ROZGRYWKA MISTRZÓW - ELIMINACJE - Football Manager


OCENA mocne: 8, słabe: 0
zobacz komentarze

RM11- RCD Espanyol #13- Sezon 2034/35-...a nawet i cztery!

09-05-2026, 19:26 , Unikalnych wejść: 382 , autor: Pavlito

Wybrany klub / reprezentacja: RCD Espanyol

Opisywany sezon: 2034/35

Poziom rozgrywkowy: 1

Wersja gry: Football Manager 2024

Witam was serdecznie menadżerowie. W poprzedniej kampanii Espanyol ponownie zajął trzecie miejsce w lidze, ponownie pobił swój zeszłoroczny wynik w LM wchodząc do ćwierćfinału i po wielu latach przerwy zdobył Puchar Hiszpanii. Jak nam pójdzie w sezonie 2034/35? Zapraszam do relacji

ZASADY

1. Do klubu ściągam graczy narodowości:

-Hiszpania, kraje Ameryki Południowej, Portugalia i Maroko(sąsiedzi), Polska(mój kraj) , Chiny(kraj właściciela klubu)

Zasada nie jest stosowana wobec piłkarzy pozyskanych z naboru juniorów

2. Spośród tych narodowosći mogę ściągać członków sztabu szkoleniowego, a także szukam ich tylko przez ogłoszenie

3. Za transfer muszę zapłacić z góry 75% kwoty, reszta może być w ratach

Poprzednie części:

Folder z blogami z tego zapisu

Letnie okienko transferowe

Fernando Lopez i Steve Wonder to dwie ofiary przejścia na system z dwoma napastnikami oraz deptającą po piętach młodzieżą. Lopez za 30 mln Euro po sezonie odejdzie do Toulouse, które go obecnie wypożycza, a Wonder za 48 mln Euro odchodzi do grającego w Premier League Hull City. Lopez w naszych barwach rozegrał 93 mecze, zdobywając 21 bramek i 21 asyst, natomiast Wonder rozegrał 191 spotań, notując również 21 bramek i 21 asyst

Odejścia Luisa Uribe żałuję najbardziej. Sprawdzał się świetnie, jednak transfer perspektywicznego obrońcy, a także limity na graczy spoza UE (Deng Weng i dwa nowe transfery) sprawiają ,że muszę się z nim pożegnać. W ciągu sezonu wystąpił w 37 meczach zdobywając po bramce i asyście

Jak wspominałem w poprzednim blogu, w tym sezonie pożegnaliśmy kogoś, kto w Espanyolu spędził całe życie. David Haro za 50 mln Euro zasila Lazio. Dalej jest bardzo dobrym bramkarzem, ale raz ,że się starzeje, a dwa ,że znalazłem kogoś kto jeszcze bardziej podniesie jakość na tej pozycji. Za mojej kadencji zagrał 188 spotkań, wpuszczając 181 goli i notując 82 czyste konta

Komplet odejść

Przyszła opłata za Lopeza

Przybycia zacznijmy od Andoniego Ruiza. Duży talent prosto z San Sebastian. Nabyty za 39 mln Euro. Obecnie będzie pierwszym zmiennikiem, ale niewykluczone, że szybko stanie się jednym z podstawowych środkowych obrońców

Facundo Cajon to etatowy bramkarz w kadrze Argentyny, jednak przez lata siedział w Ameryce Południowej. W wieku 26 lat otrzyma szanse debiutu w Europie. Atrybutowo jeden z najlepszych na świecie, ale czy poradzi sobie w nowym środowisku? Zakupiony za 43,5 mln Euro z Palmeiras

Młody Paragawjczyk czyli Santiago Pereira został nabyty zaledwie za 1,3 mln Euro. Jest świetny w defensywie, choć brakuje mu trochę w grze do przodu. Zapowiada się na duży talent, tylko trzeba go doszlifować. Być może to będzie najlepszy Paragwajski piłkarz w historii

