ROZGRYWKA MISTRZÓW - ELIMINACJE - Football Manager


OCENA mocne: 8, słabe: 0
zobacz komentarze

RM11. Legendäre Bayern #11. 2033/34.

06-02-2026, 13:26 , Unikalnych wejść: 282 , autor: Mahdi

Wybrany klub / reprezentacja: Legendäre Bayern

Opisywany sezon: 2033/34

Poziom rozgrywkowy: Bundesliga

Wersja gry: Football Manager 2024

im. Adriana Juszkiewicza - INFO (LINK)

 

Der Legendäre Fußball-Club Bayern München

WSTĘP i PREZENTACJA - LINK

 

Kliknięcie w poniższą fotkę przenosi do poprzednich części serii:

Od lewej: Franz Beckenbauer, Franz Roth i Hans-Georg Schwarzenbeck.

 

Ograniczenia:

1. Przez pierwsze dwa sezony (23/24 i 24/25) - bez transferów.

2. Sprowadzam wyłącznie białych Niemców urodzonych w Niemczech. Zapewniam, że nie ma w tym żadnego podtekstu rasistowskiego. To po prostu utrudnienie rozgrywki. Siedem lat temu zaproponowałem karierę „Synowie Czarnej Afryki w starciu z resztą świata“ (LINK). Teraz czas na coś odwrotnego! Nie będę więc zatrudniał piłkarzy, którzy mają drugie obywatelstwo jakiegokolwiek kraju afrykańskiego czy azjatyckiego. Nawet wtedy, gdy urodzili się w Niemczech. Po długim namyśle wyłączyłem też graczy z rodzin tureckich lub turecko-niemieckich

Do Legendäre Bayern mogą trafiać natomiast zawodnicy z mieszanych rodzin europejskich, jeżeli spełnią cztery warunki:

a/ będą biali
b/ urodzeni w Niemczech
c/ co najmniej jedno z rodziców jest narodowości niemieckiej

d/ zadeklarują grę dla reprezentacji Niemiec.


 

Trofea i sukcesy:


 

2033/34

Zanim omówimy ruchy transferowe, pora na relację z Klubowych Mistrzostw Świata, które odbywają się na przełomie sezonów. Gospodarzem - Algieria. Do poprzednich rozgrywek zaliczono tylko jeden mecz. Rozstrzelaliśmy katarski Al-Duhail 5:0. Kolejne spotkania już w ramach kampanii 2033/34.

Rzymskie Lazio wydawało się kompletnie rozkojarzone i nieprzygotowane fizycznie do turnieju. Rozbiliśmy ich 6:1 (Albelt 16, Abschlag 18, Hamann 65, Danninger 76, Müller 84, Woltemade 86). Na deser dałem rezerwowym pograć z Atletico Mineiro i mieli do pewnego momentu problemy. Ale wszedł Gerd Müller i załatwił sprawę, wygraliśmy 4:2 (Danninger 3, Woltemade 55, Müller 75, 81).


W 1/8 finału mieliśmy ogromną przewagę w posiadaniu piłki grając z meksykańskim Club América, ale gol padł tylko jeden (1:0, Schwarzenbeck 28).

W ćwierćfinale stoczyliśmy niezwykle wyrównany pojedynek z Milanem wygrywając ostatecznie 3:2 dzięki główce Schwarzenbecka w doliczonym czasie gry (gole: Hamann 11, 41 i Schwarzenbeck 90 + 1).

Półfinał przyniósł ekscyutujące derby Monachium rozegrane po raz pierwszy poza Niemcami. 


Zagraliśmy KAPITALNIE! Prawdziwym bohaterem został Gerd Müller, który nie tylko zdobył już w 2. minucie prowadzenie, ale asystował przy dwóch kolejnych golach.



Wreszcie finał. Przeciwnik trudny - Arsenal. Po raz ostatni wygraliśmy z nimi dwa razy w roku 2027, w półfinale Ligi Mistrzów. A potem nie było się czym chwalić:


Asy Arsenalu każdy z was pewnie zna:


Nie znacie jednak utalentowanego napastnika z Walii, Bradleya Owensa:


Właśnie Owens w pierwszej połowie doprowadził mnie do rozpaczy. Strzelił dwa gole, a moja drużyna zupełnie sobie nie radziła. Postanowiłem więc zastosować terapię... szokową. W przerwie aż trzy zmiany: zeszli Pavlović i skrzydłowi, Hamann oraz Albelt. Zastąpili ich Woltemade oraz na skrzydłach Nafziger i Danninger. Zmieniłem taktykę na 1-4-4-2. I wreszcie zaczęliśmy grać!

