x

 

BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 5, słabe: 0
zobacz komentarze

Z lokalnego podwórka na szczyt: Gryf Wejherowo - Zagościć w doborowym towarzystwie #5 (27/28)

09-02-2024, 17:14 , Unikalnych wejść: 429 , autor: poprostukuba00

Wybrany klub / reprezentacja: Gryf Wejherowo

Opisywany sezon: 2027/28

Poziom rozgrywkowy: 1

Wersja gry: Football Manager 2024


[Sezon czwarty - 25/26] << - >> [Sezon szósty - 27/28]
 


Kolejna przeprowadzka i nowe twarze


Awans do elitarnego grona Ekstraklasowiczów kosztował nas kolejną przeprowadzką. Każdy z nas by chciał by była to przeprowadzka na Wzgórze Wolności, lecz jedyne co zostało poczynione w tej kwestii to obietnice.

Prezes Dariusz Mikołajczak obiecał, że powstanie nowy stadion, lecz to jak szybko powstanie zależne jest od znalezienia inwestorów oraz odpowiedniej lokalizacji. Każdy w klubie i mieście ma nadzieję, że nie są to czcze słowa i że dokonana zostanie rozbudowa starego stadionu albo budowa nowego stadionu.



Póki co przenosimy się kolejny raz, tym razem z Gdynii do Gdańska. Swoje spotkania będziemy rozgrywać na starym stadionie Lechii Gdansk przy ul. Traugutta. Dosyć niedawno rozgrywały tu swoje spotkania rugbyści Lechii, aczkolwiek teraz stadion w pełni został przyporządkowany Gryfowi.

Wybór ten wzbudził sporo kontrowersji, gdyż wiadomo Gryf jak i Arka pałają lekko mowiąc niechęcią do Gdańska i miastowego klubu, lecz nie było innej alternatywy. Jedynym wymogiem kibiców było zastosowanie żółto-czarnych krzesełek na stadionie.



 

Ochłonąć po awansie nie było łatwo ale sytuacja wymagała by sprawnie i dosyć szybko przygotować się do gry w elicie. Nasze cele znów się nie zmieniają gdy trwa nasza podróż przez coraz wyższe ligi - oczekuje się od nas walki o utrzymanie.

Pierwszy raz w życiu mamy do wykorzystania tak duży budżet na transfery, mając na uwadzę skalę naszego klubu co nie oznacza że te pieniądze zostaną od razu wykorzystane. Po raz pierwszy również zmienia się decyzyjność w kwestii transferów, mogę poczuć się niczym Michał Probierz w Cracovii, gdyż przejmuję odpowiedzialność za transfery którymi za chwilę się z wami podzielę.


TRANSFERY


W tym presezonie doczekaliśmy się moim zdaniem najciekawszych wzmocnień. Mieliśmy do dyspozycji naprawdę fajny budżet w wysokości około 400 tys. euro, choć wykorzystaliśmy ich mały ułamek. Dokonaliśmy jeden transfer gotówkowy a reszta transferów to podpisanie kontraktów z wolnymi zawodnikami.

Najciekawsze jest to, że udało nam się zaangażować po raz pierwszy poważniej w zagraniczne wzmocnienia. Padło na niemiecki rynek i tamtejszych piłkarzy.

Ku formalności przedstawię jeszcze z jakimi zawodnikami przyszło się nam pożegnać. Kilisiewicz nie widział dla siebie miejsca w Gryfie a Kurowski nie miał szans na grę w pierwszym składzie.



Przedstawienie nowych zawodników zaczniemy od bramkarza. Potrzebowaliśmy lepszego golkipera, stąd zakontraktowanie Martina Stojcevica - były zawodnik Stuttgartu od razu wszedł do pierwszej jedenastki.
 


