-
Wybrany klub / reprezentacja: Pogoń Szczecin
Opisywany sezon: 2005/06
Poziom rozgrywkowy: 1
Wersja gry: Football Manager 2005
Dane wejściowe :
Football Manager 2005
Wersja : 5.0.2 87
Wybrane ligi : Anglia (1 liga), Białoruś (1 liga), Bułgaria (1 liga), Czechy (1 liga), Francja (1 liga), Hiszpania (1 liga), Holandia (1 liga), Niemcy (1 liga), Norwegia (1 liga), Polska (2 ligi), Rumunia (1 liga), Serbia i Czarnogóra (1 liga), Słowacja (1 liga), Słowenia (1 liga), Szwecja (1 liga), Węgry (1 liga), Włochy (1 liga).
Sezon : 2004/2005
Data startowa : 8 lipca 2004 r.
PRZEPISY :
I LIGA POLSKA
Liczba spotkań : 26 (zespoły grają po dwa razy)
Liczba drużyn : 14
Spadek : miejsca 13; 14.
Baraż o utrzymanie : miejsce 12.
Kwalifikacja : Liga Mistrzów - miejsce 1.
Puchar EURO - miejsca 2-4.
Puchar Lata (Intertoto) - miejsce 5.
ZASADY GRY :
W serii #retrokariera w pierwszej edycji nie ma narzuconych ograniczeń względem rozgrywki. Skupiam się przede wszystkim nad formą fabuły jak i samych wpisów. Wątki i zdarzenia fabularne nie są w 100% autentyczne. Miłego czytania :)
Poprzedni sezon miał być dla Tomasza Śledzia przede wszystkim próbą przetrwania. Drugi nie dawał już takiego komfortu. Pogoń została przebudowana, w klubie pojawiły się większe pieniądze, a po pierwszych udanych transferach nikt przy Twardowskiego nie zamierzał zadowalać się kolejnym spokojnym sezonem w środku tabeli.
Tylko że im wyżej rosły oczekiwania sportowe, tym bardziej nad klubem ciążył cień projektu Antoniego Ptaka.
Śledź siedział przy biurku i jeszcze raz przesuwał po kartce nazwiska.
Kieszek. Matlak. Julcimar. Sobolewski. Kaźmierczak. Garguła. Brożek. Janicki.
Nowa Pogoń, rzynajmniej na papierze.Drzwi gabinetu otworzyły się bez pukania. Antoni Ptak położył przed trenerem kilka dokumentów.
— Gutów — rzucił.
Śledź spojrzał na niego znad kartek.
— Co Gutów?
— Baza jest. Boiska są. Możemy tam stworzyć drużynie warunki, jakich w Szczecinie nie ma. Trzeba tylko wszystko dobrze poukładać.
— Wszystko, czyli?
— Treningi. Zgrupowania. Organizację. Nie musimy być przywiązani do Szczecina.
Śledź odłożył długopis.
— Ja właśnie chciałbym być przywiązany do Szczecina.
Ptak zmarszczył brwi.
— Nie zaczynaj.
— Nie zaczynam. Tylko mówię, że zespół ma tu stadion, kibiców i życie. Nie chcę co chwilę wozić ludzi przez pół Polski, bo pan ma bazę w Gutowie.
— Kibice nie zdobywają punktów.
— Ale to dla nich jest ten klub.
Zapadła cisza.
Od czasu poprzedniego sezonu obaj coraz częściej patrzyli na Pogoń zupełnie inaczej. Ptak nadal marzył o swoim projekcie, o transferowych kierunkach, nad którymi mógł mieć pełną kontrolę, o Brazylii, o Gutowie. Śledź chciał natomiast zbudować Pogoń Szczecin, a nie kolejny element piłkarskiego imperium właściciela.
— Dawid też uważa, że powinniśmy mocniej pójść w Brazylię — powiedział po chwili Ptak.
Śledź uśmiechnął się bez entuzjazmu.
— A ja uważam, że powinniśmy mocniej pójść w wygrywanie meczów.
Ptak zebrał dokumenty.
— Zobaczymy, jak długo będziesz taki pewny siebie.
Kiedy drzwi się zamknęły, Śledź ponownie spojrzał na kartkę.
Latem zmienił ustawienie. Dotychczasowe 4-4-2 zastąpiło 4-1-3-2, mające lepiej wykorzystać środkowych pomocników i dwójkę napastników. Do zespołu za 300 tysięcy złotych dołączył Łukasz Garguła, za 700 tysięcy Piotr Brożek, a w ataku pojawił się młody Michał Janicki.
Sparingi dawały nadzieję. Pogoń wygrała wszystkie sześć, zdobyła dwanaście bramek i nie straciła żadnej.
Miała też jednak problemy. Grzegorz Bartczak złamał kostkę i wypadł na około cztery miesiące, świeżo sprowadzony Garguła uszkodził więzadła kolanowe i stracił miesiąc.
Mimo to Śledź miał poczucie, że zbudował najmocniejszy zespół od chwili przyjazdu do Szczecina.
Nie wiedział jeszcze, że w ciągu najbliższych jedenastu miesięcy jego drużyna zagra z wielką europejską marką i będzie zaciekle walczyła o mistrzostwo.
Pierwszy oficjalny mecz sezonu przyniósł to, czego rok wcześniej zabrakło Pogoni w Pucharze Polski.
Sandecja – Pogoń 0:2
Bramki: Przemysław Kaźmierczak, Radek Divecký.
Portowcy pewnie przeszli drugą rundę i mogli skupić się na znacznie większym wyzwaniu.

