BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 10, słabe: 0
zobacz komentarze

Sen o Warszawiance - część 15 (2037/38). Skrzydła.

27-08-2025, 13:30 , Unikalnych wejść: 1152 , autor: Mahdi

Wybrany klub / reprezentacja: Warszawianka

Opisywany sezon: 2037/38

Poziom rozgrywkowy: 1

Wersja gry: Football Manager 2024

GENEZA I WCZEŚNIEJSZE BLOGI SERII



 

NIEZMIENNE I NIENEGOCJOWALNE ZAŁOŻENIE


Wyłącznie polscy piłkarze i polscy sztabowcy - pierwsza flaga  ????????


 

KLUB SPORTOWY WARSZAWIANKA

 


 

TRANSFERY LETNIE


W poniższym zestawieniu nie uwzględniam zawodników spoza pierwszego zespołu oraz przedłużonych wypożyczeń. Jeżeli piłkarz grał na zasadzie wypożyczenia, a po jakimś czasie pozyskaliśmy go na stałe, poinformuję o tym w osobnej notce.
 

Do klubu:

01.07.2037: Tomasz Błaszkiewicz (Zagłębie Lubin, 3 900 000 euro)


01.07.2037: Marcel Babiarz (Molde, 2 200 000 euro)


01.07.2037: Mateusz Matusik (wychowanek, awans z U-19)

 

Z klubu:

30.06.2037: Kacper Duda (koniec kontraktu)


01.08.2037: Michał Zabielski (Shanghai Port, 7 500 000 euro)

 

 

KADRA I SZTAB




 

 

JESIEŃ


Kacper Duda - kiedy odchodzi taki zawodnik, to łezka się w oku kręci... 


Gdy spojrzycie na trofea zdobyte przez Warszawiankę, to musicie wiedzieć, że tylko jeden zawodnik ma je w dorobku wszystkie. Właśnie Kacper. 6x mistrzostwo Polski, 5x puchar i 7x superpuchar. Przez lata to na nim opieraliśmy grę, imponował świetnie bitymi rzutami wolnymi i rożnymi. 515 meczów, równiutko 100 bramek i aż 134 asysty licząc wszystkie oficjalne rozgrywki. Piękna karta, dziękujemy! Fakt, że taki zawodnik nie zagrał ani razu w pierwszej reprezentacji uważam za absurd.


Innym zasłużonym graczem którego pożegnaliśmy był Michał Zabielski. Otrzymaliśmy rekordową w historii klubu kwotę, 7,5 mln euro, a kontrahent z Chin (Shanghai Port) zapewnił Michałowi bardzo wysoki kontrakt indywidualny. 3 mln euro rocznie. U nas się jeszcze takich kwot piłkarzom nie płaci. Kibice byli oczywiście wściekli po stracie jednego z największych ulubieńców, ale ja już miałem na oku następcę.

Otóż za 2,2 mln euro sprowadziłem z norweskiego Molde Marcela Babiarza. Urodzony w Szydłowcu, jako dziecko wyemigrował z rodzicami do Norwegii. I właśnie tam zaczynał karierę oraz uzyskał miejscowe obywatelstwo. Jednak wiosną 2037 zadebiutował w reprezentacji Polski i już w drugim występie wbił dwa gole Liechtensteinowi w meczu eliminacji MŚ. Co ciekawe Zabielski dopiero po wyjeździe do Chin dostanie reprezentacyjną szansę, na co zasługiwał od lat. Oto porównanie nowego prawoskrzydłowego ze starym:


Jednak jeszcze ważniejszym transferem było sprowadzenie z Zagłębia Lubin fantastycznie utalentowanego lewoskrzydłowego, Tomasza Błaszkiewicza. 19-latek kosztował aż 3,9 mln euro, ale moim zdaniem było warto tyle zapłacić. Bardzo szybki, zwinny, błyskotliwy, zaawansowany technicznie. Talent najczystszej wody! Mamy zatem zupełnie nowe skrzydła:

 

Rekordowe zwycięstwo w meczu o Superpuchar!

Puchar Polski w sezonie 2036/37 sensacyjnie wywalczyła grająca na drugim poziomie rozgrywkowym Sandecja Nowy Sącz. Ten sukces sprawił, że kilku zawodników znalazło inne kluby. A my, po udanym okresie przygotowawczym przejechaliśmy się po nich jak walec. 7:0! Na plus świetne debiuty Babiarza i Błaszkiewicza oraz hat-trick Rakowieckiego.