 

Czas na moim zdaniem najlepszy transfer, który udało nam się dopiąć mimo sporej rywalizacji. David Schreiber - środkowy obrońca, który ma zaledwie 20 lat a już staje się jednym z najlepszych obrońców w naszej kadrze. Imponuje umiejętnościami fizycznymi i jestem niesamowicie zadowolony, że udało nam się parafować z byłym zawodnikiem Hamburga kontrakt aż na 4 lata.
 


 

Kolejny ruch to jedyny transfer gotówkowy jaki udało nam się dokonać. Za niespełna 100 tys. euro z GKSu Jastrzębie do Gryfa Wejherowo trafia Nikodem Potrac. Potrzebowaliśmy solidnego prawego obrońcy, gdyż w zeszłym sezonie bardzo mocno rozczarowaliśmy się dyspozycją Graszy czy Kurowskiego.
 


 

Kontynnując, udało się zachęcić do gry w wejherowskim klubie całkiem medialne nazwisko jak na skalę klubu. Trafia do nas były zawodnik Korony, Rakowa czy Empoli czyli Iwo Kaczmarski. Swego czasu bardzo przyszłościowy, utalentowany ekstraklasowicz - jak widać kariera nie potoczyła się pomyślnie, ale nadal Iwo jest młody, ma 23 lata i liczymy że w Gryfie znów pokaże Ekstraklasie na co go stać. Podpisany oczywiście na zasadzie wolnego transferu.
 


Niby Kozak, ale czy na pewno? A tak na poważnie, to Miłosz Kozak kolejnym nowym zawodnikiem Gryfa (wolny transfer). Doświadczony 30-latek (głównie na boiskach I ligi) przychodzi do nas w roli zmiennika. Zobaczymy jak wykorzysta swoją szansę i kto wie jak w hierarchii będzie wyglądał na koniec sezonu.
 


Ostatni transfer zza Odry czyli Robin Rosenberger. Młody skrzydłowy z przeszłością w Eintrachcie czy Mainz zasila naszą ofensywe. Mam nadzieję, że zbierając niespełnionych młodych piłkarzy z niemieckich solidnych klubów uda się ich odrestaurować i zarobić fajne pieniądze dla klubu.
 


Po odejściu Lucjana Kilisiewicza poszukiwałem również kolejnego napastnika. Przeszukując listy scoutów znalazłem ciekawą postać z przeszłością w Słowacji i Słowenii. Mowa o Danielu Skibie, który zasilił nasze szeregi. Według naszych scoutów jest lepszy od Wróbla i Faltyńskiego, aczkolwiek rywalizację zostawiam otwartą.



Zapowiedź sezonu


Personalnie jedenastka przeszła spore odświeżenie, pojawiło się sporo jakościowych piłkarzy, którzy mam nadzieję wniosą drużynę na nowy poziom. Jeśli chodzi o ustawienie i polecenia, to zależnie od spotkania balansuje pressingiem oraz zachowawczością w odbiorze piłki.
 


Tak prezentuje się doborowe towarzystwo z jakim przyjdzie nam rywalizować o punkty. Aktualnym mistrzem jest Pogoń, która zapewne będzie bić się o mistrza z Lechem, Rakowem czy Legią.
 


Najbardziej rozbawiły mnie typowania bukmacherów i ten kurs na nasze mistrzostwo, co prawda ciężko będzie napsuć im krwi, aczkolwiek nigdy nie spotkałem się aż z tak wysokim kursem.



Każdy punkt na wagę złota - Ekstraklasa



LIPIEC
 

Debiut w elicie polskiego futbolu przypadł nam w bardzo ciekawy sposób. Mianowicie mierzyliśmy się z Lechią Gdańsk na ich byłym stadionie. Nie było to łatwe ani komfortowe dla naszych kibiców ale sytuacja jest jaka jest i trzeba było ją przyjąć na klate.

Spotkanie w pierwszej połowie wyglądało znośnie, udało nam się nawet wyrównać wynik po straconej bramce. Druga część spotkania natomiast to kompletna deklasacja ze strony lechistów. Zdecydowanie przygniotła nas presja debiutu a Gdańszczanie mając we krwi wiele doświadczenia rozstrzygnęli spotkanie na własną korzyść.
 


