Wybrany klub / reprezentacja: Odra Opole
Opisywany sezon: 2025/26
Poziom rozgrywkowy: 2
Wersja gry: FM24
Dawno nie publikowałem żadnych wpisów, więc postanowiłem wreszcie nadrobić zaległości, publikując trzeci sezon mojej pierwszej kariery w Football Managerze, rozgrywanej Odrą Opole. Póki co nie planuję wracać do tej kariery (ale zamierzam w przyszłości to zrobić), a przedstawiony w tym wpisie sezon zagrałem jeszcze pod koniec 2024 roku, jednak dopiero teraz uzupełniłem brakujące screeny, więc wreszcie mogę go opublikować.
----------------------------------------
Korzystając z tego, że FM24 został udostępniony za darmo postanowiłem rozpocząć swoją przygodę z tą serią. Nie kusiło mnie, żeby grać Realami czy Manchesterami, od początku planem było przejąć klub z Polski. Ponieważ nie mam żadnych patchy, a Ekstraklasę z marszu odrzuciłem, została mi I liga. Chciałem wziąć klub, z którym w jakiś sposób bym się identyfikował, ale że moja Polonia Bytom się nie załapała, to rozważałem Arkę i Odrę. Wybrałem Opole, bo większe wyzwanie.
Uwzględniam tylko transfery dokonane przed rozpoczęciem sezonu. O transferach w trakcie sezonu wspominam w odpowiednim miejscu relacji.
* Mateusz Spychała - prawy obrońca, który jednak w zeszłym sezonie obniżył loty. Kiedy oznajmił, że nie jest zainteresowany przedłużeniem kontraktu, próbowałem go sprzedać, ale nie było żadnych ofert, więc po sezonie odszedł za darmo do Termaliki.
* Jakub Szrek - podobnie jak w przypadku Spychały, również i on grał znacznie gorzej niż w pierwszym sezonie, jednak jego zaletą było to, że mógł obsadzić także lewą stronę defensywy. Po sezonie odszedł do Zagłębia Sosnowiec.
* Chris Johns - ściągnięty w trakcie poprzedniego sezonu z wolnego transferu zmotywował wypożyczonego Weiraucha do lepszej gry, więc sam za wiele się nie nagrał. W tym sezonie miał już być podstawowym golkiperem, jednak na samym początku zażądał oferty przedłużenia kontraktu. Oczywiście chciałem mu go zaproponować, ale później, ponieważ w tamtym momencie ze względu na brak budżetu płacowego nie miałem takiej możliwości. Johns stwierdził, że go okłamuję i nie dotrzymuję obietnic, więc zadeklarował, że odejdzie po sezonie. Do tego zajmował jednak miejsce dla obcokrajowca, a akurat w tym sezonie było mi ono potrzebne, więc kiedy zgłosił się Ruch Chorzów nie miałem problemu z zaakceptowaniem tej oferty.
* Michał Ozga – kiedy grał, spisywał się dobrze, ale ze względu na dużą konkurencję, nie dostawał tylu szans, ile chciałbym mu dawać. Nie robiłem mu więc problemów, gdy zgłosił się ŁKS.
* Michał Stachera (PO, 24 lata), wolny transfer (ostatnio Cracovia)

* Denis Grużewski (LO, BLR), 25 lat, Szachtior Soligorsk

* Dilian Georgiew (PO, BUL), 22 lata, FK Marica

* Jan Vondra (LO, CZE), 29 lat, wolny transfer (ostatnio FK Teplice)

* Michał Kaput (DP, 27 lat), wolny transfer (ostatnio Piast Gliwice)

* Maksim Krawcow (napastnik, BLR), 23 lata, Nioman Grodno – najdroższy transfer za mojej kadencji. Wyróżniający się napastnik z ligi białoruskiej.

* Dominik Tapaj (BR, SVK), 21 lat, MFK Ružomberok – po odejściu Johnsa trzeba było znaleźć zastępstwo. Wybór padł na utalentowanego Słowaka. Jego klub spadł z ligi, więc golkiper za wszelką cenę chciał odejść.

