ZZA BRAMKI - VARIA
OCENA mocne: 4, słabe: 0
zobacz komentarze

Jedyne takie pojedynki: Górnik - Roma, rok 1970.

09-02-2018, 09:26, Unikalnych wejść: 139
ZZA BRAMKI
VARIA

W kwietniu 1970 roku, doszło do jednego z najbardziej spektakularnych bojów, z udziałem polskiego zespołu w europejskich pucharach. Górnik Zabrze, bo o nim mowa, który w tamtych czasach był niekwestionowanym mistrzem na „polskim podwórku”, podejmował w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów wielką AS Romę, prowadzoną przez legendarnego Helenio HERRERĘ. O tych pojedynkach powstało wiele artykułów, ja chciałem jedynie przypomnieć tamte chwile!

 


Roma – Górnik, 01-04-1970 – Rzym, Stadio Olimpico, frekwencja 80 000, Sędzia: Beczirow (Bułgaria)


 

Składy:

Roma: Alberto Ginulfi, Aldo Bet, Sergio Santarini, Francesco Capelli, Luciano Spinosi, Franco Cordova, Elvio Salvori (Carlasi), Fabio Capello, Renato Cappellini (Giorgio Braglia), Fausto Landini, Joaquin Peiro

Trener: Helenio HERRERA.

 

Górnik:  Hubert Kostka, Rainer Kuchta, Stanisław Oślizło, Jerzy Gorgoń, Henryk Lachota, Alfred Olek, Erwin Wilczek, Alojzy Deja, Zygfryd Szołtysik, Włodzimierz Lubański, Jan Banaś.

Trener: Michał MATYAS

 

Wynik:

1-1

Bramki:

0-1 Jan Banaś 28’

1-1 Elvio Salviori 53’

 

Powiadają, że Górnik w tym meczu powinien wygrać, ale bułgarski sędzia robił wszystko, by tak się nie stało… Niestety, również Włodzimierz Lubański, będąc dwukrotnie w czystej sytuacji, raz trafił w poprzeczkę, drugi raz mijając bramkarza poślizgnął się i przewrócił… Niemniej jednak piłkarze z Zabrza rozegrali tak świetny mecz, że rzymska publiczność nie szczędziła im braw!

 


Górnik – Roma, 15-04-1970 – Chorzów, Stadion Śląski frekwencja: 90 000 Sędzia: Ortiz de Mendebil (Hiszpania)


 

Składy:

Górnik:  Hubert Kostka, Rainer Kuchta, Stanisław Oślizło, Jerzy Gorgoń, Henryk Lachota, Alfred Olek, Erwin Wilczek, Alojzy Deja (Władysław Szaryński), Zygfryd Szołtysik, Włodzimierz Lubański, Jan Banaś.

Trener: Michał MATYAS

 

Roma: Alberto Ginulfi, Aldo Bet, Francesco Scaratti, Sergio Santarini, Luciano Spinosi, Elvio Salvori, Fabio Capello, Walter Franzot, Renato Cappellini (Giorgio Bragia), Fausto Landini, Joaquin Peiro (Giacomo La Rosa).

Trener: Helenio HERRERA.

 

Wynik:

2-2

Bramki:

0-1 Capello 9’(k)

1-1 Lubański 90’(k)

2-1 Lubański 93’

2-2 Scarati 120’

 

Jeden z bardziej dramatycznych meczy w historii polskiej klubowej piłki nożnej. Co ciekawe, według różnych przekazów w Polsce panowała atmosfera, że to Górnik jest zdecydowanym faworytem… Zainteresowanie biletami było ogromne! Pojawiały się głosy, że na stadionie mogło być nawet 107 tysięcy fanów! Kto wtedy myślał o krzesełkach? Podobno cieszące się w tamtych czasach wielką popularnością „wypożyczalnie telewizorów”, przeżywały prawdziwe oblężenie, każdy chciał zobaczyć ten niezwykły pojedynek.

Jakież musiało być rozczarowanie, kiedy już w 9 minucie spotkania Capello na raty wykorzystuje jedenastkę. Do ostatniej minuty to Rzymianie byli w finale i wtedy stał się cud. W polu karnym faulowany i przewrócony został Jerzy Gorgoń, co samo w sobie było już niemal cudem, a dodatkowo sędzia podyktował jedenastkę dla Zabrzan. Szansę wykorzystał Lubański i Górnik wrócił do gry.

Zaraz po rozpoczęciu dodatkowego czasu Lubański daje prowadzenie Górnikowi, strzelając bramkę z niezwykle ostrego kąta! Kiedy już wszyscy świętują awans do wielkiego finału, na 25 sekund przed końcem spotkania Scarati strzałem z za pola karnego pokonuje Kostkę i doprowadza do wyrównania, a sędzia kończy mecz.

