BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 11, słabe: 0
zobacz komentarze

Czorne serce trójkolorowa dusza #10, Dziońć lot minyło jak jeden dziyń

28-11-2025, 10:37 , Unikalnych wejść: 410 , autor: Fubar

Wybrany klub / reprezentacja: Górnik Zabrze

Opisywany sezon: 2032/33

Poziom rozgrywkowy: 1

Wersja gry: FM2024

CZORNE SERCE TRÓJKOLOROWA DUSZA #10

Dziońć lot minyło jak jeden dziyń

Sezon 2032/33


Po historycznym sezonie, w którym zdobyliśmy Ligę Mistrzów, zastanawiałem się czy to nie jest właściwy moment, żeby zakończyć i zejść ze sceny nie pokonanym. Przyznam że pokusa była duża. Tyle tylko, że to by nie było pójście na łatwiznę… Jak mawiają „nie sztuką jest na szczyt się wdrapać, sztuką jest się na nim utrzymać.”

Żeby to jednak zrobić, w pierwszej kolejności trzeba było przekonać do pozostania najlepszych zawodników. Udało się podpisać nowe kontrakty z: Grzywaczem, Krzyżanowskim, Rejczykiem, Urbańskim, Tyjonem, Morawskim oraz z Marcinkowskim i byłem tym tak samo zaskoczony jak i zadowolony. Niestety Skiba i Wachaczyk nie chcieli nawet podjąć rozmów. Rozumiem to są piłkarze, na miarę największych europejskich potęg, a że koniec kontraktu zbliżał się wielkimi krokami, to był to ostatni dzwonek na sprzedaż tych zawodników.

►TRANSFERY

•Z Klubu

Ostatecznie udało mi się zatrzymać Wachaczyka do stycznia i pozwolić mu odejść za rekordowe 57 mln euro do Leverkusen. W przypadku Skiby wynegocjowaliśmy transfer, odroczony do końca sezonu na kwotę 45 mln euro… Łukasz zagra w Realu Madryt! Odeszła też stara gwardia, zawodnicy którzy oddali wiele klubowi Rakoczy, Pingot, Szmyt, Borys idzie nowe!

•Do Klubu

Powiedziałbym może bardziej precyzyjnie: nowe i stare.

►Janusz Zalewski (Ogromna pensja ale talent porównywalny)

►Karol Sakwa (Coś czuję że po Wachaczyku płakać nie będziemy)

►Eryk Haren (Nie ma na rynku Polskich piłkarzy prawych obrońców z potencjałem większym niż Eryk)

►Jakub Nalepa (Witamy w domu)

Statystyki po odejściu z Górnika

►Daniel Plizga (Tak bardzo chciał grać w Lazio, a zagrał tam 4 razy)

Statystyki po odejściu z Górnika:

►PRZEWIDYWANA PIERWSZA „11”


Po raz ósmy z rzędu!


Nadal nie wierzyłem, że to my występujemy w roli zdobywcy Ligi Mistrzów w prestiżowym Superpucharze Europy.

Pokazaliśmy jednak, że zasługujemy na to co mamy!


Ostatnie dwa sezony ligowe zakończyliśmy bez porażki. Dokładnie ostatni raz przegraliśmy w lidze 14 grudnia 2029 roku z Zagłębiem Lubin. Wydawało się, że będzie ta passa trwać wiecznie, trudno by było inaczej skoro graliśmy tak:

Przerwa zimowa nie zmieniła naszej formy ligowej, wręcz bym powiedział że dodała nam animuszu:

9 kwietnia 2033 roku w końcu przegraliśmy… Z kim?

Lubin okazuję się pechowy. Niemniej jednak wyśrubowaliśmy rekord, który przetrwa wieki:

110 meczy ligowych bez porażki w tym 98 zwycięstw, 12 remisów, 315 bramek strzelonych i 53 stracone! Byliśmy nie pokonani w lidze przez 1211 dni ,czyli 39 miesięcy i 25 dni! 29 086 godzin! To naprawdę robi wrażenie! A że ta porażka z Zagłębiem to był wypadek przy pracy udowodniliśmy w następnej kolejce:

Wyniki rundy Wiosennej

►Tabela

►Jedenastka sezonu


W Pucharze Polski podobnie jak w lidze śrubujemy rekordy ostatni raz przegraliśmy pamiętny finał z Rakowem Częstochowa 1:2, a było to w sezonie 2025/26 konkretnie 30 kwietnia 2026 roku! W tym sezonie, nie inaczej puchar zdobyliśmy docierając do finału bez straty bramki:

W finale było blisko:

Utrzymaliśmy nerwy na wodzy, chociaż nie pamiętam kiedy tak ostatni raz się denerwowałem. Tak czy inaczej nasze rekordy w Pucharze są kosmiczne:

Krótko mówiąc Polskie boiska zdominowaliśmy już dawno temu, teraz tylko umacniamy swa pozycję.


Do rozgrywek Ligi Mistrzów przystępowaliśmy jako obrońcy tytułu (nadal brzmi to dla mnie niewiarygodnie). I jak na obrońców przystało oczekiwałem, że pokarzemy się z dobrej strony udowadniając, że poprzedni sukces nie był przypadkiem.

