ZZA BRAMKI - VARIA
OCENA mocne: 4, słabe: 0
zobacz komentarze

Walcząc z rynsztokowym chłamem (2). Niezapomniany Krzysztof Mętrak o jubileuszu Włodka Lubańskiego. Wizerunek publiczny.

05-11-2018, 11:48, Unikalnych wejść: 159
ZZA BRAMKI
VARIA

W żałosnej dobie publicznych szaletów typu „weszło“ i „dziennikarstwa“, którego głównym reprezentantem jest młody człowiek o nazwisku Stanowski, warto przypominać wszystko, co wartościowe.

Krzysztof Mętrak był przede wszystkim wybitnym krytykiem filmowym, teatralnym i literackim. Pasjonaci futbolu znają go jednak jako obdarzonego wyjątkowym talentem dziennikarza, publikującego swoje felietony m.in. na łamach „Piłki Nożnej“. To była najprawdziwsza literatura sportowa, a nie rynsztokowy, pełen tanich sensacyjek chłam, tak modny w dzisiejszych czasach...

Krzysztof Mętrak zmarł w roku 1993 mając zaledwie 48 lat. Jednak ogromna spuścizna, którą po sobie pozostawił, wywarła na mnie i moje pokolenie (a także pokolenie poprzednie) ogromny wpływ.

Cześć Jego pamięci!

 

Dziś chciałbym przypomnieć felieton opublikowany w tygodniku „Piłka Nożna“ 10 marca 1992, dla którego pretekstem były 45. urodziny Włodzimierza Lubańskiego. "Wizerunek publiczny".

 


Autor: Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, Pierwszy Kreator Gwiazd w październiku 2018, Menedżer Miesiąca, Typer Miesiąca - 3. miejsce

KOMENTARZE

weche


Komentarzy: 243

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

05-11-2018, 12:22 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Z wielką przyjemnością czyta się takie felietony, w czasach gdy o sukcesie w dziennikarstwie, polityce, czy życiu zawodowych decydują nie wiedza, a często napastliwość, kłamstwa, czy też nadmierna pewność siebie ukrywająca ignorancję...Tak myślę, że p. Mętrak nie odnalazłby się w dzisiejszym "dziennikarstwie". Dlatego dziękuję @Mahdi za przypominanie, że kiedyś było inaczej.

Berth


Komentarzy: 930

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Francuski Łącznik

Ranga sponsorska: Sponsor Główny

Dołączył: 2016-06-20

Poziom ostrzeżeń: 0

05-11-2018, 13:38 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Poziom wszystkiego spada, ale co o tym decyduje? Zaniżone gusty większości odbiorców.

weche


Komentarzy: 243

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

05-11-2018, 13:55

@Berth masz zupełną rację. Tyle te zaniżone gusta wynikają po trosze z tego jak kreują rzeczywistość dziennikarze. I to zarówno w sferze sportowej jak i polityczno-społecznej.
Dam taki przykład który mnie najbardziej wkurza. W krajach takich jak Wielka Brytania poważne media wraz z odpowiednim szkolnictwem po trochu edukują społeczeństwo jak funkcjonuje gospodarka i system polityczny. U nas tego nie ma. Media prześcigają się w tanim populiźmie skierowanym przeciwko politykom i urzędnikom. A potem:
1) Społeczeństwo chciałoby niskich podatków, a zarazem wysokie zasiłki, darmowe leki, edukację, służbę zdrowia, itp. Nikt nie tłumaczy tego, że albo przyjmujemy system skandynawski (wysokie podatki- państwo opiekuńcze), albo tak jak np. w USA- niskie podatki- za wiele rzeczy trzeba płacić.
2) Na walce o JOWy wypłynął Kukiz atakując obecny system polityczny jako wielce partyjny, a nikt nie pokazuje tego, że wprowadzając wszędzie JOWy stworzymy praktycznie system dwupartyjny jak w USA, czy Wlk. Brytanii.

Tak samo jest obecnie w sporcie, gdzie np. naszą klęskę na rosyjskim Mundialu duża część mediów zwalała np. na ewentualne pijaństwo kadry na zgrupowaniu (plotki o tym że Glik doznał kontuzji przez to, że się natrąbił), a nie na błędy taktyczne, czy dobór odpowiedniego składu.