W Moskwie Michał Janicki zdobył gola na 1:0. Gospodarze wyrównali, a w 90. minucie mogli jeszcze wygrać, lecz fantastycznie spisujący się w bramce Kieszek obronił rzut karny.
Pogoń wracała do Polski z wynikiem, który jeszcze niedawno trudno byłoby sobie wyobrazić.

Ligowy start był jednak znacznie gorszy.
Wisła – Pogoń 4:1
Gol: Janicki.

Trzy dni później przyszedł kolejny cios.

Pogoń ponownie odpadła z Pucharu Polski bardzo wcześnie.
Antoni Ptak nie czekał nawet do następnego dnia.
Śledź został wezwany do gabinetu jeszcze po powrocie z Wodzisławia.
— Drugi rok — powiedział właściciel. — Drugi pieprzony rok.
Śledź nie odpowiedział.
— KSZO. Teraz Odra. Trzy do zera. Co mam powiedzieć ludziom?
— Że w czwartek gramy o awans z Lokomotiwem.
— Nie zmieniaj tematu.
— Nie zmieniam. Puchar przegraliśmy. Źle. Bardzo źle. Ale nie cofnę tego meczu.
Ptak wstał.
— Zaczynam się zastanawiać, czy wy w ogóle rozumiecie, ile ten klub kosztuje.
— A ja zaczynam się zastanawiać, czy pan rozumie, że nie da się co pół roku budować wszystkiego od nowa.
Ptak spojrzał na niego długo.
— Jeszcze wrócimy do tej rozmowy.
Nie wrócili.
Temat Gutowa zaczął po cichu umierać. Śledź nie zamierzał przenosić centrum życia pierwszego zespołu poza Szczecin, a dobre wyniki w Europie dawały mu coraz mocniejsze argumenty.
W lidze Pogoń przegrała jeszcze 0:2 z Legią, ale prawdziwy test przyszedł 25 sierpnia.

Portowcy wytrzymali napór Rosjan i dzięki bramce zdobytej na wyjeździe awansowali.
Klub dostał 180 tysięcy złotych, a kolejnym rywalem został Rapid Wiedeń.
Końcówka miesiąca przyniosła jeszcze dwa spotkania ligowe:
Pogoń – Cracovia 1:1
Gol: Olgierd Moskalewicz.
Remis miał również swoją cenę. Paweł Kieszek nabawił się urazu stopy, który wykluczył go z gry na około trzy tygodnie. Była to szczególnie dotkliwa strata, bo młody bramkarz zdążył już odegrać bardzo ważną rolę w europejskim dwumeczu z Lokomotiwem Moskwa.
Pogoń – Amica 2:0
Gole: Paweł Holc, Rafał Grzelak.
Po czterech kolejkach Pogoń zajmowała dopiero 10. miejsce z czterema punktami.

