-
Wybrany klub / reprezentacja: Polska
Opisywany sezon: lata 1994-1995
Poziom rozgrywkowy: -
Wersja gry: FM 24
NAPISAĆ HISTORIĘ NA NOWO...

16.08.1995 Francja – Polska 1:1, Eliminacje Mistrzostw Europy 1996
góra: Tomasz Iwan, Andrzej Juskowiak, Jacek Zieliński, Tomasz Łapiński, Andrzej Woźniak, Tomasz Wałdoch
dół: Wojciech Kowalczyk, Marek Koźmiński,Piotr Świerczewski, Roman Kosecki, Piotr Nowak
Widzicie na stronie głównej flagę Polski i kolejny blog o reprezentacji? Pewnie wielu z was pomyślało: „znowu to samo, kolejny odgrzewany kotlet”. Nic bardziej mylnego.
Obiecuję, że będzie ciekawie. To nie będzie zwykła kariera, lecz ponad trzydzieści lat historii napisanej na nowo. A kiedy ta historia dobiegnie końca, pałeczkę przejmą następcy naszych idoli, dopisując własne rozdziały do tej opowieści.
Tak naprawdę będą to cztery kariery połączone w jedną wielką historię. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, więc powiem tylko tyle: najpierw dostaniemy dwie przystawki, później danie główne, a na końcu deser. Zaczniemy od retro baz danych, by ostatecznie dotrzeć do zmodyfikowanej bazy FM24.
Pierwszy etap to baza danych „Powrót do normalności”, czyli sezon 1994/95. Warzycha, Nowak, Kowalczyk, Kosecki, Wałdoch, Zieliński, Wandzik. A do tego fundament sukcesu – legendarny Leszek Pisz oraz utracony talent Andrzeja Rudego. Środek pola, na jaki zasługiwaliśmy, ale którego nigdy nie dane nam było oglądać w pełnej krasie.
Kluczowe decyzje – jak zagramy i jak zmieścić najlepszych zawodników w wyjściowej jedenastce? Na szczęście problem częściowo rozwiązuje wszechstronność naszych gwiazd. Kowalczyk potrafi grać na lewym skrzydle, a Kosecki na prawym, więc oba boki mamy obsadzone.
Podstawowy napastnik? Tu nie mogło być żadnych wątpliwości. Oczywiście „Gucio”, czyli Krzysztof Warzycha – legenda Panathinaikosu i jeden z najwybitniejszych polskich napastników swojej epoki. Skąd właściwie ten przydomek? Sam Warzycha opowiadał, że przylgnął do niego jeszcze w czasach szkolnych, gdy był wielkim fanem bajki „Gucio i Cezar”. Za jego plecami, na pozycji numer 10, ustawiam Piotra Nowaka. Taka czwórka w ofensywie prezentuje się naprawdę imponująco.
Środek pomocy to jednak sektor, który zawsze uważałem za kluczowy. To tam bije serce drużyny i tam znajduje się jej mózg. A mózg może być tylko jeden – Generał, Leszek Pisz. Mam do niego szczególny sentyment. Wielkimi fanami Legii są mój wujek i kuzyn. Każde wakacje spędzaliśmy razem u babci – kuzyn przyjeżdżał na całe lato, a wujek z ciocią często wykorzystywali urlop, żeby również tam zawitać. To właśnie wtedy, jako pięcio- czy sześciolatek, po raz pierwszy na poważnie zetknąłem się z piłką nożną, Legią Warszawa i reprezentacją Polski. Pamiętam, że gdy pytałem wujka, kto jest najlepszym polskim piłkarzem, odpowiedź zawsze była taka sama: „Pisz”. I tak nazwisko Leszka Pisza zostało w mojej głowie na długie lata.
To był świetny piłkarz, który miał wyjątkowo mizerną przygodę z reprezentacją. Szkoda, bo przy swoim charakterze i umiejętnościach mógł dać kadrze naprawdę wiele. Do dziś zastanawiam się, ile bramek zdobyłby dla Polski bezpośrednio z rzutów wolnych. Zresztą cała tamta dekada to dla wielu kibiców prawdziwa trauma. Materiał ludzki był ogromny, w kadrze nie brakowało piłkarzy z dużymi umiejętnościami, a mimo to wyniki nie przychodziły. Potencjał i rzeczywistość rzadko szły wtedy w parze.
A kto stworzy duet z Piszem? Andrzej Rudy. Piłkarz, którego kariera mogła potoczyć się zupełnie inaczej. Wielu kibiców pamięta go przede wszystkim z kontrowersji, ale młodszym czytelnikom, urodzonym po 1990 roku, polecam bliżej zainteresować się jego historią. Czasami jedna zła decyzja wystarczy, by z bohatera stać się wrogiem publicznym numer jeden.
Drużynę zazwyczaj buduje się od tyłu, a ja przedstawiłem ją od przodu. Powód jest prosty – defensywa nie budzi większych wątpliwości. W środku obrony zobaczymy duet Zieliński–Wałdoch, lewą stronę zabezpieczy Koźmiński, a prawą Jóźwiak. Między słupkami miejsce numer jeden należy natomiast do Wandzika.

