x

 

ZZA BRAMKI - REPREZENTACJA
OCENA mocne: 6, słabe: 0
zobacz komentarze

Eliminacje ME'2024: Walia - Polska 0:0 (0:0 w dogrywce, 4:5 w rzutach karnych) Jedziemy do Niemiec!

27-03-2024, 00:33, Unikalnych wejść: 511
ZZA BRAMKI
REPREZENTACJA

Mój komentarz:

Nie będę dużo się rozpisywał, jestem przeszczęśliwy, że po takich problemach w eliminacjach zgotowanych nam przez kolejnego portugalskiego szarlatana udało się biało-czerwonym awansować na Mistrzostwa Europy. Drugi raz w ciągu dwóch lat polski trener musi sprzątać bałagan po ,,zachodniej myśli szkoleniowej",  i kolejny raz robi to skutecznie. Probierz zbudował drużynę waleczną, mądrą, cierpliwą, czasami za cierpliwą, bo każdy z nas przyzna, że mogliśmy skończyć ten mecz wcześniej, ale... zwycięzców się nie osądza!

Wierzę, że do Euro poprawimy grę w ofensywie, bo jak widać, w obronie i pomocy nasza reprezentacja zrobiła ogromne postępy. Tak więc: Niemcy przybywamy!

Oddajemy pole do popisu naszemu bohaterowi:

 

 


 


 


 

 


26/03/2024 Cardiff WALIA - POLSKA 0-0 (0-0 D., 4-5 K.)


sędziował:  Daniele Orsato (Włochy), widzów: ok. 33 000
 
żółte kartki: James, Mephan (Walia) - Piotrowski, Zalewski (Polska)
czerwona kartka: Mephan (Walia) - 120+1. minuta - druga żółta.


KARNE:

0-1 Robert Lewandowski

1-1 Ben Davies

1-2 Sebastian Szymański

2-2 Kieffer Moore

2-3 Przemysław Frankowski

3-3 Harry Wilson

3-4 Nicola Zalewski

4-4 Neco Williams

4-5 Krzysztof Piątek

4-5 Daniel James (Szczęsny obronił)


WALIA: Ward - Williams, Rodon, Davies, Mephan, Roberts (84, Brooks [112, Broadhead]) - J. James, Ampadu, Wilson, Johnson (70, D. James) - Moore.

Trener-selekcjoner: Robert Page.

 

POLSKA: Szczęsny - Bednarek (80, Salamon), Dawidowicz, Kiwior - Frankowski, Slisz, Zieliński (101, Szymański), Piotrowski (106, Romańczuk), Zalewski - Świderski (80, Piątek), Lewandowski.

Trener-selekcjoner: Michał Probierz.


 

Wyniki pozostałych baraży:

GRUZJA - GRECJA 0:0, (0-0 D, 4-2 K)

UKRAINA - ISLANDIA 2-1

 


 

Mecze Polaków na Euro 2024 [TERMINARZ]

– niedziela, 16 czerwca 2024
Polska – Holandia (15:00, Hamburg)

– piątek, 21 czerwca 2024
Polska – Austria (18:00, Berlin)

– wtorek, 25 czerwca 2024
Francja – Polska (18:00, Dortmund)

 

 


Autor: przeminho
Zastępca Redaktora Naczelnego

KOMENTARZE

przeminho
Zastępca Redaktora Naczelnego


Komentarzy: 1276

Grupa: Moderator

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

27-03-2024, 22:46

Shreku bardziej mi chodzi o to, że z takim typem napastnika jesteś na straconej pozycji i stracone piłki, przegrane główki są wliczone w koszta. Po prostu centymetry robią swoje, walczyć trzeba ale liczmy się z tym, że procent przegranych będzie większy niż w innych spotkaniach, dziś mało który napastnik może pochwalić się 196 centymetrami a i to często mimo centymetrów i tak skupia się głównie na szybkości.

Taki Isak z Newcastle, 192 centymetry a to głównie szybkościowiec, drybler, cholernie zwinny chudy kołek.