►Faza Ligowa

Po pierwszych czterech meczach uśmiech nie schodził mi z „gamby”

Cztery mecze cztery zwycięstwa! Jadymy Durś!

Choć brzmi to absurdalnie, to byłem rozczarowany kiedy w piątej kolejce zremisowaliśmy z PSG:

Jeszcze bardziej bolała porażka z Napoli w szóstej kolejce zmagań:

Bolały zęby od naszej fatalnej postawy w tym spotkaniu.

Pokazaliśmy jednak charakter i dwa ostatnie mecze zamykające zmagania w Fazie Ligowej wygraliśmy:

To dało nam długo wyczekiwane miejsce w pierwszej „ósemce”

Jak na obrońców tytułu przystało!

►Faza Pucharowa

►1/8 Finału

Liverpool Football Club

►1 Mecz

Nie był to tak szalony mecz jak przed rokiem (wynik 4-4).

Napisze krótko: Tobiasz i fura szczęścia.

►Rewanż

Dużo lepsza i spokojniejsza gra w naszym wykonaniu, przyniosła efekty:

Ćwierćfinał

Ballspielverein Borussia 09 Dortmund e.V.

W ostatnich dwóch latach dość często rywalizujemy z ekipą z Dortmundu:

Mamy jednak na nich sposób i tak też było w tym roku:

►1 mecz

Choć nie powiem, żebym po pierwszy spotkaniu nie obawiał się rewanżu.

►Rewanż

Moje obawy były jednak bezpodstawne. Osiągnęliśmy nasz cichy plan minimum – półfinał Ligi Mistrzów.

►Półfinał

Real Madrid Club de FÚtbol

Z królewskimi graliśmy do tej pory dwa razy i dwukrotnie wygrywaliśmy

►1 mecz

Powinniśmy ten mecz wygrać ale potoczyło się tak że musieliśmy odrabiać straty

Remis na własnym boisku oznaczał piekielnie trudne zadania w Madrycie.

►Rewanż

Nie jednokrotnie udowadnialiśmy że stać nas na dużo. Przecież w tym sezonie już zdobyliśmy Bernabeu! Czas aby to powtórzyć!

Nie tym razem… Bądźmy jednak szczerzy i oddajmy Cesarzowi co Cesarskie, albo stwierdzenie bardziej pasujące do sytuacji Królowi co Królewskie. Cud, zwichrowane celowniki i Tobiasz sprawił, że walczyliśmy tak długo. W dogrywce zabrakło nam argumentów.

Real ostatecznie wygrał Ligę Mistrzów pokonując w finale PSG 3:0. Taki wynik nieco poprawił nam humory, toć odpadliśmy w mistrzem.

►Jedenastka sezonu


Sezon kończyliśmy rywalizacją w Klubowych Mistrzostwach Świata.

Abstrahując nieco od gry, przyznam że te rozgrywki są dla mnie absurdalne… Powstały chyba (na pewno) jedynie po to by nabijać kasę i udowodnić, że „Europejskie” kluby są lepsze. Jaki sens ma rozgrywanie takiego turnieju? Mistrzostwa Świata w piłce nożnej są jedne, koniec i kropka.

Zatem żeby nie przedłużać w grupie trafiliśmy na LAFC (zdobywca Puchar Mistrzów Ameryki Północnej rok 2032), Mamelodi Sandows FC (RPA, nie wiem z jakiego powodu tu grają? 2030 roku zdobyli Afrykański Puchar Konfederacji. Może dlatego?) oraz Newcastle (Zwycięzca Ligi Mistrzów z roku 2029).

Wyniki

Dwa pierwsze mecze bez historii:

Schody zaczęły się w trzecim meczu:

Remis z Anglikami spowodował że zajęliśmy 2 miejsce w grupie

i w kolejnej rundzie graliśmy przeciwko Interowi:

Po bramce Nicoli Zalewskiego, kończymy przygodę z KMŚ. Mistrzostwo zdobyła PSG pokonując w finale Dortmund 1:0.

Z bardzo dobrej strony w turnieju pokazał się nasz wychowanek, największa perła w Akademia Górnika

Grzegorz Haren

Będzie z niego „Pan Piłkarz”.


►Wyróżnienia

►Jedenastka Sezonu 2032/33

►Indywidualnie

♦Igor Tyjon

♦Remigiusz Morawski


►Podsumowanie

To był naprawdę długi, ale też udany sezon. Po raz trzeci z rzędu zagraliśmy na poziomie półfinałów Ligi Mistrzów. Od 2027 roku nie przerwanie zdobywamy Mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Polski. Ustanowiliśmy rekordy, które przetrwają wieki. Powiem krótko: czas się pożegnać!

5 Lipca 2033

To koniec przygody z Górnikiem Zabrze, ale nie koniec tej kariery. Przypomnę tylko, że rok temu objąłem kadrę i uznałem że:

O kadrze w osobnym blogu.


Autor: Fubar
Typer Sezonu 2017/18 - 2. miejsce, Sponsor MFM - rok 2025

KOMENTARZE

przeminho
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 2091

Grupa: Moderator

Ranga: Koneser Football Managera

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

02-12-2025, 22:14 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Podoba mi się
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-25 by Łukasz Czyżycki