Wracając do meritum uważam, że za poziom oczekiwań społeczeństwa w dużej części odpowiadają też dziennikarze sącząc pierdoły i bzdety zamiast poważnych artykułów.

Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, Pierwszy Kreator Gwiazd w październiku 2018, Menedżer Miesiąca, Typer Miesiąca - 3. miejsce


Komentarzy: 7452

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

05-11-2018, 14:25

@weche - opiekę socjalną państwa, która powinna być jego PSIM obowiązkiem, można połączyć z relatywnie niskimi podatkami. Mogę napisać, jak to wygląda w Wielkiej Brytanii. Otóż są progi podatkowe. Dla zarabiających rocznie od 0 do 11.850 funtów - zero, potem od 11.851 do 46.350 funtów - 20%, od 46.351 do 150.000 funtów - 40%, powyżej 150.000 funtów - 45%. Tym samym np. piłkarzyki, którzy zarabiają po prostu astronomiczne kwoty w porównaniu z resztą społeczeństwa płacą oczywiście najwyższą stawkę.

Nie chcę pisać o opiece państwa, gdyż nie chcę niektórych denerwować. W każdym razie nie do pomyślenia jest sytuacja, że ktoś zarabia np. 1000 funtów miesięcznie, a przydzwonią mu 800 alimentów. Nie do pomyślenia jest sytuacja, że komuś może zabraknąć kasy na wynajem domu/mieszkania, gdyż są od tego odpowiednie dopłaty (tzw. Housing Benefit) czy zwolnienia z lokalnych taxów (tzw. Council Tax).

W kwestii socjalnej obowiązuje obecnie w UK tzw. Universal Credit. Rząd wie, ile ja zarabiam i ile potrzebuję, żeby normalnie żyć. I w zależności od zarobków przyznają mi odpowiednie dopłaty. Wiem, że to brzmi jak bajka, ale tak tu właśnie jest.

Edit. Zapomniałem wspomnieć, że całkowicie darmowa jest służba zdrowia (NHS) oraz darmowe są leki!

weche


Komentarzy: 243

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

05-11-2018, 14:37

@Mahdi mi chodziło bardziej o to, że np. ludzie chcą całkowicie darmowej służby zdrowia, darmowego szkolnictwa wyższego, etc...a płacić bardzo niskie podatki. Jeśli chodzi o transfery socjalne to u nas problemem jest często cwaniactwo...powiem to na moim przykładzie...moi rodzice zawsze pracowali, ale były to dochody powiedzmy na poziomie średniej krajowej...mam siostrę o trzy lata młodszą, więc był czas, że razem studiowaliśmy. Jako, że pochodzimy z małego miasta, to oczywistym było, że wyjechaliśmy do ośrodków akademickich. Dla państwa moi rodzice byli za bogaci by dostać akademik, czy też stypendium socjalne. Podczas gdy znana mi osoba miała i to, i to. Jego ojciec ma firmę transportową, która "przynosiła straty". Teraz też często pomoc kierowana jest do osób, które nie grzeszą chęcią do pracy, a Ci co pracują oprócz podstawowego wsparcia w postaci 500+ nie dostaną nic bo mają za wysokie dochody. Tak samo jest z budownictwem komunalnym, które u nas zdecydowanie kuleje. Wielu ludzi nie stać na kredyt mieszkaniowy, a za "dużo" zarabiają by dostać coś od gminy.
Jednym słowem transfery socjalne w Polsce są zdecydowanie źle kierowane...na tym kończę swój wywód bo to miejsce na dyskusje dotyczące FMa i piłki nożnej, a nie polityki :DDDD

Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, Pierwszy Kreator Gwiazd w październiku 2018, Menedżer Miesiąca, Typer Miesiąca - 3. miejsce


Komentarzy: 7452

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

05-11-2018, 14:48

@weche - maly offtop nie zaszkodzi:-) To, o czym piszesz to jest po prostu chore, to wynaturzenie. Dlatego widząc co się w tym kraju dzieje od 1989 - wyjechałem z Polski w 2009. Uwierz, próbowałem tam coś zrobić i żyć jak człowiek przez wiele, wiele lat. Ale głową muru nie przebijesz.