ELIMINACJE MISTRZOSTW EUROPY 1996
Na początek czekały nas eliminacje do mistrzostw Europy. Szczerze mówiąc, nie ma sensu zbyt długo się nad nimi rozwodzić, bo były jedynie formalnością. Trafiliśmy do siedmiozespołowej grupy i od początku do końca nie pozostawiliśmy rywalom żadnych złudzeń. Dwanaście meczów, dwanaście zwycięstw i imponujący bilans bramkowy 52:8. Krótko mówiąc – pełna dominacja i pewny awans.


Wszyscy zawodnicy, którzy wystąpili w eliminacjach:

Jak widać, mam już swoich żelaznych rezerwowych. Grembocki, Juskowiak, Świerczewski, Iwan, Fedoruk i Michalski regularnie dostają swoje szanse i stanowią wartościowe uzupełnienie kadry.
Jednocześnie do zespołu zaczęło wchodzić nowe pokolenie. W kadrze pojawili się Jacek Bąk, Maciej Żurawski, Michał Żewłakow oraz Tomasz Hajto. Udało się również przekonać do powrotu Jacka Ziobera, co dodatkowo zwiększyło rywalizację o miejsce w składzie.
Żeby jednak nie umrzeć z nudów podczas łatwo wygranych eliminacji, zorganizowałem kilka naprawdę ciekawych spotkań towarzyskich. Jednym z nich był mecz z Brazylią, który dostarczył mnóstwo emocji. A to, co na boisku wyprawiał Leszek Pisz, trudno opisać słowami. Czysta magia.


Dla równowagi lanie od Argentyny i fatalny mecz Wandzika.


Rozegraliśmy również bardzo wyrównane spotkanie z Holandią. Była to nie tylko okazja do sprawdzenia się na tle jednego z najmocniejszych europejskich rywali, ale także test dla Kowalczyka, którego postanowiłem wystawić na pozycji wysuniętego napastnika. Chciałem przekonać się, jak poradzi sobie w roli lidera ataku i czy może stanowić realną alternatywę dla Warzychy.


Eliminacje dobiegły końca i obyło się bez większych sensacji, choć kilku znanych reprezentacji zabraknie na mistrzostwach Europy. Najbardziej rzuca się w oczy brak Czechów, ale trudno mówić o pechu – trafili do grupy z Włochami i Niemcami, więc zadanie od początku było niezwykle trudne.
Poza turniejem znaleźli się również Duńczycy i Belgowie. W ich grupie awans wywalczyły Hiszpania oraz Walia. Odpadnięcie Serbii kosztem Rumunii to z kolei jeden z tych przypadków, gdzie awans mógł przypaść równie dobrze jednej, jak i drugiej drużynie. Oba zespoły dysponują świetnymi piłkarzami, a Rumunia ma przecież w swoich szeregach samego Hagiego.
Nie zaskoczyła mnie natomiast postawa Czarnogóry. To reprezentacja posiadająca kilku bardzo solidnych zawodników, dlatego awans wywalczony wspólnie z Bośnią kosztem Szwajcarii trudno uznać za sensację. Szwedzi z kolei nie sprostali Francji i Anglii, co również można było przewidzieć.
Największym rozczarowaniem eliminacji okazała się dla mnie Ukraina. Zajęła ostatnie miejsce w swojej grupie, ustępując nie tylko silniejszym rywalom, ale również Cyprowi, Finlandii i Izraelowi. Tak prezentują się grupy mistrzostw Europy:

