BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 8, słabe: 0
zobacz komentarze

Legia Young #3 - Debiut w Lidze Mistrzów

27-05-2026, 00:00 , Unikalnych wejść: 307 , autor: Blitzkrieg

Wybrany klub / reprezentacja: Legia Warszawa

Opisywany sezon: 2027/28

Poziom rozgrywkowy: 1

Wersja gry: Football Manager 2026

 


POPRZEDNIE BLOGI


1# Sześć lat później...

2# Darek jedzie na urlop


SUKCESY I OSIĄGNIĘCIA


SEZON LIGA KONFERENCJI EUROPY LIGA EUROPY EKSTRAKLASA PUCHAR POLSKI SUPERPUCHAR POLSKI
2025/26 4. RUNDA KWALIFIKACJI 2. RUNDA KWALIFIKACJI 6. MIEJSCE ZWYCIĘSTWO ZWYCIĘSTWO
2026/27 - FAZA LIGOWA ZWYCIĘSTWO ZWYCIĘSTWO FINAŁ

KADRA



SEZON 2027/28


Urlop, mistrzostwo, puchar polski i parę baniek z Ligi Europy chyba dobrze podziałały na prezesa, bo na starcie nowego sezonu budżet transferowy został znacząco zwiększony

Szkoda tylko, że przez chciwość naszego ukochanego prezesa nie mogłem wydać z tego ani złotówki na transfery. Co nie oznacza, że nie mogłem spożytkować tych pieniędzy inaczej. Najpierw skłoniłem pana Mioduskiego do rozbudowy obiektów treningowych. Jak można się było domyślić nie była to łatwa rozmowa. Z resztą jak każda, która dotyczyła wydatków ze skarbca. Finalnie udało się dojść do porozumienia, budowa ruszyła, a w zamian za to obiecałem prezesowi, że zarobimy trochę na naszym młodym narybku. Nikt jednak nie wspomniał, że mają to być chłopaki z pierwszego składu, więc zaakcpetowałem parę ofert za zawodników z akademii, którzy nie rozwinęli się wystarczająco, aby walczyć o miejsce w "jedynce". Nasz skład został nienaruszony, a głód finansowy prezesa zaspokojony. Wilk syty i owca cała

Kolejnym krokiem w kierunku rozwoju klubu, były roszady w sztabie szkoleniowym. Obecni trenerzy nie reprezentowali wysokiego poziomu. Rozwiązaliśmy z nimi umowy za poruzumieniem stron i zatrudniłem w ich miejsce ludzi bardziej kompetentnych

Ostatnią rzeczą, na którą mogłem przeznaczyć nadmiar gotówki były kontrakty dla zawodników. Szczególnie było to przydatne, gdy piłkarze chcieli mieć w umowach klauzule wykupu. Po zaproponowaniu nieco większej płacy, nie mieli już problemu z tym, aby tych klauzul w kontrakcie nie było

Po zdobyciu mistrzostwa i pucharu Polski oraz po pięknych bojach w Lidze Europy, oczekiwania przed debiutem w Lidze Mistrzów były bardzo wysokie. Jednak aby dostać się do elity trzeba było przejść etap kwalifikacji, które zaczęliśmy od 2 rundy, a pierwszą przeszkodą była Dunajská Streda. Zanim do tego doszło, tradycyjnie rozegraliśmy mecz o Superpuchar, tym razem ze Śląskiem Wrocław. Mecz nie stał na wysokim poziomie, ale udało się skromnie zwyciężyć. Ze Słowakami nie mamy zbyt dobrych wspomnień. W sezonie 2025/26 Ligi Konferencji Europy pozbawił nas Spartak Trnava, a Ligi Europy ekipa z Żyliny. Tym razem moi zawodnicy należycie wykonali zadanie i pokonali niżej notowanego rywala w dwumeczu 7:3

W tym sezonie było parę momentów, w których poza rzuceniem paru wyrazów potocznie uznanych za wulgarne, łapałem się za głowę i pytałem o co tutaj chodzi? Przez myśl mi nawet przeszło, że cofnęliśmy się do lat '90 i korupcji. Pierwszym takim spotkaniem był mecz 2 kolejki ekstraklasy z Motorem Lublin. W 66 minucie prowadziliśmy już 3:0. Mecz zakończył się podziałem punktów, a gdyby mecz potrwał jeszcze z 10 minut zapewne byśmy przegrali...

