z

 

ZZA BRAMKI - VARIA
OCENA mocne: 3, słabe: 0
zobacz komentarze

Seria z okazji moich 45. urodzin - 7# (Anioły Engela - dwudziesta rocznica!)

07-09-2021, 14:23, Unikalnych wejść: 551
ZZA BRAMKI
VARIA

Kiedy zaczynałem interesować się futbolem, reprezentacja Polski była trzecią drużyną świata. Zatem start na Mundialu w Meksyku (1986) i odpadnięcie w 1/8 finału (0:4 z Brazylią), odebrano jako klęskę narodową.

Miałem wtedy 10 lat i w najczarniejszych snach nie mogłem sobie wyobrazić tego, co nastąpi później. Wydawało się, że mamy ciekawą, perspektywiczną reprezentację, a przedstawiciele „młodej fali“, Ryszard Tarasiewicz, Dariusz Kubicki, Jan Urban, Jan Furtok i Dariusz Dziekanowski, wzmocnieni wkrótce takimi talentami jak Andrzej Rudy, Marek Leśniak, Jacek Ziober czy Roman Kosecki plus weterani (Zbigniew Boniek i Włodzimierz Smolarek) będą potrafili nawiązać do dawnych sukcesów.

Niestety, stało się zupełnie inaczej. „Wesolutki“ selekcjoner (Wojciech Łazarek), który potrafił jedynie dowcipkować w prowincjonalny sposób i zraził do siebie m.in. „Zibiego“ czy Andrzeja Iwana, a także wielkie polityczne zmiany roku 1989 strąciły naszą reprezentację w długi niebyt. Jako dziecko i dojrzewający chłopak musiałem przeżywać gorycz nieudanych eliminacji ME’88, 92, 96, 00 oraz eliminacji MŚ’90, 94 i 98. Nie potrafiłem się z tymi porażkami pogodzić, płakałem po nich. Często mieliśmy niesamowitego pecha (do dziś pamiętam piękny strzał z wolnego Tarasiewicza w meczu ze Szwecją na 1:1 [maj 1989], a potem zwycięski gol dla Skandynawów w doliczonym czasie... Naprawdę nieźle grali nasi w eliminacjach EURO 92, gdzie awans do ostatniej kolejki był sprawą otwartą. A nie było to czasy takie jak teraz, kiedy awansuje pół Europy - wtedy finalistów mogło być zaledwie ośmiu! Z zapartym tchem śledziłem więc remisowe mecze z Irlandią i Anglią wprost ze stadionu Lecha Poznań jesienią 1991...

Notoryczne porażki, z wyłączeniem medalu drużyny młodzieżowej w 1992 na Olimpiadzie, sprawiły, że wszyscy przestaliśmy wierzyć, że kiedykolwiek się uda... I oto po pełnej fanfaronady kadencji Janusza Wójcika, pojawił się ON - Jerzy Engel. I pojawiły się jego ANIOŁY!

Początek kadencji to odliczanie przez dziennikarzy kolejnych minut bez zdobyej bramki. Sześć meczów bez zwycięstwa! Przełomem był debiut Emmanuela Olisadebe, co nastąpiło 16 sierpnia 2000 w meczu z Rumunią (1:1). Naturalizowany w ekspresowym tempie przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Nigeryjczyk strzelił gola już w swoim debiucie! Jednak ani gra reprezentacji, której Rumuni powinni strzelić cztery-pięć bramek, ani dotychczasowe rezultaty nie napawały optymizmem.

Tymczasem... 2 września 2000 pokonaliśmy faworyzowaną i wysoko notowaną Ukrainę w Kijowie 3:1! Wybrańcy słynnego trenera Łobanowskiego niemal w komplecie grali w Dynamie Kijów, zespole, który co roku występował w Lidze Mistrzów. A najlepsi reprezentowali renomowane kluby Europy: Szewczenko - AC Milan, Rebrow - Tottenham, Łużny - Arsenal. Nasi skazywani byli na pożarcie. I oto stał się cud! Dwa gole Olisadebe, jeden Kałużnego, a był jeszcze rzut karny zmarnowany przez Juskowiaka!