Komplet przyjść

Klauzule- brak, wszystkie nowe transfery opłacone w 100%

Kadra na sezon 2034/2035

Ustawienie na sezon 2034/35

Ponownie duże zmiany z pozycjami, szczególnie wahadła i środkowy pomocnik ofensywny. Zacznijmy od boków. Z lewej strony miejsce zajął świeżo nabyty Pereira, natomiast na prawo przeszedł Kurminowski. Mimo iż młody Polak może grać i z lewej i z prawej, to jednak z lewej dawał 50% swego potencjału. Dlatego stwierdziłem, że może warto dać mu szanse na jego ulubionej pozycji A zastanowicie się co z kapitanem Genarem? On spada na cztery łapy i będzie nowym ŚPO. To trzecia regularna pozycja, na której będzie występował pod moimi rządami. Nie do końca jestem przekonany do tego pomysłu, w końcu przez lata grał z prawej strony boiska, ale czemu by nie spróbować? Pierwotnie na ŚPO miałem ściągnąć Petersona, byłego gracza z Vasco Da Gamy. Niestety chciał aż 14 mln Euro rocznie na sezon, a także ma już 26 lat. Długo się wahałem z tym transferem jednak zrezygnowałem z niego przez płacę. Nie pożałowem tej decyzji. Jeszcze przed nowym sezonem Angel przyszedł po ogromną podwyżkę (7 mln rocznie). Chłopak zasłużył, ale coś mi mówiło, że skoro on chce, to i inni poproszą. I tak się stało. Puignal, Ojo, Samuel i inni. Pensja, która byłaby na Petersona poszła na innych piłkarzy. Dodatkowo młodzi są obiecujący. Grający już Angel, a także coraz częściej otrzymujący szanse Padin czy Pep. Sportowo nie podniosę tak jakości na pozycji, jednak wierzę że ktoś z wychowanków w końcu się rozwinie na wysoki poziom(a poza wspomnianą dwójką, jest naprawdę spore grono dobrze zapowiadających się piłkarzy ofensywnych), ale finansowo to była świetna decyzja.

Mecze towarzyskie

Pierwsza część sezonu

Sezon rozpoczęliśmy wybornie. 7 spotkań, 6 wygranych i 1 remis po wyjazdowym meczu z Atletico. Wygrane zazwyczaj przekonujące i kilka na 0 z tyłu

Hart ducha pokazaliśmy z Villarealem. Do przerwy przegrywaliśmy 0:2, a jednak ostatecznie udało nam się przechylić szale na naszą korzyść.

Taki stan rzeczy daje nam pozycje lidera, w razie wygrania zaległego spotkania. Niemniej zanotowaliśmy świetny start rozgrywek. O ile Barca i Atletico również mają udany start, o tyle Real w połowie pierwszych 8 kolejek tracił punkty

Po przerwie reprezentacyjnej dalej byliśmy w formie. Przez trzy spotkania potrafiliśmy wygrywać bez straty bramki


 

Verge na długo zapamięta derby z Barceloną. Dwukrotnie w trakcie spotkania przegrywaliśmy, jednak ostatecznie wygraliśmy 3:2. Po tym meczu nasz napastnik zabrał piłkę do domu

Naszą świetną formę szczególnie oddają nagrody gracza miesiąca. 3 na 3 i wszystkie należą do napastników. Przez sierpień i wrzesień pałeczkę za nasze gole trzymał Angel. W październiku rywale zaczęli znajdować na niego sposób, jednak to Verge, kontuzjowany na początku sezonu zaczął dochodzić do słowa. To właśnie on został piłkarzem października. Naprawdę świetne jest to, że jak jeden napastnik ma gorszy czas, to drugi jest realnym zagrożeniem dla rywali

Przed meczem z Realem przegraliśmy 0:1 z Gironą. Z Królewskimi graliśmy zacięty mecz. Obie drużyny miały swoje szanse, jednak to Li Rong w 42. minucie jako pierwszy znalazł sposób na skierowanie piłki do siatki. W 76.minucie Escoulera zobaczył kartkę za brutalny wślizg. Od tego momentu mecz zamienił się w obronę Częstochowy. Real napierał, napierał, napierał. Dwa razy Cajon, słupek, ofiarne wybicie z linii. Utrzymaliśmy to, wygraliśmy 1:0. Po naszej świetnej formie i po 7 na 9 punktach w pierwszej serii gier przeciwko Hiszpańskim gigantom zaczynałem wierzyć ,że tytuł w tym sezonie jest naprawdę do zdobycia

