ZZA BRAMKI - REPREZENTACJA
OCENA mocne: 7, słabe: 0
zobacz komentarze

Liga Narodów. Portugalia - Polska; z dedykacją dla "pomylików".

21-11-2018, 00:22, Unikalnych wejść: 373
ZZA BRAMKI
REPREZENTACJA

Internet to z reguły chore miejsce, gdzie nikt nie uznaje żadnych świętości. Na dodatek 99% osób, które na co dzień siedzą w pracy cichutko jak myszki pod miotłą i słuchają z pokorą poleceń 20-letniego, pryszczatego „kierownika“ w restauracji McDonalds lub innym KFC - wykazują w świecie wirtualnym największe zdziczenie. Jest to dla nich zapewne rekompensata za to, co ich spotyka w świecie realnym... Przykładów można podać tysiące, ale w tym miejscu zatrzymam się przy tym, co spotyka Arkadiusza Milika. Teksty typu „pomylik“ zaliczają się do najłagodniejszych. Powód? Brak szczęścia w sytuacjach strzeleckich... Zupełnie nie liczą się dokonania Milika, który mając zaledwie 18 lat debiutował w reprezentacji, a w 2014 roku zdobył jedną z bramek w historycznym meczu z Niemcami. Więcej! W 2014 i 2015 zaliczał się do najlepszych snajperów w kadrze, strzelając bramkę średnio w co drugim występie! Nie zapominajmy, że był wtedy młody, miał 20-21 lat! Później, gdy kilka razy się pomylił, zupełnie zapomniano o tym, co było wcześniej... Typowe. Fakt, miał serię ośmiu spotkań bez gola, ale czy Lewandowski takiej nie miał?! Owszem, też miał! Na przykład od marca do czerwca 2016, a obecna „passa“ trwa już siedem meczów... Nie chcę mu już wypominać "serii" za Smudy (11 meczów bez gola!!!) i Fornalika. Jakoś nie widzę zmasowanej krytyki...

Tymczasem Arek Milik odniósł dwie ciężkie kontuzje, po których normalny człowiek miałby traumę do końca życia! Najpierw w październiku 2016 zerwał więzadła w prawym kolanie. Rok później powtórka z „rozrywki“ - identyczny uraz, tym razem lewego kolana! Ciekawe, czy któryś z „pomylików“ zerwał kiedyś więzadło krzyżowe?! Nie polecam! Tym bardziej należy chłopaka podziwiać, że pozbierał się i potrafił utrzymać w kadrze silnego Napoli.

 

 

Przyznam się, że bardzo Milikowi kibicuję i dziś niesamowicie mi zaimponował. Nie tylko tym, że w sytuacji z rzutem karnym potrafił zachować zimną krew i wyłączyć system nerwowy. Od początku meczu widać było, że jest dobrze dysponowany i ma wielką chęć do gry. Wywierał bardzo dobry pressing na portugalskich stoperach i bramkarzu, potrafił wymienić kilka szybkich piłek z pomocnikami i skrzydłowymi, był aktywny. Po prostu widać gołym okiem, że ten zawodnik ma odpowiednią jakość! Obserwowałem natomiast Krzysztofa Piątka w meczach z Eire i Portugalią. Poza faktem, że piłka raz spadła mu na głowę i wpadła do bramki, nie pokazał absolutnie niczego! Kiedy czytam „newsy“, że Piątkiem zainteresowany jest Real, Barcelona i Juventus, to mogę tylko zrywać boki i z politowaniem kręcić głową... Takich „Piątków“ te kluby mają po kilku w rezerwach i juniorach... Nie wierzcie zatem w te ploty! Piątek nie jest i nie będzie żadnym asem, a przyszłość reprezentacyjnego ataku to Arkadiusz Milik! Kiedy Lewandowski zakończy karierę, to właśnie od niego zależała będzie siła ognia. Dlatego selekcjoner Brzęczek słusznie zrobił, że nie pozwolił Piątkowi podnieść się z ławy w trzech ostatnich meczach. Z prostej przyczyny - ponieważ w hierarchii napastników jest obecnie nr 3. Kropka!