Pierwszy miesiąc w Ekstraklasie zabolał nas bardzo mocno. Dawno tak żle nie zaczeliśmy sezonu, choć wiadomo - to przecież Ekstraklasa. Trzy porażki zebrane od aktualnego mistrza kraju Pogoni, Lechii oraz Zagłębia Lubin. Mamy tylko nadzieję, że tak jak to było w piosence Budki Suflera tak i u nas po nocy przyjdzie dzień a po burzy spokój.
 


SIERPIEŃ


Sierpień przyniósł nam pierwsze ligowe zwycięstwo. Na szczęście nie czekaliśmy zbyt długo. Rozegraliśmy spotkanie na wyjeżdzie z Górnikiem Łęczną i zmobilizowani porażkami wygraliśmy dwa do zera. Nasze kontry okazały się bardzo skuteczne, gdzie bramki zdobywali Sosnowski oraz Masny. Drużyna z Łęcznej prawodopodobnie tak jak my będzie walczyć do końca sezonu o utrzymanie.
 


Po bardzo słabym miesiącu jakim był lipiec, udało nam się już w sierpniu solidnie zrehabilitować. Wygrane z Łęczną, GKSem Tychy oraz Wartą Poznań przyczyniły się do zdobycia drugiego miejsca w plebiscycie menedżera miesiąca. Przegraliśmy z Radomiakiem, który w tym sezonie zaskakuje i na ten moment jest liderem.
 


WRZESIEŃ


We wrześniu sytuacja znów zrobiła się delikatnie mówiąc patowa, choć mecz ze Śląskiem Wrocław był prześwietny pod względem widowiska i tego jak zadziałał na morale naszej drużyny. Spotkanie zapowiadało się na kolejną porażkę do kolekcji, gdyż po pierwszej połowie Śląsk był lepszy o dwie bramki. Mocna bura w szatni i druga połowa padła naszym łupem. Wrocławianie myśląc już o pewnym zwycięstwie zostali zaskoczeni naszą determinacją i do wyrównania stanu spotkania doprowadzili Wróbel oraz Sosnowski.

 



Odpadamy również w 1. rundzie Pucharu Polski. Podarowanie szansy rezerwowym nie skończyło się zbyt dobrze i odpadamy po karnych. Cóż, gratulacje dla Jastrzębian - rewanżują się za baraże do ESA. My natomiast skupiamy się już tylko na lidze.
 



LISTOPAD


Listopad to spotkania z trójką czołowych drużyn w Ekstraklasie. Zgarnięte trzy porażki, które nie pomagają nam w walce o utrzymanie. Czekamy na drużyny, z którymi będziemy mogli powalczyć o jakiekolwiek punkty. Jak widzicie padło sporo bramek, szkoda tylko że na naszą niekorzyść.



GRUDZIEŃ


Zimowe spotkania zaczynaliśmy rewanżem z aktualnym mistrzem Polski czyli Pogonią Szczecin. Nie mając nic do stracenia w takich spotkaniach co jakiś czas będziemy wszystkich zaskakiwać i tak właśnie było w tym meczu. Niesamowity błysk naszych nowych graczy zza zachodniej granicy dał nam zwycięstwo 2:0. Fenomenalny wynik, który daje nam więcej oddechu w ucieczce przed strefą spadkową.



Ostatni miesiąc przed przerwą śródsezonową poszedł nam bardzo dobrze. Zrewanżowaliśmy się Pogoni i pokazaliśmy Lechii że nie jesteśmy chłopcami do bicia. Cztery punkty dają nam oddech w gonitwie o utrzymanie.

Na przerwę udajemy się na 14. miejscu w tabeli z zapasem czterech punktów przed strefą spadkową. Lideruje jak na razie Raków a w strefie spadkowej znajduje się GKS Tychy, Warta oraz Łęczna.




