BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 5, słabe: 0
zobacz komentarze

Zapiski Lacombe`a - Francja - prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym jak kończą

26-11-2018, 19:06 , Unikalnych wejść: 270 , autor: Shrek

Wybrany klub / reprezentacja: Francja

Opisywany sezon: 2021/2022

Poziom rozgrywkowy: -

Wersja gry: Football Manager 2018

We wrześniowych spotkaniach chciałem wypróbować nieco inne ustawienie taktyczne. Trójka środkowych obrońców, powinna spokojnie poradzić sobie z samotnym napastnikiem Islandczyków, którzy w tak zapewne nas spróbują zaskoczyć. Do tego wahadłowi, którzy będą starali się wspomagać schodzących do środka skrzydłowych. Jeszcze przed wysłaniem powołań kilku kadrowiczów wypadło z powodu kontuzji:

 

  • Djibril Sidibe, Samuel Umtiti, Jonathan Ikone i Anthony Modeste mają mniejsze, bądź większe urazy i do nich na pewno nie zostaną wysłane powołania.

  • Trafiły za to do trzech nowych zawodników: Abdou Diallo to stoper Borussi Dortmund, który zaliczył bardzo solidny poprzedni sezon. Houssem Aouar solidnie radzi sobie w Premier League w Suothampton, a o Paul Nardi bramkarzu Herthy Berlin, już w poprzednim sezonie współpracownicy mówili, że warto się mu przyjrzeć.

  • Niestety, już po wysłaniu nominacji, dwóch graczy wypadło. N`Golo Kante zostanie zastąpiony Tiemoue Bakayoko z Bayernu Monachium, zaś za Mayozide Maolidę powołanie dostał Ousame Dembele.

     

     

     

Spotkanie z Liechtensteinem w nowej taktyce miało przebieg zgodny z oczekiwaniem. Co prawda dzień przed meczem silne przeziębienie wyłączyło z możliwości gry Theo Hernandeza, który został zastąpiony najbardziej uniwersalnym graczem naszej ekipy – Corentinem Tolisso, ale nie wszystko funkcjonowało tak, jakbym sobie tego życzył. Gaspar, oskrzydlał Comana, jednak ten rzadko z niego korzystał. Tolisso z kolei trzymał się dosyć uporczywie środkowej linii boiska.

 

 

Materiał przyswojony, ale w dalszym ciągu potrzeba sprawdzenia go w boju, z bardziej klasowym przeciwnikiem. Co gorsza w wyniku kontuzji wypada Ousmane Dembele, więc w jego miejsce został powołany Thomas Lemar z AS Monaco.

 

Zaryzykowałem i postawiłem na jednego napastnika wspieranego przez trójkę ofensywnych pomocników. Coman nie miał już schodzić do środka, tylko absorbować uwagę obrońców i ścigając się z nimi dośrodkowywać z linii końcowej. Za zbieranie drugich piłek odpowiadać mieli Tousart z Bakayoko.

 

Taktyka się sprawdzała, brakowało tylko wykończenia. Co prawda plan przewidujący powstrzymanie Islandczyka trójką zawodników okazał się przesadzony, bo para stoperów Diop – Diallo, radziła sobie z nim wystarczająca i wycofałem się z niego na początku drugiej połowy. Brakowało tylko jednej rzeczy – skuteczności. Swoje szanse mieli Lacazette i Griezmann, ale nie trafiali w bramkę. Coman, gdy stanął oko w oko z bramkarzem, przegrał pojedynek. Kontuzje nie ułatwiały nam sprawy. W 61 minucie ściągam Bakayoko, by wprowadzić drugiego napastnika – decyduje się na Martiala, lecz to nie on, a Griezman zajmie miejsce na szpicy. 2 minuty później w pojedynku główkowym, na ziemi ląduje jak rażony gromem Abdou Diallo. Groźne wyglądające starcie i zderzenie głowami nasz obrońca przypłacił wstrząśnieniem mózgu. Nie chciałem tego meczu zremisować, dlatego zdecydowałem wpuścić na boisko Tolisso. Zaryzykowałem i postanowiłem grać z trójką obrońców z tyłu. Udało się, bo dwójkowa akcja Griezmann – Lacazette wreszcie pozwoliła wyjść na prowadzenia. Po strzeleniu bramki cofnąłem Tousarta do obrony, bardziej zabezpieczyłem skrzydła, by blokować wszystkie możliwe wrzutki. Niestety 10 minut później w zamieszaniu w naszym polu karnym piłka dotyka ręki Issy Diopa. Ciężko jest stwierdzić, czy gdyby Diop próbował uniknąć tego dotknięcia, czy by mu się udało, nie ma też celowości w zagraniu tejże piłki, niefart bo sędzia mógł to puścić. Mógł, ale nie puścił i rzut karny pewne wykorzystał Sigurdsson. Skro przez 82 minuty udało nam się tylko raz umieścić piłkę w siatce, nie łudziłem się, że ta sztuka uda nam się ponownie. Jednak w 6 minucie doliczonego czasu gry Griezmann wyprzedza islandzkich obrońców i strzela w bramkarza. Cóż, to wyraźnie nie był jego dzień.

 

 

Po spotkaniu, przy ogromnym szumie medialnym o mojej nieudolności, zostałem wezwany do siedziby związku.

 

- Co Pan najlepszego zrobił? - pieklił się prezes

- Ustawiłem się na najlepszej pozycji w wyścigu o bilet na Mistrzostwa Świata

- Gdzie jest ta najlepsza pozycja. Po remisie z Islandią jesteśmy pośmiewiskiem Europy.

- Islandia to nie są jakieś ogórki, jakimi byli zapewne z 20 lat temu. To solidna piłkarska marka, której nie można zlekceważyć. I gwarantuje Panu, że nie raz jeszcze zaskoczy. To są w końcu uczestnicy EURO 16.

- Ale w ostatnich Eliminacjach do EURO 20, byli ostatni w grupie.

- Zdarza się.

- Co się zdarza? Nam się nie powinno zdarzać, ten wynik jest niedopuszczalny. Co Pan zamierzam z nim zrobić?

