BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 5, słabe: 0
zobacz komentarze

Miasto słomkowych kapeluszy - #7 Luton Town sezon 2029/2030 - Czy ja jestem u licha przeklęty?

15-10-2024, 20:43 , Unikalnych wejść: 600 , autor: przeminho

Wybrany klub / reprezentacja: Luton Town

Opisywany sezon: 2029/2030

Poziom rozgrywkowy: 1

Wersja gry: Football Manager 2024


 

W MIEŚCIE SŁOMKOWYCH KAPELUSZY

 

Blogi wprowadzające do kariery:

#0 Wstęp - Dlaczego Luton Town jest klubem tak niezwykłym, a na Kenilworth Road czuć kilmat starej piłki?

#0,1 Luton Town przed sezonem 2023/2024 - Garść przemyśleń, pomysł na ograniczenia, taktyka kick and rush oraz przedstawienie kadry.

 

Sezony:

#1 sezon 2023/2024 - Zawsze gramy do końca... a kończy się to najgorszą defensywą w lidze!

#2 sezon 2024/2025 - Nowy Szalony Gang, dwaj zdrajcy i Czarny Styczeń.

#3 sezon 2025/2026 - Rzutem na taśmę...

#4 sezon 2026/2027 - Kolejny krok do celu

#5 sezon 2027/2028 - Wielki wyścig

#6 sezon 2028/2029 - Zabawa w futbol błyskawiczny.

#6 i 1/2 przed sezonem 2029/2030 - ,,Old Lutonians"

 


 

JAK CZERPAĆ PRZYJEMNOŚĆ Z GRY, CZYLI DOBÓR OGRANICZEŃ
 

Oto moje ograniczenia, które myślę, że dobrze oddają realia funkcjonowania małego klubu przesiąkniętego klimatem niższych lig angielskich.:

- zawsze taktyka 442 lub 424 ze skrzydłami w ataku
- gra bezpośrednimi podaniami mająca na celu błyskawiczne przetransportowanie piłki w pole karne do dwóch napastników, agresywny styl oddający klasyczną angielską taktykę kick and rush
- stałe fragmenty oddane sztabowi szkoleniowemu, nowy kreator stałych fragmentów jest zbyt wielkim ułatwieniem
- Do mojego Luton będę mógł kupić każdego, kto posiada pierwsze lub drugie obywatelstwo jednego z państw Wysp Brytyjskich (geograficznie).
- sztab szkoleniowy, medyczny, dział scoutingu złożony z obywateli państw Wysp Brytyjskich (geograficznie).
- NAJWAŻNIEJSZE: nie kupuję na raty! Dopuszczalne są tylko procenty od sprzedaży, wolne transfery i wypożyczenia z opcjami wykupu lub bez nich. Każdy transfer gotówkowy musi być rozliczony w momencie dołączenia zawodnika do klubu.


 

Mam nadzieję, że z takim podejściem będę miał wielką satysfakcję z każdego drobnego sukcesu wyszarpanego z rąk bogatych rywali.

 

DOTYCHCZASOWE OSIĄGNIĘCIA LUTON

 

SEZON PREMIER LEAGUE LIGA MISTRZÓW
2023/2024 14 miejsce -
2024/2025 9 miejsce -
2025/2026 5 miejsce -
2026/2027 3 miejsce 1/8
2027/2028 2 miejsce 1/4
2028/2029 1 miejsce 1/8

 

SEZON PUCHAR ANGLII PUCHAR LIGI
2023/2024 4 RUNDA 3 RUNDA
2024/2025 4 RUNDA 3 RUNDA
2025/2026 3 RUNDA FINAŁ
2026/2027 4 RUNDA 4 RUNDA
2027/2028 4 RUNDA 4 RUNDA
2028/2029 1/4 1/2

 

DOTYCHCZASOWE ROZSTRZYGNIĘCIA W ANGLII I EUROPIE

 

SEZON PREMIER LEAGUE

CHAMPIONSHIP

2023/2024 Tottenham Leicester
2024/2025 Arsenal Bournemouth
2025/2026 Manchester United Leeds
2026/2027 Tottenham Southampton
2027/2028 Liverpool Middlesbrough
2028/2029 Luton Southampton

 

