ZZA BRAMKI - REPREZENTACJA
OCENA mocne: 5, słabe: 0
zobacz komentarze

Towarzysko. Polska - Czechy; drgnęło!

15-11-2018, 21:49, Unikalnych wejść: 274
ZZA BRAMKI
REPREZENTACJA

W "sieci“ trwa sobie w najlepsze glanowanie Jerzego Brzęczka oraz Zbigniewa Bońka. Osobiście bardzo chciałem, by Adam Nawałka nadal był selekcjonerem kadry i dałem temu wyraz tuż po mistrzostwach świata. Stało się inaczej. Nie oznacza to, że przestałem kibicować reprezentacji i zacierałem ręce czekając na potknięcie nowego trenera. Tymczasem, gdy czytam posty na różnych forach (ze szczególnym wskazaniem na 90minut.pl) to zwyczajnie opadają mi ręce. Odnoszę wrażenie, że większość osobników znajduje niekłamaną przyjemność w prostackich i wręcz obraźliwych komentarzach.


Od lewej stoją:
Łukasz Skorupski, Grzegorz Krychowiak, Jan Bednarek, Marcin Kamiński, Tomasz Kędziora, Mateusz Klich.
Poniżej od lewej:
Bartosz Bereszyński, Przemysław Frankowski, Piotr Zieliński, Robert Lewandowski, Kamil Grosicki.

 

Sam nie byłem zachwycony próbami przestawienia reprezentacji na system gry bez skrzydłowych, gdyż zwyczajnie nie zdawało to egzaminu. Miesiąc temu, po meczu z Włochami, Brzęczek zadeklarował jasno, że koniec z eksperymentami. Zawodnicy, z Robertem Lewandowskim na czele, mówili wprost, że chcą powrotu do taktyki, która im bardziej odpowiada. Ich życzenia zostały spełnione. Jaki był efekt?

Już w 20. sekundzie goście byli bliscy zdobycia bramki, na szczęście strzał Jankto obronił Skorupski. W pierwszej połowie kulała gra defensywna, stanowczo zbyt często pozwalaliśmy Czechom bezkarnie hasać w pobliżu świątyni Łukasza S. Groźnie uderzał Vydra, swoje sytuacje mieli Schick (kilka!) i Dočkal, który mocno uderzył tuż obok słupka. Nasi gracze nie mogli sobie poradzić z ofensywnymi wejściami Kadeřábka, a Krychowiak był stanowczo zbyt mało zdecydowany w środku pola. W efekcie dochodziło do groźnych sytuacji. Tylko łutowi szczęścia i dobrej postawie Skorupskiego zawdzięczaliśmy, że w pierwszej odsłonie Czesi nie strzelili bramki. Czym odpowiedzieli Polacy? Najlepszą sytuację zmarnował w 10. minucie Klich, który otrzymał świetną piłkę z prawej strony od aktywnego Grosickiego. Naciskany, kopnął ponad bramką. Również po dośrodkowaniu Kamila G. Lewy strzelił głową obok. Grosik był w mojej ocenie najlepszym zawodnikiem naszej drużyny do przerwy. Szarpał, biegał, starał się. Raził natomiast swoją grą Kamiński. Ślamazarny, wolny, mało zdecydowany.

W 52. minucie tracimy frajerską bramkę, zresztą nie pierwszy raz... Prosta, długa „laga“ do przodu i Bednarek dał się wyprzedzić Schickowi. Strzał napastnika Romy wybronił Skorupski, ale dobrze ustawiony Jankto skierował ją jednak do siatki. Gol był lustrzanym odbiciem tego straconego w Portugalii na 1:2 (samobój Glika). Rywale Polski wiedzą, że nie mamy szybkich stoperów i bezlitośnie ten fakt wykorzystują... Ale przecież można zamaskować braki szybkościowe dobrym ustawianiem się na boisku. Niestety, Bednarek jeszcze tego nie potrafi.

