x

 

BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 8, słabe: 0
zobacz komentarze

Jak zostałem Prezesem PZPN-u i co z tego wyszło? Krótkie podsumowanie kadencji.

29-01-2023, 20:09 , Unikalnych wejść: 1638 , autor: tts0

Wybrany klub / reprezentacja: -

Opisywany sezon: -

Poziom rozgrywkowy: -

Wersja gry: FM 2021

WSTĘP

Ci, którzy znają moją radosną twórczość, zapewne już wiedzą, że nie lubię pozostawać zbyt długo w ramach jednego schematu - czy to dotyczącego utartej konwencji FM-owego blogowania, czy też podejścia do samej rozgrywki. Swoje mniej lub bardziej genialne pomysły przedstawiałem tutaj:

https://myfootballmanager.pl/post/1658/w-mglistych-oparach-wojny-czyli-jak-uczyni-rozgrywk-nieco-blisz-rzeczywistoci

https://myfootballmanager.pl/post/1708/nowe-formy-eksperymentalne-czyli-relacja-na-ywo-ze-wiata-rozgrywki-okiem-wirtualnego-menadera

https://myfootballmanager.pl/post/1827/the-american-way-czyli-jak-wygraem-wszystko-kierujc-z-tylnego-fotela

https://myfootballmanager.pl/post/2637/nietaktyczny-shot-6-alternatywne-formy-rozgrywki

Dzis - zainspirowany ostatnimi wydarzeniami w naszym, futbolowym uniwersum, ale i też znużony chodzeniem wydeptanymi ścieżkami - znów przekładam wajchę zwrotnicy, by ruszyć w nieznane.

Niektórzy traktują Football Managera zbyt poważnie - uczestniczą w każdej, wirtualnej konferencji prasowej, unoszą swe wirtualne ręce w geście aprobaty, by jeszcze bardziej wzmocnić przekaz, który przy pomocy zgranych już mocno algorytmów ma za zadanie zmotywować nasze zbiory liczb do użycia silnikomeczowych równań, dających finalnie korzystny dla nas wynik takiej potyczki; a na widok in-game edytora wzdrygają się bardziej niż sam Lucyfer, którego doszła woń wody święconej i kadzidła.

I nie ukrywam, że również we mnie krąży jakiś nieznany pierwiastek, każący mi zachować w danej rozgrywce na tyle realizmu, by po zmarnowaniu na nią dziesiątek godzin życia mieć złudne poczucie, że to mogło by się wydarzyć naprawdę. Nie jestem jednak radykałem i tym razem stworzyłem wręcz grę w grze.

Ale po kolei.

JAK ZOSTAŁEM PREZESEM PZPN-u?

Ewentualny sukces w piłce reprezentacyjnej nie rodzi się przy podpisaniu kontraktu przez najwyższej klasy selekcjonera (wbrew pozorom); rodzi się on codziennie na każdym, polskim podwórku, w każdym maleńkim klubiku z zapyziałej wioski, skąd finalnie wystarczająco utalentowane dzieciaki trafiają do akademi krajowych potentatów, które z tych diamencików zrobią szlachetne brylanty. 

Niestety w naszym kraju przez lata nikt nie kwapił się, by coś z tym tematem zrobić, a przecież - jak pokazują przykłady innych federacji - PZPN ma przynajmniej pośredni wpływ na to, jak szkolone będą przyszłe pokolenia Reprezentantów. Dopiero niedawno stworzono ogólnokrajowy system certyfikacji akademi piłkarskich pod dumną nazwą "Akademia Młodych Orłów". Czy program szkolenia, będący fundamentem tego systemu certyfikacji, jest praktycznie i merytorycznie dobry - to temat na inne rozważania. W tych ważne, że cały ten proces jest możliwy do przeprowadzenia w Football Managerze.

Cała znakomitość (lub jej brak) ogólnokrajowego systemu szkolenia zawarta jest w jednej liczbie, którą możemy podpatrzeć jedynie w edytorze lub innych tego typu programach - youth rating (poziom juniorów) wbrew hucznym zapowiedziom twórców pozostaje niezmienny przez cały czas trwania rozgrywki, a przecież to głównie ten wskaźnik odpowiada za prawdopodobieństwo wygenerowania się w danym kraju tzw. wonderkidów. Oznacza to, że nawet jeśli wyniesiemy poziom naszych ligowych drużyn (ten piłkarski i infrastrukturalny) na absolutne wyżyny, wciąż trudno będzie nam dorównać do krajów posiadających znacznie wyższy youth rating. A przecież futbol reprezentacyjny to nic innego jak granie samymi wychowankami; z tą róznicą, że na drużynę narodową nie pracuje konkretna, podległa jej akademia, a cały system mniej lub bardziej luźno ze sobą powiązanych szkółek, których są setki, o ile nie tysiące.

Z pomocą - jak zwykle, choć mocno ograniczony - przychodzi in-game edytor, dzięki któremu możemy w czasie rzeczywistym modyfikować youth rating. Byłoby jednak bez sensu wpisać tam dowolną liczbę w sposób arbitralny, dlatego stworzyłem zasady i punktacje, pozwalające modyfikować ten wskaźnik w sposób bardziej realistyczny, uzależniony od przebiegu samej rozgrywki.

Tak zostałem Prezesem PZPN-u.

Zasady i punktacja.

Zwiększamy lub zmniejszamy youth rating w zależności od następujących wydarzeń. Dla rozgrywek międzynarodowych (eliminacje i turnieje) - zaraz po ich zakończeniu. Dla rankingu FIFA i reputacji drużyny reprezentacyjnej - 1 stycznia każdego roku. Dla rankingu ligowego i reputacji ligowych - 1 lipca każdego roku.

EURO:

+1 punkt za: wyjście z grupy na turnieju (z miejsc 1-2) i każdy kolejny wygrany mecz. W przypadku wyjścia z 3 miejsca, dodany punkt retroaktywnie po przejściu do 1/4 finału.

-1 punkt za brak awansu na turniej.

WORLD CUP:

+1 punkt za: awans na turniej, wyjście z grupy na turnieju (z 1 miejsca) i każdy kolejny wygrany mecz. W przypadku wyjścia z 2 miejsca, dodany punkt retroaktywnie po przejściu do 1/8 finału.

-1 punkt za brak awansu na turniej, który byłby jednoznaczny z brakiem awansu na EURO (bycie poza TOP 20 w eliminacjach).

LIGA NARODÓW:

+1 punkt za: awans do FINAL 4 i każdy kolejny wygrany mecz.

-1 punkt za każdy spadek poniżej dywizji B.

RANKING FIFA

Dodatkowy/ujemny punkt za awans/spadek do kolejnej/poprzedniej dziesiątki w rankingu.

MŁODZIEŻOWE ROZGRYWKI REPREZENTACYJNE

Dodatkowy punkt za zdobycie medalu w klasyfikowanym turnieju.

REPUTACJA REPREZENTACJI

Dodatkowy/ujemny punkt za każde zwiększenie/zmniejszenie się reputacji drużyny reprezentacyjnej o 500.

RANKING LIGOWY

+1 punkt za każdy awans polepszający możliwość kwalifikacji do pucharów. W przypadku spadku na dwa kolejne sezony do gorszej klasyfikacji punkt zostaje odjęty. W przypadku utrzymania poziomu przez 5 kolejnych sezonów (można spaść na sezon i wrócić) retroaktywnie dodane 4 punkty za 4 sezony utrzymania poziomu. Awanse mogą się sumować.

-1 punkt za spadek o 5 miejsc w najgorszej strefie (miejsca bodaj 16-55).

RANKING LIGOWY REPUTACJI

Dodatkowy/ujemny punkt za awans/spadek do kolejnej/poprzedniej dziesiątki w rankingu.

Dodatkowe objaśnienia.

Jak podnieść youth rating w in-game edytorze?

Wchodzimy w profil wybranej reprezentacji, klikamy na ikonę in-game edytora, a następnie wybieramy "edytuj szczegóły kraju".

Następnie wchodzimy w zakładkę "wygenerowani piłkarze". Tam zmieniamy nasz youth rating i klikamy "ok".

Jak podejrzeć reputację drużyny reprezentacyjnej?

Wchodzimy w profil wybranej reprezentacji, klikamy na ikonę in-game edytora, a następnie wybieramy "edytuj szczegóły kraju". W zakładce "ogólny" reputacja znajduje się na I miejscu.

Jak podejrzeć ranking FIFA, a także liczbę miejsc premiowanych grą w europejskich pucharach?

Klikamy w ikonę "Świat", następnie wybieramy zakładkę "Europa". W podrubryce "reprezentacjie krajowe" znajduje się "ranking" oraz "miejsca premiowane awansem do pucharów".

Jak podejrzeć ranking reputacji ligowych?

Gdy jesteśmy już w profilu kontynentu Europa (np. po uprzednim przglądaniu miejsc premiowanych awansem do pucharów), rozwijamy zakładkę "rozgrywki", a następnie klikami w "ligi".

Jak znaleźć klasyfikację medalową turniejów młodzieżowych?

Najlepiej śledzić na bierząco. A jeśli coś przeoczyliśmy, wchodzimy w profil danej reprzezentacji, rozwijamy zakładkę "historia" i klikamy w "rozgrywki". 

Znajdziemy tam adnotacje dotyczące każdej zdobyczy medalowej w klasyfikowanym turnieju.

Jak podzielić miejsca premiowane awansem do pucharów na punktowane strefy?

Osobiście dzielę je tak:

1-4, 5-6, 7-10, 11-15, 16-30, 31-51, 52-55.

Czy można w jeszcze jakiś sposób wykorzystać punkty youth ratingu?

Tak. Można dzięki nim przekonać zawodników rezygnujących z gry w kadrze do zmiany decyzji (koszt - 1 punkt za każdego zawodnika). W tym celu wchodzimy w profil zawodnika, klikamy w ikonę in-game edytora, a następnie wybieramy "edycja danych personalnych piłkarzy"

Następnie w zakładce "ogólny" odhaczamy opcję "koniec reprezentacyjnej kariery".

Możemy też namówić gracza o podwójnym obywatelstwie do gry w naszej reprezentacji (koszt - 1 punkt za każdego zawodnika). W tym celu wchodzimy w profil zawodnika, klikamy w ikonę in-game edytora, a następnie wybieramy "rozpocznij edycję".

Po czym klikamy w nazwę obecnej narodowości piłkarza i zmieniamy ją na porządaną.

Następnie znowu klikamy w ikonę in-game edytora oraz w "zakończ edycję".

Ostatnim krokiem jest wejście w "edycja danych personalnych piłkarzy" (pokazane powyżej) i zahaczenie opcji "wybrał reprezentację".

CO Z TEGO WYSZŁO?

Żeby zostać Prezesem PZPN-u, stworzyłem bezrobotnego menadżera, który pełnił głównie rolę obserwatora świata gry, by na podstawie obserwacji rozwoju tego świata modyfikować youth rating. Nie mogłem sobie jednak odmówić jeszcze jednek kompetencji związanej z tym stanowiskiem - zatrudniania i zwalniania selekcjonera Reprezentacji Polski.

By tego dokonać, znów potrzebny jest in-game edytor.

By zwolnić danego szkoleniowca, wchodzimy w jego profil, klikamy w ikonę in-game edytora, a następnie wybieramy "rozwiąż umowę".

By zatrudnić danego szkoleniowca, wchodzimy w jego profil, klikamy w ikonę in-game edytora, a następnie wybieramy "przesuń do innej reprezentacji". Tam wpisujemy nazwę tej reprezentacji i wybieramy ją z listy.

1. 2018-2022. Bońkoza.

Nie będę się już po raz kolejny rozwodził nad genialnymi pomysłami nieomylnego Prezesa Tysiąclecia, Zbigniewa Bońka, więc powiem tylko zdawkowo, że usunąłem z Ekstraklasy przepis o "młodzieżowcu", a także z II ligi (przez debilizm zwanej I ligą) ograniczenia dla graczy spoza UE. Zostawiłem też Jerzego Brzęczka na stanowisku selekcjonera - raz, że w FM-ie nie zrobił gnoju w szatni i nie wydał autokompromitującej książki; dwa, że i tak nie było żadnego kozaka, który mógłby go w danej chwili zastąpić.

A poczciwy "Buzzer" dał z siebie solidne minimum przyzwoitości. Utrzymał nas w topce Ligi Narodów i nawet wygrał z Holandią na wyjeździe(!), choć pewnym cieniem na tym niewątpliwym sukcesie kładzie się kompromitująca porażka u siebie z Bośnią, bo aż 0:4. Na EURO, w grupie z Anglią, Belgią i dobrze już znaną Bośnią po męczarniach wygrał jedynie z drużyną z Bałkanów. Do wyjścia z grupy z III miejsca zabrakło jednak... jednej bramki, więc Polska (obok Islandii) znalazła się w wąskim gronie frajerów, którzy nie załapali się nawet na awans z second-handu. W eliminacjach do Mistrzostw Świata w Katarze zajął II miejsce w grupie, za Niemcami, których to mógłby nawet przegonić, gdyby nie dwa dziwne remisy - z Albanią i Islandią. Z samymi Dojczlandami kompromitacji jednak nie było - 1:1 na wyjeździe i minimalna porażka u siebie 1:2. Niestety (albo i stety) w tym wszechświecie nikt żadnej wojny nie wywołał, więc odpadliśmy już w pierwszej rundzie baraży po wyjazdowej porażce z Austrią. Potem ta w bratobójczym(?) pojedynku ograła Szwajcarię i pojechała na EURO. Sam turniej wygrali Serbowie, którzy w "realu" nawet się nie dostali.

Dokonania "Jurasa" na screenach:

Liga Narodów.

EURO.

Eliminacje Mistrzostw Świata.

2. 2022-2026. Chorwacki Bajerant i jego wyspiarscy giermkowie.

Brak awansu na katarski Mundial oznaczał nowe porządki. Nie to, że był to czynnik decydujący - przecież nie od dzisiaj wiadomo, że nie jestem zbyt wielkim fanem Jerzego Brzęczka, więc jeśli można było skorzystać z pretekstu, chętnie odesłałem go tam, gdzie jego miejsce, czyli na trenerskie bezrobocie. 

Ostatecznie na ostatniej prostej wyścigu o stołek selekcjonera Reprezentacji Polski starli się bezrobotni Unai Emery i Slaven Bilić oraz wiszący na włosku w godorewającym West Hamie, Brendan Rogers.

A jakie były kryteria wyboru selekcjonera? Przede wszystkim określony styl gry, który moim zdaniem miał najlepiej pasować do tej drużyny - 4-3-3 z mocnym pressingiem i szybkimi atakami po odbiorze. A także odpowiednie atrybuty, predysponujące do bycia dobrym menadżerem. Oczywiście, żeby nie przeginać i nie odlecieć zbytnio w fantastykę, uznałem, że mogę zatrudnić tylko takich trenerów, których światowa reputacja nie przekracza reputacji Reprezentacji Polski.

Padło na Slavena Bilicia, który urzekł mnie swoim niezłomnym charakterem, dobrym okiem do zawodników oraz zdolnością do adaptacji w każdym warunkach. Dodatkowo miał już doświadczenie selekcjonerskie (blisko 8 lat pracował w kadrach Chorwacji), a także był Słowianinem, więc język polski nie mógł stanowić dla niego wielkiej przeszkody.

Urzekł mnie na tyle, że gotów byłem przymknąć oko na jego dość mizerną wiedzę taktyczną, szczególnie że przecież i tak miał grać tak, jak sobie tego życzyłęm.

Wymieniłem też wszystkich selekcjonerów w reprezentacjach młodzieżowych - ani Maciej Stolarczyk, ani Jacek Magiera, ani tym bardziej Marcin Dorna nie spełniali moich wymagań w żadnym aspekcie. Na ich miejsce przyszli goście pracujący z młodzieżą w Anglii (tam ostatnio pracował też Bilić). Rozważałem również kierunek Barceloński, ale ostatecznie uznałem, że tiki-taka to póki co za wysokie progi.

Bilić zaczął całkiem nieźle, bo od wygrania z Włochami i Portugalią w Lidze Narodów. Raz ograł też Norwegię, która ostatecznie spadła do dywizji B. Na Final 4 było to jednak za mało. Potem w spektakularnym stylu przeszedł banalną grupę eliminacji do EURO. Spektakularnym z dwóch powodów - na 10 meczów wygraliśmy 9, tracąc jedynie 2 bramki. Problem w tym, że te bramki strzelał nam Gibraltar, z którym raz nawet zremisowaliśmy(!). Na samym turnieju trafiliśmy do umiarkowanie trudnej grupy z Portugalią, Rosją i Grecją. Nie przegraliśmy żadnego meczu, a wygrana z Grekami w tym pierwszym dała spokojny awans z II miejsca. W 1/8 finału przegraliśmy z Holandią bo bramce Van Dijka ze stałego fragmentu gry, choć mecz był bardzo wyrównany. Być może przeszlibyśmy dalej lub chociaż doprowadzili do karnych, gdyby w bramce stał Wojciech Szczęsny; niestety nie stał, bo w ostatnim meczu grupowym, z Rosją (remis 2:2) złamał nogę i pożegnał się z grą na pół roku. Na pierwszym zgrupowaniu po turnieju kontynuowaliśmy dobrą passę - remis z Portugalią u siebie i wygrana z Turcją na wyjeździe dawały nadzieję na utrzymanie się w elicie Ligi Narodów, a przecież mieliśmy jeszcze w grupie Hiszpanię. Niestety potem przegraliśmy już wszystko i nie było ratunku - dywizja B. Pieprzona Portugalia prześladowała nas dalej, tym razem w eliminacjach do Mistrzostw Świata w Ameryce Północnej. Pewnie jakoś bym to przeżył, skoro właśnie powiększyli liczbę uczestników z 32 do 48, więc do awansu wystarczyłoby dobre II miejsce. Okazało się to jednak niemożliwe za sprawą Czechów i Irlandczyków z Północy. Nawet u siebie z Łotwą nie potrafiliśmy wygrać! Kompromitacja jak skurwysyn!

