Wybrany klub / reprezentacja: Odra Opole
Opisywany sezon: 2027/28
Poziom rozgrywkowy: 1
Wersja gry: FM24
W poprzednim sezonie wreszcie udało nam się wywalczyć awans do Ekstraklasy. W tym sezonie cel był jasny – utrzymanie. Choć zarząd nawet nie wierzył, że to możliwe i oczekiwał tylko walki o uniknięcie spadku.
Przed sezonem nie odszedł od nas żaden zawodnik pierwszego składu. Wypożyczyliśmy jedynie młodych piłkarzy, by się ogrywali oraz paru niepotrzebnych zawodników.
Przed sezonem do Odry trafiło trzech piłkarzy:
* Jakub Luka (ŚO, SVK, 23 lata, MFK Ružomberok) – przyszedł z wolnego transferu, jednak okazał się niepotrzebnym transferem. Jego przyjście dogadywałem jeszcze przed końcem poprzedniego sezonu, kiedy spodziewałem się odejścia kilku środkowych obrońców, jednakże ostatecznie wszyscy zostali w klubie, więc Luka nie został początkowo nawet zgłoszony do Ekstraklasy i zimą również trafił na wypożyczenie.

* Marius Mihai (napastnik, ROU, 19 lat, FC Politehnica Timișoara) – sprowadzony za niewielkie pieniądze z trzeciej ligi rumuńskiej, gdzie kompletnie nie otrzymywał szans.

* Krystian Bracik (ŚO, 26 lat, Polonia Warszawa) – może grać również po bokach obrony. Po spadku Polonii Warszawa z Ekstraklasy, jego klauzula transferowa była śmiesznie niska (250 tys. zł). Wykorzystaliśmy to i ściągnęliśmy obrońcę do siebie.

Przed sezonem byliśmy uważani za głównych faworytów do spadku. Z Ekstraklasą witaliśmy się przed własną publicznością. Naszym rywalem na inaugurację został Radomiak, czyli piąta drużyna ubiegłego sezonu. Świetnie weszliśmy w mecz i do przerwy prowadziliśmy 2:0!

W drugiej połowie Radomiak szybko doprowadził jednak do wyrównania, a w końcówce zgarnął komplet punktów.

W następnej kolejce poziom trudności mocno wzrósł, jako że czekał nas wyjazd do Poznania na spotkanie z Lechem. Oczywiście nie oczekiwałem tutaj żadnych punktów. W 25. minucie to my wychodzimy jednak na prowadzenie! Jeszcze przed przerwą gospodarze otrzymują rzut karny, jednak strzał Karlströma broni Tapaj! Chwilę później po rzucie rożnym Kolejorz doprowadza do wyrównania. Na przerwę schodzimy z remisem.

Na początku drugiej połowy Lech objął prowadzenie i kontrolował przebieg spotkania.

Kończymy miesiąc w strefie spadkowej, ale pokazaliśmy, że potrafimy powalczyć z każdym.


Sierpień zaczęliśmy od meczu u siebie z Piastem. W mecz ze zwycięzcą Pucharu Polski weszliśmy znakomicie i po 25 minutach prowadziliśmy aż 4:0! Takim wynikiem skończyła się pierwsza połowa.

W drugiej połowie kontrolowaliśmy przebieg meczu. Piast niby tworzył sobie jakieś sytuacje, ale poważniejszego zagrożenia pod naszą bramką nie stworzył. Wynik nie uległ już zmianie, więc zanotowaliśmy pierwsze zwycięstwo w Ekstraklasie!

W następnej kolejce czekał nas wyjazd do Białegostoku. Wracamy bez punktów, choć potrafiliśmy się postawić wyżej notowanym rywalom.

Kolejne spotkanie to wyjazd do Częstochowy. Raków przed meczem miał komplet zwycięstw, więc nie spodziewałem się absolutnie niczego. Zagraliśmy defensywnie i do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis. W drugiej połowie to my wyszliśmy na prowadzenie, a pod koniec dołożyliśmy jeszcze drugiego gola! Od tego momentu zaczęło się jednak prawdziwe oblężenie naszej bramki i w końcu pękliśmy pod naporem rywali. Blitzkrieg Rakowa okazał się skuteczny i pozwolił na doprowadzenie do wyrównania. Remis przed meczem wziąłbym w ciemno, jednak z przebiegu tego spotkania pozostaje niedosyt...

Następnie podejmujemy Cracovię. Do przerwy prowadzimy 2:1, choć poza golami niewiele się działo.