Od tego momentu Anioły Engela złapały wiatr w żagle i oto już po OŚMIU meczach (do rozegrania w grupie było 10) awansowaliśmy na Mundial w Korei i Japonii! Dokonaliśmy tego jako pierwszy zespół ze strefy europejskiej (nie licząc Francji, która jako mistrz świata miała wtedy z urzędu zapewnione prawo do obrony tytułu).

Nie chce mi się wierzyć, że od tych wydarzeń upłynęło już 20 lat... Oto kilka skanów z „Piłki Nożnej“ (nr 36 [1472] z 4 września 2001. Ta drużyna dała nie tylko mnie, ale milionom Polaków wiele autentycznej radości. Pamiętajmy o nich!


Autor: Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, FM 2019, FM 2020, FM2021 i FM2022, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Typer Sezonu 2020/21 - 2. miejsce, Typer Sezonu 2021/22 - 3. miejsce

KOMENTARZE

kubilaj2


Komentarzy: 625

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2017-12-26

Poziom ostrzeżeń: 0

07-09-2021, 15:59 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Problem w tym, że tu mieliśmy OLBRZYMIE szczęście w losowaniu - zamiast Niemiec i Anglii(którzy wszamaliby nas bez popitki), dostaliśmy starą i mającą kłopoty Norwegię oraz Ukrainę bez obycia na tego typu turniejach. I tak zaliczyliśmy wpadkę - Białorusini w Mińsku sklepali nas 1:4(od tego poziom kadry Engela zaczął chyba spadać)

Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, FM 2019, FM 2020, FM2021 i FM2022, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Typer Sezonu 2020/21 - 2. miejsce, Typer Sezonu 2021/22 - 3. miejsce


Komentarzy: 10084

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

07-09-2021, 17:35

kubilaj2, dnia 07-09-2021, 15:59, napisał:
Problem w tym, że tu mieliśmy OLBRZYMIE szczęście w losowaniu - zamiast Niemiec i Anglii(którzy wszamaliby nas bez popitki), dostaliśmy starą i mającą kłopoty Norwegię oraz Ukrainę bez obycia na tego typu turniejach. I tak zaliczyliśmy wpadkę - Białorusini w Mińsku sklepali nas 1:4(od tego poziom kadry Engela zaczął chyba spadać)


Wybacz kubilaj, ale Ciebie jeszcze wtedy na świecie nie było, więc raczej niewiele możesz o poziomie powiedzieć :-) Absolutnie się z Tobą nie zgadzam. Norwegia była losowana z pierwszego koszyka i wcake nie była "stara", chyba że wysuwasz takie wnioski dlatego, że w obronie grali Berg z Johnsenem? Z tym, że oni grali w Man Utd, a tam raczej słabych nie biorą... Rosenborg Trondheim w owym czasie regularnie grywał w Lidze Mistrzów, a takim asom jak Solskjaer czy Carew do "starości" było daleko. Podobna sytuacja z Ukrainą - piszę o tym w tekście. Gwiazdy (Szewczenko, Rebrow) i plejada grajków Dynama Kijów pod wodzą Walerija Łobanowskiego. Do tego świetnie wyszkoleni technicznie Białorusini i Ormianie - to była mocna, wyrównana grupa. A i jeszcze Walia z Giggsem, Speedem i plejadą grajków z PL.

"Wpadka" z Białorusią miała miejsce kilka dni po wywalczeniu awansu, co raczej nie powinno Cię dziwić, jeśli choć odrobinę znasz psychologię sportu.

Podsumowując - kadra Engela grała naprawdę super piłkę, "futbol na tak". Szkoda, że po wywalczeniu awansu poszło to wszystko nie w tą stronę, co trzeba. Reklamy, sodóweczka, mały bunt z powody braku powołania dla Iwana itd. Ale dla kogoś, kto od dziecka nie mógł się doczekać na kolejny awans do wielkiego turnieju i tak byli i pozostaną bohaterami.

Dario


Komentarzy: 604

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-08-13

Poziom ostrzeżeń: 0

08-09-2021, 16:40 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Najlepsza, najefektowniej grająca reprezentacja w ostatnich 20 latach przy której obecna wygląda jak niedouczeni trzecioligowcy.

Peter
Strażnik Galaktyki


Komentarzy: 1402

Grupa: Root Admin

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-08-15

Poziom ostrzeżeń: 0

11-09-2021, 18:13 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

To byli moi pierwsi idole, bo wtedy zacząłem się interesować piłką.
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-22 by Łukasz Czyżycki