x

 

BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 8, słabe: 0
zobacz komentarze

Viola. Przywrócić chwałę i fioletowe sny. - Do trzech razy sztuka! #3 [FM18]

05-05-2024, 11:56 , Unikalnych wejść: 266 , autor: poprostukuba00

Wybrany klub / reprezentacja: Fiorentina

Opisywany sezon: 2019/20

Poziom rozgrywkowy: 1

Wersja gry: Football Manager 2018


Wstęp - kilka słów prywaty i zapowiedż bloga
 

Na samym początku chciałbym wam podziękować za okazane wsparcie i słowa otuchy w związku z chorobą mojej dziewczyny i zrzutką, jesteście świetną społecznością.

Trochę zaburzona została częstotliwość publikacji blogów ale niestety prywatne sprawy wzięły górę co oczywiście nie skreśla dalszej weny i chęci do publikacji, stąd zapraszam was serdecznie na kolejny trzeci sezon przygód klubu z Florencji. 

W tym sezonie czeka nas walka w Serie A o upragnioną Ligę Mistrzów oraz ponowny występ w Lidze Europy, gdzie postaramy się poprawić wynik z zeszłego sezonu, przypomnę, że odpadliśmy w pierwszym meczu po wyjściu z grupy w 1/16 finału.



Przygotowania do sezonu - kolejne odejście gwiazdy oraz nowe twarze
 

Jak się spodziewałem, przed sezonem spotkało nas spore zaangażowanie topowych klubów w Europie w pogoni za naszymi pilkarzami. Główne zainteresowanie zbierał Vlaho oraz Marco Benassi - udało się nam zatrzymać jednego, z dwojga złego lepsze i to aczkolwiek nadal ubolewałem że musimy się żegnać z kolejnym fundamentem drużyny.


ODEJŚCIA Z KLUBU
 

Z klubu bowiem odszedł Benassi - środkowy pomocnik został sprzedany za 44 mln euro do Manchesteru United, który podkupił nam przecież już sezon temu Federico Chiese. Cóż, najwidoczniej staliśmy się kużnią klasowych graczy dla klubu z Anglii.



Drugim transferem wychodzącym został Vincent Laurini, Francuz odszedł do Cagliari za kwotę 3 mln euro. Nie był już znaczącą postacią w drużynie stąd postanowiłem o jego odejściu.



Ostatnie odejście z klubu przypadło na Polaka - Bartka Drągowskiego, nie był on zbyt kontent z dzielenia gry w bramce z Lafontem i stąd wyraził zdecydowanie co do odejścia. Zgłosiło się po niego Nantes i skutecznie dopieli transferu za kwotę około 4,5 mln euro. Szkoda polskiego akcentu w Fiorentinie aczkolwiek nie chciałem tworzyć niepotrzebnych konfliktów.



PRZYBYLI DO KLUBU
 

Twarzą naszego okna transferowego został Davide Calabria - prawy obrońca z Milanu przybył do Florencji za 16 mln euro. Z miejsca zasilił tę pozycję w pierwszym składzie, gdyż ma naprawdę dobre umiejętności a z pewnością tkwi w nim nierozwinięty do końca potencjał.



Dokonaliśmy również ofensywnego wzmocnienia, bowiem z Romy trafił do nas jeden z talentów tureckiej piłki czyli Cengiz Under. Ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Sassuolo, gdzie zdobył 6 bramek i 8 asyst.

Kwota jaką zapłaciliśmy za skrzydłowego wyniosła 9 mln euro. Będzie rywalizował wraz z Eyssericem o pierwszy skład na lewym skrzydle i ma spore predyspozycje by stać się zawodnikiem pierwszego składu.



Ostatnim ruchem transferowym zainwestowaliśmy w przyszłośc klubu, gdyż zawodnikiem Fiorentiny został Florentino Luis, 20-latek z Benfici. Gra na pozycji defensywnego pomocnika i wierzę, że za sezon lub dwa będzie wkraczał sprawnie w pierwszy skład, ponieważ ma spory potencjał na klasowego zawodnika.



