ROZGRYWKA MISTRZÓW - ELIMINACJE - Football Manager


OCENA mocne: 11, słabe: 0
zobacz komentarze

Football Manager 2018, Rozgrywka Mistrzów 4, Zadanie nr 1 (Chelsea FC), #3

05-08-2018, 03:29 , Unikalnych wejść: 545 , autor: Adamenitum33

Wybrany klub / reprezentacja: Chelsea FC

Opisywany sezon: 2019/2020

Poziom rozgrywkowy: Premier League

Wersja gry: 2018

Gdy opadł już kurz po porzednim, szalonym sezonie, przyszedł czas na ten nowy, sezon 2019/2020. Jakie cele sobie zakłada nasz zespół? Przedewszystkim walka w Lidze Mistrzów, TOP 4 w lidze, puchary krajowe odchodzą na dalszy plan. W tym sezonie, przed meczem Ligi Mistrzów, będę dawał odpoczywać chłopakom w lidze, a w takich spotkaniach wybiegnie "drugi garnitur".  Chciałem kontynuować ofensywny styl gry, zagrania na skrzydła i szybkie centry na napastnika. Dlaczego lubię tak grać? Bo to skuteczne. Dodatkowo, na mocniejsze zespoły wychodzić taktyką 3-5-2 lub jak kto woli 5-3-2. 

 

Jak to bywa na poczatku sezonu, transferowe szaleństwo, aż do ostatniego dnia okienka transferowego. PSG kolejny sezon z rzędu poluje na naszych zawodników, tym razem pod lupę wzieli Hazarda (4 odrzucone oferty), Kante (2 odrzucone oferty) oraz Rudigera (3 odrzucone oferty). Ostatni z nich się nawet buntował, że odchodzi i tyle. Powiedziałem, że ok, niech jeszcze raz coś zaproponują, ale chyba się wycofali z negocjacji i ostatecznie Rudiger został u nas. Dodatkowo Atletico Madryt wyrażało chęci pozyskania Arthura.

Byliśmy aktywni na rynku transferowym, zarówno w kupnie i sprzedaży. Z klubu odeszli tacy zawodnicy: 

Ruben Loftus-Cheek do Leicester za 12,25 mln
Baba Rahman do Genoa za 3 mln
Jeremie Boga do Espanyol za 2,4 mln
Jacob Maddox do Oldham za 2,4 tys.

Wysłaliśmy również na wypożyczenie naszą młodzież. Są wśród nich zawodnicy, którzy łapali minuty w pierwszym zespole w minionym sezonie. 

Lewis Baker do Angers SCO
Dujon Sterling do Everton
Callum Hudson-Odoi do Burnley
Charly Musonda do AS Roma

Wyciągamy z Bayeru Levekusen zawodnika o takich personaliach : Leon Bailey za 65 mln. Leon to 24 krotny rezprezentant Belgii, strzelec 8 bramek w kadrze. Poprzednie dwa sezony spędził w niemieckiej Bundeslidze, rozgrywając tam 65 spotkań, strzelając 10 bramek i 25 razy asystując do partnerów z drużyny. Bailey to skrzydłowy, będzie walczył o skład z Pedro i Willianem. 

Drugim, bardzo głośnym transferem był Alex Sandro z włoskiego Juventusu. To 23 krotny reprezentant Brazylii. Grający na całej lewej stronie boiska zawodnik kosztował nasz klub aż 150 mln! Ostatnie dwa sezony spędził we wspomnianym Juventusie, rozgrywając 94 spotkania, nie zdobył żadnego gola, zanotował 9 asyst. Dwa razy z rzędu wybrany do jedenastki sezonu Seria A. Powalczy o skład z Marcosem Alonso. 

Na tym skończyły się nasze wzmocnienia, moim zdaniem dysponowaliśmy dobrą kadrą. 


Przygotowania do sezonu + sierpień


Tym razem zarząd wysłał nas do Korei Południowej, uff, dobrze że nie do Północnej...  Rozgrywamy tam trzy spotkania, jedno z mistrzem kraju. Wszystkie trzy łatwo wygrywamy. Zagraliśmy również z AS Saint-Etienne we Francji. Kolejny sprawdzian to organizowany już o kilku lat cyklicznie, sparing z Hamburgiem. Na tym skończyliśmy swoje przygotowywania, podsumowaniem naszej pracy miałbyć mecz z Manchesterm United o Tarczę Wspólnoty. 

Zagraliśmy 4-2-3-1 w takim składzie: Pickford - Azpilicueta, Rudiger, Christensen, Alex Sandro - Kante, Arthur - Hazard, Isco, Bailey - Lewandowski. Jose Mourinho również desygnował najmocniejszy skład na to spotkanie, dodatkowo w ich ataku pierwszy mecz zagrał nowy nabytek, Mauro Icardi. To co wyprawiał Pickford na bramce to czysta poezja! Najpierw w regulaminowych 90 minutach bronił jak szalony i nie pozwolił strzelić sobie gola, a później w rzutach karnych obronił strzały Pogby, Sancheza i Kovalenki, dzięki tym interwencjom wygraliśmy konkurs jedenastek i zgarneliśmy Tarczę!

Termianrz nas nie rozpieszczał. Na sam początek ligi graliśmy derbowe, wyjazdowe spotkanie z Tottenhamem. Mimo naszej przewagi, przegraliśmy ten mecz 0:1, a strzelcem Rodolfo Pizarro, 25 letni Meksykański skrzydłowy kupiony z Chivas za 5,5 mln. Okazję do rehabilitacji mieliśmy tydzień później, podejmując u siebie Newcastle. Wygrywamy gładko 2:0 po golach Arthura i Wernera, Eden Hazard z dwiema asystami. 

Na koniec sierpnia Angielska Federacja wrzuciła nam wyjazdowe spotkanie z Liverpoolem. Zagraliśmy nieco defensywniej, wysyłając do boju aż dwóch defensywnych pomocników (Kante, Bakayoko). W całym meczu padło 7 lecnych strzałów, ale tylko jeden z nich był na tyle celny, aby wpaść do siatki. To strzał z 86 minuty Isco po podaniu Bakayoko! Wygrywamy na bardzo trudnym terenie 1:0!


Zdjęcie miesiąca: "Morata pudłujący z kilku metrów w końcowej fazie meczu"



Wrzesień


Najpierw przerwa reprezentacyjna a potem spotkanie ze Swansea. Byliśmy w każdym aspekcie lepsi od ekipy, w bramce której stoi Łukasz Fabiański. Strzelamy dwa gole, najpierw przed przerwą prowadzenie dał Robert Lewandowski, a 10 minut po zmianie stron, swojego pierwszego gola od trzech lat strzelił Alex Sandro zamykając akcję Bailey'a. 

Rozlosowano grupy ligi mistrzów, tak, to te rozgrywki, które są dla nas priorytetem w tym sezonie. Według mnie bardzo mocna grupa, ale zajęcie miejsca innego niż pierwsze będzie dla mnie porażką. W naszej grupie znalazło się włoskie Lazio, hiszpańska Valencia i niemiecki Levercusen. Pierwszy mecz rozgrywaliśmy w Rzymie, na Stadio Olimpico. Od początku do końca kontrolowaliśmy spotkanie, mimo iż wynik był na pograniczu. Wygrywamy 2:1 po golach Baileya i Isco, na otarcie łez dla gospodarzy trafił kapitan, Ciro Immobile. 

Termianarz był dla nas ciężki na początku sezonu, kolejnymi dwoma wyzwaniami były mecze z Arsenalem. Dwa spotkania w 3 dni, dwa na wyjeździe. Pierwszy mecz to spotkanie w ramach Premier League, gdzie od 10 minuty prowadziliśmy po wykorzystaniu rzutu karnego przez Lewandowskiego. Niestety nie udało nam się dowieźć wynik spotkania do końca, bowiem na 15 minut przed końcem meczu do siatki trafił Lacazette. Dwa dni później graliśmy w 3 rundzie Carabao Cup. Na ten mecz zrobiłem 11 zmian w podstawowej jedenastce względem poprzedniego spotkania. Przegraliśmy 2:1. Szybkie dwie bramki Lacazette (4 minuta) i Pavona (11 minuta) zdecydowanie ostudziły nasze zapędy o ofensywnym futbolu. W 30 minucie Picford obronił rzut karny wykonywany przez Lacazette. My dorzucamy jednego gola, strzelcem Werner (68 minuta). 

