-
Wybrany klub / reprezentacja: Athletic Club
Opisywany sezon: 2045/2046
Poziom rozgrywkowy: 1
Wersja gry: Football Manager 2026

Czy mistrz pozostanie na tronie ?
Po dwudziestu sezonach spędzonych w Bilbao mogłoby się wydawać, że nic nie jest już w stanie mnie zaskoczyć. A jednak… po krótkiej przerwie ponownie zasiadam na ławce Athletic Club. Historia, którą miała zakończyć się po sezonie numer 20, otrzymuje jeszcze jeden rozdział.
Za nami lata sukcesów, mistrzostw Hiszpanii, triumfów w Copa del Rey, wielkich wieczorów w Lidze Mistrzów, a przede wszystkim budowania potęgi opartej na wyjątkowej tożsamości tego klubu. Athletic nadal pozostaje miejscem, w którym własna akademia i wiara w wychowanków są równie ważne jak wyniki pierwszego zespołu.
Ale sezon 2045/46 będzie inny.
Po dwudziestu latach Mariolismo ma już swoją historię. Teraz czas sprawdzić, czy ta filozofia nadal pozwoli nam utrzymać Athletic na szczycie. Rywale z pewnością nie zamierzają ułatwiać nam zadania, a każdy kolejny sezon przynosi nowe wyzwania.
21. sezon. Kolejny rozdział. Kolejna walka.
A my?
My nadal gramy po swojemu.
Aupa Athletic!
Transfery
W tym sezonie na rynku transferowym postawiliśmy przede wszystkim na stabilizację kadry. Zarówno latem, jak i zimą nie sprowadziliśmy żadnego nowego zawodnika. Zdecydowaliśmy się zaufać obecnemu składowi oraz wychowankom Lezamy.
Po stronie odejść pojawiły się jednak trzy nazwiska. Największym transferem był Marcos Santos, który za 103 mln euro przeniósł się do AC Milanu. Asier Aranguren opuścił Bilbao za 15,25 mln euro, wybierając Al-Khaleej, natomiast Eduardo Olaizola za 11,25 mln euro został zawodnikiem Espanyolu.
Łącznie z transferów uzyskaliśmy więc aż 129,5 mln euro, nie wydając przy tym ani jednego euro na nowych zawodników.
Skład


Przygotowania do 21. sezonu rozpoczęliśmy od serii spotkań kontrolnych. Na naszej drodze stanęły Como, AZ Alkmaar, Sporting Lizbona, Nantes oraz AS Monaco. Sparingi pozwoliły nam odpowiednio przygotować zespół do kolejnych wymagających miesięcy.
Inauguracja LaLigi przyniosła nam od razu derby Vasco. Niestety, wyjazd do Real Sociedad zakończył się niespodziewaną porażką 1:2. Na szczęście była to tylko chwilowa zadyszka. Po tym spotkaniu rozpoczęliśmy serię zwycięstw, a jedynym zespołem, który zdołał zatrzymać naszą drużynę, był Real Betis – na szczęście udało nam się wywalczyć cenny remis.
W Lidze Mistrzów początek również nie był idealny. Na inaugurację przegraliśmy z Arsenalem, ale szybko odpowiedzieliśmy w najlepszy możliwy sposób. Na San Mamés pewnie pokonaliśmy Inter 2:0 i pokazaliśmy, że porażka z Anglikami była tylko wypadkiem przy pracy.

W kolejnych tygodniach staraliśmy się przede wszystkim systematycznie punktować, co pozwoliło nam umocnić się na pozycji lidera LaLigi. Po pierwszej części sezonu mamy już 6 punktów przewagi nad Atlético Madryt, choć oczywiście nie wszystko układało się idealnie. Po drodze ponieśliśmy porażki z Sevillą oraz Getafe, dlatego nadal musimy zachować pełną koncentrację.
W Lidze Mistrzów również działo się sporo. Udało nam się pokonać PAOK Saloniki oraz Manchester City, natomiast tym razem musieliśmy uznać wyższość RB Salzburga. Najbardziej szalonym spotkaniem był jednak mecz z Napoli. Po niesamowitej wymianie ciosów padł remis 4:4 – zdecydowanie jeden z tych meczów, które kibice długo zapamiętają.
Nowy rok rozpoczęliśmy natomiast od Copa del Rey. W 3. rundzie nie pozostawiliśmy rywalom żadnych złudzeń i pewnie pokonaliśmy Vitórię 6:0.


