ZZA BRAMKI - GORĄCY TEMAT
OCENA mocne: 5, słabe: 0
zobacz komentarze

Raus!

30-06-2026, 02:36, Unikalnych wejść: 442
ZZA BRAMKI
GORĄCY TEMAT

Z ogromnym zdziwieniem obserwowałem, jak były nieudolny piłkarzyna kreowany jest na trenerskiego maga. I oto - po skłóceniu wszystkich ze wszystkimi w Bayernie - młody, niedoświadczony chłopaczek dostał do prowadzenia... reprezentację Niemiec. Byłem zszokowany, gdyż do tamtego momentu federacja (DFB) uchodziła za poważną i miała wspaniałą historię zatrudniania bundestrainerów. A tu taka niespodzianka....

Nagelsmann zostawił po sobie spustoszenie w klubach, które prowadził, a większość zawodników wypowiadała się o nim niepochlebnie, Bo to on chciał być gwiazdą, a piłkarze byli tylko środkami jego autopromocji. I oczywiście jako trener reprezentacji kompletnie zawiódł. Po eliminacyjnej porażce ze Słowacją (katastrofalna gra) Niemcy wygrywali, ale jako rywali mieli ogórków lub pół-ogórków. 

W trwających MŚ rozbili „potężne“ Curaçao, by w dwóch pozostałych meczach grupowych zostawić po sobie fatalne wrażenie. Kulminacja nieudolności nastąpiła dziś, w potyczce 1/16 finału z Paragwajem. Zawodnicy z Ameryki Południowej perfekcyjnie się zamurowali i po remisie 1:1 wygrali w rzutach karnych. Niemcy, mający zawodników o wspaniałych umiejętnościach i potencjale - grali koszmarnie. 

W tym miejscu należy napisać o „znaczeniu“ jakie tabuny niedouczonych i nie mających pojęcia o sporcie „dziennikarzy“ przypisują trenerom. Robią z nich magów, taktycznych guru i osoby, które są w stanie decydować o wynikach. Jednym z owych szemranych mistrzów miał być właśnie Nagelsmann. I co? Zamiast pozwolić swoim zawodnikom na improwizację, luz, ściągać z nich presję i pełnić rolę kogoś, kto pomaga - postępował inaczej. Kazał grać według jakichś dziwnych schematów, które po nocach układał sobie w głowie i kompletnie zblokował potencjał drużyny. Normalnie drugi Jacuś Gmoch, który w 1978 przeputał szansę z najlepszą reprezentacją w naszej historii.

I to wszystko byłoby jeszcze do wybaczenia, gdyby selekcjoner Niemców zachowywał się godnie. Tymczasem jego reakcje, faszystowski uśmieszek błąkający się po twarzy po każdej decyzji sędziów, wrzaski, tworzenie chorej, toksycznej atmosfery - budziły prawdziwy niesmak. Kulminacja nastąpiła dziś, podczas potyczki z Paragwajem, kiedy słusznie nie uznano Niemcom gola (Tah) ponieważ wcześniej faulowany był bramkarz Gill. 

W oczy rzucało się jedno - kompletny brak dojrzałości wyciągniętego z kapelusza trenera. Patrząc na jego zachowanie czułem niesmak i odrazę. Muszę więc stwierdzić uczciwie, że wyeliminowanie Niemców już w 1/16 finału przez waleczny Paragwaj przyjąłem z prawdziwym entuzjazmem. Szkoda mi tylko Manuela Neuera, który niepotrzebnie zgodził się wrócić do reprezentacji i grać dla trenera, którego nie lubi i nie szanuje. Wszak to Nagelsmann był inspiratorem zwolnienia wieloletniego trenera bramkarzy Bayernu, Toniego Tapalovicia, którego Neuer niezwykle cenił....

Julian Nagelsmann to największa pomyłka szefów DFB w całej historii. Mam nadzieję, że obudzę sie jutro i przeczytam, że wyleciał na zbity pysk. I niech jedzie „trenować“ gdzieś do Arabii lub innego Kataru - aby tylko nie pokazywał swojej krzyżackiej, zaplutej i zacietrzewionej gęby wśród ludów cywilizowanych.