Dzisiejszy mecz był niezwykle istotny, a wszystko dzięki... Holendrom! Wyrywając w niesamowitych okolicznościach Niemcom jeden punkt, stworzyli Polsce szansę na rozstawienie w pierwszym koszyku - chodzi o przyszłoroczne eliminacje EURO 2020. Warunkiem, który musieli spełnić biało-czerwoni, to uzyskanie co najmniej remisu w Guimarães. Trzeba przyznać, że zrobili bardzo dużo, aby ten rezultat osiągnąć i ostatecznie im się udało!

Już mecz z Czechami, a właściwie pół godziny po stracie gola, zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie. W meczu z Portugalią dołożono bardzo poprawną grę defensywną całego zespołu, plus kilka dobrych akcji „do przodu“. Polska stwarza wreszcie sytuacje oraz potrafi grać z zębem, determinacją i zaangażowaniem.

W pierwszej części Milik był bliski przejęcia piłki, którą bawił się pajacowaty Beto. Jest to bramkarz dobry na linii, ale mający tę przywarę, że lubi bawić się w rozgrywającego...Później świetną sytuację miał Frankowski, ale sędzia i tak dopatrzył się przyjęcia piłki ręką. Kiedy wydawało się, że mamy ten mecz „ułożony“, padł gol dla Portugalii. Z rzutu rożnego zagrał na krótki słupek Renato Sanches, a André Silva przeskoczył kryjącego go nieudolnie Klicha. Swoja drogą dlaczego komentatorzy obwinili za tę bramkę Bednarka - nie mam zielonego pojęcia... Ale „niezrównany“ Szpakowski przypominał nawet samobójczą bramkę Cionka z... Singapurem, więc wszystko jest możliwe! Polska mogła wyrównać bardzo szybko, ale Kędziora trafił w poprzeczkę po dośrodkowaniu Grosickiego z rzutu wolnego.

Pierwszy kwadrans drugiej połowy, to okres dominacji gospodarzy, ale nic z tego nie wynikało. Później szansę zmarnował Grosicki po świetnym podaniu Zielińskiego. W 63. minucie Milik uciekł defensorom i Danilo powalił go na murawę. Rzut karny i czerwona kartka dla defensywnego pomocnika FC Porto! Do „jedenastki“ podszedł sam poszkodowany i pokazał swój kunszt i zimną krew! Pierwszej bramki rosyjski sędzia nie uznał, choć nie miał ku temu żadnych powodów! Jeżeli ktoś wbiegł za szybko w pole karne, to Portugalczycy! Milika wcale to nie zraziło. Ponownie huknął perfekcyjnie lewą nogą na lewą rękę Beto. Szacunek i duże brawa!

 

Miałem wrażenie, że gdyby nasi zawodnicy bardzo chcieli, to mogliby ten mecz nawet wygrać! Dowodem dynamiczna akcja Zielińskiego zakończona soczystym, celnym strzałem z dystansu oraz dwie próby rezerwowego, Kądziora. Swoją drogą, gdy po bezsensownych próbach z grą bez skrzydeł pisałem, że trzeba wrócić do tego, co nam najlepiej wychodzi, niektórzy odpowiadali: nie mamy skrzydłowych! Tymczasem okazało się, że Frankowski czy Kądzior, mogą w przyszłości dać nam naprawdę sporo radości. A przecież Grosicki też potrafi grać lepiej niż dzisiaj, nie skreślajmy też Kuby Błaszczykowskiego. Podobała mi się także postawa stoperów (Cionek, Bednarek) i trzeba przyznać, że kończymy ten rok bardzo miłym akcentem. Pierwsza drużyna pokazała, że zmierza w dobrym kierunku, a młodzieżówka niespodziewanie pokonała Portugalczyków 3:1 i zagra w finałach MME!
 
