ROZGRYWKA MISTRZÓW - ELIMINACJE - Football Manager


OCENA mocne: 14, słabe: 0
zobacz komentarze

RM 11 - Sen o Warszawiance - część 21 (2043/44) Shrekowa Warszawianka

27-11-2025, 12:24 , Unikalnych wejść: 475 , autor: Shrek

Wybrany klub / reprezentacja: Warszawianka Warszawa

Opisywany sezon: 2043/2044

Poziom rozgrywkowy: Ekstraklasa

Wersja gry: Football Manager 2024

GENEZA I WCZEŚNIEJSZE BLOGI SERII



 

NIEZMIENNE I NIENEGOCJOWALNE ZAŁOŻENIE


Wyłącznie polscy piłkarze i polscy sztabowcy - pierwsza flaga  ????????

 

 


 

1. Wejście w cieniu legendy

 

10 czerwca 2043 roku skończyła się pewna epoka. Łukasz Czyżycki zdecydował, że 20 lat poświęconych jednemu klubowi to dużo i trzeba dać szansę komuś innemu. 20 lat pasma wielkich sukcesów – 12 razy Mistrzostwo Polski, 3 wicemistrzostwa, 1 najniższe miejsce na podium, 8 Finałów Pucharu Polski, z czego 7 wygranych, 13 razy wygrany Super Puchar Polski. Do tego ćwierćfinał Ligi Mistrzów, a wszystko to tylko i wyłącznie za sprawą polskich zawodników. Ciężko będzie się mierzyć z takimi osiągnięciami. Ponadto każda decyzja o sprzedaży, czy kupnie zawodnika będzie kontestowana z tym, że mój poprzednik, a zarazem pierwszy recenzent mojej pracy zrobił by to inaczej. Lepiej, a przynajmniej w opinii wielu, lepiej. Każde niepowodzenie będzie kończyło się zdaniem na trybunach: „Za Łukasza, taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia.”  Każdy sukces nagradzany słowami: „Łukasz osiągnął to więcej razy”, albo „Zrobił to w lepszym stylu”. Wchodzę do klubu, gdzie Mistrzostwo Polski to plan minimum, a każdy inny wynik będzie porażką, która zdecyduje o moim być, albo nie być.

 

Czy są to idealne warunki do pracy? Dla kogoś, kto lubi i umie znosić presję – TAK. Gdyby to było prawdziwe życie, na pewno nie podjął bym się tej roboty, ale to tylko gra, która ma bawić, a ja przejmując Warszawiankę Warszawa od Łukasza zdecydowałem, że będzie to dla mnie świetna zabawa. Dlaczego?

Bo Warszawianka to klub wysokim budżetem, więc nie będę musiał martwić się o jego rozsądne zarządzanie. Przepłacenie polskiego zawodnika to najprawdopodobniej jedyny sposób na jego pozyskanie. Pensje jakie mogę oferować będą najprawdopodobniej mieścić się w budżecie płac i nie będę musiał bawić się w obniżanie pensji kosztem bonusów, by wszystko zmieściło się w wymaganym budżecie.

Bo to możliwość zobaczenia od środka w jaki sposób Mahdi buduje swoje kluby. Zobaczyć od kuchni to czego nie ma w blogach, porównać to z wiedzą jaką się samemu posiada, a może i samemu dowiedzieć się czegoś nowego.

Poprowadzić klub, który jest zbudowany tak, by wygrywać w cuglach przynajmniej Ligę Polską. Nigdy nie prowadziłem klubu, który miałby aż tak wielką przewagą finansową i jakościową nad rywalami w lidze, więc będzie możliwość zobaczenia, jak poradzę sobie w tak komfortowych warunkach.

Oczywiście wszystkie założenia i ograniczenia jakie nałożył Łukasz, u mnie również będą obowiązywać. 

2. Przywitanie z klubem

 

Już na samym starcie Łukasz powiedział, co powinien zrobić gdy przejmę klub. „Moja rada: zaoferuje sztabowcom nowe kontrakty, bo są dobrzy i pewnie kilka klubów czyha, by ich powykradać.” Nie za bardzo wiedziałem dlaczego. Do tej pory sztabowcom oferowałem kontrakty w momencie, gdy mieli około pół roku do ich końca. Gdy ktoś oferuje im nową pracę, staram się ze sztabowcami negocjować, by z nami został i wtedy oferując nowy kontrakt z większą pensją. Jeżeli się uda, fajnie. Jeżeli nie, trudno. Tymczasem trik zaproponowany przez Mahdiego sprawia, że sztabowcy nie chcąc nawet rozmawiać z potencjalnymi nowymi pracodawcami, bo niedawno podpisali nowy kontrakt. Tym samym straciłem czterech bardzo dobrych członków sztabu – trenera U-18, trenera siłowego fizjoterapeutę i scouta . Cała czwórka wybrała oferty klubów zagranicznych – ja życzę im wszystkiego najlepszego.  Gdy myślałem, że bez problemu uda się ściągnąć zastępców dla trenerów to okazało się, że Mahdi rozbudował bardzo mocno sztab – po stratach w dalszym ciągu mam 14 trenerów, chociaż zarząd dopuszcza zaledwie 8! Tym samym muszę utrzymać obecnych trenerów, bo próby zastąpienia ich innymi, ze względu na przekroczenie limitu, z góry są skazane na porażkę.

 

 

 

 

3. Omówienie taktyki

 

Taktyka została dostosowana do moich preferencji gry, oraz tego co zastałem w klubie. Co rzuca się w oczy. Piekielnie mocna linia napadu. Rakowiecki to kilkukrotny król strzelców Ekstraklasy, do tego depczący mu po piętach młody talent Kasperkiewicz. Ponadto są jeszcze będący na wypożyczeniu w Śląsku Wrocław Domański, grający tutaj w poprzednim sezonie Oliwier Cieślik, a każdy ze skrzydłowych także potrafi grać w roli napastnika. Jednocześnie wśród napastników nie ma żadnego gracza, który mógłby korzystać z przewag jakie na skrzydle robią skrzydłowi i boczni obrońcy – w sensie brakuje mi silnego i skocznego napastnika, który wykańczał by strzały głową dośrodkowania w jego stronę. Najbliżej takiego dobrego gracza w powietrzu jest Kuba Świtaj – Siła i skoczność na poziomie 13, ale gra głową już tylko 10 – czyli nawet jak dojdzie do głowy, to nie koniecznie skieruje ją tam, gdzie będzie trudno wybić ją bramkarzowi. Z drugiej jednak strony – skrzydłowi tez słabo radzą sobie z dośrodkowaniami. Podstawowa dwójka – Błaszkiewicz i Babiarz mają je na poziomie odpowiednio 14 i 16, trzeci w kolejności jest Świtaj – 13, a z obrońców tylko Maślanka i Rduch mogą pochwalić się dośrodkowaniami na poziomie większym niż 10 (odpowiednio 13 i 12). Wniosek płynie stąd jeden – Łukasz nie grał skrzydłowymi by wrzucać, ale po to by schodzili do środka i robili przewagę w środku pola. Ja jednak będę chciał inaczej zyskiwać przewagę na boisku.

 

Skoro wszyscy napastnicy są szybcy, to nie będziemy bawić się w jakieś finezyjne rozgrywanie, tylko będziemy starać się jak najszybciej dostarczyć piłkę do pierwszej linii. Tym samym zamiast napastnika i dwójki skrzydłowych, powstał twór bez skrzydłowych, za to z 3 napastników – rola na środku typowy wykończeniowiec – czy to lis pola karnego, czy wysunięty napastnik, z kolei role obok niego to role nastawione na bieganie i wyciąganie obrońców z roli i za pomocą umiejętności tworzenie przewagi w grze 1 na 1. Nie będę ukrywał, że ruch ten był nastawiony także na to, że większość drużyn gra bardzo wysoko swoimi bocznymi obrońcami, tym samym każdy odbiór sprawił, że można było grać 2 na 2.

 

Aby jednak to zrobić trzeba mieć solidnych graczy z tyłu. I tu jest problem, bo Łukasz stawiał na zawodników uniwersalnych, dobrych z przodu, szybkich, niezłych technicznie, odpornych psychicznie. Ja z kolei akurat lubię mieć na środku pomocy wyrobników, tych kilku, którzy lubią i potrafią grać w obronie, tych, którzy noszą fortepian. Oczywiście, idealnym rozwiązaniem byliby zawodnicy świetni z tyłu i świetni z przodu, ale jak się nie ma co się lubi, to się kombinuje. I tym samym w środku pola powstała formacja składająca się z jednego defensywnego pomocnika, który będzie ustawiony tak, by trzymał pozycję, oraz dwóch środkowych pomocników, ustawionych w zależności od rywala, albo formy zawodników. Na słabszych rywali, albo gdy trzeba grać o wygraną będą dwie role wykorzystujące wolne pozycje – środkowy pomocnik z opcją ataku, z poleceniem graj wyżej, czy mezzala. Gdy jednak gramy przeciwko silniejszym rywalom, to obie role w środku pola zmieniają się na bardziej defensywne – czy to środkowy pomocnik wsparcie, czy carillero. By były one efektywne, to trzeba także ustawić polecenie drużynowe – i tak gramy wąsko oraz jednocześnie wszystkie drużyny, które grają szeroko będziemy zapędzać do środka, gdzie to my będziemy mieli przewagę. Niestety, ustawienie takie nie sprawdza się totalnie przeciwko drużyną lubiących samemu grać do środka, by tam małą grą zyskiwać przewagę.