Dokonania Slavena Bilicia na screenach:

Liga Narodów.

EURO.

Liga Narodów.

Mistrzostwa Świata.

PODSUMOWANIE

A więc ostatecznie skompromitował się Bilić, który wyraźnie złapał syndrom Beenhakkera, rozwalając wszystko dobre o niewzruszone skały eliminacji do Mistrzostw Świata. Skompromitowałem się również ja w ogóle go zatrudniając, skoro zrobił mniej więcej tyle samo, co jego poprzednik, Jerzy Brzęczek... być może Nieomylny Prezes Zbigniew Boniek jednak rzeczywiście jest nieomylny?

Skompromitowałem się również wyborem bazy danych oraz lig grywalnych, ładując ich tyle, że mój dawno przeterminowany sprzęt musiał przeżywać wielogodzinne męczarnie, żeby w ogóle cokolwiek przesymulować. Przez to zmuszony jestem tę karierę porzucić ledwie po jednym "cyklu selekcjonerskim". A przecież dopiero się rozkręcałem!

Klasyfikacja końcowa.

Tak czy siak, podsumujmy ten okres punktowo, bo przecież o to chodziło w całej tej rozgrywce.

Finalnie obaj selekcjonerzy niczego na lepsze nie zmienili w szarej rzeczywistości polskiej piłki - Jerzy Brzęczek nie tylko żadnego punktu nie zdobył, ale jeszcze jeden stracił, spychając nas do trzeciej dziesiątki rankingu FIFA (początkowo na 19 miejscu), a Slaven Bilić co zarobił na EURO, to roztrwonił przy okazji kompromitujących eliminacji do MŚ. Grupy młodieżowe też bez żadnych sukcesów czy to pod wodzą rodzimych partaczy, czy też wyspiarskich magów. W sukurs przyszła jednak... Ekstraklasa, która po początkowym tąpnięciu zaczęła stopniowo piąć się ku górze i na ten moment jest już (a może jeszcze?) na 26 miejscu w rankingu lig (początkowo 29, w najgorszym okresie 32) oraz na 29 miejscu w rankingu reputacji (początkowo 31, w najgorszym okresie 35). Niestety wciąz pułapem nieosiągalnym są dwie lub więcej drużyn w fazie grupowej europejskich pucharów podczas jednego sezonu, choć przyznać trzeba, że przynajmniej Legia dwa razy w Lidze Mistrzów zagrała. Być może dzięki temu nastąpiłoby wreszcie to mityczne odjechanie reszcie ligi? 

Dosyć ciekawie wygląda też sytuacja z newgenami, przynajmniej na papierze, bo mamy aż dwóch młodzianów w Realu Madryt! Niestety ich PA nie powala i raczej w przyszłości światowego futbolu nie zwojują. Najbardziej objecującym newgenem jest wychowanek AZ Alkmaar, napastnik, Piotr Kucharski, który mimo "dwudziestki" na kartu nie zdołał jeszcze w pierwszej reprezentacji zadebiutować.

Powiem szczerze, że wygląda to średnio, szczególnie że nasz youth rating pozostanie póki co na wyjściowym poziomie (94), a tacy gracze jak Lewandowski czy nawet Szczęsny byli tymi jednymi na 100 milionów szczęsliwymi losami na loterii, jaką wciąż jest szkolenie piłarzy w Polsce.


Autor: tts0

KOMENTARZE

Alex


Komentarzy: 384

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-08-08

Poziom ostrzeżeń: 0

29-01-2023, 20:25 , ocenił powyższy materiał: mocne - Daję okejkę na zachętę

Nie podoba mi się korzystanie z ingame edytora, jak kiedyś napisał @Mahdi, to dobre dla półgłówków. Ja bym tak dla odmiany chciał zobaczyć jakąś Twoją normalną karierę, bo jak na razie to dużo teoretyzowania, mądrzenia się, a jakoś kariery żadnej Twojej nie pamiętam.