Dam Ci na to przykład. Chyba w 1999 roku założyłem w Szczecinie Biuro Nieruchomości oparte na tzw. franszyzie, czyli know how przekazanym przez firmę-matkę (było to WGN - Wrocławska Giełda Nieruchomości), Zapłaciłem za tę franszyzę ok. 5000 zł ,co wtedy było sporo. Przez 3 lata działalności wiodło nam się całkiem dobrze, zatrudniałem 10 agentów. Tymczasem co robią? Gdzieś tak w 2002 albo 2003 (nie pamiętam) wprowadzono prawo, że agent musi mieć licencję, co się wiązało oczywiście z kosztami (kurs i egzamin). Tym samym pracujący u mnie ludzie nie widzieli już żadnej korzyści w pracy dla firmy, bo po zdobyciu licencji mogli sobie działać na własną rękę. Gdyby taka zasada była PRZED założeniem mojego biura - wtedy wszystko ok, ale po? Przecież prawo nie powinno działać wstecz! Owszem, niechby sobie takie coś wprowadzili, ale dla biur, które powstały "po" wprowadzeniu prawa.

I tak było prawie ze wszystkim, więc stwierdziłem w wieku 33 lat, że koniec, wyjeżdżam. I po 9 latach pobyty tutaj mogę napisać tylko jedno - nie żałuję.

Fubar
Zastępca redaktora naczelnego, Mistrz Ceremonii, Typer Sezonu 2017/18 - 2. miejsce, Typer Miesiąca - 2. miejsce


Komentarzy: 1263

Grupa: Root Admin

Ranga: Niezłomny Celt

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-12-03

Poziom ostrzeżeń: 0

05-11-2018, 15:03 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Wtrącę swe trzy grosze... Porównywanie Polski i Wielkiej Brytanii jest jak porównywanie malucha i ferrari... Tym i tym dojedziesz z punktu A do punktu B, tylko komfort i czas może być nieco inny;-) Na poważnie nie ma co tego porównywać, to dwa różne światy.

Co do samego artykułu... Już kiedyś gdzieś o tym pisałem. Nie zaprzeczę że kiedyś dziennikarstwo i wiele innych rzeczy było lepsze, ale patrzymy na to trochę przez pryzmat tego że to było "kiedyś". Czyli w czasach, które wspominamy z utęsknieniem. Kiedyś wszystko było lepsze, człowiek nie miał tylu zmartwień i problemów, to tez wszystko wydawało się jakby lepsze;-) Czasy się zmieniają to i odbiór/odbiorca się zmienia, a że na gorsze... To jest tak jak z tym dowcipem o maturze:

"Pytanie maturalne w roku 1990:
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Koszty uzyskania przychodu wyniosły 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal?
Pytanie maturalne w roku 2000:
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Koszty uzyskania przychodu wyniosły 4/5 tej kwoty. Ile procent stanowi zysk drwala?
Pytanie maturalne w roku 2018:
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Pokoloruj drwala."

