-
Wybrany klub / reprezentacja: Athletic Club
Opisywany sezon: 2048/49
Poziom rozgrywkowy: 1
Wersja gry: Football Manager 2026

Po zakończeniu poprzedniego sezonu w Athletic rozpoczyna się kolejny rozdział. Z klubem pożegnali się Aitor Núñez, Javier Labaien oraz przede wszystkim Álex Herrero – legenda, która przez lata była jednym z symboli naszego zespołu, a teraz został koordyntorem pionu juniorskiego.
Teraz czas na nowe pokolenie. Lezama nie zwalnia, Mariolismo nadal ma obowiązywać, a cel pozostaje niezmienny – walczyć o wszystko, co jest do zdobycia.
Sezon 24 będzie więc pierwszym prawdziwym sprawdzianem Athletic bez kilku zawodników, którzy przez lata stanowili o jego sile. Czy młodsze Lwy są już gotowe przejąć ich miejsce?
2048/49 – zaczynamy kolejny rozdział.
W sezonie 24 ponownie nie zdecydowaliśmy się na żadne wzmocnienia. Nikt nie dołączył do Athletic ani latem, ani zimą – po raz kolejny stawiamy na zawodników, których mamy w klubie i oczywiście na Lezamę.
Po stronie odejść mamy tylko jednego zawodnika. Nasz obrońca Jon Álvarez przeniósł się do Málagi, która zapłaciła za niego 9,5 mln euro.
Mało transferów, żadnych wielkich zmian i ponownie pełne zaufanie do własnej kadry.
Skład


Sezon rozpoczęliśmy od serii meczów kontrolnych z Brestem, Como, Torino, Manchesterem City oraz Rennes. Prawdziwe granie zaczęło się jednak wraz z inauguracją LaLigi.
I niestety już na starcie dostaliśmy mocny cios. Na wyjeździe mierzyliśmy się z Elche i chyba nikt nie spodziewał się tego, co wydarzy się na boisku. Przegrywamy aż 3:6, rozpoczynając sezon od bardzo bolesnej porażki.
Kolejne spotkania również nie dały nam powodów do wielkiego optymizmu. Nasza forma była mocno nierówna – raz zwycięstwo, raz porażka, a za chwilę remis. Zamiast spokojnego wejścia w sezon, od początku musieliśmy szukać odpowiedniego rytmu.
Nieco lepiej wyglądała sytuacja w Lidze Mistrzów. Na początek zremisowaliśmy z Lazio, a następnie pewnie pokonaliśmy Borussię Dortmund.

Po fatalnym początku sezonu wszystko zaczęło się w końcu układać. W LaLidze złapaliśmy właściwy rytm i rozpoczęliśmy serię zwycięstw. Na naszej drodze znalazły się największe hiszpańskie firmy – pokonaliśmy Villarreal, Barcelonę, Atlético Madryt oraz Real Madryt.
W całej tej serii zaliczyliśmy tylko jedną porażkę – na wyjeździe z Málagą. Po falstarcie z Elche sytuacja zmieniła się więc diametralnie i ponownie zaczęliśmy liczyć się w walce o najwyższe cele.
W Lidze Mistrzów również dokładamy kolejne punkty. Pokonujemy Galatasaray, remisujemy z Bayernem Monachium, a następnie ponownie spotykamy się z Arsenalem.
Arsenal to już niemal nasz stały rywal w europejskich rozgrywkach. Tym razem po prawdziwych męczarniach wygrywamy 3:2.
Było to już 21. spotkanie Athletic z Arsenalem. Bilans jest niezwykle wyrównany:
9 zwycięstw Athletic
4 remisy
8 porażek
34–30 w bramkach
Kolejny rozdział tej rywalizacji zapisujemy więc po naszej stronie. I choć łatwo nie było, Lwy ponownie pokazały charakter.
Na razie jednak trudno mówić o dobrym początku. Po 23. sezonie pełnym sukcesów Lwy w nowy rozdział wchodzą z wyraźnym falstartem.