Po naprawdę obiecujących sparingach przyszedł czas na rozpoczęcie sezonu. Na początek wyjazd do Częstochowy na mecz z beniaminkiem, Skrą. Obawiałem się wpadki, bo takie starcia to zawsze pułapka. W pierwszej połowie niewiele się dzieje, ale prowadzimy po golu Galána z karnego. Drugą połowę zaczynamy w najlepszy możliwy sposób, gole strzelają Szczutowski i Żemło. W 56. minucie niestety gola samobójczego zdobywa Georgiew i zacząłem obawiać się, że rywale odrobią straty. Na szczęście wynik nie uległ już zmianie. Wygrywamy na inaugurację! W drugiej kolejce gramy u siebie z Termaliką. Świetnie wchodzimy w mecz i do przerwy prowadzimy 2:0! W drugiej połowie goście ruszyli do odrabiania strat, w 56. minucie trafiają na 2:1, a kilka minut później wykorzystują rzut karny, jednakże w 83. minucie Czapliński trafia po raz drugi w tym spotkaniu i daje nam zwycięstwo! Ten doświadczony zawodnik w poprzednich sezonach prawie w ogóle nie grał, a jeśli już, to nie strzelał goli, teraz przesunąłem go na ofensywnego pomocnika i ze względu na kontuzję Kleca wystawiłem w podstawowym składzie. Jak widać przyniosło to efekt.

W międzyczasie, widząc że póki co gole strzelają wszyscy, tylko nie napastnicy, rozejrzałem się na rynku transferowym i... znalazłem kolejny czeski talent do wypożyczenia. Po Horze i Šmidze, tym razem do klubu trafia Denis Kramář z Sigmy Ołomuniec, w zeszłym sezonie król strzelców drugiej ligi czeskiej w SFC Opava (12 goli). Jak widać, liczba wypożyczonych czeskich napastników w Odrze musi się zgadzać.

Trzecia kolejka to następny wyjazdowy mecz z beniaminkiem, tym razem Chojniczanka. Już w 9. minucie po rzucie rożnym gola strzela Czajka. Sześć minut później czerwoną kartkę otrzymuje jeden z zawodników rywali. Pod koniec pierwszej połowy na 2:0 podwyższa Sikora strzałem zza pola karnego. W drugiej odsłonie kontrolowaliśmy spotkanie, ale więcej goli już nie padło. Niestety w końcówce, gdy wyczerpaliśmy już zmiany, kontuzji doznał Szczutowski...

W czwartej kolejce ze Stalą Rzeszów zadebiutował Kramář i już po 15 minutach odwdzięczył się golem! Chwilę później po strzale Sikory zza pola karnego jest już 2:0. W 32. minucie Sikora ponownie trafia zza pola karnego, natomiast 3 minuty później odpowiadają nasi rywale. Do tego momentu Stal nie istniała w tym meczu, to była ich pierwsza sytuacja podbramkowa. Po golu rzeszowianie nieco przejęli inicjatywę, ale nie byli w stanie nic zdziałać. W drugiej połowie spokojnie kontrolujemy wydarzenia na boisku, a wynik nie ulega zmianie.

W następnym meczu naszym rywalem była Miedź, czyli wyjątkowo niewygodny dla nas przeciwnik, którego do tej pory ani razu nie zdołaliśmy pokonać. Na dodatek gramy na wyjeździe... Już w drugiej minucie gola strzela jednak Czapliński! Pod koniec pierwszej połowy rzutu karnego nie wykorzystuje Mikinič. W przerwie wprowadzam za niego Galána, który w 58. minucie podwyższa na 2:0, a chwilę później notuje asystę przy golu Suli! Wygrywamy w pięknym stylu 3:0 i wreszcie ogrywamy Miedź!

W szóstej kolejce gramy u siebie z trzecim ŁKS-em. I ponownie zaczynamy świetnie, od gola Kramářa. Od tego momentu ŁKS zaczął przeważać, jednak my znakomicie spisywaliśmy się w defensywie. W drugiej połowie wypunktowaliśmy rywali, na 2:0 podwyższył Galán! Po sześciu kolejkach nadal mamy komplet punktów, a licząc poprzedni sezon notujemy już ósmą wygraną z rzędu, co jest nowym rekordem ligi!


W następnym meczu czeka nasze nemesis z pierwszego sezonu, czyli Wisła Płock, która ogrywała nas do tej pory za każdym razem. Do tego gramy na wyjeździe, więc mimo że zajmują miejsce w dole tabeli, to jednak obawiam się tego spotkania. Od początku meczu to gospodarze przeważają, jednak w 18. minucie po rzucie rożnym gola strzela Czajka! Wisła nadal przeważała, próbując doprowadzić do wyrównania, jednak znakomicie grała nasza obrona na czele z Tapajem. W drugiej połowie zmieniam nastawienie na defensywne, obraz gry nie ulega zmianie. Tapaj gra jednak mecz życia i zachowuje czyste konto! Przełamujemy klątwę Wisły Płock i przedłużamy serię zwycięstw! W sierpniu w pełni zasłużenie zostaję menedżerem miesiąca, a my po 7 kolejkach mamy 4 punkty przewagi nad drugą Polonią Warszawa i 8 nad strefą barażową. Do tego piłkarzem miesiąca został Sikora, a Tapaj został powołany do reprezentacji Słowacji U-21 i... jak niegdyś Tomaszewski zatrzymał Anglików!