W 48. minucie Rudi Nafziger - który rozgrywał ostatni mecz w klubowych barwach - otrzymał przed polem karnym piłkę od Danningera i wspaniałym strzałem uzyskał kontaktowe trafienie. W 59. minucie po zbyt krótkim wybiciu piłki przez Salibę Franz Beckenbauer wyrównuje!

Dogrywka. W 93. minucie Nafziger wykonuje rzut rożny, a Nick Woltemade głową pakuje piłkę do bramki strzeżonej przez Ramsdale’a

Prowadzimy więc 3:2!!!

Niestety, w 119. minucie gola strzelił Tchouameni, którego nie upilnował Schwarzenbeck. Podawał z wolnego Saka, najlepszy gracz i strzelec turnieju. A zatem karne.


Najsmutniejsi po meczu byli Hansen i szczególnie Baumann....
 

Przegraliśmy.

Zabrakło szczęścia, lecz nie wartości!



 

 

Transfery
 

Odeszli:
(Skróty: L=Liga, PN=Puchar Niemiec, SPN=Superpuchar Niemiec, LM=Liga Mistrzów, LE=Liga Europy, SPE=Superpuchar Europy, KMŚ=Klubowe Mistrzostwa Świata, R=Razem, [lata gry dla klubu])

Marcel Beifus (Paderborn; 3 500 000 euro)
Mecze / gole dla klubu: L: 15 / 1, PN: 1 / 0, LM: 11 / 0, KMŚ: 3 / 0, R: 30 / 1  [2031-33]
Triumfy: L (2033)

Mattes Hansen (Lyon; 15 000 000 euro)
Mecze / gole dla klubu: L: 37 / 0, PN: 6 / 0, LM: 20 / 0, KMŚ: 4 / 0, R: 67 / 0  [2031-33]
Triumfy: L (2033)

Tom Krauß (Saint-Étienne; 3 500 000 euro)
Mecze / gole dla klubu: L: 33 / 1, PN: 3 / 0, LM: 13 / 1, R: 49 / 2  [2031-33]
Triumfy: L (2033)

Sascha Kremer (Werder Bremen; 4 600 000 euro)
Mecze / gole dla klubu: L: 15 / 0, PN: 2 / 0, LM: 16 / 0, R: 33 / 0  [2031-33]
Triumfy: L (2033)

Rudolf Nafziger (Birmingham; 30 000 000 euro)
Mecze / gole dla klubu: L: 296 / 58, PN: 20 / 4, SPN: 3 / 2,  LM: 94 / 15, LE: 8 / 0, SPE: 3 / 3, KMŚ: 12 / 4, R: 436 / 86  [2023-33)
Triumfy: PN  (2027), LM (2027, 2029, 2030), L (2029, 2030, 2033), KMŚ (2029), SPN (2029, 2030), SPE (2027, 2029, 2030)


 

Przybyli:

Noel Geiger (Manchester City; 90 000 000 euro)

 

Aljoscha Kemlein (Union Berlin; 12 500 000 euro)


Colin Kleine-Bekel (Freiburg; 6 000 000 euro)


Alexander Liebelt (Bayer Leverkusen; 9 000 000 euro)

 

Kadra (screen zawsze zrzucany 31 sierpnia):


 

Komentując rozstania można napisać skrótowo: odeszła wielka klubowa legenda oraz meteory, dublerzy. Jeśli chodzi o legendę, to mowa oczywiście o Rudolfie Nafizgerze. Wystarczy napisać, że Legendäre Bayern wywalczył trzynaście trofeów i wszystkie z udziałem grającego na prawym skrzydle Rudiego! W klubie dziesięć lat, 436 oficjalnych spotkań, 86 goli i - policzyłem! - 111 asyst. Dlaczego go sprzedałem? Na prawym skrzydle pojawili się młodzi - Hamann, Allritz, może tam grać także Danninger. Natomiast u Nafizgera widać było już pewne znużenie, brak entuzjazmu. Choć pożegnanie miał wspaniałe: w finale KMŚ z Arsenalem wszedł w 46. minucie za Hamanna i strzelił pięknego gola oraz zaliczył asystę przy trafieniu na 3:2. Szkoda, że nie udało się ostatecznie wywalczyć trofeum...