LUTY


W końcu wraca najlepsza liga świata! Dłużyło się nam strasznie ale doczekaliśmy się.

Na wyróżnienie w tym miesiącu zasługują wszystkie spotkania, gdyż udało nam się stworzyć naprawdę fenomenalne widowiska zgarniając przy tym naprawdę sporo punktów.

Zaczynamy od Zagłębia Lubin - mimo porażki w ostatniej minucie pokazaliśmy charakter odrabiając straty, potem nadarzyła się czerwona kartka i pełną pulę zgarneli Lubinianie. Uważam, że mimo porażki sam przebieg spotkania mocno nas zmotywował do dalszej pracy.



Następny w kolejce był rewanż z Łęczną. Jak dobrze wiecie wyjazd do Łęcznej to było nasze pierwsze zwycięstwo w lidze, teraz to my gościliśmy ich u siebie na Traugutta. Po raz kolejny nie mieliśmy zbyt wielu problemów, znów dosyć pewnie przejeliśmy kontrolę w spotkaniu i zgarnęliśmy zwycięstwo. W świetnej formie Wołowski, który skutecznie wykorzystał dwa rzuty karne.



Tyszanie pokonani w lidze po raz drugi. Bramek padło po raz kolejny sporo, tworząc znów świetny spektakl. Jak możecie zauważyć, wszystkie trafienia padły łupem naszych nowych nabytków.



Nieprawdopodobny luty kończymy rywalizacją z Radomiakiem i dopinamy miesiąc kolejnym zwycięstwem. Drużyna z Radomia została pozbawiona w tym meczu jakiegokolwiek pazura w ofensywie grając nijaki futbol a o naszym zwycięstwie zadecydował będący w sztosie Miłosz Kozak.

Po meczach z wieloma bramkami, tym razem skromniej ale najważniejsze że skutecznie. Nasza dyspozycja w tym miesiącu była naprawdę genialna - po raz pierwszy w Ekstraklasie wygrywamy trzy spotkania z rzędu.




MARZEC


W marcowych spotkaniach znów na rozkladzie pojawiły się drużyny z którymi mogliśmy nieżle zapunktować. W trzech spotkaniach z Wartą, Niecieczą i Lechem Poznań liczyłem na conajmniej 4 punkty.

Zaczynaliśmy wyjazdem do Poznania, gdzie będący w świetnej formie Kozak przybliżył nas do zwycięstwa golem i asystą. Wygrywamy dwa do jednego. Warta w tym sezonie będąc mistrzem I. ligi spisuje się poniżej oczekiwań walcząc o jakiekolwiek punkty w strefie spadkowej.


Następna w kolejce Nieciecza to ponownie rywal ze strefy spadkowej, aktualnie najgorsza w lidze. Goszcząc ich w Gdańsku pozbawiamy ich szans na choćby jeden punkt. Swoje drugie trafienie w sezonie zalicza Daniel Skiba a wynik poprawia Filip Sosnowski.


Marzec kończymy meczem z Lechem i po dwóch bardzo łatwych spotkaniach doświadczamy znaczącej różnicy klas co skutkuje sromotną porażką 3 do 0. Duże znaczenie w zwycięstwie Lecha miał występ Alfonso Sousy, który zaliczył dwie asysty. Na własne oczy mogliśmy zobaczyć jaka jakość tkwi w umiejętnościach najlepszego gracza Ekstraklasy zeszłego sezonu.
 


Coraz bliżej końca naszego debiutanckiego sezonu. Trzeba przyznać że bieżąca forma powoduje, że mamy już zapewnione utrzymanie, co więcej osiągamy świetne wyniki w lidze ponad stan, co może zakończyć się nawet pozycją w środku tabeli na koniec sezonu. Ostatnie dwa miesiące przed nami, gdzie liczę że utrzymamy tempo.