Po przerwie reprezentacyjnej gramy u siebie z Sandecją. Rywal w strefie spadkowej, więc liczę na przedłużenie serii. Niestety nasza defensywa straciła formę, ale za to przełamali się wreszcie nasi napastnicy. Wygrywamy 5:3. Dalej Resovia na wyjeździe. Ponownie tracimy 3 gole, ale tym razem zawodzi skuteczność, a więc kończymy serię zwycięstw i notujemy pierwszą porażkę w sezonie.

W Pucharze Polski trafiamy na Hutnika Kraków, daję więc pograć rezerwowym zawodnikom i szybko tego żałuję. W drugiej połowie wpuściłem kilku podstawowych zawodników, którzy doprowadzili do wyrównania, mimo to w samej końcówce Hutnik trafia na 2:1, jednak my w doliczonym doprowadzamy do dogrywki! W niej obejmujemy prowadzenie, ale od razu tracimy gola na 3:3. W drugiej połowie dogrywki do siatki rywala trafia Szczutowski i ostatecznie przesądza o naszej wygranej.

Czas na kolejny mecz w lidze, tym razem przyjeżdża do nas Motor. Już po kilku minutach otrzymujemy rzut karny, który wykorzystuje Galán. Niedługo później kolejny karny, tym razem dla rywali, i 1:1. Poza tą jedenastką Motor właściwie nie istniał, dominujemy przez cały mecz i zasłużenie wygrywamy 2:1.


(tabela po pierwszej kolejce październikowej)
Następnie wyjazd do Katowic. W 11. minucie GKS trafia na 1:0 (gol mojego byłego zawodnika, Maksymiliana Hebela), jednak chwilę później przełamuje się Krawcow i strzela pierwszego gola w sezonie. W drugiej połowie przeważamy, ale nic z tego nie wynika. Ostatnie 20 minut gramy w dziesiątkę po kontuzji Kramára i braku zmian do wykorzystania. Po przerwie reprezentacyjnej gramy z Chrobrym u siebie. Przeważaliśmy przez cały mecz, jednak jakimś cudem przegrywamy 1:2.
W kolejnym spotkaniu remisujemy na wyjeździe z Podbeskidziem 3:3, tracąc gola w ostatniej akcji meczu (ponownie grając w 10 ze względu na brak zmian). W 17. minucie prowadziliśmy już 2:0, jeszcze przed przerwą rywale doprowadzili do wyrównania, ale mimo że udało nam się ponownie objąć prowadzenie, nie utrzymaliśmy go do końca. Październik kończymy natomiast wygraną 2:1 z Wisłą Płock w Pucharze Polski, choć tym razem to rywale przeważali, zwłaszcza w drugiej połowie.


(tabela po pierwszej kolejce listopadowej)
W listopadzie seria słabych wyników w lidze trwa. Przegrywamy z Ruchem 1:3 (już po 15 minutach było 0:2), Polonią Warszawa i Puszczą, która z 0:1 wyszła na 2:1, strzelając zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry. Remisujemy jedynie na koniec miesiąca z Zagłębiem Sosnowiec w meczu, w którym dwukrotnie wychodziliśmy na prowadzenie.


W grudniu ogrywamy GKS Tychy 3:0 w Pucharze Polski, a następnie pokonujemy 2:1 Termalikę. W ostatnim meczu przed przerwą między rundami przegrywamy u siebie 1:2 ze Skrą, tracąc gola w 93. minucie...

W zimowym oknie transferowym dołączył do nas słoweński ofensywny pomocnik Luka Baruca.

Sparingi rozegrane w przerwie napawały optymizmem i rundę wiosenną rozpoczęliśmy z przytupem. Najpierw wygrana 2:0 z Chojniczanką, potem 4:3 ze Stalą Rzeszów po szalonym meczu, w którym nasi rywale prowadzili już 2:0, a gola na 3:1 strzelili od razu po naszej bramce kontaktowej. Na koniec eliminujemy Resovię w ćwierćfinale Pucharu Polski. W półfinale czekał już pogromca Legii, Radomiak.