Niepokój wzbudzał również Valter Birsa. Słoweniec przyznał, że ma problemy z aklimatyzacją i chce zmienić otoczenie. Pod koniec miesiąca nie stawił się na treningu. Przyjął ostrzeżenie i obiecał poprawę.

Jak miało się okazać, nie po raz ostatni.
W lidze Pogoń zaczęła od zwycięstwa:
Łęczna – Pogoń 1:2
Gole: Moskalewicz, Radosław Sobolewski.

Potem przyszła Europa.
Do przerwy gospodarze prowadzili 2:0, a drugiego gola Pogoń straciła po samobójczym trafieniu Waldemara Grzanki.
Nadzieję uratował jednak ponownie Michał Janicki, który w 64. minucie zdobył bramkę wyjazdową. W końcówce czerwoną kartkę zobaczył Jakub Wawrzyniak.

Trzy dni później Pogoń pokonała Groclin 1:0, a jedynego gola w 84. minucie zdobył Manuel Persić.
Po sześciu kolejkach Portowcy byli już na 4. miejscu.
Potem przyszła niespodziewana porażka 0:1 z Widzewem, po bramce straconej w 90. minucie.
Cała uwaga przeniosła się jednak na 29 września.
35' Radosław Sobolewski
90' Radek Divecký

Pogoń wygrała dwumecz 3:2.
I awansowała do fazy grupowej Pucharu EURO.
Klub otrzymał 400 tysięcy złotych za zwycięstwo oraz aż 2,75 miliona złotych za sam awans do grupy.
A kilka godzin później poznaliśmy przeciwników:
Barcelona. Southampton. Rosenborg. Rijeka. Pogoń Szczecin.

Mizak przez chwilę milczał, patrząc na kartkę z losowania.
— Barcelona — powiedział w końcu.
— Widzę — odpowiedział Śledź.
— Southampton.
— Też widzę.
— Rosenborg.
— Rysiek...
Mizak uśmiechnął się.
— Rok temu jechaliśmy do Ostrowca na Puchar Polski.
Mizak pokiwał głową.
— A teraz przyjedzie Barcelona.
Śledź zabrał kartkę.
— Dokładnie.
Birsa tymczasem dwukrotnie opuścił trening. Za każdym razem przyjął karę i deklarował poprawę.
Powoli zaczynało to przypominać serial.
Pogoń zaczęła miesiąc od remisu 1:1 z Wisłą Płock, tracąc bramkę w 90. minucie.
Następnie wygrała 1:0 z Zagłębiem po trafieniu Bataty.
A 20 października do Szczecina przyjechał Rosenborg.
24' Łukasz Garguła
30' Rafał Grzelak

Pierwszy mecz Pogoni w fazie grupowej europejskiego pucharu zakończył się zwycięstwem.
Po pierwszej kolejce grupa wyglądała wręcz absurdalnie:
1. Pogoń
2. Barcelona
Portowcy prowadzili dzięki lepszemu bilansowi bramek.

Za wygraną klub otrzymał kolejne 550 tysięcy złotych.
W lidze Pogoń zremisowała jeszcze 2:2 z Odrą, a miesiąc zakończyła kapitalnym zwycięstwem 3:1 w Zabrzu. Artur Bugaj zdobył dwie bramki, jedną dorzucił Moskalewicz.
Po jedenastu kolejkach Pogoń była piąta, zaledwie cztery punkty za liderem.

Śledź zajął drugie miejsce w głosowaniu na menedżera miesiąca.
Na boisku wszystko zaczynało się układać.
Poza boiskiem Birsa ponownie nie przyszedł na trening.
Tym razem podobny numer zrobił także Maciej Terlecki.
3 listopada Pogoń pojawiła się na Camp Nou.

29 strzałów Barcelony. Dwa Pogoni. Ani jednego celnego.
Gerard, samobój Szymanka, Roberto i Samuel Eto'o.
Różnica poziomów była bezlitosna.
Ale sam fakt, że Pogoń grała oficjalny mecz na Camp Nou, pokazywał, jak daleko zaszedł zespół Śledzia.
W lidze Portowcy zremisowali 2:2 z Bełchatowem, po czym pokonali Polonię Warszawa 2:0 po trafieniach Garguły i Bataty.
Następnie przyszło drugie europejskie lanie.

