Piszę te słowa po zakończeniu fazy grupowej i pierwszym meczu 1/16 finału. RPA postarała się o sporą niespodziankę wygrywając z naprawdę niezłą lecz pechową Koreą Południową, co dało awans. W 1/16 Afrykanie postawili się Kanadzie, ale jednak przegrali minimalnie 0:1 po golu zdobytym w doliczonym czasie przez Eustáquio. Bramka dla Kanadyjczyków to niemal „danie firmowe“ tego turnieju, czyli piękny strzał z dystansu. Stawiam jednak pieniądze przeciwko orzechom, że to koniec sukcesów reprezentantów Klonowego Liścia. Już ostatni mecz grupowy ze Szwajcarią (1:2) pokazał ich ograniczenia.
Brazylijczycy zabawili się ze Szkocją, a Vinícius Júnior postanowił włączyć się do walki o tytuł króla strzelców, trafiając dwukrotnie do bramki Gunna. Marokańczycy pokonali 4:2 słabe Haiti, ale i tak na dłużej zapamiętamy cudowny strzał Wilsona Isidora, byłego reprezentanta francuskich młodzieżówek. Osłodziło to trochę reprezentantom CONCACAF gorycz porażki.
Amerykanie, których deficyty (wbrew achom i ochom komentatorów) widzę od początku przegrali ostatni mecz grupowy z Turcją. Nic to jednak zwycięzcom nie dało, gdyż Paragwaj i Australia umówiły się na remis, który obydwu drużynom dawał awans. Regulamin, w którym drużyna z trzeciego miejsca ma szansę wyjść z grupy, jest BEZNADZIEJNY.
Niemcy rozegrali kolejny słaby mecz. Porażka z naprawdę dobrym Ekwadorem nie strąciła ich jednak z pierwszego miejsca w grupie. Drugie zajęli piłkarze Wybrzeża Kości Słoniowej, wygrywając z Curaçao 2:0 po dwóch golach Nicolasa Pépé.
Z meczu Japonia -Szwecja zapamiętamy pięknego gola Elangi. Holendrzy bez trudy rozbili Tunezję, trzecią bramkę w turnieju strzelił Brian Brobbey.
Belgowie nareszcie pokazali moc, wygrywając z Nową Zelandią aż 5:1. Najbardziej błyszczał Leandro Trossard (dwa trafienia). Lukaku strzelił swojego gola zaraz po wejściu na boisko, a potem jeszcze zanotował asystę. Wysoką temperaturę miał energetyczny mecz Egipt - Iran, zakończony ostatecznie podziałem punktów, co dało awans drużynie z Afryki. Natomiast Iran został wyeliminowany z turnieju po trzech remisach, co jest prawdziwym curiosum. Przecież porażki ponosili nawet LIDERZY innych grup (patrz: Niemcy, USA). Wniosek? Nie warto remisować.... Mam jednak wrażenie, że w fazie pucharowej znalazło się kilka drużyn gorszych niż Iran.
Tezę o braku wartości remisów rozbija jednak to, co stało się udziałem reprezentantów Republiki Zielonego Przylądka. Im trzy remisy dały... drugie miejsce w grupie! To na pewno największa niespodzianka pierwszej fazy turnieju. Hiszpania wygrała grupę bez straty gola, ale ich gra na razie jest znacznie mniej przekonująca niż podczas EURO 2024.
Bardzo ciekawie zapowiadał się mecz Francja - Norwegia. Trener Skandynawów wystawił jednak dublerów, co Francuzi w pierwszej odsłonie bezlitośnie wykorzystali. Błyszczał Ousmane Dembélé, który popisał się hat-trickiem, strzelając naprawdę piękne gole. Kylian Mbappé tym razem nie wpisał się na listę strzelców, ale dwukrotnie asystował. Kto wie, jak potoczyłby się ten mecz, gdyby na początku drugiej połowy Norwegia wykorzystała rzut karny? Francuzi zdecydowanie zdjęli nogę z gazu, wyraźnie oszczędzając siły. Warto jednak zauważyć, że ich obrona wcale nie jest monolitem. Senegal zdemolował Irak 5:0, strzelając tyle goli, ile potrzebował do awansu...