Kadra i pierwsza jedenastka na nadchodzący sezon
 

Mimo, że transfery już zostały omówione to do pierwszej drużyny dokoptowaliśmy Rafika Zekhnini, który sezon temu był wypożyczony do Twente. Dwudziestojednolatek wygląda naprawdę ciekawie i jako zawodnik rezerwowy będzie cennym uzupełnieniem.



Udało nam się stworzyć zacną ekipę pełną umiejętności i ciekawych osobowości. Tak prezentuje się kadra, która w nadchodzącym sezonie będzie walczyć w Serie A o awans do Ligi Mistrzów oraz w rozgrywkach Ligi Europy.



Plany na nadchodzący sezon - sezon 2019/20


Nasze plany, cele nie zmieniają się znacząco - w Serie A chcemy wywalczyć upragnioną grę w Lidze Mistrzów natomiast w Lidze Europy pokazać się co najmniej na miarę ćwierćfinału tych rozgrywek.

Zarząd ma bardziej stonowane oczekiwania, wystarcza im pozycja 5-6. oraz 1/8 finału Ligi Europy. W Pucharze Włoch podobnie jak sezon temu oczekuje się od nas ćwierćfinału.



Serie A - przedstawienie i przebieg rozgrywek


Do najwyższej klasy rozgrywkowej we Włoszech dołączyło w tym sezonie Cagliari, Spal oraz Brescia.

Faworytem do wygrania tytułu według ekspertów jest Juventus, naszej drużynie przydzielono 7. lokatę a do spadku wytypowano Empoli, Perugie i Brescie.



Jedenastka z odświeżonymi personaliami na nowy sezon prezentowała się następująco, moim zdaniem obiera to naprawdę ciekawy kształt i kierunek w jakim podąża budowanie drużyny.



Debiut ligowy rozgrywaliśmy na Artemio Franchi z aktualnym mistrzem kraju czyli Juventusem. Zaczeliśmy naprawdę nieżle bo już w 1' minucie strzelanie dla Violi rozpoczął Vlahovic - niestety to była tylko jedyna bramka z naszej inicjatywy w tym spotkaniu. Stara Dama udowodniła dlaczego jest aktualnym mistrzem wygrywając ostatecznie 3:1.



Pierwsze punkty z poważnym rywalem zdobyliśmy w starciu z Napoli. Simeone poprowadził naszą drużynę do zwycięstwa zaliczając dublet.



Mimo naprawdę dobrego punktowania z większością ligowych drużyn brakowało nam czegoś super by wbić się w tą najlepszą czworkę. Walczyliśmy dzielnie ale takie porażki jak niżej z Lazio oddalały nas w drodze po LM.



Pescara jest bardzo ciekawie prowadzonym klubem, bowiem od zeszłego sezonu mimo potencjału na średniaka ligi włoskiej zaskakują formą i dokuczają czołówce ligi. Nam na szczęście udało się zdobyć 3 punkty i zepchnąć Pescarę z 4. miejsca.



Hańba, wstyd, lepiej nie wracajcie do Florencji!
Tak można byłoby opisać 'to coś' niżej.



Cóż, przynajmniej z beniaminkami idzie nam całkiem sprawnie. Ciężko jest się ogarnąć jak się dostało ósemkę w plecy ale trzeba pracować dalej, wszystko jest możliwe. Na stan tego spotkania zajmujemy 5. miejsce ze stratą 4 punktów do wymarzonego miejsca.



W końcu jakieś pozytywne informacje z mega mocnym rywalem, który dodatkowo walczy o mistrza! Pokonujemy Lazio na wyjeżdzi po widowiskowym boju a naszym bohaterem zostaje środkowy obrońca z dubletem czyli Pezzella.



Milan w tym sezonie mimo strzelenia nam ośmiu bramek to jednak mocno rozczarowuje zajmując poniżej 10 miejsca w lidze. Nam udało się na własnym stadionie zremisować i tym jednym punktem w końcu wdrzeć się w najlepszą czwórkę.