Kolejnym rywalem na drodze do piłkarskiego raju był islandzki Vikingur Reykjavík. U siebie nie zaczęliśmy najlepiej, bo to goście objęli prowadzenie w 15 minucie. Mimo to cały czas graliśmy dobrze, a Vikingur rozpaczliwie się bronił i każdy na stadionie wiedział, że obrona rywali w końcu pęknie. I pękła. Trzykrotnie

W rewanżu nie pozostawiliśmy Islandczykom żadnych złudzeń komu należy się awans do kolejnej rundy

Przed wyjazdem na Islandie mieliśmy do rozegrania mecz, który dla kibiców jest jednym z najważniejszych meczy w sezonie - spotkanie z Lechem Poznań. Lech wyszedł na prowadzenie w 26 minucie, ale to nie przeszkodziło nam w zgarnięciu 3 punktów. W 4 rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów los skojarzył nas z Ferencvárosi TC. Moi chłopcy pokazali w tych kwalifikacjach jak bardzo pragną mierzyć się z najlepszymi i ponownie nie pozostawili rywalom żadnych złudzeń w efekcie czego mogliśmy cieszyć się z awansu do Ligi Mistrzów!

 

Od początku sezonu szliśmy jak burza, a przeszkodą nie do przeskoczenia okazała się Jagiellonia Białystok, która jako główny cel postawiła sobie, aby nie stracić bramki. Cracovia poszła krok dalej i wywiozła z Łazienkowskiej 3 punkty. W Częstochowie pomimo prowadzenia przez cały mecz, również gubimy punkty po samobójczej bramce Oliwiera Olewińskiego w 94 minucie... Brak zwycięstwa w 3 kolejnych meczach z rzędu nie napawał mnie optymizmem przed meczem z Dinamem Zagrzeb. Chociaż oczekiwałem zwycięstwa, niespodziewałem się, że będzie ono aż tak spektakularne!

Dobrą passę kontynuowaliśmy w lidze wygrywając z beniaminkiem z Niepołomic i w dobrych nastrojach udaliśmy się do słonecznej Hiszpanii na mecz z Villarreal. Jako ciekaowstkę dodam, że w letnim okienku transferowym barwy zmienił nasz polski GOAT - Robert Lewandowski. Mówię o tym dlatego, że zasilił szeregi właśnie żółtej łodzi podwodnej. I to nasz polak rodak w 31 minucie otworzył wynik spotkania pewnie egzekwując rzut karny. Wydawało się, że Hiszpanie mają wszystko pod kontrolą, ale minutę przed przerwą na listę strzelców wpisał się Jakub Żewłakow! Niedługo po rozpoczęciu drugiej połowy 23 tysiące widzów zgromadzone na Estadio de la Cerámica zamilkło, po przepieknym strzale z 20 metrów - ponownie autorstwa Kuby Żewłakowa! Kibice gospodarzy nie musieli długo czekać na odpowiedź, bo już 5 minut później Álex Baena wpakował piłkę do siatki. Tego wieczora nie uświadczyliśmy już więcej bramek, a my cieszyliśmy się ze sprawienia nie małej niespodzianki

Kolejnym niezrozumiałym dla mnie meczem był mecz przyjaźni z Radomiakiem Radom. Tylko, że Radomiak tego dnia był bardzo mało przyjazny. Był brutalny i bezwzględny...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jakby mało było tragedii Mateusz Szczepaniak zerwał więzadła na zgrupowaniu kadry co w optymistycznym wariancie oznaczało, że do treningów wróci dopiero w maju...