Komentator Jan Ciszewski i publiczność, a nawet piłkarze są przekonani że właśnie skończyła się ich przygoda w europejskich pucharach. Wynik 1-1 i 2-2, premiuje Włochów, gdyż to oni zdobyli więcej bramek na wyjeździe. Okazuje się jednak że regulamin Pucharu Zdobywców Pucharów nie uwzględnia tego zapisu i do wyłonienia zwycięzcy będzie konieczny trzeci mecz!

 


Mecz Górnik – Roma, 22-04-1970, Strasburg (Francja), Frekwencja: 15 000 Sędzia: Machin (Francja).


 

Składy:

Górnik:  Hubert Kostka, Stefan Florenski, Stanisław Oślizło, Jerzy Gorgoń, Henryk Lachota, Alfred Olek, Erwin Wilczek (Alojzy Deja), Władysław Szaryński (Jerzy Musiałek), Zygfryd Szołtysik, Włodzimierz Lubański, Jan Banaś.

Trener: Michał MATYAS

 

Roma: Alberto Ginulfi, Aldo Bet, Francesco Scaratti (Victor Moralez Benitez), Sergio Santarini, Sergio Petrelli, Luciano Spinosi, Elvio Salvori, Fabio Capello, Renato Cappellini (Giacomo La Rosa), Fausto Landini, Joaquin Peiro.

Trener: Helenio HERRERA.

 

Wynik:

1-1

Bramki:

1-0 Lubański 40’

1-1 Capello 57’(k)

 

Trzeci mecz rozegrano na „neutralnym” terenie w Francji. Słowo neutralny celowo jest wzięte w cudzysłów. Dlaczego? Od samego początku Zabrzanie mieli pod górkę.

  • Po piłkarzy Górnika nie przyjechał autokar mający ich zabrać na stadion… Dostali się tam wg. różnych relacji z pomocą francuskiej polonii oraz taksówkami.
  • Kiedy piłkarze Górnika wchodzili na boisko by rozpocząć drugą połowę, piłkarze Romy dopiero schodzili do szatni i za zgodą sędziego trzeba było na nich czekać.
  • Problematyczny karny, piłkarz Romy był faulowany przed polem karnym.
  • Dwukrotnie na stadionie w Strasburgu dochodziło do awarii oświetlenia, raz podczas dobrej okazji Górnika.

Mecz skończył się remisem, dogrywka również nie przyniosła bramek. A to oznaczało, że o zwycięzcy zdecyduje „ślepy los” – tzw. „rzut monetą”. "Moneta" nie była "monetą", tylko żetonem w kolorze czerwonym i zielonym, kapitan Górnika Stanisław Oślizło wybrał kolor zielony, gdyż jak wspominał w jednym z wywiadów „czerwień źle mu się kojarzyła”. Sędzia rzucił żeton do góry ten spadł na ziemię "poturlał" się kawałek, a potem była już tylko szalona radość! Górnik w FINALE!

Krótki film:

 

Film dokumentalny o drodze Górnika do finału Pucharu Zdobywców Pucharów:


Autor: Fubar
Zastępca redaktora naczelnego, Mistrz Ceremonii, Trzeci Kreator Gwiazd w styczniu 2018

KOMENTARZE

Mahdi
Fanboj najlepszego stopera świata


Komentarzy: 6019

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

09-02-2018, 09:30 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Wyjaśnię tylko, dlaczego odbył się trzeci mecz. Otóż obowiązywała już zasada, że "bramki zdobyte na wyjeździe liczy się podwójnie", jednak nie obejmowała ona goli zdobytych w dogrywce!

rivaldo


Komentarzy: 278

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2016-02-27

Poziom ostrzeżeń: 0

09-02-2018, 12:31 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Moim zdaniem zasada, żeby nie premiować podwójnie bramek w dogrywce jest dużo lepsza niż ta obecna. Dogrywka to osobny rozdział i jako taki powinna być rozpatrywana.
Fajnie, że pojawił się taki artykuł, bo ostatnio była tu trochę posucha :)

grinch123
Zastępca redaktora naczelnego


Komentarzy: 1321

Grupa: Moderator

Ranga: Zegarmistrz z Tarnowa

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

09-02-2018, 20:14 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Podoba mi się świetny artykuł .Pewnie większość jeszcze na świecie nie było jak ten mecz został rozegrany .Szkoda że dzisiejsze kuby z Ekstraklasy nie potrafią rywalizować z zachodnimi klubami .Jeden z ostatnich meczy jaki mi się podobał był słynny Lech Poznań -Juventus Turyn, mecz rozgrywany był w Poznaniu na śniegu. Świetne było to spotkanie !
https://www.youtube.com/watch?v=XJbw4uEuFBI

Berth


Komentarzy: 750

Grupa: Moderator

Ranga: Francuski Łącznik

Ranga sponsorska: Sponsor Główny

Dołączył: 2016-06-20

Poziom ostrzeżeń: 0

11-02-2018, 09:22 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Bardzo mi się podoba.
Obecnie online: kuli
Copyright © 2015-18 by Łukasz Czyżycki and Agnieszka Czyżycka