Dalej szło nam bardzo dobrze, choć z rysą z Levante. Cajon zagrał słaby mecz i wpuścił aż 3 gole, z dosyć niegroźnych sytuacji. Udało się zanotować pewne wygrane z Valencią, Mallorcą czy Realem Zaragozą, a także skromną wygrana z Sevillą

To co się dzieje w tabeli to jest abstrakcja. Mamy aż 10 oczek przewagi nad drugą Barcą. Real w ostatnich sezonach kończył z minimum 99 oczkami, a na dziś już jest to niemożliwe w tym sezonie. Co więcej są zamieszani w walkę o LM. Trzeba wykorzystać słabszy sezon naszych rywali i dowieźć tytuł

Tym razem w Lidze Mistrzów losowanie bardzo mieszane. Są świetni przeciwnicy jak dwaj mocarze z Anglii i dwa kluby z Mediolanu, a na drugim biegunie znany nam Villareal, i mistrzowie słabszych lig.

Zaczęliśmy świetnie. Na San Siro Angel jako jedyny znalazł drogę do siatki. Z Partizanem zagraliśmy swoje, a z Villarealem nie wykorzystaliśmy sytuacji

Ten błąd powtórzyliśmy również z Liverpoolem. Nie mam szczęścia do tego rywala. Jak szybko zobaczyłem, że przegrywamy 0:2 to czułem, że będzie kolejny pogrom, jak w zeszłorocznym ćwierćfinale. Jednak tym razem mieliśmy mnóstwo genialny szans, niestety niewykorzystanych. Porażka 1:3 nie oddaje przebiegu spotkania. Mogliśmy to wygrać, ale czegoś w finalizacji akcji zabrakło

Przed przerwą zimową zostały nam wyjazdy do Pireusu i Berna. Tu prawie zgodnie z planem mamy 4 oczka. O ile w Grecji mecz nie sprawił nam większych trudności i wygraliśmy 2:0, o tyle w Szwajcarii postawiłem na rezerwowych. Oni również prowadzili 2:0, niestety potem przestali grać. Wykorzystali to rywale, którzy zdołali doprowadzić do remisu. Zasłużony wynik dla naszych rywali, a my możemy sobie pluć w brodę, że puściliśmy kierownice

Na dwie kolejki przed końcem jest całkiem nieźle. 11 oczek daje nam obecnie lokatę w TOP 8. Jest to dobra pozycja wyjściowa do ataku po bezpośredni awans do 1/8, jednak tabela jest bardzo spłaszczona. Porażka z Interem w przyszłej kolejce, sprawia nasze zrównanie się punktami z nimi, a dziś dzieli nas aż 14 pozycji. Jedna wygrana na pewno da baraże, a dwie awans do 1/8. Jest o co grać.

Zimowe okienko transferowe

Można pomyśleć, że nasza maszyna w tym sezonie jest bardzo sprawna, i nie wymaga zmian. Nic bardziej mylnego. Kilku graczy szerszego składu zaczęła narzekać na swoje minuty, co było głównym motorem napędowym to działań na rynku

Andreu Carbia jest wyjątkiem. Świetny wychowanek, rozumiejący swoje miejsce w szeregu. Niestety pewnego poziomu już nie przeskoczy, a mam obiecującą młodzież, która zasługuje na minuty. Dlatego za 10,75 mln Euro nasz wychowanek zasili Malagę. Świetny zmiennik, który na początku mojej przygody nawet konkurował z Martinezem o wyjściowy skład. Na boisko pod moją wodzą wybiegrał 129 razy, zdobywając 31 bramek i 8 asyst

Joe Adebayo to podobna historia jak powyżej, jednak Nigeryjczyk nigdy nie był ważniejszym ogniwem zespołu. Za 2 mln Euro dołącza do Al-Ittihad. Zanotował 34 występy zdobywając 1 gola

Agharbia z kolei zapowiedział odejście na koniec kontraktu. Obywatel Izraela wygląda ciekawie, miałby szanse na rotowanie w przyszłości, lecz skoro chce odejść to go puszczę. Za 12 mln Euro trafi do Monaco. Zanotował 39 występów z 4 asytami

