ZZA BRAMKI - REPREZENTACJA
OCENA mocne: 4, słabe: 0
zobacz komentarze

Liga Narodów. Chorwacja - Polska 1:0. Czy leci z nami pilot?

08-09-2024, 23:30, Unikalnych wejść: 950
ZZA BRAMKI
REPREZENTACJA
Polska przegrała w Osijeku z Chorwacją 0:1 (0:0) w meczu 2. kolejki grupy 1 najwyższej dywizji piłkarskiej Ligi Narodów. Bramkę zdobył z rzutu wolnego w 52. minucie Luka Modric.
 
Przebieg spotkania:

Chorwaci zaczęli od żółtej kartki w 2 minucie. Ukarany został Mateo Kovacić za faul na Sebastianie Szymańskim. W 4 minucie padł pierwszy strzał Chorwatów na naszą bramkę. Na szczęście, mocno niecelny. W tamtym momencie to gospodarze wyglądali lepiej. Sprawnie wymieniali piłkę i widać było, że są w ofensywnych nastrojach. Łukasz Skorupski musiał bronić swojej bramki po strzale głową Duje Caleta-Cara.

Biało-Czerwoni próbowali grać do przodu po skrzydłach. W 14 minucie gospodarze dostali drugą żółtą kartkę. Pjaca sfaulował Zalewskiego, dzięki czemu mieliśmy rzut wolny. Polacy mieli duży problem z utrzymaniem się przy piłce i wyjściem z własnej połowy. W 20 minucie pierwszy rzut rożny dla podopiecznych Michała Probierza, a minutę później, mocny strzał Modricia na naszą bramkę.

W 29 minucie na murawę padł Mateo Kovacić, niefortunnie trafiony piłką przez Sebastiana Szymańskiego. Pomocnik potrzebował pomocy medycznej. Po pół godziny spotkania Chorwaci oddali kilka strzałów na bramkę Skorupskiego. Większość niecelnych, ale my nie odpowiadaliśmy jakimikolwiek akcjami w szesnastce rywali. W 39 minucie sprawnie zaatakowaliśmy pole karne Chorwatów i wydawało się, że sędzia mógłby podyktować nam jedenastkę. Niestety, powtórka pokazała, że nie było do tego podstaw. Końcówka pierwszej połowy była zdecydowanie lepsza w wykonaniu Biało-Czerwonych. W 44 minucie żółtą kartkę dostał Jan Bednarek.
 
Drugą połowę zaczęliśmy od celnego strzału Nicoli Zalewskiego, ale już w 52 minucie Chorwaci zdobyli bramkę. Fantastycznym trafieniem z rzutu wolnego popisał się Luka Modrić. Gospodarze nie odpuszczali. W 55 minucie trafili w poprzeczkę. Chwilę później, groźnie uderzał Igor Matanović.

W 62 minucie przeprowadziliśmy trzy zmiany. Za Mateusza Bogusza wszedł Karol Świderski, za Kacpra Urbańskiego Jakub Moder, a za Piotra Zielińskiego Bartosz Slisz. Polacy nie składali broni. Jakub Moder dośrodkowywał, ale finalizacja Sebastiana Walukiewicza była nieudana. W 70 minucie Robert Lewandowski trafił w poprzeczkę.

W 82 minucie za Jakuba Kamińskiego wszedł Przemysław Frankowski. W tym fragmencie spotkania Polacy jedynie bronili się przed atakami Chorwatów, którzy już wolniej, ale wciąż konsekwentnie napierali. Trener Probierz dał jeszcze szansę gry Jakubowi Piotrowskiemu, który wszedł w końcówce za Sebastiana Szymańskiego. Sędzia Francois Letexier doliczył 3 minuty do drugiej połowy. Okazję do wyrównania miał Karol Świderski, ale niestety, akcja nie zamieniła się w gola. Przegraliśmy z Chorwatami 0:1.

Robert Lewandowski w dzisiejszym meczu po raz 154 wystąpił w reprezentacji Polski i pod tym względem jest rekordzistą. Z kolei Piotr Zieliński zagrał w ekipie biało-czerwonych po raz 95 i jeest 10 w tym zestawieniu.