Druga połowa to już prawdziwy popis skuteczności w naszym wykonaniu.

Po tym meczu trafił do nas rezerwowy bramkarz, Borys Ołeniak z Warty Poznań.

Na koniec miesiąca jechaliśmy do Łodzi na mecz z Widzewem. Tym razem to nasi rywale byli zabójczo skuteczni. Wychodziło im po prostu wszystko.

Kończymy miesiąc na trzynastym miejscu.


Ponadto Din Sula został piłkarzem miesiąca!

Wrzesień był dla nas tragiczny. Najpierw kolejny raz dostajemy lanie od naszego nemesis, czyli Wisły Płock.

Następnie pechowo, ale w pełni zasłużenie przegrywamy z GKS-em Tychy.

A na koniec łomot spuszcza nam Lechia.

Te trzy porażki spowodowały, że spadliśmy na ostatnie miejsce.


Październik zaczynamy od wyjazdu do Krakowa na mecz z Wisłą. Do przerwy zasłużenie prowadzimy 1:0.

W drugiej połowie gospodarze również nie mieli zbyt wiele do powiedzenia, więc zdobywamy cenne 3 punkty.

To zwycięstwo pozwoliło nam wydostać się ze strefy spadkowej.

Następnie rozpoczęliśmy rywalizację w Pucharze Polski, bez większych problemów ogrywając Legionovię.

Naszym kolejnym rywalem zostały rezerwy Górnika Zabrze.

W lidze dość spokojnie ogrywamy ŁKS.

Mimo słabego początku, pokonujemy również Wartę na wyjeździe.

Po tym meczu otrzymuję kolejną ciekawą propozycję.

W Pucharze Polski po słabym meczu po raz kolejny odpadamy z rezerwami...

Na koniec miesiąca spokojnie ogrywamy Zagłębie Lubin.

Komplet zwycięstw w lidze powoduje, że kończymy miesiąc na dziewiątym miejscu.

Ponadto Szczutowski został piłkarzem miesiąca, a Mihai młodym piłkarzem miesiąca w Ekstraklasie.


Listopad zaczynamy od wyjazdu do Zabrza. W pierwszej połowie dobrze się bronimy, ale w drugiej Górnik pokazuje nam miejsce w szeregu. Ponadto karnego nie wykorzystał Galan.

Mimo porażki, postawa naszego bramkarza została doceniona i znalazł się on w jedenastce kolejki.

W następnej kolejce podejmujemy Legię. Wychodzimy oczywiście defensywnie, ale już po 20 minutach przegrywamy 0:2. Ruszyliśmy więc do ataku i na przerwę schodzimy przy wyniku 2:3. Ponadto w doliczonym czasie gry czerwoną kartkę otrzymał Elitim, więc po cichu liczyłem, że uda nam się ugrać korzystny rezultat w tym spotkaniu.

Niestety różnica poziomów była zbyt duża i Legia nawet w 10 była w stanie pozbawić nas złudzeń.

Na koniec miesiąca jedziemy do Szczecina, gdzie doznajemy kompromitującej porażki.

Mimo to, otrzymuję kolejną interesującą propozycję.

Na półmetku sezonu zajmujemy przyzwoite dwunaste miejsce z 5 punktami przewagi nad strefą spadkową.

W grudniu na koniec rundy jesiennej przegrywamy u siebie z Lechem i rewanżujemy się Radomiakowi w meczu wyjazdowym.

Na koniec rundy jesiennej zajmujemy naprawdę niezłą dziesiątą pozycję z 6 punktami przewagi nad strefą spadkową.

W przerwie między rundami żegnamy się niestety z dwoma zawodnikami – Borją Galanem, który zakończył karierę i skupił się na pracy trenerskiej oraz Neuvonenem, który został wykupiony przez Rennes. Niestety wpłacili kwotę w klauzuli, więc nie mieliśmy nic do powiedzenia. Rennes od razu wypożyczył Fina, niestety nie do nas, a do Guingamp.


Otrzymuję też kolejną ofertę.

Rundę wiosenną rozpoczynamy od wyjazdu do Gliwic. Jako że Piast również walczył o utrzymanie, liczyłem na kolejne punkty. Dość szybko gospodarze otrzymują rzut karny, jednak broni Tapaj. Na niewiele się to zdało, gdyż niedługo później Piast objął prowadzenie, a w drugiej połowie strzelił drugiego gola. My nie odstawaliśmy poziomem, ale byliśmy bardzo nieskuteczni.

W lutym rozegraliśmy jeszcze trzy spotkania. Z Jagiellonią planowa porażka, z Rakowem ponownie ugraliśmy remis po golu w doliczonym czasie gry, a z Cracovią również przegraliśmy.


Kończymy miesiąc na trzynastej pozycji z dwoma punktami przewagi nad strefą spadkową.

Marzec rozpoczynamy od meczu u siebie z Widzewem. Już w trzeciej minucie Gładoch daje nam prowadzenie, jednak już w kolejnej akcji nasi rywale wyrównują, a niedługo później strzelają kolejnego gola. Na przerwę schodzimy jednak z remisem. W drugiej połowie Widzew ponownie wychodzi na prowadzenie, ale my jeszcze raz doprowadzamy do wyrównania. W samej końcówce nasi rywale przechylają jednak szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Dalej wcale nie było lepiej. Ponownie byliśmy bezsilni wobec Wisły Płock.

Na koniec miesiąca przegrywamy też z GKS-em Tychy.

Utrzymujemy się nad strefą spadkową, ale mamy już tylko punkt przewagi.

Kwiecień rozpoczynamy szczęśliwym remisem w Gdańsku.

Z Wisłą Kraków u siebie prowadzimy do przerwy.

Ale to Wisła wraca z 3 punktami.

Po tym spotkaniu spadamy do strefy spadkowej.

Do końca miesiąca zostały nam trzy kluczowe mecze z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie. W rundzie wiosennej nie wygraliśmy jeszcze ani razu, jeżeli teraz się nie przełamiemy, to spadniemy z hukiem...
Na pierwszy ogień wyjazd do Łodzi na mecz z ŁKS-em. Mimo że przez prawie cały mecz gramy w przewadze, gramy tragicznie i przegrywamy 0:1...

U siebie z Wartą Poznań również nie udaje nam się wygrać...

Remis nie pomaga nam wydostać się ze strefy spadkowej, jednak nadal mamy tyle samo punktów, co zespoły na bezpiecznych miejscach.

W następnej kolejce jedziemy do Lubina. Wreszcie udaje się przełamać, choć mocno nam w tym pomogła czerwona kartka dla rywali.

Na koniec miesiąca wreszcie wydostajemy się ze strefy spadkowej.


Ale do końca już same trudne mecze. Tym bardziej szkoda straconych punktów z Wartą i ŁKS-em...

Maj zaczynamy więc od meczu z Górnikiem. Do przerwy po naprawdę niezłej grze prowadzimy 2:1!

W drugiej połowie Górnikowi udało się jednak wyszarpać remis.

Punkt oczywiście bardzo ważny w kontekście walki o utrzymanie, ale niedosyt pozostaje.

Teraz czas na wyjazd do Warszawy. Do przerwy Legia przeważa, ale skutecznie się bronimy.

W drugiej połowie obejmujemy prowadzenie, ale to tylko podrażniło Legię, która ostatecznie zasłużenie wygrywa.

Nadal jesteśmy nad kreską, ale w ostatniej kolejce może wydarzyć się wszystko...

W ostatniej kolejce podejmujemy Pogoń. Nie spodziewam się zbyt wiele, ale nie gramy złego spotkania. Do przerwy remisujemy 1:1, jednak w drugiej połowie tracimy gola i przegrywamy...

Rzut oka na inne wyniki i...

Dzięki korzystnym wynikom na innych stadionach możemy odetchnąć z ulgą. Mimo beznadziejnej rundy wiosennej udało nam się utrzymać. Jednocześnie (razem z Wartą) pobiliśmy rekord najniższej liczby punktów wystarczającej do utrzymania w Ekstraklasie.

Tym razem nikt szczególnie się nie wyróżnił.

Tak prezentowały się nasze miejsca w tabeli na przestrzeni sezonu:

Z I ligi awansowały Puszcza Niepołomice i Stal Mielec oraz, po barażach, Śląsk Wrocław. Spadły Chojniczanka, GKS Katowice i Sandecja.

W finale baraży Śląsk wygrał 2:1 z Koroną.

Superpuchar Polski zdobył Raków po pokonaniu Piasta 1:0.

Puchar Polski zdobył Lech Poznań, pokonując w finale po rzutach karnych Legię Warszawa.

W Lidze Mistrzów zwyciężył Bayern Monachium po wygranej w finale 2:1 z Realem Madryt.

Niemiecki klub zdobył tym samym poczwórną koronę.