Superpuchar i kryzys skuteczności
W 3. rundzie Copa del Rey trafiliśmy na Castellón. Niestety, zamiast kolejnego awansu czekała nas niespodzianka – porażka 0:2 i po raz kolejny żegnamy się z Pucharem Króla zdecydowanie za wcześnie.
Dużo lepiej poszło nam w Superpucharze Hiszpanii. W półfinale pokonujemy Villarreal, a w finale czekało na nas Las Palmas.
Spotkanie było niezwykle wyrównane i do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka. W niej zachowaliśmy więcej zimnej krwi i ostatecznie wygrywamy 2:1, zdobywając kolejne trofeum do klubowej gabloty!
Po zwycięstwach nad Getafe i Elche przyszedł niespodziewany kryzys skuteczności. Piłka za nic nie chciała znaleźć drogi do bramki rywali.
Efekt? Cztery remisy i porażka z Valencią. Zespół zaczął tracić punkty w spotkaniach, w których zdecydowanie potrzebowaliśmy zwycięstw.
W Europie za to bez większych problemów. Puskás Akadémia została rozbita aż 9:0, a następnie dokładamy zwycięstwo nad Monaco.
Po kolejnych meczach zajmujemy 3. miejsce w tabeli Ligi Mistrzów i pozostajemy w bardzo dobrej sytuacji przed dalszą częścią rozgrywek.

Droga do finału Ligi Mistrzów
Fazę pucharową rozpoczęliśmy od rywalizacji z Realem Betis. Dwumecz rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść i zameldowaliśmy się w kolejnej rundzie.
Tam czekała już SL Benfica. Pierwsze spotkanie kompletnie nie ułożyło się po naszej myśli – przegrywamy w Lizbonie 1:3. W rewanżu jednak pokazujemy zupełnie inne oblicze. Na własnym stadionie pewnie wygrywamy 3:0 i dzięki temu odwracamy losy dwumeczu!
W półfinale trafiamy na Bayern Monachium. U siebie wykonujemy ogromny krok w stronę finału, wygrywając 3:1. W rewanżu Bayern zwycięża 2:1, ale to my dzięki lepszemu bilansowi bramek awansujemy do finału Ligi Mistrzów!
W Hiszpanii do samego końca walczyliśmy o dogonienie Barcelony. Wszystko miało rozstrzygnąć się w bezpośrednim starciu na Camp Nou.
Niestety, gospodarze okazali się lepsi. Barcelona wygrała spotkanie, zapewniając sobie tym samym mistrzostwo Hiszpanii.
Nam pozostało pogodzić się z rozczarowaniem i ostatecznie zakończyliśmy sezon ligowy na 4. miejscu.
Mimo utraty mistrzostwa pozostawała jednak jedna najważniejsza rzecz – finał Ligi Mistrzów był już na wyciągnięcie ręki.



29 maja 2049 roku przyszedł dzień, na który czekaliśmy przez cały sezon. Na stadionie Olimpiya w Baku spotkaliśmy się w finale Ligi Mistrzów z FC Torino.
Mecz od początku był niezwykle wyrównany. Obie drużyny zdawały sobie sprawę, że jeden błąd może zdecydować o losach całego finału. Tym razem to my okazaliśmy się skuteczniejsi.
W 39. minucie na listę strzelców wpisał się Asier Kortina, który wykorzystał podanie od Xabiera Ruiza i dał nam prowadzenie 1:0.
Po przerwie najważniejsze było jedno – utrzymać wynik. Torino próbowało doprowadzić do wyrównania, ale nasza defensywa nie pozwoliła rywalom na zdobycie bramki.
Koniec! Athletic wygrywa 1:0 i zostaje po raz kolejny mistrzem Europy!
Nie był to najbardziej efektowny finał, ale w takich spotkaniach liczy się przede wszystkim wynik. Jedna bramka, jedna asysta i ogromna praca całego zespołu wystarczyły, aby po raz kolejny wznieść najważniejsze trofeum europejskiej piłki.
Baku, 29 maja 2049. Athletic Club – ponownie na szczycie Europy.