Leo Messi w meczu z Jordanią pojawił się na boisku dopiero na ostatnie pół godziny, a i tak zdążył strzelić swoją szóstą bramkę w tym turnieju. Swoją drogą trudno mi sobie przypomnieć sytuację, aby podczas wielkiej imprezy padły w jednym meczu dwa gole bezpośrednio z rzutów wolnych. Szkoda, że Messi nie zagrał od początku, bo pewnie bez trudu wbiłby Azjatom hat-tricka. Pod jego nieobecność z wolnego trafił Giovani Lo Celso, a z karnego Lautaro Martínez. W drugim meczu tej grupy niby „wielkie“ emocje podczas meczu Algieria - Austria, ale i tak padł remis dający awans obydwu drużynom. Jeżeli jednak była to reżyseria, to najwyższej próby! Dwie bramki dla Algierii strzelił Riyad Mahrez.
Z dużej chmury mały deszcz - tyle można napisać o meczu Kolumbia - Portugalia (0:0). Bliżej zwycięstwa była drużyna z Ameryki Południowej, a nieuznany gol (niby ofsajd) to prawdziwe kuriozum. Bo paluszek zawodnika był ponoć na spalonym....

To jest jakaś PARANOJA! Dopóki nie wejdzie w życie pomysł Wengera (pisałem o tym prawie trzy lata temu TUTAJ), dopóty będziemy żyć w erze VARowskiego zabijania piłki. Przypomnę postulat wybitnego francuskiego trenera:

Demokratyczna Republika Konga męczyła się długo z Uzbekistanem, by w ostatnim kwadransie wyciągnąć z 0:1 na 3:1. Dwie bramki strzelił Yoane Wissa.
Na deser Anglia, która długo nie mogła przełamać obrony Panamy, by ostatecznie wygrać 2:0 po błysku geniuszu Jude'a Bellinghama. Pomocnik Realu najpierw sam strzelił sprytną bramkę po rzucie rożnym, a potem dośrodkował na głowę Kane’a. Ale kiedy słucham, że taka persona jak Elliot Anderson ma kosztować 116 mln euro czy funtów, to nie wiem, gdzie podziać oczy. Ludzie, to ile dziś byliby warci Irlandczyk Roy Keane, Nicky Butt czy Steven Gerrard?! Nie mówiąc już o takim asie, jak Bryan Robson. Świat oszalał.
Chorwaci wygrali 2:1 z Ghaną, co nie przeszkodziło tej drugiej w awansie.
Drabinka turniejowa:

Źródło: https://hdtvpolska.com
Terminarz: 1/16 finału (godziny rozpoczęcia spotkań - czas „polski“):
RPA - Kanada 0:1
Brazylia - Japonia (29 czerwca, poniedziałek, 19:00)
Niemcy - Paragwaj (29 czerwca, poniedziałek, 22:30)
Holandia - Maroko (30 czerwca, wtorek, 03:00)
Wybrzeże Kości Słoniowej - Norwegia (30 czerwca, wtorek, 19:00)
Francja - Szwecja (30 czerwca, wtorek, 23:00)
Meksyk - Ekwador (1 lipca, środa, 03:00)
Anglia - DR Konga (1 lipca, 18:00)
Belgia - Senegal (1 lipca, 22:00)
USA - Bośnia i Hercegowina (2 lipca, czwartek, 02:00)
Hiszpania - Austria (2 lipca, czwartek, 21:00)
Portugalia - Chorwacja (3 lipca, piątek, 01:00)
Szwajcaria - Algieria (3 lipca, piątek, 05:00)
Australia - Egipt (3 lipca, piątek, 20:00)
Argentyna - Republika Zielonego Przylądka (4 lipca, sobota, 00:00)
Kolumbia - Ghana (4 lipca, sobota, 03:30)
Autor: Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m.
Komentarzy: 424
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2017-08-24
Poziom ostrzeżeń: 0
29-06-2026, 12:27 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 1928
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Das Gott
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2016-01-21
Poziom ostrzeżeń: -2
29-06-2026, 15:01 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
W drugiej kolejce strzelono wspólnie 66 bramek co daje średnią liczbę bramek 2,75 na spotkanie. Wśród spotkań 2 kolejki strzelono bramkę nr 2800 w historii Mundialu - jej autorem Johan Manzambi ze Szwajcarii i była to bramka na 3:0 w spotkaniu z Bośnia i Hercegowiną. Bramka na 4:0 Codiego Gakpo była z kolei bramką nr 100 na tym turnieju.
W drugiej kolejce odbył się również mecz nr 1000 w historii Mistrzostw Świata. Wydarzenie to miało miejsce w spotkaniu Japonia - Tunezja.