Wielkim transferowym hitem było sprowadzenie z Manchesteru City reprezentanta kraju, Noela Geigera. Piłkarz ten może grać na kilku pozycjach: lewa obrona, środkowa, defensywny pomocnik, a nawet - ofensywny! Ale ja kupiłem go dlatego, by na lewej obronie zastąpił Rothe. Ten ostatni - także przecież reprezentant - zostaje w klubie, po prostu pozycja ta będzie teraz bardzo mocno obsadzona. Ciekawe, że Manchester City kupił Geigera za gigantyczne pieniądze i sprzedając go nam naprawdę sporo stracił. 


 

Ale 90 mln euro to dla Legendäre Bayern i tak drugi najwyższy transfer. Przypomnę, że rokordzistą nadal jest Christian Albelt - 95 mln euro dla Newcastle w roku 2029.


Poza tym sprowadziliśmy dublerów. Doświadczonych. Defensywny pomocnik Aljoscha Kemlein zajmował się głównie spadaniem z Bundesligi grając dla Unionu Berlin, a potem awansowaniem. 


30-letni Colin Kleine-Bekel robił to samo głównie w Norymberdze i Freiburgu. Pomyślałem, że może chcieliby - dla odmiany - wpisać sobie w CV jakieś trofea? Z kolei lewonożny środkowy obrońca Alexander Liebelt to wychowanek Bayernu, który zwiedził już mnóstwo klubów. Ewidentnie coś w tym chłopaku jest, skoro kilka z nich zapłaciło za niego sumy budzące szacunek.


W wyjściowym, galowym składzie dwie zmiany: Geiger za Rothe i Hamann za Nafizgera.


 

Lokalni rywale, Bayern, zostali przez nas łatwo pokonani w półfinale KMŚ. W potyczce, której stawką był Superpuchar Niemiec, bój był znacznie bardziej wyrównany. Jednak to moja drużyna była minimalnie lepsza i w sumie zasłużenie wygrała 1:0. Gol padł po akcji Beckenbauera i rezerwowego, Woltemade, który uderzył w taki sposób na bramkę, że Upamecano pokonał własnego bramkarza.




Przygoda z Pucharem Niemiec rozpoczęła się od... tworzenia historii. Ograliśmy prowincjonalne Blau-Weiß Lohne aż 11:0 i jest to nowy rekord klubu, jeżeli chodzi o najwyższe zwycięstwo. Więcej! Mecz rozpoczęli dublerzy i Nick Wolteamade już w pierwszej połowie strzelił pięć goli, co również stało się nowym rekordem. Swoje bramki Woltemade wbił pomiędzy 5 a 38 minutą. Do wyczynu Roberta Lewandowskiego mu co prawda daleko, ale pięć goli w 33 minuty to też niezły wyczyn. W 60. minucie zastąpił go Gerd Müller i jeszcze zdążył zanotować hat-trick!



Następnie drużyna wyeliminowała Sandhausen (4:1) i Herthę (5:1), by w ćwierćfinale ulec Borussii Dortmund (1:2).



W lidze toczyliśmy zaciętą rywalizację z Bayernem, która trwała do ostatniej kolejki. Dlatego właśnie ta kariera jest tak pasjonująca - na razie nie ma mowy o zdominowaniu ligi. I pewnie byłoby nam trudno zwyciężyć, gdyby nie życiowa forma Gerda Müllera. 30-letni już napastnik był niesamowity! Rekord Woltemade ustanowiony ze słabym przeciwnikiem w DFB-Pokal (pięć goli w jednym spotkaniu) przetrwał ledwie trzy miesiące i kilka dni. 19 listopada 2033 Müller wbił również pięć goli, tyle że rywalowi znacznie poważniejszemu - HSV!



Ostatecznie Müller zakończył sezon w glorii króla strzelców (po raz piąty) zdobywając 33 gole. Był on bohaterem jesiennego meczu z Bayernem, zremisowanego 2:2 na wyjeździe (strzelił dwie bramki).

O tytule tak właściwie zadecydował rewanż, rozegrany 22 kwietnia 2034 roku. Wygraliśmy 3:1 (Hamann 10, Albelt 23, samobój). Müller tamtego dnia gola nie zdobył, ale i tak wybrano go MVP spotkania. Jednak koszt tego zwycięstwa był wysoki. Bayern nie przebierał w środkach i Pavlović został wyeliminowany z gry do końca sezonu, a Beckenbauer niemal na miesiąc. To wszystko działo się w okresie decydujących spotkań w Bundeslidze i Champions League. 