KWIECIEŃ


Kwiecień to kontynnuacja naszej dobrej formy. Czekają nas cztery bardzo wymagające spotkania.

Najpierw naszym łupem pada Śląsk Wrocław, który w lidze spisuje się fatalnie co poskutkowało niedawną zmianą trenera. Wygrywamy na wyjeżdzie 2:1.



Z Wisłą Płock na własnym stadionie urywamy cenny punkt. Jesteśmy w tabeli tuż przed Płocczanami, więc spotkanie przybrało bardzo wyrównany scenariusz oraz nie było raczej atrakcyjne dla oka.



Cracovia która podobnie jak drużyna z Płocka znajduje się sąsiednio naszej pozycji w lidze radzi sobie z naszą drużyną bardzo sprawnie. Zostaliśmy pozbawieni jakichkolwiek argumentów na stadionie im. Józefa Piłsudzkiego. Miłym akcentem zostaje jedynie bramka Jakuba Wróbla.



Kwiecień kończy się jako miesiąc remisów. Właśnie z Piastem i Kielczanami zgarniamy po jednym punkcie przed ostatnim ligowym miesiącem. Nie lubię remisów, paradoksalnie wolę przegrywać lub wygrywać aniżeli dzielić się punktami ale cóż począć.



MAJ


Już niedługo meta, finisz i świętowanie! Ale zanim do tego dojdzie, zostały nam trzy bardzo trudne spotkania. W maju przyjeliśmy u siebie Raków i Legię oraz zaliczyliśmy wyjazd do Zabrza.

Częstochowa nie była w tym sezonie miłą drużyną do konfrontacji. Za pierwszym razem sromotnie przegraliśmy 5:0, tym razem spotkanie w Gdańsku zakończyło się bezbramkowym remisem. Samo spotkanie zaczęło się od ustawienia szpaleru przez naszych piłkarzy, którzy pogratulowali piłkarzom z Częstochowy mistrzostwa, które udało im się zdobyć przed tą kolejką.

Oprócz samego wyniku, ciekawą postacią wartą wyróżnienia w Rakowie okazał się 19-letni Kazimierz Drwęcki. Wyróżniał się najbardziej spośród jedenastki gości. W tym sezonie 6 bramek i 4 asysty - czuję nosem, że szybko wyfrunie na zachód.



I na tym skończyło się to co miłe w tym sezonie. Do Zabrza pojechaliśmy już z głową w chmurach i Żabole ograli nas w tym meczu 3 do 1. Zabrakło nam jakości ale też i sił, gdyż ten ostatni miesiąc był naprawdę ciężki kondycyjnie.

Legioniści również skorzystali z okazji i finisz sezonu zakończył się dla nas, na własnym stadionie dosyć rozczarowująco. Przegrana nie była by niczym złym, gdybyśmy chociaż zostawili boisko na serducho, a tak przegrywamy 1:4 po bezbarwnym snuciu się na murawie. Kończymy sezon, czas na podsumowania!



PODSUMOWANIE SEZONU


Na sam początek przedstawię kilka suchych faktów:

  • osiągamy 13. miejsce - 39 punktów
  • ligowy cel został zrealizowany - uniknięcie spadku
  • okazaliśmy się lepsi od Śląska Wrocław, GKSu Tychy, Górnik Łęczna, Warta Poznań, Termalica Nieciecza.

​Był to bardzo udany sezon w naszym wykonaniu, choć sam przebieg przypominał istny rollercoaster. Były momenty gdzie nieśmiało wzbijaliśmy się w górę, potem pikowaliśmy, poprzez niesamowity wystrzał formy aż do wyczerpującego finiszu.

Utrzymanie w tym sezonie dała nam konsekwencja w spotkaniach z rywalami, gdzie mieliśmy szansę na punktowanie. Skrupulatnie w takich meczach wygrywaliśmy, mobilizując się do gry z równymi/słabszymi rywalami. W mojej opinii właśnie skupienie się na tych dwumeczach dały nam pewne uniknięcie spadku.