SEZON PUCHAR ANGLII PUCHAR LIGI

TARCZA

2023/2024 Crystal Palace Manchester City Arsenal
2024/2025 Tottenham Manchester City Tottenham

2025/2026

Liverpool Newcastle Tottenham
2026/2027 Liverpool Arsenal Liverpool
2027/2028 Manchester City Manchester United Liverpool
2028/2029 Brentford Manchester City Manchester City

 

SEZON LM LE LK SUPERPUCHAR
2023/2024 Bayern Monachium Bayer Leverkusen Fiorentina Manchester City
2024/2025 Real Madryt Manchester United Valencia Bayer Leverkusen
2025/2026 Real Madryt Chelsea Bologna Manchester United
2026/2027 Real Madryt Arsenal Atalanta Real Madryt
2027/2028 PSG Manchester United Sporting Lizbona Arsenal
2028/2029 Tottenham Lipsk Lazio PSG

 

ŚWIAT I REPREZENTACJE

ROK ME KMŚ
2023 - - -
2024 - Słowenia Manchester City
2025 - - Barcelona
2026 Anglia - -
2027 - - -
2028 - Niemcy -
2029 - - Inter

 



 

WSTĘP

 


Zacznę nietypowo, bo od rozgrywek, które Luton na razie nie dotyczą, czyli Klubowe Mistrzostwa Świata. Sytuacja wygląda tak, ostatnią edycję Ligi Mistrzów wygrał Tottenham, niestety przez jakieś dziwne zasady w KMŚ nie zagra. Długo głowiłem się, o co tu chodzi, jak wybierane są kluby do tych rozgrywek. Chyba po liście ze współczynnikami klubowymi, czyli punktami za występy w rozgrywkach europejskich, co jest samo w sobie trochę głupie, bo można tam mieć wysoką pozycję grając tylko w LK czy LE. I mamy taką sytuację, że zabraknie Tottenhamu, za to mamy Napoli, które nic ani w Europie, ani w kraju nie wygrało, wysokie miejsce w rankingu zawdzięcza punktom z LE. Oraz Red Bull Salzburg, który wysokie miejsce w rankingu ma za półfinał LE i półfinał LM, pozostałe sezony miał słabiutkie w Europie. Jest także Manchester United, który dwa razy wygrał LE, a Tottenhamu nie ma... jedynej angielskiej ekipy, która na tym zapisie od drugiego sezonu cały czas gra w LM i jako jedyny klub angielski ją wygrało.
 


 

 


 

 

 

Całą imprezę wygrał Inter, Manchester United odpadł w 1/8, a Liverpool w 1/4, najlepsza angielska ekipa ostatnich pięciu lat została w domu. Czy ma to sens? Według mnie nie. Wystarczy co sezon grać w Lidze Europy i ocierać się co najmniej o półfinał, by wygryźć zespoły, które co roku grają w Lidze Mistrzów.
 


 

 

Mniejsza z tym, ruchy transferowe omówiłem w poprzednim blogu, zapomniałem jednak wspomnieć o tych, którzy przeszli na emeryturę. Nie przedłużyłem kontraktów z Ward-Prowsem i Walker-Petersem. Drugi niespodziewanie zakończył karierę w wieku 32 lat i całkiem porzucił piłkę nożną, za to nasz były kapitan został managerem moje klubu partnerskiego. Fajna sprawa, będę teraz wysyłał obiecujących juniorów pod opiekę znajomej twarzy, no przynajmniej póki go nie zwolnią rzecz jasna.
 


 

 

Pożegnałem też mojego wieloletniego asystenta, Lee Catermole dostał ofertę z Charltonu, a ja stwierdziłem, że nie będę mu stał na drodze. Zwłaszcza że wśród trenerów mam Michaela Beale, byłego managera Rangersów i Sunderlandu, wystarczyło go awansować.
 


 

 

A gdzieś tam pracuje też Dan Burn, mogę więc powiedzieć, że wychowałem trzech managerów, fajnie nie?
 


 


 

RUCHY TRANSFEROWE
 

O ruchach transferowych możecie poczytać w drugiej części bloga z linku, który macie niżej. Wystarczy przewinąć za profile graczy z poprzedniego sezonu.
 

LINK
 

FINANSE, KAPITAN, OCZEKIWANIA ZARZĄDU
 

Finansowo jesteśmy bardzo stabilni, brak transferów na raty powoduje, że klub praktycznie nie ma długów, oprócz tych, które zostały zaciągnięte na budowę stadionu i mają niską ratę miesięczną oraz długi okres spłaty. Oczywiście nie ma tu jakiś wielkich sum na koncie, najważniejsze, że klub nie jest obciążony długami transferowymi, o to mi chodziło.
 


 

 

Po odejściu Ward-Prowse musiałem wybrać nowego kapitana, został nim Omari Kellyman, mój człowiek od brudnej roboty w ataku. Wspiera pomocników, pracuje na drugiego napastnika, uruchamia skrzydłowych, prawdziwy lider.
 


 

 

Oczekiwania zarządu mimo mistrzostwa identyczne jak rok wcześniej, możecie zauważyć, że jeden z wymogów nie został spełniony, Tarczę Wspólnoty przegrałem przez genialny występ defensywy Brentford. No cóż,  kilka sezonów wcześniej przegrałem finał Pucharu Ligi, mogłem mieć więcej trofeów a tak nadal mam tylko jedno. Chyba trzeba się wziąć do roboty, nie?
 


 


 

 

KADRA I PIERWSZA 11
 


 


 

 

Dwie zmiany względem poprzedniego sezonu, do środka pomocy wskakuje sprowadzony tego lata Garner, w ataku partnerem Kellymana będzie Elliott. Wygryzł Fergusona, który ciężko znosi siedzenie na ławce. Na razie karmię go gadką o byciu ważną postacią w szatni, ale chyba na dłuższą metę to nie wystarczy.




SEZON 2029/2030
 

PREMIER LEAGUE
 

Obrona mistrzostwa, coś, na co zawsze czekam. Trudniej zmotywować zawodników, rywale chcą za wszelką cenę strącić twój klub z tronu.  Zaczynamy, jak przystało na sensacyjnego mistrza, od solidnego wpierdolu. Kontuzjowanych Bowena i Forbesa zastąpił Kinder, skubaniec w 35 minut dał się wkręcić jak dzieciak i zarobił dwie żółte kartki, Aston Villa tego nie wypuściła, zaczynamy sezon dwiema przegranymi, Tarcza i Premier League, forma iście mistrzowska.
 


 


 

 

Zespół skopany brutalnie po dupie zrobił to czego oczekiwałem, podniósł się jak prawdziwy fajter, w iście zabójczej formie zaczął marsz w górę tabeli, by po dziewiątej kolejce wskoczyć na pierwsze miejsce, strzelając w dziesięciu spotkaniach 28 bramek.
 


 


 

 

No i jak to się mogło to wszystko skończyć? Powtórką z rozrywki, raz wskoczyliśmy na pierwsze miejsce i nie oddaliśmy go do końca. Kolejne mistrzostwo! Sama forma była bardzo nierówna, było kilka szalonych spotkań, w których wyszarpaliśmy punkty w końcowych minutach. Praca była bardzo ciężka, ale jak już wskoczyliśmy na pierwsze miejsce, to pewnie je utrzymywaliśmy z bezpieczną przewagą punktową.



 

 

Sama liga jest tak wyrównana, że bój o Ligę Mistrzów rozstrzyga się w sześciu punktach, a co sezon mam sensacyjne miejsce jakiegoś wielkiego zespołu. Tym razem padło na Liverpool.
 


 

 

Wspominałem o szalonych spotkaniach? Moje ulubione, wygrana z Crystal Palace po szalonej końcówce.
 


 


 

 

A to kilka innych, bez których nie byłoby tego tytułu.
 


 


 


 


 

 

Na ostatnich screenach możecie zobaczyć, że nie pojawia się nazwisko Evana Fergusona. Kontuzja? Brak formy? Nic z tych rzeczy! Kontynuując zasadę, że nie ma świętych krów, po otrzymaniu oferty od Bayernu opiewającej na 80 milionów sprzedałem go bez żalu. Ot taki ze mnie niewdzięcznik.
 


 

 

Sprzedałem też Chrisa Rigga, nie miałem już do gościa siły, kontuzje, słaba forma i fochy o siedzenie na ławce. Wielki talent, który stanął w miejscu.
 