DanielW


Komentarzy: 403

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-09-21

Poziom ostrzeżeń: 0

29-01-2023, 21:50 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Pomysł fajny, ale jednak zabrakło Ci podstawowej wyobraźni: nie wiesz, ile dźwignie Twój komp?

przeminho
Zastępca Redaktora Naczelnego


Komentarzy: 1299

Grupa: Moderator

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

29-01-2023, 21:56

Alex, dnia 29-01-2023, 20:25, napisał:
Nie podoba mi się korzystanie z ingame edytora, jak kiedyś napisał @Mahdi, to dobre dla półgłówków. Ja bym tak dla odmiany chciał zobaczyć jakąś Twoją normalną karierę, bo jak na razie to dużo teoretyzowania, mądrzenia się, a jakoś kariery żadnej Twojej nie pamiętam.


Popieram. Jednocześnie dziękuje tts0 za pokazanie jakim szajsem jest ten cały in-game edytor. Nigdy go nie używałem i dzięki autorowi na 100% nigdy nie użyje, zabawka niszcząca całą zabawę. Co kto lubi...

Ja jestem radykałem w tej grze i osobiście nie lubię grzebania w edytorach. Dlaczego? Uważam, że ta gra sama z siebie jest całkowicie nierealna, bo kto widział żeby z Mainz zrobić superpotęgę, z Venezii niszczyciela Serie A, prowadząc klub bez transferów gotówkowych wygrać Premier League. Takie rzeczy się nie zdarzają, a jak już komuś się uda jak Leicester czy Lille ta następny sezon i zlot sępów, drużyny nie ma. Takie historie tylko w Football Managerze.

Jednak jak pisałem co kto lubi, osobiście wolę zmarnować czas oglądając ciekawy serial, no ale ja to ja. tts0 jest jeden jedyny.

Peter
Strażnik Galaktyki


Komentarzy: 1760

Grupa: Root Admin

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-08-15

Poziom ostrzeżeń: 0

30-01-2023, 11:58 , ocenił powyższy materiał: mocne - Dla mnie jesteś Jackiem Cyganem blogowania na MFM

Dla mnie jesteś Jackiem Cyganem blogowania na MFM

Eli


Komentarzy: 395

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2018-09-04

Poziom ostrzeżeń: 0

30-01-2023, 13:40 , ocenił powyższy materiał: mocne - Obecny

Samo dotykanie tego i wpływanie z zewnątrz na wydarzenia jest zupełnie sprzeczne z ideą gry. Gra ma być czymś, gdzie nie zawsze 2plus2 = 4. Mądrzy i doświadczeni gracze grają z ograniczeniami, np. prawie każda kariera @Mahdiego, czy obecnie popularne Barcelona Atletic, Crystal Palace. Tylko te kariery są w zasadzie ciekawe, bo granie bez ograniczeń prowadzi do szybkiej dominacji iw rezultacie znudzenia. Ale grzebanie w in-game edytorze? To poniżanie siebie i marnotrastwo czasu. Już samo granie jest marnotrastwem, ale granie w ten sposób? PO CO? Na dodatek tworzysz jakieś zasady, a potem okazuje się, że g.. to było warte, bo nie znasz możliwości własnego sprzętu i najebałeś bezsensowną liczbę lig. Coś mi się zdaje, że nie masz co z czasem robić.

Peter
Strażnik Galaktyki


Komentarzy: 1760

Grupa: Root Admin

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-08-15

Poziom ostrzeżeń: 0

30-01-2023, 13:48

@Eli, zauważ, że @tts0 nie wykorzystuje in-game by pomagać sobie w grze, tylko jest to swego rodzaju projekt, eksperyment. A Wy komentujecie, jakby wykorzystywał in-game do tego, aby wygrywać czy coś w tym stylu.

tts0


Komentarzy: 488

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2015-12-23

Poziom ostrzeżeń: 0

30-01-2023, 17:12

Alex, dnia 29-01-2023, 20:25, napisał:
Nie podoba mi się korzystanie z ingame edytora, jak kiedyś napisał @Mahdi, to dobre dla półgłówków. Ja bym tak dla odmiany chciał zobaczyć jakąś Twoją normalną karierę, bo jak na razie to dużo teoretyzowania, mądrzenia się, a jakoś kariery żadnej Twojej nie pamiętam.

