ZZA BRAMKI - REPREZENTACJA
OCENA mocne: 4, słabe: 0
zobacz komentarze

Towarzysko. Polska - Meksyk; różnica między kopaniem piłki, a grą w piłkę.

14-11-2017, 00:44, Unikalnych wejść: 290
ZZA BRAMKI
REPREZENTACJA

Niestety, oba towarzyskie mecze kończące udany dla reprezentacji rok 2017 pokazały, ile jest warta nasza drużyna bez Roberta Lewandowskiego. Nie za wiele. Żaden z trójki próbowanych napastników nie przekonał. Ani Wilczek z Urugwajem, ani Świerczok, a tym bardziej Stępiński z Meksykiem. Sytuacji do zdobycia goli było jak na lekarstwo.

Dzisiejsze spotkanie wygrała drużyna lepsza, czyli goście. Imponować mogło ich wyszkolenie techniczne, umiejętność utrzymywania się przy piłce i znakomita organizacja gry.

Meksykanie mogli prowadzić już w 5. minucie gdy nasi stoperzy nie upilnowali Raúla Jiméneza, na szczęście uderzenie głową było zbyt słabe.

Osiem minut później po błędzie Kędziory i akcji Aquino padła jedyna bramka meczu. Była ona dosyć przypadkowa, gdyż wybijana przez Cionka piłka trafiła w Linettego i spadła pod nogi Jiméneza, który tym razem się nie pomylił. Najbardziej koszmarne było to, w jakim stylu Kędziora gonił po stracie Aquino... Szybkością ani sprytem to ten chłopak nie grzeszy. Wystarczyło przecież popchnąć go lekko, wytrącić z biegu, a nie gnać za nim kilkadziesiąt metrów i podziwiać...

Najlepszą sytuację dla Polski zmarnował Zieliński, który po dobrej akcji Makuszewskiego z Rybusem zdecydował się na uderzenie z woleja i przestrzelił.

W pierwszej połowie Adam Nawałka próbował tę sama taktykę co z Urugwajem, 1-3-6-1 (inaczej: 1-5-2-3 lub 1-3-4-3). Niestety, tym razem nie sprawdziła się ani jeśli chodzi o obronę, ani o atak.

Po zmianie stron za Jędrzejczyka wszedł Wszołek i był to występ bezbarwny. Do 60. minuty praktycznie nic się na boisku nie działo; wtedy właśnie Rybus wpadł w pole karne rywali, ale Corona wybronił bez trudu jego uderzenie. Dobrą zmianę dał Rafał Wolski, który zastąpił irytującego Linettego.

Niestety, dla hołubionego przez niektórych „Karolka z Serie A“, był to kolejny słaby mecz. Nie potrafię zrozumieć jak zawodnik, który jest przecież chwalony za grę w Sampdorii, w każdym meczu drużyny narodowej nadaje się do zmiany... Z Meksykiem wyróżnił się tym, że nie potrafił podać celnie piłki na 5 metrów, oraz niecelnym strzałem, kiedy - nie pilnowany - miał tyle czasu i miejsca, że powinien dać chociaż bramkarzowi szansę na interwencję.

Zresztą, o czym my mówimy?! Trzeba przestać wyrażać się z taką nabożną czcią o Serie A! Wszak tej lidze daleko obecnie nie tylko do angielskiej czy hiszpańskiej, ale również niemieckiej, portugalskiej czy francuskiej! To już nie lata osiemdziesiąte ani początek dziewięćdziesiątych, kiedy włoska liga była uważana za najlepszą i najbogatszą na świecie... Co są warci przereklamowani gwiazdorzy z Serie A pokazała w 2010 roku Nowa Zelandia i Słowacja, a dzisiaj Szwecja! Italia nie zagra na Mundialu w Rosji! A trzeba wiedzieć, że dotychczas tylko RAZ nie uczestniczyli w finałach mistrzostw świata (1958)!

Zatem fakt, iż Linetty kopie w jakimś włoskim przeciętniaku, nie powinien sprawiać, że niemal z automatu ma miejsce w pierwszym składzie. Szczerze mówiąc Rafał Wolski, który grał przez pół godziny, pokazał więcej niż Linetty przez 60 minut. Dla mnie gra Linettego jest nijaka, bez wyrazu. Nie jest on ani opoką w defensywie, ani nie wnosi nic do ofensywy. On po prostu JEST i czasem poda piłkę pod nogi przeciwnika - smutne, ale prawdziwe. Mączyński to przy nim profesor.