Zeben również narzeka na zbyt małą liczbę szans. Zakupiłem go ze względu na potencjał, jednak nie nawiązał nawet walki ze starzejącym się Haro. Za 10 mln Euro zasili Leicester. Zanotował 24 występy, wpuszczając 26 bramek i zachowując 8 razy czyste konto

Komplet odejść

Tak dobrej akademii w mojej Fmowej historii jeszcze nie miałem. Aż 5 piłkarzy dodaję do pierwszego zespołu z juniorów. Oczywiście to będą gracze dalszego planu, znacznie częściej będą grać w drużynie B, lecz czasem otrzymają minuty w głównym zespole

I pora na naprawę dwóch błędów z przeszłości. Richard Gascons został sprzedany przeze mnie do Tondeli. Tam grał dwa sezony, świetnie się rozwijał i w końcu trafił do Francji. Przejąłem umowę wypożyczenia z Marsylii do Toulouse i zawodnik wraca do swojego pierwszego klubu. Opcjonalny wykup wynosi 2,7 mln Euro i na pewno skorzystam z tej opcji

Drugi błąd jest bardziej kosztowny. Enric Borrgeo odszedł do Levante za 18 mln Euro, a dziś wraca do nas za 53. W nietoperzach nasz zawodnik urzeczywistnił swój potencjał i stał się bardzo ważnym ogniwem. U nas zawalczy z Genarem o pierwszy skład

Dodajmy, że jest to obecnie najlepszy ligowy asystent. Co więcej dwie z nich zdobył w meczu przeciwko nam. Bardzo chciał pokazać, że się myliłem, i wolałem stawiać na Mioduszewskiego, którego już w klubie nie ma. Za ten błąd słono zapłaciłem, zobaczymy czy i u nas pomocnik udowodni swoją jakość

Komplet przyjść gotówkowych

Klauzule

Druga część sezonu

Superpuchar Hiszpanii dał nam tym razem Atletico w połfinale. Nie są to nasze rozgrywki i już kolejny raz z rzędu nie umiemy przejść bariery tego etapu. Rywal był dziś lepszy i zasłużenie awansował do finału.

Nie tylko nam dali radę, ale również i Barcelonie w finale. Tym sposobem po raz 5 wygrywają to trofeum

W Lidze Mistrzów mecze z Interem i Arsenalem cechowały się tym samym scenariuszem. Ospała pierwsza połowa i w drugiej potężna dominacja. Dwukrotnie kończyliśmy mecze wynikiem 4:1, a z Arsenalem Angel zabrał piłkę do domu

Dwa zwycięstwa zapewniły nam bezpośredni awans do 1/8 finału, dzięki czemu do marca mamy spokój od tych rozgrywek. Z sensacji PSG i Arsenal są już poza grą, a Portugalia na moim świecie gry radzi sobie wybornie. Ponownie dwa kluby od razu w 1/8, jak i również wracające do wysokiej formy Schalke

Puchar Hiszpanii bardzo szybko się toczył. Pierwsze dwie rundy z naszym udziałem to starcia z rywalami z niższych poziomów ligowych. Oba bezproblemowe

Natomiast ćwierćfinał to klasyka. Jak w pucharze Brazylii zespołem, z którym co roku nas parowało na różnych etapach było Flamengo, tak tu jest nim Real. Potencjalnie był to nasz czwarty pojedynek ćwierćfinałowy z rzędu (raz odpadliśmy w 1/8), lecz po raz pierwszy w końcu zostaliśmy wylosowani jako gospodarz starcia. Pierwsza połowa, to była najlepsza połowa w tej karierze. Real nie miał w niej żadnych szans, a my co chwile coś stwarzaliśmy. W drugiej pod koniec meczu Real zaczął dochodzić do słowa, lecz nic to nie zmieniło. 2:0 to najniższy wymiar kary, ale najważniejszy jest awans do półfinału

A w nim spora niespodzianka. Atletico i Barcelona również odpadli po drodze, więc z automatu staliśmy się największym faworytem do wygrania pucharu. Od niego dzieliły nas trzy mecze, w tym półfinałowy dwumecz z Las Palmas. Na Gran Canarii można powiedzieć rozstrzygnęliśmy losy rywalizacji. Wygrana 4:1 stawiała nas w bardzo korzystnym świetle przed rewanżem w Barcelonie. Tam rezerwowi ostatniego dnia lutego rozbili rywali 4:0. Możemy czekać na kwietniowy finał, gdzie naszego rywala poznamy dopiero w połowie marca.

