BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 5, słabe: 0
zobacz komentarze

1964 podejście! Sezon 2019/2020

12-09-2017, 18:33 , Unikalnych wejść: 175 , autor: Danielski

Wybrany klub / reprezentacja: GKS Katowice

Opisywany sezon: 2019/2020

Poziom rozgrywkowy: Ekstraklasa

Wersja gry: FM 2017

Kolejny sezon z retrospekcji. Sezon pierwszy jest TUTAJ, sezon drugi - TUTAJ, a trzeci - TUTAJ.
Mam też nadzieję, że nie łamię jakiegoś regulaminu, jeśli publikuję dwa sezony w ciągu dwóch dni. Mam chwilę czasu i próbuję gonić blogiem swój postęp kariery.

Po sukcesach w poprzednich sezonach w tym sezonie nie chciałem poprzestać. Szczerze mówiąc - zakładałem dominację na wszystkich frontach w Polsce. Oraz, że ligę zjem, przetrawię i jeszcze raz zjem. Tak, że nikt, nawet Legia, nie zbliży się na pół dystansu. Jak mi poszło?

Proszę bardzo.

Ale najpierw - TRANSFERY


Tym razem zacznę od transferów z klubu, tych istotnych.
Po wielu latach odszedł Prażnovsky, który spisywał się solidnie, ale jednak nie mógł liczyć na pewny plac. Parę groszy na nim zarobiłem i to cieszyło. Co ciekawe - aż milion euro Juventus zapłacił za 18letniego Brogiego, który ledwie sezon wcześniej dołączył i nie wyściubił nosa poza rezerwy. Rozwijał się niemrawo, przez co śmiało go sprzedałem starając się uzyskać jak największą sumę. Transfer dla mnie genialny. Odszedł także GK Dubravka, który po awansie do Ekstraklasy był kluczowym zawodnikiem, ale zaczął popełniać coraz więcej błędów, a nie miał szans rywalizować z Branescu.
Po transferach do klubu Sidy Kone również nie mógł być pewny miejsca na boisku, a nie podobało mu się ławkowanie. Z lekkim żalem, ale też z zarobkiem (przyszedł przecież za darmo) oddałem go do Getafe. Stefanac od dawna już nie łapał się do składu, więc poszedł za grosze do Korony. Byleby zniknął z listy płac, nie zależało mi na zarobku.
Na wypożyczenie odeszli utalentowani juniorzy - Paluch i Naydenov (plus inni), ale też nie mieszczący się w składzie - Modelski i Natel.

Na wiosnę oddałem Kokalovicia - także nie grywał tak często jak chciał, więc odszedł za darmo. Bakker dołączył do Kone w Getafe. On sobie radził, ale w związku z wiosennymi transferami - nie widziałem dla niego miejsca na dłużej, a też wiek i umiejętności już nie te. O dziwo junior Flavio trafił do Lecha. Też nie rozwijał się prawidłowo, oddany bez żalu.

No to teraz to co tygryski lubią najbardziej.

Lys Mousset - WN - Pokażę grafiki, po prostu:

I jeszcze jedna:


Mój najlepszy transfer w tej karierze. Co on robił w tym sezonie to wręcz niesamowite! Rozrywał siatkę raz za razem. Piekielnie silne i (co ważne!!) celne strzały z dystansu! Piłkarz kompletny, świetnie się wkomponował w klub. I znakomiie się czuje w Katowicach!

Ebecillo - ŚP - nienarzekający rezerwowy. Takich zawodników lubię. Gdy wchodził wcale nie zaniżał poziomu, nie narzekał na swoją pozycję w klubie, kilka razy pokazywał się z naprawdę znakomitej strony. 41/8/3, śr. 7.03 (25 meczów z ławki).

Batista - ŚP - razem z Busuladziciem rządził na środku boiska. Genialny młody Portugalczyk, który w tym sezonie był chyba drugim najlepszym transferem. Na szczęście udało się przedłużenie przedłużyć. I, w końcu zawodnik który potrafi wykorzystać rzut wolny. Spora część jego bramek padła w ten sposób. 39/12/6, śr. 7.33




Pinheiro - OP - odszedł Kone, odszedł Modelski, a prawego obrońcy nie było. Przyszedł więc on. I to był kolejny świetny ruch!! 37/1/5, śr. 7.31