 

Moja opinia:
 

Czy wybory Michała Probierza się bronią? Zdecydowanie nie. Ciągłe eksperymenty w środku pola wprowadzają tylko chaos, w każdym kolejnym spotkaniu trener czegoś szuka, tylko że ja nie wiem już czego. Piłkarzy umiejących grac piłką? W przedmeczowych wywiadach mówił:

- Chcemy, aby Mateusz Bogusz grał tak jak w klubie-jako wysunięty pomocnik i napastnik. Chcemy zagrać dobrą piłkę i zrobić wszystko, aby to spotkanie wygrać. Wiemy, że trafiliśmy na bardzo trudnego przeciwnika, który jest wymagający i podrażniony, ma kilka porażek za sobą. Czeka nas bardzo trudny mecz. Nie przyjechaliśmy się tu bronić, chcemy zagrać ofensywną piłkę. Nie zawsze nam to wychodzi, ale próbujemy.

Ciągle czegoś próbujemy, niby fajnie, bo po to takie spotkania są. Jednak mimo wystawienia czterech środkowych pomocników, licząc Bogusza, nie potrafimy utrzymać się dłużej przy piłce, odbijamy się od Chorwatów tak samo jak kilka dni temu od Szkotów. Czy tylko ja to widzę, że próbujemy grać dziećmi przeciwko mężczyznom?
 
Podobno mieliśmy grać ofensywnie, a cały mecz rozpaczliwie się bronimy i tak jak ze Szkocją próbujemy ratować się indywidualnymi przebłyskami. Próbujemy zyskać przewagę tam, gdzie od lat mamy problemy, środek pomocy leży a nasza kadra uparcie próbuje ,,czarować piłeczką" nie mając do tego wykonawców. Dziś doskonale było widać, że do dobrej techniki trzeba dorzucić odrobinę krzepy, a piłkarski wirtuoz powinien także umieć odebrać piłkę, nie tylko kręcić kółeczka i odbijać się od przeciwników. Takim graniem w środkowej strefie boiska nic nie ugramy. Każdy sprytny trener raz-dwa rozczyta naszą grę, zaostrzy na środku i nas nie ma.
 

Zdecydowanie najgorszy mecz za kadencji selekcjonera Michała Probierza.

 


08/09/2024 Osijek CHORWACJA - POLSKA 1-0 (0-0)


sędziował: François Letexier (Francja). , widzów: 12 612
 
żółte kartki: Kovačić, Pjaca, P.Sučić, Petković, Budimir (Chorwacja) - Bednarek (Polska).


1-0 Luka Modric 52


CHORWACJA: 1. Dominik Livaković - 20. Marko Pjaca, 6. Josip Šutalo, 5. Duje Ćaleta-Car, 4. Joško Gvardiol, 19. Borna Sosa (90, 14. Ivan Perišić) - 13. Petar Sučić (46, 21. Luka Sučić), 8. Mateo Kovačić (79, 15. Mario Pašalić), 10. Luka Modrić, 17. Bruno Petković (69, 9. Andrej Kramarić) - 22. Igor Matanović (69, 11. Ante Budimir).

Trener-selekcjoner: Zlatko Dalić.

 

POLSKA: 1. Łukasz Skorupski - 13. Jakub Kamiński (82, 19. Przemysław Frankowski), 4. Sebastian Walukiewicz, 5. Jan Bednarek, 3. Paweł Dawidowicz, 21. Nicola Zalewski - 16. Mateusz Bogusz (62, 11. Karol Świderski), 20. Sebastian Szymański (86, 6. Jakub Piotrowski), 10. Piotr Zieliński (62, 17. Bartosz Slisz), 7. Kacper Urbański (62, 8. Jakub Moder) - 9. Robert Lewandowski.

Trener-selekcjoner: Michał Probierz.

 

W drugim dzisiejszym meczu naszej grupy Portugalia wygrała 2-1 (0-1) ze Szkocją.
 

 

 