Po siedemnastu minutach było już 0:3. Honorową bramkę w 90. minucie zdobył Kaźmierczak.
Trzy dni później Pogoń pokonała jednak Legię 2:0. Strzelali Bugaj i Zagórski.

Po czternastu kolejkach:
Wisła, Groclin i Łęczna także miały po 25, ale to Portowcy byli liderem.

30 listopada sprawa awansu miała rozstrzygnąć się w Rijece.
24' Paweł Holc.

21 strzałów gospodarzy nie wystarczyło.
Pogoń zajęła trzecie miejsce w grupie i awansowała do fazy pucharowej.

Kolejne 550 tysięcy złotych trafiło do klubowej kasy.
W tle rozpoczęły się też pożegnania. Robert Dymkowski zapowiedział zakończenie kariery po sezonie. Kilka dni później zrobił to Roberto Claudio Milar.
Śledź ponownie zajął drugie miejsce w plebiscycie na menedżera miesiąca.
Polska reprezentacja w tym samym czasie odpadła w barażach z Holandią i nie pojechała na mundial 2006.

Liga zapadła w zimowy sen.
Pogoń była liderem.
Europa jednak wciąż żyła.
W losowaniu fazy pucharowej Portowcy trafili na Metz. Gdyby udało się przejść Francuzów, następnym przeciwnikiem miał być zwycięzca pary Barcelona – Beşiktaş.

Potencjalny rewanż z Barceloną wyglądał pięknie na papierze.
W klubie zaczynały jednak dziać się rzeczy znacznie ważniejsze.
Dawid Ptak wyjechał do Brazylii z prostym zadaniem: znaleźć zawodników, którzy mieli zimą zasilić Pogoń.
13 grudnia Marek Łopiński wszedł do gabinetu Śledzia z miną, która nie zwiastowała rozmowy o transferach.
— Dawid nie wróci.
Śledź odsunął dokumenty.
— Do końca okna?
— W ogóle.
— Co się stało?
Łopiński usiadł.
— Zostaje w Brazylii. Antoni z Dawidem kupili tam klub. Esporte Clube Internacional. Dawid ma prowadzić wszystko na miejscu.
Śledź przez moment milczał.
— Czyli poleciał po zawodników dla Pogoni i znalazł sobie klub?
— Mniej więcej.
Śledź parsknął śmiechem.
— Tego jeszcze nie było.
— Antoni na razie zostaje tutaj.
— Na razie?
Łopiński tylko wzruszył ramionami.
Śledź od dawna wiedział, że brazylijski projekt Ptaków nie ma w Szczecinie przyszłości. Kibice coraz mocniej go odrzucali. Zespół Śledzia szedł w zupełnie inną stronę — opierał się na zawodnikach dobieranych do konkretnej taktyki, a nie na kolejnych eksperymentach właściciela.
Wyprawa Dawida do Brazylii miała jeszcze wzmocnić Pogoń.
Zamiast tego stała się początkiem końca Ptaków w Szczecinie.
Grudzień przyniósł również falę nowych kontraktów. Na dłużej zostali m.in. Kaźmierczak, Julcimar, Magdoń, Grzyb, Rafał Grzelak, Grzanka, Holc i Persić.
Jednocześnie kolejni weterani zapowiadali zakończenie kariery: Artur Bugaj, Dawid Ptak i Zbigniew Długosz.
Valter Birsa dostarczył za to wiadomość, którą kilka miesięcy wcześniej trudno byłoby sobie wyobrazić.
Wreszcie zaaklimatyzował się w Szczecinie.

Na początku roku nową umowę podpisał również Batata, wiążąc się z Pogonią do 2008 roku.
Tomasz Wiśniewski przedłużył kontrakt aż do 2009.
Mariusz Masternak uzgodnił natomiast letni transfer do Widzewa.
Najważniejszy ruch był jednak inny. Środkowy obrońca, reprezentat RPA..

Cena:
Jeszcze pół roku wcześniej milion wydany na Gargułę i Brożka wydawał się sporym ruchem.
Teraz Pogoń mogła zapłacić ponad dwa miliony za jednego zawodnika.
Europejskie pieniądze zaczynały być widoczne.
Na lato zakontraktowano również Piotra Włodarczyka z Legii.