Borja Garcia - OPP - u mnie grał na tej pozycji. Szukałem i szukałem jakiegoś skrzydłowego. Albo byli piekielnie drodzy, albo dla mnie niedostępni. Trafił się on, trochę bardziej z braku laku. Dał radę, grał dobrze lub bardzo dobrze, ale nadal poszukiwania trwały - 37/4/9, śr. 7.02

Jorge Silva - OŚ - odeszli Prażnovsky i Bajat, Kokalovic był już za słaby. Potrzebowałem jakiegoś rezerwowego. Wydawał się być trafionym strzałem. Tak jednak nie było, negatywne zaskoczenie. 12/0/0, śr. 7.03

Blackett - OŚ/OL - podobnie jak z Silvą. Rynek ciężki, a kogoś musiałem mieć. Trochę narzekał, że mało gra, ale przydarzyły się czasem jakieś kontuzje innych zawodników i grywał. Początek miał kiepski, w drugim meczu czerwo, niskie oceny. Po czasie coraz lepiej, ale też głównie jako zastępca. Korzyścią było też, że świetnie się czuje na OL - 24/0/2, śr. 6.97

Partipilo - OPŚ - historia jak z Brogim rok wcześniej. Może też zarobię jakąś okrągłą sumkę? Bez debiutu.

Jak widać - letnie transfery były tymi darmowymi. Albo zawodnicy, których chciałem byli za drodzy, albo niekoniecznie chcieli przejść lub nie chciałem im dawać takich pensji. W zimowym okienku już wydałem całkiem nie małe sumy. Ale zawodnicy byli dobrze przeskoutowani, już w lecie o nich myślałem.

Jensen - OŚ - darmoszka taki obrońca! Cieszyłem się bardzo! Ale, zanim zadebiutował - już strzelił focha, chciał odejść i jego morale do końca sezonu nie wzrosły. Przez to, że nie został zgłoszy do rozgrywek europejskich (ciężko spełniać limity, jakieś koszta alternatywne muszę ponosić, jego brak był tym kosztem....). Ale mimo focha - grał bardzo dobrze. 16/1/2. śr. 7.36

Diogo Pereira - OPP - poszukiwany OPP i znaleziony... ale junior. Bardziej z myślą o przyszłości. Z resztą - wypożyczyłem go do Lechii Gdańsk.

Isaac Pereira - OPP - w tym sezonie był jeszcze zmiennikiem Garcii. Ale to nuta przyszłości, bardzo bliskiej przyszłości! Ba, wręcz - geniusz już prawie na horyzoncie! 21/2/7, śr. 7.04

Anh Tuan - ŚP - junior z Wietnamu, bez debiutu.

Vukovic - OL - w końcu jakiś OL! Szukałem, szukałem, szukałem i znalazłem. Scouci mówili, że charakterologicznie średnio pasuje do zespołu... ale innego OL nie przy moich możliwościach nie było. Transfer udany, choć, spojlerując - Europa po sezonie się rzuciła, niestety....12/0/1, śr. 7.03

Saponjic - WN - Mousset potrzebował partnera. Otoo grywał coraz słabiej. Leandro i Goncerz - byli coraz starsi - a Kopacz i Tomic - za młodzi. Trafil się więc Saponjic w rozsądnej cenie i to był dobry zakup. 22/12/2, śr. 7.06.



Podsumowując - miałem strzały transferowe - Mousset, Pinheiro czy Batista. Miałem niewypały - Silva. Reszta - balansowała gdzieś pomiędzy, ale ogólnie - okienko bardzo dobre. Szczególnie francuski napastnik.


Na pierwszy strzał poszedł Superpuchar Polski. Jako mistrz grałem ze zdobywcą Pucharu - Legią. Liczyłem na dobry i zacięty mecz, jak to bywało między nami. Nie traktowałem superpucharu jako najważniejsze rozgrywki (ani zarząd) - ale w końcu - to tylko jeden mecz. Poszedłem na bój pierwszym składem, a oto wynik:



















Szaleństwo!!! Inaczej nie można było tego opisać! Ale, trzeba też przyznać - początek sezonu to doskonała forma Mousseta i całego zespołu.

Jako mistrz grałem w Lidze Mistrzów - bardzo liczyłem na awans do grupy - dla hajsu, nie ma co ukrywać!



 

 

Co tu dużo mówić - fazę eliminacyjną przeszedłem jak burza strzelając 30 bramek, z czego Mousset 10, a Williams - 9.