Autor: Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m.

KOMENTARZE

Shrek
Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 1928

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

30-06-2026, 06:21

Mahdi, dnia 30-06-2026, 02:37, napisał:
W tym miejscu należy napisać o „znaczeniu“ jakie tabuny niedouczonych i nie mających pojęcia o sporcie „dziennikarzy“ przypisują trenerom. Robią z nich magów, taktycznych guru i osoby, które są w stanie decydować o wynikach. Jednym z owych szemranych mistrzów miał być właśnie Nagelsmann. I co? Zamiast pozwolić swoim zawodnikom na improwizację, luz, ściągać z nich presję i pełnić rolę kogoś, kto pomaga - postępował inaczej. Kazał grać według jakichś dziwnych schematów, które po nocach układał sobie w głowie i kompletnie zblokował potencjał drużyny. Normalnie drugi Jacuś Gmoch, który w 1978 przeputał szansę z najlepszą reprezentacją w naszej historii.


Chcesz powiedzieć, że trener jest niepotrzebnym elementem zespołu?

To właśnie te wymyślone schematy, odpowiednie wybory i dotarcie do zawodnik sprawia, że wyrównane mecze można przepchać na swoją korzyść. To właśnie dzięki sztuczkom można osiągnąć więcej niż pozwala na to Twój potencjał ludzki. Najlepszym dowodem na to - Carlo Ancelotti i odmiana Brazylii po przerwie w meczu z Japonią.

Po prostu czasami sztuczki działają - dobry trener, czasami nie - zły trener.

Problemem z reprezentacją Niemiec jest to, że pomimo posiadania przeciętnych zawodników oczekuje się od nich wybitnych osiągnięć. Jest dwójka zawodników, o których można powiedzieć, że to klasa top (Wirtz i Havertz, z którymi jest problem jak ich ustawić wspólnie w reprezentacji). Musiala po kontuzji jest cieniem zawodnika sprzed kontuzji, a Neuer, Kimmich czy Rudiger nmajlepsze lata mają za sobą. Brakuje zabezpieczenia środka pola. Brakuje dobrych bocznych obrońców, brakuje bombardiera - czyli osoby, która jest odpowiedzialna za strzelanie bramek - w stylu Muller, Hrubescha, Vollera, Klinsmanna, Bierhoffa.

Nie dziwota, że dla reprezentacji Niemiec to było pierwsze wyjście z grupy od 2014 roku!!!

Czy uważam, że Nagelsmann to dobry trener - nie wiem. Wkurzające są jednak te jego pretensje do całego świata, nie do końca wiadomo o co.

Dario


Komentarzy: 681

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-08-13

Poziom ostrzeżeń: 0

30-06-2026, 11:21 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

@Shrek weź mnie nie rozśmieszaj, że Niemcy nie mają potencjału Są po prostu tłamszeni przez trenera,który sam chce być superstar. Czemu znacznie słabsze zespoly grają znacznie lepiej? Bo mają trenerów którzy nie sypia piachu w tryby.

Adiko
Typer World Cup 2026 - 3. miejsce


Komentarzy: 227

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2018-12-19

Poziom ostrzeżeń: 0

30-06-2026, 15:46 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Typowy trenerek z butiku, nadrabiający braki w umiejętnościach zarządzania ludźmi chamstwem i butą. @Shrek, dobry trener sprawia, ze drużyna gra lepiej niż umie, więc przestań pisać, że "Niemcy nie mają potencjału". Mają i to pewnie jeden z lepszych w Europie.

Benzema
Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Typer World Cup 2026 - 2. miejsce


Komentarzy: 227

Grupa: Root Admin

Ranga: Mechanik

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2022-01-20

Poziom ostrzeżeń: 0

30-06-2026, 16:14 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Taki ktoś nie powinien w ogóle zostać trenerem reprezentacji, jakiejkolwiek. Chamstwem zraża wszystkich, potrafił nawet krytykować własnych piłkarzy po tym, jak zdobywali bramki i wygrywali mecze. Konflikty z Sane, Neuerem, Goretzką, Gnabrym, Musialą. Trener prowincjonalny, nie umiejący panować nad sobą i bez klasy.

Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m.


Komentarzy: 11535

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

30-06-2026, 21:34

Shrek, dnia 30-06-2026, 06:21, napisał(a):
Chcesz powiedzieć, że trener jest niepotrzebnym elementem zespołu?


Nie, wcale tak nie twierdzę. Ale niektórzy trenerzy (kliniczny przykład - Nagelsmann) są balastem dla prowadzonych przez siebie drużyn.

Co do wpływy trenerów na przebieg boiskowej walki; w wolnej chwili planuję dość ciekawy artykuł na ten temat. W każdym razie teraz napiszę kilkanaście zdań: te role różnią się w klubie i reprezentacji. Ale na pewno jest pewna cecha wspólna: trener ma sprawiać, że drużyna jest dobrze zmotywowana i przygotowana mentalnie do walki. Czy zachowanie Nagelsmanna i mowa ciała zawodników niemieckich pokazywała, że selekcjoner wykonał swoje zadanie? A te wszystkie taktyczne historie, to sorry - ale to są pierdy powymyślane przez "dziennikarzy". I w przygotowywanym artykule dam Ci na to przykłady wypowiedzi naprawdę wielkich piłkarzy. "zawodnik, który szuka na boisku rozwiązań narysowanych kredą na tablicy (obecnie pewnie markerem) to SŁABY zawodnik".

Ta cała nowomowa: strefy, półstrefy, tercje - rzygać mi się od tego chce.

Czy wiesz - przykładowo - że pod wodzą Fergusona Manchester United nie trenował nawet stałych fragmentów gry?! Giggs w swojej książce pisze, ze sam sobie wybierał rozwiązania, jak wykonać róg. I co? Jak padły dwie najważniejsze bramki w historii Man Utd? I co - Ferguson był słabym trenerem-menedżerem?

Prowadzę do tego, że pomysł na grę jest ważny, ale na końcu to zawodnicy grają i musi być improwizacja, przebój, coś nieoczywistego. Wyobrażasz sobie Maradonę, żeby mu trener rysował jak ma kopać piłkę?!

Kiedyś Gmoch coś próbował wytłumaczyć Deynie. Ten się tylko skrzywił i rzucił: "Ty mnie kurwa nie ucz, jak się kopie piłkę". Bo wielki piłkarz nie potrzebuje do tego "mądrości" treneiro. Liczy się intuicja, umiejętności, przygotowanie fizyczne i inteligencja boiskowa.

Trener ma być wodzem - pomagać, motywować, wystawiać do gry odpowiednich ludzi. A nie robić z siebie taktycznego "magika". Bo to wszystko mrzonki! Piłka jest tak nieprzewidywalna, tak pełna przypadku, że nawet najlepsze plany mogą wziąć w łeb. Bo trzeba brać pod uwagę błędy ludzkie, wybitne umiejętności przeciwnika, wpływ zmęczenia, etc. Więc prawda nr 1 - nie kombinować i nie szukać kwadratowych jajek!

Piłka to prosta gra, proste klepanie - przyjmij, podaj, wyjdź na pozycję, wejdź w drybling. Plus bieganie, bo zawodnik ma piłkę w trakcie meczu od 1 do 3 minut.... Więc trzeba też wiedzieć, jak biegać. A czasami lepiej jest mądrze stać, niż głupio biegać...

Shrek
Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 1928

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

02-07-2026, 15:10

Mahdi, dnia 30-06-2026, 21:34, napisał: Nie, wcale tak nie twierdzę. Ale niektórzy trenerzy (kliniczny przykład - Nagelsmann) są balastem dla prowadzonych przez siebie drużyn.
 



Tak, to niestety prawda. Ale są też trenerzy, przeciwko którym grają drużyny, czy domagają się ich zwolnienia - casus Realu Madryt i Xabiego Alonso? 