Październik był szalonym miesiącem. Po druzgocącej klęsce w Radomiu, zawodnicy aż palili się do kolejnego meczu, aby zrehabilitować się za ten blamaż. Pokazali to na boisku gromiąc Stal, aż 8:2

 

Kolejnym magicznym pojedynkiem była potyczka w Gdańsku, gdzie kibice znowu mogli obejrzeć, aż 10 goli w jednym spotkaniu. Tylko tym razem mecz zakończył się ... remisem

Ta kanonada i wesoła gra obronna w ostatnich meczach wprawiła wszystkich w nerwowy nastrój przed kolejnym starciem. Na Łazienkowską bowiem przybyła ekipa Pepa Guardioli. Skoro Radomiak mógł wbić nam 9 goli to nawet nie chciałem myśleć co z nami może zrobić Haaland i spółka. Mecz zaczął się spokojnie, nie popełnialiśmy błędów, graliśmy solidnie, o dziwo kontrolując grę. Obywatele jakby nie chcieli się za bardzo otworzyć i wyczekiwali na nasz błąd za co zapłacili wysoką cenę w 26 minucie, kiedy piłkę do własnej bramki skierował Días! Niespełna 10 minut później kibice na Łazienkowskiej wpadli w ekstazę po pięknej indywidualnej akcji Jakuba Jędrasika! Manchester City od razu ruszył do odrabiania strat, ale do przerwy wynik się nie zmienił. W szatni uczuliłem piłkarzy, że to jeszcze nie koniec meczu i mają być skupieni na 110%. Jak mawia klasyk - 2:0 to niebezpieczny wynik. Hiszpański Michał Probierz jednak nie miał pomysłu jak dobrać się nam do skóry i jedyne na co było stać The Citizens to bramka honorowa w 83 minucie. Po tym golu postawiliśmy w polu karnym mury obronne pod wezwaniem Diego Simeone i sensacja stała się faktem!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Blisko sensacji, ale w drugą stronę było w Niecieczy, gdzie mierzyliśmy się z Termalicą w ramach drugiej rundy Pucharu Polski. Mimo prowadzenia 3:1, w pewnym momencie widmo porażki zajrzało nam w oczy

Listopad zaczęliśmy od wyjazdowego pojedynku z FC Porto. Chcieliśmy kontynuować naszą dobrą passę w Europie i ponownie okazaliśmy się niewygodnym przeciwnikiem dla wyżej notowanego rywala

Dobrą grę w Europie - jak na razie - udało się godzić z dobrą grą w lidze. Musieliśmy uważać, żeby nie gubić punktów, bo Lech szedł z nami łeb w łeb. Mocno naciskały również ekipy Rakowa i Radomiaka. W 5 kolejce Ligi Mistrzów, bez problemów pokonaliśmy Rosenborg

W grudniu zawodnicy powoli zaczęli opadać z sił. W trzeciej rundzie Pucharu Polski miał miejsce "przedwczesny finał" i znowu potrzebowaliśmy dogrywki, żeby awansować. W lidze punkty urwała nam Termalica, a w ostatnim meczu w tym roku musieliśmy uznać wyzszość Stuttgartu. Przegraliśmy minimalnie i kto wie jakby zakończył się ten mecz gdybyśmy nie musieli kończyć tego meczu w dziewiątkę. Oliwier Olewiński i Filip Przybyłko doznali kontuzji w momencie, w którym nie dysponowałem już zmianami.

 

W styczniu zamiast sparingów czekały nas kolejne potyczki w Europie. Najpierw ponieśliśmy porażkę w Bawarii. Mimo kiepskiej gry, małym pocieszeniem był fakt, że Bayern nie strzelił nam żadnej bramki z gry. Oba gole padły po stałych fragmentach gry, a naszym katem był Jonathan Tah. Tydzień później na Łazienkowską przybył AC Milan. Ani my ani rywale nie zagraliśmy porywającego spotkania, ale goście byli lepsi o tę jedną bramkę, którą w 21 minucie strzelił Rafael Leão