No to jest, upragniona Liga Mistrzów w Katowicach Tychach, gdzie musiałem rozgrywać swoje mecze. A grupa - nie byle jaka - Manchester United, SCC Napoli i nasz stary znajomy - Ajax Amsterdam. Uniknięcie blamaży plus - rewanż na Ajaxie, to były moje cele. Jeśli przy okazji, z trzeciego miejsca udałoby mi się awansować do LE - super.

Cóż, sukces połowiczny. W pierwszym meczu z Napoli bramkę straciłem w samej końcówce, co mocno zabolało. Remis z Ajaxem u siebie też nie był w planach. Blamaż w Manchesterze, w rewanżu - również bez szans. I nie byłem zbyt bramkostrzelnym klubem.
Ale - nadal zachowywałem szansę awansu do LE. W ostatnim meczu musiałem tylko wygrać z Ajaxem, co jak widać - udało się!
Tak się prezentowała tabela:

 

Ajax zremisował pierwsze cztery mecze. W decydujących - przegrał z United i ze mną. Rewanż udany i to najbardziej cieszyło.
I, spojlerując, zdradzę - nie koniec historii z Ajaxem w tej karierze ;)

Ligę Mistrzów wygrał Bayern, pokonując w finale Barcelonę 1-0.


W Lidze Europy wylosowałem, niestety, potęgę - Paris Saint Germain. Choć stoczyłem ciekawe i fajne mecze to nie miałem większych szans na awans do kolejnej rundy.

W pierwszym meczu zabrakło 7 min do utrzymania remisu. Szans jednak nie było, także nie miałem co rozpaczać.
Ligę Europy wygrało Chelsea pokonując Athetic Bilbao 4-1.

Przecież miałem jeszcze polskie rozgrywki!!

Najpierw - Puchar Polski. Standardowo - głównie drugi garnitur, ewentualnie poważna gra - gdzieś od półfinału, jeśli tam dotrę.

Tak się to potoczyło.

Okej - przyznaję szczerze - drabinkę miałem co najmniej śmieszną. Nawet nie mam pewności czy aby pierwszy skład nie zagrał dopiero w finale. Zaledwie dwie stracone bramki! W jednym z meczów, Kopacz, wychowanek - strzelił aż 5 bramek! Liczyłem na podobny rezultat w lidze. A Puchar - było nie było - kolejny raz w rękach GieKSy!!

Ekstraklasa

Początek i koniec rundy jesiennej - bardzo dobre. Środek? Szkoda gadać. Kompletny blamaż z Radomiakiem (pamiętacie, że wspominałem, że zostałem ich fanem? to było po tym meczu) - co prawda drugim składem, bo szykowałem się do LM wówczas, ale przy bodaj 5 strzałach Radomiaka stracić aż tyle bramek? Potem Cracovia - tu już grałem prawie najsilniejszą 11stką! I co?! Dupa blada!

Tak wyglądała tabela na koniec rundy jesiennej.

 

Siedem punktów straty do Legii zapowiadał ciekawą gonitwę. Jak i ciekawy cały sezon. I pomyśleć, że sezon wcześniej w całym sezonie przegrałem zaledwie 2 razy....

Druga część sezonu:

Jedna porażka i jeden remis. Dopiero jak z perspektywy czasu patrzę to widzę jaką miałem serię. Wow. Ale emocji nie brakowało prawie do końca. Tak naprawdę mecz z Legią zadecydował o mistrzostwie, bo do tego momentu - mieliśmy tyle samo punktów.




















Do końca sezonu nie mogłem sobie pozwolić na wpadkę, ale Legia raz jeszcze się potknęła po tym meczu i mistrzem Polski, drugi raz, został GKS Katowice!!



Szkoda spadku Termalici. Rok temu taki udany sezon, otarli się o puchary - a teraz taki dół. Cieszy spadek Ruchu i utrzymanie Radomiaka.
Cieszy mnie też postawa Legii, dzięki niej - liga nie jest monotonna i nudna, dużo się dzieje.

Tak wyglądały niższe ligi.

I liga



Szkoda spadku Odry Opole. Awansowały Miedź i Chrobry, kolejne ciekawe kluby w Ekstraklasie.

II liga

 

I znowu Rozwój spada, po ubiegłorocznym awansie. Pojawił się nawet Ursus Warszawa!
Warto też zauważyć, że solidarnie, wszystkie baraże zostały wygrane przez kluby z niższych lig. Chyba pierwszy raz w mojej karierze.

