ZZA BRAMKI - VARIA
OCENA mocne: 3, słabe: 0
zobacz komentarze

Czy wiedziałeś, że... ? (4) Mistrz świata za 93 sekundy gry.

12-02-2017, 17:43, Unikalnych wejść: 693
ZZA BRAMKI
VARIA

 

 

 

 

 

Poprzednie części cyklu, zawierającego krótkie, ciekawe fakty zaczerpnięte z kart historii futbolu:

Czy wiedziałeś, że...  ?    (1)

Czy wiedziałeś, że...  ?    (2)

Czy wiedziałeś, że...  ?    (3)

 

NAGRODA ZA WYTRWAŁOŚĆ!

Wspaniały finał mistrzostw świata w Meksyku (rok 1986) dobiegał końca. Drużyna Maradony prowadziła 3-2. 90 minuta. Trener Bilardo sygnalizuje zmianę. Plac gry opuszcza Jorge Burruchaga, jeden z bohaterów turnieju, a w jego miejsce wchodzi Marcelo Trobbiani.

Trobbiani przebywał na placu gry dokładnie 93 sekundy. W tym czasie tylko raz otrzymał piłkę, ale zdołał ją opanować, a następnie cudowną piętką uruchomić Héctor Enrique.

Gdyby Enrique nie był bardzo zmęczony, mógłby spokojnie wyjść sam na sam z Schumacherem i trafić na 4-2.
 

Nie byłoby w tym wszystkim nic dziwnego, gdyby nie fakt, że za te 93 sekundy gry oraz jeden kontakt z piłką, Marcelo Trobbiani został mistrzem świata! We wcześniejszych meczach turnieju ani razu nie pokazał się bowiem na boisku.

Gdy jednak prześledzimy jego reprezentacyjną karierę, okaże się, że była to niejako nagroda za wytrwałość!

Nie ukrywam, że niezwykle trudno studiować w angielskojęzycznych źródłach kariery piłkarzy z Ameryki Południowej. Udało mi się jednak dotrzeć do źródeł hiszpańskojęzycznych i oto co znalazłem.

Marcelo Antonio Trobbiani Ughetto urodził się 7 lutego 1955 roku. W reprezentacji Argentyny debiutował (uwaga, uwaga!) 23 września 1973 w meczu eliminacji mistrzostw świata 1974 przeciwko Boliwii w La Paz. W 76 minucie gry wszedł na plac gry za Roberto Telcha. Utalentowany 18-latek Trobbiani (ofensywny pomocnik) rozgrywał dopiero swój pierwszy sezon w barwach Boca Juniors, a szło mu tak dobrze, że selekcjoner Omar Sivori dał mu szansę debiutu po zaledwie kilku miesiącach gry w argentyńskiej lidze.

Tak obiecująco rozpoczęta reprezentacyjna kariera nie rozwinęła się zbyt imponująco. Trobbiani nie pojechał na żaden z trzech Mundiali (1974, 78, 82). W kadrze pojawiał się incydentalnie, dopiero Carlos Bilardo go „odkurzył“, gdy w 1983 objął "albicelestes". Wystarczy powiedzieć, że w latach 1973-86, Trobbiani rozegrał zaledwie 15 meczów dla Argentyny! A jedynego gola zdobył 5 września 1984 w towarzyskiej potyczce z Belgami (2-0). Trafił na 1-0. Na szczęście jest filmik (choć bardzo marnej jakości...) dokumentujący to wydarzenie.

93 sekundy w finałowej potyczce z drużyną RFN było dla Trobbianiego równocześnie pożegnaniem z kadrą, jak i piękną rekompensatą za lata rozczarowań!

Został mistrzem świata! I nikt mu tego już nigdy nie odbierze.

 

Trobbiani w roku 1974!

 

Trobbiani (po lewej) wraz ze swoim rówieśnikiem, słynnym lewym obrońcą, mistrzem świata 1978, Alberto Tarantinim!
Fotka wykonana w 1976 roku.

 

Trobbiani podczas Mundialu w Meksyku (1986)

 


O mistrzowskiej drużynie Argentyny dowiesz się wszystkiego czytając poniższy artykuł:

OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA


 


Autor: Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Pierwszy Kreator Gwiazd, Menedżer Miesiąca

KOMENTARZE

Kaan


Komentarzy: 622

Grupa: Moderator encyklopedysta

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2016-10-25

Poziom ostrzeżeń: 0

12-02-2017, 19:12 , ocenił powyższy materiał: mocne

Bardzo mi się podobają te krótkie artykuły, świadczą o prawdziwej wiedzy i zainteresowaniu piłką. Czy jest szansa na to ,ze "Czy wiedziałeś, że" ukazywać się będzie codziennie?

Nikita


Komentarzy: 684

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Dziewczyna Zza Bramki

Dołączyła: 2016-01-29

Poziom ostrzeżeń: 0

12-02-2017, 21:39 , ocenił powyższy materiał: mocne

Miły gest ze strony trenera - podarować te cenne sekundy piłkarzowi, który w jego ocenie nie był wystarczająco dobry, by walczyć o wygraną w kluczowych momentach mundialu, a jednocześnie na tyle zasłużonym dla drużyny, aby wpuścić go na boisko w 90 minucie.
Tak, jak wspomniałeś - takie wyróżnienie mu się należało za całokształt.

kaminior323


Komentarzy: 1306

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Prawoskrzydłowy z Poznania

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

13-02-2017, 13:10 , ocenił powyższy materiał: mocne

Widać, czasami, że wytrwałość popłaca! Tyle pukał do drzwi reprezentacji i w końcu został nagrodzony! Musiał być bardzo szczęśliwy, a bramkę z Belgią strzelił, bardzo ładną!

Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Pierwszy Kreator Gwiazd, Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 8260

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel, Członek Jury 5RM

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

13-02-2017, 14:31

Kaan, dnia 12-02-2017, 19:12, napisał:
Czy jest szansa na to ,ze "Czy wiedziałeś, że" ukazywać się będzie codziennie?


Raczej nie, nie chcę sobie narzucać jakiegoś drylu i przymusu:-) Mam pomysł, to coś dodaję i zwykle jest to spontaniczne.
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-19 by Łukasz Czyżycki