Mimo to, że przegraliśmy 3 ostatnie mecze w fazie ligowej, punkty zdobyte wcześniej pozwoliły zająć nam miejsce dające awans do baraży. Naszym przeciwnikiem w kolejnej fazie był ... AC Milan

 

W lutym zawodnikom dały się we znaki trudy sezonu. Duża intensywność w meczach z silnymi markami, dogrywki w Pucharze Polski, wszystko to sprawiło, że podstawowy skład zupełnie się posypał. Nasza sytuacja jeśli chodzi o kontuzje nie była kolorowa, a czekał nas klasyk z Lechem, dwumecz z Milanem i ćwierćfinał PP

Zaczeliśmy od potyczki z Lechem. Kolejorz z nawiązką zrewanżował się za porażki w lidze i krajowym pucharze punktując nas jak wytrawny bokser

Po kolejnej bolesnej porażce, ponownie podejmowaliśmy u siebie AC Milan. Mecz stał na dużo wyższym poziomie niż spotkanie sprzed dwóch tygodnii. Ponownie minimalnie ulegliśmy Włochom, ale tym razem mieliśmy w zanadrzu jeszcze rewanż na San Siro więc ten wynik wlał w nas troszeczkę optymizmu

Przed rewanżem mimo okrojonego składu po cichu liczyłem, że można Rossonerich wyeliminować. Mecz jednak nie zaczął się najlepiej, bo już w 4 minucie Milan objął prowadzenie. Dwie minuty później nadzieje na dobry rezultat przywrócił Jakub Żewłakow! Sprawa awansu wciąż była otwarta. Tak samo jak mecz, bowiem po 19 minutach już było 2:1, niestety dla gospodarzy. Dziesięć minut później Charles De Ketelaere skompletował dublet i pogrzebał nasze nadzieje na awans. W 83 minucie bramkę na otarcie łez strzelił Bartosz Dembek, po dobrze wykonanym rzucie rożnym. Tym meczem pożegnaliśmy się z Europą

Po powrocie z Mediolanu, czekał nas kolejny dwumecz - tym razem na krajowym podwórku z Zagłębiem Lubin. Najpierw w ramach ligowych rozgrywek wyszarpaliśmy 3 punkty po zaciętym meczu. Nie inaczej było 3 dni później. Miedziowi postawili trudne warunki, ale sposób na defensywę gospodarzy znalazł niezawodny w tym sezonie Kuba Żewłakow! To była jedyna bramka jaka padła w tym meczu i po końcowym gwizdku świętowaliśmy awans do półfinału Pucharu Polski

Po 4 zwycięstwach z rzędu w ekstraklasie znowu pogubiliśmy punkty. Sezon wchodził w decydującą fazę, ale na nasze szczęście rywale nie byli bezbłędni. Zajmowaliśmy 4 miejsce, lecz traciliśmy tylko jeden punkt do liderującego Lecha. Tydzień później wyszliśmy zwycięsko z ważnego pojedynku z bezpośrednim rywalem do mistrzostwa - Rakowem. W 28 kolejce do Warszawy zawitał kolejny kandydat do tronu, Radomiak Radom. Zawodnicy pałali rządzą zemsty za poprzedni mecz z zielonymi, ale mimo przewagi przez 90 minut biliśmy głową w mur, który nie chciał ustąpić. Jedyną bramką był wykorzystany rzut karny przez Ouattare i 3 punkty pojechały do Radomia

W kwietniu wróciliśmy na zwycięskie tory. Najpierw odprawiliśmy z kwitkiem Jagiellonię i zapewniliśmy sobie miejsce w finale Pucharu Polski. Następnie wygraliśmy w Mielcu oraz u siebie z Lechią. Również z Zabrza wróciliśmy z tarczą. W tej samej kolejce Raków i Lech przegrali swoje mecze w efekcie czego praktycznie wyłączyli się z walki o mistrzostwo. Musieliśmy jednak mieć sie na baczności, bo Radomiak deptał nam po piętach i tracił do nas tylko 1 punkt. Przed przystąpieniem do ostatecznej walki o fotel lidera ekstraklasy, stoczyliśmy bój na Stadionie Narodowym z Widzewem o krajowy puchar. Moi zawodnicy stanęli na wysokości zadania i trzeci raz z rzędu trofeum zawędrowało do stolicy

