BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 7, słabe: 0
zobacz komentarze

Everton (sezon 2, 2024/25). Turniej PZPN w Warszawie.

16-08-2024, 01:12 , Unikalnych wejść: 1400 , autor: Mahdi

Wybrany klub / reprezentacja: Everton

Opisywany sezon: 2024/25

Poziom rozgrywkowy: 1

Wersja gry: Football Manager 2024

Na początek krótkie wprowadzenie dla osób, które nie są w temacie. Otrzymałem od PZPN-u (reprezentowanego przez Jarosława Radzio, menedżera ds. e-futbolu) propozycję wzięcia udziału w turnieju w Warszawie bez konieczności rozgrywania eliminacji. Byłem również konsultantem i doradcą organizatora. Warszawskie spotkanie (27-28 lipca 2024) miało za zadanie wyłonić człowieka, który będzie reprezentował Polskę na MŚ w Anglii (przełom sierpnia i września). Dla mnie temat był trudny, gdyż - jak wiedzą użytkownicy portalu MFM - dwa lata temu zdecydowałem się zakończyć swoją długoletnią, efemową karierę. Ostatecznie dałem się jednak przekonać do powrotu, kupiłem grę i rozegrałem „testowy" sezon Gironą (LINK).

Następnie przedstawiłem swoje warunki (finansowo-bytowe), które zostały odrzucone z uwagi na "politykę podróży" PZPN. I w tym momencie powinniśmy uciąć temat. Tymczasem zaczęliśmy obydwaj  (Jarosław Radzio i ja) poszukiwać kompromisu, co skończyło się wydaniem komunikatu na portalu Łączy Nas Piłka, że "z powodów logistycznych" nie przyjeżdżam (LINK). Podtrzymano wobec mnie obietnicę asystentury i umożliwiono zagranie online towarzysko na identycznym sejwie początkowym i w identycznym czasie, co uczestnicy. Moja gra transmitowana była przez Discord, a dodatkowo rejestrowałem ją Bandicamem. Kto ma ochotę przejrzeć, wrzuciłem cały materiał (jeden sezon = ok. 13 godzin!) na YouTube; znajdziecie to pod koniec bloga. rozbite na dwie części.

Po zakończeniu zabawy otrzymałem informację od jednego z uczestników, że w Warszawie, zamiast normalnej rozgrywki, odbył się cyrk na kółkach - trzech ludzi mających najlepsze wyniki korzystało z zerżniętej z neta taktyki 1-4-2-4. Pisałem o sprawie TU i TU. Jest to ustawienie oszukujące AI (tzw. killer taktyka), która polega na tym, że skrzydłowi ustawieni są w rolach „schodzący napastnik“, a boczni obrońcy wjeżdżają jak w masło w defensywę rywali. Zazwyczaj przeciwnicy kompletnie nie wiedzą, jak sobie z tym fantem poradzić i gubią krycie. W związku z takim obrotem sprawy napisałem do p. Radzio, że z czymś takim nie chcę mieć nic wspólnego. Niech zwycięzcy „asystuje“ gracz jego pokroju. Ja dziękuję. W dwóch blogach opowiem wam za to, jak sobie poradziłem z wyzwaniem turniejowym.

 

Sezon pierwszy opisałem TUTAJ, teraz czas na drugi i ostatni.

W pierwszym sezonie zostały zrealizowane cele zarządu (utrzymanie), a gdyby nie ujemne punkty, to gralibyśmy w Lidze Konferencji. Mogłem przystąpić więc do urzeczywistnienia moich własnych planów, czyli wprowadzenia drużyny do europejskich pucharów. Oczywiście wymagania szefów nie były wcale tak wygórowane, ale ja uważałem, że należy mierzyć wysoko.

Dostałem do dyspozycji pokaźny, moim zdaniem, budżet transferowy (ok. 60 mln euro), co przy możliwości zakupów ratalnych plus spodziewanych wpływach za sprzedaż niektórych zawodników dawało spore pole do popisu.