 

Niestety, losowanie w Lidze Mistrzów nie ułożyło się dla nas zbyt pomyślnie. Widoki na punkty były bardzo słabe:


Po planowej porażce w Lipsku udało się jednak wysoko pokonać Czerwoną Gwiazdę z Belgradu i odżyly nadzieje.

          


Potem jednak - mimo że robiliśmy co w naszej mocy - w kolejnych czterech spotkaniach udało się uciułać zaledwie punkt. Wywalczyliśmy go w Bradze, kiedy to w ostatniej chwili wyrównał rezerwowy, Rafał Chrabąszcz.

          

          


W efekcie znaleźliśmy się na odległej pozycji, z iluzorycznymi szansami na awans do dalszych gier.


Niepowodzenie w Europie odbiliśmy sobie w kraju. W lidze zajmowaliśmy po 19 spotkaniach pierwsze miejsce, z przewagą sześciu punktów nad Stalą Mielec.

Martwiła tylko kontuzja, której doznał Kamil Orzeł:

 

Do annałów przejdzie zwycięstwo z odradzającym się powoli Rakowem (7:1), w którym Karol Rakowiecki wbił cztery gole. To wyrównanie klubowego rekordu ustanowionego przez Sebastiana Musiolika niemal dziesięć lat wcześniej.


W Pucharze Polski dość pewnie przeszliśmy dwie pierwsze rundy, eliminując Cracovię i Pogoń Szczecin.

Przykład Oliwiera Zycha pokazuje, że nigdy nie jest za późno na marzenia o debiucie w reprezentacji. 33-letni zawodnik stał sie podstawoym bramkarzem biało-czerwonych, ale awansu do MŚ nie udało się wywalczyć.


 

WIOSNA


W styczniu stało się to, co się stać musiało. Odpadliśmy z Ligi Mistrzów. Co prawda po pasjonującym meczu zremisowaliśmy 2:2 z Benficą Lizbona, ale na Inter byliśmy za słabi. Jedyny pozytyw to odkrycie nowej roli dla Oliwiera Cieślika. Wszedł na boisko do środka pomocy, ale jako „mezzala“, czyli gracz szukający gry najczęściej na skrzydle. I zdobył dwa gole! 

          




Mogliśmy się zatem skupić na rozgrywkach krajowych. W lidze piłkarzem, który zdecydowanie odjechał umiejętnościami od całej reszty stał się Karol Rakowiecki. Do 14 goli zdobytych jesienią dorzucił aż 19 wiosną! 33 bramki oznaczają nie tylko tytuł króla strzelców, ale rekord. Nikt w tym świecie gry nie zdołał zdobyć w jednym sezonie więcej goli. Rakowiecki uzyskał najwyższą średnią not (7,48). Pora na debiut w reprezentacji! Tym bardziej, że tworzy się nowa drużyna. Z drugiej strony w klubach zachodnich gra kilku napastników lepszych od Rakowieckiego, więc łatwo nie będzie.


Świetnie zaadaptowali się w Warszawie Babiarz i Błaszkiewicz (debiut w reprezentacji wiosną 2038), na bardzo dobrym poziomie grali Sapa, Biegański i Zych.


Medale za mistrzostwo Polski otrzymali:

 

W Pucharze Polski stoczyliśmy ciężki pojedynek w Poznaniu. Jednak mimo że gospodarze objęli prowadzenie, to dwa gole Rakowieckiego pozwoliły awansować do półfinału.


Tam bez trudu ograliśmy rewelację rozgrywek, Puszczę Niepołomice (3:0).

W finale Zagłębie Lubin stawiło nam dzielny opór. Ich bramkarz skapitulował tylko raz, gdy płaskie dośrodkowanie Tataja z prawej strony, wykończył bohater tego sezonu, niezawodny Karol Rakowiecki.



Medale za zdobycie PP:



To już trzeci w naszej historii krajowy tryplet, czyli wszystkie trzy trofea wywalczone w jednym sezonie.


Warto na koniec wspomnieć, że w reprezentacji Polski w okresie pomiędzy wrześniem 2037, a czerwcem 2038 wystąpiło aż ośmiu zawodników Warszawianki! Zych, Skrzypczak i Błaszkiewicz to debiutanci. Oprócz nich grywali też Babiarz, Biegański, Janik, Oyedele i Rduch. Natomiast wypadł z orbity zainteresowań selekcjonera Tataj, a Rakowiecki i Sapa są pomijani.