Po stracie gola nastąpił najlepszy okres gry reprezentacji kierowanej przez Brzęczka! Nagle okazało się, że nasi potrafią zaatakować z rozmachem, było sporo efektownej, szybkiej gry z pierwszej piłki. Były też sytuacje, strzały. Przyznam, że naprawdę oglądało się to z przyjemnością! Rozegrał się Frankowski, czarować zaczęli Zieliński i Klich, boczni obrońcy pokazali, że potrafią włączyć się do akcji ofensywnej, za wygraną nie dawał Grosicki. Niestety, zabrakło postawienia kropki nad „i“, czyli gola. A sytuacji nie brakowało! Stworzyliśmy ich więcej, niż w czterech poprzednich meczach razem wziętych! W 55. minucie byliśmy świadkami czegoś nieprawdopodobnego - z prawej strony dośrodkował Frankowski i... założył siatkę Lewandowskiemu, który stał sam przed pustą bramką! Po prostu futbolówka zmieniła minimalnie kierunek na jakiejś kępce trawy... Pech! Potem groźnie uderzał Grosicki (obok), do sporego wysiłku zmusili świetnie broniącego Pavlenkę Zieliński i Klich. Gra naszej drużyny naprawdę mogła się podobać! Czesi zagrozili nam w tym okresie tylko raz, gdy strzał głową Gebre Selassie cudownie wybronił Skorupski.

Ostatecznie nie udało się wyrównać, ale druga połowa spotkania była w wykonaniu Polaków co najmniej niezła! Jeżeli Brzęczek postawi na właściwych ludzi w środku obrony (Kamiński z Bednarkiem spisali się słabo) i jeżeli Krychowiak powróci do dawnej formy, może być tylko lepiej! Oczywiście pamiętam, że graliśmy z Czechami, którzy są na pewno słabsi od Włochów i Portugalczyków, ale jednak coś drgnęło!


 


15/11/2018 Gdańsk POLSKA - CZECHY 0-1 (0-0)

sędziował: Stephan Klossner (Szwajcaria), widzów: około 35 000

żółta kartka: Darida (Czechy)


0-1 Jakub Jankto 52
 

POLSKA: Skorupski - Kędziora, Bednarek, Kamiński, Bereszyński - Frankowski (63, Błaszczykowski), Zieliński (69, Kądzior), Krychowiak, Klich, Grosicki (78, Milik) - Lewandowski.

Trener-selekcjoner: Jerzy Brzęczek.
 

CZECHY: Pavlenka - Kadeřábek, Čelůstka, Brabec (46, Kalas), Novák - Dočkal (89, Trávník), Souček (46, Darida), Pavelka - Vydra (66, Gebre Selassie), Schick (78, Doležal), Jankto (66, Skalák).

Trener-selekcjoner: Jaroslav Šilhavý.


 


Autor: Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, Pierwszy Kreator Gwiazd w grudniu 2018,

KOMENTARZE

Peter


Komentarzy: 212

Grupa: Moderator encyklopedysta

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-08-15

Poziom ostrzeżeń: 0

15-11-2018, 23:26 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Faktycznie, że ta druga polowa a raczej 20-30 minut dała pewną nadzieję. Ale czemu nikt nie krytykuje Lewandowskiego, że chyba z 10 godzin mija jak strzelił ostatniego gola?

weche


Komentarzy: 271

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

16-11-2018, 08:21 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

W tym meczu zabrakło Brzęczkowi tego co miał często Nawałka...łutu szczęścia. Popatrzcie...100 Lewego, kilka razy piłka po strzałach trafiała w Czechów (należy im się pochwała za dobre ustawianie się w obronie- ale kilka centymetrów i mogłoby być tak jak z Cionkiem w meczu z Senegalem).
Niestety będzie problem ze środkiem obrony, jak Bednarek nie zacznie grać w klubie, a Glik nie powróci do formy. Milik nawet się pokazał mimo tego, że późno wszedł na boisko.
Myślę, że na Euro ciężko nie będzie awansować, ale tam ćwierćfinału to się nie spodziewam.

Shrek


Komentarzy: 900

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 1

16-11-2018, 08:40

Oglądałem mecz w pracy, więc jednym okiem, ale zastanawiam się w którym momencie zaczął czarować Zieliński. On rzucił na siebie jeden czar - czar niewidzialności na początku spotkania i to był koniec magii w jego wykonaniu.

Porównując go z Klichem - Klich trochę strat, kilka dobrych zagrań, ze dwa, czy trzy odbiory, dwie wypracowane sytuacje, trzy(?) strzały.

Zieliński - kilka strat (na pewno mniej niż Klicha) i to wszystko co można powiedzieć o jego grze. Wolę Klicha, którego straty wynikają z chęci przyśpieszenia gry, zrobienia czegoś z przodu, niż Zielińskiego, którego gra polega głównie na graniu by nie stracić. I to ma być główny rozgrywający reprezentacji?