Od razu założyłem sobie, że rezygnujemy z systemu z jednym skrzydłowym (który był zaimplementowany z konieczności), a przechodzimy na bardziej tradycyjne 1-4-3-3. Z szóstką, dwiema ósemkami, dwoma skrzydłowymi i jednym napastnikiem.

Priorytetem był więc zakup dobrych skrzydłowych, tym bardziej, że wypożyczony z Villarreal Danjuma nie będzie dłużej naszym zawodnikiem.

Oto wszyscy, którzy odeszli (liczę tylko tych piłkarzy, którzy wystąpili choć raz w poprzednim sezonie).

Youssef Chermiti (Brentford, 11 000 000 [14 000 000] euro
Arnaut Danjuma (koniec wypożyczenia)
Sergio Gomez (koniec wypożyczenia)
Andre Gomes (koniec kontraktu)
Idrissa Gueye (brak pozwolenia na pracę - napisałem o tym przypadku oddzielnie TUTAJ)
Jack Harrison (koniec wypożyczenia)
Lewis Warrington (wolny transfer)
Joao Virginia (Pacos de Ferreira, 38 000 [42 500] euro - zdążył zagrać raz w Pucharze Ligi
Ashley Young (koniec kontraktu)


Przybyli:

Elias Achouri (Kopenhaga, 16 000 000 [22 500 000] euro
Billy Crellin (rezerwy)
Eli Campbell (rezerwy)
Pape Gueye (Ol. Marsylia, prawo Bosmana)
Mason Holgate (powrót z wypożyczenia)
Ernest Nuamah (RWD Molenbeek, 37 000 000 euro)
Igoh Ogbu (Slavia Praga, 6 250 000 euro)
Alex Robertson (Manchester City, wypożyczenie, 245 000 euro)
Carl Rushworth (Brighton, wypożyczenie, 425 000 euro)
Jorge Sanchez (Ajax, 3 800 000 euro)
Savio (Troyes, 51 000 000 [61 000 000] euro
Oliver Skipp (Tottenham, 27 000 000 euro)
Sepp van den Berg (Liverpool, 8 750 000 [11 000 000] euro


Profile niektórych sprowadzonych graczy:


Idealna jedenastka po tych wszystkich transferowych ruchach powinna wyglądać tak:


Problem w tym, że trzeba ze świecą szukać meczu, w którym zagralibyśmy w takim zestawieniu. Dlaczego? Od początku sezony plagą były kontuzje. Zdarzały się one z kilku przyczyn. Pierwsza - naturalna kolej rzeczy. Druga - sztab trenerski daleki był od doskonałości, a zarząd nie chciał słyszeć o zwiększeniu liczby sztabowców. Trzecia - moje błędy, które wynikały z chęci zmieszczenia się w 12-13 godzinach. W efekcie jeszcze w trakcie okresu przygotowawczego wyleciał Godfrey.


Jakimś szaleństwem były też urazy najlepszego prawego obrońcy, Pattersona. W tym sezonie było ich aż... osiem!


Ale grać trzeba. Dobrym ruchem okazało się zatrudnienie Van den Berga, który przez cały sierpień udanie zastępował Godfreya. Pożytecznym nabytkiem był też Meksykanin Sanchez, mogący z powodzeniem grać po obu stronach obrony.


Wyniki.

Krajowe puchary

Skupiałem się głównie na tym, aby wprowadzić Everton do europejskich pucharów poprzez dobrą pozycję w lidze. Puchary krajowe traktowałem więc jako rozgrywki drugorzędne. Z Pucharu Ligi odpadliśmy honorowo, po rzutach karnych gorzej wykonywanych od Newcastle.


Natomiast trudno usprawiedliwić wtopę dublerów z grającym na trzecim poziomie rozgrywkowym Boltonem.