Autor: przeminho
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025

KOMENTARZE

przeminho
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 2205

Grupa: Moderator

Ranga: Koneser Football Managera

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

08-09-2024, 23:42

JK93, dnia 08-09-2024, 22:51, napisał:
Powiem tak: Nawet nie chcę myśleć, w jakim bagnie tkwiłaby nasza zgraja przepłacanych kopaczy, gdyby nie Zalewski. Chłopak zapierdala jak motor po całym boisku, jest aktywny w każdej strefie, kiwa ,drybluje, ośmiesza rywali, wdaje się z nimi w pojedynki indywidualne i często je wygrywa, uruchamia podaniami kolegów z drużyny angażujących się w akcje ofensywne. Po prostu istna maestria w jego wykonaniu. Aż żal ściska człowieka za gardło , kiedy widzi się, jak jeden utalentowany, młody grajek musi brać odpowiedzialność za cały zespół, zawodników bardziej doświadczonych, ukształtowanych itd . Gra naszej formacji defensywnej jest tragiczna, odkąd przeszliśmy na trójkę środkowych obrońców. W ogóle nie rozumiem dlaczego kolejny selekcjonerzy grają tą formacją, przecież oni nawet nie potrafią piłki wybijać, jak trzeba, nie mówiąc już o radzeniu sobie z pressingiem ze strony rywala, pasywna, dziurawa, popełniająca głupie błędy obrona bez pomysłu na mądre rozegranie pod własną bramką, prowokująca bezsensowne straty, wybicia pod nogi przeciwników, zbyt wolne powroty po stracie piłki. Szkoda gadać.


Gdy Zalewski zrobił rajd... przez nasze pole karne to dosłownie złapałem się za głowę! Albo wariat, albo czysty geniusz

Co do gry trójeczka w obronie i te nieszczęsne wahadła to każdy zna moje zdanie, durnota i marnowanie potencjału zespołu. Niech ktoś mi powie, że grający na wahadle Zalewski i Kamiński nie potrafiliby zagrac na skrzydle. No weźcie no! Ile razy już było głupie tłumaczenie, że nie mamy skrzydłowych, co to piłkarze ofensywni sa przyspawani do jednej pozycji?

Jak fajnie mogłaby wyglądać gra zalewskiego gdyby miał wsparcie za plecami w postaci bocznego obrońcy?

Zdejmujemy jednego obrońcę by mieć przewagę na środku pomocy i nic z tego nie wynika, no wynika - chaos i jeszcze raz chaos.

Mam wrażenie, że trrener Probierz gra pod publiczkę, ileż to było zachwytów pismaków nad ,,ofensywnym ustawieniem" ,,młodym zespołem" - i gówno z tego wyszło. ofensywy brak a zespół nie młody tylko grający jak juniorzy.

Mahdi
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Wicemistrz Polski FM 15, Mistrz Polski FM 17, FM 19, FM 20, FM 21 i FM 22, 3. miejsce w Polsce FM 18, Typer Sezonu 2020/21 - 2.m, Typer Sezonu 2021/22 - 3.m, Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 11399

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

09-09-2024, 00:02 , ocenił powyższy materiał: mocne - Doceniam to, co robisz

To była po prostu różnica klas. Najmniejszy wymiar kary. Ja tam nie mam do nich pretensji - po prostu wyżej nosa nie podskoczysz i tyle...

Natomiast jedno mnie dziwi. ?Jeżeli ktoś był na tyle poj...ny, że wyłożył za Kiwiora 20 mln euro, to ile wart jest Zalewski?! 100 mln?! Powiem tak - jak znajdzie się klub, który wykupi go z tej śmiesznej Romy i zdecydowanie postawi na chłopaka, to wygra los na loterii! To jest brylant i ja to zauważyłem od razu, kiedy go tylko po raz pierwszy ujrzałem.

Z meczu z Chorwacją nie zapamiętam wiele. Poprzeczka Lewego i ten szalony rajd Zalewskiego kiedy przeszedł z lewej strony przez nasze pole karne i sam wyszedł spod pressingu. Co za gość!

przeminho, dnia 08-09-2024, 23:42, napisał:
Mam wrażenie, że trrener Probierz gra pod publiczkę, ileż to było zachwytów pismaków nad ,,ofensywnym ustawieniem" ,,młodym zespołem" - i gówno z tego wyszło. ofensywy brak a zespół nie młody tylko grający jak juniorzy.


Też mam takie wrażenie. Kumpluje się z Kołtoniem, więc pewnie tamten uraczył go swoimi mokrymi fantazjami....

przeminho, dnia 08-09-2024, 23:42, napisał:
Co do gry trójeczka w obronie i te nieszczęsne wahadła to każdy zna moje zdanie, durnota i marnowanie potencjału zespołu. Niech ktoś mi powie, że grający na wahadle Zalewski i Kamiński nie potrafiliby zagrac na skrzydle. No weźcie no! Ile razy już było głupie tłumaczenie, że nie mamy skrzydłowych, co to piłkarze ofensywni sa przyspawani do jednej pozycji?

Jak fajnie mogłaby wyglądać gra zalewskiego gdyby miał wsparcie za plecami w postaci bocznego obrońcy?