Przed meczem z Meksykiem... O lewej stoją: Jakub Świerczok, Jarosław Jach, Thiago Cionek, Artur Jędrzejczyk, Wojciech Szczęsny. W przysiadzie: Maciej Rybus, Krzysztof Mączyński, Piotr Zieliński, Maciej Makuszewski, Tomasz Kędziora i Karol Linetty.

 

Komentatorzy rozpływali się nad grą Jacha, ale raczej przesadnie. Miał kilka interwencji nerwowych, niepewnych. Zdarzały mu się zwyczajne kiksy - nie trafił w piłkę, a potem tak interweniował głową (końcówka meczu), że Meksyk był bliski zdobycia drugiego gola. Owszem, chłopak ma potencjał, ale na dzień dzisiejszy jest bez szans, by wygryźć ze składu kogokolwiek z pary Glik - Pazdan.

Gracze ofensywni... Świerczok to w pierwszej połowie postać tragiczna (podobnie jak w końcowych minutach z Urugwajem). Za występ w drugiej zasłużył na wyższą ocenę, ale w mojej opinii to nie jest napastnik reprezentacyjnego formatu. Makuszewski na pewno na plus, o Wszołku pisałem już wcześniej. Tym razem nic nie wniósł do gry wprowadzony na ostatni kwadrans Jakub Błaszczykowski (już 97A).

Podsumowując starcie z Meksykiem należy napisać, że był to sprawdzian potrzebny. Choćby po to, abyśmy się przekonali, iż poza 11-12 pewniakami nasza drużyna nie dysponuje wartościowym zapleczem. Plusem jest również to, że Andrés Guardado uświadomił naszym reprezentantom, jaka jest różnica pomiędzy kopaniem piłki, a grą w piłkę. Pamiętajmy również, że w ekipie gości nie zagrały takie gwiazdy jak Javier Hernández („Chicharito“), Héctor Herrera, Giovani dos Santos czy bramkarz Guillermo Ochoa.

 


13/11/2017 Gdańsk POLSKA - MEKSYK 0-1 (0-1)

sędziował: Oliver Drachta (Austria), widzów: 32 736
 


1-0 Raúl Jiménez 13
 

Polska: Szczęsny - Jędrzejczyk (46, Wszołek), Cionek, Jach - Kędziora, Zieliński, Mączyński, Linetty (62, Wolski), Makuszewski (76, Błaszczykowski), Rybus (83, Kurzawa) - Świerczok (71, Stępiński).

Trener-selekcjoner: Adam Nawałka.

 

Meksyk: Corona - Salcedo (46, Araujo), Ayala (46, Montes), Moreno (63, Vela), Gallardo - Layún, Reyes, J. dos Santos (74, Govea), Guardado, Aquino (46, Lozano) - Jiménez (46, Peralta).

Trener-selekcjoner: Juan Carlos Osorio.



Autor: Mahdi
Fanboj najlepszego stopera świata

KOMENTARZE

Fubar
Zastępca redaktora naczelnego


Komentarzy: 702

Grupa: Moderator

Ranga: Niezłomny Celt

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-12-03

Poziom ostrzeżeń: 0

14-11-2017, 09:11 , ocenił powyższy materiał: mocne

Przyznam, że zamiast oglądać spałem... Z tego co czytam i widziałem w skrótach, niewiele straciłem;-)

Z innej beczki:
Szkoda mi Buffona...

Shrek


Komentarzy: 468

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 0

14-11-2017, 11:58

@Mahdi

Skoro bramka padła w 13 minucie, a pierwszą groźną sytuację w meczu Meksyk miał w 5, to obie sytuację dzieliło 8 minut, nie zaś jak piszesz dwie.

Lubię się nie zgadzać i mieć odmienne zdanie, bo to powoduje dyskusję, ale pomijając kilka drobiaźdżków, to nie ma się w czym nie zgadzać.

Świerczokowi trzeba oddać, że był jedynym zawodnikiem w pierwszej połowie, który celnie uderzył na bramkę. Inna sprawa, że poza jednym przebłyskiem w drugiej połowie (to od jego zastawienia się stworzyła się szansa dla Rybusa), nie zapisał się niczym szczególnym.

Linetty - on nie może sobie znaleźć miejsca w taktyce Nawałki! Jeśli ma rozgrywać jak Krychowiak/Mączyński, to za rzadko schodzi do obrońców po piłkę. Jak ma być tym od walczenia i odbierania, to tego po prostu nie widać i daleko mu do ustawiania się/ofiarności Góralskiego czy Jodłowca (a i tak Nawałka odchodzi od typowego przecinaka). W ataku tez nie daje tyle co wysunięty pomocnik typu Zieliński.
Tylko strzał miał udany, bo groźnie wyglądający. Tylko co z tego, skoro Corona nie miał szansy się pomylić.