Liga

Mocny początek - tylko jedna porażka w pierwszych dziesięciu meczach - pozwoliła nam znaleźć się w grupie drużyn walczących o puchary. I to mimo faktu, że fochy stroił Calvert-Lewin (zdecydowanie słabszy sezon niż pierwszy), nie spełniał oczekiwań Savio, a loty obniżył Mykolenko. Fantastyczny był za to James Garner (moje największe, obok Pattersona, odkrycie tej kariery), przebłyski ogromnego talentu pokazywał Noumah, a Skipp i Onana gwarantowali solidność. Wreszcie Tarkowski nie dał się wygryźć ze składu znacznie młodszemu Ogbu, a Branthwaite potrafił załatać każdą dziurę w obronie.

Jasne, zdarzały się wtopy, jak 1:4 z Crystal Palace czy 0:3 z Bournemouth, ale też wielkie zwycięstwa: 2:1 z Man Utd, 2:0 z Liverpoolem, 2:1 i 3:1 z Chelsea czy 1:0 z Man City.



W efekcie zajęliśmy 4. miejsce, kwalifikując się do Champions League. Układ sił drugi sezon z rzędu ułożył się identyczne: 1. Arsenal, 2. Man City, 3. Liverpool. W tabeli strzelców znów bezkonkurencyjny Erling Haaland.


Statystyki:

Liga:


Razem:


 

Krótkie podsumowanie

Pokazałem zatem, że grając normalnie, bez posiłkowania się „killer taktykami“, można w dwa sezony poprowadzić przeciętny klub PL do poważnego sukcesu. Napiszę więcej: obowiązkiem choćby średnio zaawansowanego gracza, jest powalczenie KAŻDĄ drużyną z PL o tytuł w trzecim sezonie. Oczywiście wtedy, gdy nie decyduje się na żadne ograniczenia transferowe. Ta gra daje bowiem straszne fory słabeuszom, i to od kilku lat.

Doprowadziło mnie to do konkluzji - a może warto poprowadzić silny klub - skazany na wygrywanie - i to okazałoby się większym wyzwaniem niż ciągnięcie w górę słabeuszy? W silnym klubie trudno jest bowiem motywować zawodników, którzy mają obowiązek wygrać praktycznie każdy mecz. Ale i tam przychodzi przecież okres najważniejszy - wiosenne rozstrzygnięcia w Champions League, gdzie wydarzyć się może wszystko...

 

Dokumentacja. Gra została nagrana; jedną z zasad -brak możliwości "ręcznego" zapisywania uruchomiony autozapis co dwa tygodnie.


Autor: Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca

KOMENTARZE

Peter
Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 2120

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2017-08-15

Poziom ostrzeżeń: 0

16-08-2024, 10:22 , ocenił powyższy materiał: mocne - Niesamowita historia

Niesamowita historia

Eli


Komentarzy: 476

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2018-09-04

Poziom ostrzeżeń: 0

16-08-2024, 10:58 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Super te impresje przez pierwsze kilka minut filmu.

Werner


Komentarzy: 257

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2019-02-10

Poziom ostrzeżeń: 1

16-08-2024, 15:07 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Ma to wszystko ręce i nogi, widać pomysł i konsekwencję działania.

Fetty


Komentarzy: 462

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-03-25

Poziom ostrzeżeń: 0

16-08-2024, 19:36 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Utrapienie z tymi kontuzjami. Co zrobić, żeby zmniejszyć ich ilość?

przeminho
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 2150

Grupa: Moderator

Ranga: Koneser Football Managera

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

19-08-2024, 08:05 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Fetty, dnia 16-08-2024, 19:36, napisał:
Utrapienie z tymi kontuzjami. Co zrobić, żeby zmniejszyć ich ilość?


cały czas aktualny :), proszę: https://myfootballmanager.pl/artykul/606/football-manager-i-kontuzje-jak-zminimalizowac-ryzyko-ich-wystepowania

mvp sezonu - Garner, jak śp ma średnia w trójce klubowej to musiał byc wybitny, zwłaszcza że Patterson jak widzę mało spotkań przez kontuzje a Beto to rezerwowy.

weche
Redaktor Naczelny. Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce, Typer EURO 2024 - 2. miejs


Komentarzy: 2218

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

19-08-2024, 12:11 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Szkoda, że tej przygody nie będziesz kontynuował bo z chęcią bym przeczytał jak wciągasz The Toffees na szczyt.