 

Mahdi, dnia 30-06-2026, 21:34, napisał: Czy wiesz - przykładowo - że pod wodzą Fergusona Manchester United nie trenował nawet stałych fragmentów gry?! Giggs w swojej książce pisze, ze sam sobie wybierał rozwiązania, jak wykonać róg. I co? Jak padły dwie najważniejsze bramki w historii Man Utd? I co - Ferguson był słabym trenerem-menedżerem?
 



Faktycznie, tylko, że w latach 90 nikt nie słyszał o tym, by trenować drużynowo stałe fragmenty gry, więc nie jest to dla mnie dziwne. Mimo wszystko Ferguson miał Davida Beckhama, o którym sam wspomniał, że nie miał może talentu Giggsa, a jego umiejętności pochodziły od powtarzania w kółko tych samych elemetnów nawet po treningach - np rzutów wolnych, czy rożnych. To się chyba łapie w trening stałych fragmentów gry - chociaż nie zleconym przez trenera.



 

Mahdi, dnia 30-06-2026, 21:34, napisał: Prowadzę do tego, że pomysł na grę jest ważny, ale na końcu to zawodnicy grają i musi być improwizacja, przebój, coś nieoczywistego. Wyobrażasz sobie Maradonę, żeby mu trener rysował jak ma kopać piłkę?!
 



No nie, trener nie jest od tego by kierować zawodnikiem i mówić mu co ma robić w której minucie. Są sporty, które mają rozrysowane zagrywki, gdzie żeby zagrywka zadziałała 3 czy 4 zawodników musi wykonać swoje powierzone zadania, ale o ile to się sprawdzi w footballu amerykańskim, koszykówce, czy hokeju, tak w piłce nożnej już nie. Ale jeżeli trener mówi do Maradony - oni będą ściśle bronić pola karnego, masz dobre uderzenie, podobnie jak zawodnik A, B i C, więc jak macie okazje to ładujcie, a Ty napastniku Y cokolwiek się nie dzieje biegniesz w stronę bramkarza, bo może wypluje piłkę. . Zobaczycie, pękną i powoli zaczną do Was wychodzić, by próbować blokować te strzały, wówczas Ty zawodniku Z będziesz miał w końcu miejsce by wbiec w pole karne i dostać od nich podanie, które da Ci szansę oddać strzał z okolic 5 - 12 metra. Tak zrobi dobry trener. Da wskazówki, jak pokonać rywala. Słaby trener będzie oklaskiwał kolejne próby zagrania piłkę w pole karne gdzie stoi 9 zawodników rywali, bo przecież mam fantastycznych piłkarzy i w końcu się uda. 



Mahdi, dnia 30-06-2026, 21:34, napisał: Kiedyś Gmoch coś próbował wytłumaczyć Deynie. Ten się tylko skrzywił i rzucił: "Ty mnie kurwa nie ucz, jak się kopie piłkę". Bo wielki piłkarz nie potrzebuje do tego "mądrości" treneiro. Liczy się intuicja, umiejętności, przygotowanie fizyczne i inteligencja boiskowa.
 



A szkoda, bo może kolejną wskazówką było jak reaguje na strzały z rzutów karnych Filol. (bramkarza argentyński, który w 78 roku obronił strzał Deyny). Wielki piłkarz widzi te rzeczy, tylko inaczej patrzy się na niektóre rzeczy z boiska, inaczej z ławki rezerwowych, bo tam można zobaczyć więcej. Nie oznacza, to, że uważam Gmocha za fantastycznego trenera. 



Mahdi, dnia 30-06-2026, 21:34, napisał: Trener ma być wodzem - pomagać, motywować, wystawiać do gry odpowiednich ludzi. A nie robić z siebie taktycznego "magika". Bo to wszystko mrzonki! Piłka jest tak nieprzewidywalna, tak pełna przypadku, że nawet najlepsze plany mogą wziąć w łeb. Bo trzeba brać pod uwagę błędy ludzkie, wybitne umiejętności przeciwnika, wpływ zmęczenia, etc. Więc prawda nr 1 - nie kombinować i nie szukać kwadratowych jajek!
 