Nie chciałbym się wyzłośliwiać, więc pierwszą częśc Twojego komentarza po prostu pominę. Co do drugiej - normalnych Ci tutaj pod dostatkiem, a ja zwyczajnie jestem nienormalny, dlatego na tego typu twórczość mojego autorstwa nie ma szans. Z resztą jaki miałoby sens robienie tego samego co wszyscy? Nawet gdyby mi się to nie znudziło już jakiś czas temu, prawdopodobnie z samej przekory starałbym się robić co innego - nie lubię płynąć z nurtem. Ale głównym powodem jest fakt, że jednak mi się to znudziło już dawno, więc co jakiś czas szukam alternatyw.
Eli, dnia 30-01-2023, 13:40, napisał:
Samo dotykanie tego i wpływanie z zewnątrz na wydarzenia jest zupełnie sprzeczne z ideą gry. Gra ma być czymś, gdzie nie zawsze 2plus2 = 4. Mądrzy i doświadczeni gracze grają z ograniczeniami, np. prawie każda kariera @Mahdiego, czy obecnie popularne Barcelona Atletic, Crystal Palace. Tylko te kariery są w zasadzie ciekawe, bo granie bez ograniczeń prowadzi do szybkiej dominacji iw rezultacie znudzenia. Ale grzebanie w in-game edytorze? To poniżanie siebie i marnotrastwo czasu. Już samo granie jest marnotrastwem, ale granie w ten sposób? PO CO? Na dodatek tworzysz jakieś zasady, a potem okazuje się, że g.. to było warte, bo nie znasz możliwości własnego sprzętu i najebałeś bezsensowną liczbę lig. Coś mi się zdaje, że nie masz co z czasem robić.

Wymienione przez Ciebie kariery lecą na jedno, od lat zgrane już kopyto i będąc całkowicie szczerym, nawet ich nie czytam. Nie dlatego, że mam coś do ich Autorów; po prostu jako gracz z ponad 20-letnim stażem widziałem już wszystko, robiłem już wszystko. Czym zaskoczy mnie kolejny Autor opisujący typowy sezon w Football Managerze? Niczym. To tak jak z filmami dla dorosłych - do pewnego wieku możesz się tym nawet podniecać, ale potem staje się to groteskowe. Natomiast uwielbiam czytac "wstępniaki", i tutaj muszę oddać (a rzadko kogokolwiek chwalę), że Mahdi był w tej dziedzinie prawdziwym kozakiem - zawsze wyciągnął jakiś ciekawy fragment ze starej gazety albo książki, do której pewnie nigdy bym nie sięgnął (praktycznie nie czytam niczego, napisanego po wojnie), świetnie opisywał i uzasadniał swoje koncepcje na kolejne kariery, przedstawiał ewentualnych graczy, stworzonych w edytorze etc. To się chciało czytać! A potem już tylko FM-owa młócka, szaruga.
DanielW, dnia 29-01-2023, 21:50, napisał:
Pomysł fajny, ale jednak zabrakło Ci podstawowej wyobraźni: nie wiesz, ile dźwignie Twój komp?

Z tym "nieudźwignieciem" to trochę źle się wyraziłem. Chodziło o to, że na tę karierę/eksperyment wyznaczyłem sobie określone ramy czasowe i z racji takich a nie innych ustawień udało się rozegrać 5 sezonów, a liczyłem przynajmniej na 15. Tak to już jednak jest, gdy się eksperymentuje i to w dodatku po prawie roku w ogóle w to niegrania. Gdybym jednak chciał, mógłbym to spokojnie kontynuować (większośc rzeczy symuluje się sama, w tle), ale zwyczajnie nie chcę, więc... każdy pretekst jest dobry.
przeminho, dnia 29-01-2023, 21:56, napisał:Ja jestem radykałem w tej grze i osobiście nie lubię grzebania w edytorach. Dlaczego? Uważam, że ta gra sama z siebie jest całkowicie nierealna, bo kto widział żeby z Mainz zrobić superpotęgę, z Venezii niszczyciela Serie A, prowadząc klub bez transferów gotówkowych wygrać Premier League. Takie rzeczy się nie zdarzają, a jak już komuś się uda jak Leicester czy Lille ta następny sezon i zlot sępów, drużyny nie ma. Takie historie tylko w Football Managerze.

Rzecz w tym, że ja sobie w ten sposób niczego nie ułatwiam - a wręcz przeciwnie! Gdybym sam prowadził te mecze, to wyniki na pewno byłyby lepsze, a za kilka sezonów pewnie już goniłbym w rankingu Brazylię. Ale to żadne wyzwanie.

