ZZA BRAMKI - REPREZENTACJA
OCENA mocne: 7, słabe: 0
zobacz komentarze

Eliminacje MŚ'2022. Polska - Szwecja 2:0. Łzy radości, szampan i kościół Michniewicza!

30-03-2022, 14:16, Unikalnych wejść: 781
ZZA BRAMKI
REPREZENTACJA

Sousa otrzymał w prezencie Mistrzostwa Europy, z których wróciliśmy na tarczy: ostatnie miejsce w grupie i jeden punkt na koncie. Mimo to nadal brnął ślepo w system z trójką obrońców i „wahadłowych“, których - szczególnie na lewej stronie - nie mamy. Efektem tracone gole ze wszystkimi, łącznie z Andorą i San Marino. Jeżeli wygrywaliśmy, to tylko z takimi potęgami, jak Albania i rzeczone mini-państewka. Mimo to niektórzy piali z zachwytu nad „zagraniczną myślą szkoleniową“, bo przecież „lemiś z Hispanyją, lemiś z Anglyją“, „łofensywny styl gry, nie tak jak za Brzęczka-wuja“, i tym podobne pierdoły.

Tymczasem „myśl szkoleniowa“ Sousy w całej pełni objawiła się podczas ostatniego meczu eliminacji, kiedy to postanowił nie wystawić podstawowych piłkarzy. A potrzebowaliśmy zaledwie remisu (u siebie!), aby być rozstawionymi przed barażami. Mecz został przegrany, a „siwy bajerant - sabotażysta“, którego gęba była zawsze pełna populistycznych frazesów, tak słodko spijanych przez rodaków, otrzymał ofertę z Flamengo i wypiął na wszystkich swą drogocenną dupę.

Pod koniec grudnia zostaliśmy z ręką w nocniku i rozpoczął się serial zatytułowany: „Poszukujemy selekcjonera“. Osobiście byłem zwolennikiem Adama Nawałki, lecz po wyborze Michniewicza apelowałem TUTAJ o „wzniesienie się ponad podziałami“ i wsparcie dla trenera. Znalazł się on bowiem w sytuacji arcytrudnej - miał nas poprowadzić do boju przeciwko Rosji po zaledwie 2-3 jednostkach treningowych!

Ostatecznie - z wiadomych przyczyn - mecz z Rosjanami nie doszedł do skutku, otrzymaliśmy (walkower) miejsce w finale barażu bez gry. Dzięki temu mogliśmy zmierzyć się towarzysko ze Szkotami, a Michniewicz miał okazję zamydlić wszystkim oczy! W Glasgow zremisowaliśmy po marnej grze, a selekcjoner wciąż powtarzał, że „będziemy grać trójką w obronie“. Tymczasem okazało się, że to bluff! Pragmatyczny szkoleniowiec przygotował na Szwedów defensywną taktykę, z czwórką obrońców, trzema defensywnymi pomocnikami, dwoma ofensywnymi i jednym napastnikiem. Taka "choineczka". Zrezygnował też z ustawiania na lewej obronie półproduktów (Reca, Puchacz) i postawił na Bereszyńskiego. Ten ostatni - mimo że jego naturalną pozycją jest prawa strona - sprawdził się wybornie. Obok Zielińskiego, jako drugi ofensywny pomocnik Sebastian Szymański, który rozegrał bardzo dobre zawody. Wyglądało to wszystko tak:


W fazie odbioru Bielik schodził niżej i mieliśmy faktycznie trójkę stoperów, a dodając bocznych (Cash i Bereszyński) tworzyła się solidna formacja obronna. Oczywiście Szwedzi są na tyle dobrym zespołem i mają na tyle dobrych zawodników (Isak, Kulusevski, Forsberg, Quaison), że są w stanie wyprowadzić w pole każdą defensywę na świecie. Stąd w pierwszej połowie kilka gorących momentów pod naszą bramką (m.in. sytuacja Forsberga po fatalnym błędzie Bielika z 19. minuty). Jednak tego dnia fantastycznie dysponowany był Wojciech Szczęsny, który nareszcie potrafił wybronić nam mecz.


Dodatkowo imponowali postawą obrońcy, ze szczególnym wskazaniem na heroicznego Kamila Glika, który grał z kontuzją mięśnia dwugłowego.


W 38. minucie rozgrywający bardzo dobry mecz Jacek Góralski zaprezentował swoją „firmową akcję“, po której niemal złamał nogę Karlströmowi. Na szczęście włoski sędzia ukarał go tylko żółtą kartką i mogliśmy odetchnąć z ulgą.


 

Dotrwaliśmy do przerwy i trener Michniewicz podjął jedynie słuszną decyzję: zdjął z boiska Góralskiego, a w jego miejsce wprowadził Grzegorza Krychowiaka. Krycha od jakiegoś czasu (mecz ze Słowacją na EURO) stał się głównym popychadłem „kibiców“, którzy nie szczędzili mu złośliwości. Ze Szkocją faktycznie, nie zagrał najlepiej (choć miał dobre momenty), ale kto tam zagrał dobrze? Nikt. Teraz pokazał (który to już raz!), że jest zawodnikiem, na którego można liczyć. W 48. minucie dał się sfaulować w szesnastce Karlströmowi i dostaliśmy rzut karny!


Robert Lewandowski strzelił jak wyga, choć po meczu mówił, że to był „najtrudniejszy karny w jego życiu“. Potrafił jednak wytrzymać napięcie, a przecież wielu przed nim to się nie udawało... Pamiętam Mundial w Meksyku i pudło samego Zico w meczu ćwierćfinałowym z Francją, pamiętam dramaty Platiniego i Socratesa w tym samym meczu, już w konkursie jedenastek i wielu, wielu innych.


Po zdobyciu prowadzenia nie było typowo polskiej „sraczki“ i obrony Częstochowy. Przeciwnie! Graliśmy mądrze i rozważnie. W 72. minucie błąd popełnił Danielsson (którego „na konia" wsadził swoim podaniem Olsson), a Piotr Zieliński, znów będący na boisku niewidoczny, tym razem zachował się znakomicie. Wyłuskał piłkę i pomknął jak strzała na bramkę, a następnie huknął nie do obrony! 2:0!!!


Ze Szwedów zeszło powietrze, a nasi złapali wiatr w żagle i gdyby nie Olsen, który fenomenalnie interweniował po uderzeniach głową Bednarka i Lewego, wynik byłby wyższy. Gościom nie pomogło nawet wejście zbliżającego się do 41. urodzin Zlatana Ibrahimovića.

Zachodzę w głowę, kiedy odnieśliśmy ostatnie zwycięstwo z tak klasowym rywalem? Nie zapominajmy, że Szwecja to ćwierćfinalista MŚ 2018! Szczerze? Nie przypominam sobie! Może była to wygrana nad Danią odniesiona 8 października 2016 w eliminacjach MŚ 2016? Bo później już z nikim naprawdę klasowym nie wygraliśmy.

A dokonał tego trener, który nominowany został dwa miesiące temu! Zakrawa to na cud, dlatego wielki szacunek, panie Czesławie! Te łzy były naprawdę wzruszające...


Jako że nigdy nie należałem do fanów trenera Michniewicza, muszę za to jakoś odpokutować. Zakładam więc jego kościół i czekam na kolejne wielkie zwycięstwa! A fanem Czesia zostałem wczoraj.


Na koniec „zagraniczna myśl szkoleniowa“ kontra „polska myśl szkoleniowa“, tak wyśmiewana przez wielu „znafcuf“. Z Sousą w życiu byśmy nie wygrali żadnego ważnego meczu. Nie umiał być pragmatyczny (jak Brzęczek czy Michniewicz) i nie rozumiał, że nam najbardziej leży gra z kontry! Nie jesteśmy Hiszpanią, Portugalią czy Brazylią, by narzucać styl gry silnemu rywalowi. Pamiętajmy też, że do finałów Mistrzostw Świata wprowadzali nas wyłącznie polscy szkoleniowcy: Jóżef Kałuża (1938), Kazimierz Górski (1974), Jacek Gmoch (1978), Antoni Piechniczek (1982 i 1986), Jerzy Engel (2002), Paweł Janas (2006), Adam Nawałka (2018) i Czesław Michniewicz (2022).

 

 

 


29/03/2022 Chorzów POLSKA - SZWECJA 2-0 (0-0)


sędziował: Daniele Orsato (Włochy), widzów: ok. 54 000
 
żółte kartki: Góralski, Moder, Lewandowski, Bielik (Polska) - Isak, Kulusevski (Szwecja).


1-0 Robert Lewandowski 49 - karny  (faul Karlströma na Krychowiaku)
2-0 Piotr Zieliński 72 (bez asysty)


POLSKA: Szczęsny - Cash, Glik, Bednarek, Bereszyński - Góralski (46, Krychowiak), Bielik, Moder - Zieliński (89, Buksa), S. Szymański - Lewandowski.

Trener-selekcjoner: Czesław Michniewicz.

 

SZWECJA: Olsen - Krafth, Lindelöf, Danielson (79, Ibrahimović), Augustinsson - Kulusevski, Olsson (80, Karlsson), Karlström (67, Svanberg), Forsberg - Quaison (66, Elanga), Isak.

Trener-selekcjoner: Janne Andersson.



Autor: Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, FM 2019, FM 2020 i FM2021, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Typer Sezonu 2020/21 - 2. miejsce, Typer Sezonu 2021/22 - 3. miejsce, Pierwszy Kreator Gwiazd, Menedżer Miesiąca

KOMENTARZE

weche
Zastępca Redaktora Naczelnego. Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce


Komentarzy: 1460

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

30-03-2022, 14:30 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Ja też biję się w pierś. Bałem się strasznie tego meczu bo tym co nasi grali ze Szkocją. Na szczęście mecz o punkty to co innego i taktycznie zagraliśmy wspaniale. Teraz czekamy na losowanie fazy grupowej, no i czerwcowe mecze w Lidze Narodów- będzie to niezłe przetarcie z mocnymi ekipami przed Mundialem.

Vadis


Komentarzy: 317

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-10-17

Poziom ostrzeżeń: 0

30-03-2022, 14:41 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Wszystko bardzo fajnie, tylko po meczu Czesiu niepotrzebnie zbeształ Kurowskiego przed kamerami TVP. To było takie Brzęczkowe, nie ma co iść na wojnę z dziennikarzami. Ale teraz to on ma karty w ręku!

kubilaj2


Komentarzy: 576

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-12-26

Poziom ostrzeżeń: 0

30-03-2022, 15:12 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Co do tego, że polscy szkoleniowcy zapewniali nam awans na MŚ - na pierwsze ME(jeszcze 16-zespołowe) wprowadził nas zagraniczniak - Leo Beenhakker :P
Z jeszcze jednym się nie zgodzę - po pierwszej bramce nie było obrony Częstochowy? Nie potrafiliśmy wymienić 3 celnych podań nawet na własnej połowie.
A mecz... znośny, obie ekipy miały okazje, Szymański pokazuje swoją klasę, no i wreszcie nie było jakiegoś wylewu w obronie. Za to plus.

Crystiano


Komentarzy: 100

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2019-02-12

Poziom ostrzeżeń: 0

30-03-2022, 15:57 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Lee Benhaker to był taki sam gnój jak Sousa. Do chatek wysyłał polaków, a sam pojechał na euro to nas ośmieszył, nie mówiąc już o eliminacjach 2010, gdzie się wręcz zbłaźnił w słabej grupie. Obrona częstochowy? Mecz był taktycznie rozegrany, graliśmy z kontry, A wiadomo, że jak zespół przegrywa 1-0 to siada na przeciwniku. Normalne. Najmądrzejszy najlepszy mecz Polaków od dawna. Za Zołzy sam piach albo naiwność.

vicomino


Komentarzy: 214

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2021-01-21

Poziom ostrzeżeń: 0

30-03-2022, 20:02 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Jak każdy trener i człowiek Michniewicz ma swoje wady i zalety. Mnie trochę irytują ciągłe powroty do tematów korupcji, liczby 711 itp. Chłop nie został skazany czy nawet oficjalnie oskarżony więc nie ma co bić piany. Chyba że ktoś ma jakieś niepodważalne dowody (ale sam w to nie wierze, minęło 20 lat i chyba byłoby dziwne gdyby nagle ktoś z takimi wyskoczył). Dlatego nie dziwie się selekcjonerowi że czasami mu nerwy puszczają. A już wczoraj gdy po meczu przy takim napięciu psychicznym chlapnął parę zdań za dużo to jestem w stanie to mu wybaczyć.

Co do samego meczu Michniewicz ustawił drużynę idealnie. Osobiście sprawdził w meczu z Szkocją że nie mamy trzech odpowiednich środkowych obrońców do tego systemu oraz lewego wahadłowego więc z tego zrezygnował. Najmocniejsi jesteśmy aktualnie w środku pola więc maksymalnie go zagęściliśmy (choć do poprawy jest sama organizacja gry w środku bo Szwedzi za często właśnie tamtędy w pierwszej połowie się przedzierali). Do tego odciążył tego biednego Zielińskiego i dodał mu do wsparcia Szymańskiego (bardzo dobry mecz) i od razy były efekty.

Panie Michniewicz, wielkie gratulacje i podziękowania za awans ale już od dzisiaj trzeba już myśleć i planować co zrobić by na MŚ kolejny raz nie było blamażu. Ja chcę widzieć kontynuację pomysłu na grę oraz dalszą poprawę w jego realizacji w kolejnych meczach poprzedzających finały MŚ.

przeminho


Komentarzy: 239

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

30-03-2022, 20:26 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

etam, pan z tvp dostał celną odpowiedź na głupie pytanie,mecz i gra wyglądała na zaplanowaną, a tu ci chłop wyjeżdża z tekstem,że nawet piłkarze byli zdziwieni taktyką. Poważnie? Też bym się wkur..ł.

Najważniejsze, że pierwszy raz od dawna mecz grany z dobrą reprezentacją,a raczej jego końcówka, była rozegrana na luzaku. Ostatnie piętnaście minut oglądałem ze 100% pewnością, że nikt nam nie odbierze awansu. Pełen luz.Zrobili swoje i spokojnie dowieźli wygraną do mety.

Wcześniej już to pisałem, Michniewicz to zgrywus, wykiwał wszystkich, nawet ta sytuacja z Bielikiem (zmiana ze Szkocją),wychodzi że chciał sprawdzić jak chłopak poradzi sobie gdy będziemy musieli się bronić za podwójną gardą, to że poradzi sobie na DP wiedział, szukał odpowiedzi czy da rady w trójce z Gilkiem i Bednarkiem, Pewnie plan był trochę inny, ale kontuzja Salamona narobiła zamieszania i wyszło jak wyszło. Michniewicz szukał paru odpowiedzi (Szkocja),a nasi wspaniali dziennikarze dopisali swoje teorie, w większości głupie. Ślepy widział, że Michniewicz miał pomysł na ten mecz (Szwecja), i doskonale wpoił go piłkarzom. Nie mamy lewego obrońcy, nie mamy dobrych skrzydłowych,to chłop tak wymyślił taktykę, że okazali się zbędni. Trzeba było szarpnąć skrzydłem? Mamy Casha i Szymańskiego, trzeba bronić, Bielik się cofnie, a środkowi zagęszcza przed bramką i próbujcie się przedrzeć. Były trudne momenty, ale to jest piłka, a nasi to nie są jakieś tuzy, nie mamy prawa wymagać od nich pełnej dominacji w defensywie, Taktyka Michniewicza była jak guma, elastyczna, plastyczna.

Brawo Panie Trenerze, poproszę powtórkę w Katarze, awansu z grupy nie wymagam, wystarczy, że oczy nie będą boleć, serce krwawić, i dupa boleć.

Peter
Strażnik Galaktyki


Komentarzy: 1284

Grupa: Root Admin

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-08-15

Poziom ostrzeżeń: 0

31-03-2022, 13:47 , ocenił powyższy materiał: mocne - Niesamowita historia

Niesamowita historia
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-22 by Łukasz Czyżycki