Bednarek gdyby był bardzo dobry to grałby w Premier League, jest po prostu solidny, Kiwior nawet w Arsenalu częściej gra na lewej obronie niż na środku - tam najlepiej się spisuje, na środku robił herezje. Nie oczekuje od nich, że nagle przybędzie im masy mięśniowej albo poprawią wyskok, jest to już nierealne. Trzeba grać tym co mamy i jak widać u Probierza się sprawdza, wole troszkę zwrotniejszych obrońców od typowych kołków bo tak się nastawiając na grę wszystko przepieprzymy. Dziś już mało kto gra na odgrywającego.

A i Shrek nie wiem po co drążyć temat obrońców, po wyniku widać że plan był dobry, Moore był jeden a wokół niego biegało kilku sprinterów. Trzeba się dostosować do większego zagrożenia, jak widać na Moora starczyło grać tak jak graliśmy i pilnować by piłki przez niego zgrywane nie dochodziły do kolegów. Po co walczyć z młynem jak możesz zabrać cały chleb?

Peter
Strażnik Galaktyki


Komentarzy: 1742

Grupa: Root Admin

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-08-15

Poziom ostrzeżeń: 0

28-03-2024, 00:32 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

jakiś czas temu gdzieś Mahdi napisał, że zawsze motłoch szuka kozła ofiarnego. Kiedyś był Błaszczykowski, potem Krychowiak, teraz kolej przyszła na Bednarka. Cokolwiek chłop nie zrobi, to robi niby źle, a wielbłądów Kiwiora to się nie widzi. Tymczase w g. not na sofa score to Bednarek miał notę najlepsza z obrońców (7,4) i jedną z lepszych z graczy w polu:

https://www.sofascore.com/poland-wales/cUbsdUb#id:12182592

I tak jest zawsze. Jak sobie motłoch podpuszczony przez dziennikarzynów znajdzie ofiarę, to niezależnie co zrobi, już tą ofiara będzie.

Shrek


Komentarzy: 1505

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

28-03-2024, 08:48

przeminho, dnia 27-03-2024, 22:46, napisał:
Shreku bardziej mi chodzi o to, że z takim typem napastnika jesteś na straconej pozycji i stracone piłki, przegrane główki są wliczone w koszta. Po prostu centymetry robią swoje, walczyć trzeba ale liczmy się z tym, że procent przegranych będzie większy niż w innych spotkaniach, dziś mało który napastnik może pochwalić się 196 centymetrami a i to często mimo centymetrów i tak skupia się głównie na szybkości.


Widzę różnicę między tym, że skoczę i przegram główkę - bo jest duża szansa, że nawet przegrana główka sprawi że strzał będzie lżejszy, mniej dokładny, czy samo uderzenie będzie spóźnione o te ułamki sekundę, co spowoduje, że nie będzie tak mocne - bo zamiast czołem uderzę górną częścią grzywki. Najgroźniejszy strzał Moore`a i świetna parada Szczęsnego - Świderski przygląda się jak Moore wychodzi w powietrze. Sytuacja z końcówki drugiej połowy - Kiwior źle się ustawił i próbuje łapać Moore`a, zamiast spróbować z nim wejść w kontakt fizyczny. To jest zarzut do tych obrońców - że zamiast próbować się z nim fizycznie, grali na takie alibi.

Tak samo przy stracie "bramki" w 45 minucie - brak wyskoku.

Porównaj sobie zachowanie Bednarka, czy Kiwiora z grą Salamona. Jasne przegrał pojedynki główkowe, ale zawsze do nich skakał.


przeminho, dnia 27-03-2024, 22:46, napisał:
Bednarek gdyby był bardzo dobry to grałby w Premier League, jest po prostu solidny, Kiwior nawet w Arsenalu częściej gra na lewej obronie niż na środku - tam najlepiej się spisuje, na środku robił herezje. Nie oczekuje od nich, że nagle przybędzie im masy mięśniowej albo poprawią wyskok, jest to już nierealne. Trzeba grać tym co mamy i jak widać u Probierza się sprawdza, wole troszkę zwrotniejszych obrońców od typowych kołków bo tak się nastawiając na grę wszystko przepieprzymy. Dziś już mało kto gra na odgrywającego.


