ZZA BRAMKI - VARIA
OCENA mocne: 3, słabe: 0
zobacz komentarze

Czy wiedziałeś, że... ? (7) Byli sobie Maradona, Rzeźnik i Okoński...

24-05-2017, 09:59, Unikalnych wejść: 820
ZZA BRAMKI
VARIA

 

 

 

 


Poprzednie części cyklu, zawierającego krótkie, ciekawe fakty zaczerpnięte z kart historii futbolu:

Czy wiedziałeś, że...  ?    (1)

Czy wiedziałeś, że...  ?    (2)

Czy wiedziałeś, że...  ?    (3)

Czy wiedziałeś, że...  ?    (4)

Czy wiedziałeś, że...  ?    (5)

Czy wiedziałeś, że...  ?    (6)

 

MARADONA, RZEŹNIK i OKOŃSKI

24 września 1983 roku Andoni Goicoechea (baskijskie: Goikoetxea) ordynarnie, brutalnie oraz z pełnym rozmysłem zaatakował Maradonę i złamał mu nogę w kostce. Diego wylądował w szpitalu.

Goicoechea, środkowy obrońca, reprezentant Hiszpanii m.in. na Mundialu w Meksyku (1986) słynął z niezwykle brutalnej gry i zwany był "Rzeźnikiem z Bilbao". Wcześniej nieomal zniszczył karierę innej ówczesnej gwieździe "Dumy Katalonii", Niemcowi Berndowi Schusterowi....

I tu ciekawostka: faul na Maradonie miał miejsce 24 września 1983. „Goico“ został natychmiast zawieszony przez hiszpańską federację, a potem zdyskwalifikowany aż na 18 spotkań (karę ostatecznie skrócono do 7). Tymczasem 28 września 1983 Athletic Bilbao, jako mistrz Hiszpanii AD 1983, zmierzył się w Pucharze Europy z Lechem Poznań. I oto - zaledwie cztery dni po słynnym faulu na Maradonie, Goicoechea wybiegł na boisko w pierwszym składzie! Więcej! Strzelił Lechowi gola na 1-0!


http://s.weltsport.net/bilder/shared/ng_2013/wfb_logo_net.png


Jak to możliwe, zapytacie? Cóż - kara obowiązywała tylko w lidze hiszpańskiej, zagranicznych rywali można było kopać dalej!

Wyobrażam sobie co czuł Mirosław Okoński - wspaniały gracz o brylantowej technice, który miał jednak wielką wadę: wystarczyło, że kryjący go plaster powiedział przed meczem, że połamie mu nogi i Mirek na placu nie istniał... A tu musiał grać przeciwko „Rzeźnikowi z Bilbao“, który kilka dni wcześniej zmasakrował jednego z najlepszych graczy planety...


Autor: Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Pierwszy Kreator Gwiazd, Menedżer Miesiąca

KOMENTARZE

Fubar
Typer Sezonu 2017/18 - 2. miejsce


Komentarzy: 1294

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Niezłomny Celt

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-12-03

Poziom ostrzeżeń: 0

24-05-2017, 11:26 , ocenił powyższy materiał: mocne

Ciekawe powiązanie faktów. Trudno patrzeć na taką "grę". W ogóle trudno nazwać coś takiego grą. Niestety świrów nie brakowało i nie brakuje do dzisiaj.

kaminior323


Komentarzy: 1306

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Prawoskrzydłowy z Poznania

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

26-05-2017, 13:51 , ocenił powyższy materiał: mocne

Biedny Okoński, nie dziwię się, że nie ryzykował swojego zdrowia. Jeśli taki "psychopata" biegał po boisku... ale tacy zawodnicy będą zawsze jak zauważył @Fubar.

Nikita


Komentarzy: 684

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Dziewczyna Zza Bramki

Dołączyła: 2016-01-29

Poziom ostrzeżeń: 0

27-05-2017, 09:49 , ocenił powyższy materiał: mocne

Spotkałam się kiedyś z koncepcją (nie jestem w stanie podać autora), która zakłada eliminowanie z rozgrywek graczy, którzy spowodowali ciężki uraz swojego rywala, na czas wyleczenia tego urazu.
Innymi słowy, jeśli taki "rzeźnik" z premedytacją fauluje i łamie komuś nogę, to wraca do gry dopiero w momencie powrotu na boisko swojej ofiary - czyli za kilka miesięcy, albo dopiero nawet po rocznej przerwie...
Oczywiście mówimy o tych najbardziej brutalnych i celowych faulach.
Może to by skutecznie zniechęcało do tego typu zachowań na boisku...? Ja w każdym razie byłabym za - oczywiście po doprecyzowaniu przepisów z tym związanych.
Obecnie online: CJ
Copyright © 2015-19 by Łukasz Czyżycki