Następnym naszym spotkaniem była domowa potyczka z Huddersfield, wystawiłem w tym meczu pół rezerwowy skład, bowiem 3 dni później graliśmy domowe spotaknie z Valencią. Zagrała ta sama jedenastka co w spotkaniu z Arsenalem w pucharze. Po 5 kolejkach w Premier League zajmowaliśmy 7 miejsce z dorobkiem 10 punktów, nasz rywal okupował miejsce 4, mając na swoim koncie dwa oczka więcej. Co ciekawe, beniaminek Bristol City po 5 kolejkach zebrał ... 0 punktów. U sterów beniaminka jest Lee Johnson, wieloletni zawodnik tego klubu(grał tam w latach 06/07 - 11/12 z wyłączeniem sezonu 09/10) .

Postawiłem w tym meczu na Wernera, a Morata usiadł na ławce. Świetnie mi się odpłacił niemiec, bo już w 3 minucie strzelił gola po podaniu Pedro. Niestety w 16 minucie swojego gola strzela Calleri i dorowadził do remisu. Gdyby tego było mało, w 30 minucie Kachunga strzelił potęznie na bramkę strzeżoną przez Harta i Huddersfield objął prowadzenie! Po zmianie stron, w 62 minucie swojego drugiego gola dołożył Werner, a w 83 minucie Willian strzelił gola na 3:2! Całą minutę później na 4:2 podwyższył Morata, który strzelił pierwszego gola od ponad 8 godzin! Goście do końca nie odpuszczali i w 91 minucie doprowadzili do stanu 4:3! Na nasze szczęście takim wynikiem zakończył się ten mecz. Teraz pytanie, to my graliśmy słabo czy oni tak dobrze?


Zdjęcie miesiąca: "Willian zdobywający bramkę dającą prowadzenie z ekipą Huddersfield"




Październik


Miesiąc zaczynaliśmy domowym spotkaniem z Valencią. Weszliśmy w ten mecz bardzo dobrze, napierw w 10 minucie gola strzelił Arthur, a wynik na 2:0 jesze przed przerwą podwyższył Hazard. Zaraz po przerwie trafienie dorzucił Lewandowski z rzutu karnego. Do końca spotkania udaje nam się strzelić jeszcze dwa gole, najpierw Lewandowski zamknął akcję Bailey'a a potem wchodzący z ławki Werner pokonał bramkarza. Ależ mamy Jokera w zespole! 5:0 i dopisujemy kolejne 3 punkty w lidze mistrzów. Co ciekawe, w tej kolejce takim wynikiem zakończyły się też spotkania Barcelony z Dynamem Kijów oraz Manchesteru United z Vikoria Pilzno. 

Trzy dni odpoczynku i jechaliśmy mierzyć się z Leicester. Już teraz mogłem stwierdzić, ze lewa strona (Alex Sando - Hazard) w Chelsea jest jedną z najlepszych na świecie w tym momencie. Po tej właśnie dwójkowej akcji, Hazard zagrał do Lewandowskiego, który nie miał problemów z pokonaniem bramkarza gospodarzy. Jeden do zera utrzymało się do przerwy. W 53 minucie zrobiłem 3 zmiany, a dwie minuty później cały mój plan taktyczny legł w gruzach. Jamie Vardy na 1:1! W 85 minucie po dośrodkowaniu Alexa Sandro, jeden z obrońców Lisów zagrał ręką w polu karnym, bez problemów Alvaro Morata zamienił jedenastkę na gola. Ale co z tego, skoro dwie minuty później Vardy znów wpisał się do notesu sędziego! 24 do 4 w strzałach, ale w tej głównej statystyce był remis i możemy dopisać sobie tylko punkt w ligowej tabeli. 

Najpierw czas na reprezentacje, a później wyjazd do Manchesteru City, gdzie zagraliśmy ustawieniem trenowanym przed sezonem. Zagraliśmy 3-4-3. Już w 15 minucie Bailey mocno uderzył w bramkę strzeżoną przez Edersona, goalkeeper obronił strzał, ale przy dobitce Isco był bezradny. Chwilę później na 2:0 strzelił Lewandowski wykorzystując złe podanie Otamendiego do swojego bramkarza. Cztery minuty przed przerwą Christensen faulował w polu karnym Aguero, sam poszkodowany wykonał jedenastkę, ale to Pickford okazał się w tym pojedynku lepszy! Trzy minuty po zmianie stron gola dorzuca Bailey! 10 minut później wykonywaliśmy rzut rożny, piłka dośrodkowana na sam środek pola karnego, tam stał dobrze ustawiony Isco i wycofał piłkę na 16 metr do Kante, który potężnym strzałem zza pola karnego podwyższył na 4:0! W 75 minucie meczu Sterling swoim trafieniem uratował honor ekipy prowadzonej przez Pepa Guardiole, ale na nic więcej ich nie było stać w tym meczu! 4 do 1! 

Po tak soczyście i przepięknie smakującym zwycięstwie jedziemy do Niemiec, nasz autokar kieruje się w stronę Levercusen, gdzie 22/10/2019 rozgrywaliśmy mecz w ramach Ligi Mistrzów. Trzy dni po ciężkim boju z ekipą Guardioli wystawiłem podobny skład, doszło do dwóch zmian. W środku pola spotkanie zaczynał Bakayoko, a na szpicy Timo Werner, no bo przecież Niemiec, na swojej ziemi, będzie chciał się pokazać, co nie? Jak przetrwaliśmy pierwszą połowę bez straty gola? Nie mam najmniejszego pojęcia! Pickford w bramce wyczyniał cuda, a napastnicy niemieckiej ekipy pudłowali raz po raz w dogodnych sytuacjach, a my? My pierwsze 45 minut okrasiliśmy jedną sytuacją 100%, w której Werner kompletnie się pomylił. Na drugą połowę wyszliśmy twardzi jak żelki z biedronki, nakrzyczałem na chłopaków, wytknąłem im że nie mają "cojones"! Po 15 minutach odpoczynku i nawodnienia wzieli się w garść i to my byliśmy stroną przeważającą. Pierwsza bramka wpadła w 76 minucie, a strzelcem, wprowadzony 5 minut wcześniej Robert Lewandowski. Do końca meczu kontrolowaliśmy przebieg zdarzeń na boisku, a na sam koniec, popisaliśmy się efektowną kontrą i na pustą bramkę Willianowi dograł Barkley! Dwa do zera, 9 punktów w grupie po trzech spotkaniach, chyba awans w kieszeni!?

Tak jak mogliśmy się cieszyć z dwóch ważnych zwycięstw z rzędu, tak przyszedł czas na porażkę. Ale nie martwiło mnie to zbytnio, wystawiłem MOCNO rezerwowy skład, który uległ ekipe Bournemouth aż 1:3! Straciliśmy gola już w 40 sekundzie meczu, a jedynym trafieniem dla nas popisał się Sessegnon. 


Zdjęcie miesiąca: "Sergio Aguero po niestrzelonym rzucie karnym"



Listopad


Już drugiego listopada mogliśmy zrewanżować się za wpadkę ligową, tym razem podejmowaliśmy na własnym stadionie ekipę Crystal Palace, również wystawiłem rezerwowy skład. Do przerwy nerwowo, ale prowadziliśmy 1:0 po golu Sesegnona. A po przerwie? Jak na strzelnicy, bowiem na listę strzelców wpisali się również Pedro, Morata, Barkley i dwukrotnie Willian! 6:0 - z orłów zostały tylko piórka! 

Kilka dni po wspaniałym meczu w derbach Londynu, przyjeżdżała do nas ekipa Levercusen. Nie zdążyliśmy się za nimi stęsknić, a już musieliśmy, po raz kolejny zresztą, pokazać im lekcję futbolu! Do przerwy dwa i po przerwie również dwa, a niemcy? NIC! Auf wiedersehen, komm nach Hause! Dwa gole Bailey'a, po jednym trafieniu Isco oraz Morata! Jest moc w zespole! Bailey nie cieszył się z bramek strzelanych swojemu byłemu klubowi, szacuneczek młody.

Kolejne dwa spotkania to ligowe potyczki z Burnley i Stoke, zagrali w nich zawodnicy rezerwowi, chociaż jakby nie patrzeć, grają bardzo dużo, więc czy jest sens nazywania ich rezerwowymi?W każdym bądźrazie jest to drugi garnitur. Wygrywamy pierwszy mecz 4:2, a drugi 2:0 i przygotowujemy się do potyczki z Lazio w LM!

Zaczeliśmy bardzo dobrze, bowiem już w 12 minucie gola zdobył Arthur, jednak po bramce mocno spuściliśmy z tonu i do głosu doszła włoska ekipa wyrównując stan pojedynku w 28 minucie. W drugiej połowie tylko 13 minut potrzebował Robert Lewandowski aby skompletować Hat-Trick. Od tego momentu graliśmy na kompletnym luzie, zawodnicy Lazio nie stanowili dla nas zagrożenia, 4 minuty przed końcem meczu podwyższył jeszcze Barkley. Gdy już chcieliśmy po prostu dokończyć mecz, zawodnicy prowadzeni przez Simone Inzaghiego strzelili jeszcze jednego gola. Pięć do dwóch, 12 oczek na naszym koncie!

Miesiąc kończymy spotkaniem z West Bromem wygranym 3:0. Dwa gole Edena Hazarda i jedno trafienie Roberta Lewandowskiego dało nam 3 punkty w ligowej tabeli i drugie miejsce, zaraz za Tottenhamem.


Zdjęcie miesiąca: "Eden Hazard zdobywający drugą bramkę przeciwko West Brom" 



Grudzień


Ostatni miesiąc roku 2019 zaczynaliśmy spotkaniem z Watfordem, desygnowałem do boju mój najmocniejszy skład, czyli odstąpiłem od swojego postanowienia dotyczącego odpoczynku najważniejszych graczy przed Ligą Mistzów, dlaczego? Już tłumaczę, mieliśmy tydzień przerwy po spotkaniu z West Bromem, każdy z moich piłkarzy wyglądał jakby dziś zaczynał sezon, kazdy palił się do gry. Wygraliśmy to spotkanie 2:0, świetne spotkanie rozegrał Robert Lewandowski, bramki co prawda nie strzelił, ale walnie przyczynił się do zwycięstwa w tym meczu. Ze zdobywania bramek wyręczyli go Arthur, który został zawodnikiem meczu oraz Bailey! 

Dzień później pakowaliśmy walizki i śmigaliśmy do hiszpanii, mierzyć się z Valencią. Doszło do zmian w wyjściowej jedenastce, przede wszystkim wyszliśmy taktyką 4-4-2. Na lewej obronie od pierwszych minut wystąpił Marcos Alonso, a Alex Sandro zagrał przed nim kosztem Edena Hazarda, który usiadł na ławce rezerwowych. Usiadł koło niego również Robert Lewandowski, którego na boisku zastąpił Werner, ale i również miejsce dla Alvaro Moraty się znalazło, zagrał obok niemca w ataku. Nie wiedziałem, że aż tak będziemy się bronić... mimo to po bardzo szybkiej kontrze i asyście Williana do bramki trafił Werner! Cóż z tego, skoro 3 minuty później katastrofalny błąd Azpilicuety wykorzystał Rodrigo i doprowadził do remisu. Chwilę przed przerwą, swoją dominację na boisku potwierdzili zawodnicy Valencii, a dokładniej Simone "rzut karny Niemcy-Włochy" Zaza, który strzelił obok bezradnego Pickforda. Na drugą połowę nie wybiegł już Alex Sandro, a zastąpił go Sessegnon. Dochodziliśmy do głosu co raz częściej, dodatkowo wpuściłem na boisko Hazarda i Lewandowskiego, którzy zmienili Moratę i Williana. Dosłownie chwilkę po wpuszczeniu tych dwóch zawodników, strzelamy drugą bramkę! Wyrównanie dał nam Timo Werner, a z asystą Hazard! Na 10 minut przed końcem spotkania Lewandowski zgrał piłkę do Wernera, który miał przed sobą tylko bramkarza! Ale ten wybrał inne rozwiązanie i .... podał piłkę PIĘTKĄ do tyłu, na którą nabiegał Sessegnon i nie dał szans Neto na jakąkolwiek interwencję!
* Dziwna bramka, ale do złudzenia przypomina mi bramkę strzeloną przez Real Madryt w spotkaniu z Deportivo La Coruna, kiedy to fantastyczny pomocnik o nazwisku GUTI odegrał w identyczny sposób piłkę do Benzemy! Podsłym linka dla zainteresowanych! https://www.youtube.com/watch?v=dwsmBdL9jR8

Wracając do meczu, objeliśmy prowadzenie, Valencia wpadła w szał ofensywny i nie schodziliśmy z własnej połowy! Kante i Arthur już powoli prosili o butle z tlenem, obaj przebiegli ponad 13 kilometrów, a przypomnijmy że 4 dni temu również zagrali po 90 minut w meczu ligowym! Niestety, nie potrafiliśmy utrzymać prowadzenia do końca spotkania i w 91 minucie gospodarze strzelili wyrównującą bramkę! Trzy do trzech, takim wynikiem kończy się to spotkanie! A więc rozgrywki w grupie F kończymy na pierwszym miejscu z dorobkiem 16 punktów w 6 meczach. Odnosimy 5 zwycięstw i raz remisujemy. Strzelamy 21 bramek i tracimy 6, z czego aż 3 w ostatnim meczu. Na drugim miejscu w grupie wychodzi Levercusen, które uzbierało 9 punktów. Kogo wylosowaliśmy w kolejnej rundzie? Dowiecie się o tym czytając dalej, podpowiem tylko, że czas na rewanż!

Kilka dni później podejmowaliśmy u siebie ekipę The Toffies, prowadzoną przez Slavena Bilica. Strzelanie rozpoczął ich były gracz, mianowicie Ross Barkley. Do przerwy wpakowaliśmy im jeszcze trzy bramki. Takim wynikiem zakończyło się to spotkanie. Byliśmy na fali wznoszącej, widać to było gołym okiem. Tydzień później przekonał się o tym beniaminek ligi, Bristol City! Im również zapakowaliśmy cztery bramki do przerwy, po przerwie jeszcze jedno i zanotowaliśmy nazywany w hiszpańskiej lidze wynik "La Manita". 

W czasie świąt graliśmy wyjazdowe spotkanie z West Hamem, wygraliśmy 1:0 po golu Lewandowskiego. Dość szybko ściągałem moich najważniejszych zawodników z boiska, bowiem dwa dni później rozgrywaliśmy spotkanie z Manchesterem United na Stamford Bridge!

Pamiętacie to spotkanie z początku sezonu, w którym to Pickford wyczyniał cuda na bramce i wygraliśmy po rzutach karnych? Jeśli wydaje wam się że to spotkanie było takie samo, to się mylicie! DEMOLKA! Takie hasła pojawiały się w gazetach dnia następnego! Przejeżdżamy po ekipie Jose Mourinho jak walec, demolując ich 4:0. Lewandowski i Isco z dubletami, świetnie kończymy ten rok!


Zdjęcie miesiąca: "Jose Mourinho zażenowany grą swoich podopiecznych przy bramce na 4:0" 



Styczeń


Nowy rok, nowy ja, ahhh ile razy ja już to sobie powtarzałem. Nie mieliśmy szampańskiej zabawy do białego rana, ponieważ pierwszy dzień roku rozpoczynamy derbowym spotkaniem z Tottenhamem u siebie. W pierwszej kolejce ligowej przegraliśmy na wyjeździe 1:0 po bardzo dobrej naszej grze, po prostu zabrakło szczęścia. Ale jeśli coś się powtarza, to jak to nazwać? Kolejny mecz jesteśmy o klasę lepsi, a znów przegrywamy z Kogutami... i wtedy zaczęły się problemy.... przerwaliśmy passę 9 zwycięstw z rzędu w lidze!!!!!

Mogliśmy połechtać sobie ego spotkaniem z Newcastle, przynajmniej taki był plan, ale w wyjazdowym spotkaniu z ekipą Roberto Martineza nie mogliśmy powstrzymać świetnie grającego tego dnia Jesusa Corone. Mimo słabej naszej postawy UDAJE NAM SIĘ zremisować 2:2, a gola w ostatniej minucie meczu strzelił Bailey. Swoją bramkę strzelił również Alvaro Morata, dla którego było to ostatnie trafienie w naszych barwach. Nasz najlepszy strzelec mojego pierwszego sezonu na Stamford Bridge odchodzi do Juventusu za 46,5 mln, cena ta może wzrosnąć do 68! Dziękujemy Alvaro za wszystko, ale cierpliwość ma swoje granice. W tym sezonie hiszpański napastnik wybiegał na murawę 21 razy i zanotował tylko 5 trafień. Dla porównania, Timo Werner zagrał w 19 spotkaniach i zaliczył 11 trafień, nic dziwnego że Bayern Monachium bije się o młodego niemca, raz po raz proponując nam bardzo wysokie oferty! Wszystkie zostały odrzucone!

Chwila oddechu, bowiem w FA CUP w 3 rundzie graliśmy z Forest Green, występującym na 4 szczeblu rozgrywek. Wygraliśmy 3:0. Następnie remis wyjazdowy z Southampton i również podział punktów w domowym spotkaniu z Liverpoolem... zbierały się nad nami czarne chmury. 

Gdy trafiła do mnie informacja, że Jose Mourinho wystawił na sprzedaż Martiala, od razu chwyciłem za telefon i zadzwoniłem do właściciela! Chcę go, wykrzyczałem mu do słuchawki! Niestety, nie było pieniędzy na ten transfer, Manchester United zażądał prawie 70 mln! Ktoś mógł pomyśleć, ale halo halo, przecież sprzedaliście Moratę parę dni temu, więc macie kase! Ano właśnie że nie mamy, pieniądze ze sprzedaży Moraty idą na raty za Isco, Lewandowskiego i Sandro! 

Głowkowałem i główkowałem, skąd by tu zorganizować pieniądze... hmm, no nie jest to tysiąc euro, a prawie 70 milionów, więc nie było tak łatwo... Bayern proponował 80 za Wernera, ale nie mogłem zostać z jednym napastnikiem, więc ... wypożyczyliśmy Martiala do końca sezonu. Czyli i wilk syty i owca cała. 

Ale ja tu mam pytanie do związku! DLACZEGO i jakim prawem na przestrzeni 30 dni, my musimy rozgrywać spotkania z West Hamem (derby), Manchesterm United, Tottenhamem, Liverpoolem i Arsenalem... przecież to jest podkładanie kłód pod nogi MISTRZOWI Anglii! Przynajmniej wtedy miałem takie wrażenie, byłem wściekły! Inne zespoły w tym okresie miały tylko NAS w swoim kalendarzu, a my wszystkich. Z drugiej strony, w lutym gramy jeszcze z City i w maju z United, na tym koniec aż do końca ligi z mocnymi rywalami. Eh, czas pokaże...

Po meczu z Liverpoolem w mediach wrzało, mówiono nawet o moim ZWOLNIENIU!! Rozumiecie to? Wygrywasz 9 spotkań z rzędu, potem doznajesz porażki i notujesz dwa remisy i już wieszają na Tobie PSY!

No tak, Arsenal, prowadzony przez Luisa Enrique. Wiecie co? Przedstawiam wam jedyny i sprawdzony sposób jak odpowiadać na krytykę Twojego zespołu. Jeśli 4:0 z Manchesterem United nazywałem demolką to nie mam pojęcia jak nazwać TO!!! 

 

Ktoś zapyta dlaczego nie Lewandowski? Niestety, kontuzja. Isco podobnie, z tym że Lewy wyleczy się w ciągu tygodnia, Isco pauzuje jeszcze przez ponad miesiąc, ale świetnie zastąpił go Barkley w tym meczu, zaliczając aż 3 asysty!! Po 23 kolejkach w lidze zajmujemy 4 miejsce, przed nami dwa Manchestery i Tottenham do którego tracimy tylko dwa oczka!  

Była szansa wskoczyć na chwilę na fotel lidera, niestety prowadziliśmy 2:0 ze Swansea, żeby ostatecznie zremisować ten mecz. Szkoda straconych punktów. Dzień później ostatni dzień okienka transferowego, kupować nie mieliśmy zamiaru, ale po naszych graczy zgłaszało się mnóstwo zespołów. Pozwolenie na transfer dostał jedynie David Luiz, który odchodzi do Fiorentiny za 7,5 mln. To tyle jeśli chodzi o transfery definitywne. Na wypożyczenia udają się Mason Mount i Ryan Sessegnon, odpowiednia do Huddersfield i Leicester. Nie chcę spowalniać ich rozwoju, a po transferach Baileya i Martiala jest mało miejsca dla młodego anglika. Niech się chłopak rozwija i wróci do nas jak najszybciej. No i jest jeszcze taki mały wewnętrzy transfer, jeśli można to tak nazwać. Z drużyny rezerw włączamy do rejestracji Marco van Ginkela, dla którego nie było miejsca przez pierwszą część sezonu. 


Zdjęcie miesiąca: "Cezar Azpilicueta celebrujący zdobytą bramkę przeciwko Arsenalowi" 



Luty


Z Huddersfield rozgrywaliśmy dwa kolejne spotkania, jedno w 4 rundzie pucharu Anglii, drugi w lidze. W rozgrywkach o FA CUP wystawiłem w składzie 5 juniorów i rezerwowych. Zremisowaliśmy ten mecz 1:1, a bramkę dla nas strzelił Jack Hodges (pamiętacie? wspominałem o nim w poprzednim odcinku). Dla kilku zawodników był to debiut w seniorskim zespole. W lidze pokonujemy ich 3:1. 

Kolejne spotkanie rozgrywaliśmy z Lisami, nie był to dla nas trudny przeciwnik tego dnia, chociaż do przerwy świetnie się bronili. Ostatecznie wygrywamy z nimi 3:0 po dwóch golach Bailey'a i jednym trafieniu Lewandowskiego! 

W ciągu 10 dni zagrać trzy razy z jednym zespołem? No, gdybyśmy tylko nie zremisowali w pucharze Anglii... Ale i tym razem wystawiam rezerwowy skład, własnie dzięki takim spotkaniom, moi zawodnicy, którzy w ważniejszych meczach przesiadują na ławce, mogą się pokazać z dobrej strony i tylko od nich zależy z jaką częstotliwością będą pojawiać się na boisku. Padł kolejny remis, kolejny bramkowy. Tym razem to Timo Werner pokonał bramkarza Lisów, doprowadzając do dogrywki. W niej nie zobaczyliśmy rozstrzygnięcia i oglądaliśmy konkurs rzutów karnych. Baaaardzo się cieszyłem, ponieważ moi zawodnicy nie mylili się w strzałach z "wapna", a swoją cegiełkę do wyniku dołoży Joe Hart, broniąc trzy rzuty karne! Gramy dalej, kolejnym rywalem Everton!

Prawdziwy sprawdzian dopiero nadchodził, jechaliśmy do jaskini lwa, a mianowicie na Etihad Stadium, mierzyć się z ekipą Guardioli. Manchester City deptał nam po piętach, my natomiast byliśmy tuż za plecami Manchesteru United i zajmowaliśmy drugie miejsce w lidze. Spotkanie od mocnych ataków rozpoczeli gospodarze i tylko Jordan Pickford wie, dlaczego po pierwszym kwadransie nie przegrywaliśmy! Co wyczyniał w bramce ten zawodnik, to czapki z głów! Naszą pierwszą składą akcję mogliśmy oglądać dopero w 17 minucie, kiedy to Eden Hazard pomknął lewym skrzydłem i dośrodkował na głowę Lewandowskiego, nasz napastnik zachował się bardzo przytomnie i zgrał piłkę do nabiegającego na długim słupku Bailey'a, a Leon nie miał problemów z pokonaniem Edersona! Jeden do zera Panie PEP! Od tej bramki, gospodarze przycisneli nas jeszcze bardziej. Co się odwlecze to nie uciecze i w 44 minucie Zivković wpakował piłkę do naszej bramki po nieudanej interwencji Rudigera... do przerwy wynik 1:1. Gdy schodziliśmy na przerwę, Guardiola wysłał w moją stronę szyderczy uśmiech, no co za buc do potęgi N-tej! Już chyba nie pamięta jak dostał lanie na Stamford Bridge, a teraz zadowolony z remisu! No ale tak, male kluby tak mają, cieszą się z małych rzeczy! Druga połowa to iście bokserski pojedynek, tyle że celnych ciosów było niewiele, bo tak na prawdę jeden... słupki, poprzeczki, interwencje sezonu, pudła roku! Ależ to było 45 minut! Jak w teatrze na najlepszym spektaklu, niewiele brakowało a wyrwałbym ostatnie włosy z głowy, chociaż aktualnie jestem łysy! Manchester City na końcówkę spotkania zwiększył swoją siłę rażenia i na boisku zameldował się Sergio Aguero, właśnie ten argentyński napastnik zmarnował wyśmietą okazję w końcówce spotkania, piłkę przejął Rudiger i zagrał na skrzydło do Baileya, ten popędził z nią do lini końcowej i wrzucił w pole karne! Do główki wyskakuje wprowadzony chwilę temu Timo WERNER i co???? DWA DO JEDNEGO!!! W doliczonym czasie gry młody Niemiec pokonuje Edersona! Trzy punkty jadą do Londynu Panie PEP! 

Aż 8 spotkań w lutym to bardzo dużo, dlatego rotacja była wskazana praktycznie co mecz. Po makabrycznym boju z Manchesterem City, graliśmy w pucharze z Evertonem, niestety, remisujemy ten mecz 1:1, gola dla nas strzela Eden Hazard w 57 minucie, a bramkę na wagę remisu gospodarze strzelili w 87 minucie spotkania. Ehh, z jednej strony fajnie, że zagramy dodatkowy mecz, bo zawsze to szansa dla tych którzy mało grają, ale z drugiej strony powtórki pucharu są zazwyczaj w środku tygodnia i musimy rozgrywać przez cały miesiąc mecze co 3 dni! 

No i w końcu przyszedł ten czas, w którym to mierzyliśmy swe siły w pierwszej rundzie pucharowej Ligi Mistrzów. Rywal dobrze znany, nawet bardzo dobrze. W gazetach tylko takie tytuły: "Time to revange!" Graliśmy z NAPOLI! Pierwszy mecz na wyjeździe, mogliśmy nawet go przegrać, ale maksymalnie różnicą jednej bramki, no i oczywiście głównym celem było strzelenie choćby jednej! W 15 minucie Napoli objeło prowadzenie za sprawą Petagny. Piłkę dośrodkowywał w pole karne Zieliński, głową zgrał Hysaj a Petagna bez problemów wpakował ją do siatki. Dosłownie minutę później KOPIA tej akcji, tyle że w drugą stronę. Piłkę z rzutu wolnego dośrodkowywał Hazard na głowę Christensena, ten zgrał do Arthura i mamy 1:1! Na kolejnego gola czekaliśmy zaledwie kwadras, a nawet na dwa gole! Bowiem w 30 i 31 minucie dwa potężne proste na szczękę rywala wyprowadził Lewandowski i z gospodarzy już nie było co zbierać! Świetna zaliczka przed rewanżem, chyba tym razem ich wyeliminujemy!! 

Ostatnim spotkaniem w tym miesiącu był domowy mecz z Bournemouth, zaczeliśmy świetnie, ponieważ już po 30 sekundach prowadziliśmy 1:0. W drugiej połowie dołożyliśmy kolejnego gola i zachowujemy pierwsze czyste konto od czterech spotkań! No w końcu! 


Zdjęcie miesiąca: "Zespół Napoli po drugim trafieniu Lewandowskiego"



Marzec


Marzec zaczynamy rewanżowym spotkaniem z Evertonem, kolejny raz wystawiam do boju rezerwy. Pierwsza połowa strasznie nudna, druga za to bardzo ciekawa, bowiem padło w niej aż 5 bramek. W 56 minucie objeliśmy prowadzenie po golu Pedro, dwie minuty później było już 2:0, a samobójcze trafienie zanotował Shawcross. Sygnał do ataku zawodnikom gości dał Shani Tarashaj, który zdobył gola w 70 minucie spotkania. Chwilę po tej bramce z boiskiem pożegnał się Chalobah, który zobaczył w tym meczu swoją drugą żółtą kartkę. Gdy wydawało się, że Everton przyciśnie nas do ściany, to my zdobyliśmy kolejnego gola, a jego autorem został Willian. Goście odpowiedzieli raz jeszcze, na 11 minut przed końcem spotkania, strzelcem również Tarashaj, ale to tylko na tyle było stać gości dzisiejszego wieczora.

W kolejnym spotkaniu graliśmy derby Londynu, wyjazdowe spotkanie z Crystal Palace. Strzelanie rozpoczęło się w 12 minucie, a zakończyło 5 minut później. Najpierw gola zdobył Hazard, dwie minuty później wyrównał Angel Gomes, a w minucie 19 Hazard dołożył kolejne trafienie. Takim wynikiem zakończyło się to spotkanie. Tydzień później czekał nas mecz z Burnley i potem już rewanż z Napoli, dlatego w tym pierwszym meczu zobaczyliśmy zmienników, niestety, nudne 0:0. 

Przed rewanżem z Napoli ze składu wypadł mi Christensen, a zastąpił go na środku obrony Kurt Zouma. Był to trafiony pomysł bo już w drugiej minucie, po dośrodkowaniu Isco z rzutu rożnego, rosły francuz strzelił gola głową! Mając trzybramkową przewagę graliśmy spokojnie, nie oddając pola rywalowi. Pod koniec meczu na listę strzelców wpisał się Lewandowski i wynikiem 5:1 ogrywamy Napoli w tych dwóch spotkaniach! Kolej na następnego rywala!

 

Po pierwszym meczu z Napoli graliśmy z Bournemouth, tym razem było podobnie, tyle że nie w Premier League, a w 6 rundzie Pucharu Anglii. Do przerwy remis bezbramkowy, po przerwie Wiśnie jako pierwsze strzeliły gola, postanowiłem dokonać trzech zmian. Na boisku zameldowali się Barkley, Christensen i Werner. Młody Niemiec strzelił dwa gole, a Barkley asystował Duńczykowi i wygraliśmy to spotkanie 3:1. Nos do zmian to podstawa w tej branży. Tym sposobem awansowaliśmy do półfinału Pucharu Anglii!


Zdjęcie miesiąca: "Kurt Zouma po golu przeciwko Napoli"



Kwiecień


Ostatnie dwa miesiące ligi, apetyt rósł w miarę jedzenia. Do końca sezonu zostało 1,5 miesiąca, jesteśmy jeszcze w walce o trzy trofea! Czwarty miesiąc roku rozpoczynaliśmy spotkaniem z West Bromem. Strzelanie rozpoczął Martial w 14 minucie, bramka ala Thierry Henry. Schodzenie z lewego skrzydła do środka i perfekcyjnie dokręcona futbolówka po długim rogu. Dwie minuty później Willian zdobył kolejną bramkę. Goście odpowiedzieli jednym trafieniem, w 44 minucie naszego goalkeepera pokonał De Arrascaeta. Kwadrans przed końcem meczu wynik ustalił Martial, strzelając bramkę na 3:1. 

 

Trzy dni później rozgrywaliśmy pierwszy ćwierćfinałowy mecz w Lidze Mistrzów. Podejmowaliśmy na własnym terenie FC Barcelone. Katalończycy do Londynu przylecieli bez kontuzjowanych Leo Messiego i Luisa Suareza. Mimo to już w 4 minucie spotkania bramkę zdobył Coutinho. Ale od tego momentu, to my ruszyliśmy do ataku. Nasze strzelanie w pierwszej połowie rozpoczął Bailey, wykorzystując podanie Williana. Jeszcze przed przerwłą młody Belg zdobył drugiego gola, tym razem po podaniu N'golo Kante. W 55 minucie mój skrzydłowy mógł cieszyć się z Hat-Tricka! A na 15 minut przed końcem spotkania, swojego gola dołożył Isco! Wpraliśmy Barcelonie 4:1 i odesłaliśmy ich do domu! Kapitalne zwycięstwo! Rewanż za tydzień.

 

Między spotkaniami w Lidze Mistrzów było ponad tydzień, oczywiście podczas tych dni rozgrywaliśmy spotkanie ligowe, naszym rywalem był Watford. Werner SHOW. Wygrywamy 4:1, a Niemiec jest autorem wszystkich bramek! Trzy razy ostatnie podanie zaliczył Martial! Jak ja żałuję, że nie mogę go zgłosić do LM! Goście odpowiedzieli jednym trafieniem, przy wyniku 4:0. 

Rewanż na Camp Nou. Szczerze? Spodziewał się dużo więcej po gospodarzach. Do pierwszego składu wrócili rekonwalescenci. Na prawym skrzydle miejsce zajął Messi, a na szpicy grał Luis Suarez. Identycznie jak w pierwszym meczu, to Barcelona pierwsze strzela gola i to bardzo szybko. Już w 4 minucie gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Messi. Odpowiedź przyszła przez Katalońskiego KATA! Leon Bailey w 7 minucie wyrównuje stan spotkania. W 19 minucie ten młodzieniec pakuje 5 bramkę Barcelonie w tej rywalizacji! Co za sezon tego zawodnika! W 78 minucie Hazard podwyższył na 3:1 i w dwumeczu ograliśmy Dumę Kataloni 7:2!

Sezon w Premier League wchodził w decydującą fazę. Na pierwszym miejscu Manchester United, do którego traciliśmy na prawdę niewiele.

W czasie rozgrywania meczu z Evertonem, zespół prowadzony Slavena Bilica zajmował już 20 lokatę! Wystaiłem skład podobny do meczu z Watfordem, a tam co? Do przerwy 2:0, ale dla gospodarzy!! Od razu zainterweniowałem, zrobiłem trzy zmiany i na boisku pojawili się Bailey, Hazard oraz Lewandowski. W 63 minucie Leon Bailey strzelił, jak się później okazało, honorową bramkę w tym meczu dla The Blues! Przegrywamy z ostantim zespołem ligi, gdy walka o mistrzostwo nabrała największych rumieńców! 

Już cztery dni później mieliśmy okazję do rewanżu, rozgrywaliśmy wyjazdowe spotkanie ze Stoke! Zapowiadał się ciężki tydzień, bowiem 3 dni później czekał nas mecz z Newcastle w półfinale pucharu Anglii, oraz pod koniec tygodnia pierwszy mecz półfinałowy Ligi Mistrzów. Postawiłem na pierwszy skład w lidze, w meczu pucharowym planowełem dać im odpocząć i rozegrać arcyważne spotkanie z... o tym za chwile ;) 

Ze Stoke zaczeliśmy bardzo mocno, bowiem już w 10 minucie gola zdobył Martial! Niestety, gospodarze odpowiedzieli już dwie minuty później, strzelcem Ings. Z pomocą przychodzi nam Badou Ndiaye, który w 47 minucie otrzymuje czerwony kartonik za nezpardonowy faul na Martialu. Z tego stałego fragmentu Isco podaje na głowę Lewandowskiego, a Polak zdobywa gola na 2:1. W 58 minucie akcję Martiala zamknął Leon Bailey i prowadzliśmy już 3:1. Do końca spotkania wbijamy jeszcze trzy gole, autorami Christensen, Werner i ponownie Martial. Po tym spotkaniu traciliśmy punkt do liderującego Manchesteru United, a już niedługo nasze spotkanie!

Po meczu ze Stoke ze składu wyleciał mi Rudiger, oznaczało to, że na mecz z Bayernem prawdopodobnie będzie musiał wybiec Kurt Zouma. Powiedzieć, że ciężki tydzień przed nami, to jak nic nie powiedzieć. Newcastle, Liga Mistrzów a potem wyjazdowe spotkanie z Manchesterem United. 

Nie wiem czy można lepiej zaczać spotkanie. Strzelamy bramkę już w 22 sekundzie, po pierwszej akcji tego meczu! Bramkę zdobył Willian. Minutę później było już 1:1! Do końca meczu nie działo się nic nadzwyczajnego, sędzia techniczny pokazał na swojej tablicy, że zagramy to spotkanie 5 minut dłużej. Rzut wolny wykonywał zespół Newcasle, świetnie się bronimy i wyprowadzamy kontrę, prawie całe boisko z piłką przebiegł wprowadzony Jack Hodges i wystawił piłkę do nabiegającego Williana! Brazylijczyk umieścił piłkę w siatce w 94 minucie! Gdy wydawało się że to koniec, Ci sami zawodnicy przeprowadzili bliźniaczą akcję! Znów Hodges do Williana i zabójczą końcówką wywalczamy sobie awans do finału! Bakayoko w tym meczu doznał kontuzji, która eliminuje go do końca sezonu! Mój kluczowy zawodnik na cięższych rywali. Swoje ligowe spotkanie wygrał Manchester United, pokonując Watford na wyjeździe 2:1. 

Półfinał Ligi Mistrzów. Pierwszy mecz na Stamford Bridge, naszym rywalem Bayern Monachium! Tak wyrównanego i zarazem nudnego meczu nie oglądałem od dawien dawna. Żaden z zespołów nie dopuśćił do zagrożenia pod własnym polem karnym. 0:0 


Zdjęcie miesiąca: " Messi dający prowadzenie Barcelonie na Camp Nou" 



Maj


 

Jechaliśmy do Manchesteru po zwycięstwo. Zwycięstwo, które mogło przesądzić o losach ligi! W 3 minucie Arthur wyporwadził nas na prowadzenie, wykorzystując zamieszanie w polu karnym! W 21 minucie świetne podanie od Pogby na klatkę piersiową zgasił Sanchez, pobiegł z piłką do lini końcowej i wrzucił wprost na głowę Icardiego, 1:1! W 87 minucie po błędzie Hazarda w pole karne wpada Sanchez, zagrywa do Lukaku a ten bez problemów pokonuje Pickforda! Koniec meczu! Na 99% mistrzem Anglii zostanie Manchester United!

Rewanżowe spotkanie w półfinale Ligi Mistrzów. Bayern był faworytem bukmacherów, nie słusznie, to my lepiej weszliśmy w mecz i przez pierwszą połowę dyktowaliśmy własne warunki na boisku. Bliski zdobycia gola był Lewandowski, jednak jego strzał zatrzymał słupek! W drugiej połowie Bayern częściej dochodził do głosu, lecz tak na prawdę, nic z tego nie wynikało. My groźnie kontrowaliśmy, ale nie potrafiliśmy znaleźć recepty na świetnie dysponowanego tego dnia Neuera. Sędzia zagwizdał po raz ostatni, musieliśmy rozgrywać dogrywkę. Chyba nigdy w karierze nie zanotowałem takiego wyniku, żeby dwumecz skończył się wynikiem 0:0. Pierwszą połowę dogrywki oba zespoły grały bardzo zachowawczo i czujnie w obronie, nie zobaczyliśmy zbyt wielu okazji do zdobycia bramki. Spytałem w przerwie Lewandowskiego, ile jeszcze wytrzyma, czy mam go trzymać do karnych? Na ławce naładowany i skuteczny Werner, który mógłby bez zmęczenia rozpruwać defensywe rywali przez najbliższe 15 minut! Postawiłem na Roberta, wiem że Niemiec miał bardzo dobry sezon i takie wejście mu się po prostu należało, ale wierzyłem w doświadczenie Roberta. Opłaciło się, w 5 minucie drugiej połowy dogrywki solową akcję przeprowadził Willian i wyłożył piłkę Lewandowskiemu na 10 metrze, ten nie miał problemów z pokonaniem bramkarza! Szaleństwo! Gdy w mojej głowie układałem już sobie zmiany taktyczne, aby dociągnąć ten wynik do końca, dwójkową akcję przeprowadził Hazard z Lewandowskim. Ten pierwszy zagrał do snajpera na tzw. ściagnę, ten odegrał mu z pierwszej piłki i Belg popisał się fantastycznym uderzeniem! 2:0! Takim wynikiem zakończył się ten mecz. 

Zgadnijcie z kim w finale LM? No pewnie, że ze świetnie grającym w tym sezonie Manchesterem United. Ekipa Jose Mourinho po zwycięstwie 3:1 w wyjazdowym spotkaniu z PSG wywalczyłą sobie awans 3:2 w dwumeczu.

Następnie rozgrywaliśmy trzy kolejki ligowe, zagrali wszyscy po trochę. Najpierw remis 0:0 w derbowym pojedynku z West Hamem, następnie wygrana ze Świętymi 2:0 (dwa gole Isco, w drugiej i trzeciej minucie), a z ligą pożegnaliśmy się w meczu z Bristol City, wygrywamy po golach Wernera i Martiala. Po tym meczu Martial doznał kontuzji, która eliminowała go z gry na 7 tygodni. Bardzo mi go szkoda, bo zasłużył swoją postawą na to, aby zagrać w finale Pucharu Anglii. Ściągneliśmy go w zimę, ten zawodnik nie potrzebował nawet tygodnia na aklimatyzację, od razu pokazywał poziom, którego oczekiwałem. Chciałbym go wykupić na przyszły sezon, zarząd dał zielone światło i wyłoży na ten cel 70mln. 

 

Ostatnie dwa mecze sezonu. Dwa finały. W finale FA Cup graliśmy z rewelacją tego sezonu, Hull City. Piłkarze Tygrysów występują na codzień w Championship, drugi poziom rozgrywkowy w Anglii. Zespół przeszedł ten najdłuższą drogę do finału, bowiem startowali od 1 rundy. Napotykali na swojej drodze takie oto zespoły Accrington, Scunthorpe, West Brom, dwumecz z Wolves, Barnsley, Crystal Palace, Swansea, Manchester City. 

Wystawiłem skład, który sobie wywalczył ten awans. W bramce Hart - Marcos Alonso, Zouma, Ampadu, Chalobah, Bakayoko, Arthur (van Ginkel kontuzja), Gillmour, Pedro, Willian i Werner. 

W 15 minucie obejmujemy prowadzenie! Podanie od Pedro na gola zamienił Werner. W 41 minucie genialną prostopadłą piłkę do Williana zagrał Gillmour, Brazylijczyk wpada w pole karne i podaje do niekrytego Wernera, 2:0. Na drugą połowę wybiega Barkley, a Arthur idzie pod prysznic. W 60 minucie nieporozumienie obrońcy z bramkarzem zawodników Hull, świetnie wykorzystuje to Werner i w sytuacji sam na sam pokonuje goalkeepera. Hat-Trick, może zabrać piłkę do domu. Bez wątpienia w przyszłym sezonie będzie to moja podstawowa strzelba! Wygrywamy puchar Anglii, a Timo Werner zostaje najlepszym strzelcem rozgrywek, trafiając 7-krotnie do bramki rywala. 

 

Finał Ligi Mistrzów. Przypomnijmy sobie wyniki z Manchesterem United w tym sezonie.  Całkiem niedawna porażka i utrana mistrzostwa Anglii na finiszu rozgrywek oraz dwie wygrane. Jedna po karnych o Tarczę Wspólnoty i wygrana 4:0 na Stamford Bridge. 

Allianz Arena w Monachium, na tym stadionie w 2012 roku, Chelsea zdobyła swój pierwszy puchar Ligi Mistrzów, wygrywając po rzutach karnych z Bayernem. Pamiętam ten mecz jakby to było wczoraj, gol Mullera i atomowe wejście Drogby w pole karne. Potem konkurs jedenastek i pudło kapitana, Bastiana Schweinsteigera. 

 

Przez cały tydzień, cały piłkarski świat żył tym spotkaniem. Ciekawą statystykę może się pochwalić mój zespół. W drodze do finału rozegraliśmy 12 spotkań kwitując to bilansem 35:9. Myślę, że jest to bardzo dobry wynik. 

Jose jak zwykle w mediach marudził i podsycał nieistniejący konflikt. Nie odpowiadałem na jego zaczepki słowne, chciałem maksymalnie skupić się na wykonaniu ostetniego kroku w tym zadaniu życia, zwanym Chelsea. Spędziłem tu piękne trzy lata i myślę, że zwycięstwo tego finału będzie dla nas najlepszą nagrodą. Od mojego pierwszego dnia tutaj wiedziałem jaki zespół chcę tutaj zbudować, jakich potrzebuję do tego ludzi. Nie miałem tak naprawdę żadnej wpadki transferowej, każdy zawodnik ściągnięty przeze mnie pograł całkiem dobrze, a sprzedawani przeze mnie zawodnicy nie prezentowali poziomu na finał Ligi Mistrzów, do którego tak dążyliśmy 3 lata. 

Pickford - Sandro, Rudiger, Christensen, Azpilicueta- Kante, Arthur, Isco - Hazard, Bailey - Lewandowski

De Gea - Digne, Bailey, Manolas, Lindelof - A.Silva, Lozano, Pogba, Kovalenko, Berardi, Sanchez. 

Najlepsza strzelba Jose Mouringo, a mianowicie Mauricio Icardi nie mógł wystąpić w tym spotkaniu z powodu kontuzji. Na 46 spotkań w tym sezonie, ten argentyński napastnik ustrzelił 38 goli. 

To był mecz prawdziwej walki! Sędzia do 20 minuty rozdał już 3 żółte kartoniki! Manchester United delikatnie przeważał w całej pierwszej połowie, ale nie przekładało się to na sytuacje strzeleckie. W 41 minucie fantastyczna wymiana podań na lini Arthur- Isco - Kante. Nagle zwrot akcji i piękne podanie w stronę Edena Hazarda, ten wpada w pole karne i pokonuje bramkarza! Jeden do zera! W szatni pochwaliłem chłopaków, powiedziałem że podoba mi się ich dotychczasowa gra, ale żeby nie spuszczali z tonu, przed nami ostatnie 45 minut tego sezonu! W 60 minucie wprowadzam Wernera za Lewandowskiego.Manchester United grał bardzo ostro, do 70 minuty mieli na swoim koncie 6 żółtych kartek. Po jednym ze starć lekko ucierpiał Bailey, nie chciałem ryzykować zdrowia tego młodego chłopaka i na boisku za niego zameldował się Willian. Co się odwlecze to nie uciecze! Ktoś w końcu musiał dostać drugą żółtą kartkę, za głupi faul z boiska wylatuje Sanchez! W 80 minucie wprowadzam na boisko Pedro, dla którego jest to ostatnie spotkanie w barwach The Blues! Ekipa Jose Mourinho nie zagroziła nam ani razu w drugiej części spotkania, zostaliśmy mistrzami Europy! 

 

W trzy lata wygraliśmy wszystko. Myślę, że zbudowałem mocny zespół. Do mojego zespołu ściągnąłem takich graczy jak Arthur, Werner, Sessegnon, Pickford, Lewandowski, Isco, Hart, Bailey, Sandro oraz Martial. Każdy z tych zawodników odegrał kluczowe role w osiąganych przez nas wynikach. 


To koniec przygód Witolda Śruty za sterami Chelsea! Może kiedyś wrócę do tej kariery! Dziękuje wszystkim za wyczytanie takiej masy tekstu, do zobaczenia w drugim zadaniu ;) 

 

NOTKA ORGANIZACYJNA

Wszystko, co musisz wiedzieć o 4. Mistrzostwach Polski Wirtualnych Menedżerów:
REGULAMIN


KOLEJNA PUBLIKACJA

Kolejny blog z dokumentacją udziału w eliminacjach możesz opublikować nie wcześniej niż:
8 sierpnia 2018, godz. 03:29:13 (godz./min./sek.)
(obowiązkowe 72 godziny przerwy pomiędzy publikacjami)


ZADANIA - POSTĘP

Zadania należy wykonywać w podanej kolejności, tzn. dopiero po zakończeniu pierwszego przejść do drugiego, a po zakończeniu drugiego - do trzeciego. Ilość karier dowolna. Dla każdego z trzech zadań przygotowany jest oddzielny ujednolicony zapis gry.


Zadanie nr 1 (Mistrz) - wykonane
Po zakończeniu pierwszego sezonu uczestnik eliminacji - aby nie obciążać swojego komputera - można usunąć ligi z następujących państw:
Austria, Belgia, Chorwacja, Czechy, Grecja, Holandia, Portugalia, Rosja, Rumunia, Serbia, Szkocja, Szwajcaria, Turcja, Ukraina i Węgry.


Zadanie nr 2 (Droga w górę) - nie rozpoczęte
Po zakończeniu pierwszego sezonu uczestnik eliminacji - aby nie obciążać swojego komputera - może usunąć każdą niższą ligę od tej, w której gra z polskiej piramidy ligowej. Zaleca się jednak ostrożność; zabrania się przywracania grywalności niższej ligi, co miałoby znaczenie w razie ewentualnego spadku.


Zadanie nr 3 (Patriota) - nie rozpoczęte
Po zakończeniu pierwszego sezonu uczestnik eliminacji - aby nie obciążać swojego komputera - może usunąć każdą niższą ligę od tej, w której gra z włoskiej piramidy ligowej. Zaleca się jednak ostrożność; zabrania się przywracania grywalności niższej ligi, co miałoby znaczenie w razie ewentualnego spadku.


CO DALEJ - NASTĘPNY SEZON

Finalny autozapis w zadaniu nr 2 (sezon 2017/18) to: 
23 / 06 / 2018 (czasu gry)

Proszę zachować wszystkie autozapisy do kontroli. Kontrola autozapisów obejmie tylko i wyłącznie laureatów (osoby, które wykonają wszystkie zadania) i odbędzie się po zakończeniu eliminacji.


Notkę sporządzil i dodał: Mahdi


Autor: Adamenitum33

KOMENTARZE

crisadus


Komentarzy: 233

Grupa: Moderator encyklopedysta

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny

Dołączył: 2017-03-04

Poziom ostrzeżeń: 0

05-08-2018, 08:06 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

(edycja: Mahdi - sorry Crisadus, ale cały ten komentarz to spojler)


Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, Drugi Kreator Gwiazd we wrześniu 2018, Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 7342

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

05-08-2018, 08:54 , ocenił powyższy materiał: mocne - Jesteś zdrowo pier...lnięty, ale w pozytywnym sensie

Mimo wszystko zadziwił mnie wynik mecze z Arsenalem, ponieważ w styczniu przeżywałeś poważny kryzys! Kawałek dobrej lektury dla fanów Chelsea i... nie tylko!

__________________________________________________________________________________________

Info:

1/ Najnowszy (ostatni) Biuletyn Rozgrywki Mistrzów:

https://myfootballmanager.pl/rozgrywka-mistrzow/1897/41-biuletyn-rozgrywki-mistrzow-sierpien-2018

2/ W dniach 02-04 każdego miesiąca, wirtualni menedżerowi wybierają spośród siebie trójkę najlepszych. Wyrazem szacunku dla dokonań innych jest oddanie głosu, co zajmuje minutę lub mniej. Z góry dziękuję za udział w kolejnych wyborach, które rozpoczną się 2 września.

Wyniki ostatnich wyborów "menedżera miesiąca" - jeszcze dziś!

pedroake88


Komentarzy: 339

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-11-26

Poziom ostrzeżeń: 0

05-08-2018, 09:04 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Witek Śruta zrobił kawał dobrej roboty w Londynie ;)
Z tego co widzę Lewandowski nie błyszczał w ataku a przynajmniej na to wskazuje ilość zdobytych bramek.

AchimPirlo


Komentarzy: 46

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-10-30

Poziom ostrzeżeń: 0

05-08-2018, 10:11 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Gratulacje za (spojler). Jestem ciekaw jak Chelsea pod wodzą Sarriego będzie się prezentować w tym sezonie.


Adamenitum33


Komentarzy: 235

Grupa: Moderator encyklopedysta - okres próbny

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-11-23

Poziom ostrzeżeń: 0

05-08-2018, 11:42

Mahdi, dnia 05-08-2018, 08:54, napisał:
Mimo wszystko zadziwił mnie wynik mecze z Arsenalem, ponieważ w styczniu przeżywałeś poważny kryzys! Kawałek dobrej lektury dla fanów Chelsea i... nie tylko!


Dziękuje ;) Ale mecz z Arsenalem to prawdziwa bomba, nie spodziewałem się kompletnie, ale tak jak napisałem w tekście, w takim stylu odpowiada się na krytykę ;)

pedroake88, dnia 05-08-2018, 09:04, napisał:
Witek Śruta zrobił kawał dobrej roboty w Londynie ;)
Z tego co widzę Lewandowski nie błyszczał w ataku a przynajmniej na to wskazuje ilość zdobytych bramek.


Bardzo dobre trzy lata w klubie, a Lewy? Swoje strzelił, nie wymagałem znów od niego 40 bramek, miał ich ponad 20 i to wystarczyło. Wolę mieć trzech zawodników co strzelą od 20-30 bramek niż jednego co strzeli ponad 40 :D A w tym sezonie Bailey, Lewandowski i Werner strzelali bardzo dużo.

AchimPirlo, dnia 05-08-2018, 10:11, napisał:
Gratulacje za wykonanie zadania. Jestem ciekaw jak Chelsea pod wodzą Sarriego będzie się prezentować w tym sezonie.

Pierwszy sprawdzian już dziś, mecz o Tarczę Wspólnoty z Manchesterem City.

Fubar
Zastępca redaktora naczelnego, Mistrz Ceremonii, Typer Sezonu 2017/18 - 2. miejsce


Komentarzy: 1232

Grupa: Root Admin

Ranga: Niezłomny Celt

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-12-03

Poziom ostrzeżeń: 0

05-08-2018, 13:49 , ocenił powyższy materiał: mocne - Gdyby tego nie było, strona stałaby się uboższa

Fantastyczny opis! Jakoś bloga dorównuje wynikom, nic tylko bić brawo! I jeszcze jedno wyjście z styczniowego dołka pierwsza klasa;-) A na koniec pytanie czy w meczu z Arsenalem Kanonierzy mieli bramkarza?

Shrek


Komentarzy: 773

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 0

05-08-2018, 13:56 , ocenił powyższy materiał: mocne - Gdyby tego nie było, strona stałaby się uboższa

Wspaniale jest czytać takie blogi, pomimo tego, że są w tekście małe błędy (narodowości pisane małą literą, czy jakieś literówki).

Mam jednak dwa pytania:

O Bakayoko pisałeś
Bakayoko w tym meczu doznał kontuzji, która eliminuje go do końca sezonu!


a przed finałem o Puchar Anglii:

Wystawiłem skład, który sobie wywalczył ten awans. W bramce Hart - Marcos Alonso, Zouma, Ampadu, Chalobah, Bakayoko, Arthur (van Ginkel kontuzja), Gillmour, Pedro, Willian i Werner.


To eliminuje go do końca sezonu, czy jednak nie.

Pytanie drugie:

... a później wyjazd do Manchesteru City, gdzie zagraliśmy ustawieniem trenowanym przed sezonem. Zagraliśmy 3-4-3.


Pokażesz ustawienie z formacjami z meczu z Manchesterem City?
Mam nadzieję, że ustawienie te bazowało na dwóch skrzydłowych i napastniku.

Adamenitum33


Komentarzy: 235

Grupa: Moderator encyklopedysta - okres próbny

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-11-23

Poziom ostrzeżeń: 0

05-08-2018, 14:26

Podoba mi się
Fubar, dnia 05-08-2018, 13:49, napisał:
Fantastyczny opis! Jakoś bloga dorównuje wynikom, nic tylko bić brawo! I jeszcze jedno wyjście z styczniowego dołka pierwsza klasa;-) A na koniec pytanie czy w meczu z Arsenalem Kanonierzy mieli bramkarza?


Tak mieli, ale chyba w kiepskiej formie ;) Dzięki ;)

Shrek, dnia 05-08-2018, 13:56, napisał(a):
Wspaniale jest czytać takie blogi, pomimo tego, że są w tekście małe błędy (narodowości pisane małą literą, czy jakieś literówki).

Mam jednak dwa pytania:

O Bakayoko pisałeś


a przed finałem o Puchar Anglii:



To eliminuje go do końca sezonu, czy jednak nie.

Pytanie drugie:



Pokażesz ustawienie z formacjami z meczu z Manchesterem City?
Mam nadzieję, że ustawienie te bazowało na dwóch skrzydłowych i napastniku.


Już śpieszę z odpowiedzią. Bakayoko w meczu z Newcastle doznał kontuzji stawu skokowego, był to już 25 kwiecień, a powrót do pełnej sprawności przewidywano na około 4 tygodnie, dlatego napisałem że do końca sezonu. Jednak gdy przyszedł finał pucharu Anglii, nie chciałem wstawiać Kante w to miejsce, bo to Baka wywalczył ten finał, dlatego zagrał na "pomarańczowej", czyli z niewyleczonym urazem.

O, dzięki za czujność co do meczu z Manchesterem City, co prawda planowałem tak zagrać, z przodu snajper, na skrzydłach Hazard i Bailey. Ale ostatecznie wyszliśmy 5-4-1. Oto screen z tego meczu.

https://i.imgur.com/nJUG5Ld.png

Tu jeszcze formacje:
https://i.imgur.com/oD16q7F.png


Cieszę się, że moje wypociny czytane są w pełnym skupieniu, pozawala to wyeliminować błędy w pisowni na przyszłość ;) A już niedługo startuje zadanie nr.2

Kuba199321


Komentarzy: 598

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-02-28

Poziom ostrzeżeń: 1

05-08-2018, 14:30 , ocenił powyższy materiał: mocne - Rozjeb...łeś mi konstrukcję

Świetny opis, jak dla mnie nawet lepszy niż wyniki. Chciałoby się zawsze czytać takie blogi! :)

Shrek


Komentarzy: 773

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 0

05-08-2018, 14:41

Formacja z początku meczu bardziej by mnie i innych użytkowników urządzała.
Obecnie online: weche
Copyright © 2015-18 by Łukasz Czyżycki and Agnieszka Czyżycka