Podstawowa 11stka (z grubsza)


 

 

Wspomnę tylko jeszcze o moim wychowanku Kopaczu - rozwija się dobrze, trochę pomału, ale powoli do przodu. Ten sezon w liczbach miał bardzo niezły: 17/8/4, śr. 7.01 plus 14/5/0 na wypożyczeniu w Arce Gdynia.

Kolejny sezon okazał się sezonem pełnym sukcesów i doskonałych wyników. Przeprowadzonych zostało kilka doskonałych transferów, ktore, mam nadzieję - zaprocentują na lata. Dobre wyniki też sprawiły, że polska liga zaczęła być ważniejsza w Europie. Liga awansowała na 11 miejsce.

A dzięki dobrym moim wynikom i Legii (awans z grupy LE) od przyszłego sezonu polski mistrz bez eliminacji gra w fazie grupowej LM, a drugi przebija się przez fazę niemistrzowską.
Także wszystko, ale to wszystko idzie do przodu.


UWAGA SPOJLER!!

Pamiętacie Belga z ubiegłego odcinka mojego bloga? Wspominałem, że to nie był jedyny kozak z tego naboru. Przedstawiam wam Jerzego Świerczoka.



Po trzech miesiącach w klubie. Zdążył zagrać w kilku meczach i kto wie - może nawet będzie w pierwszej jedenastce.

A kolejny odcinek bloga - to już będzie sezon najświeższy (w sensie też skończony, ale już najświeższy)!!


Autor: Danielski

KOMENTARZE

grinch123
Zastępca redaktora naczelnego


Komentarzy: 1130

Grupa: Moderator

Ranga: Zegarmistrz z Tarnowa

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

12-09-2017, 19:50 , ocenił powyższy materiał: mocne

Ten mecz z Legią to majstersztyk w wykonaniu twoich piłkarzy .Bardzo fajna kariera ,super się czyta .

Shrek


Komentarzy: 441

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 0

12-09-2017, 23:02

Mam takie nurtujące pytanie - na ile lig grywalnych grasz?

Danielski


Komentarzy: 270

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2016-01-24

Poziom ostrzeżeń: 0

13-09-2017, 07:03

Trzy, wyżej wymienione.

Fubar
Zastępca redaktora naczelnego


Komentarzy: 649

Grupa: Moderator

Ranga: Niezłomny Celt

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-12-03

Poziom ostrzeżeń: 0

13-09-2017, 09:40 , ocenił powyższy materiał: mocne

Ten mecz z Legią na początek genialny;-) Gdyby tak Gieksa grała naprawdę;-)

Transfery świetne "żabojad", jest rewelacyjny dużo pociechy z niego będzie, albo jeszcze więcej Euro;-)

W Polsce wyścig z Legią pasjonujący i trzymający do końca w niepewności.

Jak na początek przygody z LM wynik całkiem przyzwoity, gratulacje!

Bonaparte


Komentarzy: 55

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2017-03-01

Poziom ostrzeżeń: 0

13-09-2017, 10:16 , ocenił powyższy materiał: mocne

Świetny blog! Bardzo czytelny i fajnie opisany.

Mam pytanie odnośnie szkolenia młodzieży. W jaki sposób szkolić takie perełki? Ciągle inwestuję w rozbudowę obiektów, ale w obecnie prowadzonym przeze mnie Realu Oviedo rodzą mi się przeciętni lub mocno kiepscy kopacze :(

Danielski


Komentarzy: 270

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2016-01-24

Poziom ostrzeżeń: 0

13-09-2017, 10:49

Bonaparte, dnia 13-09-2017, 10:16, napisał:
Mam pytanie odnośnie szkolenia młodzieży. W jaki sposób szkolić takie perełki? Ciągle inwestuję w rozbudowę obiektów, ale w obecnie prowadzonym przeze mnie Realu Oviedo rodzą mi się przeciętni lub mocno kiepscy kopacze :(


Jak już wspominałem. Od pierwszego dnia w klubie cisnę zarząd w juniorów. Tzn. - rozbudowę bazy młodzieżowej, rozbudowę siatki wyszukiwania juniorów i zwiększenie nakładów na juniorów (jakoś tak ta opcja się nazywa).