Kaan


Komentarzy: 380

Grupa: Moderator

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2016-10-25

Poziom ostrzeżeń: 0

14-11-2017, 12:59 , ocenił powyższy materiał: mocne

Robi się smutno, gdy się pomyśli co będzie jak Lewy dozna kontuzji, odpukać oczywiście. Tak jak piszesz te mecze pokazały, że gra w ataku bez Lewandowskiego nie istnieje. A to nie dobrze jest się tak uzależniać od jednego piłkarza.

Michellaga


Komentarzy: 397

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Pierwszy Król Basków

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

14-11-2017, 14:37

Ogólnie zgadzam sie z opisem spotkania Polaków. Jednak wielki ból dupy mam na temat tego jak scharakteryzowałeś Serie A. Najlepsza liga w Europie a ty zniżasz ją do poziomu jakiegoś gówna. Na pewno dużo lepsza niz ta droga, angielska wydmuszka. Hiszpańska liga dominuje na kontynencie dzięki Realowi i Barsie poza tym klubami nie ma znaczenia. Porównanie z francuską i niemiecką jest już w ogóle niesmaczne. Panie Łukaszu chyba nie oglądasz piłki ligowej w telewizji, że wypowiadasz się w tym tonie. Znaczenie piłki reprezentacyjnej w porównaniu do klubowej jest bardzo znikome. Osobiście co tydzień oglądam 5-6 spotkań serie A i jakieś 2 hity z innych lig. Żadna inna liga nie ma startu w atrakcyjności do Serie A. Wiesz w jakiej lidze europejskiej pada obecnie średnio najwięcej bramek na jedno spotkanie? No zgadnij.:D

Słabości reprezentacji nie ma nic wspólnego z ligą - tragiczny selekcjoner, zmiana pokoleniowa, brak konkretnej idei. Jest cała masa powodów dla których Italia nie zagra na MŚ. Włochy potrzebują młodego, charyzmatycznego trenera a nie kolejnego betona, jak: Carlito, Venture, Lippi czy Capello. Moim cichym kandydatem jest Giampaolo z Sampy, bardzo ogarnięty trener z ciekawymi pomysłami i konkretną wizja drużyny.

Mahdi
Fanboj najlepszego stopera świata


Komentarzy: 5816

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

14-11-2017, 14:54

@Michellaga, tak się składa, że oglądam:-) Na serio uważasz, że Serie A jest obecnie najlepsza w Europie:-) Masz oczywiście takie prawo, ale moim zdaniem to grube nieporozumienie. Wystarczy prześledzić wyniki pucharowe tych "wielkich" włoskich drużyn w przeciągu ostatnich pięciu lat. Juve i....?

Żadna liga nie zaliczyła takiego upadku od lat 80.tych i 90.tych jak włoska. Kiedyś, 30-25 lat temu, to była przystań dla najdroższych i najlepszych cudzoziemców. Teraz najlepsi i najdrożsi grają zupełnie gdzie indziej! Co tu zresztą dużo mówić! W latach świetności Serie A takie postacie jak Linetty czy Stępiński nie miałyby tam prawa bytu:-) Mizeria tej ligi przekłada się na wyniki reprezentacji i absolutnie nie jest to "wina trenera". Aha i odkąd to średnia goli świadczy o poziomie ligi? Liczą się tylko i wyłącznie sukcesy w europejskich pucharach na tle innych topowych drużyn.

Michellaga


Komentarzy: 397

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Pierwszy Król Basków

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

14-11-2017, 15:23

Mahdi, dnia 14-11-2017, 14:54, napisał:
Liczą się tylko i wyłącznie sukcesy w europejskich pucharach na tle innych topowych drużyn.


Jeśli tak myślisz, nie wiem dlaczego stawiasz wyżej ligę angielską, niemiecką czy o zgrozo portugalską, francuską. W Europie od kilku lat zdecydowanie Hiszpanie są najlepsi.

Włosi mają swoje problemy - słaba infrastruktura piłkarska, braki w szkoleniu, małe pieniądze z praw tv, w większości zardzewiała już myśl szkoleniowa - ale mimo tego nadal są topową 3 ligą europy.

