele (reprezentantował RPA U-23 na Olimpiadzie w Brazylii; turniej piłki nożnej na IO to swego rodzaju zwieńczenie dla całego młodzieżowego systemu FIFA, których większość szczebli Cele miał za sobą) i stał się on głównym beneficjentem przenosin do nowego klubu, bo zdobył z Medalikami Puchar Polski. Cele został wypatrzony przez nasz pion scoutingu podczas gry dla portugalskiego Cova Piedade, a podczas pobytu w kraju ze stolicą w Lizbonie zaszczepił w sobie mentalność tamtejszych piłkarzy: "jeżeli nie masz szans przebić się w FC Porto, Benfice czy Sportingu, to lepiej jak odejdziesz do innej europejskiej ligi, najwyższego szczebla". Idąc tym tropem, Thabo Cele trafił do Radomia (odrzucił nawet ofertę rodzimego Kaizer Chiefs, któremu kibicował w czasach juniorskich). Identyczny nurt skierował do Radomiaka chociażby...

 

Ostatnia konkwista...

... Portugalczyka Filipe Nascimento, który jest ostatnim stranierim w naszej drużynie, pamiętającym jeszcze rozgrywki 1-ligowe z pozycji murawy. To nasz amulet. W poprzednim sezonie Nascimento "ciągnął" naszą grę do przodu. Odznaczył się, jeżeli chodzi o klasyfikację stworzonych sytuacji (2. miejsce z wynikiem 20, ex aequo z Czechem Janem Sykorą z Widzewa Łódź; 1. Portugalczyk Carraça z Legii Warszawa - 25) oraz kluczowych podań (6. w tej statystyce z wynikiem 80; 1. Portugalczyk Pedro Rebocho z Lechii Gdańsk - 112). Jeżeli Filipe Nascimento zdobędzie z nami upragniony, wytęskniony tytuł mistrza Polski, to będzie można wpisać jego nazwisko na krótką listę klubowych legend, bo w Radomiu bardzo ceni się lojalność, a FN jest jej wzorem. Kiedy odhaczy już trofeum, dopiero dostanie zielone światło na transfer do Lecha Poznań, czyli klubu, który przejawia nim olbrzymie zainteresowanie, i który swój trzon - identycznie jak RKS - opiera na portugalskojęzycznych piłkarzach.

 

 

Świat gry - poprzednio

 

 

 

Transfery
Do klubu

 

- Eduardo Frandolozzo (POR) z Anadii (POR) za 700 tys. zł
- Jakub Szymański z Górnika Zabrze za 3,1 mln zł
- Steven Benda (GER) ze Stevenage (ENG) za 1,6 mln zł
- David Kalokoh (NED) z Ajaxu (NED) za darmo
- Denis Alijagic (CZE) wyp. ze Slavii Praga
- Maciej Żurawski wyp. z Pogoni Szczecin
- Jajá (BRA) z Varzim (POR) za 2,5 mln zł
- Maciej Bober wyp. z Pogoni Szczecin
- Aslan Haciyev (AZE) z wolnego transferu
- Diogo Spencer (POR) wyp. z SL Benfiki (POR) za 74 tys. zł

 

Z klubu

 

 

Wizytówka

 

 

 

 

Jako 4. siła poprzedniego sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy (2024/25), rozpoczynaliśmy rozgrywki Ligi Konferencji Europy od 2. rundy kwalifikacyjnej. W ogóle nie byłoby nas w tych rozgrywkach, gdyby warszawska Legia, która była 2. w ekstraklasie 2024/25, nie wygrała krajowego pucharu, bo Polska nadal ma przydział tylko 3 miejsc w europejskich rozgrywkach bezpośrednio z ligi, a czwarte udzielane jest w zależności od rozstrzygnięć w PP. Chcielibyśmy przypuścić udany atak na jak najwyższe miejsce w LKE z pozycji outsidera oraz dzięki "uprzejmości" Wojskowych, co byłoby fantastyczną sprawą, bo kibice RKS-u i Legii mają ze sobą porozumienie.

 

Kwalifikacje

 

Zwyczjanie nie wolno nam było zdeprecjonować wartości 2. rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji Europy, bo rok temu odpadliśmy właśnie w tej fazie i stanowiło to olbrzymie rozczarowanie dla ludzi wokół klubu. Teraz naszym rywalem był MTK Budapeszt. Wygrywamy z ekipą ze stolicy Węgier: 4-1 (W), 1-1 (D), "odczarowując" jednocześnie tę konretną fazę kwalifikacji. W 3 rundzie ogrywamy austriacki Rapid Wiedeń (3-0 (W) po hat-tricku Kolumbijczyka Brayana Moreno i dzięki "szybkiej" czerwonej kartce dla rywali; 1-1 (D). Kiedy spojrzeliśmy na drabinkę, czyt. poznaliśmy swojego ostatniego rywala w kwalifikacjach, to byliśmy nastawieni pozytywnie. Z powodu inwazji Rosji na Ukrainę pierwszy mecz z Soczi, rozegraliśmy na neutralnym gruncie - na Töölön jalkapallostadion w Helsinkach. Zremisowaliśmy 0-0 i byliśmy faworytem rewanżu, który miał odbyć się 28 sierpnia 2025 w Radomiu przy Narutowicza...

 

28/08/2025; Stadion przy ul. Narutowicza (Radom)

 

Drużyna Soczi powstała w 2018 roku. Można zatem powiedzieć, że "piłkarski duch" zstąpił na tą rosyjską miejscowość, będącą jednocześnie nazwą klubu piłkarskiego, bardzo niedawno, jednak - byłoby to spore uproszczenie. Zespół został założony na zgliszczach dawnego Dinama St Petersburg, którego gracze przeprowadzili się do Kraju Krasnodarskiego i utrzymali w mocy 2-ligową licencję, którą dysponowali. Cały dwumecz z Rosjanami przypominał pojedynek pięściarzy, bazujących na unikach, bo czas upływał, oczy piłkarzy śledziły igłę pokazującą sekundy i już mieliśmy aż 3 połowy gry na 0-0. Worek z bramkami rozwiązał się w 2 połowie rewanżu, kiedy obnażyliśmy wszystkie atuty przyjezdnych i dzięki dubletowi Brayana Moreno oraz samobójczemu trafieniu Semyona Skuridina, odprawiliśmy Rosjan z kwitkiem. Końcowy rezultat - 3-0. Awansujemy do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy 2025/26.

 

 

Moje wyniki

 

 

Faza grupowa

 

 

Rywalizację w Grupie G Ligi Konferencji Europy zaczęliśmy od dwóch dotkliwych i w pełni zasłużonych porażek, a mianowicie: ze Slovanem Bratysława, 1-2 (W) oraz z Trabzonsporem, 0-2 (D). Nasze położenie było nieciekawe i musieliśmy poszukać punktów w meczach przeciwko czerwonej latarnii grupy, czyli z północnoirlandzkim klubem Linfield. Po niespodziewanym, bezbramkowym remisie w Belfaście na stadionie Windsor Park, moglibyśmy już wywiesić białą flagę, bo sytuacja z nieciekawej przerodziła się w patową. Co wręcz niesamowite, to zaledwie dwie wygrane w rundzie rewanżowej (z Linfield 3-2 (D) i z Trabzonsporem 3-1 (W)) i jedna porażka (z mistrzem Słowacji, Slovanem; 0-1 (D)), dały nam promocję do fazy pucharowej LKE, dzięki lepszemu stosunkowi bramek od klubu z Trabzonu. Rzadko zdarza się, aby 7 punktów w 4-zespołowej stawce, w której gra się sytemem ligowym, dawało miejsca 1-2 premiowane przejściem do dalszych faz, jednak to na całe szczęście już nie nasz ból. W ostatniej kolejce rozgrywek w ramach Grupy G LKE nisko rozstawiony zespół z Irlandii Północnej wygrał z 3. siłą tureckiej Spor Toto Süper Lig, co otworzyło nam bramę do play-offów LKE, gdzie nie byliśmy jeszcze nigdy w historii. Grupę wygrywają Słowacy.