Na finiszu sezonu zaczęło iść nam wyśmienicie - kilka wygranych spotkań z rzędu a w tym tak istotne jak te z Romą. Świetne spotkanie naszych piłkarzy a szczególnie Politano pozwoliło nam nawet wedrzeć się na 3. miejsce w lidze.
 


Sezon kończymy deklasacją Frosinone aż 6 do 1 i jest to idealne podsumowanie naszej formy pod koniec sezonu. Miało być 4. miejsce a tutaj udało się do końca utrzymać na 3. miejscu czyli ostatnim miejscu podium.



Jak to mówią: do trzech razy sztuka!
Upragniona Liga Mistrzów zawita do Florencji w następnym sezonie dzięki genialnej drugiej połowie sezonu. Mimo kilku wpadek, na koniec otrząsnęliśmy się z marazmu i niczym walec wjechaliśmy na podium.

Największym rozczarowaniem w tym sezonie pozycja AC Milanu, choć trzeba też przyznać że drużyna zza mediolańskiej miedzy również ostatnimi czasy zalicza regres.

Mistrzem Juventus po raz drugi z rzędu, ciężko jest reszcie stawki zbliżyć się choćby o krok do Starej Damy. Ronaldo i spółka stale budują pozycję hegemona na włoskich boiskach i idzie im to jak narazie niebywale dobrze.

Z ligi spada Empoli, Perugia i Frosinone. Typowana do spadku przez wszystkich Brescia utarła nosa ekspertom i utrzymała się.



Nasze ofensywne gwiazdy postanowiły wyróżnić się dosyć mocno indywidualnie. Otóż, królem strzelców Serie A został po raz pierwszy Vlahovic z dorobkiem 25 bramek - oprócz niego było jeszcze dwóch zawodników z identycznym stanem bramek lecz zajęło im to więcej czasu.
Ronaldo w tym sezonie spuścił z tonu i zdobył 21 bramek pozwalając naszemu kochanemu Serbowi zdobyć tę statuetkę.

W asystach blisko był natomiast Matteo Politano - zdobył 15 asyst i zabrakło tylko jednej by współdzielić pierwsze miejsce. Świetny był to sezon naszego skrzydłowego, który wraz z Dusanem odpowiada za większość naszych trafień. Politano był również drugim najlepszym zawodnikiem ligi pod względem średniej oceny.



Menedżerem sezonu po raz drugi z rzędu zostaje Antonio Conte. Obronił tytuł deklasując rywali także moim zdaniem zasłużenie a mnie cieszy to że mogłem być wyróżniony do tej nagrody.



W jedenastce roku wyróżniony został tylko jeden reprezentant Violi - Dusan Vlahovic czyli król strzelców danego sezonu. Lista wyróżnionych głównie zdominowana przez zawodników Juve, których jest aż siedmiu.



Puchar Włoch 2019/20


W Pucharze Włoch kontynuowaliśmy bardzo dobrą passę dochodząc aż do finału rozgrywek. Tak jest, mieliśmy zaszczyt i przyjemność wystąpić na Olimpico walcząc o drugie najważniejsze trofeum we Włoszech.

Ale zanim do tego doszliśmy, na swojej drodze pokonaliśmy następująco Genoę, AC Milan oraz Torino a w samym finale czekała na nas drużyna która w tym sezonie była niczym walec, mowa oczywiście o Juve.

W finale zagraliśmy najlepszy mecz z Mistrzem Włoch w tym sezonie, walka toczyła się aż do samego końca i solidnie jak równy z równym walczyliśmy o zwycięstwo,
Niestety, nie udało się. Kiedy już czekaliśmy na dogrywkę, w ostatniej minucie Matias Zaracho pozbawił nas marzeń i zadecydował o drugim trofeum dla swojej drużyny.

Mimo tego, że te rozgrywki nie były dla nas bardzo istotne to taki wynik bardzo nas cieszył, mając na uwadze to że szanse gry otrzymywali głównie zawodnicy rezerwowi.