W trzeciej kolejce zdobyto 74 gole - średnia 3,08
Co do obserwacji:
1) Tak jak Mistrzostwa Świata w 2014 przyniosły taktyczne rewolucje w postaci ustawienia wahadłowych i granie trójką obrońców, tak obecnie ciężko znaleźć coś równie intrygującego. Ciekawe są rozważania pod kątem wykonywania rzutów wolnych - nie tylko strzał, ale próby rozegrania go - nieuznany gol Iranu z Belgią, czy korzystanie ze znanych w Polsce wrzutów z autu by zaskoczyć przeciwnika (Czechy), tak ciężko znaleźć jakieś mniej, lub bardziej dominujące trendy.
2) Sędziowanie - jeżeli zaleceniem FIFY do arbitrów jest to, aby napastnik stracił w polu karnym miano nietykalnego (czyli jakikolwiek kontakt z atakującym w polu karnym jest automatycznie przyznawany rzut karny) to taka zmiana mi się podoba. Nieuznany karny Mbappe w pierwszy meczu, gdzie ewidentnie szukał kontaktu, czy nawet wczorajsza sytuacja z meczu RPA - Kanada gdzie zawodnik wybija piłkę przed próbującym strzelić graczem Kanady to mi się taka zmiana podoba.
Nie rozumiem jednak po co jest VAR, skoro takie oczywiste błędy jak w meczu Niemcy - Ekwador przepuszcza się!!!
Spalone - mi się pomysł Wengera nie do końca podoba - bo jeżeli VAR dalej będzie taki skrupulatny w wyznaczaniu linii spalonego, to różnica będzie taka, że czubki butów będą nas oddzielać od sylwetki zawodnika - czyli będziemy się kłócić dalej o centymetry, tylko nie w sytuacjach stykowych, co w sytuacjach - czy jego but był w obrębie obrysu ciała zawodnika, czy nie. A może iść krok dalej i wyposażyć w kamery sędziów liniowych i VAR zacząć sprawdzać od sędziego liniowego - jeżeli był dobrze ustawiony i kamera nie pokazała wystającego fragmentu ciała, którym można strzelić bramkę, to nie bawimy się w sprawdzanie stopklatki, tylko zdajemy się na obraz sędziego z linii - jeżeli faktycznie wystaje noga - jest spalony, jeżeli nie - nie uznajmy tego za błąd. VAR byłby użyty tylko gdy sędzia faktycznie odbiegał by od linii spalonego np o metr?
3) Tłumaczenie decyzji + kamerka dla sędziego - podoba mi się to.
4) Poziom Mistrzostw - nie był aż tak tragiczny jak się wydawało przed Mundialem. Nie spodziewałem się wiele po RPA, Tunezji czy Republice Zielonego Przylądka, Panamie, Uzbekistanie oraz Jordanii, a tymczasem reprezentacje te dało się nawet obejrzeć. RPA awansowała, bo fatalnie grały Czechy zgadza się, a Uzbekistan mimo, że wyniki ma takie sobie, to pokazał, że potrafi pograć ofensywnie - tam akurat był dramat w defensywie. W Tunezjii dramat był wszędzie, a Jordania pokazała, że nie tylko musi bronić, nawet w spotkaniu z Argentyną. RZP jest drużyną, którą taktycznie przyjemnie się ogląda - wiedzą co chcą grać i cięzko się do nich dobrać, a nawet jak się to im uda, potrafią się odgryźć. Zobaczymy, jak będzie to wyglądać w spotkaniu z Argentyną - jeżeli szybko ich napoczną, to będzie to mecz bez historii. Jednak przetrwanie do 60 - 70 minuty, może być największym wyzwaniem dla Messiego i spółki.
5) Messi jest jak wino - im starszy tym lepszy. Przed ukończeniem 35 roku życia jego bilans na MS wynosił 19 spotkań - 6 bramek. Po 35 roku życia - 10 spotkań 13 goli!!!. Nie można niesteety tego samego powiedzieć o CR7.
Komentarzy: 18
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2021-03-08
Poziom ostrzeżeń: 0
29-06-2026, 16:03 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Dziwię się, że tak się znasz na piłce - a widziałem programy, które robicie z @Mahdim - a piszesz takie rzeczy. Pomysł Wengera jest dlatego dobry, że preferuje napastników i grę ofensywną, a także mityczny "duch gry". Czy z "duchem gry" jest nie uznawanie gola, bo po szczegółowych analizach technicznych wyszło, że palec zawodnika atakującego był na spalonym?! Chore. Gdyby pomysł Wengera wprowadzono w życie, wszystko by się stało jasne i klarowne - spalony dopiero wtedy, gdy CAŁY GRACZ na nim jest, a nie pięta, stopa, palec czy bark! I owszem, wtedy też będą spory o palce ale w innym kontekście: PREFERUJĄCYM NAPASTNIKA. Naprawdę nie dostrzegasz różnicy?
Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 1928
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Das Gott
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2016-01-21
Poziom ostrzeżeń: -2
29-06-2026, 17:09
Problemem obecnie jest dokładność VARu!!!
Obecnie kłócimy się o centymetry przy butach, czy głowie/tułowiu, które są na styku zawodników. Pomysł Wengera sprawi, że będziemy się kłócić nie o centymetry przy styku zawodników, tylko o centymetry między końcem buta napastnika, a początkiem buta obrońcy. Fakt faktem, napastnikowi łatwiej będzie się wkleić w rywala, by mieć sekundę lepszy czas reakcji, ale boje się, że będą toczyły się dyskusje o te centymetry, tylko na inny płaszczyznach. No, ale to pewnie 2 - 3 lata po wprowadzeniu przepisu. Bo początek faktycznie może być nowym polem do popisu dla napastników. Bo każda zmiana przepisów sprawia, że zanim zostaną one odpowiednio wykorzystane w grze, to może to troszkę potrwać.
A jeszcze jedna rzecz - jak sobie wyobrażasz ocenianie na poziomie bez varowskim, czy zawodnicy byli na tej samej linii w całości? Obecnie jest prosto - widzisz wystawioną nogę atakującego przed obrońcą - spalony. Nie widzisz - nie podnosisz chorągiewki. A tak - jak jest mijanka, to gwizdniesz, czy nie? No, ale to poziom amatorów, więc jak się pomylisz, to nie będzie wielki halo.
Ja mam swoje obawy względem spalonego Wengera - w NBA także wprowadzono przepisy poprawiające grę ofensywną - wielu kibiców NBA narzeka, że jest za łatwo i oglądalność spada. Nie chciałbym aby podobny los spotkał piłkę nożną.
Zakładam też, że mogę się mylić.
Komentarzy: 18
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2021-03-08
Poziom ostrzeżeń: 0
29-06-2026, 17:31
Dalej nie rozumiesz. Wydaje mi się, że już wyjaśniłem w poprzedniej wypowiedzi, że to będą "kłótnie" ale preferujące napastnika, nie obrońcę. Oraz preferujące "duch gry". Nie dostrzegasz różnicy w "kłótni" czy z duchem gry jest odgwizdywać spalony "bo palce", a zastanawiać się, czy CAŁY PIŁKARZ jest na spalonym, co raczej trudniejsze niż palec?
Komentarzy: 35
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2022-12-26
Poziom ostrzeżeń: 0
29-06-2026, 17:38 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Menedżer Miesiąca
Komentarzy: 234
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Chluba Mój Football Manager
Dołączył: 2020-03-28
Poziom ostrzeżeń: 0
29-06-2026, 18:27 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba
Turcy z USA grali o pietruszkę. Przy równej liczbie punktów o miejscu decyduje bilans meczów bezpośrednich (ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu), a Turcja mecze z Paragwajem i Australią przegrała
Co do spalonych... zdecydowanie wolałbym promowanie bardziej ofensywnej gry. Byłoby to ciekawe, bo wtedy obronie dużo trudniej było by stosować pułapki ofsajdowe
Komentarzy: 241
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Uzdolniony Praktyk
Dołączył: 2024-09-08
Poziom ostrzeżeń: 0
29-06-2026, 19:14 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się
Właśnie miałem o tym pisać. Wynik meczu Australii z Paragwajem nie miał żadnego znaczenia dla Turków, bo oni i tak nie mieli już szans na trzecie miejsce. Tak samo Niemcy mogli sobie pozwolić na porażkę z Ekwadorem, bo mieli zapewnione pierwsze miejsce.
Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 1928
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Das Gott
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2016-01-21
Poziom ostrzeżeń: -2
29-06-2026, 20:19
Dziękuje za wyjaśnienia.
Sponsor MFM - rok 2025
Komentarzy: 1928
Grupa: Wirtualny Menedżer
Ranga: Das Gott
Ranga sponsorska: Sponsor Premium
Dołączył: 2016-01-21
Poziom ostrzeżeń: -2
29-06-2026, 20:30
Bramka nr 2 900 w finałach to zasługa Ousame Dembele w spotkaniu Francja - Norwegia strzelona na wynik 2:0 Bramka nr 200 na tych Mistrzostwach była autorstwa Derricka Luckassena.
W grupach rozegrano 72 spotkania. Co ciekawe na Mistrzostwach Świata gdzie były tylko 32 drużyny rozgrywano mniej spotkań - ten finałowy miał numerek 62.