 

 

Moje wyniki

 

 

Faza pucharowa

 

Kiedy bezlitośnie ogrywaliśmy pierwszy zespół z Budapesztu, tzn. MTK, byliśmy dopiero w połowie drogi do rezultatu w Lidze Konferencji Europy, który był ultimatum włodarzy klubu: takie stanowiło dotarcie do - zaledwie - 4. rundy kwalifikacyjnej pucharu. Pokonując budapesztański Ferencváros w 1. rundzie eliminacyjnej (2-2 (W), d1-0 (D)), mieliśmy już klasyczne 200% normy, jednak 36-krotni mistrzowie Węgier to nadal nie ta półka rywali, z którymi chcielibyśmy tworzyć wieczorne spektakle (najlepiej w Lidze Mistrzów), bo marzą nam się boje z ekipami z top "5" lig UEFA. I jakby na zaprzeczenie tych słów: w 1/8 finału LKE wygraliśmy z francuską Nice (1-0 (D), k1-2 (W)), reprezentującą piątą najlepszą ligę europejskiego rankingu, czyli Ligue 1 Uber Eats. Wniosek? To jeszcze nie to.

Historia, jaką napisały dla nas rozgrywki LKE 2025/26 w swojej dalszej części, była jednak wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju, nawet pomimo faktu, że losowanie było raczej łaskawe...

 

Ćwierćfinał: vs. Wisła Kraków (POL)

 

Jedno z obostrzeń UEFY stanowi, że w europejskich pucharach drużyny z tej samej federacji plus wyjątki (powiązane z konfliktami między krajami jak m. in. Ukraina-Rosja) nie mogą trafić na siebie we wczesnych fazach. Ten przepis oznacza, że niemal niemożliwym jest bezpośrednia rywalizacja pomiędzy polskimi drużynami w turniejach pod egidą wspomnianego związku piłkarskiego (UEFA); kluby z ekstraklasy są za słabe, aby dotrzeć do zaawansowanych rund w pucharach, "oszukać" przeznaczenie, trafiając na siebie.

W cwierćfinale Ligi Konferencji Europy trafiliśmy... na przeciwników z krajowego podwórka, czyli na drużynę Wisły Kraków, która od 2023 roku prowadzona jest przez Tomasza Zdebela. Były reprezentant Polski (14A), legitymujący się także niemieckim paszportem, zbudował swój klub w zgodzie z zachodnią myślą, tzn. próbuje zaszczepić u piłkarzy futbol totalny, nie pozostawiający nic przypadkowi. Jego kluby starają się kontrolować grę i kiedy wyjściowe 4-4-1-1 nie przynosi skutków to Zdebel przechodzi elastycznie w 4-3-3 DP Szeroko, uwalniając jeszcze bardziej potencjał skrzydłowych. 9 kwietnia 2026 w pierwszym meczu 1/4 pokonujemy Białą Gwiazdę przy Reymonta, 1-0 po golu z rzutu karnego Jamajcyzka Rushiana Hepburna-Murphy'ego i dzięki temu wynikowi zamykamy na dwa spusty fatalną passę, 6 gier bez wygranej przeciwko druzynie ze stolicy Małopolski. To, że do "jedenastki" podszedł reprezentant Jamajki (13A, 5G), wiąże się z jego wysoką formą w końcówce kampanii 2025/26, którą zaczynał jako dżoker.

 

 

Drugi mecz odbył się w dniu 16.04.2026 przy Struga 63 i przez ok. 50 minut rywalizacji na tapecie mieliśmy dogrywkę, bo to Wiślacy objęli prowadzenie, jednak na trafienie Luksemburczyka Gersona Rodriguesa (6') zdołał ostatecznie odpowiedzieć holenderski skrzydłowy David Kalokoh (53'). Zameldowaliśmy się w półfinale Ligi Konferencji Europy, osiągnając w rewanżu remis, 1-1.

 

 

Półfinał: vs. Sevilla (ESP)

 

Kiedy poznaliśmy swojego półfinałowego rywala, to... zaczęliśmy już rozliczać swój udział w Lidze Konferencji Europy 2025/26, bo akurat Sevilla wydawała się być poza naszym zasięgiem. Hiszpańska drużyna wygrywa na Ramón Sánchez-Pizjuán 2-1 (30.04.2026), a przy Struga pada remis 1-1 (7.05.2026). Drużyna z Andaluzji zapracowała na bilety na finał na Ernst-Happel-Stadion w Wiedniu bardzo szybką i składną grą. Nie mieliśmy nic do powiedzenia w tym dwumeczu.

 

 

 

Jak można podsumować cały turniej LKE 2025/26 w naszym wykonaniu? Będę posiłkować się terminami kolarskimi: przejechaliśmy pagórkowaty etap, bo niejednokrotnie sprzyjało nam szczęście w losowaniu poszczególnych faz turnieju, jednak meta całego odcinka usytuowana była na stromym podjeździe, tzw. ściance, na której już "odcięło nam prąd". Zdystansował nas zespół doświadczony, zaprawiony w bojach, przygotowany do jazdy na przewyższeniach, ale na kresce pierwszy był jeszcze ktoś inny, a mianowicie... angielska Aston Villa, która wygrała finał przeciwko Sevilli.

 

Moje wyniki

 

 

 

Runda jesienna

 

17/08/2025; Stadion przy ul. Narutowicza (Radom)

 

Pomimo falstartu, czyli dotkliwej porażki w 1. kolejce ekstraklasy z broniącą tytułu krakowską Wisłą, nie poddawaliśmy się i sukcesywnie staraliśmy się grać coraz lepiej. Domową porażkę w 4 serii gier (wcześniej: wspomniana przegrana z Białą Gwiazdą oraz remis i porażka z drużynami środka tabeli) z Legią Warszawa, 0-1, należy zrzucić na karb pecha, bo w 67' meczu Jakub Szymański, który uczy się grać na prawej obronie (może jako stoper nie jest z tym do końca pogodzony?), dostał czerwoną kartkę za brutalny wślizg na Gruzinie Valeriane Gvilli i mający przewagę jednego zawodnika Legioniści dopięli swego, zdobywając zwycięskiego gola w 82'. ZPN nałożył na młodego Szymańskiego karę dodatkowych dwóch gier zawieszenia, czyli razem 3.

Spotkanie z Wojskowymi było 125. ligowym występem Filipe Nascimento dla Radomiaka. Zdobył dla klubu 13 goli (1 trafienie na zapleczu ekstraklasy w spotkaniu z Odrą Opole) i zaliczył 24 asysty (jedna na zapleczu w spotkaniu z GKS-em Tychy).

 

 

27/09/2025; Miejski Stadion Piłkarski (Częstochowa)

 

Na bardzo zaawansowanym etapie budowy drużyny, zwyczajnie wiemy już kogo należy się w lidze obawiać i pokonanie której drużyny wpłynie pozytywnie na naszych piłkarzy oraz ich morale. Jednym z poważniejszych rywali jest niezmiennie, od lat, ekipa Rakowa Częstochowa, która jednak nie może wrócić do swojej optymalnej dyspozycji po złotej erze Marka Papszuna, zwieńczonej tytułem mistrzów Polski w sezonie 2021/22. Maciej Bartoszek to już drugi kolejny trener ekipy ze Śląska po Papszunie (w międzyczasie był jeszcze Jerzy Brzęczek), a licząc menedżerów tymczasowych (tych też było 2) - czwarty, którego jednak... posłaliśmy na bezrobocie, po klasowym zwycięstwie w Częstochowie, 2-1 w 9 kolejce ligowej. Awansowaliśmy tym samym na 5 miejsce w tabeli, a trenerem-strażakiem, czyli tym, który ma uratować sezon dla 14. obecnie Rakowa, zostaje utalentowany Ireneusz Mamrot.