Oczywiście, że idealnie jak się ma plan i tego planu się trzyma, co więcej ten plan sprawdza się idealnie w 100% i prowadzi nas do sukcesu. Łatwiej Ci Mahdi, albo wam zrobić coś bez wcześniejszego przygotowania i planu? Wstajesz i tak od czapy idziesz nagrywać płytę - czy jednak przygotujesz się do tego w odpowiedni sposób, znajdziesz odpowiednie studio, odpowiednich muzyków. Tak samo jest z taktyką - masz jakiś plan, starasz się według tego planu podążać, czasem trzeba coś zmienić, bo się zdarzyło coś nieprzewidywanego, więc modyfikujesz. Ale skoro w drodze do studia jest korek, bo zespół się samochód, to nie zmieniasz studia, tylko szukasz objazdu. 



Mahdi, dnia 30-06-2026, 21:34, napisał: Piłka to prosta gra, proste klepanie - przyjmij, podaj, wyjdź na pozycję, wejdź w drybling. Plus bieganie, bo zawodnik ma piłkę w trakcie meczu od 1 do 3 minut.... Więc trzeba też wiedzieć, jak biegać. A czasami lepiej jest mądrze stać, niż głupio biegać...
 



Piłka nożna to gra dla myślących osób. Jeżeli widzisz że masz słabszych piłkarzy, to starasz się wymyślić coś, co sprawi, że Twoje słabości nie będą aż tak widoczne. Grając w amatorskich rozgrywkach, wiedzieliśmy, że pod względem umiejętności jesteśmy na samym końcu, ale graliśmy ze sobą od lat, wiedzieliśmy, że znamy swoje zachowania na pamięć, więc graliśmy ciasno, strefą, z dużą asekuracją tak, by się zamurowywać i lecieliśmy kontrami. Nie byliśmy łatwym przeciwnikiem dla zespołów celujących w najwyższe miejsca, bo się dobrze broniliśmy, a oni tez nie mogli wychodzić wysoko. I czasami wygrywali, czasami przegrywali, a czasami kończyło się remisami. I właśnie po to jest trener - bo to zawsze jeden z nas mówił, dzisiaj gramy tak i tak, tego kryjemy krótko, bo ma drybling, ale jest wolny, temu Stempal na dzień dobry stanie na stopie i już nie będzie chciał się kiwać, bo ma słabą psychikę, a tamtemu robić z metr przestrzeni by uderzał, bo jest w tym fatalny. Jak masz mniej więcej wyrównanych graczy, to swoimi pomysłami, możesz przechylić szalę na swoja korzyść. Trener (w moim mniemaniu) to nie jest gość, który rzuci piłkę na treningu i mówi grajcie sobie. To jest ktoś kto swoimi decyzjami potrafi wygrywać mecze. A Selekcjoner ma tylko ten plus nad trenerem, że sam dobiera sobie zawodników, których będzie potrzebował na dany mecz/turniej.


Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m.


Komentarzy: 11535

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

02-07-2026, 23:56

1. Przede wszystkim ja nie deprecjonuję roli trenera. Pisałem tylko, że w dzisiejszym świecie "dziennikarze" za bardzo ich gloryfikują i wmawiają naiwnym ich super sprawczość. Daj Guardioli popracować w Bugu Wyszków i zobaczymy, jak się sprawdzą jego "rewolucyjne" pomysły. Za stary ze mnie lis i za dużo widziałem, żebym, miał się nabierać na takie rzeczy. Przed chwilą skończyłem oglądać mecz Austria - Hiszpania. Trenerem Austrii jest Rangnick, kolejne "bóstwo" i "magik", wynalazca (ponoć) gegenpressingu. I co? Austriacy mogli mieć super plany, super trenera, super pomysły, a ani razu celnie na bramkę nie umieli strzelić, przegrali walkę o środek pola, a każda próba pressingu kończyła się ośmieszeniem przez Hiszpanów. Dostali trójkę i mogą się cieszyć, że tylko trójkę.