Czwórka byłaby zdecydowanie lepsza. Ustawić w środku Bednarka z Dawidowiczem lub Walukiewiczem, na lewej dać tego Kiwiora (tam najmniej jego błędy będą kosztować) a na prawej Casha, Frankowskiego czy Beresia. Czemu nie gra Bereszyński?! Fakt, on biega jakby miał zaciągnięty ręczny, ale jest solidny i można na niego liczyć. A ustawiony na lewym skrzydle Zalewski nie marnowałby sił na defensywkę, tylko mógłby się skupić głównie na ataku.

weche
Redaktor Naczelny. Sponsor MFM - rok 2025, 2026, Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce, Typer EURO 2024 - 2. miejs


Komentarzy: 2237

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

09-09-2024, 08:11 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Nie rozumiem też sensu wystawiana w pomocy trzech zawodników o ofensywnych inklinacjach (Szymański, Zieliński i Urbański), a w drugiej połowie przegrywamy 0:1 i on ich zmienia zmęczonych na przecinaków typu Piotrkowski, Moder i Ślisz...
Rozgrywamy piłkę w obronie...wszystko fajnie, ale nic z tego nie wynika bo żaden nie ryzykuje wrzucenie dłużej piłki przy linii bocznej, by ruszyli się wahadłowi...Dla mnie najlepsze ustawienie to byłoby 4-2-3-1.
Mecz z Chorwacją do zapomnienia i tyle.

Bari80


Komentarzy: 514

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-09-03

Poziom ostrzeżeń: 0

09-09-2024, 11:25 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Tragiczna zmiana Modera. Co dostał piłkę to strata. To nie jest zawodnik o reprezentacyjnych umiejętnościach.

tts0


Komentarzy: 593

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2015-12-23

Poziom ostrzeżeń: 0

09-09-2024, 13:05 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Typowy mecz piłki nożnej - 90 minut bezładnej kopaniny, a gdzieś w międzyczasie strzał życia, rozstrzygający o wyniku.

Co do taktycznych dylematów Autora, to należy pamiętać o jednym - te wszystkie zapisy formacji, ustawień etc. to tylko cyferki bez większego znaczenia. Liczą się oczywiście umiejętności poszczególnych zawodników oraz (a może przede wszystkim) takie ich dobranie, żeby owych 11 chłopa tworzyło na boisku jakąś spójną całość.

Wczoraj moglibyśmy wystawić nawet 11 pomocników, a i tak emeryt Modrić sam by sobie z nimi poradził - to jest po prostu klasa piłkarza.

Inna sprawa to oczywiście niekompatybilność naszych zawodników. Fajnie na papierze wygląda wystawianie 4 teoretycznie technicznych pomocników, tylko co oni mają zrobić, skoro środkowi obrońcy zamiast im podać, walą tylko lagi na chybił-trafił? To już lepiej było tam wstawić gość od zbierania tzw. drugich piłek, no i drugiego napastnika do walczenia o te lagi, bo Lewy to by główki nie wygrał nawet z moją 100-letnią babcią.

Prosty algorytm - laga, zgranie, zbiórka, długa na skrzydło, pojedynek, wrzutka, strzał, gol. Jest to może i żałosne, no ale jak się inaczej nie umie, to co zrobić?

Shrek
Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 1855

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

09-09-2024, 13:18

Hej, kto zwrócił uwagę na takie rzeczy jak:

- czekanie, aż piłka przyleci do nas, nie wykonujemy w jej kierunku żadnego ruchu
- granie bez piłki to czekanie, aż ktoś nam poda. Nie szukamy możliwych zagrań, bo ciężko jest zagrać do krytego partnera, a Ci kryci stoją razem z kryjącymi ich obrońcami ( poza niektórymi wyjątkami typu Lewy, Zielu, czy Ślisz). Zupełnie inaczej niż u Chorwatów.
- przyjęcia kierunkowe, żeby zgubić rywala - u nas brak.
- udawanie kontuzji. W pierwszej połowie Szymański z kimś się zderzył, sędzia nie przerwał gry, ale Szymański leży. I tak leżał jeszcze z dwie minuty, a gdy sędzia nie przerywał gry, to nagle ozdrowiał.
- tworzenie przewag - rozumiem, że Gvardiol, to nie Bednarek, czy Dawidowicz, ale gdy w pierwszej połowie nie szło, to się podłączał do ofensywy, albo Gvardiol, albo Sutalo. A u nas - próbował Dawidowicz i skończyło się to stratą. Próbował Walukiewicz, ale nie wiele z tego wyszło.
- jak wiele pojedynków 1 na 1 wygraliśmy nie licząc Nikoli? Też macie wrażenie, że liczba między 3 - 4 jest odpowiednia?
- brakuje typowego siłowca na graczy pokroju Matawac, czy inne silny jak tur napastnik. Był Glik, myslałem, że Bednarek sobie będzie z nim radził, tymczasem byłu tu słabo.