Po wygranym finale w świetnych nastrojach podejmowalismy u siebie Pogoń Szczecin. W następnych dwóch kolejkach czekał nas wyjazd do Gdyni i mecz u siebie z Piastem. Arka cały sezon walczyła o utrzymanie i była już pewna bytu w kolejnym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Piast natomiast był czerwoną latarnią ligi i powoli przygotowywał się do występów na zapleczu ekstraklasy. W związku z tym jeśli gdzieś mogliśmy zgubić jeszcze punkty, był to właśnie mecz z portowcami

Wynik spotkania otworzył w 28 minucie Igor Strzałek. Cztery minuty później nastroje stonował Piotr Samiec-Talar i wynik znowu był remisowy. Na chwilę przed przerwą Aleksander Wyganowski popisał się pięknym uderzeniem z rzutu wolnego i odzyskaliśmy prowadzenie! W 51 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej w powietrzu zawisł Jan Leszczyński i umieścił piłkę w siatce. Po tym golu cofnęliśmy się i trzymaliśmy Pogoń na dystans. W 89 minucie ruszyliśmy z kontratakiem i na listę strzelców wpisał się Samuel Kováčik tym samym pieczętując nasze zwycięstwo!

W ostatnich dwóch spotkaniach nie daliśmy szansy Radomiakowi się dogonić i mogliśmy świętować obronę tytułu mistrza polski!

Mimo, że nie zdominowaliśmy ligi i losy mistrzostwa ważyły się do ostatniej kolejki to w jedenastce sezonu ekstraklasy znalazło się, aż 7 naszych zawodników!

Najlepiej ocenianym graczem w tym sezonie był Mateusz Szczepaniak, lecz trzeba mieć na uwadze, że z powodu kontuzji opuścił prawie cały sezon i wystąpił tylko w 15 meczach. Na wyróżnienie zasługuje Aleksander Wyganowski. Chłopak ma dopiero 18 lat, a wykręcił w tym sezonie chore liczby. Zanotował też najwięcej występów w tym sezonie. Nieobecność Szczepaniaka doskonale wykorzystał Jakub Jędrasik, który zanotował 26 asyst

Cieszy mnie fakt, że paru zawodników wyrosło już na gwiazdy zespołu i potwierdzają to na boisku. Niedługo pewnie nastąpią roszady w składzie i do bardziej doświadczonych kolegów dołączą kolejne młode talenty z akademii, które mam nadzieje urosną przy bardziej doświadczonych kolegach

Martwi mnie natomiast słaba dyspozycja bramkarzy i napastników. Zarówno Zieliński jak i Bienduga popełniali mnóstwo błędów, a Majchrzak i Gieroba rzadko kiedy brali na barki odpowiedzialność za wynik. Na przełomie lutego i marca w związku z kontuzją Majchrzaka i słabszą dyspozycją Gieroby, na szpicy występował Jakub Żewłakow. Nasz nominalny skrzydłowy wywiązywał się lepiej z obowiązków napastnika czego efektem są 23 gole w tym sezonie

Oczywiście to są cały czas młodzi zawodnicy, którzy się dopiero kształtują. Mimo tego wszystkiego każdy z tych chłopaków dał nam w tym sezonie sporo radości i sporo nadziei na dalsze sukcesy 

 

Najlepszym strzelcem ekstraklasy został Tomáš Bobček. Jordan Majchrzak zajął dopiero 27 miejsce z dorobkiem 9 goli. Żewłakow uplasował się na 7 pozycji z 15 bramkami


LIGA KONFERENCJI EUROPY



LIGA EUROPY



LIGA MISTRZÓW



Autor: Blitzkrieg
Menedżer Miesiąca

KOMENTARZE

weche
Redaktor Naczelny. Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce, Typer EURO 2024 - 2. miejs


Komentarzy: 2272

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

27-05-2026, 09:41 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Bardzo dobre wyniki. Gratki

Mariusz93
Sponsor MFM - rok 2026


Komentarzy: 52

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2025-11-03

Poziom ostrzeżeń: 0

27-05-2026, 09:59 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Dobrze pograne w Europie! Radomiak widzę zamienił się w potwora. Ciekawe czy utrzymają pozycję w kolejnym sezonie? Pilnie śledzę!