Lezama po raz kolejny udowodniła, że Athletic może opierać swoją przyszłość na wychowankach. Juniorzy sięgnęli po mistrzostwo División de Honor Juvenil, pokonując w finale Getafe U-19.
Na tym jednak nie poprzestaliśmy. W Młodzieżowej Lidze Mistrzów również okazaliśmy się najlepsi! W finale pokonaliśmy Sporting Lizbona U-19 1:0 i po raz kolejny młode Lwy sięgnęły po europejskie trofeum.
W Copa del Rey Juvenil tym razem zatrzymaliśmy się na etapie ćwierćfinału.
Świetny sezon Xabiera Ruiza został doceniony w wielkim stylu – nasz napastnik został wybrany Europejskim Złotym Chłopcem!
W rankingu NXGN 2049 na 17. miejscu znalazł się natomiast Jokin Lasarte.
Najważniejszą informacją z Lezamy jest jednak awans do pierwszego zespołu Jona Armendáriza. Młody bramkarz zostaje włączony do pierwszej drużyny i to właśnie on rozpocznie kolejny sezon jako nasz numer 1.
Co ciekawe, kolejne młode talenty wyszukał już sam Álex Herrero, który po zakończeniu kariery piłkarskiej rozpoczął pracę jako koordynator pionu juniorskiego.
Na jego liście znaleźli się:
Wygląda więc na to, że Álex już po drugiej stronie boiska zaczyna budować kolejne pokolenie Lwów.
Podsumowanie sezonu
Sezon 2048/49 rozpoczęliśmy fatalnie, ale z czasem Lwy wróciły na właściwe tory. W LaLidze ostatecznie musieliśmy uznać wyższość Barcelony i zakończyliśmy rozgrywki na 4. miejscu. Zdobyliśmy jednak Superpuchar Hiszpanii, a przede wszystkim po raz kolejny podbiliśmy Europę!
W Lidze Mistrzów przeszliśmy przez Betis, Benficę i Bayern Monachium, aby w finale w Baku pokonać FC Torino 1:0 po bramce Asiera Kortiny. Kolejne europejskie trofeum trafia do gabloty Athletic!
Indywidualnie również mieliśmy powody do dumy. Aratz Iriarte zajął 3. miejsce w plebiscycie The Best FIFA Men's Player, natomiast Unai Gil był 2. w rankingu World Soccer Magazine Player of the Year.
Sezon zakończony… ale odpoczynku dużo nie będzie. Po krótkiej przerwie ruszamy do Australii, gdzie czeka na nas FIFA Club World Cup.
Jeszcze nie odkładamy piłek do szafy. Przed nami kolejna walka o trofeum!
Autor: Marian
Sponsor MFM - rok 2026
Komentarzy: 141
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2025-11-03
Poziom ostrzeżeń: 0
27-09-2026, 09:52 , ocenił powyższy materiał: mocne - Gdyby tego nie było, strona stałaby się uboższa
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 2422
Grupa: Moderator
Ranga: Koneser Football Managera
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2021-10-24
Poziom ostrzeżeń: 0
27-09-2026, 19:39 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Strażnik Galaktyki, Sponsor MFM - rok 2026
Komentarzy: 1031
Grupa: Moderator
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2017-08-03
Poziom ostrzeżeń: 0
27-09-2026, 21:30 , ocenił powyższy materiał: mocne - Niesamowita historia
Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Typer World Cup 2026 - 2. miejsce
Komentarzy: 323
Grupa: Root Admin
Ranga: Mechanik
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2022-01-20
Poziom ostrzeżeń: 0
27-09-2026, 23:42 , ocenił powyższy materiał: mocne - Niesamowita historia
Redaktor Naczelny. Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. m. Typer EURO 2024 - 2. m.
Komentarzy: 2400
Grupa: Moderator
Ranga: Korespondent Wojenny
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2017-10-19
Poziom ostrzeżeń: 0
28-09-2026, 10:20 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m. Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 11606
Grupa: Root Admin
Ranga: Ojciec Założyciel
Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny
Dołączył: 2015-03-20
Poziom ostrzeżeń: 0
28-09-2026, 13:10 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
3. miejsce w Polsce FM 2023, Sponsor MFM - rok 2026
Komentarzy: 186
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2018-07-08
Poziom ostrzeżeń: 0
28-09-2026, 13:11 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Komentarzy: 698
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2017-08-13
Poziom ostrzeżeń: 0
28-09-2026, 15:48 , ocenił powyższy materiał: mocne - Niesamowita historia
Pierwszy Kreator Gwiazd
Komentarzy: 537
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Ranga sponsorska: Sponsor Techniczny
Dołączył: 2022-08-07
Poziom ostrzeżeń: 0
02-10-2026, 14:09 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba