COOL CORNER - MUZYKA
OCENA mocne: 4, słabe: 0
zobacz komentarze

Utwór tygodnia - COLLAGE „Living In The Moonlight“ (1994).

09-08-2017, 22:12, Unikalnych wejść: 208

Ktoś, bodajże Fubar, pisał ostatnio, że chętnie ujrzałby tu coś „polskiego“... A zatem jest, choć... nie po polskusmiley

Mając kilkanaście lat zacząłem poznawać rock progresywny (Marillion, Genesis, Pink Floyd, Yes, King Crimson, ELP, Camel, Pendragon, IQ, itd....) W wieku 16 lat natrafiłem też na Collage, pewnie dzięki „trójkowym“ audycjom Tomka Beksińskiego. Płyta „Baśnie“ zupełnie mnie zauroczyła, okazało się, że art rock znakomicie brzmi po polsku!

Rok 1994 przyniósł album, który nie tylko mnie wprost rzucił na kolana! To oczywiście „Moonshine“. Już wspaniała okładka (obraz Zdzisława Beksińskiego, ojca Tomka) zwiastowała coś niezwykłego...

Gdy ponad 60-letni wówczas pan Zdzisław usłyszał po raz pierwszy płytę „Moonshine“, powiedział: „Nareszcie ktoś nagrał odpowiednią muzykę dla tego obrazu!
 

W połowie lat 90-tych miałem szczęście być bardzo blisko z zespołem Collage, pamiętam więc doskonale klimat, jaki towarzyszył nagrywaniu „Moonshine“. Zespół podpisał umowę z holenderską wytwórnią SI Music, nagrań dokonano w Kraju Tulipanów. Efektem było doskonałe, niewyobrażalne wtedy do osiągnięcia przez jakiegokolwiek polskiego wykonawcę brzmienie.

Album dzięki firmie Roadrunner Records trafił na rynki całego świata i odniósł wielki sukces. Nie tylko artystyczny (to bezspornie jedna z najambitniejszych polskich płyt wszech czasów), ale i komercyjny.


Bardzo miło wspominam muzyków Collage, szczególnie otwartego i sympatycznego wokalistę Roberta Amiriana (nie można Cię nie uwielbiać Robert, szczególnie jak mówisz w dwudziestu językach na raz!) Również Mirek Gil (gitarzysta) i „Mintay“ Witkowski (basista) byli doskonali zarówno „do tańca jak i do różańca“:-) Natomiast Wojtek Szadkowski (perkusista) i Krzysztof Palczewski (klawiszowiec) to osoby - przynajmniej w moim odczuciu - nieco mniej otwarte. Choć raz z Wojtkiem, w pewnym hotelu w Katowicach, przegadaliśmy pół nocy o jego inspiracjach muzycznych (1995 rok!). Piękne czasy, które nigdy nie wrócą, gdyż człowiek się zestarzał i niewiele jest go już w stanie poruszyć i ucieszyć...


Dziś, jako utwór tygodnia proponuję „Living In The Moonlight“ zespołu Collage...


Living in the moonlight
(Żyjąc w blasku księżyca)
Visions are floating through my mind
(Wizje przepływają przez mój umysł)
And here, by the fire
(I tu, przy ogniu)
I can't tell the sparks from shooting stars
(Nie potrafię odróżnić iskier od spadających gwiazd)

Living in the moonlight
(Żyjąc w blasku księżyca)
I feel so safe and so secure
(Czuję się tak pewnie i bezpiecznie)
And she's my religions now
(A moją religią jest teraz Ona)
She's not here but I can feel her heart
(Nie ma jej tu, lecz potrafię wyczuć jej serce)

Living in the moonlight
(Żyjąc w blasku księżyca)
I feel the emptiness of dawn
(Czuję pustkę świtu)
Splendour of a rainy fall
(A przepych padającego deszczu)
Makes my tears escape into the ground
(Sprawia, że moje łzy padają wprost na zapłakaną ziemię)

Walking in the blue light
(Spacerując w niebieskawym świetle)
Digesting dreams by single touch
(Przyswajam sny poprzez pojedynczy dotyk)
A splendour in dying
(A splendor umierania)
Never ever was my guiding light
(Nigdy nie był tym, co mnie poruszało)

So lonely so lonely
(Tak samotny, tak samotny)
So lonely in the starlight dazzling rain
(Tak samotny w świetle gwiazd olśniewających deszcz)
So lonely, forever faithfull
(Tak samotny, lecz na zawsze wierny)

When I feel silence in my heart
(I gdy wyczuwam ciszę w swoim sercu)
I call your name out in the dark
(Wołam twoje imię poprzez ciemności)
To break the spell
(By złamać zaklęcie)
To make it right
(By zrobić to wreszcie dobrze)

(repetitio)

... get me out of here ....
(...zabierz mnie stąd...)


Autor: Mahdi
Fanboj najlepszego stopera świata

KOMENTARZE

Berth


Komentarzy: 550

Grupa: Moderator

Ranga: Francuski Łącznik

Ranga sponsorska: Sponsor Główny

Dołączył: 2016-06-20

Poziom ostrzeżeń: 0

10-08-2017, 09:58 , ocenił powyższy materiał: mocne

Przyznam że nazwa Collage obiła mi się parę razy o uszy, ale nic raczej o nich nie wiedziałem. Fajna piosenka, a zespół z tego co czytałem bardziej był znany na Zachodzie niż w Polsce. Dobrze że prezentujesz takie rzeczy, przynajmniej można się czegoś dowiedzieć. A możesz powiedzieć jak to się stało ,że byłeś blisko z Collage?

Fubar
Zastępca redaktora naczelnego


Komentarzy: 649

Grupa: Moderator

Ranga: Niezłomny Celt

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-12-03

Poziom ostrzeżeń: 0

10-08-2017, 10:32 , ocenił powyższy materiał: mocne

Wstyd się trochę przyznać, ale nie wiedziałem o tym zespole nic... Tym bardziej się cieszę, że mogę ich poznać;-) W domu z pewnością posłucham, bo brzmi ciekawie.

Mahdi
Fanboj najlepszego stopera świata


Komentarzy: 5670

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

10-08-2017, 19:15

@Berth. W latach 1993-97 mieszkałem w Katowicach, a w 1994 dołączyłem do takiego zespołu progresywnego z Warszawy, co się zwał Talath Dirnen. Ogłoszenie, że szukają wokalisty usłyszałem w audycji Tomka Beksińskiego. Tak się złożyło, że mnie przyjęli i dojeżdżałem do Warszawy co tydzień na próby i koncerty:-) Collage był zaprzyjaźnionym zespołem, który był dla Talath Dirnen kimś w rodzaju mentorów. Przychodzili na próby, do studia nagrań, na koncerty. Szczególnie Wojtek Szadkowski był w to zaangażowany. Wtedy ich poznałem.

Śmieszne, ale Michał Kirmuć, który wtedy był perkusistą Talath Dirnen, a potem (i chyba do dziś) jest jednym z dziennikarzy pisma Teraz Rock, dołączył po latach do Collage w roli... gitarzysty!

Tego bym się nie spodziewał, że Michał zacznie grać na gitarze, ale mnie już nic nie zdziwi:-)

Mahdi
Fanboj najlepszego stopera świata


Komentarzy: 5670

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

10-08-2017, 19:18

Edit. Jest taka fotka z grudnia 1994. Gramy w programie "Rocknoc" (był wtedy taki program na dwójce!)



Ja stoję po lewej, w środku prowadzący Piotr Klatt, z prawej Michał Kirmuć:-)





I jeszcze jedna, tu już jak śpiewam. Tak wyglądałem jak miałem 18 lat; niewiele się w sumie zmieniłem :-)




Tosiek


Komentarzy: 46

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-08-03

Poziom ostrzeżeń: 0

10-08-2017, 20:38 , ocenił powyższy materiał: mocne

@Mahdi, Ty jesteś stary ja świat:) A poważnie to jak patrzę na te losowania Napoli, to nawet lepiej Ci w krótkich włosach:)

grinch123
Zastępca redaktora naczelnego


Komentarzy: 1130

Grupa: Moderator

Ranga: Zegarmistrz z Tarnowa

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

10-08-2017, 20:42 , ocenił powyższy materiał: mocne

Kto by przypuszczał że ten rocmen kiedyś zainteresuje się gierką o piłce nożnej .Wow wyglądasz zajebiście z tym kolczykiem w uszach .Za mojej młodości uwielbiałem republikę a później Lady Pank .Tamte czasy były zdecydowanie lepsze .Moja młodość zbieranie puszek po napojach ,pisanie listów np do Coca Coli żeby przysłali ci prospekt czy nalepki .Raz w tygodniu wychodziła jakaś gazeta z dodatkiem muzycznym ,a tam były plakaty rożnych zespołów .Tytuł gazety już dawno mi z pamięci uciekł .Co jeszcze robiliśmy ,dużo fajnych rzeczy .Lata 80-90 były najlepsze .Sentymentalny się zrobiłem ,na stare lata .
Copyright © 2015-17 by Łukasz Czyżycki and Agnieszka Czyżycka