Zgarniamy w tym sezonie wielką dawkę wiedzy do analizy, cieszy to że będziemy mogli ją wykorzystać znów w Ekstraklasie a nie w I. lidze. 

Mistrzem zostaje Raków Częstochowa, zaskoczył Górnik Zabrze oraz Radomiak, natomiast największym rozczarowaniem zostaje Pogoń Szczecin wraz z Śląskiem Wrocław.
 


Jeśli chodzi o personalia zadziwiające jest to że naszym najlepszym strzelcem zostaje nasz nowy środkowy obrońca David Schreiber z dorobkiem 6 bramek. Po 5 trafień na koncie mają nasi napastnicy - Jakub Wróbel oraz Daniel Skiba.

Najlepszym asystentem zostaje Miłosz Kozak - na jego koncie 9 asyst. Piękne jest to jak los potrafi zaskoczyć i tak właśnie było z Kozakiem. Na początku był zmiennikiem, gdyż wierzyłem że Trujillo będzie rządził na lewej flance aż tu Miłosz zaskoczył nas swoją niebywałą formą.

W defensywie najlepiej spisali się po raz kolejny nowe twarze - wcześniej wspomniany Schreiber oraz Potrac. Wiadomo, jako beniaminek w najwyższej klasie rozgrywkowej nie da się tracić mało bramek, zatem ich dyspozycja czym bardziej zasługuje na uznanie.

Największym rozczarowaniem okazał się nowy bramkarz - Martin Stojcevic. Zdobył średnią notę 6.57 na przestrzeni 23 spotkań. Gdy moja cierpliwość się wyczerpała choć i tak była zbyt długa, swoją szansę dostał ponownie Wika, który spisał się o wiele lepiej.



Wyróżnień w lidze nie doświadczyliśmy. Na uznanie zasługuje Kozak, który był blisko zdobycia samodzielnego wyróżnienia jako najlepszy asystent. Możemy jedynie pochwalić się kartkami w lidze.



Na statuetkę menedżera roku nie miałem co liczyć ale została nim bardzo ciekawa postać - Robert Prosinecki, były zawodnik m.in. Realu Madryt czy Crveny Zvezdy, z którą zdobył Puchar Mistrzów (dzisiejsza Liga Mistrzów). Ciekawy wybór trenera przez Rakowa.



Wejherowskie Złote Gryfy - V edycja


Czas na stały cykl blogu czyli "Złote Wejherowskie Gryfy" - wydanie ekstraklasowe.

Wyróżnimy jak zwykle:

  • Wejherowski Gryf Sezonu - najlepszy zawodnik
  • Najlepszy strzelec
  • Najlepszy asystent
  • Lider defensywy

LIDER DEFENSYWY

Najlepszym zawodnikiem formacji defensywnej zostaje Nikodem Potrac. Świeżo upieczony zawodnik Gryfa od razu wdarł się przebojem do naszej kadry zbierając dobre recenzje. W tym sezonie zdobył 1 bramkę i 4 asysty a jego średnia ocena to 6.91. Bardzo dobrze wydaliśmy jedyne pieniądze w oknie transferowym, przypomnijmy że było to zaledwie 96 tysięcy euro. Sam zawodnik już wzbudza zainteresowanie innych klubów m.in. Radomiaka Radom.
 


NAJLEPSZY ASYSTENT

Najwięcej asyst w tym sezonie zdobył wcześniej wspomniany Miłosz Kozak. Swoimi występami przedarł się do pierwszej jedenastki i zaskoczył wszystkich swoją formą i doświadczeniem. Na jego koncie 3 bramki oraz 9 asyst ze średnią notą 6,78. Trzydziestolatek znalazł się również w kręgach zainteresowań innych klubów z Ekstraklasy - mamy nadzieję, że nie będe musiał żegnać swoich wszystkich najlepszych graczy.