 

 

Trzeba było więc iść na zakupy, i tak wpadły do Luton trzy wielkie talenty, marnowany w Manchesterze United Conor Bryant.
 


 

 

Kolejny mega talent z Wolves, już wygląda bardzo dobrze jak na 18-latka, a według trenerów ma jeszcze wielkie rezerwy na rozwój. Także marnowany w swoim klubie, a ja lubię wyciągać młodych graczy, którym nie daje się szansy na miarę ich talentu.
 


 

 

No i trzeci, Anglicy tez mają swojego Fidela :). Jak zobaczyłem w raportach scoutów, że 16-latek jest wrzucony do pierwszego zespołu Bristol City, to z miejsca zleciłem głębszą obserwację.  Zresztą już wtedy wiedziałem, że muszę go kupić, jego profil wyglądał bardzo imponująco.
 


 


 

 

Omówimy teraz występy moich Old Lutonians, ten sezon dał mi sporo do myślenia, bo kilku graczy mnie bardzo zawiodło, a kilku zachwyciło.
 


 

 

Zaczniemy od tych, którzy mnie wnerwili. Przede wszystkim mój kolejny ,,pupilek", Ben Doak. Jego zmiennikiem był Kian Maybury i spisywał się o wiele lepiej, ba był wręcz genialny! Doak prawdopodobnie zostanie sprzedany a Maybury wskoczy na jego miejsce, zwłaszcza że zmienników dla niego nie muszę szukać, na wypożyczeniach mam trzech kandydatów.
 

Blok obronny, do boków jakiś większych pretensji nie mam, Zwłaszcza wychowanek Luton Johnson zagrał wspaniały sezon. Za to para środkowych obrońców dała mi na tyle do myślenia, że zacząłem szukać partnera dla Collinsa, bo Greaves raz gra wspaniale, a innym razem fatalnie.
 

Na lewym skrzydle mam tak fajny komfort wyboru, że nie ważne czy zagra Forbes, czy Bowen to i tak mam pewność, że zagrają co najmniej dobrze.
 

Wspaniale wprowadził się do zespołu Jey Leathen, mimo tylko kilku występów dał przedsmak swojego wielkiego talentu.
 

Zostają dwie największe gwiazdy tego sezonu, Elliott strzelił 28 bramek i kolejny raz został wicekrólem strzelców, tak się składa, że od pięciu sezonów gracze Luton są zawsze drudzy w tej klasyfikacji, taka ciekawostka.
 


 

 

Jednak największym kozakiem uznam Whartona, co on wyprawiał w tym sezonie, prawdziwy reżyser. A jakie strzelał bramki! Środkowy pomocnik w czołówce oddanych strzałów w sezonie, dla mnie szok. A mimo tego był też w czołówce stworzonych sytuacji i kluczowych podań. No jak go tu nie kochać.
 


 


 


 

 

Graczem sezonu został Haaland, dla Elliota została nagroda dla najlepszego młodego gracza. Za to chwaleni przeze mnie gracze zostali wybrani do jedenastki sezonu. I tak jeśli jest w niej zmiennik Doaka Maybury to jak to świadczy o formie Szkota?
 


 

 

Pełny terminarz Premier League:


 


 


 



 

PUCHARY KRAJOWE
 

O Pucharze Ligi lepiej zapomnieć, zmiennicy nie dali rady.
 


 

 

Za to Puchar  Anglii... no cóż, prawdziwa uczta! Każdego kolejnego przeciwnika odprawialiśmy w wielkim stylu, zabójcza forma, a najczęściej grali zmiennicy.
 


 

 

W finale zagraliśmy z Manchesterem United, pewne zwycięstwo a sam mecz pod kontrolą od pierwszej do ostatniej minuty, mimo kontuzji Whartona już w pierwszych sekundach spotkania.
 


 


 

 

Dorzucamy trzecie trofeum do kolekcji, w gablocie Luton brakuje już tylko Tarczy Wspólnoty, no i pucharu Ligi Mistrzów :).
 


 

 

W Pucharze Anglii wyśrubowaliśmy rekord bramkowy tak bardzo, że przez lata chyba nikt do niego się nie zbliży.
 