Jeśli sądzisz, że Venture nie był problemem to już nie wiem co. Ten człowiek był tragicznym selekcjonerem, nie potrafił dopierać piłkarzy, na siłę wciskał piłkarzy nie w ich pozycje - ostatnio Insigne grał na środku pomocy.

Mahdi
Fanboj najlepszego stopera świata


Komentarzy: 5816

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

14-11-2017, 15:32

Pewnie, Ventura ma ponad 40 lat doświadczenia w zawodzie, ale "nie umiał". Powinien udać się na korepetycje do Michellagi, który jest mistrzem gry w Football Manager i wie wszystko... Pewnie by się czegoś od Ciebie nauczył... Trzeba zejść na ziemię...

Rozumiem, że lubisz ligę włoską, ale tam już od dawna nie ma centrum futbolowego szaleństwa:-) Poza Juventusem trudno znaleźć drużynę, która zatrudnia naprawdę topowych graczy. To raczej odrzuty, które nie znalazły swojego miejsca w Anglii czy Hiszpanii. Co do Niemiec - najlepiej zorganizowana liga z najzdrowszymi zasadami i chyba najlepszą frekwencją? Portugalia - przypomnij sobie sukcesy drużyn z tamtejszej ligi w europejskich pucharach, choćby Braga czy Benfica! Francja? Kuźnia talentów i liga naprawdę dobra, ciekawa! Bardzo lubię oglądać mecze właśnie Ligue 1.

Michellaga


Komentarzy: 397

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Pierwszy Król Basków

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

14-11-2017, 15:40

Święcicki ,, jakby wytłumaczyć sytuację Italii? To tak jakby federacją rządził Lato a trenerem był Smuda"

Wine ze przegraną ponosi Ventura,bo zawodników ma i miał dobrych tylko ich nie umiał pookładać. Druga sprawa jeszcze się podobno w Sztokholmie obraził na piłkarzy i możliwe ,że część z nich za kare wczoraj usiadła na ławie. Podsumowaniem jest tego fakt ze trener chciał wpuścić de Rossiego gdzie oni grali o zwycięstwo, musieli strzelać bramki a obok siedział Insigne. Pierwszy mundial od 60 lat bez Włochów to w sumie nie lada wyczyn, może sobie do CV wpisze. Szczyt jego osiągnięć to 7 miejsce z Torino, a oni mu dali reprezentacje po Conte.

Fubar
Zastępca redaktora naczelnego


Komentarzy: 702

Grupa: Moderator

Ranga: Niezłomny Celt

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-12-03

Poziom ostrzeżeń: 0

14-11-2017, 16:40

Ja mam wrażenie, że Włoska piłka systematycznie się stacza od zdobycia przez nich MŚ w 2006 roku. To był też rok kiedy wybuchła słynna już afera z "ustawianiem" meczy/sędziów... Jeśli chodzi o reprezentację to nie ma wielkich następców Tottiego, Del Piero, Canavaro, Pirlo, Gattuso.

Co do serie A jeśli spojrzymy na same finały LM z ostatnich 10 (2017-2007) lat to wcale nie jest tak źle:
2007 - AC Milan - Liverpool 2-1
2010 - Inter - Bayern 2-0
2015 - Barcelona - Juventus 3-1
2017 - Real - Juventus 4-1
Aż cztery razy włoskie kuby docierały do finału! Poza nimi grali jeszcze tylko Niemcy, Hiszpanie i Anglicy...

Portugalia - w 2010 roku LE zdobyta przez FC Porto, w spotkaniu z Bragą. Później Benefica dwukrotnie z rzędu przegrywała finał w roku 2013 i 2014...

Francuskich zespołów w ostatnim 10 leciu ani słychu ani widu...

Jak dla mnie Serie A jest na trzecim miejscu;-) Hiszpania, Anglia, Włochy.

Shrek


Komentarzy: 468

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 0

14-11-2017, 18:31

Seria A jest słabsza niż Seria A z lat 80 i 90, bo wówczas była bezapelacyjnie najlepszą ligą świata. Ale faktem jest, że coraz mniejsza ilość piłkarzy z Seria A gra w powiedzmy ćwierćfinałach Mistrzostw Świata. Po prostu sami zawodnicy są gorszej jakości i nie ma przypadku w tym, że Linetty, czy Kownacki łapią się do Sampdorii. Mają słabszych konkurentów, bo Ci lepsi wybrali zarobki w pozostałych ligach.

@Michallaga - dlaczego Włosi nie awansowali na mundial? Bo sami Włosi znaczą coraz mniej w czołowych klubach.
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-17 by Łukasz Czyżycki and Agnieszka Czyżycka