- Nic, bo nic już nie mogę zrobić. Oczywiście ten wynik to wypadkowa mojej taktyki …

- Czyli podaje się Pan do dymisji? - przerwał w połowie zdana prezes.

- …, umiejętności piłkarzy i szczęścia. I nie, nie podaje się do dymisji. Może Pan jeśli chce zerwać kontrakt, ma Pan takie prawo, ale narazi się Pan na śmieszność?

- A niby dlaczego?

- Patrząc na fakty – mamy pierwsze miejsce w grupie, najlepszy bilans bramek, przygniatający konkurentów, który jest decydujący przy miejscach, gdy ma się tyle samo punktów. Największego przeciwnika podejmujemy u siebie, a remis to nie jest zły wynik, zwłaszcza, że wszystkie pozostałe spotkania wygrywaliśmy. Zostały nam 4 mecze, z których do awansu wystarczą nam teoretycznie 9 punktów, o ile ten 9 zdobędziemy na Helwetach. Zerwanie kontraktu z powodów złych wyników, oznacza, że chce Pan wygrywać wszystkie mecze, jakie tylko się rozgrywa, a tego nie zagwarantuje żaden trener.

- Jest Pan pewien, że żaden?

- Przepraszam. Żaden szanujący się trener. Bo jak ktoś jest niepoważny, to obiecuje gruszki na wierzbie, a później są tego efekty, jakie są.

- Nie tak sobie wyobrażaliśmy wyniki, gdy Pana zatrudnialiśmy.

- Też inaczej sobie wyobrażałem Final Four. Niestety, takie jest życie. Nie wszystko da się przewidzieć, ale kolejne spotkania utwierdzają mnie w przekonaniu, że jestem coraz bliżej celu.

- Jedno jest pewne, przebiera Pan w zawodnikach i już chyba z 50 zawodników Pan sprawdził. Zaczyna być to nieco niepoważne.

- Niepoważne jest spoczęcie na laurach i cieszeniem się tym co się ma. Chcieliście większej rotacji w reprezentacji, to ją macie. Ja dotychczasowe mecze traktuje jako sprawdziany, by znaleźć najbardziej optymalne ustawienie na zbliżające się Mistrzostwa.

- Na razie jeszcze nie mamy pewnego awansu.

- Cały czas do niego dążę i dopiero brak awansu uznam za porażkę.

- Wtedy nie będzie potrzebna dymisja. Kontrakt ma Pan podpisany do końca eliminacji. Jest Pan bliski optymalnej formacji?

- O formacji jeszcze się nie wypowiem, ale wiem na kogo mogę liczyć.

- Podzieli się Pan z nami swoimi spostrzeżeniami?

- Tak, pod warunkiem, że nie opuszczą one tego pomieszczenia. Innymi słowy zdradzę je Wam, ale nie chce by poznały je osoby trzecie.

- Zgoda. - padła niemalże w tej samej chwili odpowiedź.

- Najbardziej zagrożonym z obecnych kadrowiczów jest Sidibe – jego problemy zdrowotne, mikrourazy, które wyłączają go na dwa, trzy tygodnie, mogą pokrzyżować nam ustawienia na turnieju. Drugim co do którego nie jestem zadowolony to Modeste – w walce z reprezentantami topowych Europejskich reprezentacji był słabiutki, niczego nie pokazał, nie istniał w zasadzie.

- Bardziej nam chodziło, o to, kto może być pewny następnych powołań.

- Panowie, wiem, że wasze zapewnienie o poufności skończyły by się wraz z rozmową z agentami poszczególnych zawodników. To wypłynie do nich, ale zainteresowani dowiedzieli się już tego ode mnie.

- Pan nas obraża! - oburzył się jeden z członków zarządu.

- Nie, ja po prostu wiem, jak działa świat i skąd związki biorą pieniądze na swoją działalność.

- No już spokojnie. Lacombe, Panu na razie podziękujemy. Mam nadzieję, że następnym razem, w takim gronie zobaczymy się przy okazji awansu do Mistrzostw Świata.

 

Na październikowe zgrupowanie zaproszenia dostało kilku zawodników, których jakiś czas temu odrzuciłem. Dayot Upamecano, Enzo Crivelli, oraz po raz pierwszy za mojej kadencji Geoffrey Kongobia.

 

Dayot dzięki swojej szybkości, może być świetnym uzupełnieniem mniej zwrotnych Diopa, Laporte, czy nawet Varane. Crivelli to szukanie skutecznego w powietrzu napastnika, zaś Kongobia to ktoś kto może być zawodnikiem zarówno od przerywania, jak i od rozpoczynania akcji.

 

Tym razem kontuzje ominęły innych graczy, więc spokojnie mogłem wybierać ze wszystkich dostępnych. W dalszym ciągu próbuje nakłonić do powrotu do reprezentacji Oliviera Giroud, ale z miernym skutkiem.

 

Mecz z Bośnia był okazją do zmazania niesmaku po poprzednim nieudanym meczu. Wystawiłem dwójkę napastników – Crivelli`ego, oraz Maolidę, którego chciałem zobaczyć jak sprawdzi się w duecie z silnym i skocznym partnerem. Na skrzydłach biegali najlepsi chyba francuscy gracze na tej pozycji – Kingsley Coman i Antoine Griezmann. Tak ustawiona linia ofensywna czekała zaledwie cztery minuty na pierwsze łupy. Przed przerwą podwyższyła wynik, a ostatecznie zdobyła pięć bramek, tracąc jedną.

 

 

W wyjściowym składzie z Andorą, nastąpiły niewielkie korekty. Chcąc zobaczyć jak poradzi sobie Kongobia jako obrońca, wystawiłem go kosztem, któregoś z nominalnych stoperów. Ponadto Tousart, który w kadrze zastąpił kontuzjowanego w poprzednim meczu Kante, zajął się odbieraniem piłek, dając tym samym ogromne pole do działania dla Pogby w ofensywie. Pierwsze pięć minut przyniosły trzy bramki nie pozostawiając wątpliwości, kto będzie w tym spotkaniu górą. Od czasu strzelenia trzeciej bramki, nakazałem piłkarzom grać na jeden kontakt, co zaowocowało ogromną liczba strzałów, które nie pokonywały bramkarza gospodarzy. Testowaliśmy także nowe sposoby rozegrania rzutów rożnych. Jak na razie bez efektu, ale wszystko przed nami.

 

 

Listopadowe powołania na najważniejsze spotkania w ramach Eliminacji do Mistrzostw Świata, rozsyłane były pod znakiem kontuzji. Najpierw wypadł Alban Lafont, który naciągnął wiązania kolanowe. Później na dłużej wypadł Geoffrey Kongobia, który w meczu z Perugią doznał obrażeń czaszki. Ze zgrupowania kontuzja wyklucza również Corentina Tolisso, a z lekkimi urazami na samo zgrupowanie przyjeżdżają Fekir i Tousart. Jakby problemów zdrowotnych było mało, na pierwszym treningu kontuzji doznaje Raphael Varane i zostaje on zastąpiony przez Abdou Diallo z Borussi Dortmund. Kolejni poszkodowani, na szczęście już nieco lżej to świeżo powołany Diallo i Martial. Widać, że wszystkim zależy i na treningowych gierkach nikt nie odstawia nogi.

 

Wreszcie przyszedł tak długo wyczekiwany sprawdzian. Zdecydowałem się na wyjście 4-2-2-2 z Rabiotem i Pogbą na środku. Adrien był odpowiedzialny za odbiór piłki i kontrolowaniu tempa, zaś Pogba zwolniony z zadań destrukcyjnych miał zagrywać prostopadłe podania, które będą zabójcze dla Islandczyków. Na lewym skrzydle biegał Ousmane Dembele i był to jego pierwszy raz po tej stronie, od ponad roku. Widziałem, że radził sobie na tej pozycji w Barcelonie, więc stwierdziłem, czemu by nie zaryzykować i wystawić go tak w reprezentacji. Po drugiej stronie Kylian Mbappe wygrał rywalizację z Comanem i to on dostał zadanie centrowania na głowę Crivelliego. Partnerem w ataku dla napastnika Stade Rennes będzie Alexander Lacazette. Poprzednie spotkania, pokazały, że to najlepiej czuje się, gdy ma obok siebie jeszcze jednego napastnika.

Spotkanie było bardzo emocjonujące i musiało podobać się kibicom. To co jednak jest ucztą dla fanów piłki, nam trenerom przysparza ogromny mętlik w głowie. Trzy stracone bramki, z czego utrata dwóch to wina Laporte – zawodnika, którego uważałem, za najbardziej wszechstronnego obok Raphaela Varane. Tymczasem, on sprawdzian generalny oblał. Drugi ze stoperów Dayot Upamecano tez się ie popisał. Miał wyprzedzać islandzkich zawodników, tymczasem jego spóźnione wejście kończyły się szansami, które tworzyli gospodarze. Słabo zaprezentował się Ousmane Dembele i w związku z dużą konkurencją na skrzydłach może mieć problem z wyjazdem do Australii. Paul Pogba – zawodnik, którego nie potrafię ustawić. Błyszczy ze słabszymi przeciwnikami, ale z tymi choć troszkę mocniejszymi już ma problem, by rozdawać idealne piłki. Fekir, który miałbyć jego zmiennikiem prezentuje się znacznie lepiej.

 

Ostatecznie mecz wygraliśmy 5:3 i możemy bookować bilety lotnicze na największą Imprezę Piłkarską – Mistrzostwa Świata.

 

 

 

Ostatni mecz ze Szwajcarią był meczem o prestiż, chociaż dla Helwetów był meczem o wszystko. W przypadku wygranej wchodzili do Finałów Mistrzostw Świata, każdy inny wynik zamykał im drogę na australijskie boiska. Oczywiście nie chciałem zakończyć eliminacji porażką, więc wybierając skład postawiłem głównie na wypoczętych zawodników. Tylko trójka zawodników rozpoczęła zarówno mecz ze Isladnią, oraz Szwajcarią. Ousmane Dembele i Enzo Crivelli, którzy w poprzedniej potyczce nieco mnie rozczarowali, oraz bohater poprzedniego spotkania Alexandro Lacazette. W środku pola rozbijać ataki miał Tousart, zaś za stwarzanie okazji napastnikom odpowiadać mieli Fekir, który ożywił wyraźnie grę po wejściu, oraz Martial i wspomniany Dembele, który tym razem miał operować z lewej strony. Całkowitą metamorfozę przeszła linia obrony, a dowodzić nią miał bramkarz Nicei – Yoan Cardinale. Trzeba przyznać, że prawie wszyscy spisali się wzorowo. Obrona pozwoliła na dwa celne strzały. Raz także miał okazję wykazać się Cardinale, który świetnie powstrzymał Embolo. Wspaniale układa się współpraca na linii Fekir – Lacazette i ten duet wypracował bramkę. Cieszy skuteczność Alexandra w reprezentacji, której wcześniej nie mógł odnaleźć grając w narodowym trykocie. Najsłabiej wypadł Dembele, który daje coraz więcej argumentów, że w repreentacji ni jest dać tyle samo co inni konkurenci na jego pozycję.

 

 

Końcowa tabela grupy II

 

 

Grudniowe losowanie w Melbourne miało wyłonić 8 czteroosobowych grup. Jako numer 5 rankingu FIFA byliśmy rozstawienie w pierwszym koszyku. Najbardziej obawiałem się trafienia na Holendrów, którzy losowani byli z 3 koszyka, a samopoczucia nie poprawił fakt, trafienia na Urugwaj, którzy byli dolosowani do naszej grupy jako drudzy. I chociaż zajęli trzecie miejsce w swojej grupie eliminacyjnej, to to są bardzo groźni i będą starali się za wszelką cenę zająć miejsce przed nami. Z trzeciego koszyka trafiła nam się Rosja i jasnym stało się, że nasza grupa będzie jedną z najbardziej wyrównanych. Nawet Iran, który trafił do nas z czwartego koszyka, nie jest bez szans i może urwać punkty faworyzowanym zespołom.