Nie oczekuje, że nagle staną się tytanami fizyczności jak van Dijk, ale właśnie brak chęci powalczenia na łokcie jest dla mnie nie do końca zrozumiały. I o ile Kiwiora jeszcze jestem w stanie jakoś zrozumieć ( bo jest najchudszy z trójki), Dawidowicz też we Włoszech nie ma przeciwko sobie takich dryblasów, tak Bednarka nie rozumiem - przecież dla niego w Championship takie akcje powinny być chlebem powszednim.



Peter, dnia 28-03-2024, 00:32, napisał:
jakiś czas temu gdzieś Mahdi napisał, że zawsze motłoch szuka kozła ofiarnego. Kiedyś był Błaszczykowski, potem Krychowiak, teraz kolej przyszła na Bednarka. Cokolwiek chłop nie zrobi, to robi niby źle, a wielbłądów Kiwiora to się nie widzi. Tymczase w g. not na sofa score to Bednarek miał notę najlepsza z obrońców (7,4) i jedną z lepszych z graczy w polu:

https://www.sofascore.com/poland-wales/cUbsdUb#id:12182592

I tak jest zawsze. Jak sobie motłoch podpuszczony przez dziennikarzynów znajdzie ofiarę, to niezależnie co zrobi, już tą ofiara będzie.



Gdzieś po drodze zapomniałeś jeszcze o Gliku, czy Miliku ... ale do rzeczy.


Oglądając mecz zawsze zdaje się na test oka - czyli jak ktoś wypada na oko.

Zagraliśmy dobre zawody w defensywie i to jest fakt. Zdarzyły się nam trzy duże błędy, dwa takie które pachniały groźną sytuacją i jeden, który śmierdział fest straconą bramką. Pierwsze dwie to strata Piotrowskiego, trzecia to nieporozumienie Bednarka ze Szczęsnym. Był jeszcze jeden błąd Bednarka, gdzie sobie tak przyjął, że ustawił piłkę do opanowania graczowi Walijskiemu.

A stracona bramka przed przerwą? Kto był w momencie strzału przy Davisie? Nie Bednarek? ( no ale tu się pogubiła cała linia obrony, bo zostaliśmy 3 na 3 Waliczyków - Moore, Mepham, Davis kontra Dawidowicz, Kiwior, Frankowski)

Naliczyłeś jeszcze jakieś błędy? Jeszcze komuś zdarzały się takie wpadki?

Pomijając te błędy Bednarka, to ten występ był przyzwoitym.

Ale z tymi błędami to był dla mnie jednym z dwóch najgorszych piłkarzy w reprezentacji -obok Świderskiego. Czy to oznacza, że zagrał złe zawody? Gdybym miał wystawić mu ocenę w skali szkolnej 1 - 6, dostałby coś pomiędzy -4, a +3, podobnie Świdrowi, pozostali zaś zapracowaliby na notę 4 i więcej ( no może jeszcze Piotrowski na -4).

Ale oko jest zawodne. Przejdźmy do statystyk.

Bednarek grał 80 minut w tym czasie miał 50 kontaktów z piłką, gdy pozostali obrońcy w tym samym czasie mieli ich 52 ( Kiwior) i 63 Dawidowicz.

17 z tych podań było do tyłu, u Kiwiora 20, 17 miał też Dawidowicz. I to wygląda fajnie.

Ale wejdźmy głębiej w szczegóły - 18 podań w strefie defensywnej i trzy do trzeciej strefy - czyli 30 m od bramki przeciwnika. Daje nam to 29 podań do strefy środkowej. Do tego trzy długie podania (więcej niż 20 metrów), ale dwa z nich do strefy defensywnej, więc śmiało można założyć, że grał bezpiecznie i do najbliższego.

Jak to wyglądało u Kiwiora? 22 w strefie defensywnej, ale 6 w ofensywnej. 24 do strefy środkowej, ale długich zagrań już 8. Wszystkie do strefy środkowej, lub atakującej.

Dawidowicz - 30 podań do strefy defensywnej i 33 do strefy środkowej. 2 długie zagrania, oba do strefy środkowej i aż żałuje, że nie mam średniej długości podań wyżej wymienionych zawodników.

A jak wyglądają akcje w obronie.

Pojedynki 1 na 1 - Kiwior 1 wygrany na 2, Bednarek 2 na 4, Dawidowicz nie miał takich okazji.

Przechwyty -Bednarek 1 - w 42 sekundzie meczu, Dawidowicz 2 razy.

Wyczyszczenie - Bednarek 5 razy, Dawidowicz 4, Kiwior 3.

Blok - 1 - bo tym nieszczęsnym nieporozumieniu ze Szczęsnym, ale bloki zaliczyli Lewy, Świder, Zalewski, Piotrowski, Frankowski nawet 2 sztuki.

Wszystkie statystyki do 80 minuty, do czasu aż Bednarek nie zszedł.

I okej, to nie są może złe statystyki, ale ocenę na sofascore buduje się chociażby na podstawie celnych zagrań, więc warto mieć tez to na uwadze.


To nie jest czepianie się dla samego czepiania, tylko powiedz mi Peter, kogoś widziałbyś wśród 3 najgorszych zawodników reprezentacji w meczu z Walią?

przeminho
Zastępca Redaktora Naczelnego


Komentarzy: 1276

Grupa: Moderator

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

29-03-2024, 13:50

Shrek kurcze to już jest czepianie się dla czepiania, weźmiesz mecz jakiejkolwiek reprezentacji, klubu, nawet wygrany to też znajdziesz czyjeś błędy. Ja mam taką zasadę, że jak się czepiać to po blamażu, piłka nożna to gra błędów, każdy je popełnia.

Też taki tekst: wskaż trzech najgorszych?! Ale jak? Gramy dalej, jest awans, jak już kogoś wybrać to przykładowo Świderka, bo Lewy miał inne zadania w tym meczu, winić za to że musieliśmy grać dogrywkę. Jednak obrona? Było na zero z tyłu, nie oczekujmy niemożliwych rzeczy, że cały mecz będzie koncentracja 100%, odbiory na czysto tak dalej. Gdyby tak było to Kiwior, Bednarek i Dawidowicz graliby odpowiednio w Realu, City i Bayernie. Najważniejsze, że przy swoich umiejętnościach potrafili przez 120 minut zachować ze Szczęsnym czyste konto. Tylko to się liczy, błędy bez konwencji się nie liczą bo są wpisane w ten zawód

I Piotrowski, przecież to gołym okiem widać, że może i nie umiejętności ale samą walecznością napędza ten zespół. Tak jak mamy mózg ekipy, płuca to on był tym sercem, a najczęściej serce jest najważniejsze, ekipy jeżdżące na tyłkach zawsze dobrze się ogląda, a przecież ty, tts0 i wielu, wielu innych chcieliście ekipy którą da się oglądać. No to macie. Dziękujcie Probierzowi.

Peter
Strażnik Galaktyki


Komentarzy: 1742

Grupa: Root Admin

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-08-15

Poziom ostrzeżeń: 0

29-03-2024, 14:38

Shrek, dnia 28-03-2024, 08:48, napisał(a):
To nie jest czepianie się dla samego czepiania, tylko powiedz mi Peter, kogoś widziałbyś wśród 3 najgorszych zawodników reprezentacji w meczu z Walią?


Patrząc realnie to najgorszy był Piotrowski, który miał dwie straty pachnące stratą gola. Ale czy takie gadanie ma sens? To jest piłka, gra szybka i pełna błędów, a wynik jest dla nas korzystny, na zero z tyłu, więc obwinianie obrońców jest jakimś nieporozumieniem. Co to są Bednarek, Dawidowicz i Kiwior? Przeciętniacy. Więc tym bardziej należy się cieszyć, że zagrali na zero z tyłu mimo swoich braków.
Śmieszne jest oczekiwanie, że oni nie będą błędów popełniać wcale. Jakby byli tacy bezbłędni, to by grali w Barcerlonie. A widziałeś mecze Barcelony czy innych "superdrużyn"? Ile razy tam popełniają błędy ci warci grube miliony obrońcy? Kiedyś Mahdi pisał o tym Maguire z Man Utd, który kosztował jakieś kosmiczne pieniądze. I co? Bezbłędny jest?
Dajmy spokój, czepiać to się mżzna było po Mołdawii, czy jak za Sousy San Marino i Andora nam strzelali. A nie teraz.

Shrek


Komentarzy: 1505

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

29-03-2024, 21:22

przeminho, dnia 29-03-2024, 13:50, napisał:
Shrek kurcze to już jest czepianie się dla czepiania, weźmiesz mecz jakiejkolwiek reprezentacji, klubu, nawet wygrany to też znajdziesz czyjeś błędy. Ja mam taką zasadę, że jak się czepiać to po blamażu, piłka nożna to gra błędów, każdy je popełnia.


A ja z kolei mam tak, że jak jest za co chwalić,to chwalmy, a jak jest za co ganić, to gańmy. Nie wpadajmy w huraoptymizm. Jak jest się do czego przyczepić, to warto to wypunktować. W pracy daje mi to wymierne efekty, tu nie spodziewam się, że przeczyta to ktoś ze sztabu, ale warto wskazywać rzeczy do poprawy.

przeminho, dnia 29-03-2024, 13:50, napisał:
Też taki tekst: wskaż trzech najgorszych?! Ale jak? Gramy dalej, jest awans, jak już kogoś wybrać to przykładowo Świderka, bo Lewy miał inne zadania w tym meczu, winić za to że musieliśmy grać dogrywkę. Jednak obrona? Było na zero z tyłu, nie oczekujmy niemożliwych rzeczy, że cały mecz będzie koncentracja 100%, odbiory na czysto tak dalej. Gdyby tak było to Kiwior, Bednarek i Dawidowicz graliby odpowiednio w Realu, City i Bayernie. Najważniejsze, że przy swoich umiejętnościach potrafili przez 120 minut zachować ze Szczęsnym czyste konto. Tylko to się liczy, błędy bez konwencji się nie liczą bo są wpisane w ten zawód



Grając idealny mecz, też można wskazać trzech najsłabszych - np tych co zamiast na oceny 6, zasłużyli "ledwo" na 5.

Kiedyś dyskutowałem z Mahdim o ocenach jakie przyznawał Kołtoń i jak ja bym je ocenił. Wyszły one różne - bo nie uznałem Lewego za najsłabszego zawodnika.

Tak na szybko oceny z tego meczu dla podstawowej 11 w skali szkolnej.

Szczęsny - 5, Dawidowicz 4, Kiwor 4+ ( bo lepiej wyglądała współpraca w ofensywie z Zalewskim), Bednarek 3+ - Slisz 4+, Zieliński 4 ( może nawet z minusem za stratę w dogrywce), Piotrowski 3+, Zalewski 4, Frankowski 4, - Lewandowski 4, Świderski 3+.

Na co patrzę - na chęć do gry, pokazywanie się partnerom, efekty tych starań, oraz to jak sobie radzili w defensywie - pressingu i doskoku do rywali dla graczy ofensywnych, zachowań w obronie dla graczy defensywnych.