Shrek
Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 1846

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

20-08-2024, 21:22

Mahdi wielkim trenerem był!!!

Tylko nie wiem, czy właśnie na tym BYŁ się nie trzeba skupić najbardziej.

Jak zachwyca, skoro mnie nie zachwyca, chciałoby się krzyknąć.

Bo o ile w pierwszej części zrzuciłem wszystko na karb pośpiechu - bo trzeba się wyrobić w 9 godzinach, oraz nowej Twojej roli streamera i gracza, tak tu spodziewałem się, że skoro nie zależy Ci na awansie, to będzie wszystko pokazane spokojniej, z rozwagą, nie oczekiwałem może wyjaśnień typu - zrobiłem to tak i siak, by uzyskać efekt taki czy owaki, ale liczyłem, że Twoje działania będą pokazywały, że to co robisz ma ręce i nogi. A jeśli już nie w filmiku, to chociaż w opisie do samego filmiku.

Od czego zacząć?

Może od tego od czego narzekasz w filmiku najczęściej ( chociaż na razie jestem po pierwszym meczu z Newcastle) - kontuzje.

Są one dziełem Twoich "przygotowań do sezonu". Jak można nakazać grać zawodnikom co 3 - 4 dni, w okresie, kiedy powinni trenować wzrost wytrzymałości i kondycji. Do tego grając na bardzo dużej intensywności, oraz grając ostro - co sprawia, że zawodnicy częściej wchodzą w kontakt z przeciwnikiem. Zobacz ile grali twoi podstawowi zawodnicy w tych meczach - mogę się domyślać, patrząc na jeden ze składów w spotkaniach reprezentacyjnych, że dużo. Dużo za dużo. Mam też taką dziwne przekonanie, że w meczach tych grali zawodnicy powołani na zgrupowania kadry - czyli dodatkowe obciążenie. Czy jest to wina asystenta - bo nie stosuje rotacji? Jeśli masz jeszcze gdzieś ten sejw, możesz zobaczyć jak wyglądała rotacja składem w meczach towarzyskich.

I jasne, ja także gram z 5 - 8 spotkań towarzyskich przed sezonem, ale jak już gram, to nakazuje ostrożniejszy odbiór piłki, czy tylko pierwsza połowa na wyższym pressingu. Nie wspominając o rotacji graczy - rzadko który gra w jednym meczu więcej niż 45 minut, a jak już to jest to spowodowane tym, że w poprzednim meczu nie dostał szansy.

Ciężko jest nie być przemęczonym, gdy w 3 kolejce sezonu ma się rozegranych tyle minut ile niektórzy mają po 10 - nie mając wcześniej przygotowania wytrzymałościowego.

Nie wiem, czy wiesz czym różni się agresywny odbiór piłki, od gry bez wślizgów? To NIE jest wydanie polecenia na zasadzie jeździjcie na dupach. Agresywny odbiór piłki oznacza doskok do zawodnika i wchodzenie z nim w pojedynki ciało w ciało - im wyższy atrybut agresja w Twoim zespole tym lepiej, a do tego przydaje się siła i równowaga, że o szybkości nie wspomnę. Gra bez wślizgów, to odprowadzania zawodnika bez atakowania go - przydatne na szybszych i silniejszych zawodników, bo Cię tak łatwo nie zgubią, a czekanie raczej na jakiś błąd techniczny, typu złe przyjęcie.

Jazdę na dupach osiągnąłbyś, gdybyś zastosował agresywny odbiór na konkretnym graczu przeciwnika - przydatne gdy przeciwnik ma słabą kondycję, jest po kontuzji, lekko kontuzjowany, czy ... ma słabą błyskotliwość.

Dlatego narzekanie na kontuzje, jest słabe.

Tym bardziej, że napisałeś artykuł jak sobie z tym poradzić i artykuł jest bardzo dobry.

Sprawa druga - korzystanie z zawodników szerokiej rotacji, czy nawet zawodników rezerw.