tts0


Komentarzy: 593

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2015-12-23

Poziom ostrzeżeń: 0

09-09-2024, 14:46

Shrek, dnia 09-09-2024, 13:18, napisał(a):
Hej, kto zwrócił uwagę na takie rzeczy jak:

- czekanie, aż piłka przyleci do nas, nie wykonujemy w jej kierunku żadnego ruchu
- granie bez piłki to czekanie, aż ktoś nam poda. Nie szukamy możliwych zagrań, bo ciężko jest zagrać do krytego partnera, a Ci kryci stoją razem z kryjącymi ich obrońcami ( poza niektórymi wyjątkami typu Lewy, Zielu, czy Ślisz). Zupełnie inaczej niż u Chorwatów.
- przyjęcia kierunkowe, żeby zgubić rywala - u nas brak.


To jest najgorsze z tego wszystkiego. A najgorsze z tego najgorszego jest to, że tego typu problem nie dotyczy tylko naszych piłkarzy, lecz ogólnie dużej ich części. Jestem przekonany, że to pokłosie nieudolnego "tasowania się" pod Guardiolę i jemu podobnych. To nawet ja już doświadczyłem tego jako zawodnik, choć wówczas chodziło jeszcze o Barcelone Cruijffa oraz Ajax. Jak sobie to teraz przypominam, to aż śmiać mi się chce - kompletny brak zrozumienia, o co w tym wszystkim chodziło, ale i tak w ciemno naśladowanie jakichś ćwiczeń znalezionych na kasecie VHS, na której ktoś nagrał trening Ajaxu. No więc staliśmy jak kołki i podawaliśmy sobie na 1-2 kontakty. O ile mojemu treneiro jeszcze mogę wybaczyć, bo czasy byly takie, że mecz Barcelony to sobie mogłeś 2-3 razy w roku obejrzeć (jak miałeś szczęście), a materiały szkoleniowe czerpałeś z ksiażek p. Talagi, to dzisiaj już wybaczyć nie można, skoro dzięki internetowi można za friko obejrzeć wszystko, np. wszystkie mecze Barcelony, i sobie to odpowiednio przeanalizować i przemyśleć.

W każdym razie, to że Guardiola kiedyś powiedział, że jego zawodnicy mają stać w określonych strefach i czekać na piłkę, co jeszcze zostało wzmocnione anegdotą opowiedzaną przez Henrego - że został zmieniony mimo zdobycia bramki, bo postanowił swoją strefę opuścic - jest tylko półprawdą!

A widać to najlepiej na przykładzie... futbolu amerykańskiego. Tam też bardzo często atakuje się konkretne przestrzenie (każdy schemat defensywny ma swoje słabe punkty, które każdy zna), ale przecież nie odbywa się to tak, że wszyscy stoją i czekają na piłkę, bo takich to nawet ja bym jeszcze odpowiednio przypilnował. Jest wręcz przeciwnie - to ruch sprawia, że na ułamek sekundy przestrzeń, którą chcemy zaatakować, wkońcu się otwiera i wówczas, jeśli zagrywka jest dobrze zaplanowana i wykonana, w tej przestrzeni ni z tego, ni z owego, pojawia się jeden z naszych zawodników by złapać zagraną mu W CIEMNO piłkę! I tylko spełnienie tych wszystkich warunków sprawia, że ta piłka zostaje złapana. Jeden mały błąd i gówno z tego.