Nowy rok rozpoczęliśmy od Superpucharu Hiszpanii, jednak tym razem nie udało nam się awansować do finału. W półfinale lepszy okazał się Real Betis, który pokonał nas 2:1.
W Copa del Rey udało nam się natomiast dotrzeć do ćwierćfinału. Tam czekały na nas derby Vasco i niestety ponownie musieliśmy uznać wyższość Real Sociedad, przegrywając minimalnie 0:1. Tym samym kolejny puchar w tym sezonie wymknął nam się z rąk.
Na szczęście zdecydowanie lepiej wygląda sytuacja w LaLidze. Mimo dwóch bolesnych porażek z Atlético Madryt oraz Barceloną, nadal utrzymujemy wysoką formę i przede wszystkim pozostajemy liderem tabeli. Walka o mistrzostwo jest jednak daleka od zakończenia.
W Lidze Mistrzów końcówka fazy ligowej była dla nas bardzo udana. Najpierw pewnie pokonaliśmy Spartę Pragę, a następnie FC Kopenhagę, co pozwoliło nam zakończyć fazę ligową na 6. miejscu i zapewnić sobie bezpośredni awans do 1/8 finału.
A tam czekał już na nas dobrze znany przeciwnik – Inter. Pierwszy mecz rozegraliśmy na wyjeździe i po bardzo dobrym spotkaniu udało nam się zwyciężyć 2:1. Przed nami jednak rewanż, w którym trzeba będzie obronić tę przewagę.

W LaLidze do końca sezonu utrzymaliśmy świetną formę i nic już nie mogło odebrać nam mistrzowskiego tytułu. Nawet porażka z Villarrealem oraz remisy z Realem Madryt, Sportingiem Gijón i Las Palmas nie miały większego znaczenia. Po raz kolejny mogliśmy więc świętować obronę mistrzostwa Hiszpanii!
W 1/8 finału Ligi Mistrzów po zwycięstwie 2:1 nad Interem czekał nas rewanż. W Mediolanie padł remis 2:2, dzięki czemu to my zameldowaliśmy się w ćwierćfinale.
Tam trafiliśmy na Bayern Monachium. Pierwsze spotkanie na San Mamés było wręcz wymarzone – pewnie wygraliśmy 4:1 i przed rewanżem mieliśmy ogromną przewagę. W Bawarii Bayern próbował odwrócić losy rywalizacji i zwyciężył 2:0, ale było to zdecydowanie za mało. Awans do półfinału stał się faktem!
W półfinale czekał na nas kolejny angielski rywal. Na San Mamés rozegraliśmy niezwykle emocjonujące spotkanie, które zakończyło się remisem 2:2. Szczerze mówiąc, po przebiegu meczu spodziewałem się nawet porażki 0:2, więc ten remis mogliśmy uznać za bardzo cenny.
W rewanżu w Londynie wszystko było niezwykle wyrównane. Ostatecznie o naszym awansie przesądził młody francuski pomocnik William Robert, który zdobył bramkę na wagę finału!
ATHLETIC CLUB W FINALE LIGI MISTRZÓW!
A tam czekało już na nas włoskie Napoli.
Po raz kolejny znaleźliśmy się o krok od spełnienia marzeń o europejskiej chwale. Teraz pozostało już tylko jedno spotkanie...
Finał Ligi Mistrzów. Athletic Club – Napoli.


Nadszedł ten dzień. Po wyeliminowaniu Interu, Bayernu Monachium oraz angielskiego rywala zameldowaliśmy się w wielkim finale Ligi Mistrzów. Po drugiej stronie czekało Napoli, a stawką było najważniejsze klubowe trofeum w Europie.
Od pierwszych minut było widać, że Mariolismo nie zamierza czekać.
Już w 10. minucie Athletic wyprowadził pierwszy cios! Unai Gil świetnie obsłużył podaniem Herrera, a ten zachował zimną krew i skierował piłkę do siatki. 1:0 dla Los Leones!
Nie zamierzaliśmy się zatrzymywać. W 29. minucie przyszła kolejna akcja, która zakończyła się bramką. Andoni Kortina posłał świetne podanie do Williana Roberta, a młody pomocnik nie zmarnował okazji i podwyższył prowadzenie.
Athletic 2:0 Napoli.
Wydawało się, że mamy finał pod kontrolą, ale po przerwie Włosi odpowiedzieli. W 49. minucie Idiart zdobył bramkę po podaniu Vocaturo i Napoli wróciło do gry.
2:1.
Od tego momentu rozpoczęła się prawdziwa walka. Napoli ruszyło do ataku, a my musieliśmy przetrwać napór rywala i jednocześnie szukać okazji do rozstrzygnięcia spotkania.
Każda kolejna minuta była coraz bardziej nerwowa...
Ale Los Leones nie pozwolili sobie wyrwać zwycięstwa.
Athletic Club 2:1 Napoli
⚽ 10' Herrera — asysta Unai Gil
⚽ 29' Willian Robert — asysta Andoni Kortina
⚽ 49' Idiart — asysta Vocaturo
Po 21 sezonach w Bilbao stało się coś, na co czekaliśmy przez całą tę niesamowitą karierę.
ATHLETIC CLUB JEST MISTRZEM EUROPY!
A William Robert, który chwilę wcześniej strzelił gola dającego nam finał, teraz również wpisał się na listę strzelców w najważniejszym meczu sezonu.