 

 

18/10/2025; Stadion przy ul. Narutowicza (Radom)

 

Niczym nieuzasadniona decyzja o udostępnieniu większości piłkarzy dla zespołu rezerw, który walczy o awans do 5 ligi, w październikowej przerwie na kadrę (od nas jak zwykle powołanie dostało kilku młodzieżowców do reprezentacji U-21 oraz Rushian Hepburn-Murphy, jako stały element reprezentacji Jamajki), przyniosła opłakany skutek w postaci porażki z Lechem Poznań w 11 kolejce ekstraklasy, 0-1. Ten rezultat stanowi zakończenie naszej serii 6 gier bez porażki w lidze (w okresie między 24/08 a 5/10; bilans: 3-3-0, tj. 12 pkt).

 

 

26/10/2025; Stadion Zagłębia Lubin (Lubin)

 

Chociaż ostatnie wyniki nie były wcale najgorsze, to nie były też idealne. Przed wyjazdowym meczem z Zagłębiem Lubin postanowiliśmy działać eksplozywnie i nastąpił przełom jeżeli chodzi o taktykę, który poskutkował wyjazdowym zwycięstwem 3-2 i zainaugurował naszą świetną passę, bo do końca roku nie przegraliśmy spotkania (5 zwycięstw i 2 remisy w 7 spotkaniach; 17 punktów).

 

 

Tabela rundy jesiennej (po 19 z 34 kolejek)

 

Pozycja / Drużyna / Rozegrane mecze / Punkty

 

Moje wyniki

 

 

Runda wiosenna

 

24/03/2026; Stadion przy ul. Narutowicza (Radom)

 

W czterech pierwszych spotkaniach rundy wiosennej zanotowaliśmy bilans: 2 zwycięstwa, 1 remis i 1 porażka. Domowe spotkanie w 24 kolejce ekstraklasy z rewelacyjnym liderem tabeli, Lechią Gdańsk, zakończone remisem 0-0, nie przybliżyło do tytułu mistrzowskiego żadnej z zainteresowanych drużyn. Jesteśmy aktualnie drugą siłą rozgrywek, ale tracimy do klubu ze stolicy Pomorza tylko 1 punkt i zaledwie o 1 punkt wyprzedzamy krakowska Wisła. Górna połowa tabeli w kampanii 2025/26 bardzo mocno się spłaszczyła, co świadczy przede wszystkim o tym, że... wszyscy gubią punkty. Z walki o mistrza Polski nie rezygnują: ani poznański Lech (4.), ani warszawska Legia (5.).

 

 

12/04/2026; Stadion przy ul. Bułgarskiej (Poznań)

 

Dzień 12 kwietnia 2026 roku stał się ważną datą w historii Radomiaka, otóż: po raz pierwszy w historii objęliśmy prowadzenie w tabeli ekstraklasy po rozegraniu ponad połowy spotkań, bo mamy za sobą 28 meczów. Wcześniej bywaliśmy liderami tylko w początkowych fazach, które spokojnie można definiować jako "formujące". Na 1. miejsce w lidze wskoczyliśmy po wyjazdowym remisie 2-2 z Lechem Poznań, bo inne rezultaty 28 kolejki ułożyły się po naszej myśli.