To samo było w Barcelonie za Guardioli! Tak, wciąż te same przestrzenie były okupowane/atakowane, ale tylko przez ułamki sekund i wówczas zagrywalo się tam piłkę, jeśli rywal nie pokrył. Ale wcześniej był ciągły ruch, wymiana pozycji, żeby tego rywala do błędu zmusić. Jeśli ktoś tego nie kuma, to niech rzuca chłopakom piłkę i idzie do kantorka - będzie z tego większy pożytek!

przeminho
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 2205

Grupa: Moderator

Ranga: Koneser Football Managera

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

09-09-2024, 15:31

@ Shrek, tts0

Dla mnie to jest tragedia, to co widziałem. mamy przeciwników od średniego wzwyż i wtedy w trakcie meczu, gdzie trener nam zapowiada, że gramy, odważnie, pressująć i tak dalej to co ja widzę? Trzech naszych zawodników doskakuje do Chorwata a ten ma opcji do podania bez liku, do naszego zawodnika doskakuje jeden Chorwat i nie mamy komu podać. Gdzie tu plan? co to ma być tylko bazowanie na wyszkoleniu technicznym i indywidualnych popisach? Przecież oba ostatnie spotkana tak wyglądały, chaos, brak planu, bazowanie na indywidualnościach.

Z meczu na mecz za Probierza ta ekipa się cofa w rozwoju, tu nie ma postępu. Jak przypomnę jak wyglądały sparingi przed Euro - wciągniecie rywala, agresywny odbiór, piękne przerzuty, szybkie rozegranie, akcje oskrzydlające. Gdzie to wszystko się podziało? Czemu Probierz robi nam z kadry drugą Cracovię za swojej władzy, piękne zapowiedzi i gówno z tego. Tu jest zero logi w graniu, żadnego pomysłu, po prostu rzucenie hasła - gramy piłką, kombinujcie.

I mamy wtedy jakieś dziwne pomysły z wystawianiem cherlaków w środku boiska, z których żaden nie potrafi odebrać piłki. Więc co? Czekamy na błędy i wtedy jakaś szybka akcja indywidualna? Szkoda, że zapominamy o tym, że przeciwnik będzie szybko reagował na swoje błędy bo nikt nie krępuje się grać przecinakami w środku boiska.

Gdzieś wczoraj czytałem jakiegoś idiotę dziennikarza, który powiedział, że pozycja ,,6" to tylko określenie słabego pomocnika, no i że brawo, że takie odejście od schematu i wystawienie w środku graczy od kreowania akcji. No rzesz kur.a, co my gramy zawsze przeciwko jakiejś Andorze do licha?

To wszystko robi się powoli absurdalne, gramy jak idioci i tyle. Jakieś chore ambicje i podskakiwanie wyżej niż umiesz. Mnie to zaczyna wkurwiać, oglądam mecz i czuje ochotę komuś wiecie -przypie...lić. Takie mam odczucia w trakcie meczu - widzę że gramy jak głupcy i to mnie wku..ia.

Shrek
Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 1855

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

09-09-2024, 22:57

tts0, dnia 09-09-2024, 14:46, napisał:
To jest najgorsze z tego wszystkiego. A najgorsze z tego najgorszego jest to, że tego typu problem nie dotyczy tylko naszych piłkarzy, lecz ogólnie dużej ich części. Jestem przekonany, że to pokłosie nieudolnego "tasowania się" pod Guardiolę i jemu podobnych. To nawet ja już doświadczyłem tego jako zawodnik, choć wówczas chodziło jeszcze o Barcelone Cruijffa oraz Ajax. Jak sobie to teraz przypominam, to aż śmiać mi się chce - kompletny brak zrozumienia, o co w tym wszystkim chodziło, ale i tak w ciemno naśladowanie jakichś ćwiczeń znalezionych na kasecie VHS, na której ktoś nagrał trening Ajaxu. No więc staliśmy jak kołki i podawaliśmy sobie na 1-2 kontakty. O ile mojemu treneiro jeszcze mogę wybaczyć, bo czasy byly takie, że mecz Barcelony to sobie mogłeś 2-3 razy w roku obejrzeć (jak miałeś szczęście), a materiały szkoleniowe czerpałeś z ksiażek p. Talagi, to dzisiaj już wybaczyć nie można, skoro dzięki internetowi można za friko obejrzeć wszystko, np. wszystkie mecze Barcelony, i sobie to odpowiednio przeanalizować i przemyśleć.





Yyyy, że co? Akurat i Cruyff i Guardiola kultywowali filozofię footbolu totalnego opartego na ciągłym zmienianiu pozycji i ruchliwości. Ktoś chyba musiał bardzo nie zrozumieć tego co wprowadzała ta dwójka. Zwróć uwagę na coś innego jednak - wszyscy środkowi pomocnicy w Barcelonie grają odwrotność czego oczekuje się od graczy - zamiast odbiegać od piłki, by przestrzeń do rozegrania powiększać, oni ją skracają, biegnąc do gracza z piłką, by było łatwiej tę piłkę zagrać. Oczywiście daje to większe możliwości rozegrania, ale też zwiększa szansę na stratę. Dlatego tak wielu graczy szkolonych w La Masii rzadko przebija się do innych drużyn Primiera Division.

przeminho, dnia 09-09-2024, 15:31, napisał:
@ Shrek, tts0

Dla mnie to jest tragedia, to co widziałem. mamy przeciwników od średniego wzwyż i wtedy w trakcie meczu, gdzie trener nam zapowiada, że gramy, odważnie, pressująć i tak dalej to co ja widzę? Trzech naszych zawodników doskakuje do Chorwata a ten ma opcji do podania bez liku, do naszego zawodnika doskakuje jeden Chorwat i nie mamy komu podać. Gdzie tu plan? co to ma być tylko bazowanie na wyszkoleniu technicznym i indywidualnych popisach? Przecież oba ostatnie spotkana tak wyglądały, chaos, brak planu, bazowanie na indywidualnościach.



Ja widziałem, dobre wychodzenie do pressingu, tam gdzie miało być trzech graczy było trzech graczy, problemem było to, że przeciwnicy znajdywali tego 4 nieobstawionego. I tak było w meczach przed EURO, gdzie przeciwnicy nieco tym zaskoczeni gubili się przy rozgrywaniu, na Euro było różnie, Holendrzy byli tym zaskoczeni, ale już Austria i Francja radziła sobie z naszym pressingiem.

Inaczej się ustawia do gry 3 na 3, inaczej 4 na 4, inaczej 4 na 3 itd. więc ja nie ma pretensji, że przeciwnicy odrobili zadanie domowe i nie dali się zaskoczyć naszym. Gorzej będzie, jak trener nie wyciągnie wniosków i dalej będziemy pressować w 3, lub w 4 zawodników.


przeminho, dnia 09-09-2024, 15:31, napisał:
I mamy wtedy jakieś dziwne pomysły z wystawianiem cherlaków w środku boiska, z których żaden nie potrafi odebrać piłki. Więc co? Czekamy na błędy i wtedy jakaś szybka akcja indywidualna? Szkoda, że zapominamy o tym, że przeciwnik będzie szybko reagował na swoje błędy bo nikt nie krępuje się grać przecinakami w środku boiska.

Gdzieś wczoraj czytałem jakiegoś idiotę dziennikarza, który powiedział, że pozycja ,,6" to tylko określenie słabego pomocnika, no i że brawo, że takie odejście od schematu i wystawienie w środku graczy od kreowania akcji. No rzesz kur.a, co my gramy zawsze przeciwko jakiejś Andorze do licha?


Jakoś Pep nie bał się grać z trójką ofensywnie usposobionych graczy i Busqetsem, który nie jest postury gladiatora, tylko świetnie czyta gra. Chorwacja także nie wyszła na nas z defensywnym pomocnikiem, taką rolę pełnił Josko Gvardiol, który wyłączył Bogusza. Chyba, że taką rolę miał pełnić Susić, który był mało widoczny.

Czy mamy kogos, kto potrafi odebrac piłkę jak Krychowiak w prime? NIE.

Czy mamy kogoś podobnego w tym zakresie, który by się do niego zbliżył? Też nie, pod względem doskoków pressingowych podoba mi się Szymański, ale z każdej akcji siłowej zostanie przewrócony.

Skoro nie mamy typowego DM, to spróbujmy zagrać bez niego - skoro i tak nie mamy nikogo, kto byłby w stanie pozbierać drugie piłki to wstawmy kogoś, kto będzie przejmował cześć obowiązków - np odbierał piłkę od obrońców i nie głupiał przy rywalu. Mamy takiego zawodnika? Mamy - Piotr Zieliński. Opcja nie testowana na EURO, ale ile razy daliśmy się złapać w preesingu Szkotom? Nie licząc błędów Kiwiora - ani razu, bo czymś innym jest strata spowodowana pressem, a czym innym strata w próbie uruchomienia ataku, gdy spod pressingu się już wyszło. Owszem z Chorwacją to nie funkcjonowało w ogóle - ale czy to wina Probierza, bo kazał grać za plecy obrońców, czy jednak braku sił u naszych zawodników, albo paniki? Pewnie nigdy się nie dowiemy.

przeminho, dnia 09-09-2024, 15:31, napisał:
To wszystko robi się powoli absurdalne, gramy jak idioci i tyle. Jakieś chore ambicje i podskakiwanie wyżej niż umiesz. Mnie to zaczyna wkurwiać, oglądam mecz i czuje ochotę komuś wiecie -przypie...lić. Takie mam odczucia w trakcie meczu - widzę że gramy jak głupcy i to mnie wku..ia.