NAJLEPSZY STRZELEC

W kwestii najwięcej strzelonych bramek mamy największe zaskoczenie, gdyż ich posiadaczem został środkowy obrońca David Schreiber. Niemiec miał swój świetny moment na początku sezonu, gdy niczym rasowy snajper potrafił odnależć się w polu karnym rywali. Na jego koncie widnieje 6 zdobytych bramek ze średnią oceną 6,90. Oprócz bramek dysponował przez resztę sezonu solidną grą w obronie w parze z młodym Drabikiem.

Niżej załączam zdjęcie profilu, gdyż zdjęcia nie mogę odnależć.
 


WEJHEROWSKI GRYF SEZONU 27/28

Złotym Wejherowskim Gryfem Sezonu 2026/27 zostaje Nikodem Potrac. Rozegrał w tym sezonie najwięcej spotkań w drużynie zachowując najbardziej stabilną i dobrą formę na przestrzeni całego sezonu. Już wcześniej wspomniałem o jego dokonaniach, uzupełnię tylko, że w tym sezonie nikt nie wyróżnił się jakoś mocno indywidualnie, gdyż nasza gra była w tym sezonie uzależniona od drużynowego podejścia i zgrania naszej ekipy. Właśnie jedynie Nikodem na prawej obronie, gdzie rok temu mieliśmy największe braki wykazał się dobrą/bardzo dobrą formą przez jak najdłuższy czas.



 

Sezon Lider defensywy  Najlepszy asystent  Najlepszy strzelec  Wejherowski Złoty Gryf 
 23/24  Sebastian Kowalski Julian Goyke Krystian Faltyński Julian Goyke
24/25 Damian Lisiecki Lisiecki / Kacper Masny Krystian Faltyński Filip Sosnowski
25/26 Robert Wika Patryk Rosoliński / Łukasz Kowalczyk Krystian Faltyński Filip Sosnowski
26/27 Damian Lisiecki Filip Sosnowski Jakub Wróbel Filip Sosnowski
27/28 Nikodem Potrac Miłosz Kozak David Schreiber Nikodem Potrac

 


Wrażenia po sezonie - podsumowanie


Można by rzec że po części spodziewałem się takiego sezonu. Tak jak przewidywałem konsekwentnie wygrywaliśmy z rywalami z którym mieliśmy na to szansę, zdarzało nam się sprawić niespodzianki i koniec końców utrzymać. 

Presja wyniku przez pierwszą połowę była naprawdę spora, ale gdy przeżyliśmy swój wystrzał formy i można było być pewnym utrzymania to odetchnęliśmy. Mogliśmy spróbować wtedy innego podejścia do spotkań - bardziej odważnego i nieszablonowego.

Nauczyliśmy się również radzić sobie z porażkami. W tym sezonie zdarzało się ich sporo, a będąc drużyną która wcześniej raczej więcej wygrywała ważne było to by oswoić się z trudniejszymi chwilami i wyjść z nich z pozytywną energią do dalszych spotkań.

Czeka nas teraz drugi sezon w Ekstraklasie i kto wie ile czasu jeszcze zagrzeje posadę w Gryfie. Liczymy teraz przede wszystkim na powtórzenie wyniku i stabilny rozwój naszej gry. Organizacyjnie czekamy wraz z kibicami na informacje o nowym stadionie, by w końcu w najwyższej klasie rozgrywkowej grać w Wejherowie.

 


Podsumowanie najważniejszych rozgrywek


Sezon Klub Puchar kraju Puchar kraju Puchary europejskie
 23/24  Gryf Wejherowo Mistrzostwo 4. ligi (pomorska) 3. runda + zdobyty puchar regionalny ----------------
24/25 Gryf Wejherowo Mistrzostwo 3. ligi (gr. II) 2. runda + półfinał pucharu regionalnego ----------------
25/26 Gryf Wejherowo 2. miejsce, awans do I. ligi ---------------- ----------------
26/27 Gryf Wejherowo 6. miejsce, awans do ESA - baraże ćwierćfinał ----------------
27/28 Gryf Wejherowo 13. miejsce, utrzymanie w ESA 1. runda ----------------

 

Sezon Puchar Polski Mistrzostwo kraju LM/LE/LKE
 23/24  ŁKS Łódż Lech Poznań

Inter / Liverpool / Aston Villa

24/25 Lech Poznań Śląsk Wrocław Real Madryt / Atletico Madryt / Chelsea
25/26 Legia Warszawa Lech Poznań FC Barcelona / Chelsea / Manchester United
26/27 Lech Poznań Pogoń Szczecin Arsenal / Juventus / Celta Vigo
27/28 Legia Warszawa Raków Częstochowa FC Barcelona / Stade Rennes / Udinese

 


Kilka słów na koniec


Dziękuję pięknie za przeczytanie kolejnego epizodu mojej kariery. Szanuję wasz każdy poświęcony czas na przeczytanie bloga oraz liczę na wasze komentarze i pozdrawiam was serdecznie.

Czytałem cały blog dwa razy i mam nadzieję, że ustrzegłem się większych błędów.

 


Autor: poprostukuba00
Menedżer Miesiąca

KOMENTARZE

przeminho
Zastępca Redaktora Naczelnego


Komentarzy: 1232

Grupa: Moderator

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

09-02-2024, 18:56 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Nie no bramkarza z takimi atrybutami psychicznymi to kopnąłbym w zadek już pierwszego dnia :) jakiegoś starego dziada na jeden sezon nie dało się zatrudnić? Lepszy taki co ledwo skacze od tumana.

A sezonik wesoły, tak jak pisałeś wajcha formy skakała gwałtownie z jednej na drugą stronę. Najważniejsze się utrzymać, zgarnąć forsę za jeden sezon i można żyć :) bo jest za co. Teraz już konkretnie się wzmocnisz.

Mahdi
Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, FM 2019, FM 2020, FM2021 i FM2022, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Typer Sezonu 2020/21 - 2. miejsce, Typer Sezonu 2021/22 - 3. miejsce


Komentarzy: 10643

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Główny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

09-02-2024, 20:36 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Minimum wykonane, teraz bedzie tylko lepiej.

poprostukuba00
Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 63

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2018-08-26

Poziom ostrzeżeń: 0

10-02-2024, 01:43

przeminho, dnia 09-02-2024, 18:56, napisał:
Nie no bramkarza z takimi atrybutami psychicznymi to kopnąłbym w zadek już pierwszego dnia :) jakiegoś starego dziada na jeden sezon nie dało się zatrudnić? Lepszy taki co ledwo skacze od tumana.

A sezonik wesoły, tak jak pisałeś wajcha formy skakała gwałtownie z jednej na drugą stronę. Najważniejsze się utrzymać, zgarnąć forsę za jeden sezon i można żyć :) bo jest za co. Teraz już konkretnie się wzmocnisz.


Od scoutów dostałem listę z biednym wyborem bramkarzy. Skusiłem się na Niemca, a już lepiej było zostać przy swoim.

DNowicki
Pierwszy Kreator Gwiazd


Komentarzy: 41

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2023-10-30

Poziom ostrzeżeń: 0

10-02-2024, 18:29 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Miło się czytało, jak na 1 sezon w EKS to wszystko pod kontrolą.

Peter
Strażnik Galaktyki


Komentarzy: 1717

Grupa: Root Admin

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-08-15

Poziom ostrzeżeń: 0

10-02-2024, 21:39 , ocenił powyższy materiał: mocne - Ten tekst jest jak narkotyk! Więcej!

Ten tekst jest jak narkotyk! Więcej!

weche
Redaktor Naczelny. Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce


Komentarzy: 1811

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

26-02-2024, 08:06 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Podoba mi się
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-24 by Łukasz Czyżycki