Z brazylijskiej rewolucji Ptaków nic nie wynikało. Tymczasem Śledź kupował zawodników pod swoją drużynę.
Przed powrotem do Europy Pogoń pokonała rezerwy 1:0.
Gola strzelił Birsa.
Nadszedł 16 lutego, mecz I rundy Pucharu Euro.

Francuzi byli lepsi, oddali siedemnaście strzałów przy ośmiu Pogoni, ale nie potrafili pokonać Pawła Kieszka.
Bramkarz Portowców dostał notę 9.
Przed rewanżem wszystko pozostawało otwarte.
Tydzień później europejski sen skończył się jednak w dziewiętnaście minut.

8' Leca
15' Gueye
19' Proment
Po dziewiętnastu minutach było 3:0.
Pogoń przez cały mecz oddała tylko jeden strzał.
W 78. minucie wykonał go Valter Birsa.
I zdobył gola.
Trzy minuty później Hervé Tum ustalił wynik na 4:1.
Koniec.
Po ponad pół roku europejskiego grania Pogoń odpadała.
Lokomotiw. Rapid. Rosenborg. Barcelona. Southampton. Rijeka. Metz.
To była przygoda znacznie większa, niż ktokolwiek zakładał latem.
Po odpadnięciu z Europy został już tylko jeden cel.
Pierwszy ligowy mecz wiosny od razu był spotkaniem na szczycie.

Przez 78 minut było 0:0.
Potem:
79' Valter Birsa
82' Valter Birsa
Pogoń pokonała jednego z głównych rywali do tytułu.
Tydzień później wygrała we Wronkach:
Bramki: Manuel Persić i Valter Birsa.

W Krakowie z Cracovią padł remis 1:1, a gola zdobył Radosław Sobolewski.
Po siedemnastu kolejkach:
1. Pogoń – 32 pkt
2. Wisła – 31
3. Groclin – 31

Śledź został Menedżerem Miesiąca.
A Valter Birsa?
Jesienią chciał wyjeżdżać.
W marcu zdobył trzy gole w trzech spotkaniach i właśnie zaczął prowadzić Pogoń w stronę mistrzostwa.
Pierwszy mecz przyniósł rozczarowanie.

Osiemnaście strzałów Pogoni nie wystarczyło.
Wisła wykorzystała okazję i na tydzień objęła prowadzenie.
Tylko na tydzień.
Do 89. minuty było 0:0.

Pogoń wygrała i odzyskała fotel lidera.
Następnie Portowcy rozbili Widzew:
Bramki:
Holc, Birsa z karnego, Batata, Birsa.

Po dwudziestu kolejkach Pogoń miała 39 punktów i dwa przewagi nad Wisłą.
22 kwietnia skończyła się jednak kapitalna seria.

Była to pierwsza ligowa porażka Portowców od 24 września 2005 roku.
Dwanaście kolejnych meczów bez przegranej dobiegło końca.
Pogoń odpowiedziała jednak natychmiast.
Do przerwy 0:1.
Potem:
56' Batata
58' Batata
68' Wojciech Szymanek

Po 22 kolejkach:

Do końca pozostały cztery mecze.
Pierwszy z nich powinien zostać wygrany.

Strzały:
Celne:
Gole:
Dwa punkty zostały w Szczecinie.
Tydzień później Pogoń wygrała 1:0 w Bełchatowie po bramce Radosława Sobolewskiego.

Dwie kolejki przed końcem:
Pogoń – 46 pkt
Wisła – 44 pkt
Mistrzostwo pozostawało w rękach Śledzia.
I wtedy przyszła Odra.
24 minuta ...czerwona kartka dla Pawła Kieszka.
Dwie minuty później Jan Woś wykorzystał rzut karny.
Michał Janicki wyrównał.
Kubisz ponownie dał prowadzenie Odrze.
Pogoń, grając w dziesięciu, walczyła do końca.

Uratował punkt.
Ale Wisła wygrała.
Przed ostatnią kolejką oba kluby miały po 47 punktów.
Wisła prowadziła dzięki lepszemu bilansowi.


W 57. minucie Krzysztof Bąk dał prowadzenie gospodarzom.
Pogoń odpowiedziała w 77.
Przez kilkanaście minut pozostawała jeszcze nadzieja.
Nie pojawił się jednak drugi gol.
Kieszek rozegrał kapitalny mecz i otrzymał notę 10.
W innym miejscu Wisła zrobiła swoje.