Dla odmiany - trener De La Fuente nigdy nie pracował w żadnym poważnym klubie i nie pozuje na "magika". Bo jest za mądry by nie wiedzieć, że wygrywa dlatego, że ma świetnych piłkarzy. Tylko tyle i aż tyle. On ma robić dobrą atmosferę, nie przeszkadzać zawodnikom i odpowiednio rotować składem.

2. SFG trenowało się już w latach 30-tych. Chodziło o to, że nikt w Man Utd nie kazał Giggsowi czy Beckhamowi zagrywać zawsze w to miejsce, zawsze tak samo, etc. Bo SFG to też improwizacja i nie ma na świecie piłkarza, który na kilka prób umiałby zagrać idealnie 10/10 w dany punkt. Poza tym jest przeciwnik. Więc możesz ustalić podstawy, np: Ty nabiegasz na krótki słupek, ty na długi, ty blokujesz, dwóch z tyłu, jeden przed polem karnym.

Strasznie podoba mi się anegdotka ze starej Legii: Leszek Pisz idzie wykonać rzut rożny i mówi: "Dobra, już ja któregoś z was trafię w ten pusty łeb!:" xD Ot i cała prawda o "taktyce".

3. Deyna w 1978 strzelił po prostu źle i żadne ewentualne wskazówki Gmocha ani mu nie przeszkodziły, ani nie pomogły. Nie ma obronionych karnych - są tylko źle strzelone. I na nieszczęście pan Kazimierz się pomylił.


Kończąc tę dyskusję o trenerach, załączam fragmencik książki, która jest ze mną od 40 lat. I niemal wszystko, co wiem o futbolu, zawdzięczam właśnie tej książce. Napisał ją jeden z najlepszych piłkarzy w historii polskiej i światowej piłki, Zbigniew Boniek. Oto ciekawy fragment o trenerach i ich roli:

Shrek
Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 1928

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

03-07-2026, 11:14 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Mahdi, dnia 02-07-2026, 23:56, napisał:
1. Przede wszystkim ja nie deprecjonuję roli trenera. Pisałem tylko, że w dzisiejszym świecie "dziennikarze" za bardzo ich gloryfikują i wmawiają naiwnym ich super sprawczość. Daj Guardioli popracować w Bugu Wyszków i zobaczymy, jak się sprawdzą jego "rewolucyjne" pomysły. Za stary ze mnie lis i za dużo widziałem, żebym, miał się nabierać na takie rzeczy. Przed chwilą skończyłem oglądać mecz Austria - Hiszpania. Trenerem Austrii jest Rangnick, kolejne "bóstwo" i "magik", wynalazca (ponoć) gegenpressingu. I co? Austriacy mogli mieć super plany, super trenera, super pomysły, a ani razu celnie na bramkę nie umieli strzelić, przegrali walkę o środek pola, a każda próba pressingu kończyła się ośmieszeniem przez Hiszpanów. Dostali trójkę i mogą się cieszyć, że tylko trójkę.


Dam inny przykład, przykład trenerów, którzy z tym samym składem personalnym osiągali lepsze, lub dużo lepsze wyniki niż ich poprzednicy.

Sir Alf Ramsey i jego droga na Szczyt z 3 poziomu ligowego. Jerzy Wyrobek i Ruch Chorzów robiący awans z drugiej Ligi, po tym, sezon wcześniej spadli, by w pierwszym sezonie jako beniaminek zdobyć Mistrza Liga? Gmoch, który z Larissą z Grecji zdobył Mistrzostwo. Nie mówię o sytuacji, gdy wymienia się pół składu, ale przychodzi nowy trener i zmienia oblicze drużyny. Dlaczego? Bo jest w czymś lepszy, niż jego poprzednik. Motywacja? Zapewne, a może inne ustawienie drużyny i lepsze wykorzystanie posiadanych zasobów?

Obecnie przy tylu transferach, ciężko powiedzieć, czy zasługą jest sprowadzenie nowych graczy, tym samym podniesienie jakości składu, czy geniusz nowego trenera.