 

 

04/04/2025; Stadion Tyskie (Wrocław)

 

Radom (startowaliśmy do ostatniej kolejki z pole position, tzn. 1 miejsca), Warszawa, Kraków oraz Gdańsk. To lista miejscowości, będących macierzą dla tych polskich klubów, które miały do ostatniej kolejki kampanii 2025/26 szanse na tytuł mistrzowski i ten "hot finish" mogły śledzić ze zwielokrotnionym zainteresowaniem, zresztą tak samo jak... Łódź oraz Gliwice, znajdujące się na przeciwległym biegunie, bo Widzew i Piast grały korespondencyjnie o ligowy byt. Wygrana nad Śląskiem Wrocław, 2-1 daje nam pierwsze w historii klubu mistrzostwo Polski! Mieliśmy kapitalną rundę wiosenną i nie mogliśmy wypuścić z rąk tego, upragnionego tytułu. Coś ewidentie "zaskoczyło" po wspomnianym wcześniej starciem z Zagłębiem w 1. fazie.

 

 

Tabela końcowa

 

Pozycja / Drużyna / Rozegrane mecze / Punkty

 

Strzelcy

 

 

Moje wyniki

 

 

Fortuna 1. liga

 

 

 

03/12/2025; Stadion przy al. Orła Białego (Legnica)

 

Renoma naszego klubu w ostatnich latach zdecydowanie wzrosła, dlatego wszyscy piłkarze, którzy negocjują kontrakty, starają się w nich o zapisanie premii za wygranie Pucharu Polski - wietrzą sukces w tych rozgrywkach. To jednak wciąż za mała motywacja, bo po przejściu dwóch rund PP 2025/26, zostaliśmy wyeliminowani przez 1-ligową drużynę Miedzi Legnica. Rozczarowanie, które jednak można w jakimś sensie wytłumaczyć, wskazując przynajmniej 2 przyczyny, a mianowicie: nagromadzenie kluczowych spotkań na początku grudnia, które doprowadziło do tego, że nie "starczyło pary" na PP, oraz same zasady krajowego pucharu, gdzie trzeba do gry wystawiać minimum dwóch polskich młodzieżowców (U-22), a to nasz problem od wielu lat (w spotkaniu z wiceliderem Fortuna 1. ligi wystąpić musiał z konieczności m.in. wypożyczony z Pogoni Szczecin - Maciej Bober). 3 runda Pucharu Polski po raz kolejny jest dla nas barierą nie do przejścia, przegrywamy na Stadionie przy al. Orła Białego w Legnicy, 0-1.

 

 

 

Zespół Legii Warszawa to obok nas: największy wygrany wiosny. Po rozczarowującej jesieni (wtedy pojawiały się głosy o możliwym zwolnieniu Jacka Magiery ze stanowiska menedżera klubu, ale do tego nie doszło) Legioniści przypuścili heroiczny atak w lidze i ostatecznie awansowali do europejskich pucharów, a dodatkowo: zdobyli Puchar Polski, wygrywając finał na PGE Narodowym z Wisłą Kraków, 3-2.

 

 

Moje wyniki

 

 


Podsumowanie

 

Nasze priorytety na sezon 2025/26 dotykały sfery globalnej, bo chcieliśmy zaprezentować się na arenie międzynarodowej korzystniej od klubów z czeskiej FORTUNA:LIGI, przeżywającej renesans i był to nasz punkt strategiczny. Na duży skok PKO Bank Polski Ekstraklasy (+6; z 29 na 23 miejsce) w rankingu lig UEFA miały wpływ nie tylko nasze rezultaty (16,50 do rankingu), ale również krakowskiej Wisły (15,50). Dwa najlepsze czeskie zespoły, czyli: mistrz Kraju Slavia Praga (10,00) oraz Sparta Praga (11,00) zainkasowały mniej punktów rankingowych od Polski i ich liga spadła z 9 na 10 miejsce w klasyfikacji lig UEFA (-1). Wywalczyliśmy dla kraju dodatkowe miejsce w Lidze Europy i możemy odhaczyć swój cel na kampanię 2025/26, bo chociaż turnieje europejskie nie są dzisiaj tak wymierne jak kiedyś - jest ich 3, a Slavia grała nawet w grupie LM 2025/26 - to ranking nie kłamie, albo przynajmniej dąży do sprawiedliwości. Rzeczywistość ligowa wykreowała jeszcze jeden, dodatkowy punkt, który można określić jako spełniony i odhaczony w kontekście rywalizacji z czeską myślą szkoleniową. Lechię Gdańsk, która przez długi czas była liderem ekstraklasy, prowadzi... Vítězslav Lavička, urodzony w Pilźnie (CZE), ale jego zawodnikom "zabrakło charakteru" i mentalności mistrzów, żeby dowieźć przodownictwo w lidze do samej mety.

Kiedy przechodził do drużyny Hellasu Verona to stwierdził, że z włoskiej Serie A łatwiej będzie mu trafić do seniorskiej kadry Polski niż zagościć na dłużej w młodzieżowej (wtedy jeszcze wiek predysponował go do gry w U-21, w której trochę "pokopał"). Po powrocie do kraju, Mateusz Praszelik, bo o nim mowa, wziął szturmem ekstraklasę i urzeczywisnił swój potencjał, który zauważono, kiedy reprezentował barwy Śląska Wrocław, a właśnie na obiekcie tej drużyny, tj. na Stadionie Tyskie... wywalczyliśmy tytuł mistrzowski, odebraliśmy upragniony puchar, co stanowi dodatkowy smaczek dla całej historii i postaci Praszelika. Podczas pierwszej przygody w ekstraklasie, a grał dla Śląska jako piłkarz ze statusem polskiego młodzieżowca (U-22), stawiano go na tej samej płaszczyźnie, tzn. na równi z Jakubem Kamińskim (były Lechita, dzisiaj w niemieckim Bochum; jego kariera nabrała tempa dzięki wprowadzeniu zasady o konieczności wystawienia w meczu ekstraklasy polskiego piłkarza U-22), a dzisiaj - jako jedyny Polak z Radomiaka znajduje się na liście krajowej Czesława Michniewicza i jego powołanie do reprezentacji Polski wydaje się kwestią czasu.

Mateusz Praszelik to bardzo sprawny fizycznie i wybiegany ofensywny pomocnik. Swoim profilem przypomina Kevina De Bruyne, jednak nie jest tak mocny ze stojącej piłki jak Belg. Praszelik pokonuje średnio 15,86 km na mecz, nie robiąc tego bezproduktywnie, bo ma wiele kontaktów z piłką i nigdy nie przechodzi obok meczu, co zdaża się piłkarzom na jego "newralgicznej" pozycji boiskowej. Zajmuje 5. miejsce w ekstraklasowej klasyfikacji pokonanej odległości/90 min i jest to świetna wartość, jeżeli spojrzymy na to z pewnej, taktycznej strony, bo uwaga: jest jedynym ofensywnym pomocnikiem, czyli graczem operującym między dwoma liniami w top "5" przedstawionej statystyki, a reszta najlepszych - w tym 1. Mariusz Stępień z drużyny Widzewa Łódź; 16,49 km - to skrzydłowi lub boczni obrońcy, grający od linii do linii.

 

Statystyki indywidualne

 

 

 


Autor: kuboll112

KOMENTARZE

kubilaj2


Komentarzy: 597

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-12-26

Poziom ostrzeżeń: 0

08-08-2022, 14:09 , ocenił powyższy materiał: mocne - Rozjeb...łeś mi konstrukcję

Pozostaje zacytować klasyka z 2018: "I Co? JEST BOŻE, JEEEEST, JEST PIERWSZY! Jak on to zrobił!" :D
A poza tym, soczysty sezon! Grafiki fajne, immersja jest - czego chcieć więcej!

Peter
Strażnik Galaktyki


Komentarzy: 1343

Grupa: Root Admin

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-08-15

Poziom ostrzeżeń: 0

08-08-2022, 22:10 , ocenił powyższy materiał: mocne - Dla mnie jesteś Jackiem Cyganem blogowania na MFM

Dla mnie jesteś Jackiem Cyganem blogowania na MFM

Tosiek


Komentarzy: 484

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-08-03

Poziom ostrzeżeń: 0

09-08-2022, 10:47 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Blog jak zawsze pierwsza klasa, gratki i powodzenia z w pucharach!