Powiem Ci - co do naboru - najistotniejsze są dwie ostatnie rzeczy. Gdzieś czytałem jakiś artykuł lub forum o tym (lub nawet kilka).
Po pierwsze - zwiększenie nakładów (prosi się o to zarząd bodajże w kategorii "finanse") sprawia, że więcej pieniędzy jest inwestowane i w szkolenie i w wyszukiwanie.
Po drugie, i chyba najważniejsze - siatka wyszukiwania. Tłumacząc to na kali jeść - gdy jest mierna - bieremy co przyjdzie do klubu, a co! Gdy jest wysoka - przed naborem trenerzy, koordynator robią selekcję, przez co odpada wielu słabszych, a może się trafić perełka lub dwie. To mozolne budowanie, niestety, ale chyba siatka jest najważniejsza.

Rozbudowa obiektów sprawia, że trenerzy mają lepsze warunki do pracy, dzięki temu juniorzy szybciej i sprawniej się rozwijają.

Co do naboru z poprzednich lat - już pierwszy czy drugi był udany (wspomniany Kopacz), kolejne - już nieco mniej - tzn. wyrosną na solidnych ligowców, pracę w ekstraklasie większość z nich znajdzie, ale... są za słabi na mój klub. Miałem też szczęście - zmienił mi się zarząd i mogłem przy nowym jeszcze bardziej cisnąć w rozbudowę wszystkiego co mogłem - mimo, że zdawałem sobie sprawę, że to kosztuje i, prawdopodobnie, w ten sposób mój budżet transferowy będzie mniejszy. Ale chciałbym w przyszłości mieć jak najwięcej wychowanków. W klubie, w kadrze narodowej, może nawet w Europie.

Nigdy w FMie nie zwracałem uwagi na rozwój drużyny u-19. Była sama sobie. Tu zmieniłem podejście. Ściągam trenerów, scoutów, b. dobry koordynator (również bardzo ważne!!!), kluby filialne - słynące z juniorów (np. Stadion Śląski). Warto też mieć takie kluby w filialnych (automatycznie rozbudowują siatkę wyszukiwania - jeśli w umowie z klubem masz wpisane, że korzystasz z ich "rynku" czy jakoś tak), które są nastawione na juniorów. Ze Stadionu przychodzą do mnie zawodnicy podczas naboru.
Moja drużyna juniorska miażdży w swojej lidze. Najwyższe zwycięstwo to bodajże 12-1. Ale wyniki pokroju 9-0, 10-0 widzę co jakiś czas.

Wszystko to przynosi efekty, czasem - większe od oczekiwanych. Jak pisałem - czasem będą to korzyści bardziej dla ligi (gdy zawodnik będzie za słaby), ale liczę, że będą to też korzyści dla klubu.

Ps. zapomniałem o tym napisać w blogu - przy transferze z klubu - pierwszeństwo zawsze daję polskich klubom. Gdy np. o zawodnika bije się 5 klubów - 2 polskie i 3 z zagranicy - odrzucam te drugie, nawet jeśli korzystniejsze. Liczę, że w ten sposób wpływam na rozwój także ligi.

Berth


Komentarzy: 550

Grupa: Moderator

Ranga: Francuski Łącznik

Ranga sponsorska: Sponsor Główny

Dołączył: 2016-06-20

Poziom ostrzeżeń: 0

13-09-2017, 11:08 , ocenił powyższy materiał: mocne

Wynik i podejście bardzo dobre, ale na przyszłość dobrze by było jednak zobaczyć raczej polskich zawodników, a nie zagranicznych. Tyle piszesz o tych zdolnych juniorach, a gdzie Polacy?

Danielski


Komentarzy: 270

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2016-01-24

Poziom ostrzeżeń: 0

13-09-2017, 11:27

@Berth
wiem, zdaję sobie sprawę z braku Polaków. Nic nie poradzę, że są po prostu słabsi i drożsi... W kolejnym sezonie było już ich nieco więcej, choć też bez szaleństw. No i - to juniorzy, daj im czas, przychodząc mieli 15-16 lat.

Mahdi
Fanboj najlepszego stopera świata


Komentarzy: 5670

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

13-09-2017, 12:40 , ocenił powyższy materiał: mocne

Ciemno-zielony kolorek na szarym tle absolutnie się nie sprawdza - praktycznie nic nie widać. Jeżeli czerwony - ostatecznie - jest do rozczytania, to zielony już nie na moje stare oczy:-) Na szare tło najlepiej pasują pastele: jasno zielony, cyjan, żółty, złoty, jasno pomarańczowy.

Jak ja bym chciał mieć w reprezentacji Śląska takiego lewego obrońcę:-)
Copyright © 2015-17 by Łukasz Czyżycki and Agnieszka Czyżycka