Na koniec kilka refleksji ogólnych. Doprawdy fascynujący jest ten mechanizm psychologiczny, powodujący awersję do zmian, każący nam lubić już raz zasłyszane piosenki etc. Nawet sam Johan Cruijff był kiedyś przeciwnikiem zmiany przepisów na zakazujące bramkarzowi łapać piłkę po podaniu nogą od swojego kolegi, mimo iż ta zmiana była korzystna wyłacznie dla stylu i wizji futbolu przez niego preferowanym! Nie obrażam się więc i nie zrażam komentarzami depczącymi demoniczny in-game edytor, szczególnie że ten tekst nie jest żadną apoteozą używania tegoż edytora. Martwi mnie jednakże fakt, że ów psychologiczny mechanizm zaburzył Wam percepcję tego tekstu, bo tylko Peter (z komentujących) ze zrozumieniem go przeczytał. Cały ten tekst to po prostu eksperyment, poszukanie kolejnej alternatywnej formy rozgrywki dla siebie i dla tych, którzy być może (jak ja) już się robieniem tego klasycznie znudzili. Bez znaczenia jest czy rozegrałem 5 sezonów, czy 50. Chodziło wyłącznie o pomysł, z którego każdy moze korzystać do woli i do woli go modyfikować pod swoje "widzimisie". A nóż ktoś wpadnie na pomysł, żeby wygrać z San Marino Mistrzostwa Świata (średnio oryginalny z resztą) - już ma kolejny kawałek do układanki, kolejną potencjalną odnogę takiej kariery, nawet jeśli samemu mecze będzie rozgrywał etc.

farwell


Komentarzy: 17

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-03-17

Poziom ostrzeżeń: 1

31-01-2023, 01:19 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

HAHAHHAHHAHAAHAHHAAHHA

nie mogę z tych obrońców świętego graala którzy się oburzyli, bo komuś się chciało zrobić symulację na cztery lata w przód

HAHAHAHHAHAHAHA

Lista garncarska:
Alex
Eli
pszeminho
danielw

przeminho
Zastępca Redaktora Naczelnego


Komentarzy: 1299

Grupa: Moderator

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

31-01-2023, 07:15 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

tts0, dnia 30-01-2023, 17:12, napisał:
Rzecz w tym, że ja sobie w ten sposób niczego nie ułatwiam - a wręcz przeciwnie! Gdybym sam prowadził te mecze, to wyniki na pewno byłyby lepsze, a za kilka sezonów pewnie już goniłbym w rankingu Brazylię. Ale to żadne wyzwanie.



mam pytanie tts0, czy aktualizowałeś youth rating dla wszystkich reprezentacji, czy tylko dla Polski? Nie wiem,nie mogłem tego wywnioskować z tekstu. Jak tylko dla naszych to głupi eksperyment, bezsensowny. No i byłoby to straszne ułatwienie.

farwell odrobina kultury, ludzi wyrazili swoją opinie kulturalnie, ty zalatujesz podwórkowym chamstwem. Po to są komentarze by wyrazić swoją opinie, kulturalnie. Jak napisałem co kto lubi. tts0 lubi symulacje, ty lubisz ułatwienia z edytorem, mnie to zwyczajnie nudzi. MOJA OPINIA. Uszanuj ją.

farwell, dnia 31-01-2023, 01:19, napisał(a):
Lista garncarska:
Alex
Eli
pszeminho
danielw


Wykreśl z listy DanielW bo jemu pomysł się podobał, a przeminho pisze się przez rz proszę pana, to przezwisko od imienia a nie od pszenicy, za kare nazwę cię wafell. Miło?

Mahdi
Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, FM 2019, FM 2020, FM2021 i FM2022, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Typer Sezonu 2020/21 - 2. miejsce, Typer Sezonu 2021/22 - 3. miejsce


Komentarzy: 10694

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Główny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

31-01-2023, 14:39 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Ciekawy eksperyment. Ogólnie zauważyłem, że atrybuty selekcjonerów nie są aż tak istotne. Pamiętam, że w większości krajów Afryki i Azji kadry przejmowali jacyś selekcjonerzy-newgeni z atrybutami na B-klasę, a i tak repry te dawały radę :-) Ogólnie futbol reprezentacyjny jest w FMie niezbyt dopracowany.
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-24 by Łukasz Czyżycki