 

 

Tak prezentuje się zestawienie występów:
 


 

 

Wyróżnię kilku piłkarzy, Gilchrist razem z Elliottem zgodnie wcielili się w rolę klasowych kilerów i strzelili po 6 bramek, w pierwszych rundach fajnie pokazał się też Ferguson. Na lewej obronie nie było różnicy czy zagra Brown, czy Johnson, obaj byli genialni. Młody Jay Leathen wszedł do zespołu nie z drzwiami, ale z całą ścianą frontową. Może i dużo nie grał w lidze i Pucharze Anglii, ale jak już był na boisku, to prezentował się jak stary wyga. Bardzo udany transfer.
 

Jednak największym kozakiem nazwę naszego wychowanka, Forbes ciągnął zespół na swoich plecach, sam strzelał, ale też zaliczał piękne asysty. Gdyby Bowen nie był odrobinę od niego lepszy, to młody już grałby w pierwszym składzie. Cudowny talent.



 

LIGA MISTRZÓW
 

Losowanie było bardzo udane, tak naprawdę obawiać musiałem się tylko Arsenalu, włoskie ekipy oraz RB Lipsk są zdecydowanie w moim zasięgu.
 


 

 

Po sześciu kolejkach byłem pewny awansu przynajmniej do baraży, i przez to odrobinę odpuściłem dwa ostatnie spotkania, przez co mało brakowało, a musiałbym jednak w nich grać, zamiast załapać się do pierwszej ósemki. Jednak szczęśliwie się udało awansować bez baraży.
 


 


 

 

W 1/8 wylosowaliśmy Arsenal, w fazie ligowej ich ograliśmy, a jak było teraz? Panowie... PRZEDZAWAŁOWO!
 

W pierwszym meczu po 19 minutach przegrywamy 3:1, zapowiada się łomot, siedzę zdołowany i czekam do przerwy, by solidnie zmotywować zawodników. Nie mogę znowu odpaść w 1/8, to już będzie przegięcie.
 

Na drugą połowę wychodzi zupełnie inny zespół, gryziemy, atakujemy, solidnie się bronimy. Elliott strzela na 3:2, a ja czuje, że Arsenal można jeszcze ugryźć, stawiam wszystko na jedną kartę. 90 minuta i rzut rożny, Colwill strzela na 3:3, wielkie uff. Wszystko rozstrzygnie się na naszym stadionie.
 


 


 

 

Drugi mecz, co to u licha było, ależ on mnie przeczołgał emocjonalnie. Na koniec siedziałem nad klawiaturą i sam siebie pytałem, kto napisałby tak porąbany scenariusz. 38 minut i przegrywamy 0:3, no kurde znowu to samo! W przerwie znowu szukam sposobu, by odwrócić wynik, wrzeszczę, przestawiam taktykę na totalną ofensywę i liczę na cud.
 

A ten kurde nadzszedł, w 10 minut wyrównujemy, szaleństwo. Kolejne spotkanie wyciągamy na 3:3. Do awansu potrzeba dogrywki, uspokajam grę, bo tak pędzić jeszcze pół godziny nie sposób. I to był błąd, Arsenal wyczuł krew i jeszcze raz ukąsił, Nwaneri na 3:4 w 106 minucie.
 

Znowu przestawiam wszystko na full atak i znowu się udaje, ostatnia minuta dogrywki i nasz kapitan strzela na 4:4. Co za walka, mecz przewracający kichy do góry nogami.
 

Potrzebujemy karnych, tam każdy strzela bezbłędnie. W końcu do piłki podchodzi Brown, bramkarz Arsenalu broni i odpadamy. A ja zadaje sobie pytanie, czy jestem u licha PRZEKLĘTY? W fazie ligowej gramy bardzo pewnie, przychodzi faza pucharowa i pojawiają się problemy.
 


 


 


 

 

Na pocieszenie zostaje fakt, że to właśnie Arsenal wygrał w tym sezonie Ligę Mistrzów, a Luton było jedynym zespołem, który sprawił im jakieś większe problemy. W tym nadzieja, że może jeszcze kiedyś się uda.
 


 

 

Tak prezentuje się podsumowanie występów:
 


 

 

Doskonale widać jak wielka rotacja panuje w moim zespole, żaden piłkarz nie zagrał w każdym spotkaniu. Tak zwany drugi garnitur grał dużo w trakcie fazy ligowej, stąd wysoka ocena Kindera. Dlatego wyróżnienie graczy, których wystawiałem z mocniejszymi przeciwnikami.
 