 

Jeśli chodzi o ustawienie linii obrony – obrońcy środkowi mają grać pionowe względem siebie – jeden z zawodników, wolniejszy, ale lepiej kryjący, silniejszy, główkujący, będzie grał z funkcją stopera, drugi zaś, szybszy, lepiej ustawiający się, przewidujący, wreszcie lepszy w odbiorze grać będzie jako środkowy obrońca z funkcją zabezpieczenia.

 

Boczni obrońcy to z kolei typowi boczni obrońcy, bez grania w ataku, dołączający się do akcji, gdy jest taka możliwość, pilnujący w pierwszej kolejności dostępu do własnej bramki.

 

 

 

4. Przegląd kadr

Jedną z pierwszych rzeczy, jakie robię przy objęciu klubu, jest sprawdzenie z kim będę pracował, kogo mam do dyspozycji. Łukasz pisał, że niewiele zostało ze sławnej polskiej szkoły bramkarzy, narzekając, jak słabych mamy obecnie bramkarzy, tymczasem w samej Warszawiance znalazłem bramkarza, który wydaje się, że lepiej broni niż Bartkowski, a jego zmiennik broni co najmniej równie dobrze jak wspomniany Bartkowski. Rozumiem, że sam Bartkowski ma dużo większy sufit, niż jego konkurenci, ale na tu i teraz to przegrywa rywalizację.

 

 

 

 

Sprawa numer dwa.

 

Zaglądam do drużyny juniorów, a tam 41(!) zawodników na kontraktach juniorskich, które miesiąc w miesiąc są odnawiane. Skoro nie chcesz z nich korzystać, po co ich trzymać? Rozumiem, jesteśmy bogatym klubem, ale to jednak prawie 10 tysięcy miesięcznie straty. Po co ich trzymać? Ja wszystkich zwolniłem.

 

Jeszcze mała ciekawostka – Warszawianka stała się globalnym klubem. Dlaczego? Wychowankiem Dumy Stolicy został urodzony w Walii – Clayton Smith – ze względu na ograniczenia bez możliwości debiutu. Gdy go zwolniłem trafił do walijskiego The New Saint, który regularnie gra w Europejskich Pucharach i stał się tam podstawowym zawodnikiem.

 

 

BRAMKARZE

 

Artur Bartkowski

 

Hubert Wieczorek

 

OBROŃCY

 Lewa Strona

Tomasz Janik

Kamil Maślanka

Prawa Obrona

 

Kajetan Rduch

Jakub Tataj

 

Środkowa Obrona

 

Mateusz Biegański

Marcel Jacek

Krystian Jodłowiec

Marcin Piątek

POMOCNICY

 

Defensywni Pomocnicy:

 

Sebastian Lewandowski

Dawid Wicik

Środkowi Pomocnicy:

 

Tomasz Bahr

Oliwier Cieślik

Szymon Mitura

 

Piotr Nowak

Filip Zając

 

NAPASTNICY

 

Marcel Babiarz

Tomasz Błaszkiewicz

 

 

Jakub Świtaj

 

Rafał Kasperkiewicz

Karol Rakowiecki

 

Kto odszedł?

 

Tak jak pisał Mahdi w poprzednim poście, uzgodnił wcześniej transfer Artura Skrzypczaka – szkoda, bo ja z chęcią bym go wkomponował w skład jako dubler Maślanki, Odszedł również Alexander Czerniec i to już była moja samodzielna decyzja – troszkę z chęci odmłodzenia składu, troszkę z chęci sprawdzenia nieco innego zestawienia pary obrońców, nie ustawiłbym dwóch wolnych obrońców obok siebie, a takimi byliby Biegański i Czerniec, a że Biegański jest kapitanem drużyny, to właśnie Olka łatwiej było się pozbyć.

 

Odszedł również Szymon Siennicki i to jest pierwsza ważna strata w naszym składzie. Dlaczego? U Mahdiego grał dużo, był zawodnikiem rotacji, z odpowiednimi umiejętnościami i jeszcze młody. Problem był taki, że u mnie byłby wyborem nr 3, na pozycje odpowiadającą za atak w środku pola (za Nowakiem, Miturą, Bahrem, a może nawet i za Oliwierem Cieślikiem, który jest bardziej uniwersalny). Szkoda byłoby wstrzymywać jego rozwój ryzykować niesnaski w drużynie, tym samym gdy przyszła oferta za niego, negocjacje trwały tak długo, dopóki klub nie zaakceptował kwoty pieniężnej przeze mnie żądanej. 3,2 mln funtów to niewiele, jak za takiego zawodnika, ale nikt nie chciał dać więcej. Zagrał u mnie jeszcze z ławki w meczu Superpucharu i dwukrotnie w sparingu. Co ciekawe – gdy rozmowy były na bardzo zaawansowanym etapie, kontuzje na 3 miesiące wyeliminowała z gry Oliwiera Cieślika. Gdybym wiedział o tym wcześniej, to Sienicki najprawdopodobniej został by z nami.

 

Drugim zawodnikiem, który odejdzie od nas jest Jakub Świtaj, ten jednak odejdzie wraz z końcem sezon – chociaż na ten sezon będę miał go jeszcze do dyspozycji.

 

Przed sezonem odszedł również Dominik Domański – z trzech zawodnik w ataku w pierwszym składzie, byłby 6 w hierarchii, więc zdecydowałem się oddać go za 300 tysięcy funtów do Legii Warszawa. Powód – przegrał rywalizację z innymi napastnikami w sparingach.

 

 

 

Artur Skrzypczak

 

 

Alexander Czerniec

 

Szymon Sienicki

 

Dominik Domański

 

5. Co dalej – czyli przedstawienie ewentualnych wzmocnień i narybków z drużyn młodzieżowych?

 

Kto w takim razie przyszedł?

 

Zacznę od najbardziej stresującej pozycji dla mnie – lewego obrońcy. Od samego przyjścia do klubu Kamil Maślanka, zresztą jak kilku innych jego kolegów chciało odejść z klubu. Kamil jest obrońcą, bez dwóch zdań najlepszym wyborem na lewej stronie. Bardzo dobry do przodu, bardzo dobry z tyłu i bardzo zdeterminowany by odejść. Gdy postawiłem weto, postanowił pójść z pretensjami do reszty zespołu, a tu ku mojemu zaskoczeniu, nie przekonał wszystkich, ale jednak kilku zawodników się z nim zgodziło. Trzeba było znaleźć kogoś, kto byłby rezerwowym dla Tomasza Janika, który zostałby w takim wypadku pierwszym wyborem na lewą obronę.

 

Tym samym do klubu przyszedł Marcin Stachowiak. Ma to, czego wymagam od lewego obrońcy – szybkość, wytrzymałość, krycie i odbiór. Jako ktoś kto miał być ewentualnym zmiennikiem na kilka spotkań w sezonie, nie był to zły wybór.

Drugim sprowadzonym zawodnikiem, który miał być typowym zawodnikiem na Ligę Polską był Radosław Skrzypczak – brakowało mi kogoś, kto byłby w stanie wyjść w powietrze i powalczyć z rosłymi zawodnikami rywali. No cóż, jak możecie się domyślać nie okazał się zbawieniem, a jego przygoda z Warszawianką skończyła się po pierwszej rundzie. Ale, że przyszedł z wolnego transferu, to nie był wielkim rozczarowaniem.

 

Trzecim i ostatnim zawodnikiem, którego sprowadziłem przed sezonem to Piotr Kopaniecki za 1,5 mln funtów, które z czasem może wzrosnąć do 2,1 mln. Zawodnik sprowadzony jako zastępca Rakowiecka, zwłaszcza w Lidze Polskiej, gdzie w przeciwieństwie do starszego kolegi miał grać jako odgrywający.

Obserwowałem jeszcze dwójkę zawodników, których chciałem włączyć do I zespołu.

 

Pierwszy to Tomasz Wójcik, młody zawodnik, który przyszedł do Warszawianki rok później niż Kasperkiewicz. Zawodnik nie gotowy do gry na chwilę obecną, kto wie, jednak pozwalając mu trenować z lepszymi zawodnikami, a z czasem dawać także grać w meczach mniej istotnych, kto wie, może rozwinie się w zawodnika, który będzie w stanie skutecznie walczyć z innymi kandydatami do składu.

 

Drugi to Radosław Paszkowski, dokładnie ten sam casus co w przypadku Wójcika, chociaż rola, na jakiej chce go wystawić (Defensywny Pomocnik), jest bardziej odpowiedzialna.

 

6. Runda jesienna 

 

Skład zaczęliśmy zgrywać od spotkań towarzyskich – po raz pierwszy od 20 lat Warszawianka w ramach sparingu zagrała z kimś innym, niż ze swoja drużyną rezerw.

Naszymi ofiarami padły: PSG, chociaż tylko druga drużyna 4:1, CSKA Sofia i Znicz Pruszków po 4:0.

Oficjalnym debiutem okazał się Superpuchar Polski, rozgrywany z Piastem Gliwice. Wynik 6:1 mówi wszystko o deklasacji, a poza dwoma bramkami Kapserkiewicza wydarzeniem dnia był również dublet Tomasza Janika – do tej pory w ciągu 310 gier na polskim podwórku zdobył zaledwie 7 bramek. W tym meczu dorzucił 2 kolejne.

 

Letnie miesiące to przede wszystkim eliminacje do Ligi Mistrzów. Odprawiliśmy z kwitkiem Dynamo Mińsk, Spartę Praga i DAC Dunajską Stredę. Bilans bramkowy z tymi rywalami to 19 bramek strzelonych i 5 straconych. Autorami bramek w eliminacjach zostali 4 Rakowiecki, po 2 Piotr Nowak, Filip Zając, Jakub Tataj, Marcel Babiarz i  Jakub Świtaj po jednej dorzucili  Kasperkiewicz, Rduch, Błaszkiewicz, Tomasz Bahr, i Marcin Stachowiak. Co ciekawe  miałem mały problem z zarejestrowaniem składu. Liga Mistrzów wymaga aby zostali zgłoszeni do gry co najmniej 4 wychowanków, którzy w okresie 15 – 21 lat co najmniej przez 3 sezony grali w barwach Warszawianki. Oczywistym wyborem był Kamil Maślanka, Marcin Piątek i Rafał Kasperkiewicz. Pozostała dwójka została dokooptowana z graczy zbyt starych by grać już w U-18. Byli to 3 bramkarz Mateusz Kuś i zawodnik, który dwukrotnie pojawił się w ostatnim dwumeczu z Dunajską Stredą Dawid Ciupka – zagrał w eliminacjach Ligi Mistrzow, ale w Lidze Polskiej już nie. I tu pytanie do Mahdiego – jak Ty sobie z tym radziłeś? Zostawiałeś wolne miejsca na rejestracje?

 

 

 

 

 

 

W lidze szło nam w kratkę. Gdy przejmowałem ster, na koncie klubu było 16 spotkań wygranych z rzędu. Chciałem jak najdłużej wydłużyć tę serię, ale skończyła się ona 2 kolejce i remisie w Krakowie z Wisła. Szkoda, bo bramkę straciliśmy w doliczonym czasie gry.

Mimo wszystko miesiące letnie udało się przejść bez porażki – remisując jeszcze mecz z Lechem Poznań, oraz odnosząc jeszcze 4 zwycięstwa. Niektóre w pełni zasłużone jak z Górnikiem Zabrze, czy ŁKS Łódź, inne szczęśliwe – bo Ruch wbił nam gola wyrównującego w 90 minucie. Na szczęście ostra reprymenda sprawiła, że w doliczonym czasie gry zdobyliśmy jeszcze dwie bramki.

 

Dawał radę zwłaszcza Kopaniecki, który w lidze w trzech pierwszych meczach, w każdym wpisywał się na listę strzelców.

 

W Lidze Mistrzów, los na naszej drodze postawił Portimonese – dosyć sensacyjnego vicemistrza Portugalii, który to miano dzierżył od dwóch lat. Mistrza Serbii – Partizana Belgrad, vicemistrza Niemiec – Borussię Dortmund, zasiadającego na tronie w Serie A Inter Mediolan, troszkę dołujące ostatnimi czasy Napoli, mistrza Austrii – Rapid Wiedeń, oraz dwóch przedstawicieli La Liga – Barcelonę i Villareal. Cel jaki postawiłem to minimum 9 punktów, zdobytych na klubach z Portugali, Austrii i Serbii, oraz jeden punkt urwany, któremuś z faworytów.

 

 

Pierwszy mecz to pewna wygrana z Portugalczykami, ale w drugim zaledwie remisujemy z Partizanem. W kolejnym spotkaniu -  Świtaj w 90 minucie marnuje setkę, która dałaby nam jakże cenny remis, potem dwie wliczone w koszty porażki z włoskimi ekipami, oraz świetny comeback zaliczony w meczu z Rapidem Wiedeń – z 0:2 do 3:2.

 

 

Szansa Jakub Świtaja

 

 

O tym, czy mamy szansę awansować zadecydować miały spotkania styczniowe z hiszpańskimi drużynami.

 

W Polskiej Lidze dominujemy – przedłużamy serię bez porażki do 43 – nie przegrywamy ani razu w roku 2043, chociaż niekiedy nasza gra obronna woła o pomstę do nieba. Ze spokojnego meczu z Podbeskidziem ze stanu 5:0 serwujemy sobie mały horror zakończony wynikiem 6:4, czy z Jagiellonią z 4:1 na 4:3. To, że nie przegrywamy, nie oznacza, że kroczymy od zwycięstwa do zwycięstwa – zdarzają nam się potknięcia – z Radomiakiem remis ratujemy w ostatnich minutach, z Rakowem do rywal wyrównuje w 90 minucie z plusem. Tracimy również prowadzenie w meczu z Lechią Gdańsk, jednak gdy jest potrzeba gonienia wyniku, również potrafimy się spiąć i w derbowym spotkaniu z Legią wyciągnąć ze stanu 1:3 remis.

Runda bez porażki, jednak aż 6 remisów sprawia, że co najwyżej możemy się zrównać wynikiem punktowym z poprzedniego sezonu. Co gorsza gonią nas Zagłębie Lubin, który ma 4 punkty mniej niż my i najszczelniejsza linię obrony, która straciła zaledwie 10 bramek, podczas gdy my tych bramek straciliśmy aż 27, co również pokazuje, jak fantastycznym osiągnięciem był poprzedni sezon, gdzie liczba ta zatrzymała się na koniec sezonu na wartości 22.

 

 

7. Zimowe okienko transferowe

Okienko transferowe w Polsce zaczyna się 1 lutego, jednak w Ligach zagranicznych zaczyna się ona już z początkiem roku. I kluby zagraniczne rzuciły się jak sępy, by wydrzeć co ciekawsze kąski z naszego składu. Odrzucanie ofert powodowało niezadowolenie w całym zespole, postanowiłem więc, że w myśl zasady z niewolnika nie ma pracownika, przyjąć oferty za niektórych zawodników. Najbardziej zależało mi na zatrzymaniu Maślanki i im bardziej mi na tym zależało, tym bardziej Kamil nalegał na transfer. Co gorsza pociągał za sobą kolejnych zawodników. Tym samym udało się wypracować pewne porozumienie – zawodnicy dograją ze mną do końca sezonu, ja za to obniżając cenę za nich – pozwolę im odejść.

 

W okienku zimowym kontrakty, które sprawiły, że zawodnicy odejdą z naszego klubu po sezonie podpisali:

 

Bramkarz – Artur Bartnowski – przejdzie do Eintrachtu Frankfurt, bo u mnie przegrał rywalizację z Hubertem Wieczorkiem. Mecze, w których występował raczej przekonały mnie do tego, że trzeba szukać pewniejszej opcji na bramce.

 

Jakub Tataj – 30 letni prawy obrońca, który w Lidze Mistrzów przegrał rywalizację z Marcinem Piątkiem, a w Lidze Polskiej wyraźnie przegrał rywalizację ze starszym o 3 lata Kajetanem Rduchem.

 

Marcel Jacek – zawodnik, na którego nie mam za bardzo pomysłu. Testowany jako środkowy obrońca, który potrzebował obok siebie gracza nadrabiającego braki w grze w powietrzu – a takich na razie nie mamy. Jak defensywny pomocnik spisywał się lepiej, ale nie na tyle by wygryźć ze składu Sebastiana Lewandowskiego, bo przydałoby się więcej atutów w operowaniu piłką.

 

Kamil Maślanka – niestety, jego nie udało się zatrzymać. 5 mln funtów które może wzrosnąć do 9,5 mln, za to by dograł sezon do końca u nas. Pełnie umiejętności w Lidze Mistrzów zaczął dopiero pokazywać, gdy w końcu podpisał kontrakt z nowym klubem. Wcześniej mecze słabe przeplatał ze słabymi. Strasznie szkoda. Być może uda się go wygarnąć z powrotem?

 

Filip Zając – największa moja personalna porażka. Nie chciałem go sprzedawać, ale po buncie, którego prowodyrem był Maślanka, jego stosunki ze mną bardzo się ochłodziły, tym samym mogłem zrobić jedną z dwóch rzeczy: Zatrzymać go siłą spodziewając się, że będzie psuł atmosferę w klubie dalej, albo sprzedać. Wygrała opcja nr 2. Mimo wszystko, żal mi tego zawodnika. Myślę, że dwa, czy trzy sezonu i byłby czołową postacią w reprezentacji Polski.

 

Tomasz Błaszkiewicz – chyba największa strata w klubowym dorobku. Zawodnik strasznie chimeryczny i jeżeli da się zapanować nad tą chimerycznością, może okazać się czynnikiem kluczowym w walce o najwyższe cele. Jak to zrobić? Gdy tylko zaczyna grać przeciętnie, bez skrupułów sadzać go na ławce. A gdy się z niej podniesie, zazwyczaj stara się zagrać jak najlepiej. Błaszkiewicz jest najlepszym przykładem na to, jak morale wpływa na formę piłkarzy. Dopóki nie miał nowego kontraktu miał muchy w nosie i w sparingach grał słabo. Gdy jednak udało się zakończyć sagę transferową, to marzec i luty był jego najlepszym czasem w czasach gry w klubie – 8 spotkań, 7 bramek, 1 asysta, a wynik mógłby być lepszy, gdyby wykorzystał jeszcze rzut karny. Przeszedł do Rennes, klubu, który zdobył tytuł w Ligue 1.

 

Wzmocnienia:

 

Oczywiście w zimie także udało nam się wzmocnić.

 

Do klubu przyszli:

 

Mateusz Bartczak – lepszy pod względem bronienia niż Bartkowski, owszem mniej perspektywiczny, będący raczej bliżej końca kariery, niż jej prime, ale właśnie takiego zawodnika potrzebuje na ławkę – bez obawy, że zacznie psuć atmosferę. Co ciekawe jest do powrót do Warszawianki, której był graczem w latach 39-41.

Kamil Matuszewski – ktoś kto w najbliższej przyszłości, może już w następnym sezonie zastąpi Mateusza Biegańskiego – dobry w grze w powietrzu, musi popracować nad kryciem, czy odbiorem, ale to on będzie docelowym graczem, który będzie wychodził z linii obrony by kasować groźne ataki rywali.

Igor Poczobut – świeżo upieczony reprezentant Polski, który zadebiutował w spotkaniu z Gruzją w listopadzie 2043 roku. Troszeczkę za niego przepłaciłem, ale widziałem w nim gotowego zawodnika do kasowania wszystkich ataków, które nie by w stanie zakończyć wychodzący wyżej stoper. Do tego całkiem uniwersalny i zastanawiam się, czy nie przetrenować go na lewego obrońcę.

Tomasz Skowronek – młody chłopak, ściągnięty do nas z drużyny juniorskiej Bayeru Leverkusen. Sprowadzony z myślą, że będzie obrońcą nr 4 czy 5, który nie będzie się z tego powodu obrażał.

 

 

 

 

8. Runda rewanżowa

 

Najważniejszymi spotkaniami tej rundy były dwa ostatnie mecze w rundzie ligowej. 3 punkty to absolutne minimum, które nie gwarantują nam awansu dalej, ale mocno go przybliżają.

 

Udało się zdobyć 4, 3 na Villareal, gdzie wygrana powinna być bardziej okazała, oraz 1 punkt przywieziony z Camp Nou, punkt tym cenniejszy, że bardzo pomogło nam szczęście.

 

 

Wyprzedzamy tak uznane marki jak Juventus Turyn, Celtic Glasgow, Liverpool, czy Real Madryt, który nie zakwalifikował się dalej.

Zanim zaczniemy rundę pucharową, spada na mnie spory pech. Zawodnik sprowadzony specjalnie na ten etap rozgrywek – Igor Poczobut, podczas treningu zrywa mięsień uda. 2 miesiące odpoczynku i wiem już, że w będzie mógł nam pomóc dopiero w meczach kwietniowych, o ile do nich dojdziemy.

 

W rundzie pucharowej trafiamy na zespół jak najbardziej w naszym zasięgu: VfL Wolfsburg po słabym meczu w naszym wykonaniu pokonujemy u siebie 1:0, za to w rewanżu pokazujemy, że jesteśmy zespołem lepszym. 2:1 to wynik, który zamyka usta wszystkim krytykom.

 

 

1/8 Ligi Mistrzów to Benfika Lizbona, zespół, który 10 lat temu przegrał w finale Champions League, jednak to zamierzchłe czasy. Pierwszy mecz wygrany 3:1 bez wątpienia nasz najlepszy występ – byliśmy stroną dominującą, a efektem frustracji była czerwona kartka dla zawodnika rywali. Tylko, że po tej kartce, zamiast dobić rywala, my stanęliśmy. Odgwizdany spalony sprawił, że zamiast wyniku 3:2, jedziemy z dwubramkową zaliczką do Portugalii. Tam przegrywamy  0:1 i mimo, że gospodarze cisnęli, my tez staraliśmy się im odgryźć w kontratakach.

 

Awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów – czyli wyrównane osiągnięcie Mahdiego. Najbardziej bałem się mediolański klubów – Interu i Milanu. Nie ze względu na ich zawodników, ale na to, że zespoły te lubiły korzystać ze środka, by stwarzać przewagę. Coś z czym niestety moja taktyka sobie nie radzi. Przegrana 2:4 na wyjeździe i 1:4 u siebie, chwały nam nie przynoszą, jednak dają nadzieję, na to, że my też możemy zaistnieć w tych rozgrywkach.

 

 

 

Występy zawodników Warszawianki w Lidze Mistrzów

Imię i Nazwisko

Pozycja

Występy (z ławki)

Bramki

Asysty

Zółte kartki

Czerwone kartki

MVP

Średnia Ocen

Mateusz Bartczak

BR

-

-

-

-

-

-

-

Hubert Wieczorek

BR

15

-

-

-

-

1

7.12

Artur Bartkowski

BR

5

-

-

-

-

1

6.94

Mateusz Biegański

O (Ś)

16 (1)

-

1

2

-

-

6.90

Marcin Piątek

O (PŚ)

14 (1)

-

1

5

-

-

7.03

Radosław Skrzypczak

O (Ś)

-

-

-

-

-

-

-

Kamil Matuszewski

O (Ś)

-

-

-

-

-

-

-

Tomasz Skowronek

O (Ś)

-

-

-

-

-

-

-

Jakub Tataj

O (PL)

10 (1)

2

3

2

-

-

7.10

Marcin Stachowiak

O (L)

1 (1)

1

-

-

-

-

7.15

Kamil Maślanka

O (PLŚ)

16 (1)

-

7

4

-

2

7.04

Krystian Jodłowiec

O (Ś), DP

13 (1)

-

-

2

-

-

6.75

Igor Poczobut

O (Ś), DP

-

-

-

-

-

-

-

Marcel Jacek

O (Ś), DP

6 (6)

-

1

-

-

-

6.90

Tomasz Janik

O (L), DP, P (Ś)

4 (6)

-

1

1

-

-

6.77

Kajetan Rduch

O (PL), OP (P)

4 (4)

1

1

1

-

-

7.07

Sebastian Lewandowski

DP

15 (2)

-

2

2

-

1

6.84

Dawid Wicik

DP, P (Ś)

3 (7)

-

-

-

-

-

6.80

Piotr Nowak

DP, P/OP (Ś)

15 (1)

3

4

1

-

2

7.03

Filip Zając

DP, P/OP (Ś)

10 (8)

4

2

2

-

1

6.91

Radosław Paszkowski

DP, P (Ś)

-

-

-

-

-

-

-

Karol Rakowiecki

P (Ś), OP (PŚ), N (Ś)

15 (2)

7

6

1

-

2

7.23

Szymon Mitura

P/OP (Ś)

7 (5)

-

-

1

-

-

6.66

Tomasz Bahr

P (PŚ), OP (P)

4 (10)

2

1

1

-

-

6.81

Oliwier Cieślik

P (Ś), OP (L), N (Ś)

3 (6)

2

-

-

-

-

6.76

Dawid Ciupka

P (LŚ), OP (L)

0 (2)

-

-

-

-

-

6.80

Marcel Babiarz

OP (P), N (Ś)

10 (6)

3

2

-

-

-

6.86

Jakub Świtaj

OP (PL), N (Ś)

6 (4)

2

3

-

-

-

7.21

Tomasz Błaszkiewicz

OP (L), N (Ś)

13 (4)

7

2

2

-

2

7.28

Piotr Kopaniecki

N (Ś)

4 (12)

3

1

-

-

-

6.80

Rafał Kasperkiewicz

N (Ś)

11 (5)

4

-

-

-

-

6.83

Tomasz Wójcik

N (Ś)

-

-

-

-

-

-

-

 

W lidze Polskiej w zasadzie runda bez niespodzianek. Co prawda 1 mecz rundy z zajmującym drugie miejsce Zagłębiem Lubin uratował nam Hubert Wieczorek, broniąc karnego w 5 minucie doliczonego czasu, co pozwoliła utrzymać remis, ale pomijając ostatnią kolejkę, gdzie graliśmy w bardzo eksperymentalnym składzie i również zaliczyliśmy remis, sezon kończymy bez porażki.

 

Jeszcze mała wzmianka należy się Marcelowi Babiarzowi – w meczu z Radomiakiem Radom, jego druga bramka była 100 bramką w barwach Warszawianki – gratulujemy.

Występy zawodników Warszawianki w Ekstraklasie

Imię i Nazwisko

Pozycja

Występy (z ławki)

Bramki

Asysty

Zółte kartki

Czerwone kartki

MVP

Średnia Ocen

Mateusz Bartczak

BR

9

-

-

-

-

-

6.67

Hubert Wieczorek

BR

21

-

-

-

-

1

7.03

Artur Bartkowski

BR

4

-

-

-

-

-

7.12

Mateusz Biegański

O (Ś)

15

-

1

1

-

-

7.05

Marcin Piątek

O (PŚ)

11 (4)

-

1

-

-

-

6.89

Radosław Skrzypczak

O (Ś)

5 (1)

-

-

1

-

-

6.55

Kamil Matuszewski

O (Ś)

12 (1)

-

1

1

-

1

6.98

Tomasz Skowronek

O (Ś)

1

-

-

-

-

-

6.70

Jakub Tataj

O (PL)

7 (7)

-

1

1

-

-

6.87

Marcin Stachowiak

O (L)

4 (3)

-

-

2

-

-

6.60

Kamil Maślanka

O (PLŚ)

18 (6)

2

6

3

-

1

7.14

Krystian Jodłowiec

O (Ś), DP

13 (5)

1

-

-

-

-

6.95

Igor Poczobut

O (Ś), DP

4

-

-

-

-

-

7.03

Marcel Jacek

O (Ś), DP

16 (10)

2

1

3

-

-

6.95

Tomasz Janik

O (L), DP, P (Ś)

17 (8)

1

4

3

-

1

7.03

Kajetan Rduch

O (PL), OP (P)

21 (4)

3

5

1

-

-

7.12

Sebastian Lewandowski

DP

14 (2)

-

-

-

-

-

6.87

Dawid Wicik

DP, P (Ś)

14 (6)

1

2

1

-

-

6.85

Piotr Nowak

DP, P/OP (Ś)

21 (6)

5

4

2

-

1

7.00

Filip Zając

DP, P/OP (Ś)

18 (6)

1

5

1

-

-

6.95

Radosław Paszkowski

DP, P (Ś)

0 (2)

-

-

-

-

-

6.80

Karol Rakowiecki

P (Ś), OP (PŚ), N (Ś)

20 (5)

11

6

1

-

1

7.22

Szymon Mitura

P/OP (Ś)

11 (17)

4

3

4

-

-

6.95

Tomasz Bahr

P (PŚ), OP (P)

11 (10)

4

6

1

-

1

7.21

Oliwier Cieślik

P (Ś), OP (L), N (Ś)

7 (13)

5

2

-

-

-

7.00

Dawid Ciupka

P (LŚ), OP (L)

-

-

-

-

-

-

-

Marcel Babiarz

OP (P), N (Ś)

20 (7)

16

6

-

-

5

7.43

Jakub Świtaj

OP (PL), N (Ś)

9 (11)

5

8

2

-

3

7.22

Tomasz Błaszkiewicz

OP (L), N (Ś)

13 (11)

5

10

2

-

4

7.30

Piotr Kopaniecki

N (Ś)

15 (9)

10

3

-

-

1

7.00

Rafał Kasperkiewicz

N (Ś)

22 (5)

20

8

-

-

6

7.55

Tomasz Wójcik

N (Ś)

1 (2)

1

1

-

-

-

7.23

 

 

Puchar Polski – pierwsze dwie rundy przeszliśmy na dużym spokoju. Podbeskidzie i Chrobry Głogów nie byli zbyt wymagającymi rywalami. Pierwsze ciężary pojawiły się w meczu ćwierćfinałowym, gdy podejmowaliśmy Lecha Poznań. W regulaminowym czasie 2:2, a karne to loteria. Zwłaszcza, że nie mam najlepszych wspomnień ze strzelaniem karnych w lidze. Babiarz i Błaszkowski solidarnie wcześniej nie trafili po dwa karne, a już w pierwszej kolejce Babiarz dokłada trzeciej nie strzelonej 11. Na szczęście pozostali strzelali bezbłędnie, czego nie można powiedzieć o graczach Lecha. Tym samym Artur Bartkowski po raz pierwszy staje się bohaterem w tym sezonie.

Półfinał i finał bez dużych emocje. Pewnie odprawiamy Piasta Gliwice i Górnik Zabrze. W tym ostatnim meczu kontuzji dostaje Bartkowski i do bramki musiał wejść Wieczorek, dzięki temu również on dostanie medal za zdobycie Pucharu Polski.

 

 

Występy zawodników Warszawianki w Pucharze Polski

Imię i Nazwisko

Pozycja

Występy (z ławki)

Bramki

Asysty

Zółte kartki

Czerwone kartki

MVP

Średnia Ocen

Mateusz Bartczak

BR

-

-

-

-

-

-

-

Hubert Wieczorek

BR

0 (1)

-

-

-

-

-

7.30

Artur Bartkowski

BR

5

-

-

-

-

-

7.08

Mateusz Biegański

O (Ś)

-

-

-

-

-

-

-

Marcin Piątek

O (PŚ)

3 (2)

-

-

-

-

-

6.84

Radosław Skrzypczak

O (Ś)

-

-

-

-

-

-

-

Kamil Matuszewski

O (Ś)

3

-

-

-

-

-

6.80

Tomasz Skowronek

O (Ś)

-

-

-

-

-

-

-

Jakub Tataj

O (PL)

1 (2)

-

-

-

-

-

7.03

Marcin Stachowiak

O (L)

2

-

-

2

-

-

6.55

Kamil Maślanka

O (PLŚ)

1 (1)

-

1

-

-

-

7.05

Krystian Jodłowiec

O (Ś), DP

4

-

-

-

-

-

7.05

Igor Poczobut

O (Ś), DP

1

-

-

-

-

-

6.80

Marcel Jacek

O (Ś), DP

2 (2)

1

-

-

-

-

7.28

Tomasz Janik

O (L), DP, P (Ś)

2

-

-

-

-

-

7.10

Kajetan Rduch

O (PL), OP (P)

2

-

-

-

-

-

7.05

Sebastian Lewandowski

DP

2 (1)

-

-

-

-

-

6.83

Dawid Wicik

DP, P (Ś)

2 (1)

-

1

1

-

-

7.17

Piotr Nowak

DP, P/OP (Ś)

3

1

1

-

-

-

7.00

Filip Zając

DP, P/OP (Ś)

2 (2)

-

1

-

-

-

6.90

Radosław Paszkowski

DP, P (Ś)

-

-

-

-

-

-

-

Karol Rakowiecki

P (Ś), OP (PŚ), N (Ś)

3

1

-

-

-

-

6.80

Szymon Mitura

P/OP (Ś)

2 (1)

-

1

-

-

-

6.97

Tomasz Bahr

P (PŚ), OP (P)

3

1

1

-

-

-

7.20

Oliwier Cieślik

P (Ś), OP (L), N (Ś)

2 (1)

1

-

1

-

-

7.33

Dawid Ciupka

P (LŚ), OP (L)

-

-

-

-

-

-

-

Marcel Babiarz

OP (P), N (Ś)

1 (2)

3

-

-

-

2

7.70

Jakub Świtaj

OP (PL), N (Ś)

0 (3)

1

1

-

-

1

7.27

Tomasz Błaszkiewicz

OP (L), N (Ś)

2 (2)

-

3

-

-

-

7.30

Piotr Kopaniecki

N (Ś)

3 (2)

2

2

-

-

1

7.65

Rafał Kasperkiewicz

N (Ś)

4

1

-

-

-

-

6.78

Tomasz Wójcik

N (Ś)

-

-

-

-

-

-

-

 

 

9. Podsumowanie sezonu

Występy zawodników Warszawianki we wszystkich rozgrywkach w sezonie 43/44

 

Imię i Nazwisko

Pozycja

Występy (z ławki)

Bramki

Asysty

Zółte kartki

Czerwone kartki

MVP

Średnia Ocen

Mateusz Bartczak

BR

9

0

0

0

0

0

6.67

Hubert Wieczorek

BR

37 (1)

0

0

0

0

2

7.06

Artur Bartkowski

BR

14

0

0

0

0

1

7.04

Mateusz Biegański

O (Ś)

32 (1)

0

2

3

0

0

6.97

Marcin Piątek

O (PŚ)

28 (7)

0

2

5

0

0

6.94

Radosław Skrzypczak

O (Ś)

5(1)

0

0

1

0

0

6.55

Kamil Matuszewski

O (Ś)

15 (1)

0

1

1

0

1

6.95

Tomasz Skowronek

O (Ś)

1

0

0

0

0

0

6.70

Jakub Tataj

O (PL)

19 (10)

3

4

3

0

0

7.00

Marcin Stachowiak

O (L)

7 (4)

1

0

4

0

0

6.69

Kamil Maślanka

O (PLŚ)

35 (8)

2

14

7

0

3

7.09

Krystian Jodłowiec

O (Ś), DP

30 (6)

1

0

2

0

0

6.88

Igor Poczobut

O (Ś), DP

5

0

0

0

0

0

6.98

Marcel Jacek

O (Ś), DP

25 (18)

3

2

3

0

0

6.96

Tomasz Janik

O (L), DP, P (Ś)

24 (14)

3

6

4

0

2

7.04

Kajetan Rduch

O (PL), OP (P)

27 (8)

4

6

2

0

0

7.11

Sebastian Lewandowski

DP

31 (6)

0

2

2

0

1

6.85

Dawid Wicik

DP, P (Ś)

19 (14)

1

3

2

0

0

6.87

Piotr Nowak

DP, P/OP (Ś)

39 (8)

9

9

3

0

3

7.01

Filip Zając

DP, P/OP (Ś)

31 (16)

5

9

3

0

1

6.94

Radosław Paszkowski

DP, P (Ś)

0 (2)

0

0

0

0

0

6.80

Karol Rakowiecki

P (Ś), OP (PŚ), N (Ś)

38 (7)

19

12

2

0

3

7.19

Szymon Mitura

P/OP (Ś)

21 (23)

5

4

5

0

0

6.92

Tomasz Bahr

P (PŚ), OP (P)

19 (20)

7

8

2

0

1

7.07

Oliwier Cieślik

P (Ś), OP (L), N (Ś)

13 (20)

8

2

1

0

0

6.95

Dawid Ciupka

P (LŚ), OP (L)

0 (2)

0

0

0

0

0

6.80

Marcel Babiarz

OP (P), N (Ś)

31 (16)

22

10

0

0

7

7.27

Jakub Świtaj

OP (PL), N (Ś)

15 (18)

8

12

2

0

4

7.22

Tomasz Błaszkiewicz

OP (L), N (Ś)

29 (17)

12

16

4

0

6

7.30

Piotr Kopaniecki

N (Ś)

22 (24)

15

6

0

0

2

6.98

Rafał Kasperkiewicz

N (Ś)

38 (10)

27

8

0

0

6

7.27

Tomasz Wójcik

N (Ś)

1 (2)

1

1

0

0

0

7.23

 

Czy udało mi się wyjść z cienia Łukasza? Tak, bo zrobiłem rzeczy, które Łukaszowi się udały jak ćwierćfinał Ligi Mistrzów, oraz takie, które nie było mu dane, jak sezon, gdzie byliśmy niepokonani. Pobiliśmy też o 1 bramkę ponad 115 letni rekord w ilości strzelonych bramek, który od roku 1928 dzierżyła Wisła Kraków. Udało nam się także wykreować nastoletniego Króla Strzelców, pierwszego od czasu Andrzej Juskowiaka w sezonie 89/90 – Rafała Kasperkiewicza, który tym samy dołącza do jakże zacnego grona ze Zdzisławem Kapką, Ernestem Wilimiowskim, czy Włodzimierzem Lubańskim.

 

Pozostaje jeszcze parę rzeczy do przebicia – rekord punktowy Mahdiego, mniejsza ilość straconych bramek, czy w końcu awans dalej niż magiczny ćwierćfinał. Czy jest to możliwe?

 

Tak, chociaż bardzo dużo zależy od losowania. Są zespoły, które przetoczyły się przez nasz zespół. Trzeba troszkę zmienić skład osobowy zespołu – dać więcej graczy harujących w destrukcji, kosztem graczy ofensywnie usposobionych. Dlatego też Warszawinka będzie musiała troszeczkę zostać przebudowana.

 

 

10. I co dalej?

 

 

 

Już sprowadziłem nowych zawodników z myślą o tym, że Ci którzy zostaną prędzej czy później odejdą.

 

Piotr Markowski – to docelowo zmiennych Rducha, któremu niestety lat nie ubywa, a będzie też rywalizował z Piątkiem o obsadzenie pozycji prawego obrońcy.

Rafał Leśniak to melodia przyszłości. Nie spodziewam się, by w następnym sezonie był zawodnikiem wiodącym, ale liczę na jego rozwój, który sprawi, że za dwa, trzy lata nie będę musiał się martwić o obsadę lewego obrońcy.

 

Podobna sytuacja ma miejsce z Dariuszem Lenarcikiem – on jednak już w najbliższym sezonie może dostać jakieś minuty do rozegrania. Zobaczymy, który z dwójki młodych defensywnych pomocników – Paszkowski, Lenarcik przebije się szybciej do składu.

 

 

Kamil Włodarek – Liczę, że będzie wzmocnieniem dla Piotra Nowaka, a w razie czego, będę mógł go ustawić w bardziej defensywnej roli i też zapewni mi to odpowiednią równowagę. Docelowo ma się zmienić w bardziej uniwersalną wersję Oliwiera Cieślika.

Paweł Orzech – mój najwyższy transfer gotówkowy, który kosztuje nas 3,5 mln funtów, może się ta wartość zmienić do 9,5 mln gdy zostaną spełnione odpowiednie warunki. Nie jest to jeszcze produkt gotowy do gry, liczę jednak, że nawet bez zwiększenia atrybut szybkości będzie solidnym wykończeniowcem. Docelowo ma w przyszłości zastąpić Rakowieckiego na szpicy ataku – daje mu na to jakieś 3 – 4 lata.

Grzegorz Piotrowski – kolejna perełka wyciągnięta z rezerw Zagłębia Lubin, chociaż on ma już na swoim koncie 11 bramek w Ekstraklasie. Alternatywa dla Babiarza, a kto wie może i nawet zastępstwo na już dla Błaszkiewicza? Zdaje sobie sprawę, że to nie ten kaliber umiejętności, od czegoś jednak dobrze zacząć.

 

Kogo mam na oku?

 

Dwóch bramkarzy, którzy są i młodsi i już lepsi od naszego goalkeepera nr 1.

 

Chodzi o Kajetana Batora i gracza z GKS Tychy – Tomasza Michniewicza.

 

 

 

Drugi wybór, którego chciałbym sprowadzić to zawodnik, którego nie udało się sprowadzić Mahdiemu – reprezentant Polski - Kacper Ostrowski.  Jemu co prawda, przewiduje bardziej rolę na boku obrony niż środku, musze pamiętać, że mam już dwóch innych zawodników względnie młodych na tę pozycje, dlatego nie jest to dla mnie priorytet.

Zawodnika którego tez się mocno zastanawiać czy nie ściągnąć jest kolejny były gracz Warszawianki – Kamil Orzeł. Właśnie takie gracza do gry destrukcyjnej potrzebuje – tu jednak wszystko rozbija się o cenę, jaką życzy sobie ŁKS Łódź. Jest mi potrzebny, ale cenę prawie 2 mln funtów, jest dla mnie nie do zaakceptowania.

 A kto wie, może i jeszcze wpadną jakieś polecajki od scoutów?

 

 

 


Autor: Shrek
Sponsor MFM - rok 2025

KOMENTARZE

Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Pierwszy Kreator Gwiazd, Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 11317

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

27-11-2025, 13:43 , ocenił powyższy materiał: mocne - Pilnie śledzę

Czuję się jak Alex Ferguson recenzujący Moyesa! Przede wszystkim fajnie, że mnie zastąpiłeś, bo rzadko kto jest tak metodyczny i zaangażowany. 



Na początek - co mi się podoba: 

1. Wyniki. One są "bogiem", zatem wyrównanie największego sukcesu w LM i pewne zwycięstwa na krajowym podwórku muszą budzić uznanie. 

2. Postawienie na bramkarza, którego ja wprawdzie zauważyłem i sprowadziłem kiedyś do klubu, ale nie wierzyłem, że może być kiedykolwiek jedynką. 

3. Nie zmarnowanie talentu Kasperkiewicza. 



Co mi się nie podoba: 



Irracjonalne decyzje kadrowe! 



Doprowadziłeś do sytuacji, że po sezonie odejdą najlepsi, najdrożsi i najbardziej perspektywiczni zawodnicy. Świtaja już odżałowałem, bo poinformowałeś mnie o tym w rozmowie telefonicznej. Ale Twoje dalsze działania uważam za SABOTAŻ! SABOTAŻ! Czy Ty czasami nie bierzesz pensji z Legii? :-) Jak mogłeś dopuścić do sytuacji, że z klubu odejdą Maślanka, Zając, Błaszkiewiczi i Świtaj?! Trzech z nich miało klauzule "opcjonalnego przedłużenia kontraktu o trzy lata"!!!!!! Czy wiesz, ile mnie kosztowało, żeby to wynegocjować?! 

Tym samym klub miałby kilku graczy, którzy mogą zrobić różnicę w Europie! 





  



 



Przecież, do cholery, wystarczyło ustawić opcję „odrzuć wszystkie oferty transferu" i żaden z tych piłkarzy by się z klubu nie ruszył! Prezes by żadnego za Twoimi plecami nie sprzedał!



 



Jasne, trochę by pewnie ponarzekali, pojęczeli, ale by im przeszło, gdyż nie mieliby wyjścia - sami zaakceptowali zapisy kontraktowe! 



Kurczę, byłem tak dymny, że Maślanka - naprawdę boczny obrońca klasy europejskiej - dzięki moim zabiegom wciąż jest w klubie. Wystarczył jednak sezon, kiedy Ty pozbywasz się prawie wszystkich graczy, którzy są ws stanie zrobić różnice w Europie.... 



Dodatkowo - jak można pozbywać się Tataja, wielokrotnego reprezentanta i mówić, że "przegrał z Piątkiem", który jest... środkowym obrońcą, względnie prawym-defensywnym?! Dodatkowo Piątek to słabiak - uzupełnienie składu! Dobry na polską ligę i nic poza tym. Zostawiasz zaś Rducha, zawodnika, za którym wszystko co najlepsze i starszego niż Tataj! 



Reasumując: po tym znakomitym sezonie odejdą Bartkowski, Tataj, Zając, Jacek, Błaszkiewicz, Maślanka i Świtaj. SIEDMIU wybitnych! Wszyscy to reprezentanci kraju! To SABOTAŻ i działanie na szkodę Warszawianki. Jak mam to nazwać inaczej? 



Z następcami owszem, bez trudu zawojujesz kraj, ale to już było! Ci, co przyjdą, mają marne szanse na podjęcie rywalizacji w LM. 



Obym się mylił....


Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Pierwszy Kreator Gwiazd, Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 11317

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

27-11-2025, 13:48

PS. Wrzuciłem infografikę na początek bloga oraz fanpage na końcu.
Wyjustuj tekst, proszę :-) Bo wygląda niechlujnie :-)

PS. Klub się nazywa "Klub Sportowy Warszawianka", a nie żadna "Warszawianka Warszawa".

Alex


Komentarzy: 416

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-08-08

Poziom ostrzeżeń: 0

27-11-2025, 14:08 , ocenił powyższy materiał: mocne - Rozjeb...łeś mi konstrukcję

Odniosłeś sukces zawodnikami, których wynalazł @Mahdi. Dlaczego się ich po sezonie hurtowo pozbywasz, skoro jak on pisze, mieli odpowiednie klauzule i mogli grać nadal?

RAmunicki


Komentarzy: 295

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-07-25

Poziom ostrzeżeń: 0

27-11-2025, 15:24 , ocenił powyższy materiał: mocne - Możesz to zrobić jeszcze lepiej

Czym się kierowałeś, że po sezonie zrobiłeś takie spustoszenie w składzie? Jeszcze gdybyś musiał, gdyby prezes zmusił. Ale tak sam z siebie działać na niekorzyść klubu. O co chodzi?

Shrek
Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 1843

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

27-11-2025, 17:21

Mahdi, dnia 27-11-2025, 13:43, napisał:
Czuję się jak Alex Ferguson recenzujący Moyesa! Przede wszystkim fajnie, że mnie zastąpiłeś, bo rzadko kto jest tak metodyczny i zaangażowany. 

Na początek - co mi się podoba: 
1. Wyniki. One są "bogiem", zatem wyrównanie największego sukcesu w LM i pewne zwycięstwa na krajowym podwórku muszą budzić uznanie. 
2. Postawienie na bramkarza, którego ja wprawdzie zauważyłem i sprowadziłem kiedyś do klubu, ale nie wierzyłem, że może być kiedykolwiek jedynką. 
3. Nie zmarnowanie talentu Kasperkiewicza. 



Mówiłem, że to będzie ciągłe mierzenie się z legendą ...

Ad2) Wieczorek ma swoje plusy, ma też swoje minusy - czy miałby szansę zmierzyć się z Zychem - chyba nie, nawet Twój drugi bramkarz Piotr Rutkowski, którego ja wypożyczyłem do Ruchu Chorzów, ma porównywalne atrybuty z Wieczorkiem.

Pytanie - jak ma wyglądać moja taktyka, w jakich sytuacjach moi przeciwnicy będą dochodzili do sytuacji bramkowych - albo będą to dośrodkowania - bo jest przewaga na boku, albo wyjścia sam na sam. O ile przy dośrodkowaniach ważne cechy u bramkarza to zasięg wyskoku, siła, a z technicznych gra na przedpolu, chwytanie i komunikacja i tendencją do piąstkowania - im mniejsza tym lepiej, tak w tych atrybutach Wieczorek bije na głowę Bartkowskiego. Ale z kolei pod tym względem przegrywa z Batorem i jest porównywalny z Michniewiczem, więc nie jest wymarzonym kandydatem do gry nr 1 - ale w poprzednim sezonie lepszego nie miałem.

Przyszedł Bartczak, który też może wygryźć z bramki Wieczorka - bo wspomniane wyżej atrybutu ma lepsze, do tego lepszy atrybut wychodzenia poza pole karne, ale tu się jeszcze bardziej przyda wyższa koncentracja. Więc rozumiem, że Wieczorek nie jest wymarzony, ale lepszego nie ma. No i najważniejsza rzecz, o której powinien wspomnieć na początku - nie patrzcie na gwiazdki umiejętności - one są wyliczane na podstawie atrybutów, które w danej taktyce Ci się do niczego nie przydadzą - świetny środkowy pomocnik oceniony na 4 gwiazdki może być gorszy od zawodnika ocenionego na 2 gwiazdki, bo w danej roli nie wykorzystasz jego najbardziej rozwiniętych umiejętności.


Ad3) Tego jeszcze nie wiesz (ale ja tez nie). Jednorazowy i świetny sezon to jeszcze nie zmarnowanie talentu. Jak lepiej od niego zaczną grać sprowadzony przeze mnie Kopaniecki, czy Piotrowski, a swoje będzie robił Babiarz czy Rakowiecki, nie będę miał oporów by dawać mu mniej czasu do gry.


Adiko


Komentarzy: 213

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2018-12-19

Poziom ostrzeżeń: 0

27-11-2025, 17:27 , ocenił powyższy materiał: mocne - Rozjeb...łeś mi konstrukcję

Na razie przyszedłeś na gotowe dostając do rąk samograj i sobie poradziłeś. Ale dlaczego sam na złość mamie chcesz sobie odmrozić głowę, sprzedając najlepszych zawodników, reprezentantów po tym udanym sezonie?

Shrek
Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 1843

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

27-11-2025, 18:08

Mahdi, dnia 27-11-2025, 13:43, napisał:

Co mi się nie podoba: 

Irracjonalne decyzje kadrowe! 

Doprowadziłeś do sytuacji, że po sezonie odejdą najlepsi, najdrożsi i najbardziej perspektywiczni zawodnicy. Świtaja już odżałowałem, bo poinformowałeś mnie o tym w rozmowie telefonicznej. Ale Twoje dalsze działania uważam za SABOTAŻ! SABOTAŻ! Czy Ty czasami nie bierzesz pensji z Legii? :-) Jak mogłeś dopuścić do sytuacji, że z klubu odejdą Maślanka, Zając, Błaszkiewiczi i Świtaj?! Trzech z nich miało klauzule "opcjonalnego przedłużenia kontraktu o trzy lata"!!!!!! Czy wiesz, ile mnie kosztowało, żeby to wynegocjować?! 
Tym samym klub miałby kilku graczy, którzy mogą zrobić różnicę w Europie! 



Nie biorę pensji z Legii, ba nic mnie bardziej nie cieszy w Lidze jak jej porażka.

Ale ...

Doprowadziłem do sytuacji, której strasznie szczerze żałuje - bo sprzedałem Filipa Zająca. To jest jedyny zawodnik, którego faktycznie mi żal, że go tracę. Młody, w typie zawodnika, którego lubię - solidny po obu stronach boiska. Nie tak dobry w odbiorze jak Nowak, czy Wicik, nie tak świetny w ataku jak Mitura, czy Bahr, ale lubię takich zawodników, którzy w zależności od potrzeb mogą grać w dwóch rolach - ataku i obrony.

Wynikła niestety ona z niezadowolenia Maślanki, który po prostu chciał odejść, co miało miejsce gdzieś w okolicy przełomu października - listopada.

Tak, gdyby Maślanka był do zatrzymania zatrzymał bym go.

Tak, gdybym karierę prowadził dalej jako Łukasz Czyżycki zapewne bunt, który by rozniecił skończył by się na nim samym, więc siłą bym go trzymał i zatrzymał.

Tylko, że zaczynałem jako nowy menadżer - bez odpowiedniej reputacji w świecie gry, z niepełnym wsparciem kibiców czy zarządu, jako świeżak, bez odpowiednich relacji z osobami, tym samym, jego niezadowolenie rozlało się na kilku innych zawodników w zespole. I o ile niektórych byłem w stanie przekonać, tak samego Maślanki i Zająca nie. Co gorsza - działo się to po otwarciu zimowego okienka transferowego - a więc przed najważniejszymi meczami w Lidze Mistrzów - ważnymi dla mnie ze względów ambicjonalnych - więc albo gram w zespole z takim se morale, albo ratuje co się da, by to morale szybko naprawić i wyciągnąć jak najwięcej. I powiem tak - Maślanka to najlepszy przykład tego, że z wysokim morale gra dobrze, a z niskim - FATALNIE.

Jakub Tataj - 30 lat, rocznikowo 3 lata młodszy od Rducha. W ostatnim meczu kwalifikacyjnym wypadł na miesiąc z powodu kontuzji - zastąpił go Rduch i grał solidnie. Przed meczem z Villarealem wypadł z powodu grypy - zastąpił go na prawej obronie Piątek (rocznikowo 6 lat młodszy) i zagrał na tyle dobrze, że tej pozycji nie oddał już do końca Ligi Mistrzów (poza meczem z Barcelona, gdzie Tataj, zagrał słabo, tylko, że wcześniej z Rapidem Wiedeń też zagrał słabo). Więc Piątek u mnie zostanie prawym obrońcą, a Tataj, który nie był zadowolony z roli zmiennika zaczął robić kwasy - efekt - żegnam się bez żalu. I tu znowu, gdyby nie miał problemów z rolą zmiennika - pewnie bym go zatrzymał, ale że woli grać regularnie - nie mogę go za to winić. Pewnie gdyby taktyka bazowała na oskrzydleniach Piątek nie miał by podjazdu do Tataja, ale gram, jak gram.



Jacek - zawodnik, który jest za wątły fizycznie na środek obrony - słaba gra głową i troszkę za mało siły, a za mało techniczny by być w stanie pomagać w ataku z pozycji defensywnego pomocnika. Troszkę z niego być może za szybko zrezygnowałem, bo jako ten drugi do pomocy na defpomie może by się nadał. Tylko, czy zmienienie taktyki pod jednego zawodnika, gdy jeszcze na defpomie może grać Nowak, Wicik, chce sprowadzić Orła, a i nowy nabytek z Legii może tam grać, sprawi, że zacznie grać więcej?

No nie bardzo. Ponownie - gdybym kontynuował karierę jak Ty, legenda Warszawianki skończyłoby się na jednym, może dwóch niezadowolonych zawodnikach, nie na kilku.

Świtaj - fajny gościu, tylko, że znowu wchodzący do grania jako nr 5 w ataku. Za Rakowieckim, Kasperkiewiczem, Babiarzem, Kopanieckim i Błaszkiewiczem. Mam ich 5 do grania na 3 pozycje, a Świtaj podczas meczów pokazywał, że radzi sobie z nich najsłabiej. Jak nie dajesz powodów by Cię wystawiać częściej - no dlaczego masz grać, skoro inni radzą sobie lepiej?

Błaszkiewicz - sam wspominałeś, że jest irytującym gościem - potrafi rozegrać 4 świetne spotkania z rzędu, a następnie 4 fatalne. Podejrzewam, że jego wahania formy są bardzo duże przez co jest takim zawodnikiem jak utrafisz z formą - super, jak nie to czekasz na jego zryw. Być może za szybko go skreślam, bo przy moim systemie rotacji, to akurat nie było by dużym problemem. Ale ponownie - ma grać bym sprawdzał, czy już złapał dobrą formę, czy dalej tkwi w fatalnej? No i jest jeszcze jedna rzecz, która troszkę mnie niepokoi - wiesz, że był zawodnikiem najczęściej łapiącym kontuzje - fakt, nie jakieś groźne, takie max tygodniowe - ale domyślam się, że to też ma wpływ na jego grę i łapanie formy.

Bartkowski - oddany bez żalu - będę stawiać na innych zawodników. I tu akurat ja się chciałem go pozbyć, by nie zatrzymywać jego rozwoju.

Coś, za coś. Utrzymanie składu osobowego, który zastałem kosztem złego morale w zespole i najprawdopodobniej nie tak dobre występy w styczniu, albo zminimalizowanie strat i ugranie jak najwięcej w Lidze Mistrzów. Wybrałem wariant numer dwa, szykując się do znalezienia zastępców.

Czy się uda?

Nie wiem, liczę jednak, że awans do rundy pucharowej Ligi Mistrzów będzie celem minimum.

No i Łukasz - ważna sprawa - teraz to mój klub i będę go prowadził tak jak ja uważam, za najbardziej skuteczne.


Shrek
Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 1843

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

27-11-2025, 18:20

Alex, dnia 27-11-2025, 14:08, napisał:
Odniosłeś sukces zawodnikami, których wynalazł @Mahdi. Dlaczego się ich po sezonie hurtowo pozbywasz, skoro jak on pisze, mieli odpowiednie klauzule i mogli grać nadal?


Mam nadzieję, że odpowiedziałem w poprzednim poście, na Twoje pytanie. Klauzule to jedno, ale morale to drugie. Zobaczymy, czy się na tym przejadę, czy nie? Może być tak, że za bardzo ufam w swój zmysł taktyczny i ustawienia ludzie w najoptymalniejszych rolach i faktycznie nie powtórzę wyniku ćwierćfinału, może być też tak, że jednak uda mi się go zrównać, a może i poprawić.

RAmunicki, dnia 27-11-2025, 15:24, napisał:
Czym się kierowałeś, że po sezonie zrobiłeś takie spustoszenie w składzie? Jeszcze gdybyś musiał, gdyby prezes zmusił. Ale tak sam z siebie działać na niekorzyść klubu. O co chodzi?


Klub jest najważniejszy. Z drugiej strony - powtórzenie wyniku Mahdiego zawsze będzie okraszone - osiągnąłeś to na zawodnikach sprowadzonych do klubu przez Mahdiego. zakładam, że powtórzę wynik, wówczas przynajmniej ten argument odpada.

Adiko, dnia 27-11-2025, 17:27, napisał:
Na razie przyszedłeś na gotowe dostając do rąk samograj i sobie poradziłeś. Ale dlaczego sam na złość mamie chcesz sobie odmrozić głowę, sprzedając najlepszych zawodników, reprezentantów po tym udanym sezonie?


Nie wszystkich chciałem sprzedać. Zająca chciałem zostawić, no, ale ten się z kolei obraził. Maślankę chciałem zatrzymać, ale taka sama sytuacja jak w przypadku Zająca. W Błaszkiewiczu widzę mankamenty, które liczę, że nie będą dotykać jego ewentualnych zmienników. Świtaj zawodnik u mnie z nieco dalszego szeregu rotacji. Tataj - LM pokazała, że Piątek na pozycji prawego obrońcy radzi sobie lepiej. Jacek - nie mam na niego pomysłu, jak go optymalnie wykorzystać, a trzymać go by był zapchajdziurą, która może robić problemy - troszkę ryzykowne. Tylko Bartkowskiego mi nie żal.

Jakby to powiedział Wojtek Pawłowski - We will see what time will tell.

Crystiano


Komentarzy: 182

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2019-02-12

Poziom ostrzeżeń: 0

27-11-2025, 18:24 , ocenił powyższy materiał: mocne - Możesz to zrobić jeszcze lepiej

Za wyniki zespołem zbudowanym przez @Mahdiego - mocne. Za zapowiedziany demontaż i sprzedanie najlepszych zawodników - słabe. Takie mam wrażenie, że Ty celowo zawsze robisz coś inaczej niż się powinno robić. Widać to tez po Twoich komentarzach.
Zweryfikuje Cię następny sezon. Czy szrot co sprowadziłeś zastąpi godnie reprezentantów Polski, których wyprzedałeś.

Pavlito


Komentarzy: 318

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny

Dołączył: 2022-08-07

Poziom ostrzeżeń: 0

27-11-2025, 18:26 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Podoba mi się taka mega rozbudowana forma bloga, gdzie naprawdę sporo pracy włożyłeś w dopracowanie każdego aspektu. Pozwala się to wczuć ze szczegółami, od początków w klubie, przez transfery, wyniki i zostawienie informacji odnośnie przyszłości. Co do sezonu to w Lidze Mistrzów szczęśliwe losowanie w 1/8 finału. Po golach straconych i zdobytych widać że Benfica odstawała poziomem od innych rywali z puli ale szczęśliwy los też trzeba umieć wykorzystać. Milan już nie zostawił żadnych złudzeń. Mnie ciekawi jak podchodzisz do zawodników 18 plus, którzy potencjalnie w sezonie mogą liczyć na kilka występów i obecnie na swej pozycji są opcją nr 4 czy 5 Jesteś zwolennikiem trzymania ich w klubie, trenowania atrybutów według twojej wizji, na już mocnych obiektach treningowych ale nie mają zbytnio minut, czy np. Orzeła wyślesz gdzieś na wypożyczenie? Wygląda jak na gracza który może grać regularnie w słabszym klubie ekstraklasy, ale tam pewnie tak dobrych obiektów jak w Warszawiance to nie będzie. Także ciekawi mnie jak ci wyjdzie klubowa rewolucja. Z jednej strony fajnie utrzymać mega mocnych zawodników, z drugiej też realnie jest mała szansa by w rzeczywistości Maślanka, Błaszkiewicz czy Świtaj graliby dalej w Polsce. Jest to taki realistyczny smaczek że tuż przed wejściem w swój najlepszy etap kariery, będą mogli spróbować sił w lepszych ligach. Zając w ogóle, w Polsce wygrał wszystko, ma 20 lat i chce podbijać Europe. Dlatego nie rozumiem podejścia innych komentujących. Mahdi i Shrek to dwaj inni managerowie, którzy mają inne podejście do rozgrywki. Mahdi się napocił by czołowi zawodnicy grali jak najdłużej w, a nawet i całą karierę w Warszawiance, a Shrek woli mieć porządek w szatni, i zależy mu też na dobru zawodników. Jak chcą odejść, czemu się nie dziwie bo w Polsce wyzwań nie mają, również i pewnie sporo wyższe zarobki to dostali zgodę. Czy wyjdzie na tym lepiej? Odpowiedź poznamy za kilka sezonów. Od czasu do czasu pokazuj jak sobie radzą za granicą oraz w kadrze. Życzę powodzenia w wynikach i wytrwałości co do utrzymania formy blogów w kolejnych sezonach
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-25 by Łukasz Czyżycki