Liga Europy 2019/20


W tamtym sezonie w Lidze Europy zagraliśmy tylko przyzwoicie, bowiem w grupie pewnie zdominowaliśmy rywali ale po wyjściu z tej fazy odpadliśmy od razu z Valencią.
Chcieliśmy udowodnić, że potrafimy więcej i stać nas na conajmniej ćwierćfinał w tym sezonie.



W fazie grupowej ponownie dostaliśmy rywali ze średniej półki, z którymi byliśmy raczej zdecydowanymi faworytami. Były to: Feyenoord, Lokomotiw Moskwa oraz Sparta Praga.

Udało się dosyć pewnie zdobyć awans z pierwszego miejsca, choć nie zabrakło spotkań w których straciliśmy punkty. Niespodzianką okazała się porażka z Lokomotiwem na własnym stadionie, straciliśmy również punkty remisując u siebie z Holendrami.




Losowanie 1/16 finału dało nam miły, polski akcent w postaci Legii Warszawa. Stołeczni wyszli z grupy wraz z Valencią. Byliśmy zdecydowanymi faworytami ale mimo tego szykowała się naprawdę ciekawa rywalizacja.

Bez złudzeń na wyjeżdzie - wygrana 3:1 i identyczny wynik u siebie dał nam 1/8 finału. Obyło się bez większych trudności z polskim zespołem i z wynikiem 6:2 w dwumeczu mogliśmy przygotowywać się na kolejnego rywala.




Cóż, co się odwlecze to nie uciecze. Kolejną drużyną na naszej drodze okazała się Valencia, dokładnie ta sama, która odprawiła nas z kwitkiem sezon temu. Żądza rewanżu była spora i nie mogliśmy doczekać się nadchodzącej batalii.

Na pierwsze, wyjazdowe spotkanie wyszliśmy bardzo ostrożnie i z wielką pokorą. Udało nam się skutecznie neutralizować ofensywne akcje Hiszpanów, o czym świadczą wysokie noty obrońców. Zgarnęliśmy cenny remis, który pozytywnie nastawiał nas przed rewanżem u siebie.



Napakowani pozytywnymi emocjami postanowiliśmy zaskoczyć Valencię na Artemio Franchi. Zaczęliśmy pewni siebie i przede wszystkim zorganizowani jako drużyna - poskutkowało to kontrolą spotkania oraz bramkami, które stopniowo wpadały na nasze konto. Do przerwy zdobyliśmy pewne 2:0 a w drugiej połowie tylko potwierdziliśmy naszą mocną formę kończąc na 3:1.

Pięknie smakował ten rewanż a moja drużyna zasługiwała na wielkie brawa. Zagraliśmy bardzo odpowiedzialnie i przede wszystkim jak monolit.
Na wyróżnienie w defensywie zasługiwała postawa Tellesa natomiast w ofensywie Eysseric dał niesamowity ogień.



W ćwierćfinale mieliśmy furę szczęścia, gdyż los przydzielił nam Bragę czyli moim zdaniem najsłabszą druzynę ze stawki 1/4 finału. Z możliwych drużyn przecież mógł się nam trafić Arsenal, Liverpool czy Inter.

Pierwsze spotkanie u siebie pokazało naszą wyjatkową formę w drugiej połowie sezonu. Kompletnie zdominowaliśmy Portugalczyków i z wynikiem 4:0 myśleliśmy już o grze w półfinale. Świetny pierwszy mecz rozegrał Cengiz Under zaliczając dublet.



W rewanżu nasza zbyt zuchwała postawa została mocno skarcona. Braga wzięła sobie mocno do siebie chęć poprawy i w rewanżu mocno podniosła nam ciśnienie. Do przerwy przegrywaliśmy 3:0 i ciężko było wytłumaczyć co się stało.

Kompletnie oszołomieni na szczęście byliśmy w stanie w drugiej połowie zatrzymać ataki Bragi i odpowiedzieć w ostatniej minucie trafieniem Dusana. Nie wiele brakowało a bylibyśmy świadkami sporej remontady a przynajmniej doprowadzenia do dogrywki. Wielkie brawa należały się Bradze za postawę w rewanżu a my szczęśliwi mogliśmy cieszyć się z bycia w najlepszej czwórce.



Na poziomie półfinału ciężko już o łatwe drużyny a więc musieliśmy stawić czoła bardzo trudnemu wyzwaniu. Na ostatnim kroku do finału czekał na nas Liverpool - topowa drużyna Premier League.

Pierwszy mecz na własnym stadionie zaczął się dla nas bardzo słabo. Klub z Anfield postawił się dosyć mocno i mimo dobrej gry w obronie straciliśmy bramkę, którą zdobył włoski napastnik Belotti.
Na szczęście w drugiej połowie oblicze naszej gry zostało odmienione - do poważnej pracy wzięła się nasza ofensywna szajka i niespodziewanie zaczęła strzelać bramki, najpierw Vlaho doprowadził do remisu, następnie Eysseric dał nam prowadzenie a ostateczny wynik ustalił babol Alissona na 3:1. Piękny wynik przed wyjazdem do Liverpoolu, gdzie będziemy walczyć o utrzymanie prowadzenia.



Do rewanżu podchodziliśmy ze sporym osłabieniem, gdyż kontuzji doznał Vlahovic a więc szansę gry dostał Simeone. Ku naszej uciesze nie zawiódł, powiem więcej był bohaterem tego rewanżu zdobywając 2 gole na kultowym stadionie i wraz z Pezzelą wprowadzając nas do finału Ligi Europy.

Fenomenalna dyspozycja Violi w nowym roku doprowadziła nas do czołówki Serie A, finału Pucharu Włoch oraz finału Ligi Europy. Nikt się tego nie spodziewał, nawet ja sam ale to jaka piękna przygoda nas spotkała było radością nie do opisania.



Wielki finał drugich najważniejszych rozgrywek w Europie przyszło nam zagrać na Estadio da Luz w Lizbonie z Arsenalem. Oczywiście, nie byliśmy faworytami ale już sam występ w tym meczu był dla nas sporym wyróżnieniem.

Dosyć szybko straciliśmy bramkę - w 2. minucie Gabończyk Aubameyang otworzył wynik spotkania. Mecz przebiegał głównie pod kontrolą klubu z Londynu, choć skupiając się na grze z kontry mieliśmy naprawdę obiecujące sytuacje. Konsekwencją naszej gry było wyrównanie wyniku przez Politano, trwało to niestety tylko do 86. minuty, w której Xhaka zdobywając bramkę zadecydował o tym że trofeum trafi do Kanonierów.



Trofeum Ligi Europy tak o to zdobył Arsenal Londyn, a my za sobą mieliśmy świetną przygodę, która zaprowadziła nas do drugiego miejsca w tym turnieju. Było bardzo blisko, zabrakło niewiele ale nie rozpaczając i tak to dla nas spory sukces. Mam nadzieję, że zaprocentuję to w następnym sezonie w Lidze Mistrzów.



Podsumowanie sezonu - drużyna i plany


Czas na indywidualne wyróżnienia postaci odpowiedzialnych za ten sezon pełen sukcesów:

  • Dusan Vlahovic - z sezonu na sezon coraz piękniejszy, czuję że ciężko już go będzie utrzymać we Florencji, w tym sezonie zdobył aż 38 bramek i 15 asyst we wszystkich rozgrywkach




 

  • Matteo Politano - kolejny kozak tego sezonu, tyle ile piekielnie mocnej roboty zrobił w ofensywie to jest niepojęte, zresztą jego liczby 23 bramki i 24 asysty mówią same za siebie




 

  • Cengiz Under - młody Turek świetnie wszedł w barwy Fiorentiny, grał sporo jako zmiennik i spisywał się godnie zdobywając cenne bramki i asysty dla Violi będąc uzupełnieniem kadry




 

​Po tym sezonie statystyki ogólne drużyny wyglądają imponująco choć to normalne mając na uwadze osiągnięte rezultaty. W defensywie bez wielkich liczb ale z solidną formą i dyscypliną a pomoc i ofensywa to niesamowity poziom co przedstawiają same statystyki.