Wtedy właśnie okazało się, jakim dobrym ruchem było sprowadzenie Geigera! Zastąpił on Beckenbauera w roli defensywnego pomocnika, a na lewej obronie grał Rothe. Z kolei Pavlovicia w środku pomocy zluzował wielopozycyjny Woltemade. I drużyna obroniła tytuł.

 

Opisując jesienną część zmagań w Lidze Mistrzów, chciałbym zwrócić uwagę na dwa mecze. Najpierw zwycięstwo z Bayernem 4:0. Gerd Müller wbił trzy gole i jeszcze zmarnował rzut karny!



Przy okazji warto pokazać wyniki naszych potyczek z Bayernem w tym sezonie. Nigdy nie graliśmy tak często i nigdy nie było tak dobrze:



Dla równowagi - strasznie wygłupiliśmy się w... Poznaniu. Wystawiłem dublerów i w 51. minucie prowadziliśmy już 3:0. Jak na złość, gdy zacząłem wpuszczać na boisko zawodników z pierwszego składu, by rozprostowali kości, stało się to:



W sumie jednak spisywaliśmy się bardzo dobrze i zajęliśmy znakomite 3. miejsce - najwyższe w historii.


Prawdziwa gra rozpoczęła się jednak w 1/8 finału. Trafiliśmy na Bournemouth, które jakimś cudem awansowało do LM. Nie mieliśmy problemów. 2:0 na wyjeździe (Busche 17, samobój) i 3:0 u siebie (Hamann 24, Danninger 64, 89).

W ćwierćfinale dwa szarpiące nerwy mecze z Reralem Madryt. Z wyjazdu udało się wywieźć bezcenne zwycięstwo 1:0 (Müller 16). A mogło być jeszcze lepiej, gdyby Gerd wykorzystał rzut karny. Jednak sprowadzony w styczniu z VfB Stuttgart za 79 mln euro nowy bramkarz Królewskich, Sven Tuzyna, spisał się wybornie.


W rewanżu padł remis 1:1 i znów bramkę dla nas strzelił Gerd Müller.


W półfinale trafiliśmy na Inter i zanim o tym dwumeczu, kilka słów o styczniowym transferze. Otóż zimą kontuzji nabawił się Woltemade, więc stwierdziłem, że przydałby się jakiś młody środkowy napastnik. Taki, który siedziałby pokornie na ławie i poczytywał sobie za zaszczyt, że może na tej ławie się w ogóle znajdować. Mój wybór padł na Toma Osmersa. Piłkarza, który grał w... rezerwach Mainz. Nigdy nie zadebiutował tam w pierwszej drużynie! Ja jednak dostrzegłem w nim to „coś“. Kosztował 2,3 mln euro i dołączył do zespołu 28 stycznia 2034.


I oto chłopak, którego trenerzy w Mainz widzieli zaledwie w rezerwach, został jednym z bohaterów pierwszego półfinału Ligi Mistrzów!!! Z powodu kontuzji grać nie mogli Beckenbauer i Pavlović. Tego drugiego wspaniale zastąpił na „ósemce“ Woltemade (dwie asysty). Osmers w 74. minucie wszedł za Müllera i zdobył dwa gole!!! Wynik 4:0 sprawiał, że jedną nogą (i połową drugiej) byliśmy w finale.



U siebie przegraliśmy 0:1, lecz to już nie miało żadnego znaczenia. Po czterech latach przerwy znów znaleźliśmy się w finale Ligi Mistrzów!

Rywalem Barcelona, z którą mierzyliśmy się już w finale Champions League (rok 2029) wygrywając wtedy łatwo 4:1. Tym razem czekał nas prawdziwy dreszczowiec. Nie mogłem liczyć na kontuzjowanego Pavlovicia, zastąpił go Woltemade. Natomiast wykurował się kapitan zespołu, Franz Beckenbauer, któremu brak było jednak trochę ogrania.


Kto ma ochotę zerknąć, jak kierowałem zespołem, proszę, oto filmik:



Barcelona dwa razy obejmowała w tym meczu prowadzenie. Najpierw tuż przed przerwą Lamine Yamal zrobił wiatrak z renomowanego Schwarzenbecka. Wyrównał w 65. minucie Gerd Müller, otrzymawszy znakomite podanie z prawej strony od Hartmanna.

Jednak w 75. minucie Hamann nie zdążył upilnować rezerwowego, Greka Andriolasa, który strzelił z powietrza pięknego gola. Na szczęście my mamy Müllera! Pięć minut później otrzymał on idealne podanie od Geigera i znów był remis.