W Lidze Europy najlepszy okazał się Club Brugge, wygrywając w finale 1:0 po dogrywce z VfB Stuttgart.

W Lidze Konferencji triumfował Inter, który w finale pokonał 3:2 po dogrywce VfL Wolfsburg.

Raków

Piast

Pogoń

Lech

Po sezonie otrzymałem kolejną ciekawą ofertę.

Najwyższe zwycięstwo – Odra Opole 5:0 Chrobry Głogów (8 maja 2027)
Najwyższa porażka (liga) – Pogoń Szczecin 6:0 Odra Opole (27 listopada 2027)
Najwyższa porażka (ogólnie) – GKS Jastrzębie 6:0 Odra Opole (4 grudnia 2024) i Pogoń Szczecin 6:0 Odra Opole (27 listopada 2027)
Najdłuższa seria bez porażki (ogólnie) – 10 meczów (18 maja-13 września 2025)
Najdłuższa seria bez porażki (liga) – 6 meczów (21 września-2 listopada 2024 oraz 3 marca-17 kwietnia 2027)
Najdłuższa seria zwycięstw (ogólnie) – 10 meczów (18 maja-13 września 2025)
Najdłuższa seria zwycięstw (liga) – 10 meczów (18 maja-13 września 2025)
Najdłuższa seria porażek – 4 mecze (wielokrotnie)
Najdłuższa seria bez wygranej – 11 meczów (6 lutego-23 kwietnia 2028)
Najdłuższa seria bez wygranej (liga) – 11 meczów (6 lutego-23 kwietnia 2028)


Autor: leafar98
Pierwszy Kreator Gwiazd
Komentarzy: 408
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2022-08-07
Poziom ostrzeżeń: 0
31-05-2026, 20:44 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Strażnik Galaktyki, Sponsor MFM - rok 2026
Komentarzy: 863
Grupa: Moderator
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2017-08-03
Poziom ostrzeżeń: 0
01-06-2026, 01:28 , ocenił powyższy materiał: mocne - Śledzę
Sponsor MFM - rok 2025, 2026
Komentarzy: 146
Grupa: Root Admin
Ranga: Mechanik
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2022-01-20
Poziom ostrzeżeń: 0
01-06-2026, 11:22 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m,
Komentarzy: 11453
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
01-06-2026, 12:20 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 186
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Dołączył: 2020-03-28
Poziom ostrzeżeń: 0
01-06-2026, 18:56 , ocenił powyższy materiał: mocne - Gdyby tego nie było, strona stałaby się uboższa
Sponsor MFM - rok 2026
Komentarzy: 60
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor
Dołączył: 2025-11-03
Poziom ostrzeżeń: 0
02-06-2026, 11:14 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Obrona jednak wymaga poprawy żeby zrobić krok naprzód. 80 goli straconych to zdecydowanie najgorszy wynik w Lidze. To chyba kwestia balansu w taktyce, bo miałeś kozaka w obronie (Fin), a na niewiele się to zdało.
W ofensywie jest potencjał - 57 goli przy lepszej obronie mogłoby Ci dać nawet 5 miejsce.
Te propozycje pracy rozwalają realizm rozgrywki. Nurnberg, Gladbach i Rapid biją się o managera zespołu, który rozpaczliwie walczy o utrzymanie w Ex...
Komentarzy: 236
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2024-09-08
Poziom ostrzeżeń: 0
02-06-2026, 15:51
Z jednej strony Neuvonen był oczywiście ostoją obrony, ale z drugiej – to jednak w pierwszej połowie sezonu traciliśmy więcej goli, mimo że wyniki były lepsze.
Słaba obrona to, jak zauważył Pavlito, praktycznie zawsze mój słaby punkt. Oczywiście nad wzmocnieniem formacji defensywnej popracuję.
Propozycje pracy pojawiały się jednak w rundzie jesiennej, kiedy robiliśmy wynik ponad stan i mieliśmy przewagę nad strefą spadkową, więc czy ja wiem, czy to takie nierealistyczne? :)
Wolałbym, żeby tych emocji do samego końca nie było, ale jednak w tej rundzie wiosennej całkowicie stanęliśmy... Na szczęście zaliczka z rundy jesiennej wystarczyła, ale następnym razem takiego szczęścia mieć nie będziemy.
@Mahdi, @Ernie89, @Benzema – dziękuję :)
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 2246
Grupa: Moderator
Ranga: Koneser Football Managera
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2021-10-24
Poziom ostrzeżeń: 0
05-06-2026, 10:11 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się