W marcu ponownie dopada nas jednak kryzys. Zaczynamy od wyrwanego w końcówce remisu z Miedzią, potem przegrywamy trzy mecze z rzędu: z ŁKS-em (0:1 po golu w doliczonym), Wisłą Płock i Sandecją (3:5, kolejne szalone spotkanie, przegrywaliśmy 0:3 po 13 minutach, udało nam się wyrównać, ale nawet ten punkt wypuściliśmy w końcówce z rąk). Dopiero na koniec miesiąca udaje nam się przełamać i pokonać 3:1 Resovię.


Kontuzje skrzydłowych spowodowały, że zacząłem się rozglądać za dostępnymi alternatywami i sprowadziłem do rotacji Słowaka Adama Krcika.

Kwiecień rozpoczęliśmy od wygranej 6:3 z Motorem w Lublinie. W kolejnym spotkaniu podejmowaliśmy Radomiaka w półfinale Pucharu Polski. I sprawiliśmy ogromną niespodziankę, wygrywając 5:3! W 70. minucie prowadziliśmy już 5:0, ale hat tricka zdobył Rocha. Niemniej jednak jesteśmy w FINALE Pucharu Polski!!!

Tam czeka już na nas dużo większe wyzwanie, bowiem rywalem została Pogoń Szczecin. Zanim jednak pojedziemy na Narodowy, musimy rozegrać kilka meczów w lidze. Remisujemy z GKS-em Katowice (znowu tracimy gola w 90. minucie) i Chrobrym Głogów (przegrywaliśmy już 0:2 po pół godzinie, pod koniec meczu doprowadzamy do wyrównania, w 90. minucie strzelamy na 3:2, by chwilę później wypuścić prowadzenie), a następnie ogrywamy Podbeskidzie.
Po cichu liczyłem więc, że tak jak w rzeczywistości, również i tu pierwszoligowiec ogra Pogoń w finale PP. Wiedziałem jednak, że zadanie będzie niesamowicie trudne, a sam awans do finału jest ogromnym sukcesem. Ponadto w decydującym meczu musiałem radzić sobie bez Jędrasika, który przed sezonem został kupiony właśnie przez szczecinian, jednak pozostał jeszcze na jeden sezon w Opolu w ramach wypożyczenia. No i niestety od samego początku Pogoń nie pozostawiła żadnych złudzeń, kto jest lepszy. Nie istnieliśmy w tym meczu i w pełni zasłużenie przegraliśmy 0:4.


Przegrany finał podłamał drużynę, która w maju ostatecznie wypisała się z walki o baraże. Remis z Ruchem i porażki z Polonią Warszawa oraz Puszczą, sprawiły, że w ostatniej kolejce z Zagłębiem Sosnowiec nie graliśmy już o nic. Nasi rywale też już o nic nie grali, bo zapewnili sobie awans. W 54. minucie sosnowiczanie prowadzili już 2:0, jednak Odra w pięknym stylu wróciła do gry i na pożegnanie sezonu wygrała przed własną publicznością 5:2.

Nam na pocieszenie został tytuł króla strzelców wywalczony przez Dina Sulę (19 goli).

Sezon kończymy na siódmym miejscu. Awans bezpośredni wywalczyły Zagłębie Sosnowiec i Polonia Warszawa, po barażach dołączył do nich ŁKS.

Naszym problemem kolejny raz okazała się słaba postawa w defensywie. Do tego często zmagaliśmy się z kontuzjami skrzydłowych, co spowodowało, że w roli młodzieżowca wystawiałem 16-letniego wychowanka Karola Gładocha. Ten ofensywny pomocnik swoją szansę wykorzystał w 100% i miejsca w składzie już nie oddał. Jego znakomite występy nie uszły uwadze selekcjonerowi reprezentacji U-19. Choć w Odrze zadebiutował już w poprzednim sezonie (ostatnia kolejka z Motorem), to jednak to właśnie ten sezon był dla niego przełomowy. Zanotował łącznie 21 występów, w których zdobył 5 goli i 4 asysty.

Co ciekawe, mimo że przez te trzy sezony nie udało nam się awansować, otrzymałem zaproszenie na rozmowę od... Cracovii, która właśnie spadła z Ekstraklasy i uznała, że będę właściwym człowiekiem, by ją do niej przywrócić. Odmówiłem jednak, gdyż celem tej kariery od początku było prowadzenie wyłącznie Odry.
Mistrzem Polski został Lech Poznań, wicemistrzostwo zdobyła Pogoń Szczecin, do europejskich pucharów zakwalifikowały się również Jagiellonia i Raków.

Superpuchar Polski wygrał Widzew Łódź po pokonaniu 2:1 Rakowa.