Tak trzymać!


 


20/10/2018 Guimarães PORTUGALIA - POLSKA 1-1 (1-0)

sędziował: Siergiej Karasiow (Rosja), widzów: około 30 000

żółte kartki: Rúben Dias, João Mário (Portugalia) - Thiago Cionek, Bednarek, Frankowski (Polska)


1-0 André Silva 34 - głową
1-1 Arkadiusz Milik 65 - karny
 

PORTUGALIA: Beto - João Cancelo, Pepe, Rúben Dias, Kévin Rodrigues - Rafa Silva (70, Bruma), Danilo Pereira, William Carvalho, Renato Sanches, Raphaël Guerreiro (61, João Mário) - André Silva (87, Éder).

Trener-selekcjoner: Fernando Santos.
 

POLSKA: Szczęsny - Kędziora, Thiago Cionek, Bednarek, Bereszyński - Grosicki (79, Kądzior), Klich (75, Góralski), Krychowiak, Zieliński (90, D. Szymański), Frankowski - Milik.

Trener-selekcjoner: Jerzy Brzęczek.

 

Tabela (Liga Narodów, dyzwizja A, grupa 3):

Miejsce/Kraj

Mecze Pkt Zwycięstwa Remisy Porażki Bramki
1. PORTUGALIA 4 8 2 2 0 5-3
2. WŁOCHY 4 5 1 2 1 2-2
3. POLSKA 4 2 0 2 2 4-6

Autor: Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, Pierwszy Kreator Gwiazd w grudniu 2018,

KOMENTARZE

Shrek


Komentarzy: 900

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 1

21-11-2018, 07:54

Dziwnie się układają losy piłkarza. Rok 2014 i 2015 to świetny okres w grze Arka Milika. Później kontuzje i problem z wróceniem do formy jaką imponował nam we wcześniejszych latach. Zresztą nie tylko w reprezentacji, ale także w klubie nie radzi sobie tak dobrze, jak w czasie przed kontuzją. Czy to oznacza jednak, że w reprezentacji ma grać za zasługi? Za świetne lata 2014 i 2015? Skoro on może, to dlaczego nie Kapustka za świetne Euro 2016? Albo Mączyński.

Nie jestem z tych, którzy wyśmiewali by się z Milika, uważam, że to do niego należy przyszłość, musi jednak grać. I to grać na jakimś odpowiednim poziomie. Patrząc wczoraj na Arka, jedno trzeba mu oddać - miał nerwy ze stali, że wykorzystał powtórzony rzut karny.

A co poza tym? Ślizganie się na boisku, troszkę niedokładności, blokowanie strzału swojego zawodnika, ba nawet w sytuacji z karnym, nie zachował się jak typowy napastnik - patrząc na nogi Danilo, to wybił on czyściutko piłkę - zrobił coś, czego nie ma prawa zrobić obrońca w takiej sytuacji (fakt, że rękę położył na barku Arka, czym dał pretekst do podyktowania karnego, ale pewnie na 10 sędziów 5 by nie gwizdnęło). Oczywiście pokazywał się do gry i trzeba mu oddać, że dobrze rozpoczynał akcje Polaków.

Drugi z zawodników Napoli - Piotr Zieliński. Jest lepiej niż w meczu z Czechami. Tu był. Irytował - wybierał złe rozwiązania - uwolnił się spod pressingu i mając do wyboru trzech wolnych partnerów, zagrywa do ... Portugalczyka. Wychodzimy z kontrą 3 na 4. Ma do zagrania świetnie uciekającego Frankowskiego i wybiera ... strzał. Może zagrać piłkę do boku, do nieobstawionego skrzydłowego, pcha się do środka. Ale dużo lepiej wyprowadza piłkę z własnej połowy, niż robi to Klich z Krychowiakiem. Może to jest pomysł na niego - potrafi dryblować, ma fajny balans - może zamiast wystawiać go jako wysunięty rozgrywający - cofnąć go, by rozgrywał bliżej własnej bramki.