Również w Lezamie mieliśmy kolejny bardzo udany sezon. W Division de Honor U19 II nasi juniorzy ponownie okazali się najlepsi w tabeli, zajmując 1. miejsce i zapewniając sobie awans do fazy pucharowej.
W ćwierćfinale pokonaliśmy Real Murcię U-19, a następnie w półfinale okazaliśmy się lepsi od Almerii U-19. W finale czekała na nas Cultural Leonesa, która tym razem okazała się zbyt mocna i musieliśmy zadowolić się srebrnymi medalami.
W Copa del Rey Juvenil dotarliśmy aż do półfinału. Niestety, tam na naszej drodze stanęła FC Barcelona U-19, która zakończyła naszą przygodę z tymi rozgrywkami.
Największy sukces przyszedł jednak w Młodzieżowej Lidze Mistrzów! Nasi młodzi zawodnicy zameldowali się w wielkim finale, gdzie czekał na nich FC Midtjylland U-19. Po bardzo zaciętym spotkaniu udało się zdobyć jedyną, ale jakże ważną bramkę. Athletic wygrał 1:0 i sięgnął po trofeum!
Na indywidualne wyróżnienie zasługują również:
⭐ Javi Morales – 7. miejsce w NXGN 2046
⭐ Xabier Agirre – 8. miejsce w NXGN 2046
Lezama po raz kolejny pokazuje, że przyszłość Athleticu wygląda naprawdę obiecująco.
Do akademii dołączają:
21 sezon zakończyliśmy w najlepszy możliwy sposób! W LaLidze ponownie obroniliśmy mistrzowski tytuł, mimo kilku potknięć z Villarrealem, Atlético, Barceloną czy Realem Sociedad.
W Copa del Rey odpadliśmy w ćwierćfinale z Realem Sociedad, a w Superpucharze Hiszpanii zatrzymał nas Real Betis.
Największy sukces przyszedł jednak w Lidze Mistrzów. Po wyeliminowaniu Interu, Bayernu oraz angielskiego rywala awansowaliśmy do finału, gdzie pokonaliśmy Napoli 2:1. Tym samym zdobyliśmy drugą Ligę Mistrzów w historii naszej kariery – pierwszą wywalczyliśmy w sezonie 2036/37, pokonując Bayern Monachium.
Lezama również miała powody do dumy. Juniorzy zdobyli Młodzieżową Ligę Mistrzów, a Javi Morales i Xabier Agirre znaleźli się w TOP 10 plebiscytu NXGN 2046.
Mistrzostwo Hiszpanii + Liga Mistrzów + triumf Lezamy w Europie.
21. sezon przechodzi do historii jako jeden z najlepszych w dziejach naszego Athleticu!

Autor: Marian
Komentarzy: 689
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2017-08-13
Poziom ostrzeżeń: 0
29-08-2026, 11:15 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to
Sponsor MFM - rok 2026
Komentarzy: 117
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2025-11-03
Poziom ostrzeżeń: 0
29-08-2026, 14:32 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Pierwszy Kreator Gwiazd
Komentarzy: 519
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2022-08-07
Poziom ostrzeżeń: 0
29-08-2026, 14:38 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m.
Komentarzy: 11579
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
29-08-2026, 15:42 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Taka mała uwaga, bo często to widzę w blogach: Ligi Mistrzów się nie "zdobywa" Ligę Mistrzów się wygrywa. Zdobywa się puchar. Na przykład Puchar Europy.
Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Typer World Cup 2026 - 2. miejsce
Komentarzy: 281
Grupa: Root Admin
Ranga: Mechanik
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2022-01-20
Poziom ostrzeżeń: 0
29-08-2026, 21:28 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to
Strażnik Galaktyki, Sponsor MFM - rok 2026
Komentarzy: 991
Grupa: Moderator
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2017-08-03
Poziom ostrzeżeń: 0
30-08-2026, 16:56 , ocenił powyższy materiał: mocne - Ten tekst jest jak narkotyk! Więcej!
Redaktor Naczelny. Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. m. Typer EURO 2024 - 2. m.
Komentarzy: 2377
Grupa: Moderator
Ranga: Korespondent Wojenny
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2017-10-19
Poziom ostrzeżeń: 0
31-08-2026, 10:22 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 2383
Grupa: Moderator
Ranga: Koneser Football Managera
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2021-10-24
Poziom ostrzeżeń: 0
31-08-2026, 21:50 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Komentarzy: 544
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Dołączył: 2015-12-02
Poziom ostrzeżeń: 0
03-09-2026, 23:22
Motywacji coraz mniej mam i to prawda wchodzi nuda :( chciałbym poprowadzić klub bez ograniczeń transferowych może wrócę do Boca Jrs. tam mam nową taktyke 442