2:2 i dogrywka.

97. minuta. Christian Albelt kapitalnym podaniem odnajduje naszego luksusowego rezerwowego. Robina Danningera, który trafił na 3:2!!!

Po raz pierwszy od 2030 roku Legendäre Bayern znów wraca na sam szczyt.
 




Zdobywcy Pucharu Europy:



Absolutnie genialny, fantastyczny sezon w wykonaniu Gerda Müllera! Łącznie aż 55 goli, tytuły króla strzelców zarówno w Bundeslidze jak i Champions League, decydujące bramki w ważnych meczach i deszcz nagród:


Najlepszym młodym graczem Ligi Mistrzów obwołano Juliana Hamanna, który znakomicie zastąpił legendarnego Nafzigera. Jest piłkarzem grającym inaczej niż sławny poprzednik, który był typowym skrzydłowy. Hamann ma dominującą lewą nogę, w związku tym często schodzi do środka robiąc spore zamieszanie i dezorientując rywali. A że występujący na lewym skrzydle Albelt ma rolę „wysunięty rozgrywający“, to nasza gra jest naprawdę trudna do rozczytania.


Jeżeli Gerd Müller nie otrzyma jesienią Złotej Piłki, to będzie krzycząca niesprawiedliwość! Trzymam więc kciuki za występ na Mistrzostwach Świata; powołania otrzymało aż 13 zawodników Legendäre Bayern, w tym rekonwalescent Pavlović.


Czy ta kadra Niemiec ma szansę na medal? Przy okazji - my daliśmy trzynastu, a Bayern nie ma w reprezentacji ani jednego piłkarza! Po raz ostatni taka sytuacja zdarzyła się w.... 1958 roku!


 

Statystyki:

Plus piłkarze, którzy opuścili Legendäre Bayern po KMŚ:


Autor: Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca

KOMENTARZE

Benzema
Sponsor MFM - rok 2025, 2026


Komentarzy: 49

Grupa: Root Admin

Ranga: Mechanik

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2022-01-20

Poziom ostrzeżeń: 0

06-02-2026, 15:29 , ocenił powyższy materiał: mocne - Ten tekst jest jak narkotyk! Więcej!

Ten tekst jest jak narkotyk! Więcej!

Eli


Komentarzy: 476

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2018-09-04

Poziom ostrzeżeń: 0

06-02-2026, 16:38 , ocenił powyższy materiał: mocne - Niesamowita historia

Super brzmi: zabrakło szczęścia, lecz nie wartości.

Yoohas
Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 225

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny

Dołączył: 2018-11-12

Poziom ostrzeżeń: 0

07-02-2026, 12:39 , ocenił powyższy materiał: mocne - Ten tekst jest jak narkotyk! Więcej!

Gerd sezon życia, super blog.

Ernie89
Strażnik Galaktyki, Sponsor MFM - rok 2026


Komentarzy: 786

Grupa: Moderator

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny

Dołączył: 2017-08-03

Poziom ostrzeżeń: 0

07-02-2026, 13:51 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Geiger fajny transfer, załata każdą dziurę.

weche
Redaktor Naczelny. Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce, Typer EURO 2024 - 2. miejs


Komentarzy: 2218

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

09-02-2026, 07:43 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to

Sezon prawie idealny. Gratki.

draven
3. miejsce w Polsce FM 2023, Sponsor MFM - rok 2026


Komentarzy: 179

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2018-07-08

Poziom ostrzeżeń: 0

09-02-2026, 08:37 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Jednym słowem: pozamiatane. Gerd Müller jest jak wino :)

Pavlito
Pierwszy Kreator Gwiazd


Komentarzy: 366

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny

Dołączył: 2022-08-07

Poziom ostrzeżeń: 0

11-02-2026, 22:26 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

W końcu Muller połączył wybitność w LM i w Bundeslidze. Niesamowity sezon dla niego jak i dla całego zespołu, ze standardową skazą w postaci Pucharu Niemiec. A co do meczu z Lechem to czułem że to może być dobry znak. W końcu w rzeczywistości czy to Manchester United zremisował z ŁKSem, Barcelona przegrała z Wisłą, Real zremisował z Legią, a potem ci wszyscy, którzy sensacyjnie nie wygrywali z polskim zespołem, sięgali po trofeum LM w tym samym sezonie

Marian


Komentarzy: 501

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

12-02-2026, 19:58 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to

Genialne, czekałem na to
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-26 by Łukasz Czyżycki