 

 

WARSZAWIANKA STATYSTYKI

 

Superpuchar Polski:

Grali:

 

Liga:


Grali:


 


Puchar Polski:

Grali:

 

Liga Mistrzów:

Grali:



Grali we wszystkich oficjalnych rozgrywkach:


 



Kapitanowie:

M. Biegański‭ – ‬42‭ (42‬ od początku‭)
‭T. Janik - 9 (5)
C. Popielec - 4 (1)
J. Michalski - 1 (0)

Hat-tricki:

‭‭‭SP: 11.07.2037 – K. Rakowiecki (vs Sandecja Nowy Sącz)
‭L: 09.08.2037 – K. Rakowiecki (vs Lechia Gdańsk)
‭L: 09.10.2037 – K. Rakowiecki (vs Raków Częśtochowa)  

‭L: 12.02.2038 – K. Rakowiecki (vs Lechia Gdańsk)
‭L: 19.03.2038 – K. Rakowiecki (vs Wisła Płock)
‭L: 02.05.2038 – K. Rakowiecki (vs ŁKS Łódź)

Niewykorzystane karne:

‭‭L: 12.09.2037 – K. Dwórzyński (vs Wisła Płock), obronił E. Neto
‭PP: 28.10.2037 – T. Janik (vs Cracovia), obronił A. Willockx
‭PP: 07.04.2038 – T. Janik (vs Puszcza Niepołomice), obronił M. Johnen

Obronione karne:

L: 19.09.2037 – ‬O. Zych‭ (‬vs ‭Stal Mielec)‬,‭ ‬strzelał R. Śliwowski

Wykorzystane karne:

‭‭‭‭‭SP‬: 11.07.2037 – K. Rakowiecki (vs Sandecja Nowy Sącz)
‭L: 18.07.2037 – K. Rakowiecki (vs Cracovia)
‭L: 30.08.2037 – K. Rakowiecki (vs Arka Gdynia)
‭L: 19.09.2037 – K. Dwórzyński (vs Stal Mielec)
‭L: 09.10.2037 – K. Rakowiecki (vs Raków Częstochowa)
‭PP: 28.10.2037 – T. Janik (vs Cracovia)
‭L: 05.02.2038 – K. Rakowiecki (vs Lech Poznań)
‭L: 19.03.2038 – K. Rakowiecki (vs Wisła Płock)
‭L: 17.04.2038 – K. Rakowiecki (vs Korona Kielce)

Rzuty wolne:

-

Występy w pierwszej reprezentacji Polski:

M. Babiarz - 8A (3 gole)
M. Biegański - 7A (1 gol)
T. Błaszkiewicz - 4A
T. Janik - 6A (1 gol)
M. Oyedele‭ – ‬3A
K. Rduch - 4A
A. Skrzypczak - 2A
O. Zych - 10A



 

SZTABOWCY ZMIANY



 

ŚWIAT GRY



WARSZAWIANKA - sezon po sezonie


ZDOBYWCY GŁÓWNYCH TROFEÓW W POLSCE
(w nawiasach - liczba triumfów w danych rozgrywkach; liczy się tylko mój świat gry, a nie historia realna)

 


POLSKIE KLUBY W EUROPEJSKICH PUCHARACH

 


ZDOBYWCY NAJPOWAŻNIEJSZYCH KLUBOWYCH TROFEÓW
(w nawiasach - liczba triumfów w danych rozgrywkach; liczy się tylko mój świat gry, a nie historia realna)

 

 


Autor: Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m,

KOMENTARZE

przeminho
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 2220

Grupa: Moderator

Ranga: Koneser Football Managera

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

01-09-2025, 07:20

leafar98, dnia 31-08-2025, 22:18, napisał:
Akurat eliminacje zazwyczaj szły nam słabo, ale już potem w fazach grupowych/ligowych było lepiej. A odpadanie z Levadiami czy Stjarnanami mamy dawno za sobą. No i nie ma co ukrywać, że Lech byłby w LE, gdyby trafił na kogokolwiek innego niż Genk.


To oczywiste. Ale na tej LK i tak to my korzystamy w największym stopniu. Plus jednak przejście eliminacji bez możliwości spadku niżej (Raków i Jaga) do tej pory udawało się tylko Legii, no i Lechowi w sezonie covidowym. Nawet w LK to wcale nie jest takie proste. To pokazuje, że jesteśmy jako liga wyżej niż te wszystkie Gibraltary, Łotwy czy Azerbejdżany, które mają tylko mistrza w grze (nawet jeśli w wyższych rozgrywkach).