Podsumowując trzeci sezon - przekroczył on najśmielsze oczekiwania wszystkich. Główny cel czyli awans do Ligi Mistrzów został wywalczony i to była moja upragniona aspiracja a finał Ligi Europy i Pucharu Włoch to wisienka na torcie tego pięknego sezonu.



Co tam w Europie słychać? - turnieje i ligi najwyższej rangi


CHAMPIONS LEAGUE 19/20



ELIMINACJE ME 2020



PREMIER LEAGUE 19/20



LA LIGA 19/20



BUNDESLIGA 19/20



LIGUE 1 19/20



EKSTRAKLASA 19/20




Podsumowanie


Dziękuję serdecznie za poświęcony czas na przeczytanie kolejnego epizodu. Świetny sezon za nami, powoli przywracamy Violę do należnej jej chwały. Dopowiem jeszcze tylko że na całą przygodę Fiorentiną przeznaczyłem 5 sezonów a więc mam nadzieję że wydarzy się jeszcze sporo ciekawych i emocjonujących przygód.

Jak zwykle za wszystkie błędy gramatyczne i merytoryczne przepraszam, choć starałem się by było ich jak najmniej.

 


Autor: poprostukuba00

KOMENTARZE

Peter
Strażnik Galaktyki


Komentarzy: 1760

Grupa: Root Admin

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-08-15

Poziom ostrzeżeń: 0

05-05-2024, 18:51 , ocenił powyższy materiał: mocne - Ten tekst jest jak narkotyk! Więcej!

Ten tekst jest jak narkotyk! Więcej!

Bari80


Komentarzy: 458

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-09-03

Poziom ostrzeżeń: 0

06-05-2024, 12:44 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Super kariera, powoli, ale do przodu. Finał LE to wielki sukces dla tego klubu.

Żarek
Menedżer-Debiutant Miesiąca


Komentarzy: 13

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2024-04-24

Poziom ostrzeżeń: 0

06-05-2024, 13:30 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Największe wrażenie robią osiągi Politano.

Mahdi
Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, FM 2019, FM 2020, FM2021 i FM2022, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Typer Sezonu 2020/21 - 2. miejsce, Typer Sezonu 2021/22 - 3. miejsce


Komentarzy: 10694

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Główny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

06-05-2024, 14:42 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Szczególne brawa za wyeliminowanie Liverpoolu. Ciekawy, estetyczny blog.

przeminho
Zastępca Redaktora Naczelnego


Komentarzy: 1299

Grupa: Moderator

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

06-05-2024, 19:15 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

w realnej piłce to Lafont odszedł z Fiorentiny do Nantes a Drągowski został we Włoszech - taki zbieg okoliczności.

z tego co pamiętam w wersjach około 20stki Juve było bardzo ciężko przeskoczyć, ciekawe czy ci się uda.

weche
Redaktor Naczelny. Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce


Komentarzy: 1849

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny

Ranga sponsorska: Sponsor Główny

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

07-05-2024, 08:21 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Udany sezon. Gratki.

DNowicki
Pierwszy Kreator Gwiazd


Komentarzy: 81

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2023-10-30

Poziom ostrzeżeń: 0

07-05-2024, 11:29 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Tak z ciekawości - po co profile zawodników odchodzących? Gratulacje za udany sezon.

Pavlito
Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 166

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny

Dołączył: 2022-08-07

Poziom ostrzeżeń: 0

08-05-2024, 16:46 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Politano staty nie z tej ziemi. A sezon bardzo udany. Choć finalnie niczego nie wygrałeś, to i tak na każdym froncie skończyłeś na pudle. Dobra robota. Przy pucharze Włoch wkradł się błąd, skrin prawdopodobnie z zeszłego sezonu, a opis mówi zupełnie inaczej
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-24 by Łukasz Czyżycki