Jakiś czas temu wyśmiewano Dawida Drachala, za to, że powiedział, że chce zdobyć Złotą Piłkę. Chora ambicja i próby podskakiwania wyżej niż umiesz!!! A może właśnie zamiast "równo ścinać wszystkie głowy wystające zza połowy" - jak było modne w czasach PRL trzeba mierzyć wysoko, by nie cieszyć się malutkim transferem do średniaka Seria A.

Gramy jak głupcy - dla Ciebie to gra z Chorwacją - bo próbujemy sięgnąć coś co jest nieosiągalne, dla mnie to gra z Argentyną, po to by nie przegrać wyżej niż 0:2 ( tak rozumiem, że to był dla nas korzystny wynik, ale wszystko zależało od wyników na innym stadionie). Gdzie mamy próbować jak nie w meczach towarzyskich i Ligi Narodów.

Nie wszystko od razu wychodzi, czasem potrzebne są porażki i selekcja negatywna. Chorwaci nie robili sobie nic z naszego pressu, bo graliśmy go 3 na 3 i 4 na 4 ( a zawsze był i tak jeden Chorwat więcej). Nie było możliwości złapać kogoś na błędzie, czy panice ( pomijając pierwsze 5 minut). Możliwości są dwie - sprawdzamy jak uda się chłopaków przystosować do gry 5 na 5 i 6 na 6, albo olać pressing i ustawić zasieki i czekać aż sam przeciwnik się pomyli. Ale u Probierz widać jednak, że coś się zmienia - tu jest inne ustawienie, tu inaczej podchodzimy do pressingu, tu zmieniamy koncepcję (chociaż nie wiem jaką rolę wczoraj miał pełnić Bogusz?), więc jest to miła odmiana po Santosie, który nie zmieniał nic, Czesławie (który z uporem maniaka piłował jedną taktykę), czy Nawałce (który zmieniał tylko nazwiska). I tylko Brzęczek i Sousa podobali mi się pod względem reagowania na wydarzenia boiskowe - też szukali jakiś odmian, a to gra bez skrzydeł, a to z trójką napastników, ale Lewy z tyłu itd.

Więc tak, jestem w stanie wybaczyć rzeczy, które dobrze wyglądały na papierze (i treningu), ale nie wyszły w meczu. Nie do zaakceptowania będzie dla mnie sytuacja, gdy ktoś będzie chciał to powtórzyć w sytuacji jeden do jeden. Czyli sprawdźmy drugi raz, czy na Chorwację takie wychodzenie pressingiem w 3- 4 ludzi da jakiś efekt.

przeminho
Z-ca Redaktora Naczelnego, Sponsor MFM - rok 2025


Komentarzy: 2205

Grupa: Moderator

Ranga: Koneser Football Managera

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

10-09-2024, 06:27

Shrek jakie wychodzenie do pressingu? Chyba wyjścia, żeby powiedzieć dzień dobry i do widzenia, często jeden Chorwat robił z dwoma naszymi co chciał, a trzeci z naszych się przyglądał.

Nie porównuj proszę najlepszego def poma ostatnich 15 lat z kimkolwiek, Sergio mógł być ,,chudy", ale nadrabiał samą inteligencją. Co to za jakieś porównania? Gracza klasy światowej do naszych przeciętniaków. I te porównania do Guardioli, Barcelony i tak dalej. Czy J.G gra jak matoł trójka w obronie i reszta to gracze ofensywni? No chyba nie. Ba, w city często miał środkowych pomocników na ławce a i tak grał środkowymi obrońcami na środku, a żeby mieć zabezpieczenie przy rozegraniu kazał ustawiać się bocznemu obrońcy na pozycji defensywnego, a że Walker potrafi biegać jak wariat, to jak było trzeba wracać na swoją pozycje to wrócił. I najważniejsze mimo, że gra przepakowanym jakością zespołem to i tak gra 4 w obronie.

A my co robimy? Trzech defensywnych piłkarzy a reszta ofensywni na Chorwację. No kurde geniusz normalnie.

Ja czasami mam wrażenie, że oglądamy inne mecze.
Obecnie online: kubilaj2
Copyright © 2015-26 by Łukasz Czyżycki