Sidorf


Komentarzy: 80

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2015-12-04

Poziom ostrzeżeń: 0

06-11-2018, 09:15 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Dlaczego dziennikarstwo jest coraz gorsze? Mam swoją teorię na ten temat. Wiąże się ona ze zmianą sposobu finansowania mediów czytanych. Kiedyś trzeba było zachęcić klienta do kupna gazety jakością tekstów. Im lepsze teksty tym więcej ludzi kupi pisemko. Im więcej ludzi kupi tym więcej pieniędzy ono zarobi. Proste.
Teraz pisma drukowane są w odwrocie. Dosłownie wszystkie odnotowują mniejszą sprzedaż, bo ludzie wolą czerpać wiadomości z internetu. A użytkownicy przyzwyczaili się, że wszystko co w nim jest nic nie kosztuje. Więc na czym zarabiają? Gazety obrały dwie drogi.
Część nadal stawia na dobre teksty zachęcające do kupna (np. Polityka), do których dostęp użytkownik może uzyskać uiszczając odpowiednią opłatę, zazwyczaj dużo mniejszą niż gdyby musiał kupić te teksty w wydaniu papierowym bo odchodzą spore koszty związane z drukiem i dystrybucją. Ale to jest margines, bo jak wcześniej wspomniałem, użytkownicy internetu nie lubią płacić.
Dla nich są darmowe serwisy zarabiające na reklamach wyświetlanych na stronie. W tym przypadku nie liczy się jakość tekstów tylko to, ilu ludzi wejdzie na stronę. A najłatwiej osiągnąć dużą ilość wyświetleń umieszczając nagłówek typu "Czy to koniec Realu/Barcelony?" lub "Dramatyczne sceny w Szwecji, imigranci gwałcą." W momencie jak użytkownik wejdzie w link, jego zawartość przestaje mieć znaczenie. Dlatego serwisy to pisania tych artykułów zatrudniają np. studentów. Ci ludzie nawet nie muszą mieć pojęcia o czym piszą. Sam dorabiałem na studiach pisząc teksty o np. fizyce, a jestem historykiem. Do tego nie przechodzą one żadnej korekty, a czasem wręcz celowo są w nich umieszczane błędy, żeby ludzie pisali o nich w komentarzach.
Co gorsza, gazety papierowe również zaczęły stosować tzw. clickbaity. Już nie mówię o codziennych szmatławcach jak Fakt, Gazeta Polska Codziennie czy Daily Mail, które zawsze takie były. Dotyka to również tygodników, wystarczy w google poszukać okładek (które właśnie mają zachęcić do kupna) pism takich jak Newsweek czy Do Rzeczy.
Przy czym nie twierdzę, że kiedyś to było lepiej. Co prawda komercyjne dziennikarstwo (z paroma wyjątkami) szoruje po dnie, ale z drugiej strony można znaleźć naprawdę dobre strony/blogi/kanały na youtubie gdzie ludzie piszą z pasją i dobrze, a przy tym nie robią clickbaitów bo przy tak małej skali nie robią one różnicy, a wiedzą, że czytelnicy tam są ze względu na jakość treści.
Problem jest tylko taki, że nie znajdują się one na pierwszej stronie googla (a nawet i na drugiej, trzeciej) co dla przeciętnego użytkownika internetu oznacza, że nie istnieją.

Edit: Mały bonus dla zobrazowania o co mi chodzi z okładkami tygodników: https://static.wirtualnemedia.pl/media/top/2017-08-28-dorzeczy-655.jpg

Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, Pierwszy Kreator Gwiazd w październiku 2018, Menedżer Miesiąca, Typer Miesiąca - 3. miejsce


Komentarzy: 7452

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

06-11-2018, 09:32

@Fubar - celne!

@Sidorf - dziękuję za mądrą wypowiedź! Dodam tylko, że "kiedyś", aby zamieścić artykuł w takim tygodniku jak "Piłka Nożna" - trzeba było coś sobą reprezentować. Teraz publikować może de facto każdy, niezależnie czy ma jakąkolwiek wiedzę, wykształcenie... Nie chcę być zbyt dosadny, ale - biorąc na tapetę tylko futbol - 95% rzeczy, które można znaleźć w internecie to zwykłe bezwartościowe śmieci, które powstają dla - ujmijmy to delikatnie - niezbyt wymagającego odbiorcy...

Sidorf


Komentarzy: 80

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2015-12-04

Poziom ostrzeżeń: 0

06-11-2018, 10:10

Nie wiem jak to wygląda z tym tygodnikiem, bo jakoś nigdy nie interesowały mnie teksty o piłce nożnej. Znajomość wyników mi wystarczała. Ale może to wynika z tego, że jestem zbyt młody by zetknąć się z dobrymi i merytorycznymi tekstami o tym sporcie, więc po prostu przestały mnie one (te teksty) interesować.
Patrząc z perspektywy współczesnego odbiorcy, felieton przez Ciebie zamieszczony jest zbyt długi i zbyt zawiły językowo. Obecnie nie sprzedałby się, bo powinien być możliwie jak najkrótszy i najprostszy. Istnieją badania stwierdzające powolny zanik umiejętności koncentracji na tekście. Szacuje się, że strony internetowe utrzymują uwagę przeciętnego użytkownika na około 2-3 minuty(!). Właśnie dlatego teksty są obecnie napakowane kontrowersjami, przy czym nie są odważne. Zazwyczaj jest to opakowanie zwykłej wiadomości w papier z wykrzyknikami. Odważnych tekstów analizujących problem się nie uświadczy bo te musiałyby być długie i wyważone, a jak wspomniałem wcześniej, ludzie nie lubią takich tekstów.
Copyright © 2015-18 by Łukasz Czyżycki and Agnieszka Czyżycka