Gdyby nie strzał Piotrowskiego, który był najbliższy powodzenia, pewnie dostałby ode mnie 3 - czyli ocenę wyjściową - na plus o 1 za cechy wolicjonalne, odbiór, doskok, pokazywanie się, na -1 za dwie głupie straty, które sam naprawił ( na szczęście). Świderski za brak efektów starań, lepiej na jego tle zaprezentował się Piątek - więcej odbiorów, przytomniejsze zagrania. Ale to nie do końca jego wina, że piłki nie zawsze do niego docierały. No i Bednarek - którą stroną groźniej atakowali Walijczycy? Lewą, więc za to już duży plus dla pary Frankowski - Bednarek. Czy po jego błędach mogły paść bramki? No mogły. Czy to że Szczęsny krzyczy moja, zwalnia go z nie osłaniania piłki? On tego Walijczyka powinien przyblokować, a nie pozwolić, by wbił się w bramkarza. Na i sprawa z główkami - nie skakał do nich, w przeciwieństwie do Salomona. Dlaczego? Może takie były założenia Probierza ( bo mogły być, bo go raczej blokować, by od razu iść na asekurację do zgranej piłki, niż wchodzić w kontakt fizyczny) - ale to jest zarzut do całej 3 obrońców.

Czy to oznacza, że Bednarek zagrał zły mecz? Nie, zagrał poprawny, ale byli w tym meczu od niego lepsi. Czy to taki dramat?



Peter, dnia 29-03-2024, 14:38, napisał:
Patrząc realnie to najgorszy był Piotrowski, który miał dwie straty pachnące stratą gola. Ale czy takie gadanie ma sens? To jest piłka, gra szybka i pełna błędów, a wynik jest dla nas korzystny, na zero z tyłu, więc obwinianie obrońców jest jakimś nieporozumieniem. Co to są Bednarek, Dawidowicz i Kiwior? Przeciętniacy. Więc tym bardziej należy się cieszyć, że zagrali na zero z tyłu mimo swoich braków.
Śmieszne jest oczekiwanie, że oni nie będą błędów popełniać wcale. Jakby byli tacy bezbłędni, to by grali w Barcerlonie. A widziałeś mecze Barcelony czy innych "superdrużyn"? Ile razy tam popełniają błędy ci warci grube miliony obrońcy? Kiedyś Mahdi pisał o tym Maguire z Man Utd, który kosztował jakieś kosmiczne pieniądze. I co? Bezbłędny jest?
Dajmy spokój, czepiać to się mżzna było po Mołdawii, czy jak za Sousy San Marino i Andora nam strzelali. A nie teraz.


No i to jest komentarz, który lubię - daje jakieś pole do odpowiedzi, dlaczego Piotrowski, a nie na przykład Zieliński, który też miał stratę, tylko bliżej bramki ( ba chyba nawet w polu karnym).

[...]Co to są Bednarek, Dawidowicz i Kiwior? Nie co, a kto to są? Zawodnicy mający dwie nogi, dwie ręce, jedną głowę, którą mam nadzieję myślą, nie jedzą nią tylko. Czy mają prawo popełniać błędy - oczywiście że tak. Czy mają prawo z tych błędów wyciągać wnioski - tak, ba, powiedziałbym nawet, że dzięki głowie, nawet obowiązek wyciągać z tych błędów jakieś nauki na przyszłość.

A Maguirre jest idealnym przykładem tego, że nie uczy się na błędach. Gdy gra swoje, normalne sprawdzone schematy - wyjście do główki, na wyprzedzenie, siłowa walka wręcz jest dobry. Jak ma zrobić coś nowego, ścigać się, czy rozegrać piłkę to wychodzi z niego Maguirre. I to jest u niego dramat.

JK93


Komentarzy: 150

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2016-01-01

Poziom ostrzeżeń: 0

13-04-2024, 23:06 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Wielkie brawa dla Probierza za dokonanie cudu. Zastał Polskę w portugalskim szambie, a pojedzie z nią na Euro. Za 2 miesiące Pan Michał przeżyje przygodę życia, na, którą jako jedyny członek naszej reprezentacji w pełni zasłużył.

Tymczasem „Fernandu Szantusz“ niedawno wyleciał z Besiktasu.

Jaki zatem morał tej bajki? Cudze chwalicie, swego nie znacie.

Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-24 by Łukasz Czyżycki