 

 

Skoro poznałem rywali grupowych, trzeba teraz znaleźć odpowiednich sparingpartenrów.

 

Kolumbia jako drużyna z Ameryki Południowej wydawała się idealnym kandydatem. Równie mocna, do tego dwukrotnie zremisowała z Urugwaj. Wyprawa do Kolumbii może być dla federacji problematyczna, jednak uważam, że takie spotkanie przyda się zarówno jako sprawdzian umiejętności, jak i scementowaniu drużyny. Zobaczymy też co powie o wyselekcjonowanej grupie zatrudniony psycholog.

 

Drugim sparingpartnerem powinien być zespół równie silny jak Iran. Korea Północna jako sparingpartner to fajny przeciwnik, dużo ciężej mielibyśmy gdybyś spotkali się z nimi w grupie.

Zespół, który powinien imitować Rosja to ktoś z trójki Ukraina, Polska lub Grecja. Dlaczego? Bo wszystkie trzy drużyny potrafią bronić, oraz całkiem nieźle grają z kontry, a tak zapewne będziemy grali z Rosją.

 

Meczem, z którym pożegnamy się z kibicami we Francji powinien być mecz z Belgią – solidny rywal, pokazujący czy jesteśmy optymalnie przygotowani do turnieju. Do tego wygrana z obecnym Mistrzem Europy powinna dać nam nieziemskiego kopa. Ostatnim meczem towarzyskim przed Mistrzostwami to wyprawa do Nowej Zelandii. Stamtąd polecimy do Australii, a to będzie idealny sprawdzian dla dublerów. Taki plan meczów, byłby idealny, zobaczymy co uda się zdziałać panom ze związku. Sam także muszę jeszcze prolongować umowę, liczę jednak, że po awansie na Mistrzostwa będzie to tylko formalnością.

 

 

- Gregory, świetna robota.

- Dziękuje, ale wiem, że nie jest to do końca szczere.

- Nie przesadzaj. Wiesz, że jesteśmy bardzo zadowoleni ze stylu w jaki awansowałeś do Mistrzostw Świata.

- Mimo wszystko, nie widać tego w liczbach.

- Jesteś najlepiej zarabiającym trenerem z Francji. Czego chcesz więcej?

- Kontraktu dłuższego niż tylko do końca Mistrzostw Świata. Pokazania zaufania ze strony związku.

- Wiesz, że od jakiegoś czasu, tak są podpisywane kontrakty. Na kolejny cel.

- Dziwnym trafem odkąd zostałem selekcjonerem.

- Nie dramatyzuj. Ktoś musiał być pierwszy. Poza tym sam się na to zgodziłeś, zanim podpisałeś pierwszy tego typu kontrakt. Uznałeś to jako uczciwe postawienie sprawy.

- Tak, to prawda. Nie mogę jednak milczeć, gdy ktoś próbuje rzucać mi kłody pod nogi.

- O czym mówisz? Kto Ci rzuca jakieś kłody? Wszystko co chciałeś, udawało nam się załatwić. Mnóstwo powołanych zawodników, proszę bardzo.

- Ooo, ale to były Wasze wymagania.

- Racja, zły przykład. A psycholog.

- Tak, to jest moja wizja. Tylko dlaczego ta wizja wyciekła do prasy?

- A miała nie wyciec?

- Tak, Umawialiśmy się, że o wszystkim piłkarze dowiadują się ode mnie. Dlatego unormowano pracę dziennikarzy przed i na zgrupowaniach. A tu dziennikarz pyta się o sprawę, która jest świeżutka. Jak mam to rozumieć.

- Zwykłe niedopatrzenie.

- Delikatnie powiedziane.

- Dopilnuje by takie sytuacje nie miały więcej miejsca. Więc sprawę dywersji uznajemy za zamkniętą.

- Nie do końca. A co ze sparingami? Chciałem mieć konkretnych sparingpartnerów, tymczasem dostaje zupełnie innych przeciwników.

- Nie wszystkich udało się zakontraktować. Pamiętaj, że aby móc zagrać, obie strony muszą chcieć. A Belgowie obawiali się konfrontacji. W ich miejsce są równie silni Holendrzy.

- Rozumiem, ale Nowa Zelandia chciała z nami zagrać.

- Tak, tylko sparing z reprezentacją Kiwi nie była po drodze z naszymi sponsorami.

- Boże święty, kasa ważniejsza od najważniejszej imprezy świata.

- Tak, tylko że ta kasa pozwala utrzymać się w czołówce. Opłacić pensję trenerów, szkółki piłkarskie, akademie, premie za zwycięstwa i tak dalej. Poza tym wiem, że ostatni sparing miał pomóc w adaptacji. Po spotkaniu na Ukrainie, polecicie do Brisbane, gdzie jest nasza baza treningowa. A stamtąd zamiast na Nową Zelandię polecicie do Chin, by zagrać ostatni sparing. Masz już zaplanowany rozkład dnia na Mistrzostwa?

- W głowie, ale na razie ramowy i może się jeszcze wiele zmienić.

- A wiesz kogo powołasz.

- Wiem, najlepszych!

- Gregory, wiesz, czego oczekujemy. Wiesz, że mamy dosyć przegrywania w najważniejszych momentach. Wszyscy Francuzi oczekują, że w końcu wyniesiesz nas na piedestał. Od 2000 roku niczego nie wygraliśmy. Każdy inny wynik niż zwycięstwo w finale będzie oznaczało porażkę. Spraw, bym nie musiał żałować postawienia na Twoją kandydaturę.

- Wiesz, że zrobię wszystko co w mojej mocy.

 

 

Nie udało się zakontraktować wszystkich sparingowych przeciwników, ale i tak są to solidni przeciwnicy. Koreańczycy wybrali ofertę Anglików, zarząd zakontraktował Arabię Saudyjską. Nie zgodzili się również Belgowie, w tym czasie zagramy z Holendrami. Próbą generalną przed spotkaniem z Rosją będzie sparing z Ukrainą, również finalistą Mistrzostw Świata.

 

 

Prawdę powiedziawszy mam już wyselekcjonowaną grupę 22 – 28 piłkarzy, z których będę chciał wybrać szczęśliwą 23. Po za jedną pozycję (prawy obrońca), nie przewiduje szukania zastępców. Co prawda testowałem tam trójkę zawodników, jednak w obliczu częstych kontuzji Sidibe, kłopotów z grą w klubie Gaspara, chce mieć jeszcze jakieś alternatywę. Obserwuje dwójkę zawodników – Sofiane Alakouch, którego miałem już okazję gościć na zgrupowaniu, oraz zawodnika angielskiego Newcastle – Frederic Guilbert.

 

Przed wysłaniem powołań, wiedziałem już że Sidibe złapał kontuzje. Ponadto niedysponowani do gry byli Anthony Martial, bramkarz Alphonse Areola, Issa Diop, Alexandre Lacazette. Nie do końca wiadomo czy wyleczy się Mbappe, oraz Maolida. Wypadł także Theo Hernandez i będzie to doskonała okazja do sprawdzenia Lavina Kurzawę.

 

Powołania dostali bramkarz Herthy Berlin – Paul Nardi, Thomas Lemar, oraz Antony Modeste, który dostanie szansę na przekonanie do siebie, po niezbyt udanych rozgrywkach finałowych Ligi Narodów. Ponadto kolejną szansę otrzymuje Dayot Upamecano, a po przerwie wraca także Moussa Dembele.

 

Na mecz z Kolumbią zdecydowałem się zagrać nieco defensywną taktyką – z dwójką defensywnych pomocników, którzy mieli być przeciwwagą dla trójki środkowych pomocników Kolumbii, oraz 4 stricte ofensywnych zawodników – Fekir i Modeste w ataku, oraz Mbappe i Lemar na skrzydłach. Z lewej strony biegać miał Kurzawa, z drugiej strony Guibert, który na zgrupowaniu pokazał jeszcze jedną fantastyczną cechę – dysponuje dalekim i dokładnych wrzutem.

 

Taktyka, jaką zastosowałem miała swoje plusy, bo wyeliminowałem najgroźniejszą broń rywali – środek pomocy. Niestety, sami nic nie kreowaliśmy. Trzeba było przesunąć nieco do przodu Bakayoko, by mógł częściej się podłączać do akcji ofensywnych. I to dało efekt. Rozluźniliśmy szyki obronne, przez co zaczęliśmy tworzyć sytuacje ofensywne. Dawaliśmy okazję do strzelania z dystansu, co wykorzystał Perez. Nasz środek funkcjonował poprawnie, jednak problemy były z przodu, oraz na skrzydłach. Zawodnicy, którzy mieli schodzić do środka i strzelać z dystansu, zupełnie nie potrafili wykorzystać swoich atutów. Modeste, który wychodził do piłek, nie zdążał wrócić w pole karne, by wykorzystać wrzutki, lub odbite piłki. Trzeba mu jednak oddać, że to on wyłożył kapitalną piłkę Griezmannowi, który wyrównał wynik. Mieliśmy sytuacje, by to spotkanie wygrać, ale ponownie zawiodła skuteczność Moussy Dembele. Do poprawy jest także nonszalancja środkowych obrońców. Błąd przy wyprowadzaniu piłki przez Upamecano, skończył się sytuacją sam na sam, z której Lafont wyszedł obronną ręką.

 

 

Inaczej wyglądała sytuacja w spotkaniu z Arabią. Z nimi chciałem zagrać ofensywnie i pewnie wygrać, dlatego też parę w środku pola stanowili Pogba z Kante. Szansę na rehabilitację po słabym spotkaniu dostał Lemar, z drugiej zaś strony biegać będzie Kingsley Coman. W obronie Guilbert oraz Upamecano, którzy zagrali z Arabią, zaś dwójkę świeżych graczy stanowili Digne i Laporte. Nad wszystkim miał czuwać debiutujący w bramce Paul Nardi, który ze względu na ustalenia z klubem miał zagrać tylko 45 minut. Za zdobywanie bramek mieli odpowiadać Dembele i Crivelli. I ten drugi jako pierwszy wpisał się na listę strzelców, obsłużony kapitalnym podaniem Pogby. Druga bramka to efekt wypracowanego rozegrania schematu rzutu rożnego – tym razem Crivelli przedłużył piłkę, a Laporte dostawił nogę podwyższając wynik. Trzecia bramka to dobitka Upamecano w zamieszaniu podbramkowym. I jedynym mankamentem zostaje stracona bramka od razu po wejściu na boisko z szatni po przerwie. Takich błędów trzeba się wystrzegać, zwłaszcza w spotkaniach z silniejszymi rywalami.

 

 

Ostatnie powołania zostaną rozesłane 11 maja i trafiły do 30 graczy. To z nich będę wybierał szczęśliwą 23, która poleci do Australii walczyć o Puchar Świata.

 

Wśród bramkarzy zameldowali się Hugo Lloris – gracz wicemistrza Anglii – Tottenhamu, Alban Lafont z Olympique Marsylia, drużyny, która straciła zaledwie 30 bramek. Słaby atak (tylko 34! strzelone) spowodowały, że wraz z zespołem zajął 5 miejsc, uprawniające do gry w Lidze Europy. Yoan Cardianlle przepuścił niewiele więcej (34) i to on zapewne będzie numer trzy. Stawkę uzupełnia Paul Nardi z Herthy Berlin. Co prawda Hertha zaliczyła fatalny sezon (zajęła miejsce 16 i o utrzymanie w Bundeslidze powalczy w Barażach), ale sam Nardi spisywał się poprawnie.