Blitzkrieg
Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 179

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2020-03-28

Poziom ostrzeżeń: 0

27-05-2026, 11:16

Mariusz93, dnia 27-05-2026, 09:59, napisał:
Dobrze pograne w Europie! Radomiak widzę zamienił się w potwora. Ciekawe czy utrzymają pozycję w kolejnym sezonie? Pilnie śledzę!


Co sezon aktywnie walczą o mistrzostwo praktycznie do ostatniej kolejki więc raczej utrzymają gaz

weche, dnia 27-05-2026, 09:41, napisał:
Bardzo dobre wyniki. Gratki


Dzięki!

Benzema
Sponsor MFM - rok 2025, 2026


Komentarzy: 136

Grupa: Root Admin

Ranga: Mechanik

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2022-01-20

Poziom ostrzeżeń: 0

27-05-2026, 15:15 , ocenił powyższy materiał: mocne - Pilnie śledzę

Pilnie śledzę

Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m,


Komentarzy: 11443

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

27-05-2026, 20:00 , ocenił powyższy materiał: mocne - Niesamowita historia

Niesamowita historia

Ernie89
Strażnik Galaktyki, Sponsor MFM - rok 2026


Komentarzy: 855

Grupa: Moderator

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny

Dołączył: 2017-08-03

Poziom ostrzeżeń: 0

28-05-2026, 13:30 , ocenił powyższy materiał: mocne - Pilnie śledzę

Pilnie śledzę

Pavlito
Pierwszy Kreator Gwiazd


Komentarzy: 408

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny

Dołączył: 2022-08-07

Poziom ostrzeżeń: 0

31-05-2026, 20:24 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Dużo takich szalonych wyników w obie strony, szczególnie ten Radomiak zaskoczył, że tak dzielnie ci trzymał kroku. Również ciekawy przypadek z tym Milanem, że z nimi zagrałeś trzy spotkania z rzędu. Szkoda że nie dali ci chociaż raz zremisować. Nie wiem co ty masz z tymi finałami pucharu krajowego. Kto tam się nie stawi, wraca z narodowego z siatką goli w plecy XD

leafar98


Komentarzy: 233

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2024-09-08

Poziom ostrzeżeń: 0

31-05-2026, 22:37 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Podoba mi się – Milan poza zasięgiem, ale na krajowym podwórku bardzo dobrze.

Blitzkrieg
Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 179

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2020-03-28

Poziom ostrzeżeń: 0

01-06-2026, 12:15

Pavlito, dnia 31-05-2026, 20:24, napisał:
Dużo takich szalonych wyników w obie strony, szczególnie ten Radomiak zaskoczył, że tak dzielnie ci trzymał kroku. Również ciekawy przypadek z tym Milanem, że z nimi zagrałeś trzy spotkania z rzędu. Szkoda że nie dali ci chociaż raz zremisować. Nie wiem co ty masz z tymi finałami pucharu krajowego. Kto tam się nie stawi, wraca z narodowego z siatką goli w plecy XD


Sam byłem w szoku jak bardzo polubiliśmy Puchar Polski xD

leafar98, dnia 31-05-2026, 22:37, napisał:
Podoba mi się – Milan poza zasięgiem, ale na krajowym podwórku bardzo dobrze.


Zabrakło troszeczkę wyrachowania

przeminho
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 2244

Grupa: Moderator

Ranga: Koneser Football Managera

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

05-06-2026, 10:13 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Podoba mi się
Obecnie online: Blitzkrieg
Copyright © 2015-26 by Łukasz Czyżycki