1. Wisła – 50 pkt
2. Pogoń – 48 pkt
3. Legia – 46 pkt
4. Polonia – 46 pkt
Dwa punkty.
Tyle zabrakło.
Można było wracać do 27 strzałów z Górnikiem.
Do remisu z Odrą.
Do kilku innych spotkań.
Ale tabeli nie dało się już zmienić.
Pogoń zapewniła sobie jednak kolejny start w Pucharze EURO.
Za drugie miejsce Pogoń otrzymała 650 tysięcy złotych.
Kilka dni później ogłoszono nowy ranking klubów europejskich.
Pogoń awansowała aż o:
Znalazła się na 169. pozycji w Europie.
Europejska przygoda nie była więc wyłącznie ciekawą historią. Klub realnie poprawił swoją pozycję.
18 czerwca ogłoszono także nową, dwuletnią umowę sponsorską wartą około 300 tysięcy złotych. Jak się później okazało za nią krył się nowy początek.
Tego samego dnia zarząd przekazał Śledziowi informację o budżecie transferowym na kolejny sezon:
30 czerwca do klubowej kasy trafiło następne 2,75 miliona złotych z praw telewizyjnych.
Kibice wybrali również zawodnika roku.
Trudno było znaleźć lepszego kandydata. Bez jego występów w Moskwie, Rijece, przeciwko Metz czy w wielu ligowych spotkaniach Pogoń prawdopodobnie nie dotarłaby tak daleko.
30 czerwca kończyła się również pewna epoka.
Karierę zakończyli:
Robert Dymkowski.
Radek Divecký.
Artur Bugaj.
Roberto Claudio Milar
Stara Pogoń powoli odchodziła.
Nowa miała dopiero powstać.
Śledź przyszedł do klubu później niż zwykle.
Sezon był już zamknięty. Większość zawodników wyjechała. Na korytarzach panowała cisza.
Marek Łopiński czekał w gabinecie.
Obok niego siedział Mizak.
— Siadaj — powiedział Łopiński.
Śledź zatrzymał się przy drzwiach.
— Brzmi groźnie.
— Tym razem nie.
Usiadł.
Łopiński splótł ręce.
— Ptakowie są poza Pogonią.
Śledź przez chwilę nic nie mówił.
— Dawid?
— Od grudnia siedzi w Brazylii. Esporte Clube Internacional. Tam już urządza sobie życie. Antoni wyjechał dwudziestego czerwca. Też do Brazylii.
— Na stałe?
— Na to wygląda.
Śledź oparł się o krzesło.
Przypomniał sobie pierwsze spotkanie z Antonim Ptakiem. Gutów. Niekończące się rozmowy o Brazylii. Próby budowania zespołu według pomysłu, którego w Szczecinie coraz mniej osób chciało słuchać.
— Kto w takim razie rządzi?
Łopiński spojrzał na Mizaka.
— Artur Kałużny i Grzegorz Smolny.
— Znam nazwiska.
— Szczecinianie. Kałużny siedzi w gastronomii, Smolny w branży drzewnej. Weszli jako główni udziałowcy nowej spółki. Kałużny zostaje prezesem.
Śledź pokiwał głową.
— A wy?
— My zostajemy — odpowiedział Łopiński. — Ja i Rysiek.
Mizak uśmiechnął się.
— Tak łatwo się nas nie pozbędziesz.
Śledź odwzajemnił uśmiech.
— Czego chcą nowi?
Łopiński nie odpowiedział od razu.
— Silnej Pogoni.
— Każdy nowy właściciel tak mówi.
— Oni mają trochę inne podejście. Nie chcą kolejnej rewolucji. Nie chcą budować drużyny trzy tysiące kilometrów od Szczecina. Chcą, żeby klub był stąd.
Śledź spojrzał na niego uważniej.
— Cel?
— Miejsca jeden–trzy. Regularnie. Europa. I z czasem walka o mistrzostwo.
— Czyli dokładnie to, czego zabrakło nam teraz dwóch punktów.
— Dokładnie.
Łopiński przesunął po biurku dokument.
— Nowy sponsor. Dwa lata. Trzysta tysięcy.
Drugi dokument.
— Prawa telewizyjne. Dwa miliony siedemset pięćdziesiąt.
I trzeci.
Śledź przeczytał cyfrę jeszcze raz.
7 000 000 zł.
— Budżet transferowy — powiedział Łopiński. — Kałużny chce, żebyś zbudował zespół, który nie będzie musiał liczyć, że Wisła straci punkty w ostatniej kolejce.
Śledź zamknął teczkę.
— A Smolny?
— Powiedział dokładnie to samo, tylko użył mniej dyplomatycznych słów.
Mizak roześmiał się.
Przez okno było widać pusty stadion.
Rok wcześniej Pogoń kończyła sezon z pytaniem, czy Śledź rzeczywiście potrafi ją odbudować.
Teraz pytanie było inne.
Czy potrafi zrobić ostatni krok?
Wstał.
— Kiedy spotykam się z nimi pierwszy raz?
— Jutro.
— To dobrze.
— Czemu?
Śledź spojrzał jeszcze raz na kartkę z budżetem.
— Bo mam już kilka nazwisk.
Łopiński pokiwał głową.
— Wiedziałem.
Śledź ruszył w stronę drzwi, ale zatrzymał się jeszcze na moment.
— Marek?
— No?
— Te dwa punkty...
Łopiński popatrzył na niego.
— Co z nimi?
— Za rok ich nie oddamy.
Drzwi się zamknęły.
Na pustym biurku została tabela sezonu 2005/06.
Wisła — 50.
Pogoń — 48.
Dwa punkty od mistrzostwa.
Ale Pogoń, która miała rozpocząć kolejny sezon, nie była już klubem Antoniego Ptaka.
Nie miała trenować w Gutowie.
Nie miała czekać na kolejny samolot z Brazylii.
Miała siedem milionów na transfery, miejsce w Europie, nowych właścicieli i trenera, który po dwóch latach wiedział już dokładnie, czego potrzebuje.
TABELE








Autor: pokojtrenera.yt
Menedżer Miesiąca, Menedżer-Debiutant Miesiąca
Redaktor Naczelny. Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. m. Typer EURO 2024 - 2. m.
Komentarzy: 2377
Grupa: Moderator
Ranga: Korespondent Wojenny
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2017-10-19
Poziom ostrzeżeń: 0
28-08-2026, 09:21 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Sponsor MFM - rok 2026
Komentarzy: 117
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2025-11-03
Poziom ostrzeżeń: 0
28-08-2026, 09:42 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Gratuluję przyzwoitej przygody w Europie oraz wicemistrzostwa.
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m.
Komentarzy: 11579
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
28-08-2026, 12:21 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Typer World Cup 2026 - 2. miejsce
Komentarzy: 281
Grupa: Root Admin
Ranga: Mechanik
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2022-01-20
Poziom ostrzeżeń: 0
28-08-2026, 21:23 , ocenił powyższy materiał: mocne - Pilnie śledzę
Strażnik Galaktyki, Sponsor MFM - rok 2026
Komentarzy: 991
Grupa: Moderator
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2017-08-03
Poziom ostrzeżeń: 0
28-08-2026, 22:40 , ocenił powyższy materiał: mocne - Ten tekst jest jak narkotyk! Więcej!
Komentarzy: 689
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2017-08-13
Poziom ostrzeżeń: 0
29-08-2026, 11:11 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to
Pierwszy Kreator Gwiazd
Komentarzy: 519
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2022-08-07
Poziom ostrzeżeń: 0
29-08-2026, 14:38 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 2383
Grupa: Moderator
Ranga: Koneser Football Managera
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2021-10-24
Poziom ostrzeżeń: 0
31-08-2026, 21:32 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Menedżer Miesiąca, Menedżer-Debiutant Miesiąca
Komentarzy: 57
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2026-08-02
Poziom ostrzeżeń: 0
06-09-2026, 00:23
Dzięki. Zobaczymy co przyniesie nowy sezon :)
Menedżer Miesiąca, Menedżer-Debiutant Miesiąca
Komentarzy: 57
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2026-08-02
Poziom ostrzeżeń: 0
06-09-2026, 00:25
Dzięki, miło to "słyszeć" :)