Ja nie byłbym taki skory do liczenia punktów patrząc na formę naszych pucharowiczów. Lech ma dobrych piłkarzy, ale tam wiecznie są problemy, kontuzje, gracze pod formą, od końcówki poprzedniego sezonu na ten klub patrzy się z bolącymi zębami. Legia kolejny raz przebudowa, pewnie formę złapią dopiero na wiosnę, w Rakowie Papszun wyraźnie się pogubił, zrobił się jeszcze bardziej ,,dziki'', agresywny do dziennikarzy (dobrze, że tego gościa nie wzięto na selekcjonera, nie trzyma ciśnienia), w przypadku Rakowa chciałbym usłyszeć opinię Kubolla i jego zachwyty nad ,,zaganianiem'' - jak widać nawet nasi trenerzy rozgryźli te wahadełka. Jedynie Jaga daje jakieś nadzieje, ale ja wolałbym żeby pograli tylko w tej fazie ligowej, jesienią utrzymali się w czołówce ligi i wiosną poszli na kolejnego mistrza. Rok temu i teraz widać co bardziej interesuje kibiców, większa frekwencja i emocje są na Ekstraklasie niż na meczach LK. Jak dla mnie to najmocniejszy argument, kibice wolą Ekstraklasę.

I właśnie poziom ligi - dlaczego ligi chorwackie, czeskie, austriackie sprzedają piłkarzy za lepszą kasę skoro nasza liga na papierze wygląda ładniej? bo gwarantują POZIOM SPORTOWY, nie piłkarzy amatorów. Ktoś tu myśli, że nabijemy sobie punktów, kaska wpłynie i jak za magiczną różdżką poziom pójdzie w górę. My jesteśmy za słabi na te puchary, a jak widać choć jeden z klubów z teoretycznie słabszych lig jest dość silny by być. Cała reszta to puste marzenia, liczenie na cud. W ŻYCIU ŻEBY COŚ OSIĄGNĄĆ TRZEBA ZAPIERDALAĆ A NIE KOMBINOWAĆ. Tylko jak sam na coś zapracujesz będziesz to szanował.

Liczenie punktów opiera się na tej zasadzi, że w głupich marzeniach liczymy na to, że inne kraje będą je na potęgę gubić a nasze kluby nagle naucza się grać. Nie nauczą bo nie mają kim.

leafar98


Komentarzy: 218

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2024-09-08

Poziom ostrzeżeń: 0

01-09-2025, 10:27

przeminho, dnia 01-09-2025, 07:20, napisał:
I właśnie poziom ligi - dlaczego ligi chorwackie, czeskie, austriackie sprzedają piłkarzy za lepszą kasę skoro nasza liga na papierze wygląda ładniej? bo gwarantują POZIOM SPORTOWY, nie piłkarzy amatorów. Ktoś tu myśli, że nabijemy sobie punktów, kaska wpłynie i jak za magiczną różdżką poziom pójdzie w górę. My jesteśmy za słabi na te puchary, a jak widać choć jeden z klubów z teoretycznie słabszych lig jest dość silny by być. Cała reszta to puste marzenia, liczenie na cud. W ŻYCIU ŻEBY COŚ OSIĄGNĄĆ TRZEBA ZAPIERDALAĆ A NIE KOMBINOWAĆ. Tylko jak sam na coś zapracujesz będziesz to szanował.

Liczenie punktów opiera się na tej zasadzi, że w głupich marzeniach liczymy na to, że inne kraje będą je na potęgę gubić a nasze kluby nagle naucza się grać. Nie nauczą bo nie mają kim.


Ależ oczywiście, najlepsze kluby chorwackie czy austriackie są od naszych lepsze. Tyle że oni na tym etapie, na którym my jesteśmy teraz, byli 10-15 lat temu, kiedy my odpadaliśmy z Dudelangami, Stjarnanami czy Levadiami. A teraz my mamy komplet klubów w fazie ligowej jako jedyni spoza top 5 oprócz bodajże Holandii. Tak, w trzeciorzędnym pucharze, ale wszystko po kolei. Nie można mieć wszystkiego od razu. Trzeba zapracować i my właśnie to robimy, tylko że na to trzeba czasu.

weche
Redaktor Naczelny. Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce, Typer EURO 2024 - 2. miejs


Komentarzy: 2256

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

04-09-2025, 08:20 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to

Genialne, czekałem na to
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-26 by Łukasz Czyżycki