Czepiam się Linettego, że nic nie pokazuje, czepiam się Zielińskiego - reprezentacji daje coś, w co 5 spotkaniu. Chyba i jego trzeba by odstawić od kadry na jakieś zgrupowanie. Może się otrząśnie.

Brzęczek - jak bardzo go lubię i doceniam jego pracę, tak nie potrafię zrozumieć co wydarzyło się w meczu z Czechami. Do tej pory zmiany, które robił polepszały obraz gry reprezentacji. Teraz - nie. Zmiana Frankowskiego na Błaszczykowskiego to jakieś nieporozumienie. Zmienił zawodnika grającego nieźle, na kogoś, kto nie miał w tym meczu chyba dobrego zagrania. Dałbym sobie rękę uciąć, że skoro jest 60 minuta, to plac opuści Grosik i teraz nie miałbym ... ręki.

Skoro jest to mecz towarzyski - czemu tylko 3 zmiany? Kiedy testować, sprawdzać jak nie teraz?

Po co powołania dla 4 napastników (Buksa + Piątek) jak gramy tylko 1? Po co nowe twarze, skoro i tak gra stara gwardia, która mówi jakie mecze są ważne, ważniejsze, a jakie są na doczepkę?



Podobał mi się za to Kądzior - robił to czego nie robił Zieliński - pokazywał się do gry.

Co do Bednarka - to był szkolny błąd. Fakt, był źle ustawiony, ale pozycję z Schikiem wygrał. Wystarczyło wybić tę piłkę do boku, na wślizgu, ba nawet próbować zagrać do bramkarza. Wyszedł brak gry - chciał zagrać jak profesor, obciął się jak uczniak.

Zyhym


Komentarzy: 794

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2016-12-28

Poziom ostrzeżeń: 1

16-11-2018, 10:04 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Szczerze mecz oglądałem od koło 55 minuty i wtedy już Czesi prowadzili w tym spotkaniu. Jednak graliśmy całkiem fajnie. Składne akcje, groźne strzały, było parę momentów gdzie fajnie zagraliśmy na jeden kontakt. Oceniając drugą połowę myślę, że nie zasługiwaliśmy na przegraną. Mnie natomiast rozbawił Brzęczek gdy na pomeczowej konferencji powiedział, że nie robił więcej zmian, bo przegrywaliśmy i nie chciał tracić czasu :D Jestem ciekaw jak zagramy z Portugalią oby tak jak w drugiej połowie :)

kubilaj2


Komentarzy: 284

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-12-26

Poziom ostrzeżeń: 0

16-11-2018, 11:00 , ocenił powyższy materiał: mocne - Daję okejkę na zachętę

Ujmę to tak - chyba najdłuższa seria spotkań bez zwycięstwa od czasów Stachurskiego i Piechniczka(tyle, że ten pierwszy miał wyższy instynkt samozachowawczy niż nasz obecny selekcjoner i po 4 meczach spakował manatki)

kuboll112


Komentarzy: 341

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2016-12-27

Poziom ostrzeżeń: 1

16-11-2018, 11:34 , ocenił powyższy materiał: mocne - Miło, że zdecydowałeś się dodać ten blog

W dużym stopniu zgadzam się z Twoim artykułem, powiało optymizmem i myślę, że jeśli byłby to mecz o punkty to ogralibyśmy Pepiczków.. Kamiński? Co robi w składzie gracz żenująco słabej Fortuny Dusseldorf, która choćby z Eintrachtem dostała 1-7 i Polak został odsunięty od składu na kolejny mecz.. Frankowski na wielki plus, już dawno sądziłem, że nadaje się do naszej kadry, ma do zaoferowania więcej niż niegdyś Kapustka, jedna akcja kombinacyjna Frankowskiego była miodem dla moich oczu (bodajże klepa z Beresiem).. Krychowiak.. widać że jest w niezłej formie, ale zbyt rzadko pokazuje się z przodu, bo jak dostanie bezpańską piłkę w okolicy szesnastki to od razu pachnie golem.. Bednarek nie gra w Soton, a szkoda bo marnuje potencjał chociaż wciąż w niego wierzę (w końcu kiedyś dostał nagrodę dla Objawienia Ekstraklasy i dobrze grał w MME).. kto mnie osobiście zawodzi w kadrze? Niestety, Zielu i Bereszyński
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-19 by Łukasz Czyżycki and Agnieszka Czyżycka