 

 

Jeśli chodzi o wybór bramkarzy mam zagwozdkę w dwóch sprawach. Nie wiem, kto będzie pełnił funkcję pierwszego bramkarza. Lloris jest doświadczonym bramkarzem i świetnie kieruje poczynaniami kolegów z obrony. Problemem jest jego zdrowie, gdyż potrafi złapać kontuzję w najmniej spodziewanym momencie. Jest to zapewne efekt jego poświęceń, gdy w klubie i reprezentacji grał często, z nie do końca zaleczonymi urazami. Lafont z kolei ma świetne warunki fizyczne, które świetnie wykorzystuje do walki w powietrzu i grze na przedpolu. Ma świetny refleks, Jego największy minus to psychika – według słów psychologa sportowego, ma on problem z grą w ważnych spotkaniach. Czyli może zagrać fenomenalne mecze grupowe i 1/8, a nawalić w ćwierćfinale. Ciężki orzech do zgryzienia.

Jakby tego było mało walka o pozycję numer trzy również jest zażarta. Yoan Cardianlle świetnie prezentuje się na treningach, jednak w szatni, nie potrafi się odnaleźć i jest jedynym zawodnikiem, który nie ma swojego dobrego kompana podczas zgrupowań. Trzyma się ze wszystkim, jednak nie można powiedzieć, by z kimś szczególnie blisko. Nardi to jego przeciwieństwo – szybko złapał kontakt z Lacazette, czy Tousartem, a na treningach nie prezentuje się wcale słabiej niż jego konkurenci do składu. Psycholog jednak ostrzegał przed jego stanowczą osobowością - zawsze dąży do celu, co jest zaletą w klubie, ale czy pogodzi się z rolą numeru trzy?

 

Na prawej obronie testowałem czterech graczy. Odpadł Jordy Gapsar, który nie potrafił wywalczyć sobie stałego miejsca w wyjściowym składzie Benfiki Lizbona. Jego mankamentem był też fakt, że potrafił grać tylko i wyłącznie na prawej stronie obrony. Podobny problem był z Sebastianem Corchią, który najlepiej czuje się z prawej strony defensywy, a przesuwanie go do gry wyżej nie kończyło się (przynajmniej w klubie) niczym dobrym. Może to jednak kwestia umiejętnego wykorzystania go, tym bardziej, że z prawej strony mam również problem. Nie można również zapomnieć o tym, że nieźle wykonuje stałe fragmenty gry.

Kolejnym możliwym wyborem może okazać się Frederick Guilbert. Którego Newcastle zanotowało fantastyczny sezon, kończąc go na 6 miejscu. Obrona kierowana przez niego, straciła tylko 44 bramki, a on sam miał w tym niebagatelny udział. Problemem jest fakt, że w klubie gra na środku obrony, ja zaś chce go wykorzystać na boku. Do tego fantastyczne, długi wrzuty. Ostatnim kandydatem do gry jest Djibril Sidibe. Lider nie tylko na boisku, ale i w szatni. Wszechstronny (może grać na obu bokach obrony) i gdyby tylko w jego plan treningowy nie wkradały się tak częste kontuzje. Jest to jedyna rzecz, jakiej się obawiam przy okazji turnieju.

 

Na lewej obronie od zawsze miałem dwóch faworytów i jednego zawodnika, gotowego w każdej chwili zastąpić któregoś z nich. Hernandez i Digne, pojadą do Australii, chyba, że któremuś z nich przydarzy się kontuzja. Wówczas w jego miejsce wskoczy Lavin Kurzawa. Oczywiście ostatnie zgrupowanie wprowadziło pewną niepewność wśród lewych obrońców, ale sam Kurzawa powiedział mi, że cholernie, żałuje, że gra w okresie, gdy Francja ma akurat dwójkę lewych obrońców lepszych od niego.

 

Z pięciu środkowych obrońców jeden zostanie odrzucony. Na pewno nie będzie to Raphael Varane trzeci do opaski kapitańskiej, gdy Griezmann i Lloris nie mogą zagrać. Raczej pewny wyjazdu może być też Aymeric Laporte, który dzieli i rządzi w Liverpoolu. Mimo, że może przegrać rywalizację o wyjściowy skład z Varanem.

Największa rywalizacja będzie toczyła się między Diopem, Diallo i Upamecano. Dwóch pierwszy to świetne walczaki zwłaszcza w powietrzu, są jednak dosyć mało zwrotni. Upamecano świetnie się porusza, jest najszybszym spośród wszystkich obrońców. Ma za to problemy z walką w powietrzu i z ustawieniem się, lecz przy kimś większym, może uda się wykorzystać jego sprawność.

 

Wśród środkowych pomocników pewne miejsce ma w samolocie tylko N`Golo Kante. Tousart dobrze odbiera piłkę, gorzej czuje się w rozegraniu, odwrotnie niż Tiemouee Bakayoko. Pogodzić ich może Corentin Tolisso, który jest bardziej zrównoważony pod oboma względami, do tego może grać na wielu pozycjach, także na obronie.

Za konstruowanie akcji odpowiadać będą Nabil Fekir i Paul Pogba. Obaj również pojadą na Mundial, nie wiem jednak, którego z nich wystawię w pierwszej jedenastce. A może uda się znaleźć takie ustawienie, gdy będą grać obok siebie.

 

Na lewym skrzydle będzie biegał Antoine Griezmann, zaś jego zmiennikiem będzie któryś z dwójki Myziane Maolida, lub Anthony Martial. Być może Martiala wykorzystam w ataku, więc trójka lewych skrzydłowych może pojawić się w 23 osobowej kadrze.

 

Z prawej strony, przy kontuzji Osumane Dembele pewniakami do wyjazdu są Kinglsey Coman i Kylian Mbape.

O dwa miejsca w ataku starają się Antony Modeste, który na zgrupowanie przyjechał z lekka kontuzją, Enzo Crivelli, oraz Moussa Dembele, który w tym sezonie zdobył 18 bramek.

 

Na ostatnie zgrupowanie nie załapał się Thomas Lemar, który nie przekonał mnie do siebie swoimi ostatnimi występami, zaś Ousmanna Dembele wyeliminowała kontuzja.