Determinacja do zdobycia tytułu była ogromna. Idealny przykład to mecz z Cadizem. Nie było to nasze wybitne spotkanie. Przez większość czasu nie radziliśmy sobie w tym meczu, aż przyszedł doliczony czas gry. Najpierw postraszyliśmy rywali zablokowanym groźnym strzałem z 5 metra oraz pudłem Genara. Po wznowieniu przez bramkarza szybko odzyskaliśmy piłkę, która trafiła do Samuela, a ten świetnie zauważył niekrytego Angela. Młody gwiazdor w pojedynku sam na sam idealnie przeczytał, że bramkarz będzie bronił długiego słupka, więc oddał strzał po krótkim. Tym sposobem wyszarpaliśmy dodatkowe 2 oczka, które przybliżają nas do tytułu.

Przez dłuższy czas utrzymywaliśmy ligową serię wygranych. Co więcej mieliśmy serie aż 6 gier z rzędu, gdzie graliśmy na zero z tyłu. Przerwało ją Atletico, jednak było to obusieczne ostrze. Dostali od nas aż 4 bramki, więc ta jedna nas nie zabolała. Kontynuowaliśmy swą cudną serie jeszcze do połowy marca

Ostatni tydzień przed zgrupowaniem na kadrę to nasza mała zadyszka. Najpierw nie zdołaliśmy pokonać na wyjeździe Rayo, a w ostatnim marcowym meczu przyszły derby Barcelony. Nasz rywal z miasta w końcu przerwał serie 3 gier bez wygranej z nami i przegraliśmy ten mecz 1:3 Co gorsza nasz gwiazdor Angel doznał kontuzji w meczu z Barceloną. Zabraknie go w dwumeczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów, a mam nadzieję, że zostanie poskładany na finał Pucharu

Czy zmieniło to coś w obrazie tabeli? Niezbyt. Real i Barca w meczach rewanżowych punktują nawet lepiej niż my, jednak ciągle są to ogromne straty. Barca potencjalnie 8 oczek, a Real 11. Sprawa tytułu na 7 kolejek przed końcem ciągle jest pod naszą kontrolą i w naszych nogach

No i pierwszy dwumecz fazy pucharowej. Można powiedzieć, że marsz w tej fazie rozpoczynamy jak tegoroczną fazę ligową, to znaczy wyjazdem na San Siro na mecz z Milanem. Niestety dla nas mecz się znacząco różnił względem tego rozgrywanego pół roku wcześniej. Tam bez kompleksów zagraliśmy dobry mecz z lekkim wskazaniem na nas, a dziś grał tylko rywal. Przez dłuższy czas żyłem nadzieją, że Cajon zagra genialny mecz, lecz w końcu skapitulował przy pięknym strzale z rzutu wolnego. Kiedy już mentalnie nastawiałem się na rewanż, gdzie będziemy gonić, doszło do rzeczy niespodziewanej. Otóż Genar i Verge byli kontuzjowani, Borrego i Angel padali z wycieńczenia, to na boisko weszli młodzi Pep i Oscar. To właśnie ten pierwszy wypuścił tego drugiego piłką na dobieg, a nasz młody napastnik pewnie pokonał bramkarza, dokładając drugiego gola w pierwszym zespole, tydzień po trafieniu w Pucharze z Las Palmas. Dzięki młodemu zrywowi wyjeżdżaliśmy z Mediolanu w niezłym położeniu

W rewanżu zagraliśmy o wiele lepiej, choć i Milan miał swoje chwile. Tym razem na barki odpowiedzialność za wynik wzięli piłkarze z tyłów: Deulofeu i Kurminowski. W końcówce Milan zdołał złapać kontakt, lecz było to za mało. Drugi raz z rzędu znajdziemy wśród najlepszej ósemce klubów Europy