Klopp odmienił Liverpool, Guardiola Barcelonę, nawet Arrigo Sacchi zrobił z zespołu dobijającego się na szczyt Serie A, głównego kandydata na Mistrza i hegemona w Europie. Tutaj jednak szły w parze z nowym trenerem, transfery.

Dobrze widać to w sportach lepiej opisywanych statystycznie - trener ma ogromne znaczenie na to jak funkcjonuje zespół. A skoro tak jest w MLB, tak jest w NHL, tak jest w NBA to i zapewne w Piłce Nożnej też tak jest.

przeminho
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 2349

Grupa: Moderator

Ranga: Koneser Football Managera

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

04-07-2026, 08:41 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

może nie nazajutrz ale jednak po kilku dniach stało się to co każdy wiedział, Julianek sam odszedł delikatnie popchnięty przez związek.

Niemcy może i maja potencjał, ale chyba tylko potencjał. A z nim tak jest, że mało który gracz go osiąga. Na tych mistrzostwach kadra Niemiec to był dziwny twór, powołanych chyba dziesięciu środkowych/ofensywnych pomocników, lewoskrzydłowego żadnego... i cały turniej męczy tego Wirtza na lewym skrzydle.
Co w tej kadrze robili Sane i Woltemade? Sane to wypalony szybkościowiec, on już stracił swoje argumenty na tak. Woltemade to Tragedia, gracz zniszczony w Anglii przez Howe, który nie miał na niego żadnego pomysłu. Całkowicie bez formy. Już lepiej za niego było powołać Schade z Brendford, który w tej samej lidze ma przynajmniej liczby i umie biegać.
I powstaje nam taki twór, że chcą grać 433 a nie maja szybkich graczy na boisku, samo klepanie.
Dochodzą historie z obozu treningowego, brak rozmów trenera z piłkarzami, brak kontroli, ta absurdalna sytuacja przy rzutach karnych.

Zdecydowanie JN pokazał się jako zadufany w sobie trener.

Mówi się, że nie ma już słabych drużyn, ja bym powiedział, ze nie ma dobrych tylko sa wyrachowane, żadna ekipa dziś nie gra na 100% ambicji. To co zrobiła Argentyna z RZP to sabotaż, wyraźnie widać też rękę trenera, który nie zmotywował graczy a myślę, że wręcz kazał się oszczędzać, w nadziei, że jeden Messi sam wszystko zrobi. Może i dobrze, przyda im się taki cios w twarz na otrzeźwienie.

Shrek
Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 1928

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

04-07-2026, 11:14

przeminho, dnia 04-07-2026, 08:41, napisał:

żadna ekipa dziś nie gra na 100% ambicji. To co zrobiła Argentyna z RZP to sabotaż, wyraźnie widać też rękę trenera, który nie zmotywował graczy a myślę, że wręcz kazał się oszczędzać, w nadziei, że jeden Messi sam wszystko zrobi. Może i dobrze, przyda im się taki cios w twarz na otrzeźwienie.


A mi się wydawało. że to właśnie Rekiny grały ze 100% ambicją i chęcią wygrania.

Patrząc na MŚ w Katarze, który był rozgrywany podczas sezonu i obecnie widzę jedną prawidłowość. Tam, zawodnicy z mecuz na mecz wydawali się grać coraz lepiej, żywiej. Tutaj czują chyba trudy sezonu, temperatur (przecież oni tam grają w okolicach południa, czy 18 godziny,. gdzie dalej może być gorąco) i dlatego starają się szafować swoimi siłami co niekoniecznie wpływa na jakość oglądanych spotkań. I dlatego mecze wyglądają tak - faworyt strzela bramkę, cofa się starając jak najbardziej oszczędzać siły, przez co słabsza drużyna ma szansę wyrównać. Fajnie się to ogląda - jak się nie kibicuje żadnej ze stron, ale jak się jest kibicem którejś z reprezentacji, to już tak dobrze nie ma.

Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-26 by Łukasz Czyżycki