Sprawa Piątka - ile ludzi, tyle opinii. Cóż, zawsze wolałem grać z kimś, kto na 3 sytuacje bramkowe zdobędzie 4 bramki. I przyjemniej się grało przeciwko napastnikowi, który nawet jak Cię minie, lub Ci się urwie to, żeby strzelić bramkę musi tak zrobić 2 czy 3 razy. Dla mnie idealnym rozwiązaniem byłaby dwójka napastników - jeden świetnie grający piłką, a drugi, który znajdzie się tam, gdzie spada piłka, by ja umieścić w siatce.

Sprawa bramki - przy takim ustawieniu w jakim kryliśmy Portugalczyków, nie ma szans na to, by dobre dośrodkowanie na krótki słupek wybronić. Brakło faceta na skraju piątki by taką piłkę przeciąć/wybić. A zawodnik w ruchu zawsze będzie szybszy, niż kryjący go obrońca, bo startuje wcześniej.

Tesser


Komentarzy: 492

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Popularny Komentator

Dołączył: 2015-12-06

Poziom ostrzeżeń: 0

21-11-2018, 08:58 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Tak to już jest, że życiowi nieudacznicy są najbardziej aktywni w necie. I dopieprzyć drugiemu to ich jedyna przyjemność. Cieszą się, że komuś coś ni wyjdzie. Gdyby Milik był słaby, to Napoli nigdy by za niego nie dało nie tylko 30 mln, ale nawet 10 K.

pavel


Komentarzy: 919

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2016-01-24

Poziom ostrzeżeń: 3

21-11-2018, 09:00

Sam mecz w naszym wykonaniu był słaby, widać było gołym okiem, że Portugalii nie zależy i tylko indywidualne umiejętności Sanchesa czy Cancelo tworzyły im sytuacje bramkowe. Duet obrońców, a w szczególności Bednarek to nie jest półka reprezentacyjna, bez gry w klubie nie ma szans wejść na odpowiedni poziom. Udało się zremisować, można było nawet wygrać, ale sama gra nie zachwycała. Poczekamy do eliminacji i zobaczymy co z tego wyjdzie.

Jeżeli chodzi o Milika, to oglądałem w tym sezonie już kilka )może i naście) jego występów i za każdym razem było słabo. Niestety może sie oszukiwać, ale jeden lepszy mecz nic w tym względzie nie zmieni. W tym sezonie w barwach klubu rozegrał 763 minuty i strzelił 4 gole (gol raz na 190 minut), Insigne 1173 i zdobył 10 goli (gol raz na 117 minut), a jego główny konkurent do składu Mertens 881 minut i trafił do staki 8 razy (gol na 110 minut). Z tego co czytałem we włoskich "medaich" nasz napastnik powli wyczerpuje cierpliwość szkoleniowca i trwają poszukiwania nowego napastnika, mówi się nawet o Cavanim.

Tak na koniec łyżka dziegciu do tego "pierwszego koszyka" w drugim można trafić na Niemcy, a w trzecim np na Serbię. Z pechem w losowaniu grupa może być arcy trudna.

Vagner


Komentarzy: 449

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Selekcjoner z Wysp Owczych

Ranga sponsorska: Sympatyk

Dołączył: 2016-09-20

Poziom ostrzeżeń: 0

21-11-2018, 09:20 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

@pavel, nie zgadzam się, że był słaby. Był bardzo przyzwoity, a repra grała lepiej i tworzyła więcej sytuacji niż z Lewym. Poza tym tak jak @Mahdi napisał, stoperzy spisali się co najmniej dobrze, nie popełniali wielbłądów.

Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, Pierwszy Kreator Gwiazd w grudniu 2018,


Komentarzy: 7701

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

21-11-2018, 11:12

pavel, dnia 21-11-2018, 09:00, napisał:
Sam mecz w naszym wykonaniu był słaby, widać było gołym okiem, że Portugalii nie zależy i tylko indywidualne umiejętności Sanchesa czy Cancelo tworzyły im sytuacje bramkowe. Duet obrońców, a w szczególności Bednarek to nie jest półka reprezentacyjna, bez gry w klubie nie ma szans wejść na odpowiedni poziom. Udało się zremisować, można było nawet wygrać, ale sama gra nie zachwycała. Poczekamy do eliminacji i zobaczymy co z tego wyjdzie.

Jeżeli chodzi o Milika, to oglądałem w tym sezonie już kilka )może i naście) jego występów i za każdym razem było słabo. Niestety może sie oszukiwać, ale jeden lepszy mecz nic w tym względzie nie zmieni. W tym sezonie w barwach klubu rozegrał 763 minuty i strzelił 4 gole (gol raz na 190 minut), Insigne 1173 i zdobył 10 goli (gol raz na 117 minut), a jego główny konkurent do składu Mertens 881 minut i trafił do staki 8 razy (gol na 110 minut). Z tego co czytałem we włoskich "medaich" nasz napastnik powli wyczerpuje cierpliwość szkoleniowca i trwają poszukiwania nowego napastnika, mówi się nawet o Cavanim.

Tak na koniec łyżka dziegciu do tego "pierwszego koszyka" w drugim można trafić na Niemcy, a w trzecim np na Serbię. Z pechem w losowaniu grupa może być arcy trudna.


A kiedy i z kim Polska rozegrała naprawdę dobry mecz i które spotkanie ma być dla nas odnośnikiem? Przecież nie to z Niemcami w 2014, bo tam - gdyby nie Szczęsny - różnie mogło być... Moim zdaniem wczoraj było bardzo solidnie, nie zgadzam się też z Twoją oceną Cionka i Bednarka. Wczoraj trudno się było do nich przyczepić! Z kolei zawsze, gdy gra Glik popełnia wręcz rażące błędy... Spójrz ile bramek w meczach eliminacji MŚ padło z jego winy... Zachwycanie się tym zawodnikiem i wieczne "inwestowanie" w niego (30 lat!) uważam za nonsens. Co do Arka Milika - wypowiedziałem się w powyższym artykule. W jego grze widać dużo jakości. Poza tym jest silny, potrafi wygrać z obrońcami głowę i mimo zaledwie 24 lat, ma już spore doświadczenie. Gracz z wielką przyszłością w reprezentacji, jeżeli omijały go będą kontuzje... Co do niewykorzystywania sytuacji... Broniłem już Arka podczas EURO 2016, kiedy zaczęło się to obrzydliwe hejterstwo. Powód dla "pomylików" - dwie niewykorzystane sytuacje z Niemcami.. Oj, ludzie ludzie - najgorszy gatunku na ziemi...

https://myfootballmanager.pl/zza-bramki/goracy-temat/118/pele-neymar-ljungberg-forlan-cristiano-ronaldo-fernando-torres-leo-messi-i-milik

kamilrosol1


Komentarzy: 70

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-08-11

Poziom ostrzeżeń: 0

21-11-2018, 11:22 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Nie wiem dlaczego ale przeczytałem "niezrównoważony Szpakowski" :)
Ten komentator to fenomen. Tyle pomyłek, czasem jakby komentował inny mecz niż ten który oglądam a nikt go nie odsunął od komentowania, nie zwolnił. Trudne do zrozumienia.

Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, Pierwszy Kreator Gwiazd w grudniu 2018,


Komentarzy: 7701

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

21-11-2018, 11:28

kamilrosol1, dnia 21-11-2018, 11:22, napisał:
Nie wiem dlaczego ale przeczytałem "niezrównoważony Szpakowski" :)
Ten komentator to fenomen. Tyle pomyłek, czasem jakby komentował inny mecz niż ten który oglądam a nikt go nie odsunął od komentowania, nie zwolnił. Trudne do zrozumienia.


Dobrze, że ktoś mu powiedział, że z tym Singapurem coś nie tak :-) Poza tym Szpakowskiego słucham od dziecka, czyli od 1984 roku, gdy zacząłem interesować się piłką. I nie chodzi mi nawet o notoryczne przekręcanie nazwisk zawodników, czy pomyłki. Dla mnie fenomenem jest, że ktoś, kto już pod koniec lat 70-tych komentował dla radia, a w 1982 terminował u boku samego Jana Ciszewskiego, nadal nie jarzy nic, jeśli chodzi o taktykę, zadania poszczególnych zawodników, etc... Ma kilka stałych, patenciarskich tekstów, np. że trzeba "grać na jeden kontakt" i na tym kończy się jego wiedza dotycząca taktyki... Sprawa niezrozumiała, bo przez 40 lat, to nawet koń lub małpa cokolwiek by skumali z zasad tej zabawy...

Oj, przydałoby mu się pograć z rok w FM-a, może coś by zaczął kojarzyć:-)

Zyhym


Komentarzy: 794

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2016-12-28

Poziom ostrzeżeń: 1

21-11-2018, 12:42 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Przecież nie od dziś wiadomo, że Dariusz Szpakowski powinien zawiesić mikrofon na kołku. Wracając do meczu no to cenny remis. Podobał mi się Frankowski w tym spotkaniu. Ogółem dobrze, że już skończył się ten reprezentacyjny rok mam nadzieję, że 2019 będzie zdecydowanie lepszy :)

Shrek


Komentarzy: 900

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 1

21-11-2018, 13:11

kamilrosol1, dnia 21-11-2018, 11:22, napisał:
Nie wiem dlaczego ale przeczytałem "niezrównoważony Szpakowski" :)
Ten komentator to fenomen. Tyle pomyłek, czasem jakby komentował inny mecz niż ten który oglądam a nikt go nie odsunął od komentowania, nie zwolnił. Trudne do zrozumienia.


Panowie, panowie. Czy ktoś z Was miał tak, że w trakcie dyskusji myślał jedno, a wypowiedział coś zbliżonego fonetycznie, ale całkiem innego. Do tego, nie wiem jak wygląda od strony technicznej, czy p. Szpakowski słyszy to co mówi, bo jeśli tak, to już jest w ogóle jazda bez trzymanki.

Chciałbym zrobić taki eksperyment - jakim Ty byłbyś komentatorem, gdyby przyszło Ci komentować z 10 minut spotkania. Rozumiem, że Szpakowski jest dziennikarzem i od dziennikarza wymaga się odpowiedniej jakości, jednak takie wpadki są wpisane w zawód.

Gdyby się człowiek chciał czepiać Szpakowskiego, to są dziesiątki innych powód, za które powinien oberwać - a to sytuacja z niegrającym Messim, a to sytuacja z Meksyku 86 (może Mahdi to pamięta), gdy podczas ćwierćfinału Niemcy - Meksyk, Thomas Berthold wyleciał z boiska, zaś p. Dariusz powtarzał, że wyleciał Meksykańczyk, czy przedstawienie się jako Dariusz ... Ciszewski.


A co do czytania gry - nie ma chyba dziennikarza, który byłby to w stanie robić tak jak trenerzy, czy byli piłkarze. Przyjemnie słucha się Hajto, który "podpowiada" zawodnikom na antenie, ustaw się, zastaw się ramieniem, wepchnij się itd. ale irytują mnie strasznie te jego eee.


Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, Pierwszy Kreator Gwiazd w grudniu 2018,


Komentarzy: 7701

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

21-11-2018, 14:10

@Shrek, toteż ja nie mam pretensji o kalambury tylko o to, co napisałem o 11:28

Sytuacji z Bertholdem jakoś nie kojarzę, ale minęły już 32 lata...
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-19 by Łukasz Czyżycki and Agnieszka Czyżycka