Zdecydowanie para napastników, Kellyman i Elliott wspaniale ze sobą współpracują. Nieoczekiwanie w strzelaniu wspomógł ich młody Maybury, liczyłem na jego asysty, a on wolał sam strzelić parę bramek. Nie narzekam, bo każda była po imponujących rajdach, zwłaszcza miło wspominam gol na 3:3 w drugim meczu z Arsenalem. Praktycznie sam zapewnił nam dogrywkę.
 

Zostaje jeszcze Johnson, kolejny wychowanek. Zaczynając karierę Luton nie spodziewałem się, że jakikolwiek gracz z początkowej kadry zostanie ze mną przez tyle sezonów. Oczywiście na początku był tylko zdolnym juniorem i powoli budował swoją pozycję, ale jak już na niego postawiłem, to za każdym razem miło mnie zaskakuje i daje argumenty, by dalej na niego stawiać. Jeśli pociągnę tę karierę dłużej, będzie miał wspaniałe podsumowanie w Ewolucji Gwiazd, nieoczekiwany bohater. W trakcie sezonu spotkał go jeszcze tak zaszczyt:
 




 

STATYSTYKA DLA FMOWYCH WARIATÓW
 

Średnie posiadanie piłki
 


 

 

Celne podania
 


 

 

Stworzone sytuacje
 


 

 

Bramki
 


 

 

Występy razem
 


 

 

Kontuzje
 


 

 

Pełny terminarz
 





 


 

 

Championship
 


 

 

Puchary krajowe w Anglii
 




 


Europejskie puchary



 


 


 


 

 

Dług transferowy po sezonie
 


 

 

Pensja roczna
 


 



 

Udało się obronić tytuł w Premier League i odegnać pech w Pucharze Anglii. Zostaje odczarować przeklętą Ligę Mistrzów. Kilku graczy tak mnie wpieniło, że będzie prawdziwa rzeźnia transferowa, pognam kilku nierobów, którzy stanęli w miejscu i – co gorsza – zaczęli grać gorzej niż ich zmiennicy, zacznę od Doaka, temu panu podziękuje jak tylko otworzy się okienko transferowe. Jestem żądny krwi.
 

A na koniec droga, jaką przebyłem ja i Luton, od nieznanego managera i klubu z niską reputacją do uznanego fachowca mającego, znanego z atrakcyjnego, ofensywnego grania na aferę i zespołu o reputacji globalnej. Siedem sezonów i legenda klubu, milutko :).
 


 


 


 


 


 

 

Na Mistrzostwa Świata 2030 do reprezentacji Anglii powołanych zostało sześciu graczy Luton, najliczniej reprezentowany klub. No, jedyny klub, który kultywuje angielskie tradycje piłkarskie w Premier League to mój klub :).
 


 

 

Do usłyszenia!


Autor: przeminho
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025

KOMENTARZE

leafar98


Komentarzy: 185

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2024-09-08

Poziom ostrzeżeń: 0

16-10-2024, 07:08 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Podoba mi się, ale szkoda tego Arsenalu, tym bardziej w takich okolicznościach. Niemniej jednak sezon udany.

weche
Redaktor Naczelny. Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce, Typer EURO 2024 - 2. miejs


Komentarzy: 2203

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

16-10-2024, 10:21 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to

Ta faza Ligi Mistrzów jest jakaś zaczarowana jak i u mnie. Mimo wszystko bardzo dobry sezon. Gratki.

Peter
Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 2120

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2017-08-15

Poziom ostrzeżeń: 0

16-10-2024, 12:14 , ocenił powyższy materiał: mocne - Dla mnie jesteś Jackiem Cyganem blogowania na MFM

Dla mnie jesteś Jackiem Cyganem blogowania na MFM

Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 11354

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

16-10-2024, 16:09 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

No nie przesadzaj, karne to karne, zdarza się. A Arsenal ma zapewne znacznie lepszych grajków od Twoich :-)

Tosiek


Komentarzy: 564

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-08-03

Poziom ostrzeżeń: 0

17-10-2024, 21:46 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Oj tam oj tam zaraz przeklęty. Dobry sezon.
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-26 by Łukasz Czyżycki