 

 

Ze zgrupowania przed Mistrzostwami Świata wypadł z powodu kontuzji Lucas Toussart, Szkoda, bo chciałem z niego korzystać, może nie jako gracza podstawowego składu, ale widziałem go jako czyściciela środka pola z opcją na skuteczne rozegranie piłki. Wypadł przez kontuzje również Anthony Modeste, chociaż w jego przypadku, wyjazd był bardzo niepewny. Crivelli prezentował się lepiej na treningach i to na jego korzyść przechylała się szala wyboru.

 

Rywalizację przegrał bramkarz Paul Nardi – troszkę przez swoją sytuację w klubie – Hertha ostatecznie spadła z 1. Bundesligi, a jego postawa w meczach barażowych, pokazała mi, że mógłby mieć problem z wytrzymaniem presji oczekiwań.

 

Odpadł Sebastian Corchia, który miał najgorsze wyniki wytrzymałościowe ze wszystkich obrońców, oraz Lavin Kurzawa, ale dla niego nie była to niespodzianką.

Do samolotu lecącego do Australii nie wsiądzie również Dayot Upamecano. Miałem problem jak go odpowiednio ustawić. Każdy z pozostałych środkowych obrońców, ma swoje wady, które da się ukryć zaletami partnera. W przypadku Dayota, jego szybkość była jedyny argumentem, którym wyraźnie wyróżniał się na tle pozostałych i nie była aż tak widoczna na tle innych.

 

Ostatnim, który nie przeszedł sita eliminacji został Moussa Dembele. Świetny chłopak, ale czasami irytował swoją nieskutecznością. I właśnie z obawy, że taka niefrasobliwość może kosztować awans do dalszej rundy, postawiłem na innych.

 

Z wyselekcjonowanym 23 osobowym składem przystąpiłem do trzech ostatnich meczów kontrolnych. Nie za bardzo przejmowałem się opinia publiczną, która zgodnie twierdziła, że takie obciążenie przed Mundialem nie dość, że zagraża zdrowiu zawodników, to nie pozwala im nabrać odpowiedniego poziomu wypoczęcia. Ta, jakby przy poprzednich imprezach bardzo im pomogło. A ja dzięki temu mogłem ocenić, kto wytrzyma trudy grania co trzy dni, a komu raczej dać odetchnąć, by zagrał na 100% wypoczętym.

 

Przed ostatnim meczem pożegnalnym we Francji, wolne dostała trójka zawodników, którzy w sobotę grała jeszcze Finał Ligi Mistrzów. Paul Pogba i jego manchester United pokonał 3:1 paryski PSG, którego barwy reprezentują Kylian Mbappe i Anthony Martial. Chociaż wrócili na zgrupowanie i zasiedli na ławce, wiedziałem, że w tym meczu nie zagrają nawet minuty.

 

Wyszedłem w standardowym dla mnie ustawieniu 4-2-4, gdzie za odbiór mieli odpowiadać Tolisso i Kante, Ataki mieli napędzać Griezmann i Coman, zaś za odpowiednie wykańczanie akcji, mieli odpowiadać Crivelli i Maolida. Defensywa spisywała się bardzo dobrze, nie dając pograć drugiej linii reprezentacji Oranje, niestety nie funkcjonował atak. Zmiany w przerwie, wprowadzające Lacazette, Bakayoko i Fekira dały efekt w postaci strzelonych bramek i żywszej gry z przodu. Aby nie było tak różowo, Holendrzy również zaczęli częściej dochodzić do sytuacji strzeleckich, lecz Lafont, dał mocny argument, ze to on powinien być numerem jeden.

 

 

Spotkanie z Ukrainą miało być imitacją walki z Rosjanami, jednak Ukraina to zespół, który na ostatni EURO dotarł aż do finału. Mając takich zawodników jak Kowalenko, Jarmolenki, czy Kalitwincew, mało który trener decydowałby się na grę z kontry. Do pierwszego składu wystawiłem Llorisa, a w pierwszym składzie zagrali Ci, którzy w poprzedni meczu zaczęli mecz na ławce. Jedynym wyjątkiem był Maolida, który podobnie jak w poprzednim spotkaniu, tak i w tym zaczął w podstawowej jedenastce.

 

Mecz był wyrównany, a bramkę rozdzielającą oba zespoły był trafienie krytykowanego w poprzednim spotkaniu Enzo Crivelliego.

 

 

 

Ostatni mecz przed Mistrzostwami to spotkanie z Chinami. Widać było, że jesteśmy na etapie aklimatyzacji. Bezbramkowy remis nie jest wynikiem, który może zasiać niepokój w sercach przeciwników, jednak sama gra już tak. 36 strzałów, 10 celnych, 3 niewykorzystane sytuacje 100% pokazują, że jeżeli popracujemy nad skutecznością, możemy być groźni dla każdego.

 

 

Lista powołanych na Mistrzostwa Świata 2022 roku w Australii. (po kliknięciu w personalia gracza, zostaniemy przeniesieni do profilu gracza sprzed Mistrzostw Świata)

 