Vagner
Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 655

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Selekcjoner z Wysp Owczych

Ranga sponsorska: Sympatyk

Dołączył: 2016-09-20

Poziom ostrzeżeń: 0

09-08-2022, 13:21 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Gratulacje, chociaż w tak słabej lidze ten sukces powinien być osiągnięty nie później niż w 3 sezonie. Teraz liczę na jakieś ciekawe wyniki w LM.

kaminior323
Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, 3. miejsce w Polsce FM 2020


Komentarzy: 2220

Grupa: Moderator

Ranga: Prawoskrzydłowy z Poznania

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

10-08-2022, 10:50 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to

Jak zawsze graficznie blog jest genialny! Również wyniki uważam, że były dobrze, a trafić na polski zespół w rozgrywkach to na prawdę trzeba mieć wielkie szczęście. Jestem natomiast ciekaw Ricardinho z Lecha, bo napytał Ci trochę biedy. Mógłbyś pokazać jego profil czy to tylko z tobą dobrze sobie radzi, czy to po prostu kozak?

kuboll112


Komentarzy: 1095

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2016-12-27

Poziom ostrzeżeń: 1

11-08-2022, 07:48



Tak naprawdę to ten zawodnik miał tylko jeden dobry sezon, teraz już gra w Wiśle Kraków (12,75 mln zł), jak tak patrzę pobieżnie na jego atrybuty (nie do końca przescautowane) to myślę, że broni go Agresja, bo to dla of. poma fajna opcja, żeby atakować rywala "na raz" no i jest "w miarę" obunożny

kaminior323
Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, 3. miejsce w Polsce FM 2020


Komentarzy: 2220

Grupa: Moderator

Ranga: Prawoskrzydłowy z Poznania

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

11-08-2022, 08:51

kuboll112, dnia 11-08-2022, 07:48, napisał:
Tak naprawdę to ten zawodnik miał tylko jeden dobry sezon, teraz już gra w Wiśle Kraków (12,75 mln zł), jak tak patrzę pobieżnie na jego atrybuty (nie do końca przescautowane) to myślę, że broni go Agresja, bo to dla of. poma fajna opcja, żeby atakować rywala "na raz" no i jest "w miarę" obunożny


No faktycznie taki przyzwoity grajek, ale bez jakiegoś szaleństwa :) po prostu miał na Ciebie patent w tym sezonie :)

kaminior323
Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, 3. miejsce w Polsce FM 2020


Komentarzy: 2220

Grupa: Moderator

Ranga: Prawoskrzydłowy z Poznania

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

11-08-2022, 08:51

kuboll112, dnia 11-08-2022, 07:48, napisał:
Tak naprawdę to ten zawodnik miał tylko jeden dobry sezon, teraz już gra w Wiśle Kraków (12,75 mln zł), jak tak patrzę pobieżnie na jego atrybuty (nie do końca przescautowane) to myślę, że broni go Agresja, bo to dla of. poma fajna opcja, żeby atakować rywala "na raz" no i jest "w miarę" obunożny


No faktycznie taki przyzwoity grajek, ale bez jakiegoś szaleństwa :) po prostu miał na Ciebie patent w tym sezonie :)

przeminho
Typer Miesiąca - 3. miejsce


Komentarzy: 299

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

13-08-2022, 19:42 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

jakie jaja z tym ćwierćfinałem z Wisłą, czy doczekamy się kiedyś takiej sytuacji? Szczerze wątpię, nasza liga upada...

weche
Zastępca Redaktora Naczelnego. Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce


Komentarzy: 1512

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

15-08-2022, 12:34 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to

Fantastyczny sezon w lidze i w pucharach. Gratki.
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-22 by Łukasz Czyżycki