Decydująca część sezonu

W Lidze Mistrzów doszło do ciekawego przypadku, bowiem wszystkie drużyny z TOP 8 fazy ligowej, znalazły się w ćwierćfinałach, to znaczy 3 przedstawicieli z Anglii, po 2 z krajów Półwyspu Iberyjskiego i rodzynek z Niemiec. To właśnie Schalke, które wróciło do Ligi Mistrzów po 16 latach zostało naszym przeciwnikiem. Do tej pory nasze wygrane dwumecze nie były z przytupem, to znaczy nie było takiej dominacji. Tylko raz wygraliśmy z Marsylią dwumecz dwiema bramkami, a pozostałe dwumecze to karne lub jeden gol. Sami do tej pory zawsze odpadliśmy przegrywając oba spotkania. No i w końcu kibice dostali coś niesamowitego. Z Schalke graliśmy koncertowo i wygraliśmy aż 7:2. Szkoda tych straconych bramek, ale szanse rywali też były niezłe, tylko było ich kilka razy mniej. Rozstrzygnęliśmy losy rywalizacji w pierwszym meczu Termin rewanżu przypadł na 4 dni przed finałem Pucharu Króla, stąd w Gelsenkirchen zaprezentowali się zmiennicy, głównie młodzież. Dla kilku z nich to spotkanie było pierwszym meczem w LM od pierwszej minuty. Mimo iż przegrali 0:2 to pokazali się z niezłej strony. No i najważniejsze nie roztrwonili przewagi kolegów, dzięki czemu meldujemy się w półfinale

Zanim Puchar przejdźmy do dwóch spotkań ligowych. Z Realem w ostatniej akcji zdołaliśmy zdobyć 3 punkty, a z Valencią zagraliśmy najsłabszy mecz w sezonie. Porażka 1:4 brutalnie nas ograbiła z nadziei, by przebić magiczną barierę 100 ligowych punktów

Dzień przed finałem na treningu doszło do katastrofy. Cajon doznał kontuzji. Wielka szkoda. Raz, że zabraknie go w finale, a dwa toczył z Diopem świetną rywalizację o złote rękawice w Laliga, a teraz pewnie straci 4 czy 5 spotkań. Tym razem naszym rywalem został Villareal. Mimo iż żółta łódź podwodna w ostatnim czasie zmniejsza dystans do najlepszej czwórki w kraju, dziś nie było tego widać. W finale wygraliśmy 4:0. Co prawda rywale grali w 10-tkę od 20 minuty, lecz myślę, że w 11 też by zdecydowanie przegrali. Dziś mój zespół był lepszy w każdym aspekcie i dominowaliśmy już od pierwszej minuty. Bardzo zasłużenie udaje nam się obronić wywalczone przed rokiem trofeum

Drabinka

Najlepsi w klasyfikacjach indywidualnych

Świętowanie nie trwało długo, bowiem za 4 dni przyszła pora na zaległy mecz 34.kolejki z Realem Betis. Dzięki innym wynikom z tej serii gier wiedzieliśmy, że nawet remis dawałby nam radość z pierwszego mistrzostwa kraju. Swoje zadanie wypełniliśmy z nawiązką. Pewna wygrana 3:0 przypieczętowała nasze drugie ważne trofeum w ciągu tygodnia

4 ostatnie kolejki były już rozegrane, byleby je rozegrać. Miały one głównie znaczenie dla zawodników, którzy liczyli się w klasyfikacjach indywidualnych, oraz zmienników, którzy otrzymali więcej minut. Jednak dwa mecze miały ciekawe wydarzenia. Pierwszy to starcie z Levante. W nim Angel błysnął, strzelił 5 goli

Drugi to mecz z Sevillą, który przez wzgląd na rewanż półfinału LM rozegrali dzieciaki. Dziś zdominowali rywali i pewnie wygrali 3:0

Ostatnie dwa mecze to porażka z walczącą o utrzymanie Mallorcą i wygrana z Realem Zaragosą

Nie spodziewałem się, że swój pierwszy tytuł w Hiszpanii zdobędę już w kwietniu, jednak to się stało. Co prawda wszyscy wielcy rywale zawiedli, szczególnie Real, jednak trzeba przyznać, że w tym sezonie prezentowaliśmy się świetnie, i nie zdobyliśmy tytułu przypadkiem. Wygraliśmy 81% spotkań ligowych w sezonie. Ostatecznie wicemistrzostwo dla Barcelony, Real dopiero trzeci i Atletico w LM. W Lidze Europy zaprezentują się Villareal i Valencia, natomiast w Lidze Konferencji zagra Alaves. Co ciekawe żaden z beniaminków nie pożegnał się z ligą po roku i zajęli oni pozycje od 12 do 14. Spadła Malaga po 5 latach, Girona po 13 latach i Celta Vigo po 23

Wśród popisów indywidualnych moi zawodnicy wiedli prym. Wśród strzelców Angel wygrał z 28 trafieniami, natomiast Verge z 19 zajął miejsce 3. Wśród asystentów wygrał Kurminowski, a tuż za nim był Borrego. Wysoki poziom zaprezentowali bramkarze. Niestety Cajon przegrał o jedno czyste konto z Diopem

Najlepszy asystent i strzelec znaleźli się na podium plebiscytu najlepszego piłkarza roku w Hiszpanii

W jedenastce sezonu znalazło się 6 moich piłkarzy. Cały blok obrony i dwóch napastników. Dodatkowo 3 zawodników znalazło się wśród rezerwowych

Na zapleczu mistrzem został Racing Santander i po trzech latach powraca do LaLigi. Powrót po trzech latach zanotował również Real Valladolid. Moje rezerwy z 17 miejscem, choć tym razem o utrzymanie nie trzeba było drżeć do ostatniej kolejki

W barażach dosyć pewnie zwyciężyło Tenerife, które zagra po 9 latach w LaLiga. Co ciekawe jeden sezon spędzili nawet na trzecim poziomie rozgrywkowym

W Lidze Konferencji dwóch murowanych faworytów dostało się do finału, czyli Borussia i Juventus. Ich pojedynek rozstrzygnął się w rzutach karnych, gdzie po raz pierwszy Stara Dama zwyciężyła te rozgrywki

W Lidze Europy niespodzianką okazał się Hellas Verona prowadzony przez Polskiego menadżera Patryka Lisa. Niestety w finale jego zespół nie znalazł pomysłu na Tottenaham i Koguty zgarnęły trzeci triumf w Lidze Europy

W półfinale Ligi Mistrzów spodziewałem się ujrzeć naszego kata, czyli Liverpool. Porto miało jednak inne plany. Dwukrotnie ograli obrońców tytułu, i tym sposobem to oni zostali naszą ostatnią przeszkodą, na drodze do finału. Zaczęliśmy w Portugalii. Gospodarze szybko nam pokazali, że wyeliminowanie Liverpoolu to nie był przypadek i objęli prowadzenie. Sam mecz był dosyć nudny. Nie działo się wiele, jednak to Porto miało kilka szans więcej i ma małą zaliczkę przed rewanżem

Rewanż miał już więcej szans i bramek. Pod koniec pierwszej połowy Verge wyrównał stan dwumeczu, a kwadrans po rozpoczęciu drugiej części usadowił nas w finale. Wydawało się, że gol Ruiza dobił rywali, lecz nie powiedzieli ostatniego słowa. W 84.minucie złapali kontakt. Niestety dla nich Verge miał dzień konia i ugodził po raz trzeci. Tym sposób wygrywamy w dwumeczu 4:2, a my zagramy w wielkim finale Ligi Mistrzów

Jest to trzeci w historii finał Europejskich Pucharów, w którym Espanyol zagra. Do tej pory ta drużyna jest pechowa. Dwukrotnie przegrywała po rzutach karnych. Szczególnie boli pierwszy finał z 1988 roku, kiedy to mecz finałowy, był rozgrywany w formie dwumeczu. Po pierwszym meczu Espanyol prowadził w rywalizacji 3:0. W rewanżu zaprzepaścił przewagę, by przegrać po rzutach karnych

Naszym rywalem będzie Manchester United. Nie jest to już ekipa zagubiona po czasach Sir Alexa Fergusona, tylko nowy i silny zespół, który w tym sezonie po raz 3 z rzędu został mistrzem Anglii. Alban Malandain czyli nowy menadżer Diabłów jest z nim od początku sezonu 2030/31. Wygrywał już także dwukrotnie FA Cup. Z najważniejszych skalpów brakuję mu tylko trofeum w Europie

Sam finał w Berlinie zaczął się spokojnie. Do 20. Minuty mieliśmy po jednym groźniejszym strzale głową. Wszystko zmieniło się w 23. minucie. Castillo wykonał świetny rajd prawą stroną i dośrodkował już z pola karnego. Zagrał do McPaka na 6 metrze od bramki, ten wystawił do Olabe, a Hiszpan tylko trafił w słupek. Ruiz wybił na lewą stronę, tam Fran przejął piłkę i dośrodkował. David przestrzelił wyskok do wybicia, przez co Perez wcisnął głową piłkę do bramki. Przegrywamy 0:1. Przez dłuższy czas dalej nic się nie działo. W końcu koło 70 minuty po zmianie rzuciliśmy się do ataku i oddaliśmy 3 strzały. To też sprawiło nasze odsłonięcie. Lewa strona. Znowu Fran, który niemalże na pustą wystawił do McPaka, a ten zdobył gola na 2:0, który zamknął mecz

Dojście do finału jest ogromnym sukcesem, lecz dziś jak i w fazie pucharowej Manchester był lepszy. W samej fazie pucharowej tylko Inter zdołał z nimi zremisować, a tak Czerwone Diabły wygrały 6 razy, ponosząc przez cały turniej tylko porażkę z Milanem w fazie ligowej 0:3

Na najniższym podium asystentów znalazł się Genar. Warto też docenić Vergego, który razem z 5 innymi zawodnikami zdobył 8 bramek, które mogły dać podium tabeli

W jedenastce marzeń znalazł się Verge i Ruiz. Dodatkowo Verge został młodym piłkarzem rozgrywek

Występy piłkarzy Espanyolu w sezonie 2034/35

Wyniki w Brazylii

Wyniki w Ameryce Płd.

Wyniki w Hiszpanii

Zwycięzcy w Hiszpanii

Wyniki w Europie

Zwycięzcy w Europie

W taki sposób zakończyła się ta nasza niesamowita kampania 2034/35. Co prawda bez kropki nad i w postaci zwycięstwa w Lidze Mistrzów, jednak bardzo pewne i historyczne mistrzostwo Hiszpanii, a także obrona Pucharu Króla sprawiają, że można mówić o świetnym sezonie. Czy za rok mój zespół dalej będzie królował w Hiszpańskiej piłce? A może również w Europie ponownie zmierzymy się w finale? Tego dowiecie się za jakiś czas. Do zobaczenia menadżerowie


Autor: Pavlito
Pierwszy Kreator Gwiazd

KOMENTARZE

leafar98


Komentarzy: 236

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2024-09-08

Poziom ostrzeżeń: 0

09-05-2026, 19:45 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Podoba mi się – gratulacje, świetny sezon.

Benzema
Sponsor MFM - rok 2025, 2026


Komentarzy: 146

Grupa: Root Admin

Ranga: Mechanik

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2022-01-20

Poziom ostrzeżeń: 0

10-05-2026, 18:58 , ocenił powyższy materiał: mocne - Ten tekst jest jak narkotyk! Więcej!

Ten tekst jest jak narkotyk! Więcej!

weche
Redaktor Naczelny. Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce, Typer EURO 2024 - 2. miejs


Komentarzy: 2278

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

11-05-2026, 12:14 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Świetny sezon chociaż zabrakło tej przysłowiowej kropki nad i. Gratki.

Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m,


Komentarzy: 11453

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

11-05-2026, 12:51 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Bardzo mi się podoba

przeminho
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 2246

Grupa: Moderator

Ranga: Koneser Football Managera

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

12-05-2026, 22:30 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

jest moc

Werner


Komentarzy: 273

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2019-02-10

Poziom ostrzeżeń: 1

14-05-2026, 10:12 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Zdecydowanie przed gigantami, gratulacje.

Ernie89
Strażnik Galaktyki, Sponsor MFM - rok 2026


Komentarzy: 863

Grupa: Moderator

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny

Dołączył: 2017-08-03

Poziom ostrzeżeń: 0

14-05-2026, 17:45 , ocenił powyższy materiał: mocne - Lecę budować Ci pomnik

Lecę budować Ci pomnik

Mariusz93
Sponsor MFM - rok 2026


Komentarzy: 60

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2025-11-03

Poziom ostrzeżeń: 0

15-05-2026, 20:20 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to

Genialne, czekałem na to
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-26 by Łukasz Czyżycki