Nr Nazwisko Pozycja Klub Wzrost Waga Wiek Rep Bramki
1 Hugo Lloris BR Tottenham 188 cm 83 kg 35 136 -
2 Theo Hernandez O/WO/P/OP (L) Real Madrid 183 cm 72 kg 24 17 -
3 Djibril Sidibe O (PL), WO (P) AS Monaco 182 cm 70 kg 29 50 5
4 Aymeric Laporte O (Ś) Liverpool 189 cm 85 kg 28 25 3
5 Raphael Varane O (Ś), DP Real Madrid 191 cm 83 kg 29 75 4
6 Abdou Diallo O (LŚ), DP Dortmund 188 cm 75 kg 26 5 -
7 Antoine Griezmann P (LŚ), OP (PLŚ), N (Ś) Atletico de Madrid 175 cm 70 kg 31 95 36
8 Paul Pogba DP, P/OP (Ś) Manchester United 191 cm 84 kg 29 94 16
9 Kylian Mbappe OP (PLŚ), N (Ś) Paris Saint-Germain 178 cm 70 kg 23 43 13
10 Alexandre Lacazette OP (PLŚ), N (Ś) Arsenal 175 cm 72 kg 31 42 15
11 Anthony Martial OP (L), N (Ś) Paris Saint-Germain 181 cm 75 kg 26 52 16
12 Yoan Cardinale BR OGC Nice 181 cm 84 kg 28 4 -
13 Issa Diop O (Ś) Leicester 194 cm 94 kg 25 11 1
14 Alban Lafont BR Olympique de Marseille 194 cm 85 kg 23 13 -
15 Frederic Guilbert O (PŚ), DP Newcastle 177 cm 68 kg 27 4 -
16 Enzo Crivelli OP (PL), N (Ś) Stade Rennais 184 cm 79 kg 27 12 6
17 Kingsley Coman P (PL), OP (PLŚ) Bayern 178 cm 71 kg 25 58 11
18 Corentin Tolisso DP, P/OP (Ś) Manchester City 181 cm 78 kg 27 42 1
19 N'Golo Kante DP, P (Ś) Real Madrid 169 cm 68 kg 31 58 2
20 Myziane Maolida OP (PLŚ), N (Ś) Arsenal 181 cm 71 kg 23 8 3
21 Lucas Digne O/WO (L) Juventus 178 cm 74 kg 28 63 -
22 Nabil Fekir P (Ś), OP (PŚ), N (Ś) Dortmund 173 cm 72 kg 28 37 11
23 Tiemoue Bakayoko O (Ś), DP, P (Ś) Bayern 184 cm 72 kg 27 15 -

 

Wszyscy gracze, których powołałem do reprezentacji Francji od września 2021 do maja 2022 roku.

 

 

Zobaczymy jak poradzimy sobie na samych Mistrzostwach.

 


Autor: Shrek

KOMENTARZE

DanielW


Komentarzy: 170

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-09-21

Poziom ostrzeżeń: 0

27-11-2018, 13:02 , ocenił powyższy materiał: mocne - Jesteś zdrowo pier...lnięty, ale w pozytywnym sensie

Pół godziny w pracy pykło:) Super napisane powodzenia w MŚ. Zwłaszcza dialogi z prezesem są ciekawe!

Marass


Komentarzy: 419

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sympatyk

Dołączył: 2016-09-24

Poziom ostrzeżeń: 0

27-11-2018, 22:05 , ocenił powyższy materiał: mocne - Gdyby tego nie było, strona stałaby się uboższa

Przebrnąłem i naprawdę ciekawy blog!

Adamenitum33


Komentarzy: 252

Grupa: Moderator encyklopedysta - okres próbny

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-11-23

Poziom ostrzeżeń: 0

27-11-2018, 23:11 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Bardzo mi się podoba, wyniki bardzo dobre, blog fajnie poukładany, dialogi ciekawie się czyta ;) Super, czekam na więcej!

Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, Pierwszy Kreator Gwiazd w grudniu 2018,


Komentarzy: 7701

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

28-11-2018, 00:02 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Nie powinienem tego blogu rekomendować w polecanych, bo nie było Cię w gronie głosujących na menedżera miesiąca. Ale przecież nie mogłeś, gdyż przydarzył się banik :-) Tego typu pracochłonne i bardzo dobre blogi zasługują na promocję i słowa uznania!

jmk
3 miejsce w Polsce FM 2017, Typer Sezonu 2017/18 - 3. miejsce


Komentarzy: 876

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-03-09

Poziom ostrzeżeń: 1

28-11-2018, 19:49 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to

Fajnie opisane, ciekawe prowadzenie kadry. Mam pytanie - jak ustawiasz Fekira, w środku pola? Tak wywnioskowałem z opisu. Co z Umtitim, bo nigdzie go nie widzę?

Jest kilka błędów i literówek, ale to nic :)

Shrek


Komentarzy: 900

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 1

28-11-2018, 21:38

jmk, dnia 28-11-2018, 19:49, napisał:
Fajnie opisane, ciekawe prowadzenie kadry. Mam pytanie - jak ustawiasz Fekira, w środku pola? Tak wywnioskowałem z opisu. Co z Umtitim, bo nigdzie go nie widzę?



Tak, Fekira ustawiam w środku pola - albo na pozycji środkowego pomocnika z funkcją wysunięty rozgrywający, albo na ofensywnym pomocniku jako wysunięty,lub klasyczna 10. Ale siłą Fekira jest jego uniwersalność. Może zagrać jako napastnik (chociaż raczej do przetrzymywania piłki) nie najgorzej radzi też sobie na skrzydłach. Dzięki temu wolę stawiać na niego niż na Pogbę, który ma ciut lepsze atrybuty jak na wysuniętego rozgrywającego.

Co do Umtiego zrezygnowałem z niego - szczerze nie mając na niego pomysłu. Zagrałem nim tylko w jednym meczu, miał wyprowadzać piłkę i z tego się nie wywiązał. Lepiej od niego radzili sobie Varane i Laporte, głową gra gorzej niż Diop, po lewej stronie lepiej poradziłby sobie Diallo (lepsze dośrodkowania), więc mam zawodnika wyboru numer 5 -7.

Shrek


Komentarzy: 900

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 1

29-11-2018, 14:57

A może ktoś ma ochotę pobawić się w jasnowidza i spróbować wytypować:

1. Mistrza Świata
2. Największa niespodzianka
3. Największe rozczarowanie


Za poprawne typy nagród nie będzie.

jmk
3 miejsce w Polsce FM 2017, Typer Sezonu 2017/18 - 3. miejsce


Komentarzy: 876

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-03-09

Poziom ostrzeżeń: 1

29-11-2018, 16:12

Jasne, tylko pokaż wszystkie grupy :)

Shrek


Komentarzy: 900

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Trudny Człowiek

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: 1

29-11-2018, 17:18

Jasne, proszę

jmk
3 miejsce w Polsce FM 2017, Typer Sezonu 2017/18 - 3. miejsce


Komentarzy: 876

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-03-09

Poziom ostrzeżeń: 1

29-11-2018, 18:43

1. Brazylia
2. Dania
3. Anglia
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-19 by Łukasz Czyżycki and Agnieszka Czyżycka