Lepszy jakiś słabiak, niż puste miejsce na ławce - to co w poprzednim sezonie wypominałem Ci jako błąd tutaj wyszło, przy okazji kontuzji bramkarza. Szukałeś troszkę w panice rezerwowego bramkarza, na czas kontuzji zmiennika Pickforda. Byłeś nawet nieco urażony w stosunku do zarządu, że nie dali Ci dodatkowych funduszy na przeciętnego bądź co bądź bramkarza. A dlaczego mieli Ci niby dawać? Na okres miesiąca miał być numerem 2, by potem walczyć o bluzę z numerem dwa i brać kasę za siedzenie na ławce? Nie rozumiem zdziwienia, że nie dali funduszy. Tym bardziej, że w rezerwach miałeś gościa niewiele słabszego od ewentualnego nowego nabytku. I oczywiście - rozumiem argument, że czas, że to nie ten tryb gry, że to tylko jeden sezon, ale dużo ludzi będzie podchodziło do tego właśnie w taki sposób - chce kupić nowego bramkarza, bo mam kontuzję nr 2. Tak samo przy powrocie Campbella i Holgate. Przecież to całkiem nieźli piłkarze jak na pozycję nr 24 - 25 w zespole.

Podejrzewam, że również o pozycje nr 23 - 25 mógł się bić ktoś z rezerw zamiast sprowadzać Alexa Robertsona, który tez dałby radę w Pucharze Anglii.

Co do rotacji jeszcze - wyznaje zasadę, że jesteś tak dobry jak Twój ostatni mecz, czyli jak ktoś wybija się wchodząc z ławki, dostaje swoją szansę od pierwszych minut. U Ciebie jest żelazna jedenastka, która gra w zasadzie cały czas, jeżeli nie ma jakichś wpadek, czy wtop. W poprzednich filmikach widziałem, że zawodnik wchodzący za kogoś dawał drużynie więcej ( Mc Neil chociażby), a mimo to grał zawsze z ławki. Jestem ciekaw, czy to takie przyzwyczajenie, czy kryje się za tym coś więcej. W poprzednim odcinku była podobna sytuacja z Beto i Calvertem - twój snajper się zaciął, Beto grał lepiej i dopiero kontuzja Calvina sprawiła, że Beto wskoczył do składu i podciągnął Everton do góry. A gdyby tak zmienić ich miejscami wcześniej?

Osobowości ludzi, ich charaktery i ogólna dynamika to coś co faktycznie nieco utrudnia, albo ułatwia grę. Utrudnia - bo jak nie wiesz jak się z nią obchodzić, może Ci momentalnie rozwalić szatnie - jedną głupią decyzja. Jest także mega ułatwieniem, bo jak masz już wysoki posłuch i poparcie u zespołu, to zawodnicy niemalże nakręcają się sami. U Ciebie widać, że to są Twoje początki z tą wersją FM - przykład Colemana, czy to jak potraktowałeś Calvina Laverta - w pierwszy sezonie podburzyłeś szatnię i nie chcąc stracić swojego napadziora obiecałeś mu coś, czego nie dotrzymałeś. Dobrze powiedziałeś, że to nie Twoje brożka obecnie, ale w dłuższej nie wiem czy to by wyszło CI na dobre.

Nie lubisz jak Ci zawodnicy tracą piłkę pod polem karnym, ale usilnie grasz tymi grającymi piłką obrońcami. Wyjaśnij mi dlaczego?

OGP - to ktoś kto ma przeprowadzić piłkę przez połowę - nie tylko samym podaniem, ale jeszcze prowadzeniem ( taki łącznik defensywy na pozycji stopera). Do tego lubi grać tam, gdzie jego zagrania dadzą najwięcej drużynie z przodu, ale często są cholernie ryzykowne, stąd straty.

Dlaczego nie zagrasz zwykłym stoperem? Chcesz mieć piłkę jak najwięcej u siebie, to daj ŚO krótkie podania i podania piłki po ziemi. Możesz zmniejszyć tempo rozgrywania akcji. Tylko tradycyjny obrońca gra w sposób drewniany - o mam piłkę, no to laga.
Dlaczego więc ustawicznie trzymasz się tej roli, skoro przyprawia Cię o palpitacje serca.

No i na samym końcu i tak liczy się wynik - a ten jest imponujący - chociaż ciśnie się pytanie, czy nie mogłobyć lepiej ( może poznam odpowiedzi w dalszej części filmiku)

PS. Gdy szukasz zawodnika/trenera z konkretnymi predyspozycjami, warto dać opcję dostosuj - dodajesz więcej interesujących Cię atrybutów ( możesz je nawet podwyższyć o jeden punkt) i dając dostosuj sprawiasz, że pokazuje się Ci, którzy spełniają 4 z 5 wymagań.

"To już koniec i bomba, a kto czytał ten trąba."

Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 11372

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

20-08-2024, 23:18

Shrek, przede wszystkim dzięki, że chce Ci się to oglądać i dzielisz się wrażeniami. Po kolei:

1. Nie, kontuzje to nie wynik moich "przygotowań do sezonu". Odkąd można to robić, ZAWSZE przygotowywałem się do sezonu tzw. metodą startową (słyszałeś o czymś takim?) A to oznacza mecze co trzy dni (co 72 godziny lub co 48 godzin) ze słabymi przeciwnikami. Pozwala to osiągnąć ogranie wszystkich zawodników oraz bardzo wysokie morale. I tak ,stosowana jest rotacja, a to oznacza, że ustawiam w jednym meczu pierwszy skład, w kolejnym - drugi. I od jakiegoś czasu to nie jest problem, że asystent prowadzi drużynę w sparingach, ponieważ respektuje on ustawiony przeze mnie skład.

2. Kontuzje wynikały z mojej dwuletniej przerwy w grze i totalnym zapomnieniu o zasadach, które sam opisałem w podlinkowanym przez Przeminho artykule :-) Teraz gram sobie naprawdę mocnym klubem i problem kontuzji praktycznie nie istnieje, mimo identycznych przygotowań do sezonu.

3. Jeżeli mecze mają co najmniej 72 godziny przerwy (trzy doby) to gra skład podstawowy. Rotacja jest stosowana tylko gdy przerwa jest krótsza, lub zawodnik ma poniżej 90% kondycji.

4. Tak, pozbycie się Colemana w połowie pierwszego sezonu to był błąd. Ale wyjaśniłem mój punkt widzenia i dlaczego to zrobiłem. Tylko, że nie należało patrzeć wyłącznie na jego wartość sportową (już niewielką) ale na reperkusje, jakie wywoła jego sprzedaż.

5. OGP - masz rację. Już tak nie gram. Zrobiłem tak trochę wbrew sobie, bo i tak, jak nakazuję bramkarzowi grać krótko, to wybiera z reguły stoperów, a oni... i tak grają tą piłką.

Shrek
Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 1846

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

21-08-2024, 07:11

Mahdi, dnia 20-08-2024, 23:18, napisał:
Shrek, przede wszystkim dzięki, że chce Ci się to oglądać i dzielisz się wrażeniami. Po kolei:

1. Nie, kontuzje to nie wynik moich "przygotowań do sezonu". Odkąd można to robić, ZAWSZE przygotowywałem się do sezonu tzw. metodą startową (słyszałeś o czymś takim?) A to oznacza mecze co trzy dni (co 72 godziny lub co 48 godzin) ze słabymi przeciwnikami. Pozwala to osiągnąć ogranie wszystkich zawodników oraz bardzo wysokie morale. I tak ,stosowana jest rotacja, a to oznacza, że ustawiam w jednym meczu pierwszy skład, w kolejnym - drugi. I od jakiegoś czasu to nie jest problem, że asystent prowadzi drużynę w sparingach, ponieważ respektuje on ustawiony przeze mnie skład.


Patrzę na skład drużyny w meczu rozgrywanym podczas pierwszej przerwy sezonowej - 8.09 (3:39:32 na filmiku). Co widzę? Zagrało 13 graczy. W tym Ogbu który 6.09 grał mecz międzypaństwowy. Według informacji z filmiku na zgrupowaniu masz 10 piłkarzy. Czyli z 26 osobowej kadry zostaje Ci 16. Dwóch wraca po kontuzjach + jeden dodatkowy bramkarz. I to jest ta 13.

I teraz tak - masz trening, gdzie dzień przed meczem masz gierkę wewnętrzną, która robi dokładnie to samo co sparing, (podnosi morale, utrzymuje gotowość do gry, zwiększa ryzyko kontuzji - tylko, że słabiej). I Ty po dawce wysiłku, aplikujesz jeszcze większą dawkę wysiłku. Nie mam ochoty sprawdzać, jak często podobne sytuacje były w trakcie sezonu przygotowawczego, ale wydaje mi się, że co najmniej raz w pierwszym sezonie miałeś ustawioną gierkę, by następnego dnia zaaplikować sparing.

Druga rzecz - ja widzę tylko to co pokazujesz na filmikach - jak wyglądał rozkład minut w pozostałych spotkaniach towarzyskich? Grali po 45 minut, czy jednak 85 i 5? To wszystko ma wpływ na to jak duże jest ryzyko odniesienia kontuzji. Każda kontuzja jest wypadkową kilku czynników, ale zawsze w niej jest poziom zmęczenia ( nie mylić z poziomem kondycji) - czyli to jak gracz jest mocno eksplatowany - można to zobaczyć tam gdzie jest ryzyko odniesienia kontuzji - im większe, tym zawodnik bardziej wyeksplatowany. I tu znowu - chyba wychodzi, to, że miałeś tak długą przerwę w grze.


Więc Garland mógł dobrze rotować składem, Włoch nie robi tego, bo nie ma kim, albo ma niski atrybut rotacji składem. Tak samo w innym klubie - jeden asystent radzi sobie o wiele lepiej z kwestią rotacji.

I nie jest to zarzut do Ciebie - jako do Mahdiego - raczej zwrócenie uwagi, że detale mają ogromny wpływ na to jak coś może wyglądać.

Mahdi, dnia 20-08-2024, 23:18, napisał:

3. Jeżeli mecze mają co najmniej 72 godziny przerwy (trzy doby) to gra skład podstawowy. Rotacja jest stosowana tylko gdy przerwa jest krótsza, lub zawodnik ma poniżej 90% kondycji.



Chyba się nie zrozumieliśmy? Ja się pytam czemu grasz zawsze swoim pierwszym składem, nie patrząc niejako na aktualną formę zawodników (no bo grał Danjuma w pierwszym sezonie nawet jak grał słabo)?

Pytanie do innych graczy! Przy wyborze składu patrzycie na aktualną formę, kondycję, a czy ktoś z Was zastanawiał się jak spisują się gracze mający najlepsze oceny treningowe w zespole?


PS. Pytanko - czy masz dysk SSD w laptopie? Zauważalną różnicę w szybkości przetwarzania gry zauważyłem po przejściu na dysk SSD, nie zaś na podniesieniu ilości Ramu.

tts0


Komentarzy: 593

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2015-12-23

Poziom ostrzeżeń: 0

21-08-2024, 11:04 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

W końcu przebrnąłem przez temat, choć ledwie pobieżnie, i muszę powiedzieć rzeczy kilka. Po pierwsze, naprawdę ciekawie jest podpatrzeć, jak robią to inni (że tak to ujmę). Po drugie - zupełnie nie tego się spodziewałem, tzn. ja gram/grałem w całkowicie innym stylu. Po trzecie - jednak nie rozumiem fenomenu streamowania. O ile rywalizacja między realnymi zawodnikami czy tam kilka przykładowych sezonów na podpatrzenie tego i owego ma sens, o tyle na dłuższą metę wydaje się to po prostu chore i przede wszystkim zajebiście nudne, nawet jeśli dany streamer "nadrabia charakterem". Może jest tu jakiś młodzian, co by mi to wytłumaczył?
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-26 by Łukasz Czyżycki