Sam turniej rozegramy już w kolejnym blogu. Zbyt duża dawka meczów i treści na raz nie jest zdrowa, więc na dziś wystarczy.
Do usłyszenia!
Autor: przeminho
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025
Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 256
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Dołączył: 2020-03-28
Poziom ostrzeżeń: 0
19-06-2026, 01:17 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 1936
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Das Gott
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2016-01-21
Poziom ostrzeżeń: -2
19-06-2026, 08:07 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Dlaczego tak było? Bo byłem dzieckiem, to oczywiste, ale pytanie tyczy się słabych występów reprezentacji.
Gdybym miał powiedzieć skąd te słabe występy doszukiwałbym się trzech przyczyn.
1) Brak bramkarza zapewniającego stały, przyzwoity poziom. W eliminacjach do WC94 trener Strejlau stawiał na Jarosławę Bako, który miał genialne interwencje, które przeplatał prostymi błędami. Podobnie było z Józefem Wandzikiem podczas Eliminacji do EURO 96 (chociaż ja z eliminacji pamiętam tylko jego babole), czy Andrzej Woźniaka, bardzo dobrego w eliminacjach EURO 96 i przeciętnego w Eliminacjach WC98.
2) Skupienie się tylko i wyłącznie na grze, a nie sprawach około kadrowych - piłkarze wówczas już często grający za granicą, widzieli jak funkcjonują profesjonalne kluby - wszystko przygotowane, tak by piłkarz mógł skupić się na trenowaniu czy samym graniu. Bez potrzeby o martwienie się o miejsce do treningu, stroje treningowe itd. Czytałem, że w PZPN w tamtych czasach panowała pod tym względem partyzantka. Każdy o stroje zabiega sam, ubezpieczenia brak, a że były to czasy, gdy kluby mogły nie puszczać zawodników na zgrupowanie kadry, to zdarzały się sytuacje, gdy do meczu podchodziliśmy w 13 osób łącznie (to się zmieniło od eliminacji do WC98. Do tego kłócenie się z działaczami o premie meczowe, za wygraną, remis, wyjściówkę itd. To wszystko powinno być załatwione wcześniej - pasuje Ci to grasz bez gadania, nie pasuje to nie zajmuj miejsca tym, którym pasuje. I tak piłkarze nie są bez winy, bo mogli zacisnąć zęby i grać, w końcu orzełek na piersiach to honor, a nie okazja do zarobku, ale zapewne pozbycie się kilku co bardziej awanturujących się w tym względzie byłoby na rękę atmosferze panującej w kadrze.
3) Odpowiednie wykorzystanie ludzi - Gucio Warzycha w 50 spotkaniach trafił do siatki zaledwie 9 razy. Dlaczego? Bo grał jako prawoskrzydłowy bo tam selekcjoner Strejlau widział możliwość wykorzystania jego ruchliwości. Pisz rozegrał zaledwie 14 spotkań, bo nie był odpowiednich warunków fizycznych (chociaż ja jestem zdania, że on by się przydał reprezentacji na te słabsze reprezentacje, które trzeba napocząć, z którymi nie można grać z kontry, a z którymi w latach 90 tak bardzo się męczyliśmy). Rudy nie grał bo uciekinier. Kowalczyk nie grał przez kontuzje, a może selekcjonerzy bali się jego charakteru? I można tak wymieniać i wymieniać.
Redaktor Naczelny. Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. m. Typer EURO 2024 - 2. m.
Komentarzy: 2361
Grupa: Moderator
Ranga: Korespondent Wojenny
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2017-10-19
Poziom ostrzeżeń: 0
19-06-2026, 11:16 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to
Pierwszy Kreator Gwiazd
Komentarzy: 499
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2022-08-07
Poziom ostrzeżeń: 0
19-06-2026, 11:19 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Sponsor MFM - rok 2026
Komentarzy: 100
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2025-11-03
Poziom ostrzeżeń: 0
19-06-2026, 12:06 , ocenił powyższy materiał: mocne - Świetny pomysł na karierę, będę czekał na dalszy ciąg
Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Typer World Cup 2026 - 2. miejsce
Komentarzy: 257
Grupa: Root Admin
Ranga: Mechanik
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2022-01-20
Poziom ostrzeżeń: 0
19-06-2026, 14:34 , ocenił powyższy materiał: mocne - Świetny pomysł na karierę, będę czekał na dalszy ciąg
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m.
Komentarzy: 11561
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
19-06-2026, 20:29 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Fajnie, ze Polska, stworzyłem bowiem mnóstwo Polaków; jak dobrze pogrzebiesz, to i powinien się Olisadebe znaleźć :-)
Oczywiście nie byłem w stanie odwzorować całego 1994 na starcie - np. wtedy Jugosławia była jeszcze federacyjnym państwem ((tworzyła je bodajże Serbia iCzarnogóra). Ale ligi top 5 odwzorowane jak należy, tak że nie będzie się Polsce łatwo mierzyć z czołówką.
O mentalności polskich graczy z połowy lat 90 mógłbym pisać długo... W skrócie - umiejętności lepsze niż większość dzisiejszych kopaczy ,ale profesjonalizm... pożal się Boże. Była kiedyś nawet taka sytuacja, że Ziober (obrażony na to, że jest rezerwowym) przez 10 minut nie chciał wejść na boisko.
Każde zgrupowanie kadry (a odbywało się zasadniczo w Buku ) rozpoczynało się od rytualnej popijawy :-)
Strażnik Galaktyki, Sponsor MFM - rok 2026
Komentarzy: 965
Grupa: Moderator
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2017-08-03
Poziom ostrzeżeń: 0
20-06-2026, 15:21 , ocenił powyższy materiał: mocne - Świetny pomysł na karierę, będę czekał na dalszy ciąg
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 2368
Grupa: Moderator
Ranga: Koneser Football Managera
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2021-10-24
Poziom ostrzeżeń: 0
21-06-2026, 22:29
Niestety Oli i Frankowski przepadli, umiejętnościami pozostali na poziomie juniorów. Bywa...