Widzew

Radomiak

Raków

Legia

Ligę Mistrzów wygrał Bayern, który w finale pokonał 3:1 Liverpool, w Lidze Europy najlepszy okazał się Juventus, który w finale nie dał szans Olympique Marsylia, gromiąc rywali aż 8:0, natomiast w Lidze Konferencji zwyciężyło Brighton po pokonaniu 5:1 Strasbourga.



Mistrzostwa Świata 2026 wygrała Anglia, która w finale wygrała 2:0 z Brazylią.

Najwyższe zwycięstwo – Lechia 0:4 Odra Opole (27 października 2024) oraz Odra Opole 6:2 Pogoń Siedlce (8 grudnia 2024)
Najwyższa porażka (liga) – Termalica 6:1 Odra Opole (16 grudnia 2023) oraz Zagłębie Sosnowiec 6:1 Odra Opole (2 marca 2025)
Najwyższa porażka (ogólnie) – GKS Jastrzębie 6:0 Odra Opole (4 grudnia 2024)
Najdłuższa seria bez porażki (ogólnie) – 10 meczów (18 maja-13 września 2025)
Najdłuższa seria bez porażki (liga) – 6 meczów (21 września-2 listopada 2024)
Najdłuższa seria zwycięstw (ogólnie) – 10 meczów (18 maja-13 września 2025)
Najdłuższa seria zwycięstw (liga) – 10 meczów (18 maja-13 września 2025)
Najdłuższa seria porażek – 3 mecze (wielokrotnie)
Najdłuższa seria bez wygranej – 6 meczów (23 lutego-29 marca 2025)
Najdłuższa seria bez wygranej (liga) – 7 meczów (4 października-29 listopada 2025)

Autor: leafar98
Strażnik Galaktyki, Sponsor MFM - rok 2026
Komentarzy: 771
Grupa: Moderator
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2017-08-03
Poziom ostrzeżeń: 0
06-01-2026, 14:37 , ocenił powyższy materiał: mocne - Ten tekst jest jak narkotyk! Więcej!
Sponsor MFM - rok 2025, 2026
Komentarzy: 33
Grupa: Root Admin
Ranga: Mechanik
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2022-01-20
Poziom ostrzeżeń: 0
06-01-2026, 15:04 , ocenił powyższy materiał: mocne - Dla mnie jesteś Jackiem Cyganem blogowania na MFM
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 11354
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
06-01-2026, 20:40 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Komentarzy: 185
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2024-09-08
Poziom ostrzeżeń: 0
06-01-2026, 20:54
No trochę :D może jeszcze w tym roku wrócę do tej kariery. Chciałbym dalej rozwijać Gładocha i w końcu awansować, oddałbym ten finał PP za awans xd
Btw, obecnie gram kolejną karierę i chciałbym się dopytać – czy ustawienie 4-2-3-1 z dwoma defensywnymi pomocnikami i trzema ofensywnymi pomocnikami (dwóch skrzydłowych + środkowy) jest w porządku czy też jest kolejną "kiler taktyką"? Jest to ustawienie zasugerowane przez sztab i pod nie budowałem drużynę, więc mam nadzieję, że jest ok i będę mógł to opublikować w ramach Rozgrywki Mistrzów :D
@Ernie89, Benzema – dziękuję.
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 11354
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
06-01-2026, 21:06
Nic mi po tym nie wiadomo. W FM24 killerem jest na 100% 1-4-2-4 plus każda z trójką środkowych napastników (gra nie radzi sobie z ustawianiem krycia, szczególnie chodzi o drużyny grające czwórką w obronie).
Komentarzy: 185
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2024-09-08
Poziom ostrzeżeń: 0
06-01-2026, 21:24
Ok, dzięki, w takim razie jak dogram sezon, to wrzucę to do RM :D
Redaktor Naczelny. Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce, Typer EURO 2024 - 2. miejs
Komentarzy: 2203
Grupa: Moderator
Ranga: Korespondent Wojenny
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2017-10-19
Poziom ostrzeżeń: 0
07-01-2026, 09:18 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 220
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2018-11-12
Poziom ostrzeżeń: 0
10-01-2026, 09:57 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Komentarzy: 185
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2024-09-08
Poziom ostrzeżeń: 0
10-01-2026, 20:03
No cóż, karierę zawiesiłem dawno, bo już mój stary komputer nie dawał rady tego ciągnąć, w międzyczasie na nowym sprzęcie zacząłem inną karierę, więc dopiero teraz miałem możliwość dokończenia relacji.
@weche – dziękuję
Pierwszy Kreator Gwiazd
Komentarzy: 347
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2022-08-07
Poziom ostrzeżeń: 0
13-01-2026, 20:08 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba